5 marca 1953 był bardzo wesołym dniem w którym Dżugaszwili stał się dobrym komuchem

#historia #zsrr #dobrzezezdechl

16

Kiedy usunięto 13 miesiąc z kalendarza i dlaczego. 🗓️ 🤔 🕵️youtu.be

13 miesięcy po 28 dni. Naturalny kalendarz świata przyjęty (niezależnie?) przez różne cywilizacje które nie miały nigdy na siebie wpływu. Czemu znikł i został zastąpiony kalendarzem Gregoriańskim?

Można by powiedzieć że z tego samego powodu dla którego nie chcą dziś zlikwidować zmiany czasu. Niczemu to nie służy oprócz zwykłego fleksu biurokratów i trzymaniu ludzkiego zegara rozregulowanym.

Zdjęcie

-----------------------------------

http://youtu.be/O3uyPeQXLiY?si=fiBV_zFD9lL5Q6GP

-----------------------------------

#ciekawostki #historia #kalendarz #czas #wladza #teoriespiskowe

10

A propos mojego wpisu http://lurker.land/post/5pjsyay0natg

Tak wygrały statystyki dwadzieścia lat temu,spadek w PL 🇵🇱 zbiegł się dziwnie z wejśćiem polski do unii jewropejskiej. 😜

Statystyki przestępczości sprzed 10 (2016) i 20 lat (2006):

Niemcy (łączna liczba przestępstw):

- 2006: 6 304 223

- 2016: 6 372 526

- 2024: 5 837 445

Polska:

- 2006: 1 013 071

- 2016: 776 909

- 2024: 440 269

Odsetek podejrzanych cudzoziemców w Niemczech: ~22% (2006), ~31% (2016), ~42% (2024).

Źródła: BKA PKS, Policja Polska, Eurostat.

Niemcy dziwią się polskim statystykom przestępczości w biednym kraju będąc beneficjentem rabunku całej Europy . Realia życia i kar jakie grożą za recydywę w krajach bloku wschodniego to inny temat bo w DE i ogólnie na zachodzie to jest "hotel" a nie kryminał i kary są niższe choć wraz z napływem nachodzców i to się zmienia. W DE jest większa ilość obcokrajowców niż w PL 2_3 🇵🇱 do 15% 🇩🇪 a przestępczość jest większa niż u tubylców.Kolejną sprawa to zwykła nienawiść do kraju , który rozpoczął wojnę światową i usprawiedliwienie popełnianych przez imigrantów przestępstw.Do powolnego upadku Niemiec przyczyniają się też sami Niemcy w szczególności pokolenia uchodźców z krajów poza europejskich a szczególnie muzułmanów,których nic nie łączy z europejską kulturą.No i co za tym idzie lewactwo nie mające nic wspólnego z moralnością itp.do tego zarabiają na imigrantach pogarszając poziom życia w karaju, statystyki mówią same za siebie,połowa imigrantów nie pracuje a oni chcą ich sprowadzać ich więcej bo w DE brakuje rąk do pracy. 🤡🌍

Swoją drogą faktem jest ,że od czasów zaborów Polska była niszczona,zapoczątkowali to Szwedzi i pewnien pustynny naród razem z KK sprowadzeni na tereny Słowian tysiąc lat temu. Później była druga wojna światowa i żydo bolszewizm po którym w tak zwanej demokracji nie zostało już nic poza trupem nad którym jak sępy zaczęły pastwić się zachodnie korporacje.Teraz pozostaje nam patrzeć na Polskę w której resztki wolności będą zabierane przez technokrację i obce rządy. I tutaj znów pojawia się temat imigrantów,bo że względu na coraz większą liczbę popełnianych przestępstw przez nich i rozgłosu , który nadaje prawica będzie coraz bardziej dokręcana śruba "zwykłym obywatelom".Co by nie mówić, że są tylko źli imigranci no prawdopodobnie oprócz pesjów i muzułmanów,że względu na ich religię to gospodarka RFN potrzebuje ich jak drzewo wody.

#przemyslenia #historia

#polska

12

Spalona wieś, zamordowani mieszkańcy. Puźniki 1945kresy.pl

Zbrodnia w Puźnikach była jednym z masowych mordów dokonanych przez Ukraińską Powstańczą Armię (UPA) na polskiej ludności cywilnej w Małopolsce Wschodniej po zakończeniu działań frontowych II wojny światowej. Do ataku doszło w nocy z 12 na 13 lutego 1945 roku.

