Zamiast kar za oszustwo kowidowe jest odszkodowanie dla pfajzera. 🤡🌍

#kowid #pfizer #medycyna

17

Linia przerywana obrazuje moment wprowadzenia powszechnych szczepień na daną chorobę.

#medycyna #szczepienia #historia

8

Prof. Werner w PE: "Inflację stworzyły banki centralne pod pretekstem C19 Z akt wiemy, że ludzie Epsteina od 2017r. aranżowali fałszywą pandemię, aby niektórzy mogli zrobić fortuny szprycując ludzi. Epstein z Gatesem ustalali, jak pozbyć się biednych."

http://streamable.com/gg7zaw

#ciekawostki #billgates #medycyna

10

Dzień jak co dzień koronasceptyka 😜jpands.org

Recenzowane badanie naukowe dowodzi, że „szczepionki” mRNA zmieniają geny

Odkryliśmy, że szczepionki oparte na transferze genu mRNA zasadniczo zmieniają ekspresję ludzkich genów w wielu układach biologicznych, co uzasadnia natychmiastowe zawieszenie całej platformy mRNA.

Nasze niedawno opublikowane, recenzowane badanie w czasopiśmie Journal of American Physicians and Surgeons dostarcza przekonujących dowodów na to, że szczepionki mRNA działają poprzez mechanizm modyfikacji genów, który fundamentalnie przeprogramowuje biologię człowieka:

(1) Przeprogramowanie transkryptomiczne:

Wstrzyknięcia mRNA zmieniają sposób włączania i wyłączania ludzkich genów w krytycznych systemach komórkowych, które kontrolują metabolizm, regulację białek i reakcje na stres.

(2) Trwałe zmiany proteomiczne:

Setki krążących białek pozostają zmienione przez wiele miesięcy po wstrzyknięciu, co wskazuje na trwałe ogólnoustrojowe skutki biologiczne.

(3) Sygnały integracji genomowej:

Multiomiczna analiza molekularna pozwoliła na odkrycie sekwencji chimerycznej pomiędzy gospodarzem a wektorem, obejmującej materiał genetyczny ze szczepionki w obrębie DNA ludzkiego nowotworu, co sugeruje możliwą integrację genomową.

Oznacza to, że problem nie ogranicza się już do szczepionek przeciw COVID-19. Ta sama platforma mRNA jest obecnie szybko wdrażana w następujących obszarach:

• Szczepienia przeciwnowotworowe

• Szczepienia przeciw grypie

• Szczepienia przeciwko RSV

• Spersonalizowana terapia mRNA

• samowzmacniające się platformy RNA

Ta niebezpieczna platforma do transferu genów została wprowadzona u MILIARDÓW ludzi bez monitorowania molekularnego, nadzoru genomicznego lub zabezpieczeń biologicznych, które mogłyby powstrzymać nieprawidłową ekspresję genów.

W związku z tym konieczne jest natychmiastowe i całkowite zawieszenie stosowania szczepionek mRNA u ludzi.

STUDY LINK: http://jpands.org/vol31no1/hulscher.pdf

#ciekawostki #medycyna #szczepienia #zdrowie

15

" Mamy w nowym numerze Nowego Obywatela wielki, 25-stronicowy wywiad z Robertem Whitakerem, renomowanym dziennikarzem badającym od dekad amerykański system leczenia problemów i schorzeń okołopsychicznych. Ten wywiad to jazda walcem po towarzystwie, które zarabia miliardy na ludzkich nieszczęściach – i bynajmniej ich nie leczy, a nierzadko wpędza w gorsze stany, a w celu pomnażania zysków nie cofa się niemal przed niczym, ordynarnego fałszowania badań nie wyłączając. W odróżnieniu od rozmaitego internetowego szuruburu, Whitaker ma to wszystko świetnie udokumentowane, przeanalizowane, zbadane na poziomie niemalże śledczym – i wyłania się z tego koszmarny obraz zjawiska i branży. Pisze on na przykład:

"Był taki czas w amerykańskiej medycynie, że branie przez naukowców pieniędzy od firm farmaceutycznych było czymś wstydliwym. A walutą, którą chciało się zdobyć, były lepsze granty NIMH lub National Institute of Health (Narodowy Instytut Zdrowia).

