Szef OUN znów pluje na Polaków. „W czasie II wojny światowej po stronie nazistowskich Niemiec”nczas.info

Zdjęcie

Przedstawiciel melnykowskiej frakcji Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, która legalnie działa na Ukrainie, oskarżył Polaków o masowe zaciąganie się w szeregi Wehrmachtu podczas II wojny światowej. Bogdan Czerwak wywołał tym samym burzę w mediach społecznościowych.

Nie jest to pierwsza, godząca w Polaków, wypowiedź szefa melnykowców. W grudniu ubiegłego roku ten sam Czerwak zgroził Polakom, pisząc że „każda próba aneksji Lwowa będzie karana jak na Wołyniu”. Ponadto, w jednym z komentarzy stwierdził, że Polacy „wymyślili ludobójstwo, które nie istniało”, a nie chcą widzieć „prawdziwych zbrodni popełnionych przez Moskwę przeciwko Polsce”.

W lipcu 2024 r., w mediach społecznościowych, Czerwak zamieścił wpis, w którym grzmiał, iż nie pozwoli zakazać symboli OUN i UPA. „Nie pozwolimy Polakom. Nie pozwolimy nikomu!” – przekonywał.

Ukraiński polityk zasłynął też skandalicznymi wypowiedziami po odsłonięciu pomnika „Rzeź Wołyńska” w Domostawie w województwie podkarpackim. Pisał, że „niestety, Polacy nigdy nie zrozumieli, że obrażając uczucia narodowe Ukraińców, kopią grób dla Polski”. Twierdził także, że Kijów nie zakazuje ekshumacji polskich ofiar rzezi na Wołyniu.

Czerwak kłamał także na temat zbrodni w Jedwabnem, wybielając przy tym ukraińskie ludobójstwo.

Teraz Czerwak zabrał głos kilka dni po otwarciu wystawy „Nasi chłopcy” w Muzeum Gdańska. W mediach społecznościowych szef melnykowskiej frakcji OUN odniósł się do czasów II wojny światowej i kolaboracji OUN oraz Ukraińskiej Powstańczej Armii z III Rzeszą. Czerwak twierdził, że większy udział we współpracy z niemiecką armią mieli Polacy.

„W Polsce OUN i UPA oskarżane są o współpracę z Hitlerem. Przypomnę, że w latach 1940–1944 do armii niemieckiej wstąpiło 450–500 tysięcy Polaków. Największą grupę Polaków noszących jakiekolwiek mundury stanowiły mundury Wehrmachtu” – grzmiał.

Wcześniej taką narrację, powołując się na rzeczoną wystawę, podał także ukraiński portal Zaxid. „Warto w tym miejscu podkreślić, że w rzeczywistości aż 500 tysięcy Polaków służyło w Wehrmachcie i w czasie II wojny światowej po stronie nazistowskich Niemiec” – twierdził portal.

Post Czerwaka, zamieszczony na portalu X, został jednak „wstrzymany w Polsce na podstawie lokalnego prawa”.

Przypomnijmy, że w piątek, 11 lipca, odbył się w Muzeum Gdańska wernisaż wystawy zatytułowanej: „Nasi chłopcy. Mieszkańcy Pomorza Gdańskiego w armii III Rzeszy”. Ekspozycja prezentuje losy dziesiątek tysięcy mieszkańców Pomorza, którzy odbywali służbę w Wehrmachcie.

http://nczas.info/2025/07/21/szef-oun-znow-pluje-na-polakow-w-czasie-ii-wojny-swiatowej-po-stronie-nazistowskich-niemiec/

#Polska #upa #upadlina #banderowcy #ludobojstwo #wolyn #mordercy

14

Korwin-Mikke w Domostawie. „Dr Kulińska przebiła wszystkich, nawet Brauna” [VIDEO]nczas.info

Zdjęcie

„Byłem wczoraj w Domostawie, przy pomniku pomordowanych na Wołyniu. Zostałem b.mile powitany przez p.Zbigniewa Walczaka b.wójta Jarocina i przewodniczącego Komitetu Budowy Pomnika: i miałem przyjemność usłyszeć kilka przemówień; p.dr Lucyna Kulińska przebiła wszystkich, nawet kol.Grzegorza Brauna” – napisał na Facebooku Janusz Korwin-Mikke.

„Powtarzam: tak samo jak w 1943 Ukraińcy nieoczekiwanie zaczęli mordować sąsiadów-Polaków w imię nacjonalistycznych idei Stefana Bandery, tak teraz zrobią z nami w imię tych samych idei. Dlaczego? A dlaczego skorpion ukłuł żabę? Bo taka jest jego natura. Oni mają we krwi mordować Moskali, Jewrei i Lachów. Jak się okaże, że z Moskalami się nie udało, to na początek wezmą się za Żydów (zarówno swoich, z JE Włodzimierzem Zełenskym, jak i anglosaskich, którzy ich w to wciągnęli – całkiem słusznie…) – a potem, ponieważ Anglia i Izrael są daleko, wezmą się za nas” – podsumował Janusz Korwin-Mikke.

Zamieścił przy tym nagrania z przemówień, m.in. dr Lucyny Kulińskiej.

– Proszę, żebyście posłuchali mnie dzisiaj jako matki. Jestem matką, jestem babką kilkorga wnucząt. I chcę wam powiedzieć, że mówimy teraz o historii, ale to się wszystko może powtórzyć. Nie uratowali w 1939 ani w następnych latach nas, nie uratowało państwo polskie. Nie uratowało nas wojsko, ani policja, ani żadne służby. Nasze wojsko broniło się tylko tydzień. Ile teraz wojskowi sami mówią? Może trzy dni? A reszta narodu, niestety, śpi – powiedziała dr Lucyna Kulińska.

