Kto by chciał "podsycać napięcie"? Oczywiście nikt o zdrowych zmysłach.

Zdjęcie

No chyba, że robią to Ukraińcy.

#czlowiekskurwiel #tusk #Ukraina

18

Przydacz rozjeżdża Zełeńskiego. Tusk będzie zbierał pieniądze na „złodziei na Ukrainie”? „Ukraińskie zarzuty to bezczelność” [VIDEO]youtube.com

http://x.com/HubnerrMax/status/2069099261472518212

http://www.youtube.com/watch?v=kYi2bOfoTkk

Prezydencki minister Marcin Przydacz poinformował, że prezydent Karol Nawrocki nie otrzymał zaproszenia na Konferencję na rzecz Odbudowy Ukrainy, która w tym tygodniu odbędzie się w Gdańsku. Prezydent nie został zaproszony, więc nie wybiera się na imprezę – oświadczył minister.

W poniedziałek podczas briefingu prasowego Przydacz był pytany o ewentualny udział prezydenta Nawrockiego w wydarzeniu Ukraine Recovery Conference – formalnie spotkaniu przywódców państw wspierających Ukrainę, a także ministrów, inwestorów i przedstawicieli firm zainteresowanych inwestowaniem w odbudowę Ukrainy, które odbędzie się w czwartek i piątek w Gdańsku.

Szef Biura Polityki Międzynarodowej podkreślił, że Nawrocki nie otrzymał zaproszenia na konferencję w Gdańsku. Dodał, że według jego wiedzy na wydarzenie zaproszenia do partnerów zagranicznych wspólnie wystosowywali premier Donald Tusk i prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeński.

– (…) prezydent nie został zaproszony, więc (..) nie wybiera się na imprezę, na którą nie został zaproszony przez pana premiera Donalda Tuska. Nie wybiera się też żaden z podległych mu urzędników z uwagi na brak zaproszeń – przekazał Przydacz.

– Jak pamiętam z udziału w poprzednich edycjach tej konferencji ukraińskiej […], ona dotychczas koncentrowała się głównie na zbieraniu pieniędzy dla Ukrainy, mimo, że nazywa się konferencją „o odbudowie Ukrainy”, dużo mniej było mowy co w przyszłości, jakie kontrakty będą podpisywane. Dużo bardziej po prostu była to konferencja pledgingowa, zbieranie pieniędzy dla Ukrainy

– Mam nadzieję, że tym razem premier Donald Tusk raczej skoncentruje się na interesie RP, aniżeli tylko na zbieraniu pieniędzy dla Wołodymyra Zełeńskiego.

Dalej twierdził, że wsparcie na walkę z Rosją jest – zdaniem prezydenckiego ministra – „wartościowe”.

– Ale jeżeli chodzi o same środki finansowe, także ostatnie skandale korupcyjne, wyjazd najbliższych współpracowników pana prezydenta Zełeńskiego oskarżonych o gigantyczne malwersacje, o złodziejstwo de facto […], no widać, że wokół prezydenta Zełeńskiego zgromadziła się – pytanie, czy za wiedzą czy bez wiedzy – ogromna grupa korupcyjnierów, ludzi, którzy kradli pieniądze. Także te pieniądze, które były zbierane na całym świecie dla Ukrainy na jej walkę z Rosją – kontynuował.

– Dzisiaj widać, że prezydent Zełeński szuka metody jak odwrócić uwagę od tych swoich problemów korupcyjnych. Coraz szerzej mówi się na świecie o tym, ile pieniędzy zostało ukradzionych przez Ukraińców związanych z ekipą Zełeńskiego. Więc tym bardziej widać, że próbuje się odwracać uwagę, także wywołując spory natury historycznej, obrażając Polaków – stwierdził Przydacz.

Przypomniał także, że wcześniej Ukraina proponowała Polsce odbudowę obwodu donieckiego, który wciąż jest – i najpewniej będzie – pod kontrolą rosyjską.

– Widać więc, że nie do końca akceptowała [Ukraina] czy w sposób poważny podchodziła do tej współpracy z Polską. Być może się to w przyszłości zmieni – podkreślił.

Prezydencki minister był też pytany, jak prezydent Nawrocki i KPRP reagują na oskarżenia Wołodymyra Zełeńskiego o prorosyjskość. Przydacz podkreślił, że „Polska została bardzo mocno doświadczona na skutek polityki rosyjskiej i to na przestrzeni ostatnich setek lat”. Wymienił w tym kontekście okupację sowiecką i komunizm dodając, że – jego zdaniem – Polaków nie trzeba przekonywać do tego, że Rosja jest dzisiaj zagrożeniem dla Polski i dla Ukrainy.

– Ukraina dzisiaj bije się o swoją własną suwerenność, o swoją własną niepodległość. Otrzymała wiele wsparcia z Polski, i politycznego, i finansowego, i zbrojnego, i takiego ludzkiego, społecznego. Wydaje mi się, że dzisiejsze komentarze ze strony najwyższych przedstawicieli władz Ukrainy są wyrazem po prostu daleko idącej niewdzięczności dla Polski, dla Polaków. Są obraźliwe dla Polski i Polaków – powiedział prezydencki minister.

