FRANCJA. Jak trwoga, to do węgla. Ponownie uruchamiają elektrownię węglową, bo brakuje prądunczas.info

Wraz z nadejściem chłodniejszych temperatur rośnie zapotrzebowanie na produkcję energii elektrycznej. W tym momencie wszystkie bajeczki o transformacji energetycznej, zielonej energii odchodzą w niepamięć. Francja uruchamia właśnie elektrownię węglową w Saint-Avold, którą zamknęła na początku 2022 roku.

Decyzja o ponownym uruchomieniu elektrowni wynika z konieczności zwiększenia produkcji energii elektrycznej w obliczu nadejścia niskich temperatur.

Zgodnie z klimatyczną religią francuski rząd dąży do odchodzenia od węgla na rzecz odnawialnych źródeł energii. W rzeczywistości okazuje się jednak, że tzw. zielona transformacja energetyczna nie nadąża za rosnącym popytem na energię elektryczną. Elektrownie węglowe, takie jak ta w Saint-Avold, stają się zatem niezbędne, aby zapewnić wystarczające dostawy prądu, szczególnie w okresach wzmożonego zapotrzebowania, jak ma to miejsce w okresie jesienno-zimowym.

We Francji ostały się dwie elektrownie węglowe. Ta w Cordemais ma działać do 2027 roku. Ta w Saint-Avold została zamknięta na początku 2022 roku. Po raz pierwszy wznowiła na krótko działalność w 2023 roku, a teraz robi to ponownie wobec zwiększonego zapotrzebowania na prąd. Wciąż zatrudnionych pozostanie tam około 100 pracowników i 150 podwykonawców – ich umowy obowiązują do kwietnia 2025 roku.

Bezsprzeczny fakt jest następujący: polityka klimatyczna nakierowana na zieloną transformację energetyczną wciąż nie nadąża za rosnącym zapotrzebowaniem na prąd. Można powiedzieć, że jak trwoga, to do węgla.

http://nczas.info/2024/11/14/jak-trwoga-to-do-wegla-ponownie-uruchamiaja-elektrownie-weglowa-bo-brakuje-pradu/

#francja #ekologizm #zielonylad

11

Ocieplenie ma to do siebie, że ociepla. Ale jak wyziębi, to też ociepli. Zwykła nauka kretynie

Zdjęcie

#nauka #ekologizm

18

Dobry wieczór,

Jakiś czas temu pisałem w sprawie dziwnych praktyk banków. Np Bank jest gotowy dać Ci kredyt taniej pod warunkiem, że spełniasz wyśrubowane normy energetyczne.

Jeśli ktoś zadałby pytanie:

"Jaki interes Bank ma w tym, by chcieć niższych opłat od klientów którzy na ogrzewanie wydadzą nie 400 zł a 300" to byłoby to świetne pytanie. Zobacz - w zasadzie stratyfikacja klientów w kredytach hipotecznych odbywa się na różnych poziomach, główny to wkład własny (bezpieczeństwo). Niektórzy stosują zarobki (bezpieczeństwo+dojność klienta), jeszcze inni promują własnych klientów (znajomość finansów+potencjalny marketing).

Każdy z ww ma jakiś sens opisany w nawiasie.

Natomiast uzależnienie marży od tego ile wyda na ogrzewanie ma dokładnie taki sam sens jak uzależnianie jej od wielkości silnika w aucie i twojego spalania.

I tutaj w temacie, pamiętacie wystąpienia wszystkich "zielonych" polityków ?

Zdjęcie

"Preferujemy zachęty" odmieniane w różnych przypadkach, przez hennig kłoski, zielińskie itp. No właśnie i jest odpowiedź, już teraz to się dzieje - zupełnie niezależne banki, same z siebie (bo to niezależne firmy!😉) dają "zachęty" na tzw kredyty eko.

Zastanawiające?

Jeśli wierzysz w wolny rynek i grę podmiotów na tym rynku, gdzie państwo jest sędzią, to musisz trochę to przemyśleć sytuację, bo te państwo, jak tylko zgasną światła na stadionie pije wódkę z kilkoma największymi graczami ustalając wynik spotkania. Następnie Ty znowu oglądasz mecz i żyjesz w przekonaniu, że to wszystko tak się samo układa.

