#rosjatostanumyslu #rosja #kamczatka #godzilla

Japończycy boją się zagrożeń idących od morza i aby to spersonifikować i okiełznać wymyślili Godzillę. Ciekawe co wymyślili Ruscy, bo coś ewidentnie wpierdala Rosję od strony oceanu i nie są to tym razem Chińczycy. Kirovsky na Kamczatce.

5

Ukraińska kwadratura koła

(Rozważania o nadziejach niektórych polskich narodowców wiążących nadzieję ze zwycięstwem na Ukrainie ukraińskiego kierunku narodowego)

Zdjęcie

Problem ukraiński niewątpliwie stanowi jedno z najważniejszych zagadnień przewijających się przez ostatnie kilka wieków dziejów Polski. Śmiało można powiedzieć, że określenie kwadratura koła najlepiej oddaje trudność i złożoność tego problemu, bo jakby nie spojrzeć nawet na dzisiejszy konflikt ukraińsko-rosyjski tak z polskiego punktu widzenia będzie źle.

Zwyciężą na Ukrainie siły prozachodnie – źle,

Zwyciężą na Ukrainie siły narodowe – źle,

Zwycięży na Ukrainie Rosja i zbyt daleko przesunie się na Zachód – źle.

Chciałbym w tym wpisie rozważyć kwestię potencjalnego zwycięstwa sił narodowych na Ukrainie. Myślę, że uczciwość intelektualna nakazuje przedtem jasno wskazać jakie rozwiązanie konfliktu za naszą wschodnią granicą uważam za najlepsze dla Polski. Otóż za pożądany z punktu widzenia Polski uważam wariant, w którym Ukraina wyłoni się jako państwo trwale neutralne i niezdolne do ruchu ani na Wschód ani na Zachód. Opublikuję o tym autorski wpis za jakiś czas, a tymczasem zajmijmy się rozważaniami nad scenariuszem zwycięstwa sił narodowych na Ukrainie.

Zakładając taki bardzo śmiały scenariusz, że zwyciężą siły narodowe na Ukrainie, jaki charakter będą mieć te siły – „populistyczny”, banderowski czy neonazistowski? Od razu zastrzegę, że nie nadaję słowu „populistyczny” pejoratywnego wydźwięku i używam go ze względu na pewną powszechność tego określenia na opisywane zjawiska. Innymi słowy wszyscy wiemy, jakie ruchy w dzisiejszej Europie określa się mianem populistycznych. Przez słowo „populistyczny” rozumiem więc wszystko to co wyraża się sprzeciwem wobec lewicowo-liberalnej ortodoksji i odrzuceniem lewicowo-liberalnych elit. Przechodząc jednak do stricte rzeczy… Najcięższym błędem klasy politycznej i rządów III RP było to, że nie próbowały wpłynąć na pożądany przez Polskę kształt odradzającego się przy dużym polskim wsparciu ukraińskiego nacjonalizmu. Wbrew temu co się w Polsce mówi, ukraiński nacjonalizm miał do czego się odwoływać. Kto nie wierzy, niech sięgnie do pracy „Nacjonalizm” autorstwa Dmytro Doncowa – człowieka, który w latach 20 i 30. XX wieku nadał ukraińskiej myśli narodowej tego zbrodniczego charakteru i który był nazywany „papieżem ukraińskiego nacjonalizmu” („Wszyscy myśleliśmy Doncowem”). Praca Dmytro Doncowa w dużej mierze poświęcona jest wykpieniu i wyśmianiu wszystkich tych tradycji w ramach ukraińskiego nacjonalizmu, które nie wyznając krańcowo darwinistycznych poglądów Doncowa starały się pozostawać na gruncie chrześcijaństwa lub pewnych ogólnoludzkich wartości. To tylko pokazuje, że obok nacjonalizmu banderowsko-doncowskiego istniały inne, łagodniejsze i bardziej cywilizowane rodzaje ukraińskiego nacjonalizmu. Były więc alternatywne względem banderyzmu tradycje ukraińskiej myśli narodowe, które Polska mogła wspierać jeżeli zależało jej na wzmocnieniu ukraińskiej tożsamości narodowej w ramach doktryny Giedroyća. Nawiasem mówiąc spotkałem się kiedyś z twierdzeniem – trudno mi teraz zweryfikować jego prawdziwość – że sam Giedroyć postulował wsparcie Ukrainy, Białorusi i Litwy ale jednocześnie zakładał zbliżenie do Rosji gdyby w tych państwach zaczął zwyciężać antypolski, szowinistyczny nacjonalizm.

Ukraina już teraz prowadzi bardzo butną, arogancką i perfidną politykę względem Polski. Można sobie tylko wyobrazić, co by było gdyby na Ukrainie zwyciężył kierunek narodowy, który ze względu na będące już niepodważalnym faktem rozkrzewienie się tradycji banderowskiej na Ukrainie będzie siłą rzeczy czerpał z tej tradycji – tradycji, która jest bardzo antypolska i bardzo darwinistycznie patrzy na stosunki między narodami, która afirmuje siłę oraz narodową butę, która zaciekłość i „niepopuszczanie nikomu” traktuje jako najwyższe cnoty.

O ile istotne zaznaczenie się neobanderyzmu nawet w ukraińskim nacjonalizmie „populistycznym” byłoby jawne i pewne, to można się spodziewać, że znaczące byłyby też wpływy komponentu neonazistowskiego. Pamiętajmy, że Azowcy z tym ich „Czarnym Słońcem” i „Wolfsangelem” to nacjonaliści, których nie napędza tradycja banderowska – dla nich Bandera jest oczywiście bohaterem ale na takiej zasadzie na jakiej dla przeciętnego Polaka bohaterem jest Kościuszko czy Józef Poniatowski, czyli bez głębszej recepcji jego myśli. Tym co napędza Azowców jest odwołanie do ideologii III Rzeszy i obrony Białej Rasy (tak, tak wiem – pułk Azov w miarę rozrastania się miał ponoć niedawno stracić swój neonazistowski charakter). Wielu jednak białych nacjonalistów podaje argument, że Ukraina jest jedynym państwem w Europie, w którym istnieje tak silna organizacja narodowo-socjalistyczna jak Azov.

Jednym słowem nawet gdyby na Ukrainie zwyciężyły siły nacjonalistyczne typu „populistycznego” i nawet gdyby siły te będąc świadome swego położenia dążyły do poszukiwania porozumienia z Polską na gruncie antyglobalizmu to i tak na rządzących Ukrainą „dobrych nacjonalistów” oddziaływałyby tradycje neobanderowskie oraz w mniejszym stopniu neonazistowskie wraz z typową dla tych ruchów mentalnością (antypolskość, zaciekłość, arogancja, darwinistyczne pojmowanie stosunków międzynarodowych). Do tego dochodzi typowo wschodnia mentalność polegająca na tym, że okazana takim narodom życzliwość poczytywana jest przez te narody nie za przejaw kultury i wysokich walorów moralnych lecz za przejaw słabości tego kto tą życzliwość okazał i zaproszenie do zdominowania takiego „słabeusza”.