– Co się stanie z tymi kobietami i dziećmi, którzy tak jak tam ginęli, będą w dzisiejszej Polsce też ginąć? Bo kim były ofiary, to musi tutaj paść! 3/4 ofiar, a jestem badaczem tej problematyki od lat 30-stu, to były kobiety i dzieci. Jakże łatwo tym banderom, bandytom było ich mordować. Mężczyzn wywieziono na roboty wcześniej jeszcze za sowieta, zostali też, przynajmniej ci, którzy byli czapką narodu, wywiezieni, unicestwieni – przypomniała Kulińska.

– Potem jeszcze 1944, kiedy przechodzili Rosjanie – zabrali, pobór. Kto został? Wielodzietne chłopskie rodziny. Siedmioro, ośmioro dzieci. Tak więc my tutaj stoimy nad grobem dzieciaków. I co każą nam teraz przy tych nielicznych, pojedynczych ekshumacjach? Czego życzą sobie Ukraińcy? Otóż życzą sobie, żeby nie liczyć dzieci, młodzieży. Czyli wyjdzie na to, że te rachunki się zupełnie zgadzać nie będą po 80 latach, bo do tego dopuściły nasze kolejne władze – kontynuowała.

– Większość tych naszych dzieciątek już jest rozłożonych w tej ziemi, więc rzeczywiście może ich znaleźć się nie da. Ale my żądamy od was, mężczyźni, i także od tych, którzy dzisiaj w baletkach, w jakichś różowych strojach i na szpilkach latają po naszych warszawkach, żebyście nas, kobiet, naszych dzieci, naszych wnuków bronili, żebyście nie szli na cudze wojny, bo z nich tylko zysk dla obcych. Żebyście się teraz zebrali do kupy i pomyśleli, co będzie z nami i z naszymi dziećmi. Pilnujcie rodzin, nie pozwólcie zażynać dzieci w łonach matek jakimś zwyrodniałym kobietom, nie pozwólcie jakimś lewakom niszczyć naszej ojczyzny do końca w imię nie wiadomo czego – powiedziała.

– I wy, panowie politycy, wreszcie zacznijcie mówić prawdę, wreszcie zacznijcie mówić nam prawdę, że jesteśmy narodem, który jest praktycznie zbankrutowany, a utrzymuje miliony, wypłaca pieniądze obcym. Ilu spośród tych ludzi to są ci, których dziadowie mordowali nasze dzieci. Ilu z tych, którzy wiesza dzisiaj polskie flagi, a nie zbadały tego nasze służby, żyje tutaj w Polsce na papierach pomordowanych ofiar. I my się dziwimy, dlaczego działają antypolsko – mówiła dr Kulińska.

– Ile przewerbowali NKWD-ziści do naszych służb, do naszego wojska w dawnych czasach, dzisiaj podają się za Polaków A rząd mamy, jaki mamy. Okazuje się, że znaleźć tam kogoś, kto żywym Polakiem jest, to ze świecą szukać. Dokąd nie będą Polacy mieli swojego kraju? Dokąd nie będą pilnowali swojego dobra, swojej ojczyzny przed rozkradzeniem? Jeżeli nie będą pilnowali dalej granic, nie tylko tej Białorusi, ale tej z Ukrainą tak samo, bo nie wiadomo co i kto stamtąd się przedostaje, a także tej zachodniej. Nie pozwólmy, aby nasz kraj został zajechany, najechany bez walki. Nie pozwólcie na to politycy, nie pozwólcie na to Polacy – zaapelowała dr Lucyna Kulińska.

– Tak jak oni ginęli, nie chcemy, żeby ginęły nasze rodziny – podsumowała dr Kulińska

http://nczas.info/2025/07/14/korwin-mikke-w-domostawie-dr-kulinska-przebila-wszystkich-nawet-brauna-video/

#Polska #upadlina #banderowcy

19

Dobrze tak bezwględnym bandytom!!!nczas.info

Pomogli Braunowi zdjąć ukraińską flagę z urzędu miasta. Grozi im 8 lat więzienia

Zdjęcie

Jacek Dobrzyński i Adam Paluch byli gośćmi Wojciecha Sumlińskiego w kawiarni Agere Contra. Mężczyźni opowiedzieli, co spotkało ich po tym, jak w Białej Podlaskiej zdjęli z urzędu miasta ukraińską flagę. Stało się to podczas wiecu Grzegorza Brauna.

Przypomnijmy, że 30 kwietnia 2025 roku z urzędu miasta w Białej Podlaskiej zdjęto powiewającą tam ukraińską flagę. Do zdarzenia doszło podczas wiecu wyborczego kandydata Konfederacji Korony Polskiej na Prezydenta RP Grzegorza Brauna. Jeden z mieszkańców bowiem pożalił mu się, że taka sytuacja ma miejsce.

Braun, pytany, czy może zdjąć ukraińską flagę, zapytał czy jest tu jakaś drabina. Interwencję utrudniała policja, ale ostatecznie udało się zdjąć flagę.

Jacek Dobrzyński i Adam Paluch dostarczyli drabinę, a flagę zdjął trzeci mężczyzna. Podczas spotkania opowiadali o przesłuchaniach przez jednego z prokuratorów. Jak podkreślają, przydzielenie mu tej sprawy nie wydaje się być przypadkowe.

– Jesteśmy na świeżo po przesłuchaniach przez dosyć ciekawą osobistość. Prokuratorem, który zajął się naszą sprawą jest pan prokurator Maciej Młynarczyk (…) Jest to specjalista od ścigania Polaków za mówienie prawdy o Ukrainie – powiedział Dobrzyński.

Jak dodał, wedle jego wiedzy „jest to ulubieniec naszego prokuratora Bodnara i osoba dobrze wyznaczona do tego zadania, do którego został postawiony”.

– Zarzut, który jest nam stawiany jest najmocniejszą rzeczą, którą przeciwko nam mogli w obecnej sytuacji wyciągnąć, najmocniejszą rzeczą, którą mogli nam w tym momencie postawić. Zostaliśmy oskarżeni za kradzież szczególnie zuchwałą – relacjonował.

