18 lat w kolejce do neurochirurga?

Zdjęcie

http://www.facebook.com/reel/1985679441983002

Zaraz jakiś socjopata powie, że dzięki socjalizmowi jest darmowe leczenie.

#sommer #nfz #leczenie #szpitale #sluzbazdrowia #socjalizm

10

Zdjęcie

"Piątka" minister Sobierańskiej-Grendy w ochronie zdrowia, proszę o udostępnianie❗DYMISJA potrzebna natychmiast 👇

❌ Po wprowadzeniu planu zatwierdzonego przez Ministerstwo Zdrowia w Instytucie Psychiatrii i Neurologii brakuje już nawet papieru toaletowego i mydła. Niektórzy pacjenci po prostu nie mają, czym się podetrzeć. Za każdym razem muszą prosić o pomoc kogoś, komu papier dostarcza rodzina. To dla nich upokarzające - mówi zatrudniona tam terapeutka.

❌ Obcięto limity na badania diagnostyczne i kolejki na rezonans, tomografię czy kolonoskopię wydłużają się dramatycznie. Wizyty są odwoływane lub przekładane nawet chorym, wymagającym pilnej diagnostyki, od której zależy życie. Eksperci alarmują, że ludzie będą umierać w kolejkach, a od poniedziałku szpitale powiatowe rozpoczynają akcję protestacyjną.

❌ Zlikwidowany został program "Dobrego posiłku w szpitalach", by zaoszczędzić na jednym posiłku około 4 złote i 50 groszy. Teraz dzienna stawka żywieniowa wynosi 21 złotych, zaś dla kobiet w ciąży 23,50 zł. Dyrektorzy placówek medycznych twierdzą, że przy nowej stawce utrzymanie jakości posiłków na dotychczasowym poziomie jest niemożliwe.

❌ Od początku kadencji zamknęli lub zawiesili już co najmniej 43 porodówki, a ostatnio zlikwidowano jedną z najlepszych w Polsce, w Brzezinach pod Łodzią. Alternatywą dla kobiet jest rodzenie na SOR-ach, co jest igraniem z życiem matki i dziecka. To sprowadzanie na dno poziomu opieki okołoporodowej.

❌ W tym roku w ochronie zdrowia ma brakować 18 miliardów złotych i to po uruchomieniu rezerw oraz cięć i ograniczeń w dostępie do lekarzy. Prezes Naczelnej Izby Lekarskiej już wcześniej powiedział wprost, że mamy do czynienia z bankrutem. I to w sytuacji, gdy budżet NFZ wynosi 221 miliardów, czyli... ponad 2 razy więcej niż 5 lat temu. A mimo to środków brak.

Ja się pytam, gdzie są do cholery te wszystkie pieniądze?! Taki jest efekt pudrowania tego dziadowskiego systemu połączonego z marnotrawstwem i złodziejstwem. Samo dosypywanie pieniędzy nie wystarczy, a pierwszy krok to skończenie z monopolem NFZ.

Minister Sobierańska-Grenda do pilnej dymisji, najlepiej w pakiecie z całym rządem Tuska! Polacy płacą swoim zdrowiem i życiem za dramatyczne błędy tych szkodników i fatalne zarządzanie. Dla dobra zwykłych ludzi całą tą ferajnę trzeba jak najszybciej pogonić! 🇵🇱

http://www.facebook.com/photo/?fbid=1504156914407230&set=a.647274536762143

#zajaczkowska #tusma #sluzbazdrowia #nfz

14

Najpierw imigranci, potem Polacy. Szokujący plan ministerstwa na ratowanie „służby zdrowia”nczas.info

„Nowe przywileje dla cudzoziemców. Tak chcą ratować ochronę zdrowia” – poinformował portal rynekzdrowia.pl. W planach jest m.in. nakaz zatrudniania w pierwszej kolejności obcokrajowców.

Projekt rozporządzenia Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w sprawie wykazu, określającego grupy zawodów, w których występują niedobory kadrowe trafił do opiniowania. Ministerstwo przekonuje w uzasadnieniu, że „utrzymywanie się niskiego poziomu bezrobocia nie eliminuje problemów związanych z niedoborami siły roboczej w określonych segmentach rynku pracy”.