Można by sobie też wyobrazić jak taka Ukraina wykorzystałaby fakt istnienia bardzo licznej ukraińskiej diaspory w Polsce do mieszania się w sprawy Państwa Polskiego. O tym jednak odrobinę szerzej wspominałem w osobnym wpisie http://lurker.land/post/nype1ymdauep Uzupełniłbym jednak to co zostało tam powiedziane o hasłowe wspomnienie zagrożenia wynikającego już dzisiaj z polityki historycznej państwa ukraińskiego, której częścią jest przecież oficjalny kult państwowy Stepana Bandery, Romana Szuchewycza i wszechobecna na pomajdanowej Ukrainie ornamentyka odwołująca się do tradycji OUN-UPA. Polityka historyczna prowadzona przez państwo ukraińskie w naturalny zaś sposób oddziałuje na mniejszość ukraińską w Polsce, co rodzi problem gdyż polityka ta jest całkowicie niekompatybilna z polską wizją historii. Jakby ktoś się nie orientował, to nacjonalizm narodów Kresowych, w tym nacjonalizm ukraiński kształtował się w ostrej opozycji do polskości i w ich wersji historii jesteśmy odwiecznymi ciemiężcami okupującymi ukraińskie ziemie co najmniej od czasów przyłączenia przez króla Kazimierza Wielkiego do Polski w XIV wieku Rusi Czerwonej, po wiek XX gdy prześladowaliśmy ich herojów i gdy po II wojnie światowej dopuściliśmy się akcji „Wisła”, a teraz mamy czelność wyrażać niezadowolenie z kultu Bandery na Ukrainie, żądać jakichś ekshumacji i nie zgadzać się na istnienie pomników ku czci bojowników z OUN-UPA na terenie Polski.

Nawet więc narodowa i „populistyczna” Ukraina, która zbuntowałaby się przeciwko globalistycznej i lewicowo-liberalnej agendzie byłaby niezwykle problematycznym partnerem dla Polski. Tym groźniejszym, że Ukraińcy zdążyli się już przez ponad trzy dekady przyzwyczaić do tego, że Polska od lat daje im praktycznie wszystko nie żądając niczego w zamian. Zmiana polityki polskiej na asertywną musiałaby być dla strony ukraińskiej prawdziwym szokiem i wywołać poważny kryzys w stosunkach polsko-ukraińskich.

#polityka #Polska #ukraina #rosja #multikulti #ue #imigranci

7

Kilka uwag na temat postawy niektórych białorasowych środowisk w kontekście wojny na Ukrainie

Zdjęcie

1. W jaki sposób można jednocześnie twierdzić, że się popiera "białą rasowo Ukrainę" w starciu z wielorasową Rosją, skoro wojna się toczy o to by dołączyć Ukrainę do Unii Europejskiej, która to Unia z przyczyn ideologicznych dąży właśnie do zniszczenia struktury etnicznej i rasowej europejskich społeczeństw oraz słynie z narzucania wszystkim państwom członkowskim multikulti i masowej imigracji? Przecież UE stanowi awangardę tego co się często określa mianem Wielkiej Podmiany (Grand Replacement). Tym bardziej jest to niezrozumiałe, że Rosja w przeciwieństwie do UE nie narzuca państwom w jej strefie wpływów tych rzeczy, więc z perspektywy troski o Białą Rasę integracja z Brukselą byłaby dla Ukrainy i ochrony Białej Rasy zmianą na gorsze.

2. Jeżeli Ukraińcy chcą niepodległej Ukrainy to chyba pomylili adres, bo UE zmierza w stronę budowy państwa federalnego, które ma zastąpić niepodległe państwa narodowe - czyli odebrać niepodległym państwom niepodległość. Jak więc można być ukraińskim patriotą i chcieć uczestnictwa swego kraju w UE?

3. Czy taka Ukraina będąca członkiem UE lub jedynie państwem całkowicie uzależnionym od wsparcia unijnego będzie mogła się wymówić od takich "dobrodziejstw" tej organizacji jak pakt imigracyjny, agenda LGBT, szaleńcza polityka klimatyczna czy dawania innych dowodów podzielania "wspólnych europejskich wartości"?

Niezależnie od której strony na te rzeczy nie spojrzeć, to wychodzi, że Ukraina nie walczy w tej wojnie o swoją wolność lecz o zniewolenie. Nawet zwycięska militarnie wojna oznaczałaby dla Ukrainy integrację z Zachodem, a więc na wejście na drogę do stopniowego podmywania swego narodowego bytu, niszczenia swej gospodarki narzucaną przez Brukselę polityką klimatyczną, niszczenia swej struktury etnicznej przez narzucaną przez Brukselę masową imigracją afrykańsko-muzułmańską, niemożności kształtowania swej polityki wewnętrznej i do stopniowego zaniku ukraińskiej niepodległości.

#polityka #ukraina #rosja #multikulti #ue #imigranci

5

Polska i jej interes narodowy między brukselskim szaleństwem a ruskim mirem

czyli kontrowersyjny wpis na marginesie wojny ukraińsko-rosyjskiej

Zdjęcie

Chciałbym podzielić się z wami pewnymi przemyśleniami, które ubrałem w słowa przy okazji odpowiedzi udzielonej użytkownikowi @stawo73 Proszę tych słów nie traktować jako taniej agitacji za jedną ze stron wojny ukraińsko-rosyjskiej. Obie strony interesują mnie tylko o tyle o ile są w jakiś sposób istotne dla interesu polskiego. Tekst ten stanowi owoc długiej osobistej refleksji człowieka, który chce zrozumieć rzeczywistość i szuka dróg rozwiązania zgodnego z dobrem Polski. Z drugiej strony doskonale wiem jak działa Internet i że różne trolle całość niniejszego tekstu bezceremonialnie potraktują przez pryzmat interesu nie Polski lecz obowiązującej narracji partyjnej lub wprost ukraińskiej czy rosyjskiej racji stanu, ale też nie dla nich to piszę ale dla ludzi dla których jedynym punktem odniesienia jest Polska.

Od lat finansujemy wojnę na Ukrainie i wspieramy Ukraińców w toczącej się wojnie ukraińsko rosyjskiej. Robimy to by "powstrzymać Rosję". Należy zadać pytanie o to koszty tego finansowania i związane z nim ryzyko. Nie jest przecież tajemnicą jak wielki ogrom pieniędzy wydała Polska na pomoc Ukrainie. Chyba też nie jest szczególną tajemnicą, że ta wojna może się wymknąć spod kontroli i przerodzić się nawet w wojnę światową. Czyli bardzo dużo wydajemy i bardzo dużo ryzykujemy żeby... I tu pewnie ktoś powie, że chodzi o obronę niepodległości Polski.