No dobra, ale dlaczego o tym piszę? Bo zaczynają się pojawiać nie tylko "zachęty". Gdzie marchewka tam i kijek. Otóż ostatnio rozmawiając w sprawie kredytu dla firm(a to nie jest coś na czym się skupiam) usłyszałem, że tutaj istotne jest jaki jest standard energetyczny nieruchomości. Bo "jeśli słaby to nie do końca chcemy to kredytować". No i pojawił się kijek

To na razie dotyczy firm, w pewnym średnim zachodnim banku, ale nie mam w kwestii kredytów firmowych pełnego przekroju rynku, a wątpię, że robi tak tylko jeden.

Zdjęcie

Być może już rozumiesz do czego to zmierza.

Nie trudno np z czasem, kiedy system będzie funkcjonował na pełnej, wprowadzić ograniczenia. Ale nie państwowe. Co to to nie. Państwo tylko "daje zachęty". Tutaj łatwo wprowadzić ograniczenia bankowe. Np pewne nieruchomości będą sobie istniały, ale "niestety, nie kredytujemy nieruchomości z EP(wskaźnik zapotrzebowania energetycznego) powyżej 130kwh/m2/rok. Przykro nam". I rozłożone ręce pani Zielińskiej, albo jej szefa -"nie mamy wpływu na decyzję banków"

W ten sposób szybko ludzie zaczną żyć w zupełnie nowej rzeczywistości, którą ktoś im poukładał, za którą nie odpowiadają politycy, tylko "tak po prostu jest"

"Słuchaj masz starą nieruchomość, jak to wystawiasz nikt na to nie dostanie kredytu"

"Wiesz, ściany bez ocieplenia, nikt tego nie będzie chciał, mało kto kupi za gotówkę, musisz obniżyć cenę, albo to ocieplić".

Więc nowa rzeczywistość dzieje się na naszych oczach. To nie jest tak, że gdzieś tam za 5 lat będzie coś trzeba. To się dzieje już teraz, tylko po cichu. Tak, że wkrótce dla każdego będzie oczywistością, że nieruchomość że słabym certyfikatem będzie nic nie warta. I społeczeństwo przyjmie to, bez słowa sprzeciwu, bo kto by protestował przeciwko "rzeczywistości"

#ekologizm #banki

20

Czy Warszawa to słyszy? Londyńska strefa czystego transportu wcale nie poprawiła jakości powietrzanczas.info

Rozszerzenie strefy ULEZ (Ultra Low Emission Zone, w Polsce to tzw. Strefa Czystego Transportu) na zewnętrzne dzielnice Londynu przez burmistrza Sadiqa Khana nie przyniosło oczekiwanego spadku poziomu zanieczyszczeń – wynika z najnowszego raportu.

Rada gminy Bromley, największej dzielnicy Londynu, nie odnotowała „ogólnego obniżenia poziomu zanieczyszczeń” w miesiącach po tym, jak burmistrz rozszerzył strefę (każdy pojazd spalinowy niespełniający norm emisji musi zapłacić 12,5 funta za wjazd) na całą dzielnicę w sierpniu ubiegłego roku.

Zdjęcie

Raport komisji środowiska rady gminy Bromley z czerwca br. wykazał, że w tej częściowo wiejskiej dzielnicy poziom zanieczyszczeń emitowanych przez pojazdy wzrósł po wprowadzeniu opłaty 29 sierpnia 2023 roku.

Badania wykazały, że w listopadzie ubiegłego roku, trzy miesiące po rozszerzeniu ULEZ, poziomy dwutlenku azotu były wyższe we wszystkich 32 punktach monitorowania jakości powietrza.

Porównując dane z 2022 rokiem, raport konkluduje: „Na chwilę obecną nie można zaobserwować ogólnego obniżenia poziomu zanieczyszczeń, które można by bezpośrednio przypisać wdrożeniu ULEZ w zewnętrznym Londynie”.

Jednocześnie podkreśla się, że poziomy zanieczyszczeń w 2022 roku, z którymi porównywano najnowsze dane, mogły być sztucznie obniżone przez covidowe restrykcje.