Puźniki były wsią położoną w dawnym powiecie buczackim województwa tarnopolskiego. Zbrodni dokonały sotnie podporządkowane kureniowi dowodzonemu przez Petra Chamczuka „Bystrego”.

Samoobronę zlikwidowali Sowieci

Przed wojną Puźniki były niemal w całości zamieszkane przez Polaków. W latach 1943–1944, w obawie przed narastającą falą mordów dokonywanych przez ukraińskich nacjonalistów, mieszkańcy zorganizowali samoobronę opartą na strukturach Armii Krajowej. Po ponownym wkroczeniu Armii Czerwonej latem 1944 roku dowódca samoobrony został aresztowany, część mężczyzn wcielono do Wojska Polskiego, a ludność – na polecenie władz sowieckich – zmuszono do zdania posiadanej broni.

Na kilka dni przed atakiem UPA doszło do masowych mordów Polaków w sąsiednich miejscowościach Barysz i Zalesie, co dodatkowo potęgowało atmosferę zagrożenia.

Atak na Puźniki nastąpił w chwili zmiany nocnych wart. Oddziały UPA otoczyły wieś i rozpoczęły mordowanie ludności cywilnej przy użyciu broni palnej, siekier, bagnetów i noży, jednocześnie podpalając zabudowania. Najwięcej ofiar zginęło w tzw. rowie Borkowskiego, gdzie ukrywały się kobiety i dzieci. Próby obrony miały charakter chaotyczny i okazały się nieskuteczne. Nad ranem napastnicy wycofali się z miejscowości.

Liczba ofiar nie została jednoznacznie ustalona. W zależności od źródeł zamordowano od około 50 do nawet 120–130 Polaków. Zginęły głównie kobiety, dzieci i osoby starsze. Wieś została w znacznej części spalona, a ocaleni mieszkańcy wkrótce opuścili Puźniki, które ostatecznie przestały istnieć.

Wiosną 2025 roku w miejscu zbrodni przeprowadzono prace ekshumacyjne prowadzone przez polsko-ukraiński zespół badaczy. Wydobyto szczątki co najmniej 42 osób, w tym dzieci i kobiet, oraz liczne przedmioty osobiste. Trwające badania genetyczne mają umożliwić identyfikację ofiar i precyzyjne ustalenie skali zbrodni.

Usunąć „zajmańców”

Koncepcja usunięcia tzw. „zajmańców”, czyli Polaków i Żydów, z Wołynia oraz Małopolski Wschodniej pojawiła się w środowiskach ukraińskich nacjonalistów już we wczesnych latach 20. XX wieku. Najpierw w kręgach Ukraińskiej Wojskowej Organizacji, a następnie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), dojrzewała idea budowy państwa ukraińskiego poprzez radykalne „oczyszczenie” spornych terytoriów.

Ideologiczne podstawy takiego myślenia stworzyły poglądy Dmytra Doncowa oraz Mychajły Kołodzińskiego. Zakładały one powstanie silnego, monoetnicznego państwa ukraińskiego, w którym nie było miejsca dla innych narodów. Masowa eksterminacja Żydów w okupowanej przez III Rzeszę Europie od 1942 roku utwierdziła nacjonalistów w przekonaniu, że eliminacja całych grup ludności jest możliwa do przeprowadzenia w warunkach wojny.

W 1940 roku OUN rozpadła się na dwa rywalizujące nurty – skupiony wokół Andrija Melnyka oraz kierowany przez Stepana Banderę. To frakcja banderowska wysunęła postulat rozwiązania kwestii przynależności Wołynia i Małopolski Wschodniej poprzez masową eksterminację polskiej ludności. W lutym 1943 roku, podczas III Konferencji OUN-B, zapadła decyzja o utworzeniu Ukraińskiej Powstańczej Armii. W krótkim czasie jej struktury wzmocniło kilka tysięcy uzbrojonych funkcjonariuszy Ukraińskiej Policji Pomocniczej, którzy zdezerterowali z niemieckiej służby.