Problem jednak w tym, że na obecny moment Polska de facto nie jest państwem niepodległym. Bo czy Polska może odmówić przyjęcia paktu imigracyjnego? Czy Polska może odmówić implementacji "Zielonego Ładu" i innych unijnych szaleństw klimatycznych? Czy Polska mogłaby uchwalić prawo, które byłoby niezgodne z "europejskimi wartościami" czyli de facto nieznoszącą sprzeciwu ideologią, której uosobieniem jest poprawność polityczna? Gdyby Polska zdecydowała, że 500 plus nie będzie przysługiwać muzułmańskim imigrantom to czy takie prawo polskie nie zostałoby arbitralnie zniesione przez europejskie Trybunały? Czy polscy politycy nie są korumpowani przez Brukselę perspektywą objęcia dobrze płatnych stanowisk unijnych? (Szczególnie fajna opcja dla "emerytowanych premierów i ministrów", którzy nie mają już poparcia wyborców we własnym narodzie ale mają wdzięczność Brukseli). Co by się stało gdyby szansę na zwycięstwo w wyborach miał kandydat nieakceptowany przez Brukselę? Czy czekałby nas wówczas wariant rumuński czyli uruchomienie "europejskiej doktryny Breżniewa"? Czy możemy jako naród wybrać własne władze bez obawy, że zostaną one obalone przez eurokratów?

Ryzykujemy więc wojnę z Rosją i wydajemy kupę kasy tylko po to by pozostawać pod butem zideologizowanych wariatów z Brukseli - wariatów, którzy prowadzą autodestrukcyjną politykę względem białych europejskich społeczeństw. Szczerze powiedziawszy jeżeli miałbym wybierać między UE a "ruskim mirem", to wybieram "ruski mir". Musimy też pamietać, że istnieją takie imperia, które próbują integrować swą strefę wpływów narzucając państwom pozostającym w tej strefie swoją ideologię i takie, które nie narzucają swojej ideologii. UE i USA należą do tych imperiów, które narzucają swoją ideologię. Jak będzie za Trumpa? Trudno powiedzieć. Fakt jest jednak faktem, że Chiny i Rosja w przeciwieństwie do UE i USA nie próbują narzucać państwom ze swojej strefy wpływów swojej ideologii i zachowują się trochę jak ten biskup Zebrzydowski, który mówił "wierz sobie w co chcesz, bylebyś dziesięcinę płacił". Uważam więc, że postawienie na Rosję lub Chiny paradoksalnie zwiększyłoby Polską niepodległość w kwestii kształowania polskiej polityki wewnętrznej.

Dlatego finansowanie i podtrzymywanie oporu Ukrainy uważam nie tylko za bezcelowe, ale w dalszej perspektywie za groźne dla Polski i odzierające nas z niepodległości. Bo wiecie jak to jest? Kto najgłośniej krzyczy "łapać złodzieja"? To oczywiste - złodziej. Polaków zaś ze zrozumiałych przyczyn historycznych łatwo podpuścić na Rosję i straszyć Rosją, by tym łatwiej zagonić nas pod but Brukseli. Wystarczy tylko straszyć Rosją i zarzucać rosyjską agenturalność wszystkim, którzy nie dają się porwać temu szantażowi a Polacy grzecznie zrzekną się własnej niepodległości na rzecz europejskiego państwa federalnego, które już teraz próbuje podkopać moralne podstawy istnienia państw narodowych za pomocą masowej imigracji i rozwadniania struktury etnicznej społeczeństw.

Czy przejście z eurokołchozowego miru do ruskiego miru byłoby możliwe bez wojny? Przykład Ukrainy pokazuje, że chyba jednak nie. Chyba, że Trump próbując oderwać Rosję od Chin zgodziłby się na korektę stref wpływów obejmującą wyjście Polski ze strefy wpływów Brukseli i Berlina do strefy wpływów Moskwy. Zmiana strefy wpływów z pewnością największe zagrożenie stwarzałaby dla polskojęzycznej elitki infantylno-agenturalnej uwikłanej w zależności od Berlina, Brukseli i USA lecz to nigdy nie były elity niepodległościowe, więc nie utożsamiam ich interesu z polskim interesem narodowo-państwowym. W każdym razie uważam, że ruski mir byłby lepszy dla Polski niż gnicie w jednej celi z Brukselą i jej zideologizowanymi elitami, prowadzącymi samobójczą dla białych europejskich społeczeństw politykę i próbującymi wymusić tę samobójczą politykę na Polsce. Tylko ucieczka z tego zideologizowanego brukselskiego szamba stwarza dla Polski możliwość przetrwania jako naród i rozwiąże nam wreszcie ręce w polityce wewnętrznej, byśmy mogli na poważnie podjąć się prób przezwyciężenia kryzysu demograficznego i zapewnić szczelność naszych granic przez nachodźcami z krajów Trzeciego Świata.

Nie liczę na to, że każdy z was zmieni zdanie, bo ludzie mają tendencję do zakorzeniania się w swoich poglądach, które wyznają i głoszą już od lat. Jeżeli jednak jesteś człowiekiem bardziej refleksyjnie nastawionym do rzeczywistości to mam nadzieję, że potraktujesz ten wpis jako okazję do zrozumienia innego punktu widzenia - być może bardzo odległego od Twojego własnego. Myślę, że takie wpisy stanowią też okazję dla innych ludzi by mogli się zapoznać z punktem widzenia nieartykułowanym w głównych mediach od prawa do lewa, tj. od gadzinówek Sakiewicza do gadzinówek Michnika.

