Dzisiaj dzień 1 kwietnia, wiele osób obchodzi Prima Aprillis, robiąc bardziej lub mniej udane żarty. Ta data jest jednak ważną dla przeciwników zła rocznicą, to właśnie tego dnia 1939 roku Hiszpania stała się wielka i wolna. W toczącej się 3 długie lata wojnie domowej siły tradycjonalistów (karlistów) i nacjonalistów (falangistów) dowodzone przez generała Franco starły się z wojskami masońsko - komunistycznymi służącymi Republice (anty)Hiszpańskiej. Było to coś więcej niż wojna, bo poza czysto militarnym jej wymiarem istniał też olbrzymi wymiar duchowy, było to starcie dwóch wizji świata, jednej opartej o stary porządek, rodzinę, naród, a drugiej opartej o masońskie eksperymenty społeczne, chęć burzenia wszystkiego dookoła, jakiś śmieszny paradygmat jednostki wyrwanej ze wspólnoty narodowej. Z Bożą pomocą - bo na pytanie kto był stroną walczącą za wiarę historia nie pozostawia żadnej wątpliwości, republikanie mordowali księży i zakonnice, palili kościoły, niszczyli święte figury, wtrącali ludzi do więzień nawet za samo noszenie krzyżyka na szyi - zatryumfowały zjednoczone siły przeciwników współczesności.
Tryumf otworzył Hiszpanii drogę do wielkości, dodajmy że okres republikański cechuje jeden wielki regres, także gospodarczy, ale przede wszystkim moralny. Masońskie władze truły Hiszpanów pornografią rozprowadzaną na niespotykaną wcześniej skalę, wynaradawiały ich i wspierały lokalne separatyzmy tak by jak najbardziej podzielić społeczeństwo, walczyły z tradycją Hiszpanii (chociażby wspomniane już działania antykatolickie). Rządy generała Franco natomiast doprowadziły Hiszpanię do rozwoju, gospodarczego (znane na cały świat hiszpańskie firmy takie jak np. Seat, czy Chupa Chups powstały za rządów właśnie frankistowskich), demograficznego i moralnego. Każdy ustrój ma swoje wady o których w innych wpisach też pisaliśmy, jednak w porównaniu z tym szambem, upadkiem i dekadencją oferowaną przez stronę republikańską nie ma się nad czym zastanawiać. Dzisiaj gdy pogrobowcy republikanów niewolą Hiszpanię kraj ten na powrót jest zepsuty wieloma plagami, olbrzymim bezrobociem, gangreną moralną, rosnącymi separatyzmami. Kraina o takiej pięknej historii nie zasługuje na taki los. Dzisiaj jednak przypomnijmy wielkie zwycięstwo, które pokazuje, że jak najbardziej można pokonać tych pomocników szatana na Ziemi, z którymi się zmagamy.
Naprzód Hiszpanio! Naprzód Europo! Do zwycięstwa!
Obserwuj nas na Instagramie:
https://www.instagram.com/gpws_ig/
Telegram: t.me/GPWStg
Facebook:
https://www.facebook.com/Grafika-Przeciw-Współczesnemu-Światu-10840240151069#historia #hiszpania #revoltagainsthemodernworld #nacjonalizm