Pomysłodawcy rozszerzenia ULEZ z twardymi danymi się oczywiście nie zgadzają. Londyński ratusz twierdzi, że ma badania dowodzące skuteczności rozszerzenia strefy. Według raportu burmistrza, emisje spalin z samochodów w zewnętrznym Londynie są o 22% niższe niż byłyby bez rozszerzenia strefy.

Sadiq Khan spotkał się z szeroką krytyką za rozszerzenie ULEZ na wszystkie dzielnice stolicy. Przeciwnicy ostrzegali, że opłaty będą nie do udźwignięcia dla najbiedniejszych londyńczyków, którzy jeszcze mają własne samochody.

Simon Fawthrop, radny Bromley, który sprzeciwiał się rozszerzeniu strefy czystego transportu, oskarżył burmistrza o wykorzystanie ULEZ do „grabieży podatkowej” w celu zwiększenia dochodów.

Burmistrz twierdzi, że raport po sześciu miesiącach funkcjonowania ULEZ w całym Londynie pokazuje, że program działa „nawet lepiej niż oczekiwano”, a 96% pojazdów jest już zgodnych z normami ULEZ. Po prostu gros osób, które samochody miało, już ich nie ma w ogóle, bo na nowsze i bardziej „ekologiczne” nie było ich stać.

http://nczas.info/2024/09/24/czy-warszawa-to-slyszy-londynska-strefa-czystego-transportu-wcale-nie-poprawila-jakosci-powietrza/

#motoryzacja #ekologizm

17

Zielińska: Tamy „zubożają społeczeństwo” [VIDEO]x.com

W marcu ubiegłego roku podczas debaty zorganizowanej przez Polskę 2050 występowała obecna wiceminister klimatu Urszula Zielińska. Polityk Zielonych wypowiadała się wówczas przeciwko tamom.

W ostatnim czasie internauci przypomnieli obecnej wiceminister klimatu, że jeszcze w 2020 roku w swoich mediach społecznościowych opublikowała wpis, w którym krytykowała budowę zbiornika retencyjnego Wielowieś Klasztorna.

Zdjęcie

Teraz w sieci wypłynęło nagranie, również z 2020 roku, a dokładnie z marce, na którym Zielińska krytykuje budowę tam. Powiedziała to w trakcie debaty zorganizowanej przez Polskę 2050.

– Dzisiaj na świecie takich tam już nikt absolutnie nie radzi się nikomu budować, bo one zubożają społeczeństwo. Dlatego apeluję do państwa, żebyśmy nie mówili o tych budowlach jako o inwestycjach. To są dezinwestycje. To są sposoby na zubożenie naszego społeczeństwa – mówiła Urszula Zielińska.

Dziś raczej nikt nie ma wątpliwości, jak bardzo polityk Zielonych się myliła.

http://x.com/PatrykJaki/status/1835966955854983265

http://nczas.info/2024/09/17/zielinska-tamy-zubozaja-spoleczenstwo-video/

#klimat #powodz #lewactwo #ekologizm

16

To już koniec świata, ale początek zabawy w Boga

#polska #ekologizm #ekoterroryzm

5

Trump kontra von der Leyen. „Zlikwidujemy zielone szwindle!” [VIDEO]nczas.info

Podczas swojego przemówienia podczas republikańskiej konwencji wyborczej w stanie Milwaukee Donald Trump zapowiedział, że jego wybór na Prezydenta Stanów Zjednoczonych będzie oznaczało całkowity odwrót od obecnej tzw. „polityki klimatycznej” w tym kraju.

Trump zapowiedział, że funduszu przeznaczone do tej pory na prowadzenie polityki klimatycznej zostaną przekierowane na ważne projekty infrastrukturalne.

Zdjęcie

„Przekierujemy fundusze na ważne projekty, takie jak drogi, mosty, tamy. Nie pozwolimy wydać ich na bezsensowne zielone szwindle. Pierwszego dnia prezydentury zniosę regulacje wymuszające kwoty pojazdów elektrycznych i uratuję 🇺🇸 przemysł motoryzacyjny” – zapowiedział Trump.