#Polska #ukraina #rosja #ue #wojna #niepodleglosc #refleksja

11

Nie będzie listu gończego za rosyjskim szpiegiemniezalezna.pl

Ma szczęście: jest wszak tylko rosyjskim szpiegiem z osobistymi relacjami z Putinem – nie to co groźne urzędniczki z KPRM. W sądzie odbyło się posiedzenie w sprawie Pawła Rubcowa. Sąd postanowił o zawieszeniu postępowania karnego, wskazując, że nie wiadomo kiedy wróci do Polski - poinformowała sędzia Anna Ptaszek, rzecznik ds. karnych Sądu Okręgowego w Warszawie. Dodała, że sąd nie zastosował żadnego środka zapobiegawczego. Pyk i nie ma sprawy Pawki. GRU lubi to

Zdjęcie

http://niezalezna.pl/polska/nie-bedzie-listu-gonczego-za-rosyjskim-szpiegiem-sad-zawiesza-postepowanie-w-sprawie-rubcowa/538886

#rosja #rosjanie #sluzbyspecjalne #gru #polska

10

Najsłynniejszy hiszpan może sobie teraz przyjechać do Polski i nawet nie będzie podstawy do tego, żeby go zatrzymać

http://www.rp.pl/przestepczosc/art41889241-rosyjski-szpieg-torpeduje-proces-w-polsce

#polska #rosja

14

Chiny czy Rosja dobitnie pokazują głupotę systemu demokratycznego. Jaki sens jest dogadywać się np z Trumpem, skoro za 4 lata może go nie być, przyjdzie Kamala czy inny lewak, pozrywa wszelkie porozumienia, wyhoduje nowego Zełeńskiego i znowu ruszy do wojny? Jeśli Republikanom nie wyjdą przyszłe wybory, to cały ten obecny teatr będzie się nadawać do śmietnika. To jest po prostu zjebane. Monarchie średniowieczne zapewniały zdecydowanie lepszą przewidywalność sytuacji geopolitycznej i ogólnej przyszłości wszystkich ludzi.

#wojna #rosja

11

USA wstrzymały kluczowe dane dla Ukrainy. System HIMARS staje się dla Kijowa bezużytecznynczas.info

USA zaprzestały dostarczania Ukrainie danych wywiadowczych koniecznych do używania HIMARS-ów. Według doniesień medialnych zaprzestano tego już w środę. Źródła w ukraińskim wojsku potwierdzają, że co najmniej od miesiąca część jednostek nie otrzymuje współrzędnych celów poza linią frontu.

Dziennikarz „The Economist” Oliver Carroll poinformował, że od środy w drugiej połowie dnia zaprzestano dostarczania Ukrainie danych wywiadowczych dla systemów HIMARS.

„Ameryka przerwała kluczowe łącze wywiadowcze o godzinie 14:00 w Kijowie. Przedtem: dane namierzające dla HIMARS” – napisał na X Carroll.

Wskazał również, że Ukraina nie otrzymuje od USA informacji w czasie rzeczywistym od uderzeniach dalekiego zasięgu. Z kolei „Washington Post” powołujący się na źródła w ukraińskiej armii podał, że co najmniej od miesiąca jeden z ukraińskich zespołów, które kierują ostrzeliwaniem za pomocą systemu HIMARS nie otrzymał współrzędnych uderzeń poza linią frontu.

Portal kresy.pl przywołuje w tym kontekście wypowiedź byłego szefa MON Mariusza Błaszczaka. Szef klubu PiS w środę w Radiu ZET przyznał, że pełen dostęp do kodów dostępu możliwy jest dopiero w momencie współprodukcji broni.

– Wszystkie kody będziemy mieli, kiedy będziemy współprodukować. Jeśli będziemy mieć dużo tej broni, to będziemy ją współprodukować – mówił Błaszczak.

Innymi słowy, nawet amerykańskie systemy nie zapewnią bezpieczeństwa, jeśli Amerykanie nie będą chcieli, by ktoś ich użył. Więc należy inwestować we własną broń.

Błaszczak twierdzi, że zamówienie większej ilości wyrzutni HIMARS rzekomo może wpłynąć na decyzję o produkcji broni w Polsce. Z wypowiedzi wynika, że Polska nie posiada pełnego dostępu do wszystkich kodów systemów HIMARS, które zakupiła. Może – choć nie ma na to żadnej gwarancji – zmieni się to w razie zakupu większej ilości, czyli wspierania amerykańskiej gospodarki kosztem polskich podatników.

http://nczas.info/2025/03/06/usa-wstrzymaly-kluczowe-dane-dla-ukrainy-system-himars-staje-sie-dla-kijowa-bezuzyteczny/

#Polska #ukraina #usa #rosja

9

USA zaprzestają dzielenia się informacjami wywiadowczymi z Ukrainąnczas.info

Tak przynajmniej twierdzą Rosjanie, ale powołują się tu na szefa CIA Johna Ratcliffe, który potwierdził „przerwę” w udostępnianiu informacji wywiadowczych Ukrainie. Wstrzymanie przesyłania pewnych danych ma być dodatkowym elementem nacisku na Kijów, by zachęcić Zełenskiego do rozmów o pokoju na warunkach amerykańskich.

Z kolei Sky News , powołując się na źródło ukraińskie, twierdził, że taka decyzja pozbawi ukraińskie siły zbrojne danych, które umożliwiłyby im uderzenia na terytorium samej Rosji. Nie byłaby to niespodzianka, bo były już wcześniej problemy z udostępnianiem łączności przez Starlinka, celem ograniczenia ukraińskich uderzeń na Krym.

Podobno jednak wymiana danych nie została całkowicie wstrzymana, a dotyczy to tylko pewnych wycinków współpracy. Brytyjski „Daily Mail” sugerował także, że Waszyngton naciskał na Londyn, by ten nie dzielił się z Ukrainą danymi otrzymywanymi do Amerykanów.

Tymczasem Władimir Putin ogłosił w środę, że Rosja „prawie zakończyła” już wydawanie rosyjskich paszportów mieszkańcom okupowanej Ukrainy. Wygląda na to, że z aneksji tych terytoriów Moskwa nie ustąpi.

Od momentu rozpoczęcia ofensywy na Ukrainie w 2022 r. Rosja wywierała presję na mieszkańców kontrolowanych przez siebie terytoriów, aby przyjmowali rosyjskie obywatelstwo. Podobny procemiał miejsce na Krymie, anektowanym w 2014 r., a także na obszarach wschodniej Ukrainy, które przed 2022 r. znajdowały się pod kontrolą prorosyjskich separatystów.

Putin na spotkaniu z kierownictwem MSW Rosji mówił, że „wydawanie paszportów mieszkańcom wyzwolonych terenów republik ługańskiej i donieckiej oraz obwodów chersońskiego i zaporoskiego zostało niemal zakończone”. Według ministra spraw wewnętrznych Władimira Kołokolcewa wydano łącznie 3,5 miliona paszportów.

http://nczas.info/2025/03/05/usa-zaprzestaja-dzielenia-sie-informacjami-wywiadowczymi-z-ukraina/

#usa #rosja #ukraina #wywiad

6

Słowacja nie zamierza umożliwiać Ukrainie dalszego prowadzenia wojny z Rosjąkresy.pl

Premier Słowacji Robert Fico podkreślił, że jego kraj nie zamierza wspierać dalszego prowadzenia wojny. Wskazał również na konieczność natychmiastowego zawieszenia ognia i wznowienia tranzytu rosyjskiego gazu przez Ukrainę.

W sobotę premier Słowacji Robert Fico opublikował oświadczenie, dotyczące kierunku polityki jego rządu względem Ukrainy.

