Sikorski o Parubiju: „Jeden z najlepszych synów Ukrainy”. Zabity ukraiński polityk chwalił Banderę i był zamieszany w strzelaninach podczach Euromajdanukresy.pl

Zdjęcie

W sobotę we Lwowie zastrzelono Andrija Parubija, byłego przewodniczącego Rady Najwyższej Ukrainy i jednego z liderów Euromajdanu. Szef MSZ Radosław Sikorski nazwał go „jednym z najlepszych synów Ukrainy” i przypomniał jego rolę jako komendanta Samoobrony Majdanu. Parubij według śledczych miał być powiązany z wydarzeniami z 2 maja 2014 r. w Odessie, w których zginęło 48 osób. Na portalu Kresy.pl wielokrotnie informowaliśmy także o jego pro-banderowskich wypowiedziach.

„Wiadomość o jego zabójstwie we Lwowie jest wstrząsająca” – oświadczył szef MSZ Radosław Sikorski w serwisie X. „Andrija Parubija poznałem jako komendanta Straży Majdanu, gdy jako ministrowie Trójkąta Weimarskiego negocjowaliśmy zakończenie masakry w 2014. Później pomógł Polsce ewakuować nasz konsulat z Sewastopola podczas rosyjskiego Anschlussu. […] Przekazuję szczere wyrazy współczucia bliskim i całemu narodowi ukrańskiemu, który stracił jednego z najlepszych swoich synów” – czytamy we wpisie ministra.

Według ukraińskich mediów – napastnik wyglądał jak dostawca jedzenia z firmy Glovo. Miał na sobie czarny hełm z żółtymi elementami i poruszał się rowerem elektrycznym. Oddał w kierunku ofiary osiem strzałów, po czym schował pistolet do torby i odjechał. Tożsamość podejrzanego i motywy zbrodni nie są na razie znane. Parubij zmarł jeszcze przed przybyciem karetki pogotowia.

Andrij Parubij urodził się w 1971 roku. Był wieloletnim deputowanym do Rady Najwyższej Ukrainy, a w latach 2016–2019 pełnił funkcję jej przewodniczącego. Swoją karierę polityczną rozpoczynał w latach 2004–2005, biorąc udział w „pomarańczowej rewolucji”. W wyborach parlamentarnych 2007 roku uzyskał mandat z listy Naszej Ukrainy-Ludowej Samoobrony. Kolejny raz został wybrany do Rady Najwyższej w 2012 roku z listy Batkiwszczyny. W latach 2013–2014 Parubij należał do liderów Euromajdanu, pełniąc funkcję tzw. komendanta Majdanu i koordynatora Samoobrony Majdanu. Po ucieczce prezydenta Wiktora Janukowycza objął stanowisko sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy, które piastował do sierpnia 2014 roku. Parubij był także współzałożycielem Frontu Ludowego.

Udział Parubija w Euromajdanie

Jego udział w Euromajdanie nigdy nie został w pełni zbadany przez ukraiński wymiar sprawiedliwości. Według licznych relacji uczestników tamtych wydarzeń, był zamieszany w wydarzenia z 2 maja 2014 r. w Odessie, w których zginęło 48 osób. Według części raportów, pro-ukraińscy aktywiści mieli celowo podpalić Dom Związków Zawodowych i „dobijać” uciekających.

W marcu 2025 r. ukraiński sąd potwierdził sfingowaną strzelaninę do aktywistów Majdanu w Chmielnickim, przeprowadzoną przez radykalnych działaczy Majdanu W październiku 2023 r, potwierdzono wyrok, że masakra na Majdanie w Kijowie w lutym 2014 roku zaczęła się od zabicia i zranienia milicjantów przez snajperów tzw. EuroMajdanu oraz, że część osób ranili i zabili strzelcy z Hotelu Ukraina, kontrolowanego przez protestujących.

W 2019 r. Państwowe Biuro Śledcze (DBR) wszczęło postępowanie dotyczące m.in. roli Parubija w kontekście wydarzeń odeskich. W 2020 r. Parubij, wraz z innymi liderami EuroMajdanu, został wezwany na przesłuchanie w ramach śledztwa ws. zamachu stanu.