Rzeź ludności polskiej rozpoczęła się w lutym 1943 roku, a kulminację osiągnęła latem tegoż roku. Napady trwały do 1945 roku. Ataki miały charakter planowy, często przeprowadzane były z udziałem miejscowej ludności ukraińskiej, a ofiary ginęły w sposób wyjątkowo brutalny – od kul, siekier, wideł i innych narzędzi gospodarskich. Jak podaje IPN, w latach 1943–1945 na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej ukraińscy nacjonaliści wymordowali od 80 tys. do 120 tys. Polaków.

http://kresy.pl/kresopedia/spalona-wies-zamordowani-mieszkancy-puzniki-1945/

#wolyn #Polska #upa #banderyzm #banderowcy #ludobojstwo #mordercy #historia

13

Jak to jest, że Żydówka z Izraela umie po polsku a rabiny urodzone w Polsce nie??

Zdjęcie

http://www.facebook.com/reel/1205566365016711

#zydzi #Polska #historia

8

Izrael zniszczył cmentarz w tym groby poległych Polaków!magnapolonia.org

http://www.magnapolonia.org/izraelskie-buldozery-zniszczyly-cmentarz-z-polskimi-grobami/

Zniszczone groby, zniszczona pamięć

Ojczyzna to nie tylko granice i język.

Ojczyzna to także groby tych, którzy umierali daleko od domu, wierząc, że walczą o wolność.

W czasie II wojny światowej tysiące Polaków zostało rzuconych w wir historii na Bliski Wschód.

Nie z własnej woli — z rozkazu, z konieczności, z nadziei na powrót do wolnej Polski.

Część z nich nigdy nie wróciła.

Ich mogiły rozsiane są po świecie: we Włoszech, w Afryce, w Iraku, w Palestynie.

Jednym z takich miejsc był wojenny cmentarz w Strefie Gazy.

Spoczywali tam żołnierze alianccy, w tym Polacy — lotnicy, żołnierze pomocniczych formacji, ludzie bezimienni dla wielkiej polityki, ale nie dla historii.

Dziś ten cmentarz w dużej mierze nie istnieje.

Został zrównany z ziemią przez ciężki sprzęt wojskowy.

Nie przez czas.

Nie przez erozję.

Nie przez zapomnienie.

Przez buldożery.

Zdjęcia satelitarne nie kłamią.

Tam, gdzie były równe rzędy nagrobków, są dziś ślady gąsienic i przekopana ziemia.

Nie był to przypadkowy skrawek pustkowia.

Było to miejsce pochówku żołnierzy chronione przez międzynarodowe konwencje i wojenną tradycję szacunku dla poległych.

Zniszczenie cmentarza wojennego nigdy nie jest „neutralnym działaniem operacyjnym”.

Zawsze jest symbolem.

Symbolem tego, że nawet martwi nie są już bezpieczni.

Że pamięć przegrywa z logistyką wojny.

Można tłumaczyć to „koniecznością militarną”.

Można mówić o „strefie działań bojowych”.

Można używać języka procedur i bezpieczeństwa.

Ale żadna z tych formuł nie przywróci zniszczonych grobów.

Wśród nich były także polskie nazwiska.

Ludzie, którzy nie walczyli ani za Hamas, ani za Izrael.

Walczyli kiedyś za Europę, za aliantów, za przetrwanie własnego narodu.

I właśnie dlatego ta sprawa nie jest „lokalnym problemem Bliskiego Wschodu”.

To sprawa pamięci historycznej, która powinna być wspólna.

Milczenie wobec niszczenia polskich grobów za granicą jest zgodą.

Zgodą na to, że polska historia nie ma znaczenia, gdy staje na drodze cudzych interesów.

Państwo, które nie upomina się o swoich poległych,

uczy świat, że można ich bezkarnie zepchnąć spychaczem.

Groby nie mają głosu.

Ale my go jeszcze mamy.

I od nas zależy, czy zostanie użyty.

#historia #wojna #izrael

19

Niepokalanów 1938 – Twierdza polskiego ducha i techniki. Zapomniana potęga gospodarcza II RP. [Wideo]youtu.be

Krótki dokument o tym, jak Św. Maksymilian zbudował od zera najnowocześniejsze wydawnictwo w Europie. 700 braci, własna elektrownia, straż pożarna i maszyny lepsze niż w Warszawie. Dowód na to, jak potrafią zorganizować się Polacy, gdy mają cel.

Link: http://youtu.be/vASW3vB_ITM

#polska #historia #katolicyzm #ciekawoski #patriotyzm #technologia

7

Co by nie powiedzieć,żyjemy w otwartym psychiatryku. 🤡🌍

W 1973 roku osiem całkowicie zdrowych osób trafiło do szpitali psychiatrycznych w Stanach Zjednoczonych.