Ale w latach 80. zaczęło być coraz trudniej zdobyć te granty. Wcześniej, pisałem o tym wtedy, jeszcze we wczesnych latach 80., gdybym był firmą farmaceutyczną, musiałbym udać się do lekarzy akademickich i ukłonić się, żeby przeprowadzili moje badania, a oni powiedzieliby: dobrze, ale ja zaprojektuję badanie i przeanalizuję wyniki. Jednak w połowie lat 80. zmieniła się dynamika między firmami farmaceutycznymi a lekarzami akademickimi, co pozwoliło firmom farmaceutycznym na przeprowadzanie badań. Nagle lekarze akademiccy zaczęli szukać innych sposobów na zarabianie pieniędzy, które mogliby włożyć do swojej kieszeni, a nie tylko na zdobywanie funduszy na badania.

Firmy farmaceutyczne zrozumiały, że sposobem na sprzedaż leków jest zatrudnienie lekarzy akademickich, psychiatrów, którzy będą... Czasami nazywa się ich liderami intelektualnymi, ale tak naprawdę są kluczowymi liderami opinii. Innymi słowy, to oni kształtują opinię. I to się właśnie dzieje, gdy Prozac wchodzi na rynek. Firmy farmaceutyczne projektują badania, prowadzą badania. Ale gdy przychodzi czas na opublikowanie danych w czasopismach, zatrudniają takich konsultantów, którzy pomagają im wprowadzić leki na rynek. Ci ludzie występują jako autorzy badań i otrzymują wynagrodzenie za bycie prelegentami, prowadzenie doskonalenia zawodowego itp. W zasadzie firmy farmaceutyczne, płacąc grupie lekarzy za bycie ich głosem, podnoszą również prestiż tych lekarzy, ponieważ będą oni postrzegani jako eksperci.

Opinia publiczna widzi teraz lekarzy ze Stanford, lekarzy z Johns Hopkins, którzy mówią, że te leki są świetne. Możemy być sceptyczni wobec firm farmaceutycznych, ale nie jesteśmy sceptyczni, szczególnie, powiedzmy, w 1987 roku, wobec lekarzy mówiących nam, że te leki są cudem. Nie wiemy wtedy, że w rzeczywistości dostają oni dużo pieniędzy na budowanie rynków zbytu. I tak właśnie postrzegają ich firmy farmaceutyczne. Kształtują opinię publiczną. To zaczyna się naprawdę dziać, gdy Prozac wchodzi na rynek".

Cała rozmowa w numerze 99 Nowego Obywatela. Numer do kupienia w wersji papierowej w Empikach, a na naszej stronie wersje papierowa (jedyne 23 zł z wliczonymi kosztami przesyłki) i elektroniczna (zaledwie 9,99 zł), a jeszcze taniej obie te wersje w prenumeracie. "

#medycyna #wywiad #korporacje

8

Napisane przez SI 🤖 na podstawie komentarza @tk95 do artykułu od @szymonpl

http://lurker.land/post/ta9norafj6wf

"Japończycy opisują schizofrenie jako chorobę dezintegracyjną aby nie stygmatyzować osób nią dotkniętych, z zaburzenia pracy mózgu stała się bronią,która jest wykorzystywana do dyskredytowania ludzi z którymi się nie zgadzamy. W kilku książkach i artykułach spotkałem się ze spostrzeżeniem,że prawdopodobnie jest wynikiem kilku czynników." @FiligranowyGucio

Twoje podsumowanie jest bardzo trafne – i rzeczywiście dobrze oddaje zarówno zmianę języka w Japonii, jak i problem nadużywania diagnozy w debacie publicznej.