Dodajmy, że w 2020 roku prezydent Zełenski powiedział, że sprawa masakry na Majdanie jest najbardziej skomplikowaną w kraju. Przyznał, że dowody zaginęły, miejsca zbrodni wyczyszczono i nie wie, kiedy uda się znaleźć ludzi odpowiedzialnych za masakrę.

Dr Iwan Kaczanowski, ukraiński politolog z Uniwersytetu w Ottawie dodał, że werdykt potwierdza wyniki jego prac badawczych, a mianowicie, że „nie ma dowodów na to, by Janukowycz [Wiktor, ówczesny prezydent Ukrainy – red.] lub jego ministrowie wydali rozkaz, by zmasakrować protestujących.

Dawid Żwanija, były polityczny sojusznik Petra Poroszenki, opublikował w 2020 r. nagranie, w którym twierdzi, że wspólnie z liderami EuroMajdanu, m.in. Poroszenką, Parubijem Turczynowem i Jaceniukiem, należał do „grupy przestępczej”, która odpowiada za masakrę na Majdanie.

Były deputowany podkreśla, że dysponuje dowodami na potwierdzenie swoich słów. „Poinformowałem Państwowe Biuro Śledcze także o tym, że mam potwierdzenie udziału takich osób, jak Poroszenko, Turczynow, Parubij i Kliczko w rozstrzelaniach na Majdanie – twierdził Żwanija. Jego zdaniem, masakry na Majdanie można było uniknąć.

„My finansowaliśmy Majdan. My rozniecaliśmy nastroje protestacyjne w mediach. My zrywaliśmy pokojowe inicjatywy [ówczesnej-red.] władzy. Prowadziliśmy oddzielnie rozmowy z deputowanymi Partii Regionów i z zagranicznymi ambasadami” – twierdził były deputowany. W skład tej grupy wchodzili: Martynenko, Poroszenko, Turczynow, Jaceniuk, Kliczko. Każdy z nich dołączył swoją grupę, na przykład Turczynow przyprowadził Paszynskiego i Parubija”. W jednym z kolejnych nagrań opowiedział o domniemanych kulisach finansowania i uzbrajania Majdanu.

Probanderowskie poglądy ukraińskiego polityka

Na portalu informowaliśmy m.in. o jego wypowiedzi, w której stwierdził, że „kwestia uszanowania OUN-UPA to nie tylko sprawa przywrócenia sprawiedliwości historycznej, to utwierdzenie naszej tożsamości narodowej i wartości nacji”.

W 2021 r. Andrij Parubij poparł projekt uchwały o przywrócenie Stepanowi Banderze i Romanowi Szuchewyczowi tytułów bohaterów Ukrainy.

W 2019 r. Parubij, wraz z 13 ukraińskimi deputowanymi założył zespół parlamentarny ds. „kulturowego i społecznego” powrotu tzw. ukraińskich etnicznych ziem do macierzy. Deputowani chcieli zacząć od położonego w granicach Rosji Kubania, ale na uwadze mieli także „inne regiony”.

Parubij w przeszłości rozmawiał z polskim rządem ws. postulatów o legalizacji banderowskich upamiętnień w Polsce. W 2016 r. Parubij poinformował o porozumieniu, jakie zawarł z ówczesnym marszałkiem polskiego Sejmu – Markiem Kuchcińskim. Zgodnie z umową polski parlament miał nie zajmować się uchwałą ws. wołyńskiego ludobójstwa przed szczytem NATO.

http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/ukraina/sikorski-o-parubiju-jeden-z-najlepszych-synow-ukrainy-zabity-ukrainski-polityk-chwalil-bandere-i-byl-zamieszany-w-rozstrzelaniach-na-majdanie/

#sikorski #banderowcy #rpa #upadlina

6

Pierwszy wywiad Walusia po powrocie do Polski. Zdradza kulisy zamachu i mówi, co zrobiłby inaczej [VIDEO]youtube.com

Janusz Waluś udzielił pierwszego po powrocie do Polski wywiadu, w którym szczegółowo opisał swoje motywy i okoliczności związane z zamachem na komunistę Chrisa Haniego. Nie ma wątpliwości, że był on „zagrożeniem dla całego kraju” i dlatego podjęto decyzję o jego likwidacji.