Zdaniem Przydacza strona ukraińska liczy na to, że „zamknie usta Polakom, zarzucając im rzekomą prorosyjskość”. Ocenił, że „próba zarzucania prorosyjskości jest po prostu bezczelnością” w momencie, gdy Polska prowadzi politykę nakierowaną „na polskie bezpieczeństwo, na europejskie bezpieczeństwo i także na wsparcie” Ukrainy.

Minister wyraził też nadzieję, że w przyszłości uda się polsko-ukraińskie relacje budować w oparciu o „nieco inne komentarze, słowa i być może o nieco inne wartości”.

– Jeśli ktoś chce być częścią Zjednoczonej Europy, to ja na miejscu ukraińskich polityków raczej zabiegałbym o sympatię Polski i Polaków, polskiego społeczeństwa, a nie ich obrażał – dodał prezydencki minister.

Przydacz skrytykował też „część polskiego establishmentu liberalno-lewicowego”, który jego zdaniem „jak tylko można zaatakować swoje własne państwo i swojego własnego prezydenta, niestety zawsze to robią”.

Wcześniej w ciągu dnia Przydacz przekazał, że strona ukraińska wycofała się z ustalonego spotkania w Warszawie obu prezydentów, proponując kolejną „odległą datę”. Ocenił, że strona ukraińska „nie była zainteresowana realną dyskusją z polskim prezydentem”.

Pod koniec maja prezydent Ukrainy nadał imię „Bohaterów UPA” jednej z jednostek wojskowych w swoim kraju. Decyzja ta wywołała w Polsce falę krytyki nawet w środowiskach dotychczas konsekwentnie ignorujących banderyzację Ukrainy.

8 czerwca Kapituła Orderu Orła Białego na prośbę prezydenta debatowała nad odebraniem odznaczenia Zełeńskiemu i przedstawiła Nawrockiemu opinię w tej sprawie.

W ostatni piątek prezydent Nawrocki ogłosił, że odbiera prezydentowi Zełeńskiemu odznaczenie, zaznaczając, że ta decyzja „nie jest przeciwko narodowi ukraińskiemu” i „nie oznacza zmiany strategicznego kierunku polskiej polityki bezpieczeństwa”. Dodał, że „nic się nie zmieniło” w kwestii wsparcia Ukrainy w walce z Rosją, co ukazuje wciąż istniejącą służebność Warszawy wobec Kijowa.

W sobotę Zełeński oświadczył, że odesłał Order Orła Białego prezydentowi Nawrockiemu. Szef Ukrainy zapewnił, że jego kraj jest rzekomo wdzięczny narodowi polskiemu za wsparcie i współpracę, co ma odgrywać znaczącą rolę w walce o ukraińską i – według Zełeńskiego – polską niezależność od Rosji.

W związku z decyzją prezydenta Nawrockiego, Orderu Orła Białego zrzekli się inni oficjele z Kijowa.

Polska jest tegorocznym gospodarzem Ukraine Recovery Conference (URC 2026) – dorocznego spotkania przywódców państw wspierających Ukrainę, a także ministrów, inwestorów i przedstawicieli firm zainteresowanych inwestowaniem w odbudowę Ukrainy. Celem konferencji oficjalnie jest mobilizacja i skoordynowanie działań służących odbudowie kraju, który od 2022 r. odpiera rosyjską agresję. W poprzednich latach Konferencja na rzecz Odbudowy Ukrainy odbywała się w Rzymie, Berlinie, Londynie i Lugano.

http://nczas.info/2026/06/22/przydacz-rozjezdza-zelenskiego-tusk-bedzie-zbieral-pieniadze-na-zlodziei-na-ukrainie-ukrainskie-zarzuty-to-bezczelnosc-video/

http://nczas.info/2026/06/22/przydacz-rozjezdza-zelenskiego-tusk-bedzie-zbieral-pieniadze-na-zlodziei-na-ukrainie-ukrainskie-zarzuty-to-bezczelnosc-video/

#tusk #zelenski #zlodzieje #Polska #ukraina #nawrocki

8

Niemiecki magazyn opublikował instrukcję, a premier Tusk ją wykonał? Nie ma przypadków…nczas.info

Ekspert Instytutu Sobieskiego Sebastian Meitz zwrócił uwagę, że niemiecki opiniotwórczy magazyn ledwie wczoraj napisał, co powinien zrobić premier Donald Tusk w kontekście relacji Warszawy z Kijowem, a ten już dzisiaj postąpił dokładnie wedle przedstawionego schematu.

„Teraz jednak Tusk znajduje się w dogodnej sytuacji – może skonfrontować Nawrockiego z argumentami, które powinny szczególnie zaboleć obóz narodowo-patriotyczny: może przypomnieć o apelach o pojednanie Jana Pawła II, zwłaszcza z jego podróży do Lwowa w 2001 roku, gdzie niegdyś Polacy i Ukraińcy toczyli krwawe walk” – napisał w niedzielę Thomas Urban w „Cicero”, niewielkim ale opiniotwórczym wśród niemieckich polityków magazyn.

Ekspert Instytutu Sobieskiego Sebastian Meitz zwrócił uwagę na ten fragment tekstu w „Cicero” i podkreślił, że już następnego dnia zaleceniu poddał się premier Donald Tusk.