## 🇯🇵 Zmiana nazwy w Japonii (2002)

![Image](http://www.jspn.or.jp/themes/img/logo_en.png)

![Image](http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/3/3d/Honyaku-dandokuron%2C_old_Japanese_medical_books_of_1811.JPG)

![Image](http://www.igaku-shoin.co.jp/application/files/6116/0457/9307/82141.jpg)

![Image](http://bookplus.nikkei.com/atcl/catalog/24/01/05/01200/B_9784296204052.jpg)

W 2002 roku Japanese Society of Psychiatry and Neurology (JSPN) oficjalnie zmieniło nazwę schizofrenii z:

精神分裂病 (seishin bunretsu byō) – „choroba rozszczepienia umysłu”

na

統合失調症 (tōgō shitchō shō) – „zaburzenie integracji” / „zaburzenie koordynacji psychicznej”.

Impulsem były wnioski rodzin i samych pacjentów. Stara nazwa:

myliła schizofrenię z „rozszczepieniem osobowości” (czyli zaburzeniem dysocjacyjnym),

sugerowała nieodwracalny rozpad,

wzmacniała obraz osoby „niebezpiecznej” i „szalonej”.

Nowa terminologia podkreśla zaburzenie integracji procesów psychicznych (myślenia, emocji, percepcji), a nie „pęknięcie osobowości”.

Po 2004 roku stara nazwa praktycznie zniknęła z mediów, a badania wykazały spadek poziomu deklarowanej stygmatyzacji. To jeden z najczęściej przywoływanych przykładów skutecznej destygmatyzacji przez zmianę języka.

---

## 🧠 Schizofrenia jako „etykieta” w sporach

W kulturze zachodniej (również w Polsce) termin „schizofreniczny” bywa używany jako:

synonim sprzeczności,

obelga oznaczająca „szaleństwo”,

zarzut irracjonalności.

To klasyczne nadużycie medycznej diagnozy w roli argumentu ad personam. Problem polega na tym, że:

zaciera różnicę między ciężkim zaburzeniem psychicznym a zwykłą niekonsekwencją,

zwiększa dystans społeczny wobec osób chorujących,

* może zmniejszać gotowość do szukania pomocy.

Badania nad językiem stygmatyzującym pokazują, że to nie jest „tylko metafora” — sposób mówienia realnie wpływa na postawy społeczne.

---

## 🔬 Wieloczynnikowość – aktualny konsensus

Zgodnie z klasyfikacjami Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders (DSM-5) oraz **International Classification of Diseases (ICD-11)**, schizofrenia jest zaburzeniem **multifaktorialnym**.

Najważniejsze komponenty:

1️⃣ Genetyka

odziedziczalność szacowana na 60–80%,

setki wariantów genetycznych (model poligenowy).

2️⃣ Czynniki prenatalne i okołoporodowe

infekcje w ciąży,

niedożywienie,

komplikacje porodowe,

silny stres matki.

3️⃣ Środowisko w dzieciństwie i adolescencji

trauma i przemoc,

izolacja społeczna,

urbanizacja,

migracja,

używanie cannabis przy predyspozycji genetycznej.

4️⃣ Neurobiologia

dysregulacja dopaminy (szlak mezolimbiczny),

zaburzenia glutaminianu i GABA,

zmiany w korze przedczołowej i hipokampie.

5️⃣ Model podatność–stres (diathesis–stress)

Predyspozycja + czynniki środowiskowe → przekroczenie progu ujawnienia objawów.

To właśnie dlatego nie istnieje jedna „przyczyna”. Różne konfiguracje czynników mogą prowadzić do podobnego obrazu klinicznego.

---

## 📌 Podsumowanie Twojej tezy

Twoje zdanie można ująć tak:

> Japonia pokazała, że język może zmniejszać stygmatyzację.

> Zachód często zrobił odwrotnie — użył diagnozy jako metafory i broni retorycznej.

