Dzisiaj urodziny obchodzi jedna z ważnych postaci w walce ze współczesnym światem. Tą osobą jest francuski myśliciel Alain de Benoist. W kraju szczególnie zaatakowanym przez siły wrogie tradycji, który jako jeden z pierwszych padł ich łupem walka ta nie jest z pewnością łatwa. Jednak mimo wielu trudności, on się nie zraża. To właśnie Alain de Benoist jest autorem sentencji: "Nie da się być jednocześnie konserwatystą i liberałem". Jego upór w walce o prawdę uwiera oczywiście liberałów, których paradygmaty bez pardonu neguje i obala, ale też i systemową prawicę. Życzymy mu jeszcze wielu lat zdrowia i dalszej niezłomności! Ważne jest by wspierać aktywnie i otwarcie działających wrogów współczesnego świata. Poniżej kilka tekstów/wywiadów autorstwa Alaina, zachęcamy do zapoznania się i wyrobienia własnej opinii.

Rozmowa z Alainem de Benoistem przeprowadzona przez polski portal Nowy Ład: https://nlad.pl/nie-da-sie-byc-jednoczesnie-konserwatysta-i-liberalem-rozmowa-z-alainem-de-benoistem/

Tekst "Nowa Inkwizycja": https://3droga.pl/idea/alain-de-benoist-nowa-inkwizycja/

Tekst "Idea Imperium": https://xportal.pl/?p=4234

Obserwuj nas na Instagramie: https://www.instagram.com/gpws_ig/

Telegram: t.me/GPWStg

Facebook: https://www.facebook.com/Grafika-Przeciw-Współczesnemu-Światu-10840240151069
#francja #revoltagainsthemodernworld #filozofia #polityka

7

#głębokiwpis #gównowpis

Postanowiłem wybrać się dzisiaj na zimowy spacer. Egzamin mnie zmęczył i czułem jak w domu mnie głowa ściska, bowiem cztery ściany działają na mnie jak imadło ściskających umysł. No to wybrałem się. I w głuchej ciszy która zapanowała na Sopockich ulicach, zimowe opłatki choć samotne pochłaniały wszelkie echa cudzych kroków a krzyk dzieci tłumiły. To w tym spokoju postanowiłem przejść obok wejścia do multikina. W szklanych ciemnych drzwiach widziałem niewyraźne odbicie. I przyszło mi coś całkiem niecodziennego do głowy.

"Ja" - Otóż kim jest ten "ja". Czy to ten głos który przepisuje przez palce i klawisze nim przeistoczą się w cyfrowe literki na ekranie? Moje myśli? Ale jak to Moje? Co to znaczy moje? Jak moje, to kim jestem ja? No ciekawa zagadka. Postanowiłem podejść do szkła i zerknąć na tą postać która wpatrywała się spowrotem we mnie. Byłem to ja. Ale czy na pewno? Nauczyłem się nazywać tą twarz, to ciało, "mną" i "sobą" bo tak mi powiedziano. Twarz z którą się utożsamiam i znam jest mi znana tylko dlatego że to ja ją widzę na codzień w lustrze, i tak jest od urodzenia. Ale co gdybym nigdy siebie nie widział. Czy byłbym w stanie siebie rozpoznać? Czy wystraszyłbym się że jakaś postać mnie naśladuje. Powoli zrozumiałem że pojęcie siebie jest pojeciem mikorkosmosu który zerka na świat przez oczy chociaż nimi nie jest. Który korzysta z ciała chociaż nim nie jest. Jest to coś co włąda czymsz. Coś co istnieje w rzeczy, pojemniku, mu posłusznym. Duch w maszynie. Rozpoznając siebie, no właśnie, rozpoznajemy siebie. Nauczeni jesteśmy rozpoznawać siebie niczym obcą osobę. Znamy siebie tylko dlatego że przywykliśmy do siebie, do swojego widoku w lustrze czy na zdjęciach. Bez tego, chociaz doszlibyśmy do wniosku że jesteśmy "kim" jesteśmy, z twarzy i ciała, byłoby to dla nas niczym przywykanie do własnego cienia. Zwierciadłem części całości, nierozłącznego drucha.