Zdjęcie

Zdjęcie

„Słowacja nie będzie wspierać Ukrainy ani finansowo, ani militarnie w sposób umożliwiający jej kontynuowanie wojny. Jeśli inni zdecydują się na taką pomoc, uszanujemy to” – oświadczył premier Słowacji.

Robert Fico wyraził wątpliwości wobec koncepcji „pokój poprzez siłę”, podkreślając, że „Ukraina nigdy nie będzie wystarczająco silna, aby negocjować z pozycji militarnej przewagi”.

Fico zaznaczył, że podczas szczytu Unii Europejskiej zaplanowanego na czwartek, 6 marca 2025 roku, Słowacja zamierza zaproponować konieczność natychmiastowego zawieszenia ognia, „niezależnie od momentu zawarcia ostatecznego porozumienia pokojowego”. Przyznał zarazem, że propozycja ta, postulowana już przez Słowację, spotyka się ze sprzeciwem prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego oraz znacznej liczby państw członkowskich UE.

Premier Słowacji podkreślił również, że jego kraj domaga się, by w konkluzjach szczytu znalazło się jednoznaczne wezwanie do wznowienia tranzytu gazu przez Ukrainę do Słowacji i Europy Zachodniej. W jego opinii obecna sytuacja jest „absurdalna”, gdyż gaz nie płynie ze wschodu na zachód, „podczas gdy Ukraina, biorąc rosyjski gaz, pogarsza sytuację w Europie”. Dodał, że w ten sposób finansuje rosyjski sektor zbrojeniowy.

„Nie da się zapewnić konkurencyjności Europy, jeśli dostawy rosyjskiego gazu przez Ukrainę nie zostaną przywrócone” – zaznaczył Fico.

Słowacki premier ostrzegł również, że brak poszanowania dla różnych stanowisk w kwestii kontynuacji wojny może doprowadzić do sytuacji, w której Rada Europejska nie będzie w stanie dojść na czwartkowym szczycie do wspólnych wniosków dotyczących Ukrainy. Dodał, że Słowacja szanuje potrzebę zwiększenia zdolności obronnych Europy.

http://kresy.pl/wydarzenia/slowacja-nie-zamierza-umozliwiac-ukrainie-dalszego-prowadzenia-wojny-z-rosja/

#slowacja #ukraina #rosja

20

Ukraina i Wielka Brytania zawarły w sobotę umowę o pożyczce w wysokości 2,26 mld funtów (ok. 2,74 mld euro) na wsparcie ukraińskich zdolności obronnych – podał ukraiński resort finansów. W ceremonii podpisania dokumentu wzięli udział prezydent Wołodymyr Zełenski i brytyjski premier Keir Starmer.

Pieniądze mają zostać przeznaczone na zakupy obronne, a pożyczka ma być spłacana ze środków otrzymanych w przyszłości z zamrożonych rosyjskich aktywów.


Już to widzę Dzielą skórę na rosyjskim niedźwiedziu

#upadlina #wielkabrytania #rosja

8

Orban: Nie podpiszę wsparcia dla Ukrainy. UE powinna rozpocząć bezpośrednie rozmowy z Rosjąnczas.info

W liście do przewodniczącego Rady Europejskiej Antonio Costy premier Węgier Viktor Orban zapowiedział, że nie podpisze się pod konkluzjami przyszłotygodniowego szczytu Rady Europejskiej w sprawie unijnego wsparcia dla Ukrainy. „UE powinna rozpocząć bezpośrednie rozmowy z Rosją” – przekonywał.

Zdjęcie

W wysłanym w sobotę liście Orban oświadczył, że Węgry nie mogą zgodzić się na uzgodnione wstępnie przez unijnych ambasadorów przy UE konkluzje ze szczytu, mówiące o wsparciu UE dla Ukrainy. Przywódcy państw członkowskich mieli przyjąć te konkluzje na szczycie Rady Europejskiej w czwartek 6 marca w Brukseli. „Stało się oczywiste, że istnieją strategiczne różnice w naszym podejściu do Ukrainy” – napisał Orban.

Wyraził przekonanie, że UE wzorem USA powinna rozpocząć bezpośrednie rozmowy z Rosją w sprawie zawieszenia broni i trwałego pokoju w Ukrainie. „To podejście jest nie do pogodzenia z podejściem odzwierciedlonym w konkluzjach” – ocenił.

Zdaniem Orbana na czwartkowym szczycie Rada nie powinna przyjąć projektu konkluzji w sprawie Ukrainy. Zamiast tego zaproponował, by ograniczyć pisemne konkluzje ze szczytu do poparcia rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ przyjętej 24 lutego. Chodzi o przygotowaną przez USA rezolucję na temat wojny w Ukrainie, w której Rosja nie jest wymieniona jako agresor, nie potępia się rosyjskiej agresji, mowa jest o „wojnie rosyjsko-ukraińskiej” i wzywa się do trwałego jej zakończenia.

„Rezolucja sygnalizuje nowy etap w historii tego konfliktu i sprawia, że wszystkie poprzednie uzgodnienia Rady Europejskiej stają się nieistotne” – napisał w liście premier Węgier, dodając, że próby przyjęcia wcześniej zapisanych wniosków dotyczących Ukrainy pokazałyby tylko podział w UE.

Z kolei premier Słowacji Robert Fico napisał na X, że w sprawie konkluzji ze szczytu jego kraj zaproponuje zapis o natychmiastowym zawieszeniu ognia w Ukrainie, niezależnie od tego, kiedy uda się zawrzeć porozumienie pokojowe. Zdaniem Ficy porozumienia pokojowego nie chce ani ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski, ani wiele krajów unijnych.

„Słowacja żąda też, by konkluzje zawierały wyraźny zapis o przywróceniu tranzytu (rosyjskiego – PAP) gazu przez Ukrainę do Słowacji i Europy Zachodniej” – napisał polityk. Jeśli przywódcy „nie uszanują faktu, że istnieją inne opinie niż te o kontynuowaniu wojny”, Radzie nie uda się porozumieć co do wspólnego stanowiska – zagroził.

W projekcie konkluzji, o którym mówią Orban i Fico, a które widziała PAP, podkreślono niezachwiane poparcie Ukrainy przez UE. W dokumencie zaznaczono, że wszelkie negocjacje pokojowe nie mogą toczyć się bez udziału Ukrainy i Europy, a do zawieszenia broni może dojść tylko w ramach kompleksowego porozumienia pokojowego, któremu towarzyszyć muszą solidne i wiarygodne gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy. W projekcie zapisano też, że wszelka pomoc dla Ukrainy, w tym wojskowa, będzie udzielana „z pełnym poszanowaniem polityki bezpieczeństwa i obrony niektórych państw członkowskich” oraz przy uwzględnieniu interesu wszystkich państw UE. Rada podkreśliła też, że konieczne są większe wysiłki w zakresie dostarczania Kijowowi m.in. systemów obrony powietrznej, pocisków rakietowych oraz kontynuowania szkoleń ukraińskich żołnierzy. Zwróciła się też do szefowej unijnej dyplomacji Kai Kallas, by przeanalizowała możliwości wsparcia Ukrainy w ramach wspólnej polityki bezpieczeństwa i obrony (WPBiO) UE.