– Przekierujemy fundusze na ważne projekty, takie jak drogi, mosty, tamy. Nie pozwolimy wydać ich na bezsensowne zielone szwindle. Pierwszego dnia prezydentury zniosę regulacje wymuszające kwoty pojazdów elektrycznych i uratuję amerykański przemysł motoryzacyjny – mówił w swoim przemówieniu kandydat Republikanów.

http://nczas.info/2024/07/20/trump-kontra-von-der-leyen-zlikwidujemy-zielone-szwindle-video/

#trump #ue #ekologizm #zielonylad

18

Ulegli klimatycznym podszeptom, teraz zapłacą podatek. „Rząd postanawia dodać kolejną plagę podatkową” [VIDEO]youtube.com

Rząd Donalda Tuska szykuje zmiany w podatku od nieruchomości. Więcej pieniędzy zapłacą m.in. ci, którzy uwierzyli klimatystom i zainstalowali fotowoltaikę. – Rząd postanawia dodać kolejną plagę podatkową – komentuje Krzysztof Bosak.

http://www.youtube.com/watch?v=XvI7uV5dmZI&t=1s

Trwają prace nad projektem, który należy określić jako skrajnie profiskalny, a jego wejście w życie grozi wielokrotną podwyżką obciążeń wynikających z podatku od nieruchomości. Nowa legislacja miałaby wejść w życie już od 1 stycznia 2025 roku.

– Rząd Donalda Tuska planuje wielką podwyżkę podatków pod pretekstem łatania dziur w prawie podatkowym. Zupełnie z pozoru projekt nieistotny, który znalazł się na stronach Rządowego Centrum Legislacji 17 czerwca, wywołuje już prawdziwą sensację wśród inwestorów, wśród przedsiębiorców – mówił na konferencji prasowej Krzysztof Bosak.

– W polską przedsiębiorczość już uderzają pakiety klimatyczne, wzrosty cen energii, inflacja, covid, kryzys międzynarodowej branży transportowej, wojna na Ukrainie itd. Do tych wszystkich plag rząd postanawia dodać kolejną plagę podatkową. My się na to nie zgadzamy – wylicza wicemarszałek Sejmu.

Projekt ustawy modyfikuje obowiązujące dotąd w prawie podatkowym definicje i procedury postępowania, m.in. zakłada odwrócenie dotychczasowej kolejności kwalifikacji obiektów. Wynika z niego, choć nie jest to ujęte precyzyjnie i wprost, że wbrew dotychczasowej praktyce pierwszeństwo będzie miała kwalifikacja danego obiektu jako „budowli”, a nie jako „budynku”. To oznacza, że obiekty dotychczas opodatkowane według powierzchni użytkowej, staną się obiektami opodatkowanymi od wartości, co wprost przełoży się na znaczny wzrost stawki podatku od nieruchomości. Opodatkowane mają być także budowle zlokalizowane wewnątrz budynków.

Bosak wymieniał, że nowe opodatkowanie może dotyczyć linii telekomunikacyjnych, serwerów komputerowych, systemów zasilania, klimatyzatorów, central wentylacyjnych, agregatów prądotwórczych, elektrofiltrów, transformatorów, zbiorników, silosów, kontenerów, hal namiotowych, linii i ciągów produkcyjnych zarówno w środku jak i na zewnątrz, taśmociągów, przenośników.

Serwis Gram Zielone, zajmujący się energetyką odnawialną, alarmuje, że fotowoltaice grozi nawet dziesięciokrotnie wyższy podatek. Money.pl podaje, że zmiany doprowadzą do wzrostu cen prądu i ciepła. Serwis Prawo.pl informuje, że tzw. ekologiczna energia może być droższa przez podatek. Zajmujący się branżą rolną serwis Top Agrar alarmuje, że zmiany ustawy o podatku od nieruchomości zrujnują rolników i przedsiębiorców.

Na konferencji prasowej sprawę skomentował także Konrad Sajkowski. – Nagle może się okazać, że za pół roku te koszty, które były wcześniej wyliczane przez przedsiębiorców, mogą się zwiększyć wielokrotnie! To jest dywersja gospodarcza, którą uprawia ten rząd – powiedział.

http://nczas.info/2024/07/20/ulegli-klimatycznym-podszeptom-teraz-zaplaca-podatek-rzad-postanawia-dodac-kolejna-plage-podatkowa-video/

#tusk #ekologizm #podatki #zamordyzm #gospodarka

12

„Strefa Czystego Powietrza to WZROST ZANIECZYSZCZEŃ”nczas.info

Nie od dziś wiadomo, że lewacy to nieuki i/lub debile

Strefy 30km/h, nazywane Strefami Czystego Powietrza, paradoksalnie oznaczają wzrost zanieczyszczeń w mieście? Szokujące badania włoskich ekspertów komentują Adam Gwiazda i Tomasz Sommer.