Tymczasem Tusk cytował – oczywiście zupełnym przypadkiem – Jana Pawła II.

„25 lat temu we Lwowie Jan Paweł II powiedział: 'Niech dzięki oczyszczeniu pamięci historycznej wszyscy będą gotowi stawiać wyżej to, co jednoczy, niż to, co dzieli, ażeby razem budować przyszłość opartą na wzajemnym szacunku, na braterskiej wspólnocie, braterskiej współpracy i autentycznej solidarności'” – napisał premier.

Meitz określił to jako coś niebywałego i pozostawił bez komentarza.

Wpis Tuska zaś wywołał rzecz jasna sporo komentarzy. Najcelniej odpowiedział na „nagłe” powoływanie się na Jana Pawła II przez lidera KO ks. Daniel Wachowiak.

„Św. Jan Paweł II sporo mówił o ochronie małżeństwa jako jednej kobiecie, jednym mężczyźnie, przypominał, że aborcja to grzech, etc. Ale jak zawsze – trzeba sięgać do skarbca Kościoła, nie dla własnego nawrócenia, tylko, by dowalić innym. Metanoi [zmiany myślenia, czy tez głębiej nawrócenia – red. nczas] Panu życzę” – stwierdził ks. Wachowiak.

„Ponadto właśnie JP2 mówił: pojednanie musi być tak głębokie jak zranienie. Gdyby Pan czytał więcej teologii, zrozumiałby, że póki Ukraina nie przeprosi i nie odpokutuje należycie za zbrodnie przeciw Polsce, nie ma mowy o pojednaniu” – podsumował kapłan.

http://nczas.info/2026/06/22/niemiecki-magazyn-opublikowal-instrukcje-a-premier-tusk-ja-wykonal-nie-ma-przypadkow/

#niemcy #tusk #Polska #ukraina

13

#koalicjaobywatelska #tusk

Może na początku trochę zignorowali temat ale teraz ostro się wzięli:

9

WIADOMO. PUTIN NIE SPAŁ TEJ NOCY, TAKIE EMOCJE - Tusk krytykuje decyzję Nawrockiego. „Konflikt cieszy Putina”kresy.pl

Premier Donald Tusk odniósł się w piątek wieczorem do decyzji prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. „Konflikt między Polską i Ukrainą cieszy Putina” — stwierdził.

Szef rządu skrytykował narastający spór między Warszawą a Kijowem i zaapelował o tonowanie napięcia. „Konflikt między Polską i Ukrainą cieszy Putina i szokuje naszych sojuszników. Zadaniem prezydentów Zełenskiego i Nawrockiego jest tonowanie emocji, a nie podsycanie napięcia. Linia frontu przebiega gdzie indziej” — napisał Donald Tusk.

W piątek prezydent Karol Nawrocki poinformował, że po konsultacji z Kapitułą Orderu Orła Białego zdecydował o pozbawieniu Wołodymyra Zełenskiego najwyższego polskiego odznaczenia państwowego. Jako powód wskazał decyzję ukraińskiego prezydenta o nadaniu jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy „Bohaterów UPA”.

Nawrocki podkreślił, że taka decyzja jest dla Polski nie do przyjęcia. Jednocześnie zaznaczył, że odebranie odznaczenia Zełenskiemu nie jest wymierzone w naród ukraiński i nie oznacza zmiany polskiego stanowiska wobec pomocy dla Ukrainy w związku z rosyjską agresją.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami prezydent może pozbawić odznaczenia z własnej inicjatywy po zasięgnięciu opinii właściwej kapituły. Do wejścia decyzji w życie potrzebna jest jednak kontrasygnata prezesa Rady Ministrów.

http://kresy.pl/wydarzenia/tusk-krytykuje-decyzje-nawrockiego-konflikt-cieszy-putina/

#tusk #zelenski #nawrocki #putin

6

Tak wygląda „służba zdrowia” w Polsce pod rządami Tuska. Zajączkowska-Hernik OSTRO: „I jak tu się nie wkur*ić!?”nczas.info

Do głośnej w ostatnich dniach sprawy lekarza Dawida Kacprzyka, który jest także radnym z ramienia Koalicji Obywatelskiej, odniosła się europoseł Konfederacji Wolność i Niepodległość Ewa Zajączkowska-Hernik. Polityk nie przebierała w słowach.

„I jak tu się nie wkur*ić⁉️ 28-letni radny KO pomimo braku specjalizacji wygrał «konkurs» na kierownika SOR-u w warszawskim szpitalu i w rok zarobił 1,6 miliona złotych 🤯” – rozpoczęła swój wpis na portalu X Zajączkowska-Hernik.

Zdjęcie

„Według przepisów ten gość w ogóle nie powinien pełnić tej funkcji bez specjalizacji, a prawo do wykonywania zawodu lekarza uzyskał zaledwie półtora roku wcześniej. W Polsce Tuska i Warszawie Trzaskowskiego już został milionerem” – dodała.