– A dlaczego ten argument wyciągnęli? Ponieważ ściganie z tego artykułu jest nieumarzalne, nie ma możliwości warunkowego umorzenia tej sprawy – wyjaśnił.

– Kara, która nam grozi, to jest kara do 8 lat więzienia (…) Do ukarania nas, do uzyskania wyroku pan prokurator, tak jak zapowiedział, będzie dążył. Znając jego przeszłość i skuteczność w ściganiu nas, Polaków, za prawdę lub za wyrażanie niezadowolenia na temat historii czy współczesności naszych relacji polsko-ukraińskich, jest bardzo skutecznym człowiekiem i myślę, że zrobi wszystko, żeby swego dopiąć – ocenił.

Dobrzyński relacjonował też przesłuchanie. – Usłyszałem pod koniec spotkania, poza protokołem, że skoro moje działanie było publiczne, tak samo publicznie jeśli bym się wyraził o tym, że popełniłem przestępstwo i bardzo tego żałuję, to pan prokurator pomyśli o tym, żeby dążyć do złagodzenia wymiaru kary. Usłyszał ode mnie, że nie dostanie ode mnie nic więcej, co już w tej chwili padło, nic – i tak będzie, ponieważ wiem, że to są narzędzia, które stosował w przeszłości – powiedział.

– To jest prokurator, który skazał 78-letniego człowieka, ocaleńca wołyńskiego, skazał na 8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata za swoją opinię na temat działalności – w przeszłości i teraźniejszości – ukraińskiej, wyrażoną w internecie. Pana, który na sugestię prokuratora pokajał się w internecie, przepraszając za to, co zrobił – dodał.

Głos zabrał także Paluch. – Również byłem przesłuchiwany przez pana prokuratora. Pierwsze pytanie, jakie mi zadał, to kiedy się urodziłem i jak odpowiedziałem, że 11 lipca, to myślę, że skojarzył tę datę z rocznicą (Krwawej Niedzieli – przyp. red.) i wiedział, że może łatwo nie będzie albo może ten temat jest mi bardzo bliski – tak faktycznie jest, więc nie proponował nawet, żebym się pokajał, chyba nie wierzy w to – wskazał.

– Kiedy zostaliśmy wezwani w Białej Podlaskiej na przesłuchanie, to absolutnie nikt – ani policjanci, ani znajomi policjanci – nikt nie podejrzewał, że ta sprawa pójdzie dalej. Flaga, którą zdjęliśmy, kosztowała 20 zł. Dzieląc na nas czterech (…) to jest 5 zł, więc było logiczne, że to jest niska szkodliwość czynu, więc to będzie umorzone. Tym bardziej, (że) nikt tej flagi nie chciał zabrać. Braun oświadczył, że tę flagę odda – podkreślił.

Odnosząc się do zarzutów, wskazał, że chcieli ukraińską flagę „zdjąć a nie ukraść”.

Uregulowana w polskim Kodeksie karnym kradzież szczególnie zuchwała to rodzaj kradzieży cechujący się szczególną bezczelnością i lekceważeniem właściciela lub świadków.

„Kradzieżą szczególnie zuchwałą jest:

1) kradzież, której sprawca swoim zachowaniem wykazuje postawę lekceważącą lub wyzywającą wobec posiadacza rzeczy ruchomej lub innych osób lub używa przemocy innego rodzaju niż przemoc wobec osoby w celu zawładnięcia tą rzeczą;

2) kradzież rzeczy ruchomej znajdującej się bezpośrednio na osobie lub w noszonym przez nią ubraniu albo przenoszonej lub przemieszczanej przez tę osobę w warunkach bezpośredniego kontaktu lub znajdującej się w przedmiotach przenoszonych lub przemieszczanych w takich warunkach” – czytamy.

http://nczas.info/2025/07/08/pomogli-braunowi-zdjac-ukrainska-flage-z-urzedu-miasta-grozi-im-8-lat-wiezienia/

#Polska #bodnar #usmiechnietapolska #prokuratura #upadlina #Braun

10

Szef IPN Ukrainy twierdzi, że Podlasie było ziemią ukraińskąkresy.pl

Według nowego szefa ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej, Ołeksandra Ałfiorowa, Ukraina po zakończeniu I wojny światowej mogłaby obejmować między innymi Podlasie. W wywiadzie historyk powołał się na mapy tworzone przez europejskich kartografów, które miały odzwierciedlać rozmieszczenie ludności ukraińskiej.

Zdjęcie

W opublikowanym przez portal Ukraińska Prawda wywiadzie szef ukraińskiego IPN i oficer Sił Zbrojnych Ukrainy Ołeksandr Alfiorow odniósł się do granic państwa ukraińskiego z lat 1918–1919. Jak zaznaczył, przed zajęciem Ukrainy przez bolszewików, terytorium kraju mogło być o 200 tys. kilometrów kwadratowych większe niż to, w którym opuściła ona Związek Radziecki.

Alfiorow powiedział, że po I wojnie światowej Europejczycy zaczęli opracowywać mapy i atlasy uwzględniające ukraińskie rozmieszczenie ludności. „To Europejczycy modelowali, jak mogłaby wyglądać Ukraina – to nie moje słowa” – zaznaczył.

Jego zdaniem, według ówczesnego składu etnicznego Ukraina obejmowałaby ponad 800 tys. km². W takim wariancie mogłaby zawierać m.in. wschodnią Słobożańszczyznę, Kubań, Krym, część dzisiejszego Naddniestrza, a także Chełmszczyznę i Podlasie.

Historyk wymienił także część obwodu briańskiego, wskazując na obecność tam pułku starodubskiego zajętego przez bolszewików w 1918 roku.

„Ale rozumiemy, że państwa zasadniczo zmieniają się razem z granicami. Dlatego naszym granicą jest rok 1991. I z tymi granicami musimy żyć, rozwijać nasze państwo” – podkreślił Alfiorow.