Deficyty kadrowe mają utrzymywać się trwale w kluczowych sektorach gospodarki. W szczególności dotyczyć ma to usług medycznych, transportu, edukacji, budownictwa, energetyki, bezpieczeństwa publicznego, przemysłu przetwórczego i usług finansowo-prawnych.

„Maleje dostępność pracowników zdolnych do świadczenia usług opiekuńczych i medycznych w warunkach rosnącej liczby osób starszych, a potrzeby kadrowe w tym obszarze będą wzrastać co najmniej do 2050 r. Zjawisko to w istotny sposób przekłada się na trwałe niedobory w zawodach medycznych, opiekuńczych oraz paramedycznych” – przekonuje ministerstwo pracy.

Rozporządzenie ma być odpowiedzią na przedstawione problemy. Lekarze i pielęgniarki zza granicy będą mieć pierwszeństwo w zatrudnieniu w państwowych usługach medycznych. Przedstawiciele tych zawodów będą też priorytetowo traktowani przy wydawaniu zezwoleń na pracę i wiz.

http://nczas.info/2026/02/08/najpierw-imigranci-potem-polacy-szokujacy-plan-ministerstwa-na-ratowanie-sluzby-zdrowia/

#sluzbazdrowia #nachodzcy #usmiechnieci #usmiechnietakoalicja #usmiechnietapolska

11

czego te klauny nie wymyślą żeby uciec od prywatyzacji🤡

#sluzbazdrowia #NFZ

13

W uśmiechniętej Polsce, chorym właśnie odebrano 1 powód do uśmiechania się:

Zdjęcie

#sluzbazdrowia #usmiechnietapolska

22

Tak działa państwowa służba zdrowia. W jednym szpitalu czterech lekarzy zgarnia 10 mln zł rocznie. Sommer komentuje patologię [VIDEO]youtube.com

http://www.youtube.com/watch?v=JU-6ViLZqV0

Szpital w Kaliszu tonie w długach. Chodzi o 40 mln zł. Jak się okazuje, to pensja na cztery lata dla czterech lekarzy, którzy otrzymują 10 mln zł rocznie.

Wojciech Michalik, nowy dyrektor szpitala przekazał, że sytuacja szpitala jest „bardzo trudna”. Poprzedni dyrektor Radosław Kołaciński miał prowadzić tzw. kreatywną księgowość. Ukrywał w ten sposób realne długi placówki oraz przegrane z personelem procesy sądowe.

Obecnie szpital ma do wypłacenia 37,5 mln zł zaległych wynagrodzeń dla 240 pielęgniarek oraz 1,5 mln zł dla fizjoterapeutów. Są też zwroty i kary z NFZ.

– Taka chora sytuacja wciąż trwa – powiedziała jednak z pielęgniarek.

Pomimo zadłużenia, czterech lekarzy zarabia 10 mln zł rocznie, co potwierdził obecny dyrektor. Daje to średnio 2,5 mln zł rocznie „na głowę”, czyli ponad 200 tys. zł miesięcznie.

„Gazeta Wyborcza” ustaliła, że najwięcej zarabia prof. Dariusz Samulak z oddziału położnictwa i ginekologii onkologicznej. Podobnie trzej inni specjaliści z kardiochirurgii i neurochirurgii. W tym samym czasie nie ma na wypłaty zaległych należności.

O patologii w państwowej usłudze medycznej, zwanej państwową opieką zdrowotną mówił niedawno redaktor naczelny „Najwyższego Czasu!” Tomasz Sommer. W tym przypadku była mowa o wynagrodzeniach lekarzy w jednym z warszawskich szpitali.

– Jeden z dyrektorów jednego ze szpitali zdradził te dane, więc ja państwu przeczytam. Tylko siedźcie na fotelu. Ale lepiej to na podłodze, bo z fotela też można spaść. Otóż ma 350 lekarzy. Jeden zarabia 200 tys., 13 zarabia powyżej 100 tys. – to może być 170 tys., może być 120 tys.. Przy czym ci, którzy zarabiają te 120 tys., to nie pracują tylko u tego jednego pana. Więc w drugim szpitalu mogą zarobić drugie tyle. Jeśli zarobią 300 tys. – nikt się nie zdziwi – mówił Tomasz Sommer.