Przypomnimy, że chodzi o Dawida Kacprzyka, lekarza w trakcie specjalizacji, który w zeszłym roku osiągnął 1,6 mln zł dochodów. Afera wybuchła po ujawnieniu jego oświadczenia majątkowego, gdy okazało się, że medyk bez pełnej specjalizacji, który został kierownikiem SOR-u w warszawskim Szpitalu Południowym, zarabiał w ubiegłym roku średnio 133 tys. zł miesięcznie. Ponadto otrzymywał także wpływy z tytułu diety radnego oraz umów o pracę i zlecenia.

We wpisie w mediach społecznościowych Zajączkowska-Hernik wskazała jednocześnie na problemy finansowe szeregu szpitali w Polsce, których nie stać na podstawowe rzeczy – jak papier toaletowy i mydło.

„❌ Szpital w Skarżysku-Kamiennej nie ma pieniędzy, żeby zapłacić za wodę i ścieki

❌ Szpital powiatowy w Mławie nie ma pieniędzy na leki i podstawowe materiały medyczne

❌ W Instytucie Psychiatrii i Neurologii zabrakło nawet papieru toaletowego i mydła

❌ W bytomskim szpitalu specjalistycznym pracownicy musieli sami zrzucić się na kwotę 2200 złotych, żeby zapłacić za serwis podstawowego urządzenia do chirurgii” – wyliczała.

„To co, uśmiechamy się?” – zapytała retorycznie Zajączkowska-Hernik.

„Plują Polakom w twarz i każą myśleć, że to deszcz pada. Gardzą zwykłymi ludźmi i robią sobie z Polski prywatny folwark. Niedawno dyrektor szpitala i zarazem polityk KO zawinął karetkę, by pojechać do członka rodziny posłanki KO, Krystyny Szumilas, a senator KO, Tomasz Lenz, bez kolejki i wymaganych papierów, wcisnął swojego syna na zabieg w szpitalu powiatowym” – podkreśliła.

„To jest poziom bezczelności jaki ekipa Tuska osiągnęła w siódmym i ósmym roku poprzednich, 8-letnich rządów. Teraz wystarczyło im 2,5 roku. Strach pomyśleć jak będą pasożytować i rozkradać państwo przez pozostałe kilkanaście miesięcy” – skwitowała Zajączkowska-Hernik.

„Nie mogę się doczekać przyszłorocznych wyborów. Cała ta banda musi wylecieć na kopach!” – zakończyła europoseł.

http://nczas.info/2026/06/15/tak-wyglada-sluzba-zdrowia-w-polsce-pod-rzadami-tuska-zajaczkowska-hernik-ostro-i-jak-tu-sie-nie-wkuric/

#tusk #sluzbazdrowia #szpital #szpitale #zarobki #lekarz #usmiechnietakoalicja #usmiechnieci

20

Tusk wściekł się w Sejmie! Ostry atak na opozycję i media za krytykę Szeptyckiego. „Nikt nie może pozostać obojętnym…” [VIDEO]youtube.com

http://www.youtube.com/watch?v=_KHtFIzDWtg

Premier Donald Tusk wystąpił w Sejmie i nie przebierając w słowach zaatakował opozycję i media. Z ust szefa rządu warszawskiego padły szokujące słowa. Według lidera Koalicji Obywatelskiej mamy do czynienia z marszem w stronę „brunatnego politycznego krajobrazu”.

Tusk wystąpił w Sejmie przy okazji dyskusji nad wotum nieufności dla szefa resortu spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego. Na początku swojego wystąpienia szef rządu postanowił jednak odnieść się do niedawnych wypowiedzi i reakcji polityków opozycji, ale też dziennikarzy.

– Dzieją się rzeczy, padają słowa, pojawiają się idee, które są upokorzeniem dla każdego patrioty. Padają słowa w tej izbie, padają słowa w mediach, w debatach publicznych, które coraz częściej wskazują, że z pojedynczych incydentów, z pojedynczych wyzwisk, z pojedynczych wyskoków medialnych zaczyna robić się fala. Fala, która nie tylko upokarza uczciwych, patriotycznych Polaków, ale która zaczyna być niebezpieczna z punktu widzenia istoty Rzeczpospolitej – zaczął Tusk.

Tusk w obronie Szeptyckiego

W dalszej części premier odniósł się do krytyki wiceministra Andrzeja Szeptycki, który w wywiadzie w TOK FM zrównał pogromców kobiet, starców i dzieci z UPA z polskimi żołnierzami niezłomnymi w wywiadzie w TOK FM. To byli [UPA – red. nczas] tacy trochę, ze wszystkimi pozytywnymi i negatywni konotacjami tego słowa, tacy trochę ukraińscy żołnierze niezłomni – powiedział Szeptycki.

Pytana o tę wypowiedź Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, czyli szefowa Polski 2050, której Szeptycki jest członkiem, określiła ją jako „superniefortunną”. Jednocześnie zapewniła, że wiceminister zostaje na swoim stanowisku. – Zdecydowanie zostaje. Wykonuje dużo dobrej, ciężkiej pracy – podkreśliła.

Teraz premier, który nie wyciągnął stosownych konsekwencji wobec członka swojego rządu, postanowił w ostrych słowach zaatakować tych, którzy Szeptyckiego krytykowali.