Żaden z nich nie był chory.

Nikt w środku nie zdawał sobie z tego sprawy. 🧠

To nie był wypadek.

Był to eksperyment zaprojektowany przez psychologa Davida Rosenhana, mający na celu odpowiedź na niepokojące pytanie.

Czy specjaliści są w stanie wiarygodnie odróżnić zdrowie psychiczne od choroby psychicznej?

Aby się tego dowiedzieć, Rosenhan zwerbował osiem zwykłych osób: malarza. Gospodynię domową. Pediatrę. Studentkę.

Skłamali tylko w jednej sprawie. Powiedzieli, że słyszeli głosy. Tylko trzy słowa. „Pusto”. „Głucho”. „Łup”.

To wystarczyło.

Przyjęto wszystkich ośmiu.

W chwili, gdy weszli do szpitali, przestali udawać. Zachowywali się normalnie. Współpracowali. Prosili o wypisanie. 🚪

Nigdy nie zadziałało.

Każda normalna czynność była interpretowana jako objaw.

Robienie notatek stało się obsesyjnym zachowaniem.

Spokojne czekanie stało się patologicznym szukaniem uwagi.

Uprzejmość stała się kontrolowanym zachowaniem zgodnym z chorobą.

U siedmiu osób zdiagnozowano schizofrenię.

Osoba z depresją maniakalną.

Żaden z pracowników nie uznał ich za zdrowe.

Ale pacjenci tak.

Prawdziwi pacjenci podchodzili do nich i szeptali: „Nie jesteście tacy jak inni. Nie pasujecie tutaj”.

Ci, których uważano za chorych, widzieli to, czego nie widzieli przeszkoleni specjaliści.

Średni pobyt wynosił 19 dni.

Jedna osoba pozostała w szpitalu przez 52 dni. ⏳

Każdy dzień utwierdzał nas w tej samej prawdzie. Raz zaszufladkowana rzeczywistość przestała mieć znaczenie.

Kiedy Rosenhan opublikował książkę „O zdrowym rozsądku w miejscach chorych psychicznie”, świat psychiatrii oszalał. Jeden ze szpitali rzucił mu wyzwanie, by wysyłał nowych pseudopacjentów, przekonany, że ich wyłapią.

Rosenhan się zgodził.

W ciągu kolejnych miesięcy szpital zidentyfikował 41 domniemanych oszustów.

Rosenhan nie wysłał nikogo. Ani jednej osoby.

Wniosek był nieunikniony.

Diagnoza nie zawsze opierała się na faktach. Kształtował ją kontekst i oczekiwania.

Ten eksperyment podważył ślepe zaufanie do etykiet klinicznych i wymusił poważne zmiany w sposobie diagnozowania i leczenia chorób psychicznych. Jednak jego głębsza lekcja wciąż nie daje spokoju.

Percepcja może zniekształcać rzeczywistość bardziej niż samo szaleństwo.

A czasami najniebezpieczniejszą iluzją są ci, którzy wierzą, że nie mogą się mylić.

#ciekawostki #psychologia #historia

20

Na zdjęciu widać Elektronika WM-12 (często zapisywana jako VM-12) – radziecki magnetowid kasetowy VHS, jeden z pierwszych seryjnie produkowanych w ZSRR.

Identyfikacja i opis urządzenia

Pełna nazwa: Elektronika WM-12

Producent: zakłady Elektronika (ZSRR)

Kraj produkcji: Związek Radziecki

Standard: VHS

Rok wprowadzenia: ok. 1984–1985

Przeznaczenie: rynek wewnętrzny ZSRR oraz kraje bloku wschodniego

WM-12 był pełnowymiarowym magnetowidem domowym, obsługującym kasety VHS w trybie SP. Konstrukcja była masywna, oparta na metalowym chassis, z dużą liczbą elementów dyskretnych. Charakterystyczny jest bardzo „techniczny” panel przedni: suwakowe i klawiszowe przełączniki, wskaźniki LED oraz rozbudowany blok programatora czasowego.

Cechy techniczne (w przybliżeniu)

zapis i odtwarzanie VHS (SP, bez LP/EP)

tuner analogowy SECAM/PAL (zależnie od wersji)

ręczne strojenie kanałów

timer do nagrań

wyjście RF i composite

bardzo duża masa i pobór mocy w porównaniu z zachodnimi odpowiednikami

Urządzenie uchodziło za mechanicznie trwałe, ale jednocześnie:

trudne w serwisowaniu

wrażliwe na jakość taśmy

podatne na rozkalibrowanie toru wizyjnego

Jakość obrazu była wyraźnie gorsza niż w sprzęcie japońskim, zwłaszcza pod względem stabilności i poziomu szumów.