– Trójka lekarzy kolejna zarabia 80-100 tys. zł. Oni mogą drugie tyle też zarabiać w drugim szpitalu. W przedziale 50-80 tys. zł zarabia 36 lekarzy. Zarobki 40-50 tys. zł ma 31 lekarzy. Pozostali, czyli ponad 100 osób, zarabiają nieco poniżej 40 tys. zł biedacy – mówił Sommer.

Sommer podejrzewa, że jest gdzieś w Polsce lekarz, który w państwowej służbie zdrowia zgarnia może nawet 500 tysięcy miesięcznie. Redaktor zaapelował do widzów o pomoc w ustaleniu ile zgarnia z naszych podatków największy medyczny krezus w kraju.

http://nczas.info/2025/11/15/tak-dziala-panstwowa-sluzba-zdrowia-w-jednym-szpitalu-czterech-lekarzy-zgarnia-10-mln-zl-rocznie-sommer-komentuje-patologie-video/

#sluzbazdrowia #lekarze #zarobki #patologia

14

#sluzbazdrowia #koalicja13grudnia

Nawet nie ma co wypominać zarobków po 300 tys miesięcznie w szpitalach.

11

#sluzbazdrowia

Co racja to racja - ukraińca w receptomacie bot nie zastąpi.

8

#sluzbazdrowia

Pomimo gigantycznych podwyżek, astronomicznych zarobków pracowników mentalność pozostała bez zmian.

19

ta zbiurokratyzowana służba zdrowia, a w szczególności tzw "medycyna pracy" to nieuleczalny rak. nie wystarczy przyjść kiedykolwiek i załatwić te niepotrzebne bzdety. najpierw trzeba dzwonić się zarejestrować do rejestracji, potem w rejestracji baba przebiera coś w papierkach i trzeba złożyć dwa podpisy w jakichś śmiesznych książkach, potem RTG płuc nie wiem po jakiego chuja skoro nie palę i akurat z płucami mam wszystko dobrze. po to żeby mnie napromieniować? baba w pracowni RTG pierdoli przez telefon załatwiając jakieś swoje prywatne sprawy i obsługuje jednocześnie pogardzanego petenta czyli mnie. aparat rodem z PRL jej się rozpada, odpadają z niego jakieś plastikowe elementy, szuka ich po podłodze, jakieś naklejki z chuj wie czym nakleja na tablicę do której mam się przytulić, a na wynik trzeba czekać do jutra i znów trzeba się tam bujać. kurwa co za cyrk.

#gorzkiezale #sluzbazdrowia #lekarze #medycyna

15

Ciekawy wpis o służbie zdrowia i przyczynach odpływu lekarzy za granicę. Ma już trzy lata, ale nic się nie zestarzał

"TLDR: to nie pieniądze powodują, że lekarze znikają z Polski, to warunki pracy, nastawienie polityków i społeczeństwa.

Sporo się mówi o braku lekarzy, że tyle wyjechało, że pazerni na kasę i niech oddają za studia.

A wiecie czemu lekarze wyjeżdżają? Wcale nie za pieniędzmi. Obecnie w medycynie są taki braki, że dostanie 100 zł za godzinę to żaden problem. Wyjeżdżają za warunkami pracy. Owszem, część przekłada się na pieniądze, mniej lub bardziej wprost, ale część to coś, czego bez zmian systemowych nigdy nie osiągniemy.

Jestem anestezjologiem, w pracy zajmuję się pacjentami na intensywnej terapii, znieczulam do zabiegów, ustawiam leczenie bólu. Jak wygląda moja praca na emigracji a jak w Polsce?

Polska: Skończyły się elektrody do EKG. Ktoś zapomniał zamówić. Chirurga to nic nie obchodzi, zabieg ma się odbyć. Kombinujemy jakieś dziwne patenty z kropkami żelu i klejeniem plastrem, potem elektrody udaje się pożyczyć z interny. Może starczy do kolejnego zamówienia. Na razie wszyscy pacjenci dostają monitoring z 3 zamiast z 5 (zalecanych) odprowadzeń.

