Gdy kości polskich ofiar Wołynia bieleją pośród pól, ich mordercom stawia się pomniki i organizuje się uroczystości ku ich chwale. Ukraińska propaganda wskazuje nawet, że głoszenie prawdy na temat zbrodniczej przeszłości dowódcy UPA Romana Szuchewycza to… sowiecka propaganda.
Na Ukrainie odbyły się uroczystości upamiętniające Romana Szuchewycza, głównodowodzącego Ukraińskiej Powstańczej Armii. Wydarzenie zorganizowano 5 marca w 76. rocznicę jego śmierci. Szuchewycz uznawany jest za jednego z przywódców struktur odpowiedzialnych za ludobójstwo Polaków na Kresach Wschodnich podczas II wojny światowej.
Centralne obchody odbyły się w miejscowości Biłohorszcza pod Lwowem. W uroczystościach uczestniczyli przedstawiciele władz lokalnych, duchowieństwa oraz mieszkańcy regionu. Podczas uroczystości głos zabrał pierwszy zastępca szefa Lwowskiej Obwodowej Administracji Wojskowej Andrij Hodyk. W swoim wystąpieniu mówił o konieczności dalszego upamiętniania postaci Szuchewycza oraz budowy jego pomnika w centralnej części miasta. Jak stwierdził, kolejne rocznice powinny być obchodzone przy odrestaurowanym muzeum i „godnym pomniku głównodowodzącego UPA”. Podobne wydarzenia odbyły się także w innych miastach.
Równocześnie w ukraińskiej przestrzeni medialnej pojawiają się próby podważania zarzutów dotyczących działalności dowódcy UPA. Portal Espreso opublikował materiał, w którym twierdzi, że oskarżenia o współpracę z nazistami czy udział w zbrodniach mają być efektem „sowieckiej propagandy”.
Jednocześnie sam artykuł przypomina, że od czerwca 1941 roku Roman Szuchewycz był zastępcą dowódcy batalionu „Nachtigall”, jednej z formacji wojskowych podporządkowanych Wehrmachtowi. Autor publikacji przedstawia jednak tę współpracę jako działanie pragmatyczne, które miało służyć szkoleniu przyszłych kadr armii ukraińskiej.
Postać Szuchewycza pozostaje jedną z najbardziej kontrowersyjnych w historii Ukrainy. Bandera tworzył polityczne podwaliny, ale to Szuchewycz był wykonawcą masowego mordu na ludności polskiej. #ukraina #ukraincy #ukrainizacjapolski #banderowcy #bandera #oun #upa #polska #polacy
Na Ukrainie odbyły się uroczystości upamiętniające Romana Szuchewycza, głównodowodzącego Ukraińskiej Powstańczej Armii. Wydarzenie zorganizowano 5 marca w 76. rocznicę jego śmierci. Szuchewycz uznawany jest za jednego z przywódców struktur odpowiedzialnych za ludobójstwo Polaków na Kresach Wschodnich podczas II wojny światowej.
Centralne obchody odbyły się w miejscowości Biłohorszcza pod Lwowem. W uroczystościach uczestniczyli przedstawiciele władz lokalnych, duchowieństwa oraz mieszkańcy regionu. Podczas uroczystości głos zabrał pierwszy zastępca szefa Lwowskiej Obwodowej Administracji Wojskowej Andrij Hodyk. W swoim wystąpieniu mówił o konieczności dalszego upamiętniania postaci Szuchewycza oraz budowy jego pomnika w centralnej części miasta. Jak stwierdził, kolejne rocznice powinny być obchodzone przy odrestaurowanym muzeum i „godnym pomniku głównodowodzącego UPA”. Podobne wydarzenia odbyły się także w innych miastach.
Równocześnie w ukraińskiej przestrzeni medialnej pojawiają się próby podważania zarzutów dotyczących działalności dowódcy UPA. Portal Espreso opublikował materiał, w którym twierdzi, że oskarżenia o współpracę z nazistami czy udział w zbrodniach mają być efektem „sowieckiej propagandy”.
Jednocześnie sam artykuł przypomina, że od czerwca 1941 roku Roman Szuchewycz był zastępcą dowódcy batalionu „Nachtigall”, jednej z formacji wojskowych podporządkowanych Wehrmachtowi. Autor publikacji przedstawia jednak tę współpracę jako działanie pragmatyczne, które miało służyć szkoleniu przyszłych kadr armii ukraińskiej.
Postać Szuchewycza pozostaje jedną z najbardziej kontrowersyjnych w historii Ukrainy. Bandera tworzył polityczne podwaliny, ale to Szuchewycz był wykonawcą masowego mordu na ludności polskiej. #ukraina #ukraincy #ukrainizacjapolski #banderowcy #bandera #oun #upa #polska #polacy