– Mówię tutaj o swoistym polowaniu. Takim polowaniu, którego byliśmy świadkami tu w Europie w ostatnich 150 latach wielokrotnie i to polowanie z reguły kończyło się katastrofą. Taką katastrofą dziejową, jaką była na przykład II Wojna Światowa. Mówię o słowach takich jak, tu cytuję: „zastanawiam się, jak to jest możliwe, że człowiek o pochodzeniu ukraińskim jest wiceministrem w polskim rządzie” – powiedział Tusk, odnosząc się do słów dziennikarki Polsatu Doroty Gawryluk.

Premier zgrabnie pominął jednak część wypowiedzi Gawryluk. Dziennikarka powiedziała bowiem w programie „Kalejdoskop Wydarzeń” na antenie Polsat News, że „zastanawia się, jak to jest możliwe, że człowiek o pochodzeniu ukraińskim, reprezentujący ukraińskie interesy, jest wiceministrem w polskim rządzie”. Słowa o „reprezentowaniu ukraińskich interesów” jakoś jednak Tuskowi umknęły.

„Napędzacie tę falę”

– Ja pamiętam też słowa politycznego watażki pana Bąkiewicza sprzed kilku tygodni o tym, że tych, którzy mają inny pogląd niż on, powinno się napalmem wypalić z polskiej ziemi. Ja pamiętam słowa o Żydach, o Niemcach, a teraz przede wszystkim o ludziach pochodzenia ukraińskiego, to się składa w jedną, coraz bardziej niepokojącą całość – przekonywał premier.

– Nikt nie może pozostać obojętnym wobec tego, co coraz częściej słyszymy już nie z ust politycznych chuliganów, ale z ust politycznych liderów opozycji. Słowa, które są wypowiadane przez teoretycznie poważnych ludzi będą ośmielać coraz większe grupy ludzi do tego, aby siać ksenofobię, pogardę dla ludzi o innych poglądach, pogardę dla ludzi o pochodzeniu, które nie odpowiada wzorom czystej polskości, czystej rasy itd. – ocenił szef rządu warszawskiego.

Tusk skrytykował też kandydata Prawa i Sprawiedliwości na premiera Przemysława Czarnka, który stwierdził m.in., że rząd to pasożyci i zdrajcy narodu polskiego. Zażądał też przerwy w obradach i zwołania konwentu seniorów „w celu wyjaśnienia, dlaczego w tym rządzie dalej są Ukraińcy obrażający Polaków”.

– Jeśli naprawdę będziecie kontynuować ten marsz w stronę tego brunatnego politycznego krajobrazu, jeśli naprawdę będziecie śledzili i lustrowali, tak jak zaczęli to już niektórzy posłowie z prawej strony, lustrować, pilnować i sprawdzać, kto w urzędach polskich, jakie ma jakie pochodzenie, ja swoje doświadczyłem w słynnej sprawie dziadka, ale Wy też tego doświadczycie niedługo – przekonywał Tusk. Z sali słychać było głosy, że nie chodzi o pochodzenie, ale o to, co Szeptycki powiedział.

– Dzisiaj napędzacie tę falę, ale sami padniecie ofiarą tej fali, jeśli się nie zatrzymacie (…) To nie ja Was straszę, to Wy musicie zacząć się bać tych ludzi z Waszych szeregów, którzy tę histerię, tę falę niechęci do innych, do obcych, nie takich ja Wy albo nie takich, jak niektórzy z Was, to oni zabiorą się za chwilę za Was – powiedział Tusk.

http://nczas.info/2026/06/10/tusk-wsciekl-sie-w-sejmie-ostry-atak-na-opozycje-i-media-za-krytyke-szeptyckiego-nikt-nie-moze-pozostac-obojetnym-video/

#tusk #ukrofilia

16

Tusk: Jeśli Niemcy nie zapłacą, Polska może sama wypłacić zadośćuczynienia ofiarom wojnykresy.pl

Premier Donald Tusk podtrzymuje stanowisko w sprawie zadośćuczynień dla żyjących polskich ofiar II wojny światowej. Jeśli Berlin nie podejmie decyzji o wypłatach, Polska może rozważyć sfinansowanie świadczeń z własnego budżetu.

We wtorek podczas konferencji prasowej premier Donald Tusk odniósł się do sprawy zadośćuczynień dla żyjących polskich ofiar II wojny światowej, podtrzymując zapowiedź, że w razie braku decyzji Niemiec Polska może rozważyć wypłaty z własnych środków.

Pytanie dotyczyło wypowiedzi premiera z 1 grudnia zeszłego roku. Tusk mówił wtedy, że jeśli Berlin nie przedstawi szybkiej i jednoznacznej deklaracji w sprawie wypłat dla ofiar wojny, polski rząd może sam zdecydować o zaspokojeniu tej potrzeby.

„Moje stanowisko jest niezmienne. Dziwię się, że strona niemiecka, w związku, jak słyszę tłumaczenia, ze sporami wewnątrz tamtejszej koalicji, że jedna partia koalicyjna nie jest skłonna na taki wydatek budżetowy, to dziwię się, bo tak naprawdę ucierpi na tym przede wszystkim reputacja Niemiec, jeśli nie będą w stanie takiej decyzji podjąć” — powiedział Tusk.

„Zobaczymy. Będziemy kończyć prace budżetowe, ale daję im jeszcze trochę czasu na decyzję” — dodał szef rządu.