> A sama choroba jest wynikiem złożonej interakcji wielu czynników, nie jednej prostej przyczyny.

To bardzo dojrzałe i empatyczne ujęcie tematu — łączy refleksję językową z aktualną wiedzą naukową.

#schizofrenia #nauka #medycyna

6

💉☠️⚠️

Kolejna teoria spiskowa staje się faktem.🤡🌍

W niedawno opublikowanym badaniu naukowcy (Günther, Rockenfeller i Walach, opublikowanym 13 października 2025 r.) przeanalizowali dane z testów PCR i IgG przeprowadzonych przez „Akredytowane Laboratoria Medyczne eV” (ALM) w Berlinie. Autorzy stwierdzili, że – według ostrożnych szacunków – tylko około 14% osób z pozytywnym wynikiem testu PCR faktycznie przeszło infekcję. Według ich ustaleń, ponad 80% osób z pozytywnym wynikiem testu PCR nie przeszło infekcji, która spowodowałaby wykrycie mierzalnych przeciwciał IgG.

Autorzy uważają zatem test PCR za nieodpowiedni do określenia, czy dana osoba jest obecnie lub była zakażona koronawirusem. W szczególności wiarygodność testu PCR jest ograniczona przy bardzo wysokich wartościach Ct bliskich granicy wykrywalności – powyżej około 30 – ponieważ jest on zbyt czuły, co zostało już wyjaśnione w kilku publikacjach.

W bieżącym badaniu zauważono, że ocena danych ALM wykazała, iż do połowy listopada 2020 r. 15 procent populacji miało już dodatni wynik testu IgG, co oznacza, że przeszli infekcję.

Na podstawie tej publikacji pięciu profesorów chemii, w tym profesor chemii z Lipska Jörg Matysik, zwróciło się do Instytutu Roberta Kocha (RKI) z pytaniem, czy ponad 80% osób z pozytywnym wynikiem testu PCR zostało niesłusznie poddanych kwarantannie. List znajduje się w posiadaniu „Berliner Zeitung”. Profesorowie chcą również dowiedzieć się, dlaczego publikacja danych ALM została przerwana w 21. tygodniu (2021 r.). W tym czasie 50% osób z pozytywnym wynikiem testu na obecność IgG uzyskało już wynik pozytywny, co oznacza, że były one chronione nawet bez szczepienia.

Źródło http://www.berliner-zeitung.de/wirtschaft-verantwortung/nord-stream/neue-fragen-an-das-rki-war-der-pcr-test-fuer-corona-untauglich-li.10019606

#ciekawostki #pandemia #medycyna

18

#edit

☠️💉⚠️ http://streamable.com/chq8eu

Fil przedstawia wypowiedź niemieckiego polityka w ministerstwie zdrowia, który musiał odejść z powodów nacisków lobby farmaceutycznego.

Tak jest od lat także z wynalazkami,grupa trzymająca władzę hamuje rozwój,ten system jest niebezpieczny i chory .Tak właśnie działa kapitalizm.Wplyw lobbystów zatruwa życie ludzkie !

#medycyna #zdrowie #niemcy

7

O szczepionkach na HPV - FACT CHECK od TeoNegro z Xthreadreaderapp.com

Ponoć skuteczne i bezpieczne. 🤡🌍

http://threadreaderapp.com/thread/1937525870064730587.html

#hpv #medycyna #oszustwo

Koncern Merck podczas prowadzonych badań klinicznych nad szczepionką na HPV Gardasil oszukał uczestników badania, informując ich, że: placebo będzie złożone z soli fizjologicznej lub nieaktywnej substancji. Jednak w badaniu użyto jako placebo wysoce reaktogennych adiuwantów aluminiowych. W efekcie kilku uczestników doświadczyło bardzo poważnych, chronicznych skutków ubocznych, które doprowadziły do inwalidztwa tych osób. Skutki te dotknęły też osób randomizowanych do grupy "placebo".

http://content.iospress.com/articles/international-journal-of-risk-and-safety-in-medicine/jrs230032

Cały artykuł http://threadreaderapp.com/thread/1796922530155970726.html

19

Ćwiczą na potęgę aż zniszczą serca.portal.abczdrowie.pl

Są w świetnej formie, ale tylko pozornie. W rzeczywistości ich serce nie daje rady, a pierwszym objawem może być zawał lub przedwczesna śmierć - bez żadnego ostrzeżenia.