Projekt wniosków dotyczył też wzmocnienia unijnej obronności – podkreślono, że UE powinna przyspieszyć mobilizację niezbędnych instrumentów i finansowania, by wzmocnić swoje bezpieczeństwo, gotowość obronną i zmniejszyć strategiczne zależności od sojuszników. W dokumencie znalazł się też zapis o konieczności ochrony i obrony granic UE, a zwłaszcza wschodniej granicy Unii, najbardziej narażonej na zagrożenia ze strony Rosji i Białorusi. Przyczyni się to do bezpieczeństwa całej Europy – podkreślono.

http://nczas.info/2025/03/01/orban-nie-podpisze-wsparcia-dla-ukrainy-ue-powinna-rozpoczac-bezposrednie-rozmowy-z-rosja/

#orban #wegry #ue #rosja #ukraina

17

Ostra kłótnia pomiędzy Zełenskim, Trumpem i Vancem w Białym Domu [VIDEO]x.com

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przyleciał do Waszyngtonu żeby spotkać się z prezydentem USA Donaldem Trumpem i podpisać umowę pomiędzy oboma krajami ws. eksploatacji ukraińskich zasobów naturalnych. W Gabinecie Owalnym Białego Domu w obecności kamer doszło do ostrego sporu pomiędzy ukraińskim gościem a prezydentem i wiceprezydentem USA.

Zdjęcie

http://x.com/visegrad24/status/1895533418752196862

Prezydent Ukrainy przybył do Białego Domu, by podpisać umowę ramową o partnerstwie w wydobyciu minerałów krytycznych i innych zasobów naturalnych Ukrainy. Według Trumpa ma to być zarówno forma zapłaty za środki zainwestowane we wsparcie Ukrainy, jak i gwarancja bezpieczeństwa i obecności USA w Ukrainie.

Zełenski został powitany przez Trumpa przed Białym Domem w towarzystwie asysty honorowej żołnierzy z flagami wszystkich stanów i terytoriów. Przywódcy nie odpowiedzieli na pytania prasy i skierowali się do Gabinetu Owalnego. Tam czekał już wiceprezydent USA James David Vance i licznie zgromadzeni dziennikarze.

„Mamy coś, co jest bardzo uczciwym układem, i nie możemy się doczekać, by kopać, kopać, kopać i pracować nad tymi ziemiami rzadkimi. To oznacza, że będziemy tam i to jest duże zobowiązanie ze strony Stanów Zjednoczonych” – powiedział Trump na początku spotkania w Gabinecie Owalnym.

Zełenski stwierdził, że liczy, iż podpisanie umowy o surowcach będzie „pierwszym krokiem ku prawdziwym gwarancjom bezpieczeństwa”. Zapowiedział też jednak, że poruszy temat wojsk stabilizacyjnych w Ukrainie, o których mówią Francja i Wielka Brytania, lecz zaznaczył, że potrzebne jest też zaangażowanie USA.

„Wiemy, że Europa jest gotowa, ale bez Stanów Zjednoczonych nie będzie na tyle silna, jak tego potrzebujemy” – powiedział.

„Bardzo liczę na pana silne stanowisko, by powstrzymać Putina. Mówił pan, że wojny już wystarczy. I myślę, że to ważne, by powiedzieć te słowa Putinowi (…), bo jest zabójcą i terrorystą. Ale razem, mam nadzieję, że możemy go powstrzymać” – zadeklarował ukraiński prezydent w Gabinecie Owalnym.

Zełenski mówił przy tym o potrzebie dostaw kolejnych zestawów obrony powietrznej.

„Myślę, że zawsze będzie trzeba iść na kompromis. Nie możesz zawierać żadnych umów bez kompromisów. Więc on (Zełenski) na pewno będzie musiał pójść na pewne kompromisy, ale mam nadzieję, że nie będą tak duże, jak niektórzy myślą (…) Jestem tutaj jako arbiter, jako mediator, do pewnego stopnia, między dwiema stronami, które są bardzo wrogie” – powiedział Trump pytany jak zamierza zakończyć wojnę.

„Jestem bardzo zaangażowany na rzecz Polski. Myślę, że Polska naprawdę stanęła na wysokości zadania i wykonała świetną robotę dla NATO. Jak wiesz, zapłacili więcej, niż musieli. To jedna z najlepszych grup ludzi, jakie kiedykolwiek poznałem. Jestem bardzo zobowiązany wobec Polski” – powiedział Trump, odpowiadając na pytanie dziennikarza Polskiego Radia na temat podtrzymania zobowiązań sojuszniczych w NATO. Trump stwierdził, że podtrzymuje zobowiązanie wobec państw bałtyckich i całego NATO, choć zaznaczył, że NATO musi zwiększyć wydatki na obronność.

Zełenski ostrzegł, że jeśli Ukraina nie powstrzyma Putina, Rosja „pójdzie dalej, do państw bałtyckich i Polski”.

„Ale najpierw ruszy na państwa bałtyckie, bo one były republikami ZSRR i Putin chce je przyłączyć z powrotem do swojego imperium” – powiedział ukraiński prezydent.

Ostra kłótnia prezydentów

Do gorącej wymiany doszło po tym, jak Zełenski powiedział Trumpowi, że nie powinien ufać Putinowi, bo ten 25 razy złamał zawarte porozumienia.

„Powiem ci coś, Putin przeszedł ze mną przez piekło” – powiedział Trump, przekonując, że Putin mógł oszukiwać innych prezydentów, lecz nie jego.

Potem do rozmowy włączył się wiceprezydent JD Vance, który poradził Zełenskiemu, by podziękował Trumpowi. Trump dodał, że Zełenski nie okazuje mu szacunku. Vance mówił, że Zełenski ma problem z pozyskaniem żołnierzy a przyjeżdża do Białego Domu i atakuje rząd USA, który chce zapobiec niszczeniu jego kraju. Zełenski odpowiedział, że każdy w czasie wojny ma problem, i kiedyś nawet USA mogą poczuć co to znaczy, chociaż są za wielkim oceanem.

„Nie mów nam, co będziemy czuć. Czujemy się bardzo dobrze i bardzo silni. Próbujemy rozwiązać problem. Nie mów nam, co mamy czuć. Nie jesteś w dobrej pozycji, aby dyktować. To właśnie robisz. Nie masz teraz żadnych kart w ręku” – powiedział Trump.