71-letni dziś Waluś w listopadzie 2022 roku, po 29 latach odsiadki, został zwolniony z więzienia z RPA. Na początek „na okres próbny”, który trwał dwa lata. W grudniu ub.r. Waluś stał się człowiekiem całkowicie wolnym i wrócił do ojczyzny.

Zdjęcie

Kilka dni później udzielił wywiadu Michałowi Zichlarzowi, który właśnie został opublikowany na kanale youtubowym Janusza Walusia.

http://www.youtube.com/watch?v=0Vp35udb7Ak

http://nczas.info/2025/01/08/pierwszy-wywiad-walusia-po-powrocie-do-polski-zdradza-kulisy-zamachu-i-mowi-co-zrobilby-inaczej-video/

#walus #komunizm #rpa

Współpraca ze służbami

Waluś ujawnia, że przed zamachem przez kilka lat współpracował z południowoafrykańskimi służbami specjalnymi.

– W pewien sposób współpracowałem. Jeżeli wiedziałem o jakichś organizacjach terrorystycznych, czy przygotowywanych jakichś akcjach, to po prostu przekazywałem te informacje – wspomina.

Za tę współpracę nie przyjmował wynagrodzenia. – Miałem proponowane (pieniądze – red.), ale nie przyjmowałem po prostu, żeby nie być związanym – akcentuje. Dodaje natomiast, że mógł liczyć na pewną przychylność służb i dofinansowanie np. do amunicji czy kursów, które przechodził.

Nieprzygotowany zamach

Po latach Waluś przyznaje, że gdyby jeszcze raz miał strzelić do komunisty Haniego, zrobiłby to bez zawahania, natomiast całą akcję zdecydowanie lepiej by przygotował.

Dzień 10 kwietnia 1993 roku miał być jedynie kolejnym dniem obserwacji. – Jakkolwiek Clive (Clive Derby-Lewis, prawicowy polityk i de facto zleceniodawca zamachu – red.) bardzo naciskał, że to powinno stać się przed świętami, tak ten dzień był planowany jako jeszcze jedno sprawdzenie sytuacji – mówi.

– Największym problemem jest, że polityk tego kalibru nie ma żadnej ustalonej rutyny. Nie wiesz po prostu, masz cel, masz adres i to jest wszystko, ale pod tym adresem się nic nie dzieje i musisz po prostu sprawdzić – wspomina.

Waluś przyznaje, że liczył się z możliwością śmierci podczas zamachu. Nie używał tłumika dołączonego do broni, bo nie wiedział nawet, czy Hani ma tego dnia ochronę. Jak tłumaczy, z tłumikiem musiałby przeładowywać pistolet, a to – w przypadku pojawienia się ochrony – zabrałoby mu cenne sekundy i zwiększało prawdopodobieństwo śmierci.

Polityczne tło zamachu

Waluś jest przekonany, że eliminując komunistę zapobiegł rozruchom w RPA i zmienił bieg historii. Przypomniał, że Hani był szkolony zarówno przez KGB w Moskwie, jak i przez Stasi w NRD.

– Zabójstwo to nie jest rzecz dobra, ale bywają sytuacje, gdy jest to rzecz konieczna – mówi. – Chodziło o usunięcie kogoś, kto jest wielkim zagrożeniem, a dodatkowo jego działania mogą spowodować spore rozruchy i mogą skłonić armię i policję do działania i przejęcia władzy od rządu – wspomina.

– To, co zrobiłem, uważam za rzecz konieczną – mówi z przekonaniem.

A jak w ogóle doszło do tego, że Waluś zaangażował się w działalność polityczną w RPA? – Po prostu uznałem Afrykę Południową – jak się okazuje potem błędnie, chociaż nie wiadomo jeszcze co przyszłość przyniesie – jako kraj mojego stałego pobytu do końca życia i z którym się utożsam. Widząc już od roku 1983 jak wszystko się zaczyna chylić w niewłaściwą stronę, po prostu byłem zaangażowany w organizacje takie jak Partia Konserwatywna – opowiada.