Ołeksandr Ałfiorow został powołany przez Radę Ministrów Ukrainy na stanowisko szefa Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej 27 czerwca. Ałfiorow jest historykiem, dziennikarzem telewizyjnym i radiowym, a także działaczem społecznym i wojskowym. Od 2010 roku pracował jako pracownik naukowy w Instytucie Historii Ukrainy Narodowej Akademii Nauk. Jest autorem, współautorem i redaktorem 15 książek oraz ponad 100 artykułów naukowych.

Po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji w 2022 roku, Ałfiorow wstąpił do Sił Operacji Specjalnych „Azow-Kijów”, formacji ściśle powiązanej ze wzbudzającym kontrowersje pułkiem „Azow”. Od września tego samego roku już formalnie służył w 3. Samodzielnej Brygadzie Szturmowej, wywodzącej się bezpośrednio z Pułku Azow. Jako oficer odpowiedzialny był za przygotowanie humanitarne i zabezpieczenie informacyjne w ramach zespołu wsparcia psychologicznego personelu. Posiada stopień majora rezerwy. Równocześnie kierował grupą ekspercką ds. derusyfikacji w Kijowie.

Dr Marta Hawryszko zwróciła uwagę, że Ałfiorow w przeszłości gloryfikował ukraińską, ochotniczą, kolaboracyjną dywizję Waffen-SS Galizien. Zaznaczyła też, że w czasie, gdy służył w 3. brygadzie, jeden z pododdziałów zaczął używać zmodyfikowanej symboliki neonazistowskiej, opartej o symbol tzw. dirlewangerowców.

Rzeczywiście, jak pisaliśmy w sierpniu 2023 roku, ukraińska 3. samodzielna brygada szturmowa, sformowana na bazie oddziału „azowców”, dekorowała swoich żołnierzy własnymi odznaczeniami, wzorowanymi na nazistowskim emblemacie 36 Dywizji Grenadierów SS „Dirlewanger” – oddziału złożonego z kryminalistów, który m.in. pacyfikował warszawską Wolę podczas Powstania Warszawskiego. Chodzi o charakterystyczne dwa białe skrzyżowane granaty na czarnym tle. W przypadku opisywanych odznaczeń, dodano do nich na środku trzeci granat. Dodajmy, że sam emblemat dywizji Dirlewangera jest używany przez neonazistów.

Ołeksandr Alfiorow w wywiadzie na początku lipca internetowym porównał nazistowskie Niemcy do współczesnej Rosji, sugerując, że drugi kraj jest o wiele gorszy – „Putina nie można porównywać z Hitlerem, ponieważ Hitler” — zdaniem Ałfiorowa — „otrzymał wysokie wykształcenie i był pod wpływem niemieckiej filozofii i sztuki”.

– „Jak można porównywać człowieka, który miał niemiecką oświatę, która był artystą został wychowany na niemieckiej filozofii i właśnie wysokiej kulturze niemieckiej i porównywać z tym ch*jem Jak można porównywać naród niemiecki, który jest wychowany na prawie na posłuszeństwie z etyką protestancką albo katolicką ale chrześcijańską z narodem, który żyje tam na wschodzie, z tymi goblinami” – mówił.

http://kresy.pl/wydarzenia/szef-ipn-ukrainy-twierdzi-ze-podlasie-bylo-ziemia-ukrainska/

#Polska #upadlina

26

Ukryta w Polsce UPAińska frakcja z polskimi nazwiskami.

Dobrze że takie sytuacje działają jak papierek lakmusowy.

Zdjęcie

#Polska

#Wolyn

--------------------

#UPadlina

#UPAdlinka

6

Jak banderowski zbrodniarz urządził się w Kanadziemagnapolonia.org



Zdjęcie

16 maja 1944 roku we wsi Kupcze pow. Kamionka Strumiłowa, pododdział Służby Bezpieczeństwa UPA pod wodzą Dymitra Kupiaka obrabowała i spaliła polskie gospodarstwa oraz zamordowała 17 Polaków. Oto historia przywódcy tej bandy.

Banderowski zbrodniarz Dymitr Kupiak urodził się w 1918 roku we wsi Jabłonówka w powiecie Kamionka Strumiłowa w województwie tarnopolskim. Od dzieciństwa wychowywany był w duchu nienawiści do Polaków i wszystkiego co polskie. Rozwinęła się ona i pogłębiła, gdy w 1938 roku wstąpił do OUN. Jako aktywny członek organizacji znalazł się w więzieniu, uwolniła go w 1939 roku wojna. Zakonspirowany w czasie okupacji sowieckiej, zaczął działać od lipca 1941 roku, kiedy Małopolskę Wschodnią zajęły wojska niemieckie, przepędzając Sowietów.

Występując pod pseudonimem „Sławko Weslar”, ogłosił we wsiach Stary Milatyn i Jabłonówka rejonu Busk, tzw. „samostijnu Ukrainu” i zorganizował w nich ukraińską policję. Dokonywała ona aresztowań Polaków i tych Ukraińców, którzy współpracowali z reżimem sowieckim. „Zlikwidować kogoś” było znanym powiedzonkiem Kupiaka. Zabójstwa były codziennym zajęciem jego bandy. O zlikwidowaniu człowieka, Kupiak decydował sam. Mordował ludzi nie sprawdzając, czy donosy i podejrzenia są prawdziwe.

Często mówił – „my nie mamy czasu sprawdzać, czy donosy są prawdziwe, im więcej będzie zabójstw, tym pokorniejsza i bardziej posłuszna będzie ludność. Samostijnu Ukrainu można zdobyć tylko terrorem”.

Oto fragment wspomnień ofiary band OUN/UPA, Bronisława Szeremety: „W maju 1944 roku dokonał on ze swoją bandą napadu na wieś Kupcze. Zabili tam trzech Polaków: Włodzimierza Sołtysa, Eugeniusza Kotowskiego i Eugeniusza Sołtysa, po czym zagrabili ich majątek. Świadek Smaga, były członek bojówki Kupiaka zeznał: „Z Pobużan pojechaliśmy do wsi Kupcze, dokąd przybyliśmy o zmierzchu. Zatrzymaliśmy się niedaleko tej wsi i nasz watażka „Klej” ogłosił, że mamy przeprowadzić we wsi akcję – zabić jakiś Polaków.