„Nie gram w karty” – odpowiedział Zełenski.

„Grasz w karty. Grasz życiem milionów ludzi, grasz z trzecią wojnę światową i to co robisz, jest brakiem szacunku do mojego kraju” – mówił Trump.

„Powiedziałeś kiedyś dziękuję?” – wtrącił Vance.

„Wielokrotnie” – odparł Zełenski.

Vance zarzucił Zełenskiemu, ze przyleciał do USA w październiku wspierać Demokratów.

„Twój kraj jest w wielkim kłopocie” – mówił Trump. „Nie wygrywasz tego. Miałeś szanse wyjść z tego. Nie byłeś sam, poprzednik głupi prezydent (Biden – przyp. red.) dał ci 350 miliardów dolarów, daliśmy ci sprzęt wojskowy, gdybyś go nie miał, ta wojna skończyłaby się w dwa tygodnie” – powiedział Trump.

„W trzy dni, słyszałem to już od Putina” – odparł Zełenski.

„Musisz być wdzięczny, ludzie umierają, nie masz żołnierzy, a mówisz 'nie chcę zawieszenia broni’. Możesz mieć zawieszenie broni zaraz. Musisz być wdzięczny. Z nami masz kary, bez nas nie masz żadnych kart” – mówił Trump.

http://nczas.info/2025/02/28/tego-jeszcze-nie-bylo-ostra-klotnia-pomiedzy-zelenskim-trumpem-i-vancem-w-bialym-domu-video/

#usa #trump #ukraina #rosja #zelenski

13

I to by było na tyle....kresy.pl

USA nie udzielą Ukrainie gwarancji bezpieczeństwa, mówi Trump

Jak przekazała w środę Al Jazeera, prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że Stany Zjednoczone nie zamierzają oferować Ukrainie znaczących gwarancji bezpieczeństwa.

Zdjęcie

Prezydent Donald Trump powiedział, że Stany Zjednoczone nie udzielą Ukrainie znaczących gwarancji bezpieczeństwa, potwierdzając, że prezydent kraju Wołodymyr Zełenski odwiedzi Waszyngton, aby podpisać kluczową umowę dotyczącą minerałów w piątek.

„Nie zamierzam dawać gwarancji bezpieczeństwa” — powiedział Trump w środę. „Poprosimy Europę, aby to zrobiła”.

Zełenski powiedział wcześniej, że „wstępne” porozumienie gospodarcze między Ukrainą a USA jest gotowe, ale zauważył, że umowa nie zawiera jeszcze żadnych gwarancji bezpieczeństwa USA, które Kijów uważa za niezbędne do zakończenia wojny z Rosją.

Pełne porozumienie może zależeć od wyniku rozmów z Trumpem pod koniec tego tygodnia w Waszyngtonie, powiedział Zełenski na konferencji prasowej w Kijowie.

„Ta umowa może okazać się wielkim sukcesem lub może przejść cicho. A wielki sukces zależy od naszej rozmowy z prezydentem Trumpem” — powiedział.

Trump twierdzi, że nie ma nic przeciwko odbyciu potencjalnej kary więzienia

USA nie udzielą Ukrainie gwarancji bezpieczeństwa, mówi Trump

27 February 2025|0 Komentarze|w Ameryka, bezpieczeństwo i obrona, polityka, Rosja, Ukraina, Wydarzenia |Przez Paweł Król

Jak przekazała w środę Al Jazeera, prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że Stany Zjednoczone nie zamierzają oferować Ukrainie znaczących gwarancji bezpieczeństwa.

Prezydent Donald Trump powiedział, że Stany Zjednoczone nie udzielą Ukrainie znaczących gwarancji bezpieczeństwa, potwierdzając, że prezydent kraju Wołodymyr Zełenski odwiedzi Waszyngton, aby podpisać kluczową umowę dotyczącą minerałów w piątek.

„Nie zamierzam dawać gwarancji bezpieczeństwa” — powiedział Trump w środę. „Poprosimy Europę, aby to zrobiła”.

Zełenski powiedział wcześniej, że „wstępne” porozumienie gospodarcze między Ukrainą a USA jest gotowe, ale zauważył, że umowa nie zawiera jeszcze żadnych gwarancji bezpieczeństwa USA, które Kijów uważa za niezbędne do zakończenia wojny z Rosją.

Pełne porozumienie może zależeć od wyniku rozmów z Trumpem pod koniec tego tygodnia w Waszyngtonie, powiedział Zełenski na konferencji prasowej w Kijowie.

„Ta umowa może okazać się wielkim sukcesem lub może przejść cicho. A wielki sukces zależy od naszej rozmowy z prezydentem Trumpem” — powiedział.

Jesteśmy najbardziej rzetelnymi mediami w Polsce

Przypomnijmy, że Donald Trump obiecał na spotkaniu swojego gabinetu w środę 26 lutego, że będzie dążył do zawarcia porozumienia, które „zakończy wojnę” na Ukrainie, które będzie korzystne dla obu stron.

Trump powiedział, że uważa, że ​​osiągnięcie pokoju na Ukrainie jest możliwe, przytaczając jako przykład swoją rozmowę z Władimirem Putinem.

„Miałem bardzo dobre rozmowy z Putinem. Miałem bardzo dobre rozmowy z Zełenskim, a cztery tygodnie temu nikt z nikim nie rozmawiał. To nawet nie było brane pod uwagę. Nikt nie myślał, że pokój może zostać osiągnięty” – powiedział.

Prezydent USA skomentował również możliwe ustępstwa terytorialne na rzecz Ukrainy w ramach „porozumienia pokojowego”, zapewniając, że będzie dążył do zawarcia „najlepszego porozumienia”.

„Zrobimy wszystko, co możliwe, aby zawrzeć najlepszą umowę dla obu stron. Ale dla Ukrainy, będziemy się bardzo starać, aby zawrzeć dobrą umowę, aby mogła odzyskać jak najwięcej. Chcemy zwrócić jak najwięcej” – powiedział Trump.

http://kresy.pl/wydarzenia/usa-nie-udziela-ukrainie-gwarancji-bezpieczenstwa-mowi-trump/

#trump #usa #rosja #ukraina

7

Wojna na Ukrainie. Michalkiewicz przypomniał najważniejsze fakty. „Ruscy szachiści natychmiast zmienili cele wojenne”nczas.info

Stanisław Michalkiewicz, w związku z trzecią rocznicą pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę, przypomniał, od czego się zaczęło. Wskazał, że sprawa sięga już 2014 roku, ale od tamtej pory wiele się zmieniło.

– Tymczasem minęła również trzecia rocznica rozpoczęcia pełnoskalowej wojny na Ukrainie. Z tą rocznicą to niezupełnie tak jest, dlatego że wszyscy pamiętamy, iż wszystko zaczęło się w roku 2014, kiedy to laureat pokojowej Nagrody Nobla, prezydent Barack Obama, wysadził w powietrze porządek lizboński – powiedział Stanisław Michalkiewicz.