Waluś krytycznie odnosi się do późniejszego rozwoju wydarzeń w RPA. – Największą, taką makabryczną ironią losu było to, że de Klerk i Mandela dostali Pokojową Nagrodę Nobla. A przecież te wszystkie późniejsze konszachty de Klerka i Mandeli spowodowały największy wzrost przemocy – ocenia po latach. Dużo mówił o poczuciu odpowiedzialności za swoje czyny, o swoim życiu po zamachu, a także o kontaktach i spotkaniach z rodziną Haniego już po jego śmierci. Całość do obejrzenia poniżej.

21

Wyjaśnijmy to raz na zawsze:

1. Janusz Waluś dokonał zabójstwa, czyli ciężkiej zbrodni. Odsiedział wyrok, odpokutował za swój czyn i jest dziś wolnym człowiekiem.

2. Chris Hani kierował partyzantką napadającą na RPA, był bojownikiem w wojnie rodezyjskiej, oraz miał (rzekomo) na koncie nawet tortury i morderstwa (sam zaprzecza, a ja nie grzebałem głębiej, żeby znaleźć prawdę). - czyli klasyczne życie bojownika.

Ciężko oceniać ich życie, bo RPA to zawsze był inny świat, a w tamtym czasie sytuacja była dużo bardziej skomplikowana. Jednak po latach można stwierdzić 3 rzeczy:

3. Wg europejskich standardów obaj byli patusami, ale wg standardów RPA... To skomplikowane:)

4. Hani ma na koncie więcej zbrodni i przestępstw niz Waluś i był dużo gorszym patusem (chyba, bo nie sprawdziłem życia Walusia ...ale nie był bojownikiem, a to już dużo w porównaniu do Haniego)

5. Eliminacja Haniego przez Walusia przyniosła odwrotne efekty od zamierzonych i to morderstwo pomogło w obaleniu apartheidu.

#rpa

7

Od lewaków zawsze się dowiesz, że jakiś murzyn zginął. Ale nigdy ci nie powiedzą dlaczego.

Chris Hani był wyszkolonym przez KGB komunistycznym zbrodniarzem, który odpowiadał za wiele zamachów terrorystycznych, które pochłonęły dużą ilość niewinnych ofiar. Gloryfikowanie tego mordercy jest karygodne i jasno pokazuje, że lewacy nigdy się nie odżegnają od komunizmu.

#polityka #rpa

18

RPA i znikające światła drogowe. 🙈🙉🙊🚦youtu.be

Ach ta Wakanda, bijące serce czarnego lądu. Jak ona wspaniale się rozwija pod rządami czarnych plemion, kto biały to stamtąd ucieka (prędko). Obejrzymy trochę dzikiej fauny z której słynie... oto małpka która upolowała kawałek stalowej rury... a nie czekaj to nie małpa, to "tsotsi" lepiej nie podchodź. Serio, do "totsi" lepiej nie podchodzić. 🔫🗡️

Zdjęcie

Nagranie + odrobina statystyk + objaśnienie zjawiska. I pamiętaj "Apartheid to niedobra jest" nie ma go i wszystko jest jak trzeba. Tak, na pewno tak.

-----------------------------------------------------------------------

http://youtu.be/liqvp6FWfXI?si=hHpQg7n1IjAkRhv1

-----------------------------------------------------------------------

#afryka #rpa #przestepczosc #gangi #zlodzieje #wartowiedziec #zagrozenie

10

W #rpa biali farmerzy używają lwów do ochrony nocą przed inżynierami. #smiesznypiesek

video: http://streamable.com/yd0j7h

17

Południowa afryka jest w czarnej d$&%e.youtu.be

Co prawda brakuje im tam prądu, ale przynajmniej nie mają tego złego apartheidu. No i żaden białas nimi nie rządzi.