Zeszłoroczne oświadczenie premiera spotkało się z mocną krytyką prezydenta Karola Nawrockiego, który uznał pomysł za sprzeczny z logiką i historyczną prawdą. Wcześniej prezydent poinformował, że powstanie zespół, który będzie debatować na temat reparacji za zniszczenia dokonane przez Niemcy w Polsce podczas II wojny światowej.

Sprawa reparacji i stanowisko Berlina

W grudniu 2025 roku podczas wizyty w Berlinie Tusk i kanclerz Niemiec Friedrich Merz odnosili się do sprawy zadośćuczynienia za ofiary i straty poniesione przez Polskę podczas II wojny światowej. Wypowiedzi padły w ramach polsko-niemieckich konsultacji międzyrządowych.

Merz stwierdził wówczas, że stanowisko jego rządu oraz poprzednich niemieckich gabinetów pozostaje niezmienne. Według Berlina kwestia reparacji, zarówno z prawnego, jak i politycznego punktu widzenia, jest wyjaśniona.

Kanclerz Niemiec deklarował jednocześnie, że upamiętnienie ofiar i mierzenie się z historią pozostają procesem, który nigdy nie jest zakończony. Zapewniał też, że Niemcy uznają swoją historyczną odpowiedzialność i prowadzą rozmowy ze stroną polską.

Polska kwestionuje decyzję z lat 50.

Podczas grudniowej konferencji Tusk podkreślał, że stanowisko Polski jest jasne. Odniósł się także do niemieckiego argumentu dotyczącego zrzeczenia się reparacji przez Polskę w latach 50.

„Niemcy trzymają się tego formalno-dyplomatycznego aktu z lat 50. Jak państwo dobrze wiecie, ci, którzy znają historię, w latach 50 Polska de facto nie miała nic do powiedzenia w tej kwestii i zrzeczenie się reparacji wówczas przez Polaków nie jest uznawane za akt zgodny z wolą narodu polskiego. Bo naród polski nie miał wtedy w tej kwestii nic do powiedzenia” — mówił szef polskiego rządu.

Rozmowy dotyczyły także zadośćuczynienia dla żyjących jeszcze ofiar oraz niemieckiej propozycji określanej jako „gest odszkodowawczy”. Berlin zaproponował 200 mln euro, ale Warszawa uznała tę kwotę za symboliczną i dalece niewystarczającą.

Jednocześnie w lutym tego roku szef Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa zasugerował, że w ramach nierozliczonych reparacji wojennych Niemcy mogłyby przekazać Polsce kilka czołgów.

Niemiecka propozycja uznana za niewystarczającą

Merz przypominał, że Niemcy w przeszłości przeznaczyły środki dla osób ocalałych z terroru nazistowskiego.

„Rozmawiamy o dalszych możliwościach współpracy i pomocy humanitarnej” — zapewniał kanclerz Friedrich Merz.

Tusk zapowiedział wtedy, że w razie braku szybkiej deklaracji ze strony Berlina Polska może podjąć decyzję samodzielnie.

„Jeśli nie uzyskamy jakiejś szybkiej i jednoznacznej deklaracji, to będę w przyszłym roku rozważał decyzję, że Polska wypełni tę potrzebę z własnych środków. Więcej o tym nie chcę już mówić” — oświadczył wówczas polski premier.

Polska domaga się również reparacji za rosyjskie zbrodnie

Na początku tego roku Ministerstwo Spraw Zagranicznych oświadczyło o utrzymaniu roszczeń wobec Rosji za agresję ZSRR w 1939 roku i powojenną dominację sowiecką. Instytut Strat Wojennych prowadzi wieloletnie badania, sięgając do archiwów krajowych i zagranicznych, w tym postsowieckich.

W grudniu zeszłego roku Bartosz Gondek zwrócił uwagę, że straty wyrządzone Polsce przez Niemcy w czasie II wojny światowej są przedmiotem badań od kilkudziesięciu lat, natomiast skala zniszczeń i grabieży dokonanych przez Związek Sowiecki nie została dotąd kompleksowo opracowana. Jak wyjaśnił, do 1989 roku temat ten był objęty cenzurą, a w kolejnych latach zainteresowanie nim stopniowo malało.

Według dyrektora, bardzo wstępne szacunki dotyczące samych strat wynikających z agresji z 17 września 1939 roku mówiły o kwocie około 600 miliardów (w cytowanej depeszy bez wskazania waluty, przyp. red.), co – jak podkreślił Gondek – stanowi jedynie część rzeczywistej skali zniszczeń. Jak dodał, Polska ma zarówno powody, jak i podstawy, by ten bilans systematycznie porządkować i przypominać.

http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/polska-regiony/tusk-polska-moze-sama-zamiast-niemiec-wyplacic-zadoscuczynienia-dla-ofiar-wojny/

#niemcy #tusk #iiiwojnaswiatowa

15

Dużo się mówi o tematach zastępczych, podając często nietrafione przykłady (które w rzeczywistości bywają istotne). Tymczasem Tusk zmanipulował bardzo szeroko opinię publiczną, łącznie z niezależna prawica, przekierowując ogromną ilość uwagi na wrzutkę z ZUSem dla artystów. Ta ustawa nie przejdzie, najprawdopodobniej nawet przez tuskowy rząd. Tymczasem zajęła bardzo duże zasoby dyskusji publicznej.