Zdjęcie

– W ogóle warto tu przypomnieć, że prezydent Barack Obama został laureatem pokojowej Nagrody Nobla, mimo że w tym czasie Stany Zjednoczone prowadziły dwie – chciałem powiedzieć wojny, ale w ostatniej chwili ugryzłem się w język, ponieważ Stany Zjednoczone nie prowadziły żadnych wojen w czasach prezydentury Baracka Obamy. Jedną to prowadziły operację pokojową, a drugą – misję stabilizacyjną, więc to nie są żadne wojny i dlatego nic nie stało na przeszkodzie, żeby prezydent Barack Obama dostał pokojową Nagrodę Nobla – dodał.

Michalkiewicz przypomniał, że w 2014 roku Obama „wyłożył 5 mld dolarów na zorganizowanie na Ukrainie Majdanu, którego celem było wyłuskanie Ukrainy z rosyjskiej strefy w Europie”. Podkreślił, że „tym samym (…) Obama wysadził w powietrze porządek lizboński, proklamowany na szczycie NATO w Lizbonie 20 listopada 2010 roku”.

– Od tego się wszystko zaczęło, bo już w 2014 roku Rosjanie, przy pomocy zielonych ludzików, zajęli Krym. Tyle tylko, że wtedy w 2014 roku armia ukraińska w ogóle nie stawiała oporu i Krym został zajęty, o ile pamiętam, bez nawet jednego wystrzału – dodał.

Michalkiewicz zwrócił uwagę, że w 2022 roku było „całkiem inaczej, bo Stany Zjednoczone, a zwłaszcza Wielka Brytania, dozbroiły Ukrainę (…), uzbroiły ją po zęby i przeszkoliły znaczną część ukraińskiego wojska”. – I okazało się, że pierwotny plan rosyjski, który zakładał taki blitzkrieg – błyskawiczne zajęcie Ukrainy, zajęcie Kijowa, ustanowienie tam jakiegoś rządu prorosyjskiego – że to się nie udało. Blitzkrieg się nie udał – zaznaczył.

– W związku z tym ruscy szachiści natychmiast zmienili cele wojenne i prowadzili już operację z ograniczonym celem, tzn. uzyskać lądowy korytarz z Rosji do Krymu i ten cel właściwe został osiągnięty – ocenił.

– Teraz sytuacja Ukrainy jest dosyć skomplikowana, dlatego że prezydent Trump nie zaprosił Ukrainy, podobnie zresztą jak Europy, do rozmów na temat zakończenia wojny, jakie rozpoczęły się Rijadzie w Arabii Saudyjskiej. No i w związku z tym prezydent Zełeński tam się kotłował – skwitował.

– W ogóle prezydent Trump uznał go (Zełeńskiego – przyp. red.) za dyktatora, bo rzeczywiście jego kadencja prezydencka zakończyła się w maju ubiegłego roku. No ale skoro już prezydent Trump nazwał go dyktatorem, a to w ustach demokratycznych przywódców musi być obelga najwyższego stopnia, no to prezydent Zełeński podkręcił Radę Najwyższą Ukrainy, żeby stwierdziła, że w czasie wojny to nie wolno urządzać wyborów. W związku z tym, ale dopiero teraz Rada Najwyższa stwierdziła ponad wszelką wątpliwość, że Wołodymyr Zełeński jest prezydentem Ukrainy – dodał.

http://nczas.info/2025/02/27/wojna-na-ukrainie-michalkiewicz-przypomnial-najwazniejsze-fakty-ruscy-szachisci-natychmiast-zmienili-cele-wojenne/

#michalkiewicz #rosja #usa #nato #ukraina #obama

8

Kreml wyklucza z negocjacji oddanie zajętych terytoriów Ukrainynczas.info

Oddanie terytoriów okupowanych obecnie przez Rosję jest „niepodlegające negocjacjom” – stwierdza Kreml i twierdzi, że zwróci ukraińskich obwodów: donieckiego, ługańskiego, zaporoskiego i chersońskiego, a także Krymu/ Takie mają być warunki rozpoczęcia rozmów na temat ewentualnego zawieszenia broni.

Zdjęcie

Być może chodzi o silniejszą pozycję do negocjacji, bo rosyjskie wojska bynajmniej nie kontrolują w całości wymienionych obwodów, które sobie oficjalnie Moskwa anektowała. Stanowisko Rosji pokazuje jednak trudności przyszłych rozmów.

„Terytoria, które stały się podmiotami Federacji Rosyjskiej, są wpisane do konstytucji naszego kraju i stanowią integralną część naszego państwa. To jest absolutnie bezsporne i niepodlegające negocjacjom” – powiedział rzecznik prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow na konferencji prasowej.

Rosja jednostronnie ogłosiła jeszcze we wrześniu 2022 r., że anektuje po Krymie, kolejne cztery obwody ukraińskie, czyli właśnie doniecki, ługański, zaporoski i chersoński. I to pomimo faktu, że armia rosyjska, która w lutym 2022 r. dokonała inwazji, nie sprawuje pełnej kontroli nad tymi terenami.

Aneksję Krymu Rosja ogłosiła jeszcze w marcu 2014 r., po „referendum”, uznanym za nielegalne zarówno przez Kijów, jak i kraje i Zachodu. Rosjanie okupują również część obwodu charkowskiego w północno-wschodniej Ukrainie, ale z kolei wojska ukraińskie weszły na terytorium Rosji na odcinku kurskim. Tutaj chodzi o kilkaset kilometrów kwadratowych.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski już wcześniej wysuwał pomysł „wymiany terytoriów” z Moskwą, na co Kreml się jednak nie zgodził. Na tej samej konferencji prasowej w czwartek 27 lutego, Pieskow oświadczył, że nie spodziewa się „łatwych i szybkich” zmian w stosunkach z Waszyngtonem, pomimo „zbliżenia na przestrzeni ostatnich dwóch tygodni, do którego przyczyniły się Donald Trump i jego rosyjski odpowiednik”.

http://nczas.info/2025/02/27/kreml-wyklucza-z-negocjacji-oddanie-zajetych-terytoriow-ukrainy/

#usa #rosja #ukraina i #komik

8

Uwielbiam takie manipulacje

Pamiętajcie, między zimną oceną sytuacji, a myśleniem życzeniowym nie ma żadnej różnicy. Jeżeli twierdzisz, że zimą jest zimno to znaczy, że CHCESZ aby zimą było zimno

http://wszystkoconajwazniejsze.pl/pepites/sondaz-o-wojnie-na-ukrainie/

#wojna #ukraina #rosja #polityka

9