Powojenny atak UPA w Sanockiem. Ukraińcy spalili Łodzinę, Hłomczę i Witryłówkresy.pl

10 września 1946 roku doszło do jednego z najpoważniejszych napadów Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) na terenie południowo-wschodniej Polski.

Zorganizowany atak objął trzy miejscowości: Łodzinę, Hłomczę i Witryłów w powiecie sanockim. Akcja była przeprowadzona z dużym rozmachem przez połączone sotnie UPA, dowodzone przez oficerów znanych pod pseudonimami „Hryń”, „Jar”, „Burłaka” i „Łastiwka”. Siły partyzanckie szacowano wówczas na około 2000 ludzi.

UPA uderzyła równocześnie na kilka wsi, stosując taktykę zastraszania ludności oraz niszczenia infrastruktury. Atak miał na celu sparaliżowanie życia codziennego, wymuszenie uległości na miejscowych Polakach i odcięcie ich od wsparcia ze strony państwa polskiego.

Witryłów – dzięki dobrze zorganizowanej samoobronie mieszkańców wieś nie została całkowicie zniszczona. Udało się odeprzeć część napastników, choć skutki napadu były poważne: spalono 56 domów, budynki gospodarcze oraz dworskie zabudowania rodziny Dwernickich. Zamordowano w okrutny sposób 7 osób: Franciszkę Baran, Kazimierę Dzik, Antoniego Kozłowskiego, Adama Kurzacza, Tadeusza Pelca, Józefa Skrzypskiego i Marię Wituszyńską, kilkanaście osób zostało rannych.

Hłomcza – miejscowość została niemal całkowicie spalona. UPA zniszczyła 90 domów oraz dwa zbiorniki ropy naftowej w miejscowej kopalni. W napadzie życie straciły 3 osoby, w tym 14-letnia córka Emila Romana.

Łodzina – pierwszy atak na Łodzinę miał miejsce 30 grudnia 1945 roku, kiedy oddział UPA uprowadził jednego z mieszkańców wsi. Przed 1945 rokiem wieś była w większości zamieszkana przez Ukraińców, którzy potem zostali wysiedleni do Związku Sowieckiego. Na miejscu pozostało jedynie kilka rodzin, a do opuszczonych domów wprowadzili się osadnicy z innych wsi, spalonych przez oddziały UPA. W czasie wrześniowego ataku zniszczono w Łodzinie 62 budynki oraz zamordowano 9 osób. Byli to: Andrzej Fik (22 lata), Mikołaj Fik (42 lata), Katarzyna Fik (53 lata), Mieczysław Okriak (32 lata), Aleksander Fedyn (55 lat), Mikołaj Sawczak (58 lat), Mikołaj Hołowka (70 lat), Mikołaj Bagan (45 lat) oraz Czesława Solecka (19 lat). Ta ostatnia została zabita w wyjątkowo okrutny sposób – zadano jej 14 ciosów bagnetem.

Napady UPA w Bieszczadach i na Pogórzu Przemyskim były wówczas zjawiskiem powtarzalnym. Miały one charakter terroru wobec ludności polskiej, był także metodą zdobywania zaopatrzenia przez UPA i szerzenia dywersji wobec struktur państwa. Część ukraińskich wiosek wspierała partyzantów – czasem z obawy przed represjami, a czasem z własnej woli.

Atak z 10 września 1946 roku pokazał, że siły UPA w 1946 roku nadal były w stanie przeprowadzać duże, skoordynowane działania. Nasilające się akty terroru wobec polskich osadników oraz spalenia wsi przyczyniły się do wzrostu napięcia na tym obszarze. Wydarzenia takie jak atak na Łodzinę, Hłomczę i Witryłów znalazły się wśród argumentów używanych przez władze komunistyczne do uzasadnienia przeprowadzenia wiosną 1947 roku akcji „Wisła”, której celem było rozbicie zaplecza społecznego UPA.

http://kresy.pl/kresopedia/powojenny-atak-upa-w-sanockiem-ukraincy-spalili-lodzine-hlomcze-i-witrylow/

#Polska #upa #upadlina #banderowcy #ludobojstwo #mordercy

8

Brak komentarzy. Napisz pierwszy