„Strefa Czystego Powietrza to wzrost zanieczyszczeń. Mediolan chce wprowadzić strefę 30 km/h. Jednak badanie MIT wykazało, że doprowadzi to do wzrostu emisji tlenku i dwutlenku węgla (CO i CO2 ), tlenku azotu (NOx) i cząstek stałych (PM) o 2,7 pkt proc.” – pisze w swoich mediach społecznościowych mieszkający we Francji publicysta Adam Gwiazda i dołącza link do artykułu z badaniem.

„Wzrost, który oczywiście wzrósłby w godzinach szczytu, kiedy do miasta wjeżdża jednocześnie dziesiątki tysięcy samochodów” – czytamy w podanym artykule portalu ilgiornale.it.

„MIT (Massachusetts Institute of Technology) wyjaśnia, że wzrost ten wynika głównie z technologii i konstrukcji stosowanych w silnikach spalinowych, które są najbardziej rozpowszechnione w samochodach Mediolanu. Silnik tego typu został zaprojektowany tak, aby zapewniał najlepsze osiągi przy prędkościach 70–80 km/h. Dzięki zastosowaniu tak uwielbianego przez postępowych zielonych burmistrzów ograniczenia prędkości do 30 km/h amerykański uniwersytet obliczył, że nastąpi wzrost emisji dwutlenku węgla o półtora punktu procentowego w przypadku cząstek stałych, czyli drobnych cząstek, które są szczególnie szkodliwe dla zdrowia ludzkiego, istnieje ryzyko wzrostu o 2,7 punktu procentowego” – czytamy dalej.

„Strefa Czystego Powietrza brudzi powietrze. A progi w miastach niszczą kręgosłupy” – skomentował redaktor naczelny Najwyższego Czasu! Tomasz Sommer.

http://nczas.info/2024/07/09/szokujace-wyniki-badan-strefa-czystego-powietrza-to-wzrost-zanieczyszczen/

#lewactwo #ekologizm #srodowisko #klimat

17

Gigantyczne straty. Tak działa „zielona energetyka”nczas.info

Branża energii wiatrowej w Szwecji nie trzyma się na własnych nogach. W ostatnich latach straty wynosiły 13,5 miliarda koron. W prawie 60 proc. utrzymywać ten biznes muszą podatnicy.

„Jesteśmy na początku fali bankructw w branży energetyki wiatrowej” – piszą ekonomiści Christian Sandström i Christian Steinbeck.

Ile dokładnie stracili Szwedzi?

Zdjęcie

W badaniach przytoczonych przez portal Kvartal wzięło udział 210 elektrowni wiatrowych. Statystyki obejmują spółki, które zostały oddane do użytku po 2010 roku. Zgodnie z nimi, w latach 2017-2022 straty kształtowały się w przedziale 19-90 proc. wszystkich obrotów. Szwedzcy podatnicy dopłacali do tego biznesu.

Koszty wynoszą 47,9 miliarda koron szwedzkich. W tych latach branża poniosła całkowitą stratę w wysokości 13,5 miliarda. Średnia marża straty utrzymuje się więc na poziomie 39,2 proc. W żadnym roku energetyka wiatrowa jako całość nie osiągnęła zysku!

„Straty są tak wielkie, że trudno je sobie wyobrazić. Sprawdziliśmy kilka razy, aby upewnić się, że nie popełniliśmy błędu” – czytamy w artykule.

Co poszło nie tak?

Zgodnie z tekstem, straty wynikają po prostu z faktu, że pomimo znacznych dotacji elektrownie wiatrowe nie są w stanie wyprodukować energii elektrycznej po cenach niższych od ceny rynkowej. Narzucony politycznie i ideologicznie rozwój energetyki wiatrowej w Szwecji spowodował, że całość branży jest dziś zupełnie nierentowna.