Podzielił nas na kilka grup i każdej wyznaczył zadanie do wykonania. Sam Kupiak, ja i jeszcze kilku poszliśmy mordować jedną rodzinę, a reszta została wysłana przez Kupiaka do innej chałupy. Nasza grupa wraz z Kupiakiem otoczyła jedną z chałup, do której wtargnął Kupiak z innymi, ja zostałem na zewnątrz. Po chwili usłyszałem strzały, po których wezwano mnie do wnętrza. Gdy wszedłem, zobaczyłem przy świetle gazowej lampy dwa trupy, leżące na podłodze. Mnie podali worek wypełniony zagrabionymi rzeczami i kazali zanieść do furmanki.

Kupiak, „Pyłup” (Iwanow) i inni bandyci także przynieśli worki wypełnione zagrabionymi rzeczami. Inna grupa po zabójstwie i grabieży też przyniosła worki z zagrabionymi rzeczami i wszyscy pojechaliśmy do wsi Nowosiółki. W czasie drogi powrotnej z rozmowy z Kupiakiem zrozumiałem, że ludzie we wsi zostali zamordowani dlatego, że byli Polakami.

Tutaj z kolei zeznania drugiego świadka mordu w Kupczach – Jana Maksimowa: „Mieszkałem w Kupczu z żoną i dwojgiem nieletnich dzieci. W tym czasie spłonęła chata mego wujka, tj. brata mojej mamy, Włodzimierza Sołtysa, który ze swą córką Katarzyną i jej mężem Eugeniuszem Kotowskim i czteroletnią wnuczką został bez mieszkania. Pozwoliłem im zamieszkać w mojej nowo zbudowanej chałupie, wszyscy byli Polakami.

W połowie maja 1944 roku, około północy, usłyszałem straszliwe łomotanie do zewnętrznych drzwi. Przez okno zobaczyłem kilku uzbrojonych mężczyzn. Gdy otworzyłem drzwi, wszedł uzbrojony bandyta i kazał oddać klucze do mojej nowej chałupy. Zabrał podane klucze i wyszedł. Po chwili usłyszałem dobiegające stamtąd odgłosy strzałów. Następnie usłyszałem wielki gwar i ruch na podwórzu, a potem wszystko ucichło. Rano zaszedłem do mojej chałupy i na podłodze w pokoju i w kuchni zobaczyłem trupy Sołtysów i Kotowskiego. Cały majątek tej rodziny został zagrabiony”.

Niestety, zbrodniarz Dymitr Kupiak, odpowiedzialny za zamordowanie co najmniej 200 osób, uciekł z Małopolski Wschodniej. W październiku 1945 roku zamordował ekspatrianta Władysława Brodziaka i na jego dokumentach wyjechał do Polski, zabierając ze sobą zagrabione złoto, dolary i inne cenne mienie pomordowanych przez siebie ludzi. W maju 1946 roku uciekł z Polski do Czechosłowacji i przez Niemcy oraz Anglię wyjechał do Kanady, gdzie osiedlił się w Toronto. Za skradziony majątek założył restaurację i opływał w luksusach. Tam, po prawie pół wieku ukrywania się, popełnił samobójstwo w 1995 roku.

Czyżby zagrabione dobra nie dawały mu spokoju? Czyżby targały nim wyrzuty sumienia? Niestety, wszystko wskazuje, że chodziło raczej o strach; strach przed odpowiedzialnością karną za popełnione zbrodnie. Oto bowiem w 1992 roku władze Kanady otrzymały zbiór dokumentów, stanowiących dowody morderstw Kupiaka. Sprawę popychał do przodu jeden z poszkodowanych – Bronisław Szeremeta. Idące ślimaczym tempem śledztwo, mogło doprowadzić do ekstradycji zbrodniarza do Polski. Ten cechował się wciąż dobrym zdrowiem, więc mógł jeszcze długo pokutować w naszym więzieniu.

W lipcu 1995 roku Bronisław Szeremeta otrzymał list od Ministerstwa Sprawiedliwości Kanady, Sekcji Zbrodni Przeciwko Ludzkości i Zbrodni Wojennych, datowany na 26 czerwca 1995 roku. „Uprzejmie dziękujemy za list z dnia 12 maja 1992 roku, który nam został przekazany przez Ambasadę Kanadyjską w Warszawie. Postępowanie przeciwko p. Kupiakowi zostało zamknięte ze względu na śmierć podejrzanego. Raz jeszcze dziękujemy bardzo za Pańskie zainteresowanie i poparcie dla naszej pracy” – czytamy w treści listu.

Jak widzimy, ukraiński bandyta, który wykazywał się tak wielką odwagą wobec polskich kobiet i dzieci, stchórzył przed zwykłym sądem i więzieniem. Pokazał tym samym, że był małym, zakompleksionym krwiopijcą, keirującym się najniższymi instynktami modu i grabieży, a nie żadną walką o „samostijną Ukrainę”. Taka była większość banderowców, czczonych dziś na Ukrainie

http://www.magnapolonia.org/zbrodniarz-urzadzil-sie-w-kanadzie/ jako bohaterowie.