Świat jest przepełniony takimi mikrokosmosami, miliardami ludźmi którzy w podobny sposób istnieją tak jak my. Chociaż jego ciało czuje inaczej jego byt jest niezaprzeczalnie podobny do naszego. Kształtowany przez zmysły i zwyczaje, obyczaje, przechodzi przez świat. Tam gdzie my widzimy twarze widzimy "ich" a oni "nas". Ciekawe jest to że my ich rozpoznajemy tak jak uczymy się siebie rozpoznawać. Dokładnie tak jak obcych. Ale patrząc się na nich nie widzimy bezpośrednio duszy chociaż w głębi naszego umysłu drzemie wiedza że tak jest. Bo jeżeli to "kim" my jesteśmy nie jest bezpośrednio tym czym my jesteśmy bowiem to jest nam niemalże obce, to również paatrzymy się jedynie na ich "rzecz" zaś kim oni są pozostaje dla nas zagadką. Widzimy okłądkę ale należy pamiętać że okładka nie jest przypadkowa. Że to okładka jest odzwiercieleniem treści którą za sobą kryje. Czyli to kim ktoś jest. Jego jakoś, wartość, moralność i byt. Chociaż nim nie jest to jest ono nierozłącznie z nim połączone bowiem to ten ktoś jest odpowiedzialny za to co jego coś poczyni.

Takie gadanie bez składu ani ładu, ale ciekawe wyzwanie umysłowe. Aż przyjemnie czasami sobie po mieście pochodzić chociaż ja osobiście wolę wieś. Szkoda tylko że jestem człowiekiem koczownikiem który pragnie zapuścić korzenie, szkoda tylko że nigdy nie będe pewien, czy nie staram się o swoje zaprzeczenie. #ludzie #filozofia

5

Kilka refleksji na temat pandemii i prawideł rządzących światem.

Chciałem się podzielić tym, co moim, subiektywnym zdaniem jest dość istotne, by móc wyogniskować perspektywę wydarzeń na świecie.

Oglądam ponownie serial Utopia, którego gorąco polecam chociażby z artystycznych powodów. Wiadomo, oglądanie czegoś ponownie pozwala zobaczyć coś, co za pierwszym razem umyka. No i mój wniosek jest taki, że tam jest potencjalny schemat działań plandemistów tak wiernie odzworowujący to co dzieje się dziś, że jest to aż uderzające. Warto dodać, że serial bardzo dobrze oceniany został skasowany niespodziewanie po drugim sezonie. Nawet ciekawym może być to…, że początkowo na świecie ta cała pandemia miała bardzo dziwne ogniska, mocno rozrzucone i wcale nie w jakichś wielkich centrach transportowych, przecież mniej więcej miesiąc, może dwa po Wuhan był…. Iran, a powiedzmy kolejny miesiąc później Bergamo. Nie będę się zagłębiał w szczegóły, chętnym polecam serial, może szczególnie ze względu na nasz bieg wydarzeń.

Drugim elementem, który chciałbym przywołać, to niejaki Derren Brown i cały jego cykl występów różnej maści. Myślę, że dość trafnie można go opisać w trzech słowach: mentalista, iluzjonista, showman. Szybko przechodząc do sedna zadam pytanie, które może pobudzi pewne zakamarki wyobraźni. Derren wykazuje (pamiętajmy, że to jednak tv, nie musi być to koniecznie prawdziwe, co on za prawdziwe uważa), że można dość łatwo człowieka asasyna wyprodukować, że można człowiekowi wkręcić apokalipsę zombie, zahipnotyzować, w zasadzie programować i grać na nim, na prostych instynktach. No i jeśli on…z pomocą budżetu z takiego channel 4 i grona specjalistów jest w stanie wywołać takie skutki, to co jest w stanie zrobić na przykład wywiad jednego czy drugiego kraju, który ma takich specjalistów i pieniędzy krotnie wiecej?