Dla szwedzkich działaczy głównym priorytetem była szybka rozbudowa energetyki wiatrowej, za co dziś Szwedzi ponoszą konsekwencje.

Korzystanie z energii wiatrowej prowadzi również do powstania pewnego paradoksu. Wraz ze wzrostem jej udziału w miksie energetycznym, cena energii elektrycznej w coraz większym stopniu zależy także od tego, jak mocno wieje. Słaby wiatr oznacza wysoką cenę prądu, ale wtedy przedsiębiorstwa zajmujące się energetyką wiatrową nie mogą dostarczać prądu właśnie dlatego, że wiatru jest za mało. I odwrotnie, gdy rzeczywiście wieje wiatr, firmy zajmujące się energetyką wiatrową mają energię do sprzedania, ale wtedy ceny są niskie, właśnie dlatego, że jest bardzo wietrznie i jest nadpodaż energii elektrycznej na rynku. Trudno dostrzec jakiekolwiek wyjście z tego dylematu.

http://nczas.info/2024/07/07/gigantyczne-straty-tak-dziala-zielona-energetyka/

#szwecja #ekologizm #lewactwo #ekoterror

12

Zielone świry myślały, że zaatakowały odrzutowiec Taylor Swift - pomyliły się. ✈️ 🎨 😱youtube.com

Grupa ekoterrorystów włamała się na lotnisko w ramach kolejnej z swoich akcji "ratowania planety" przed zapłonem.

Pożyteczni idioci żyjący w przekonaniu, że oblewanie pomarańczową farbą ostudzi ziemię. Liczyli na trafienie w prywatny odrzutowiec Taylor Swift ale pomylili samoloty. Jak by było mało, już się nimi zainteresowała policja.

Zdjęcie

Teraz robią zrzutki by inni pożyteczni idioci złożyli się dla nich na prawnika.

-----------------------------------------------------------

http://www.youtube.com/watch?v=pKscM2aZnzY

-----------------------------------------------------------

#ekologizm #ekoterroryzm #wydarzenia #heheszki #przestepczosc #bekazlewactwa #globalneocipienie

10

To się dzieje, żywność podrożeje. Pierwszy w UE i na świecie podatek od emisji CO2 w rolnictwienczas.info

Dania jako pierwszy kraj na świecie wprowadzi od 2030 roku podatek od emisji dwutlenku węgla w rolnictwie – wynika z porozumienia podpisanego przez rząd duński z partnerami społecznymi w poniedziałek wieczorem.

Umowa szeroko komentowana we wtorek w mediach określana jest jako „historyczna”, a także „będąca wzorem do naśladowania przez inne państwa UE”. Dotychczas podobne obciążenie ponosił jedynie przemysł. Podkreśla się zrozumienie ze strony rolników, którzy coraz częściej dostrzegają negatywny wpływ zmian klimatycznych na produkcję żywności.

Jednocześnie fanatycy klimatyczni z duńskiego oddziału organizacji Greenpeace porozumienie określają jako zbyt mało ambitne, krytykują m.in. zbyt późne wprowadzenie podatku w życie.

Jak ustaliły strony, duńscy rolnicy od 2030 roku zapłacą 120 koron (ok. 69 złotych) za tonę wyemitowanego CO2, a od 2035 roku – 300 koron (ok. 172 złote). Przewidziano ulgi i wyjątki, np. rolnicy posiadający zwierzęta gospodarskie zapłacą za 40 proc. emisji. Konstrukcja opłaty ma zachęcać do stosowania bardziej przyjaznych dla klimatu technologii, nawozów oraz paszy.

Ustanowiony zostanie również fundusz, który udzielać będzie dotacji na przekształcenie 140 tys. hektarów gruntów rolnych na nizinach w cenne przyrodniczo łąki i rozlewiska. Rząd chce również na dotychczasowych terenach rolniczych posadzić 250 tys. hektarów lasów do 2045 roku. Obszar ten można porównać do trzeciej największej duńskiej wyspy Fionii z miastem Odense.

Według szacunków rządu w 2030 roku rolnictwo będzie odpowiadać za połowę obciążeń klimatycznych Danii, a ich redukcja jest konieczna, aby osiągnąć cele UE.