EU: Jest odpowiedzialna osoba, która jak tylko zbliżamy się do stanu "starczy na najbliższy miesiąc i nie dłużej" zamawia kolejny pakiet.

Polska: W czasie znieczulenia popsuł mi się monitor. Czyli pacjent śpi, a ja nie wiem kompletnie nic, jakie ma ciśnienie, jak pracuje jego serce, ile ma tlenu we krwi, jak działają mięśnie itp itd. Koszmar. Szef poinformowany "eee tam, pani se da rade, kiedyś tak znieczulali i było OK". Dokończyłam zabieg ze stetoskopem na sercu, trzymając pacjenta za puls przez godzinę i zastanawiając się co dalej.

EU: Jeden z monitorów pokazywał nam dziwne stężenia gazów w mieszance oddechowej. Aparat został momentalnie odpięty od pacjenta, przyłączono nowy, zapasowy, a tamten pojechał do serwisu.

Polska: Pacjent po wyrostku, zlecam leki przeciwbólowe na pooperacyjnie, między innymi morfinę. Kilka godzin później znajduję pacjenta sino-zielonego z bólu. Nie dostał nic, bo pielęgniarka nie ma klucza do sejfu z narkotykami, a chirurg siedzi na izbie przyjęć od czasu operacji.

EU: Pielęgniarka sama może zlecać większość leków, żeby dać dodatkowy narkotyk musi najpierw zadzwonić i spytać czy u tego pacjenta można. Sama pobierze z sejfu (są otwierane na odcisk palca i rejestrowane na konkretne osoby), sama wpisze w dokumenty.

Polska: Leczenie przeciwbólowe wpisywałam na karcie znieczulenia, następnie na karcie zleceń oddziału, w formularzu oceny leczenia bólu i kwestionariuszu dla certyfikatu szpitala bez bólu. W każdym z nich wpisywałam około 3-4 leków, z dawkami, godzinami podań, obowiązkowym podpisem i pieczątką. Niewyraźne odbicie pieczątki skutkowała cofnięciem karty, nawet jeśli obok była identyczna, odbita dobrze. NFZ cofał taką dokumentację jako "nieczytelną" lub "niepełną" i wlepiał kary.

EU: Dla każdego zabiegu istnieje schemat leczenia pooperacyjnego. Jeśli chcę coś zmienić, to wpisuję w jedna rubryczkę np "ketonal zamiast ibuprofenu" a oddział pooperacyjny sam dostosowuje dawki, bo od tego są.

Polska: Sporo szpital iw ogóle nie ma oddziału czy nawet sali pooperacyjnej, albo ma jakieś atrapy. Moim faworytem była sala z 4 łóżkami i 2 monitorami. Zdarzyło się, że pacjent po lewej miał podłączone EKG a pacjent z prawej pulsoksymetr z jednego monitora.

EU: na moim obecnym postopie mogę położyć pacjenta który właściwie wymaga intensywnej terapii. Mamy do tego i sprzęt i personel.

Polska: Wszystkie obowiązkowe kursy robiłam w czasie "urlopów" - bez delegacji, bez zapewnienia noclegu, jedzenia, przejazdu. Konferencje i prywatne szkolenia (np USG w anestezji) musiałam opłacić sama. Nikt nie dzielił się tak zdobytą wiedzą, bo i po co. Książki? Jak se kupisz to masz.

EU: Przysługuje mi wyjazd na minimum jedną międzynarodową konferencję rocznie, plus minimum jedno wybrane przeze mnie szkolenie. Mam obowiązek zrobić potem prezentację podsumowującą dla zespołu, żeby wszyscy byli na czasie. Książki i dostęp do baz naukowych zapewnia oddział.

Polska: przemęczeni lekarze, z bezradności, zmęczenia, przeładowania pacjentami są dla siebie po prostu chamscy, każdy kto ma ciut więcej władzy prędzej czy później to wykorzysta. Każdy chce mieć mniej roboty i unika odpowiedzialności jeśli tylko może. Doprosić się chirurga na konsultację na OIT? Marzenie...

EU: Standard to konsylia. Wszyscy czują się odpowiedzialni za pacjenta. Młody lekarz nie boi się powiedzieć co myśli, albo spytać. Osoba która podniosłaby głos miałaby prostą drogę an dywanik do szefa szpitala.