Konkurencja z Zachodu (ten sam okres)

W połowie lat 80. Zachód miał już dużą przewagę technologiczną.

Przykładowe modele:

JVC HR-3300 / HR-D725

Panasonic NV-2000 / NV-370

Sony SL-C7 / SL-HF100

Philips VR-6560

Porównanie

Cecha Elektronika WM-12 / Zachodnie VHS

Rok technologii początek VHS / 2–3 generacje dalej

Jakość obrazu przeciętna / bardzo dobra

Stabilność mechaniki wysoka masa, ale toporna / precyzyjna, cicha

Funkcje podstawowe / LP/EP, OSD, autokalibracja

Ergonomia. słaba / wysoka

Niezawodność długoterminowa/ zmienna wysoka

Zachodnie magnetowidy były mniejsze, cichsze, miały lepszą elektronikę sterującą i znacznie bardziej dopracowany tor wizyjny.

Podobne modele z Polski

W Polsce nie produkowano seryjnie magnetowidów VHS.

Istniały jednak:

projekty prototypowe (Unitra, WZT, Unimor) – nigdy nie weszły do masowej produkcji

montaż lub dystrybucja zagranicznych modeli pod polskimi oznaczeniami (głównie sprzęt japoński lub koreański)

Najczęściej spotykane w PRL były magnetowidy:

Panasonic

JVC

GoldStar (LG)

Funai

Sprzęt radziecki, taki jak Elektronika WM-12, trafiał do Polski w bardzo ograniczonych ilościach i był raczej ciekawostką niż realną alternatywą.

Znaczenie historyczne

Elektronika WM-12 ma dziś wartość kolekcjonerską i muzealną. To przykład próby dogonienia Zachodu w dziedzinie elektroniki użytkowej, wykonanej dużym kosztem materiałowym, ale bez dostępu do nowoczesnych technologii półprzewodnikowych i precyzyjnej mechaniki.

#elektronika #historia #zsrr

5

1 lutego 1944 roku w Warszawie przeprowadzono akcję likwidacji dowódcy SS i Policji na dystrykt warszawski Franza Kutschery, jednego z głównych organizatorów niemieckiego terroru w okupowanej stolicy.

#historia #ciekawostki #polska

11

#niemcy #twitter #historia

Liebe to pół Niemiec i pół główek 🙃

🇩🇪🚷👍

9

Ukraińskie MSZ: od trzech do pięciu tysięcy Ukraińców zdobywało Monte Cassinokresy.pl

Ukraińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych twierdzi, że ukraińscy żołnierze zdobywali Monte Cassino. Była to reakcja na wypowiedzi wicepremiera Włoch Matteo Salviniego.

Ukraińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych odniosło się do wypowiedzi wicepremiera Włoch Matteo Salviniego, który wezwał prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego do podpisania porozumienia pokojowego. Reakcję strony ukraińskiej przedstawił rzecznik MSZ Georgij Tychyj w serwisie X.

Dyplomata twierdzi, że w bitwie o Monte Cassino, udział wzięło od 3 do 5 tysięcy Ukraińców. Jego zdaniem, walczyli oni ramię w ramię z innymi aliantami o wyzwolenie Włoch i bezpieczeństwo całej Europy.

Na podstawie artykułu Jerzego Grzybowskiego dotyczącego udziału Ukraińców w Polskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie można wysnuć, że przez Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie w czasie II wojny światowej przewinęło się około 2 tys. żołnierzy narodowości ukraińskiej, z czego znaczna część służyła w 2. Korpusie Polskim walczącym we Włoszech. W maju 1944 roku, podczas bitwy o Monte Cassino, korpus ten liczył około 50 tys. żołnierzy.

Na Polskim Cmentarzu Wojennym na Monte Cassino zidentyfikowano 18 poległych żołnierzy narodowości ukraińskiej.

W swojej wypowiedzi Tychyj odniósł się bezpośrednio do słów Matteo Salviniego, sugerując, że apele o zawarcie porozumienia pokojowego powinny być kierowane nie do władz Ukrainy, lecz do prezydenta Rosji Władimira Putina. Jak stwierdził, to Rosja rozpoczęła wojnę i ponosi odpowiedzialność za jej kontynuowanie.