Porozumienie, które z rządem socjaldemokratów, Partii Liberalnej i Umiarkowanych podpisały organizacje rolników, producentów żywności oraz ochrony środowiska, ma zostać jesienią zaakceptowane przez duński parlament. Nowemu podatkowi w rolnictwie przeciwne jest skrajnie prawicowe ugrupowanie Duńscy Demokraci, które obawia się utraty 1000 miejsc pracy oraz podwyżek cen żywności.

Eksperci w opublikowanym w lutym raporcie, zamówionym przez rząd, zaproponowali trzy alternatywne stawki podatku od CO2 w rolnictwie: 125 koron, 375 koron lub 750 koron. Jak oszacowano, gdyby w życie wcielono najdroższy wariant opłaty klimatycznej cena wołowiny wzrosłaby o 10 proc., wieprzowiny o 2 proc., a mleka o 5 proc.

Możemy się spodziewać, że ta podatkowa zaraza klimatyczna będzie rozlewała się na całą Unię Europejską, w tym na nasz kraj. Żywność będzie droższa.

http://nczas.info/2024/06/25/to-sie-dzieje-zywnosc-podrozeje-pierwszy-w-ue-i-na-swiecie-podatek-od-emisji-co2-w-rolnictwie/

#zjeby #lewactwo #ekologizm

16

Climate: The Movie napisy.plyoutube.com



Zdjęcie

http://www.youtube.com/watch?v=zmfRG8-RHEI

Zdjęcie

Film ten obnaża alarm klimatyczny jako wymyślony straszak bez żadnych podstaw naukowych. Pokazuje, że badania głównego nurtu i oficjalne dane nie potwierdzają twierdzenia, że jesteśmy świadkami wzrostu liczby ekstremalnych zjawisk pogodowych - huraganów, susz, fal upałów, pożarów i całej reszty. Stanowczo zaprzecza twierdzeniu, że obecne temperatury i poziomy atmosferycznego CO2 są niezwykle i niepokojąco wysokie. Wręcz przeciwnie, w porównaniu do ostatnich pół miliarda lat historii Ziemi, zarówno obecne temperatury, jak i poziomy CO2 są niezwykle niskie. Obecnie znajdujemy się w epoce lodowcowej. Pokazuje również, że nie ma dowodów na to, że zmieniające się poziomy CO2 (zmieniały się wielokrotnie) kiedykolwiek „napędzały” zmiany klimatu w przeszłości.

Dlaczego więc wciąż powtarza się nam, że „katastrofalna zmiana klimatu spowodowana przez człowieka” jest niepodważalnym faktem? Dlaczego mówi się nam, że nie ma dowodów, które temu przeczą? Dlaczego mówi się nam, że każdy, kto kwestionuje „chaos klimatyczny” jest „płaskoziemcem” i „zaprzecza nauce”?

Zdjęcie

Film bada naturę konsensusu stojącego za zmianami klimatu. Opisuje początki finansowania klimatu i powstanie wartego biliony dolarów przemysłu klimatycznego. Opisuje setki tysięcy miejsc pracy, które zależą od kryzysu klimatycznego. Wyjaśnia ogromną presję wywieraną na naukowców i inne osoby, by nie kwestionowały alarmu klimatycznego: wycofanie funduszy, odrzucenie przez czasopisma naukowe, ostracyzm społeczny.

Zdjęcie

Ale alarm klimatyczny to znacznie więcej niż tylko moda na finansowanie i miejsca pracy. Film bada politykę klimatyczną. Od samego początku alarm klimatyczny miał charakter polityczny. Winowajcą był wolnorynkowy kapitalizm przemysłowy. Rozwiązaniem były wyższe podatki i więcej regulacji. Od samego początku alarm klimatyczny przemawiał do tych grup, które opowiadają się za większymi rządami, i został przez nie przyjęty i promowany.

Zdjęcie

Jest to niewypowiedziany podział polityczny stojący za alarmem klimatycznym. Straszenie klimatem przemawia szczególnie do wszystkich osób w rozległym, finansowanym ze środków publicznych zakładzie. Obejmuje to w dużej mierze finansowaną ze środków publicznych zachodnią inteligencję, dla której klimat stał się sprawą moralną. W tych kręgach krytykowanie lub kwestionowanie alarmu klimatycznego stało się naruszeniem etykiety społecznej.