Zdjęcie

Mają za to roztrwonione pieniądze, które mogły iść na wymianę przestarzałej sieci, mają też sporą korupcję i piękne gigantyczne wille pociotków rządzących.

Mają też ciekawe prawo. Jak komuś jest dobrze to źle, bo wszystkim ma być źle po równo. Dla tego też nie mają prądu.

-----------------------------------------

http://youtu.be/jHxh_sQHH0E

-----------------------------------------

#ciekawoski #aferyka #rpa #korupcja #elektryka #prad #wartowiedziec

20

W RPA nie ma dnia ani godziny bez grzania tematu Janusza Walusia. Jest to tam nie tylko najbardziej znany Polak, ale także jeden z najbardziej znanych obywateli tego kraju. Jest to chyba też ostatni symbol poprzedniego systemu.

Znów musimy wrócić do jego sprawy. Otóż z powodu ataku nożownika, jego zwolnienie zostało... odroczone. Taką decyzję podjęło podlegające rządzącej partii Ministerstwo Sprawiedliwości. Co prawda twierdzą, że tuż po wyzdrowieniu, Janusz Waluś opuści więzienie, ale wielu komentujących uważa, że działania rządzących to jawna kpina z Sądu i Trybunału Konstytucyjnego.

Tam się dziej naprawdę niezły cyrk.
https://www.youtube.com/watch?v=LmRCx2IjLBc&ab_channel=eNCA
#rpa

10

Mówiłem, że Janusz Waluś jeszcze nie wyszedł z więzienia. Partii rządzącej nieprzerwanie od 1994 nie udało się zablokować decyzji niezależnych sądów, więc prawdopodobnie postanowili załatwić sprawę w inny sposób.

Janusz Waluś został raniony nożem w więzieniu. Napastnik próbował ugodzić go w serce, ale chybił. Waluś przeżył, został przetransportowany do szpitala.

Dla ANC jego wyjście to PR-owa porażka. Na wolność wychodzi morderca ich kolegi, który razem z nimi miał organizować "opór wobec białych i przeciwstawić się białej supremacji". Jak wyszła w RPA walka z rasizmem, wszyscy to widzimy. Rasizm pozostał, zmienił się kolor skóry oprawców.
#rpa

14

Janusz Waluś uwolniony!
Polski bohater odsiadujący dożywocie za zabicie komunistycznego terrorysty wychodzi na wolność!
#januszwalus #rpa

26

Pracownicy izraelskiej firmie w RPA pobici podczas strajkuwolnemedia.net

Firma Clover to południowoafrykańska, mleczarska potęga, założona w roku 1898, której udziały swego czasu były bardzo wysoko notowane na giełdzie w Johannesburgu. Były, bo zostały wycofane z giełdy, kiedy firma została przejęta przez spółkę Milco z Izraela. Izraelska Central Bottling Company, która kupiła większościowy udział w Clover właśnie poprzez Milco – swoją południowoafrykańską filię – znajduje się bezpośrednio na ziemiach ukradzionych Palestyńczykom i jest powiązana z przestępstwami przeciwko nim.
https://wolnemedia.net/pracownicy-izraelskiej-firmie-w-rpa-pobici-podczas-strajku/
#rpa #izrael #strajk #bojkotujizrael #bojkot

8

Wariant koronawirusa (B.1.1.529) z RPA wykryty w Izraelu. Zakażony był zaszczepionyrp.pl

https://www.rp.pl/ochrona-zdrowia/art19139631-wariant-koronawirusa-z-rpa-wykryty-w-izraelu-zakazony-byl-zaszczepiony
W Izraelu wykryto pierwszy przypadek zakażenia wariantem B.1.1.529 koronawirusa SARS-CoV-2 - wykrytym w RPA i Botswanie wariantem, który zawiera 32 mutacje w obrębie białka tzw. kolca cząsteczki wirusa.

Wielka Brytania, w związku z pojawieniem się wariantu, zawiesiła połączenia lotnicze z RPA i z kilkoma innymi państwami Afryki.
#koronawirus #covid #izrael #rpa
Wszystkie trzy osoby, u których wykryto zakażenie, to osoby zaszczepione przeciw COVID-19.

8