#tusk #zus #artysci #polityka #tematzastepczy

14

Jestem ogromnie ciekaw jak czują się zwolennicy Tuska z wiedzą, że nie ma i nie będzie 100 konkretów nawet w 1000 dni ani w 100 lat Wyparcie czy może wiedza, że to tylko były obiecanki-cacanki i mieli tego świadomość przed wyborami?

Ja pamiętam słowa patologicznego kłamcy:
naprawdę uwierzcie mi
Oczywiście, że nie uwierzyłem bo znam pinokia nie od dziś.

#tusk #klamca

18

#tusk

Jak myślicie? Jaki cel miał Tusk z tą imbą z płaceniem zus i składki zdrowotnej dla tych artystów co zarabiają poniżej 6 tys na miesiąc? Synakurki w radzie przyznającej i kwalifikujące? Ze 150 stołków na długą kadencję. A może wojna- KO ma słabe zaplecze intelektualne a tu po wecie Prezydenta by ich napuścił na tych co byli przeciw. Czy kalkulacja wypaliła?

6

Służby państwa Tuska wyważyły drzwi do domu Prezydenta RP!niezalezna.pl

Po fałszywym zgłoszeniu SMS o rzekomym pożarze służby Tuska wyważyły drzwi do rodzinnego domu prezydenta RP Karola Nawrockiego w Gdańsku! W przypadku zgłoszeń SMS-em służby powinny oddzwonić na numer, z którego wysłano SMS, i powinny potwierdzić takie zgłoszenie – jednak nie było takiego potwierdzenia rozmową. Co ciekawe, do rzekomego pożaru najpierw przyjechali policjanci i już czekali na straż pożarną. Mimo braku zadymienia, braku gorąca, braku łuny ognia czy innych objawów pożaru, służby wyłamały drzwi. Jak potwierdził rzecznik gdańskiej straży pożarnej, do mieszkania Prezydenta razem ze strażakami weszli również policjanci. Funkcjonariusze policji sami przebywali w lokalu przez kilkanaście minut!!! Czy tyle czasu potrzeba, by się zorientować, że nie ma pożaru? Przypominam, że prezydent podlega (przynajmniej teoretycznie) ochronie SOP – jednak nikogo z SOP przy tym nie było! SOP ma prawo nawet wylegitymować, sprawdzić, a nawet nie wpuścić umundurowanego policjanta do strefy zamkniętej, jeśli nie ma go na liście akredytacyjnej lub nie wykonuje tam oficjalnych zadań. Jeśli Prezydent ma zdjętą ochronę, to znaczy, że każdy może mu zamontować w mieszkaniu np. podsłuch czy podłożyć bombę.

Czy Wy też widzicie, co się stało? Wystarczy jeden fałszywy SMS od jakiegoś tzw. „nieznanego sprawcy” o rzekomym pożarze, żeby służby bez żadnego sprawdzenia, bez chociażby oddzwonienia na numer zgłaszającego, przyjechały i WYWAŻYŁY DRZWI do domu rodzinnego urzędującego Prezydenta RP! To nie są żarty. Kierownictwo służb zamiast przeciwdziałać, „daje się ogrywać” od tygodnia na ten sam numer jak totalny głupek. Jeśli byłaby to niekompetencja, w takim przypadku dymisja powinna być natychmiast – jeśli po czymś takim nie będzie dymisji, to władza 13 grudnia celowo testuje granice, na ile można sobie pozwolić wobec prezydenta i szykuje jakiś grubszy numer. Jeden prezydent już zginął w niewyjaśnionych do dziś okolicznościach za pierwszego Tuska.

http://niezalezna.pl/polityka/policjanci-przez-kilkanascie-minut-chodzili-po-domu-rodziny-prezydenta-rzecznik-strazy-pozarnej-potwierdza/571108

#tusk #tuskurwysyn #koalicja13grudnia #koalicjaobywatelska #prezydent #nawrocki #sop #policja #sluzbyspecjalne #sluzby #policja #wlamanie #przeszukanie #afera

21

Już posypała się wrzutka Tuska o rosyjskiej mafii w Zondacrypto.wiadomosci.wp.pl

29 kwietnia 2024 r. Prokuratura Regionalna w Katowicach decyzją prokuratora Sebastiana Rohma, świeżo awansowanego pupila Bodnara i Tuska z Lex Super Omnia umarza sprawę śledztwa dot. przywłaszczenia pieniędzy ZondaCrypto, sprawy zgłoszonej przez KNF pod koniec 2021 roku w ramach zawiadomienia. Dzięki tej decyzji estońska Zonda przez niemal 2 lata działała w Polsce i zawiera umowy reklamowe między innymi z klubami Ekstraklasy, TVN, Tour de Pologne czy WOŚP. Służby Tuska nie reagowały.