Podczas weekendowego wydarzenia politycznego „Idee w ruchu”, zorganizowanego przez prawicową Ligę w miejscowości Rivisondoli w regionie Abruzja, wicepremier Włoch Matteo Salvini skrytykował prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Wystąpienie miało miejsce kilka dni po przemówieniu ukraińskiego przywódcy na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos.

Salvini stwierdził, że po latach szerokiego wsparcia politycznego, wojskowego i finansowego ze strony państw Zachodu Zełenski nie ma podstaw do formułowania pretensji wobec europejskich partnerów. W jego ocenie pomoc udzielona Ukrainie była znacząca i długotrwała, a obecna postawa władz w Kijowie budzi wątpliwości części europejskiej opinii publicznej.

„Słyszeliśmy Zełenskiego, który po wszystkich pieniądzach, po całym wysiłku i po całej pomocy, jeszcze ma czelność narzekać” – powiedział Salvini. Dodał, że sytuacja Ukrainy na froncie jest trudna, a dalsze prowadzenie wojny wiąże się z rosnącymi stratami. „Mój przyjacielu, przegrywasz wojnę, tracisz ludzi, tracisz wiarygodność i godność. Podpisz porozumienie pokojowe jak najszybciej. Musisz wybrać między porażką a całkowitą klęską” – stwierdził.

http://kresy.pl/wydarzenia/ukrainskie-msz-ukraincy-zdobywali-monte-cassino/

#iiiwojnaswiatowa #historia

8

Żydowscy kolaboranci Hitlerathreadreaderapp.com

Wojna w kolorze_twitter.

"Chciałbym przypomnieć wiersz Icchaka Kacenelsona, „O bólu mój”:

„Patrzyłem na to zza okna, widziałem morderców bandy

O, Boże, widziałem bijących i bitych, co na śmierć idą…

I ręce załamywałem ze wstydu… wstydu i hańby

Rękoma Żydów zadano śmierć Żydom – bezbronnym Żydom!”"

http://threadreaderapp.com/thread/1883878817586131038.html

#historia #wojna #zydzi

*wpisując na tłiterze - @threadapp unroll - w powiadomieniach otrzymujemy link z artykułem.

12

XVII wieczne pouczenie Żydów mieszkających nad Wislą, aby zaniechac w nowych wydaniach swoich ksiąg obrzydliwych odniesień do Jezusa (były one później kolportowane drogą ustną w szkołach rabinicznych)

Książka "Talmud o górach" pióra księdza Kruszyńskiego

#zydzi #historia

11

Ciemna historia biblijnego Izraela. 😈 ✡️ ⚔️youtu.be

Jedno trzeba przyznać Jahweh. Ma wyjątkową cierpliwość do narodu który go notorycznie zdradza od tysięcy lat. To też się przekłada na jego "skuteczność".

Podroż po historii starożytnego Izraela i jego niuansów polityczno religijnych.

Zdjęcie

-----------------------------------------

http://youtu.be/CAqbBoZg4eo?si=tiyCne2DC2HDI9Gr

-----------------------------------------

#ciekawostki #historia #izrael #zydzi #wojna #zbrodnie #religia

11

Rzekomy deep state w II RP:

Zdjęcie

znalezione na X bez szerszego kontekstu

#deepstate #zydostwo #historia

10

#ciekawostki #historia #ziemia #kosmos

Około 3-4 mld lat temu, tj. w czasie "młodości" Księżyca, znajdował się on dużo bliżej Ziemi, w odległości ok. 150 000 km (obecnie ok. 400 000 km). W związku z tym jego wpływ na naszą planetę był silniejszy niż obecnie. Powodowało to powstawanie znacznie wyższych niż obecnie pływów na powierzchni pierwotnych oceanów rodzących się na Ziemi.

Ponadto fala pływowa systematycznie spowalnia obrót Ziemi, wydłużając dobę. Szacuje się, że pierwotnie okres obrotu Ziemi mógł wynosić zaledwie 6 godzin.