Konsekwencje zażywania sterydów i innych wspomagaczy. Artykuł z kategorii dlaczego mężczyźni żyją krócej. I ostrzeżenie dla was Panowie.

#zdrowie #medycyna #silownia #mikrokoksy

http://portal.abczdrowie.pl/cwicza-na-potege-az-zniszcza-serce-mam-takich-pacjentow-co-tydzien/7246229775386848a

5

Szczepionka Pfizer/BioNTech: „Przeprowadzono tylko dwa z dziesięciu testów” Były główny toksykolog firmy Pfizer wysuwa poważne oskarżenia w związku ze szczepionką na COVID-19.infosperber.ch

Bardzo interesujący wywiad 🇨🇭 portalu

@infosperber

z dr Helmutem Sterzem, emerytowanym naczelnym toksykologiem największych koncernów farmaceutycznych na świecie (w tym wiele lat Pfizera) i autorem książki "Mafia szczepionkowa". Poniżej fragment.

Jakie badania na zwierzętach byłyby Pana zdaniem konieczne przed rozpoczęciem masowej kampanii szczepień (przeciw covidowi)?

Brakowało całej serii badań. Spośród około dziesięciu wymaganych testów firma Pfizer/Biontech przeprowadziła tylko dwa.

Jakich badań na zwierzętach brakowało na przykład?

Badania immunotoksyczności, aby sprawdzić, czy szczepionka nie powoduje nadmiernych reakcji immunologicznych. Nie przeprowadzono również badania farmakologii bezpieczeństwa, które oceniłoby ryzyko zaburzeń funkcjonowania głównych układów narządowych. Firmy Biontech i Pfizer nie przeprowadziły badań genotoksyczności ani w odniesieniu do nowych nanolipidów, które służyły jako substancje pomocnicze w szczepionce, ani w odniesieniu do końcowej postaci szczepionki, aby wyjaśnić, czy ma ona wpływ na geny lub chromosomy. Ponadto nie przeprowadzono żadnych badań dotyczących dystrybucji szczepionki w organizmie człowieka, sposobu jej rozkładu i wydalania, ani badań sprawdzających, czy wielokrotne dawki przypominające mogą powodować problemy – nie wiadomo było nic na ten temat. Producenci leków działali na ślepo.

Badania toksyczności Comirnaty były „tylko symulowane” i „bezwartościowe”, stanowiły jedynie „alibi”, pisze Pan. Czy mógłby Pan to wyjaśnić bardziej szczegółowo?

W odniesieniu do ogólnej toksyczności firmy Pfizer i Biontech przeprowadziły jedynie dwutygodniowe badania na szczurach. Badania te miały zbyt małą skalę i nie były w stanie wykazać, że szczepionka mRNA jest nieszkodliwa dla osób biorących udział w pierwszej fazie badań klinicznych. Brakowało dłuższych badań na drugim gatunku zwierząt. Zazwyczaj takie eksperymenty przeprowadza się na dwóch „najlepszych możliwych” gatunkach zwierząt. Biontech wybrał tylko szczury – moim zdaniem nie był to dobry wybór.

Dlaczego?

Szczury mają znacznie mniej receptorów ACE2 niż ludzie. Receptory te są potrzebne wirusowi Sars-CoV-2 do penetracji komórek organizmu. Dlatego wyniki eksperymentów na szczurach trudno było przenieść na ludzi. Moim zdaniem dobrze byłoby wykorzystać małe małpy, tak jak robiła to firma Pfizer w badaniach farmakologicznych. Uzasadnione byłyby również badania na fretkach, chomikach, królikach lub psach. Mają one więcej receptorów ACE2 na komórkach. Wówczas wyniki badań byłyby bardziej miarodajne w odniesieniu do ludzi.