Film zawiera wywiady z wieloma wybitnymi naukowcami, w tym z profesorem Stevenem Kooninem (autorem książki „Unsettled”, byłym rektorem i wiceprezesem Caltech), profesorem Dickiem Lindzenem (byłym profesorem meteorologii na Harvardzie i MIT), profesorem Willem Happerem (profesorem fizyki w Princeton), doktorem Johnem Clauserem (laureatem Nagrody Nobla w dziedzinie fizyki w 2022 r.), profesorem Nirem Shavivem (Racah Institute of Physics), profesorem Rossem McKitrickiem (University of Guelph), Williem Soonem i kilkoma innymi.

Film został napisany i wyreżyserowany przez brytyjskiego filmowca Martina Durkina i jest kontynuacją jego doskonałego dokumentu z 2007 roku The Great Global Warming Swindle. Producentem filmu był Tom Nelson, podcaster, który od ponad dwóch dekad dogłębnie analizuje kwestie związane z debatą klimatyczną.

Film #ClimateTheMovie będzie dostępny za darmo w wielu miejscach online od 21 marca 2024 roku. Napisy dla wielu języków są obecnie tworzone przez Fundację Clintel. Śledź @ClimateTheMovie i @ClintelOrg, aby otrzymywać aktualizacje.

#filmoklimacie #ekolodzy #globcio #gretathunberg #klimatyzm #ekologizm

Film do pobrania (bez napisów) http://fatemperor.wetransfer.com/downloads/f861044da5712fe95d12cb58318f1d9920240321165456/8e1f12

13

Właściciele samochodów elektrycznych w szoku. Muszą jeździć bez celu, by rozładować baterięnczas.info

Kolejny problem z elektrykami. Grecja zadecydowała, że nie będzie zabierać na promy samochodów elektrycznych i hybryd plug-in, które mają baterie naładowane powyżej 40 proc. W przypadku naładowania akumulatorów powyżej tego pułapu, trzeba najpierw pojeździć w kółko, by je odpowiednio rozładować.

Rozporządzenie wydało greckie ministerstwo żeglugi. Od 16 kwietnia obowiązuje już zakaz wpuszczania na prom w pełni naładowanych pojazdów elektrycznych lub hybrydowych typu plug-in. Docelowo auta te, aby wjechać na prom, mogą mieć naładowane baterie maksymalnie do 40 proc.

O sprawie pisze niemiecki portal ADAC. Powołując się na relacje podróżnych podaje, że wyrywkowo sprawdzane są już samochody pod kątem naładowania baterii. Największe greckie firmy żeglugowe wprowadziły już zmiany w regulaminach i informują o nich na swoich stronach internetowych.

Portal zwraca uwagę, że najnowsze rozporządzenie jest bardzo irytujące dla kierowców elektryków z uwagi na to, że w Grecji jest stosunkowo słabo rozwinięta infrastruktura ładowarek do elektryków. W całym kraju znajduje się około 2000 publicznych stacji ładowania. Rozmieszczone są one głównie na południu kraju, wzdłuż głównych szlaków komunikacyjnych i wokół większych miast, a najwięcej oczywiście w Atenach. W pozostałych regionach kraju jest pod tym względem źle albo bardzo źle.

Na niektórych wyspach ładowarek jest jak na lekarstwo. Chcąc poruszać się po nich własnym samochodem, trzeba skorzystać z promu, a żeby na niego wjechać, to najpierw baterię w aucie odpowiednio rozładować. Z jej ładowaniem może być potem nie lada problem.

Grecki rząd najnowsze regulacje tłumaczy względami bezpieczeństwa. Wskazuje, że w elektrykach zbyt często dochodzi do samozapłonów baterii, a w przypadku pożaru proces gaszenia „eko” auta jest znacznie trudniejszy i zajmuje wiele godzin.

http://nczas.info/2024/06/05/wlasciciele-samochodow-elektrycznych-w-szoku-musza-jezdzic-bez-celu-by-rozladowac-baterie/

#ekologia #ekologizm #ekoterroryzm #lewackalogika

13