14

Oto najstarszy klasztor w Polsce – przetrwał wojny, rozbiory i kasatynational-geographic.pl

http://www.national-geographic.pl/traveler/kierunki/cuda-polski-opactwo-benedyktynow-w-tyncu/

Opactwo benedyktynów w Tyńcu to jedno z najważniejszych miejsc sakralnych i historycznych w Polsce. Położone na malowniczym wapiennym wzgórzu nad Wisłą, opactwo powstało w XI wieku i jest najstarszym funkcjonującym klasztorem benedyktyńskim w kraju. W ciągu prawie tysiąca lat przechodziło przez zniszczenia, odbudowy i przemiany, by dziś stać się popularnym celem pielgrzymek, turystyki kulturowej oraz miejscem kontemplacji i zwiedzania.

Opactwo benedyktynów w Tyńcu to nie tylko najstarszy klasztor w Polsce, ale także jedno z najcenniejszych miejsc dziedzictwa religijnego i kulturowego w kraju. Położone na malowniczym wzgórzu nad Wisłą w zachodniej części Krakowa, opactwo tynieckie od XI wieku pełniło kluczową rolę duchową, edukacyjną i obronną. Przez stulecia przetrwało najazdy tatarskie, wojny i okres kasaty, by dziś służyć jako miejsce kontemplacji, turystyki religijnej oraz zwiedzania architektonicznego. Bogata historia, wyjątkowa architektura romańska i barokowa, a także życie według reguły świętego Benedykta czynią z Tyńca obowiązkowy punkt na mapie każdego, kto interesuje się dziedzictwem benedyktynów w Polsce.

Historia opactwa benedyktynów w Tyńcu

Historia opactwa benedyktynów w Tyńcu sięga czasów odbudowy polskiej państwowości po najazdach i kryzysie lat 40. XI wieku. Opactwo w Tyńcu zostało prawdopodobnie założone około 1044 roku z inicjatywy Kazimierza I Odnowiciela, który sprowadził zakonników benedyktyńskich z zachodu Europy jako element wzmocnienia struktur kościelnych i kulturalnych. Usytuowanie klasztoru na wysokim wzgórzu nad Wisłą miało nie tylko znaczenie religijne, ale też strategiczne – kontrolowało szlaki handlowe i wodne prowadzące do Krakowa.

Według przekazów pierwszym opatem był Aaron, późniejszy biskup Krakowa, co świadczy o wyjątkowym znaczeniu tego miejsca już od samego początku. Opactwo tynieckie szybko stało się jednym z głównych centrów duchowych w Polsce, a jego klasztor — jednym z najważniejszych ośrodków benedyktyńskich w Europie Środkowej. To jeden z ciekawszych przykładów rozwoju zakonów w średniowieczu.

Na przestrzeni wieków opactwo benedyktynów w Tyńcu doświadczyło wielu dramatycznych wydarzeń. Najazd tatarski w 1259 roku niemal doszczętnie zniszczył zabudowania klasztorne. Odbudowywano je przez kolejne dekady, a zakonnicy kontynuowali działalność mimo licznych trudności. W okresie potopu szwedzkiego klasztor został splądrowany i spalony, a w czasach konfederacji barskiej służył jako ważna twierdza obronna, co dziś tłumaczy jego masywne mury i rozmieszczenie.

Ciekawostką jest, że przez pewien czas benedyktyni prowadzili tu także szkołę klasztorną oraz skryptorium, w którym kopiowano manuskrypty i kroniki — część z nich przetrwała do dziś. W epoce zaborów, w 1816 roku, opactwo zostało skasowane przez władze austriackie, a mnisi musieli opuścić klasztor. Przez kolejne dziesięciolecia budowla popadała w ruinę, służąc m.in. jako magazyn i budynek świecki.

Dopiero w 1939 roku benedyktyni oficjalnie powrócili do Tyńca, podejmując trud odbudowy duchowego i kulturowego dziedzictwa tego miejsca. Dziś opactwo tynieckie nie tylko pełni funkcję klasztoru, ale także centrum edukacyjnego, wydawniczego i turystycznego, a jego mury są żywym świadkiem ponad 950 lat historii Polski.

Architektura i zabytki opactwa

Opactwo w Tyńcu to fascynujący przykład architektonicznej ewolucji sakralnych budowli w Polsce. Przez niemal tysiąc lat swojej historii łączyło i przekształcało style, zachowując elementy średniowiecznej architektury romańskiej, gotyckiej oraz barokowej. Obecny wygląd kompleksu klasztornego jest efektem wielowiekowych przebudów, odbudów po zniszczeniach oraz adaptacji do zmieniających się potrzeb liturgicznych i obronnych.

reszta pod linkiem

#historia #historiapolski #polska

9