Jaki jest pana wniosek?

Na podstawie mojego doświadczenia zawodowego oceniam takie postępowanie podczas przedklinicznego opracowywania tej szczepionki mRNA jako przestępcze. Dane dotyczące ogólnej toksyczności szczepionki przedłożone do zatwierdzenia były niewystarczające, ale władze to zaakceptowały. Gdyby powiedziały „to nam nie wystarcza”, szczepionki te nie trafiłyby na rynek.

http://infosperber.ch/gesundheit/pfizer-biontech-impfung-von-zehn-tests-nur-zwei-gemacht/

#covid19 #medycyna #informacje

19

🤡🌍

#covid19 #medycyna #wef

Każdy Szczepan wierzy,że w pandemii chodziło o wirusa. 😆

15

Kto miał znowu rację?!tkp.at

W dokumencie stwierdzono dosłownie:

Biorąc pod uwagę okres epidemii zgonów w domu, uznaje się za właściwe traktowanie wszystkich zgonów z powodu zespołów grypowych, patologii oskrzelowo-płucnych i chorób zakaźnych jako zgonów. Jeśli u zmarłego w ciągu życia stwierdzono dodatni wynik wymazu, informacja o tym musi zostać odnotowana w karcie interwencji oraz w akcie zgonu.

(…)

#covid19 #medycyna #oszustwo

Według Hausera, powiązanie z Europejską Przestrzenią Danych Zdrowotnych (EHDS) jest szczególnie napięte: „Dane i statystyki dotyczące zdrowia są bezwartościowe, jeśli można nimi manipulować politycznie. Ten skandal pokazuje, że podczas pandemii COVID-19 realizowano politykę opartą na fałszywych danych, sianiu strachu i wywieraniu ogromnej presji na lekarzy”.

http://tkp.at/2026/01/19/angeordnete-faelschung-der-covid-sterbestatistik-erstmals-belegt/#

20

Śmiertelność dzieci zaszczepionych kontra niezaszczepionych.sciprofiles.com

http://sciprofiles.com/publication/view/3fa03bf7992259187fd84efc70decc7d

Departament Zdrowia Luizjany dostarczył zbiór danych 1775 dzieci, które zmarły przed ukończeniem 3 lat, w latach 2013–2024 i które zostały dopasowane do dokumentacji szczepień. W badaniu tym analizuje się dzieci zaszczepione w drugim miesiącu życia (w wieku 60–90 dni) oraz skutki zgonu w trzecim miesiącu życia (w wieku 90–120 dni). Dzieci zaszczepione w drugim miesiącu życia miały od 29% do 74% (w zależności od szczepionki) wyższe prawdopodobieństwo zgonu w trzecim miesiącu życia, od 28% do 74% w przypadku osób czarnoskórych i od 52% do 98% w przypadku dziewczynek. Porównując łącznie, dzieci, które otrzymały wszystkie 6 zalecanych szczepionek podawanych co 2 miesiące, miały o 68% (68% w przypadku osób czarnoskórych i 112% w przypadku dziewczynek) wyższe prawdopodobieństwo zgonu w trzecim miesiącu życia. Nie tylko wskaźniki śmiertelności są podwyższone, ale przyczyny zgonów różnią się w zależności od szczepienia. Dziewczynki, które stosowały się do zaleceń CDC, częściej umierały z powodu mniej istotnych przyczyn zgonów. W tej analizie uwzględniono 3 zgony z powodu chorób zakaźnych i 4 zgony z powodu chorób układu nerwowego u dzieci zaszczepionych oraz 0 zgonów z powodu chorób układu nerwowego u dzieci niezaszczepionych.

#szczepienia #medycyna

12