#Polska #banderowcy #upa #upadlina #upadlina #mordercy #ludobojstwo

15

@kamikaze2 pamiętasz ten temat i moje zapytanie o organizacje ze spodu plakatu?

http://lurker.land/post/kdlqlu3xn2af

Przypadkiem wpadłem na żytbooku na jedną z nich przy okazji grzebania jakiemuś banderowskiemu UPAdliniakowi w profilu.

http://www.facebook.com/migrantinfopoint

Trzeba przyznać że szoszony potrafią się u nas dobrze organizować, tzn. okopywać

Operacja Specjalna jest wymierzona w Polskę i Polaków a nie w #UPAdlina

6

Banderaki maszerują po UPAdlnie... ale wiesz to tylko ruska prowokacja a Putin kłamał że jedzie denazyfikować.

http://www.facebook.com/reel/1295908251679840

Zdjęcie

#UPAdlina

#ukraina

#Putin

#doktorPutin

#PanPutin

8

Atak na pielęgniarkę. Napastnik jest Ukraińcem. Został wypuszczonynczas.info

Napastnik, który napadł na pielęgniarkę w Pruszkowie, jest obywatelem Ukrainy. Informację podała rządowa telewizja.

Około godz. 6 pielęgniarka pełniąca dyżur w Szpitalu Kolejowym im. dr med. Włodzimierza Roeflera w Pruszkowie została zaatakowana przez pacjenta, któremu udzielała pomocy. Media mętnego nurtu łączyły w bardzo toporny sposób także ten przypadek ataku na medyka z tzw. „mową nienawiści” Grzegorza Brauna. Więcej o tym przeczytacie poniżej.

Jak się okazuje, to przedmiot tzw. „mowy nienawiści”, czyli zdrowego rozsądku, który nie zgadza się z ideologią lewicy był źródłem ataku. Napastnikiem był bowiem Ukrainiec.

Informację przekazano w rządowej telewizji.

– Dziś nad ranem doszło do kolejnego ataku na medyka. Ofiarą była pielęgniarka. Napastnikiem – pacjent Szpitala Kolejowego w Pruszkowie. To obywatel Ukrainy, który jest już w rękach policji – powiedziała prowadząca program w TVP Info.

„26-letni Ukrainiec leczony w Szpitalu Kolejowym w Pruszkowie (za nasze pieniądze) zaatakował pielęgniarkę, zadał jej kilkanaście ciosów po twarzy i klatce piersiowej. Czekam kiedy bezczelne posłanki @Platforma_org napiszą, że to skutek interwencji G. Brauna u aborterki w Oleśnicy” – napisał na X Bob Gedron, który opublikował na X fragment programu.

„Ukrainiec był leczony za nasze pieniądze, na paszport ukraiński wszystko im się należy za darmo. Nadużywał alkoholu i narkotyków, miał atak padaczki. Po tym jak pobił pielęgniarkę postawiono mu zarzuty i uwaga: wypuszczono do domu” – dodał Gedron.

„Szlachta ukraińska odpowiada z wolnej stopy” – podsumował.

Napastnik, który napadł na pielęgniarkę w Pruszkowie, jest obywatelem Ukrainy. Informację podała rządowa telewizja.

Około godz. 6 pielęgniarka pełniąca dyżur w Szpitalu Kolejowym im. dr med. Włodzimierza Roeflera w Pruszkowie została zaatakowana przez pacjenta, któremu udzielała pomocy. Media mętnego nurtu łączyły w bardzo toporny sposób także ten przypadek ataku na medyka z tzw. „mową nienawiści” Grzegorza Brauna. Więcej o tym przeczytacie poniżej.

Jak się okazuje, to przedmiot tzw. „mowy nienawiści”, czyli zdrowego rozsądku, który nie zgadza się z ideologią lewicy był źródłem ataku. Napastnikiem był bowiem Ukrainiec.

Informację przekazano w rządowej telewizji.

– Dziś nad ranem doszło do kolejnego ataku na medyka. Ofiarą była pielęgniarka. Napastnikiem – pacjent Szpitala Kolejowego w Pruszkowie. To obywatel Ukrainy, który jest już w rękach policji – powiedziała prowadząca program w TVP Info.

„26-letni Ukrainiec leczony w Szpitalu Kolejowym w Pruszkowie (za nasze pieniądze) zaatakował pielęgniarkę, zadał jej kilkanaście ciosów po twarzy i klatce piersiowej. Czekam kiedy bezczelne posłanki @Platforma_org napiszą, że to skutek interwencji G. Brauna u aborterki w Oleśnicy” – napisał na X Bob Gedron, który opublikował na X fragment programu.

„Ukrainiec był leczony za nasze pieniądze, na paszport ukraiński wszystko im się należy za darmo. Nadużywał alkoholu i narkotyków, miał atak padaczki. Po tym jak pobił pielęgniarkę postawiono mu zarzuty i uwaga: wypuszczono do domu” – dodał Gedron.

„Szlachta ukraińska odpowiada z wolnej stopy” – podsumował.

http://nczas.info/2025/05/02/atak-na-pielegniarke-napastnik-jest-ukraincem-zostal-wypuszczony-video/

#Polska #upadlina #bandytyzm

13

Ukraiński gwałciciel na wolności. Sąd nie chciał go tymczasowo aresztowaćnczas.info

Ukrainiec, który zgwałcił młodą dziewczynę, rozpłynął się w powietrzu. Wcześniej sąd nie wyraził zgody na tymczasowe aresztowanie imigranckiego gwałciciela.

Zdjęcie

W mediach pojawiła się informacja o poszukiwaniu przez policję Sai Romana. Jest poszukiwany za gwałt na Polce w Płocku.

Profilu „Służby w akcji” na X sprecyzował, że winien tej sytuacji jest sąd.

„Policja poszukuje 18-letniego obywatela Ukrainy Sai Roman, który na początku marca w Płocku zgw& łcił młodą dziewczynę” – napisano na X „Służb w akcji”.

„Policja zatrzymała sprawcę, ale sąd nie zgodził się na areszt tymczasowy. Ukrainiec rozpłynął się w powietrzu, dopiero teraz sąd zgodził się na areszt, a policja opublikowała jego wizerunek” – podkreślono.

Sytuację wcześniej potwierdził „Fakt”.

„Do gwałtu miało dojść między pierwszym a drugim marca. Teraz gdy jednak zadecydowano o tymczasowym aresztowaniu napastnika, nie można go namierzyć. Dlatego opublikowano jego wizerunek” – poinformowała redakcja.