Polska: Nadgodziny są albo magicznie pomijane w dokumentacji, albo rozliczane z kontraktu. Standard to praca ponad 50 godzin w tygodniu. Dorabianie w karetkach, SORach czy poradniach. Oczywiście kontrakt to własne ubezpieczenie, dużo większa odpowiedzialność choćby za niedziałający sprzęt (nawet szpitala!) i w razie jakiejś wtopy prokurator pytający "a czemu pan w ogóle podjął pracę w takim patologicznym syatemie?"... hmmm... bo innego nie ma?

EU: Umowa o pracę. Max 48 godzin w tygodniu. Nadgodziny do wybrania w pieniądzach albo czasie wolnym. W tym roku z dyżurów miałam 2 dodatkowe miesiące wolnego.

Polska: Przyszłą do nas partia igieł z firmy "Januszoigła". Wygrali przetarg. Wenflony (te do żył) miały złe klejenie i część rurek nie trzymała się obsadki. Pól biedy jak odpadło przed wkłuciem, gorzej jak po. No i większość nawet jak się trzymała, to ciekła, dużo leków szło w prześcieradła. Igły do znieczuleń podpajęczych miały wyraźne zadziory. Strach było to wbijać w pacjenta, pomijam, że było trudno, bo tępe. Szpital próbował podrasować przetarg (żeby dostać lepszy sprzęt), ale prawnicy uznali, że mogłoby to być podciągnięte pod ustawiania przetargu.

Szczytem było jak przetarg na respirator wygrał jakiś januszex, który składał respiratory z chińskich podzespołów. Ciągle stały w serwisie, ale były nie do oddania, bo dział prawny szpitala nie znał się na swojej robocie.

EU: Problem w ogóle nie istnieje. Ostatnio poprosiłam o kilka sztuk igieł z firmy XXX do testów i je dostałam bez gadania.

Polska: pacjent któremu się wydaje, że krzykiem i biciem więcej osiągnie, najczęściej ma rację. Nikt nie chce się kopać z koniem.

EU: Pacjent który podniesie głos najczęściej szybciutko wychodzi z ochroniarzem. Albo policją. W sumie mało kto w związku z tym podnosi głos.

Polska: Na OIT nie ma ani miejsca ani czasu na pogadania z rodziną umierającego pacjenta. Stąd często niezrozumienie i oskarżenia.

EU: mamy osobny pokój z automatem do kawy, kanapami, na minimum 8 osób. Do dyspozycji psycholog. Dla osób spoza miasta mamy miejsca hotelowe, żeby nie martwili się, że nie zdążą przyjechać jak ich bliski będzie umierał.

Polska: pielęgniarki nic nie mogą, a część boi się pytać, żeby nie dostać po uszach za "wtrącanie się"

EU: pielęgniarka to mój partner. Ma swoje pomysły i dwoje obserwacje. Minimum kilka razy pielęgniarka powstrzymała mnie przed błędną diagnozą czy leczeniem, bo była moją równoważną pomocą, anie nie bezmyślną parą rąk.

Mogę tak długo. Ale najlepsze jest to, że w mojej specjalizacji zarabiam mniej niż koledzy w Polsce. I uważam, że moje pieniądze są dużo lepiej zarobione. Po prostu zarabiam inaczej. Mam spokój w pracy. Mogę być lekarzem. Jestem szanowana, o moją wiedzę i komfort się dba, bo wszyscy wiemy, że to dobre dla oddziału i pacjentów. Mam wątpliwość, to pytam. Nie boje się wpisać w dokument, że nie wiem. Mam czas dla pacjentów i ich rodzin. Po prostu robię to, co zawsze chciałam, bez całej tej toksycznej otoczki, której nie dało się pozbyć w Polsce.

I dopóki to się nie zmieni, nie liczcie, że lekarze przestaną wyjeżdżać."

#medycyna #lekarze #niechjada #emigracja #sluzbazdrowia #zdrowie #nfz

Dla chętnych poczytania komentarzy podaję link:

http://wykop.pl/wpis/46572823/tldr-to-nie-pieniadze-powoduja-ze-lekarze-znikaja-/strona/1

18