Potem gdy Zonda upadła Tusk ogłosił, że ma doniesienia, że to "Rosjanie". Tylko, redaktor Jadczak właśnie ujawnia, że to nie jest żadna ruska mafia tambowska, powiązana z politykami Putina (bo ta mafia już dawno jest rozbita i siedzi), ale są to konfabulacje jakiegoś Krzysztofa K. i jego kolegi, który jest jedynym świadkiem posiadanym przez Wydział Przestępczości Zorganizowanej w Katowicach. I to on tam właśnie plecie o tej rosyjskiej mafii.

Zdjęcie

To człowiek podejrzany o udział w zorganizowanych grupach przestępczych wyłudzających VAT ale został złapany za nieludzkich czasów PiS więc zdaniem neo-prokuratury nie może być zły. Oczywiście Krzysztof K. to były menedżer państwowych spółek i ciążą na nim poważne zarzuty karne, w tym oskarżenie o udział w zorganizowanej grupie przestępczej wyłudzającej dziesiątki milionów złotych podatku VAT na handlu z podmiotami z - nie zgadniecie - z Rosji właśnie. Dlatego jest w tej chwili współpracownikiem prokuratora i ma spokój będąc podejrzanym. Bo podejrzany był no za czasów poprzedniej władzy, niesłusznej PiS-owskiej co te karuzele VAT-owskie łapali. Na marginesie można dodać że jest pewne że mafie VAT-owskie jak tylko PiS przegrał odżyły i odetchnęły z ulgą co widać w oficjalnych statystykach.

Teraz jak Zonda padła i sprawa się rypła. Robią nowe śledztwo w sprawie Zondacrypto, wszczęte w kwietniu 2026 r. przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach. Śledztwo już dotyczy oszustw 30 tysięcy osób na kwotę co najmniej 350 mln zł. Ustalenia dziennikarskie Jadczaka sugerują, że opowieści Tuska o rosyjskich powiązaniach opierają się tylko na niewiarygodnych zeznaniach świadka Krzysztofa K., a w samym śledztwie panuje chaos organizacyjny. Czyli raz kolejny Donald Tusk, tak jak wtedy, kiedy mówił o rzekomej przeszłości Karola Nawrockiego, "opierał się" na wyznaniach jakiegoś mitomana "aktora w niedużych rolach" – który zresztą miał do powiedzenia tylko tyle, że niby słyszał, że jakiś gangus mówił że inny gangus mówił trzeciemu gangusowi, to take było dokładnie to źródło wiedzy.

Ten Krzysztof K. został przyjęty przez prokuratora Wełnę. Prokurator Wełna był parę tygodni temu niby "mianowany" szefem katowickiej prokuratury od przestępczości zorganizowanej. Oczywiście został "mianowany" przez uzurpatora krajowego Korneluka z pominięciem prawa, czyli jest to kolejny pseudoprokurator, który nie ma umocowania konstytucyjnego. I pierwsze co zrobili po tej wymianie to odsunęli wszystkich starych prokuratorów prowadzących sprawę Zondacrypto. A drugie co zrobił Wełna, to przyjął u siebie w gabinecie tego typa Krzysztofa K. i jakoś potem opowieści tego typa o ruskich podał Donald Tusk na konferencji prasowej.

Żeby było zabawniej ten sam Krzysztof K. kilka miesięcy wcześniej zarzucał branie łapówek i powiązania z mafią szefowi MSWiA Marcinowi Kierwińskiemu, szefowi MON Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi, ministrowi Tomaszowi Siemoniakowi oraz byłemu szefowi resortu sprawiedliwości Adamowi Bodnarowi - ale tu jakoś mu nie wierzą i śledztw nie prowadzą. Wełna przyjął u siebie Krzysztofa K., na którym ciążą poważne zarzuty i który pomawia ministrów Tuska, prokuratorów i służby o korupcję i udział w zorganizowanej grupie przestępczej ale, który wymyślił historię dla Tuska bardzo wygodną o rosyjskich powiązaniach więc spoko.

Mówienie o powiązaniach Zondacrypto z rosyjską mafią to próba odciągania przez Tuska uwagi od prawdziwego problemu. Czyli faktu, że on zrobił burdel z prokuratury przez co państwo nie działało żeby powstrzymać ludzi, którzy na końcu pozbawili tysiące Polaków ich pieniędzy. Jest Tusk to są i piramidy finansowe, jak za dawnych czasów. Pamiętacie to zdanie: „obaj z ojcem wiedzieliśmy, że Amber Gold, mówiąc kolokwialnie, to lipa”. Ale jaja, ale jaja

http://wiadomosci.wp.pl/pomawia-ministrow-o-lapowkarstwo-prokuratura-slucha-go-w-sprawie-zondacrypto-7285446392850496a

http://dorzeczy.pl/opinie/886570/narracja-o-rosyjskiej-mafii-w-zonda-to-wymysl-jadczak-ujawnia.html

http://x.com/SzJadczak/status/2054618604776153247

#tusk #tuskurwysyn #zonda #zondacrypto #afera #koalicja13grudnia #koalicjaobywatelska #prokuratura #polska #kryptowaluty #ambergold

11

Od poniedziałku przed KPRM na stanąć "Miasteczko Gniewu". Tusk próbuje zablokować protest obywateli!

http://prawy.pl/tusk-zablokuje-miasteczko-gniewu-alarmujace-slowa-bakiewicza/

#polityka #wiadomościpolska #tusk #kprm

7