KMP w Płocku wzywa, by osoby posiadające informacje na temat poszukiwanego Ukraińca przekazały je do KWP w Płocku pod numerem 47 701-24-44 lub pod numerem 112.

„Ostatnio podobny przypadek miał miejsce w Jarocińskim, tam również dwóch cudzoziemców zza wschodniej granicy wspólnie i w porozumieniu pobili i zgw# łcili młodą kobietę w lesie. Prokuratura postawiła zarzut tylko jednemu z nich i zastosowała jedynie dozór policyjny” – zwraca uwagę profil „Służby w akcji”.

Ostatnio sąd nie aresztował tymczasowo również Ukraińca, który napadł na pielęgniarkę w Pruszkowie.

http://nczas.info/2025/05/03/ukrainski-gwalciciel-na-wolnosci-sad-nie-chcial-go-tymczasowo-aresztowac-foto/

#upadlina #Polska #sady #prawo #gwalt

17

To już się dzieje! Ukraińcy chcą zmieniać nam nazwy ulic. „Polski BOHATER, który zlikwidował ukraińskich bandytów”

O krok od skandalu w Tomaszowie Lubelskim. Przedstawiciel mniejszości ukraińskiej domagał się zmiany nazwy jednej z ulic, nadanej na cześć walczącego m.in. z bandami Ukraińskiej Powstańczej Armii w regionie Zenona Jachymka ps. „Wiktor”.

Zdjęcie

Przedstawiciel mniejszości ukraińskiej na Lubelszczyźnie złożył wniosek do Rady Miasta Tomaszowa Lubelskiego o zmianę nazwy ul. Zenona Jachymka ps. „Wiktor”. Radni nie wyrazili na to jednak zgody. Powołując się na dokumentach Instytutu Pamięci Narodowej orzekli, że postać ta jest godnym symbolem lokalnej historii. Rada Miejska podjęła decyzję w tej sprawie 11 kwietnia 2025 r.

Dlaczego Ukraińcom tak bardzo przeszkadzała ta nazwa? Otóż, Jachymek był oficerem Armii Krajowej. Walczył m.in. z niemieckim osadnictwem na Zamojszczyźnie, później do 1956 roku był więziony przez sowietów jako Żołnierz Niezłomny. Na tym jednak nie koniec, ponieważ „Wiktor” walczył także z bandami UPA, które usiłowały rozszerzyć rzeź Polaków z Małopolski Wschodniej i Wołynia także na Lubelszczyznę.

„Kilka minut temu Rada Miasta Tomaszów Lubelski podjęła uchwałę o negatywnym rozpatrzeniu wniosku W. G. o zmianę nazwy ulicy Zenona Jachymka «Wiktora» w Tomaszowie Lubelskim.

Warto przypomnieć, że kpt. Zenon Jachymek ps. «Wiktor» 10 marca 1944 r. był jednym z dowódców ataku oddziałów Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich na Sahryń i okoliczne ukraińskie wsie, w wyniku którego zginęły setki ukraińskich prawosławnych mieszkańców Hrubieszowszczyzny.

Nie było żadnej dyskusji. Radni byli w głosowaniu jednomyślni, wszyscy obecni na sesji radni zagłosowali za utrzymaniem nazwy ulicy Zenona Jachymka «Wiktora»…” – żalił się w mediach społecznościowych przedstawiciel mniejszości ukraińskiej na Lubelszczyźnie Grzegorz Kuprianowicz.

„Zenon Jachymek to polski BOHATER, który zlikwidował ukraińskich bandytów w Sahryniu. Sahryń była bazą Ukraińców, z której to robili nocne wypady na polskie wsie, mordując bezbronnych Polaków” – napisała Katarzyna Sokołowska z Fundacji Wołyń Pamiętamy.

#Polska #upadlina #banderowcy #banderyzm #upa

18

🚨 @elonmusk wspiera Ukrainę wysyłając Teslę do Ukrainy.

Polak nagrywa Teslę na ukraińskiej przyczepie jadącą do Ukrainy. Czy Elon Musk chce uzbroić ukraińskich Żydów w Ukrainie, jak obiecał Izraelowi? 🤔


Zdjęcie

http://stream.new/v/Bw3UDVXTsXrON7ZVEywnZUtDPbFoXJ3t4S8ZK5kdiuQ

http://x.com/Poland_Based/status/1859639012862181424

#eltonmozg

#tesla

#wukraina

#UPAdlina

#UPAina

#

7

Wołam głównie @Cziter

Reuters: Chińczycy walczący na Ukrainie to najemnicy

Amerykańskie źródła wywiadowcze podają, że ponad stu obywateli Chin walczy po stronie Rosji na Ukrainie jako najemnicy, bez formalnego powiązania z rządem w Pekinie. Jednocześnie chińscy oficerowie wojskowi obserwują działania wojenne, ucząc się taktyki z frontu.

Ponad stu obywateli Chin uczestniczy w walkach po stronie Rosji na Ukrainie jako najemnicy – poinformowało dwóch urzędników amerykańskich zaznajomionych z danymi wywiadu USA oraz były funkcjonariusz zachodnich służb specjalnych. Według ich wiedzy, osoby te nie są bezpośrednio powiązane z chińskim rządem.

Jak przekazał były urzędnik wywiadu zachodniego w rozmowie z agencją Reutera, chińscy oficerowie wojskowi znajdują się na zapleczu rosyjskiego frontu, posiadając zgodę Pekinu na obecność w rejonie działań wojennych w celu czerpania wniosków taktycznych z trwającego konfliktu.

Dowódca sił USA w regionie Indo-Pacyfiku, admirał Samuel Paparo, potwierdził w środę, że ukraińskie siły pojmały dwóch mężczyzn pochodzenia chińskiego na wschodzie Ukrainy. Wcześniej prezydent Wołodymyr Zełenski informował, że Ukraina dysponuje informacjami o 155 obywatelach Chin walczących tam po stronie Rosji.

http://kresy.pl/wydarzenia/reuters-chinczycy-walczacy-na-ukrainie-to-najemnicy/

#upadlina #komik #zelenski #chiny #usa

5

Kokaina, kokaina ;)kresy.pl

Zełenski twierdzi, że wojsko ukraińskie wzięło do niewoli Chińczyków [+VIDEO]

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski twierdzi, że jej siły zbrojne w czasie walk w Donbasie wzięły do niewoli obywateli Chińskiej Republiki Ludowej.

Zdjęcie

Zełenski ogłosił to podczas wtorkowej konferencji prasowej przeprowadzonej wspólnie z premierem Belgii Bartem de Weverem, który przybył tego dnia do Kijowa. Jak powiedział ukraiński prezydent – “mamy coś do omówienia z Amerykanami. I będziemy wierzyć, że zmienią swoje stanowisko, zwłaszcza po dzisiejszych wiadomościach. Pojmaliśmy chińskich żołnierzy na terytorium Ukrainy” – zacytowała agencja informacyjna UNIAN.

Zełenski twierdził, że Chińczycy zostali wzięci do niewoli na terenie obwodu donieckiego. „Ukraińcy weszli do walki w obwodzie donieckim – Tarasowce, Biełogorowce – z sześcioma chińskimi żołnierzami. Dwóch jest w niewoli. Są więc dokumenty, są ich paszporty, są nawet karty kredytowe. To obywatele Chin” – opisał Zełenski. Zamieścił na swojej stronie na Facebook nagranie jeńca, których ma być Chińczykiem wziętym do niewoli w Donbasie.

Jak uznał Stany Zjednoczone muszą zwracać większą uwagę na to, co się dzieje sugerując, iż chce omówić to z sojusznikami.

“To kolejny kraj, który militarnie wspiera inwazję Rosji na Ukrainę po jej stronie. To jest kolejny [kraj] po Iranie, Syrii i żołnierzach Korei Północnej. Ale jest pewna różnica: Koreańczycy z Północy walczyli z nami na kierunku kurskim. Chińczycy walczą na terytorium Ukrainy” – zacytowała UNIAN.

Już na portalach społecznościowych prezydent napisa, że pojawiły się informacje, iż w oddziałach rosyjskich znajduje się znacznie więcej obywateli Chin. „Obecnie wyjaśniamy wszystkie fakty. Wywiad, SBU i odpowiednie jednostki Sił Zbrojnych pracują” – zadeklarował Zełenski.

“Bezpośrednie lub pośrednie zaangażowanie Chin przez Rosję w tę wojnę w Europie jest jasnym sygnałem, że Putin zrobi wszystko, byle tylko nie zakończyć wojny. Szuka sposobu, by kontynuować walkę. To zdecydowanie wymaga reakcji. Reakcji ze strony Stanów Zjednoczonych, Europy i wszystkich na świecie, którzy chcą pokoju” – oświadczył Zełenski.

Rewelacje te zostały ujawnione przez niego akurat w momencie znacznego wzrostu napięcia na linii Waszyngton-Pekin, po rozpoczęciu przez Donalda Trumpa wojny celnej z ChRL.

http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/ukraina/zelenski-twierdzi-ze-wojsko-ukrainskie-wzielo-do-niewoli-chinczykow-video/

#komik #kabaret #zelenski #upadlina

8

Polacy bili w szyny, żeby ostrzec innych. 29 marca 1943 doszło do zbrodni w Pendykach i Halinówcekresy.pl

Były to kolejne epizody ukraińskiego ludobójstwa dokonanego na Polakach na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.

Pendyki były wsią w powiecie kostopolskim na Wołyniu. Zamieszkiwali ją niemal wyłącznie Polacy. Słysząc wiadomości o mordach w okolicy, mieszkańcy próbowali przygotować się do odparcia ewentualnego ataku. Powstała samoobrona, zorganizowano kilka sztuk broni palnej, a wieś otoczono okopami.

Mimo to Polacy zostali całkowicie zaskoczeni przez oddział UPA, który uderzył 29 marca przed świtem. Wieś ostrzelano z pocisków zapalających, a uciekinierów zabijano. Zginęło około stu pięćdziesięciu osób.

– Jeśli coś się na wsi działo, to ludzie bili w szyny kolejowe, żeby przebudzić innych mieszkańców – mówiła archiwistom z Instytutu Solidarności i Męstwa im. Witolda Pileckiego Maria Kowal, której bliscy przeżyli ten napad. – Jeden z braci to bicie usłyszał i obudził naszą rodzinę. […] Na nogach doszli aż do Cumania.

Tego samego dnia po północy doszło także do zbrodni w Halinówce w powiecie łuckim. Przybył tam oddział UPA z Zofiówki. Zaatakował wieś, mordując napotkane osoby. Walkę z napastnikami podjęła 12-osobowa samoobrona pod dowództwem Stefana Rokity „Czarnego”. Mimo to w wyniku napadu w Halinówce zginęło czterdzieści osób.

http://kresy.pl/kresopedia/polacy-bili-w-szyny-zeby-ostrzec-innych-29-marca-1943-doszlo-do-zbrodni-w-pendykach-i-halinowce/

#Polska #upadlina #banderowcy #Wolyn #ludobojstwo #mordercy #upa

10

UPAdlińcy oburzeni banerem "Wołyń 1943 PAMIĘTAMY"facebook.com

Dokładnie jak to Dziki Trener zauważył.

Uderz w stół a nożyce się odezwą.

Dupy UPAinaków pękły o tak blachy banerek

pejsbook: http://www.facebook.com/watch/?v=742617513461009

lub

upload... jak mi się uda zapakować, bo coś opornie idzie.

Zdjęcie

Ah ta prawda to jest jakaś taka rusko onucowa...

Dziki zaorał temat równo i zgadzam się z jego zdaniem.

#Polska

#Wolyn

#Wolyn1943

--------------------------

#UPAdlina

#ukraina

#bandera

10