Kolejnym elementem, który chciałem naświetlić jest kompletny, ale to doszczętny brak sprawiedliwości sądowej. Sprawiedliwość sądowa o ile w sprawach powszechnych, takich nie na afiszu może jako tako jeszcze jest, tak w sprawach wyższego sortu sporadycznie się pojawia, a w sprawach absolutnie wagi ciężkiej to są jakieś nieliczne przypadki mam wrażenie. Jest w nich tak, że albo są zasądzane kary, które są relatywnie małe do możliwości finansowych, albo te wyroki są w zawiasach, albo nie ma jak takiego oskarżonego w ogóle ruszyć. Przykładem niech będzie cały szereg komisji sejmowych, gdzie praktycznie żaden Chlebowski, czy inny gruby Rysiek nie dostali dużych wyroków bezwzględnych. Najbardziej dobitnym chyba jednak jest przykład Julian'a Assange'a. Założyciel wiki leaks, portalu który pozwalał anonimowo publikować materiały, które powinny być znane opinii publicznej, a które pewnym ludziom jednak nie w smak. Mówiąc wprost, zasłynął on tym, że publikował materiały co prawda tajne, ale jednak dokumentujące bardzo poważne przestępstwa USA. Morderstwa cywilów, artyleryjski ostrzał miejsc gdzie byli dziennikarze, cały szereg brudnych zagrywek Jankesów. Co warto podkreślić, nikt, nigdy nie udowodnił, że jakakolwiek treść tam publikowana była fałszywa. Co jednak się dzieje? Assange... Obecnie jest już od wielu lat jest ścigany, najpierw nieoficjalnie, potem oficjalnie, teraz ciągnie się proces o ekstradycję tego orędownika prawdy z UK do USA. Sfałszowana jak się okazazalo sprawa z napaścią seksualną, która doprowadziła do jego uwięzienia i tak się już przedawniła. Obecnie nie ma totalnie żadnych podstaw do tego by go więzić. Klasyczny przykład więźnia politycznego, człowieka, którego w sumie bardzo podziwiam za odwagę i wysokie standardy moralno-etyczne. W tej sprawie następuje kompletne odwrocenie ról. Oprawca, zbrodniarz wojenny, notoryczny kłamca, czyli rząd USA śmie nazywać innych terrorystami, przetępcami, wrogami publicznymi. Warto tutaj dodać, że na przykład USA nie wypłaciło ni centa Wietnamowi za rozpieprzenie ich kraju, na który spadło więcej bomb niż w całej drugiej wojnie światowej było użyte. Nie poczuwają się raczej jako winni rozwalenia na przykład Iraku, w którym to nie było mitycznej broni masowego rażenia. To samo się tyczy różnych wątków handlu ludźmi, siatek pedofilskich na najwyższym szczeblu, sekt rytualnych w swerach najwyższych. Sprawie jest z miejsca ukręcany łeb, a dupę jeśli ktoś zmoczy, to tylko kozioł ofiarny, co został wystawiony na odstrzał.

Chciałbym jeszcze przypomnieć, że dzień przed WTC Donald Rumsfeld przed kongresem zeznawał, że…. zgubiły się gdzies drobne tam biliony dolarów. Obecna wersja, która przekazuje Austin-Fitts, to zagubienie się... 21,5 biliona dolarów, o ile się nie mylę to chodzi o wydatki Pentagonu w ostatnich 20 latach.

No i na sam koniec jeszcze przywołam postać Ole Dammegard'a. Gość ma pasję, którą jest rozbieranie na czynniki pierwsze ataków terrorystycznych. Bez zbędnych szczegółów.,wyłuskam tylko kilka esencjonalnych wniosków, jego wniosków z jego działań.
Po pierwsze kilka razy sądując materiały wideo przyłapał "świadków" na tym, że są dziwnie podobni do świadków innego wydarzenia. Po drugie wiele razy osoby, które miały jakieś imię i nazwisko jako świadek z pierwszej ręki... nie istnieją, po trzecie działania czy to służb ratunkowych, czy sama akcja ewakuacyjna, czy nawet sam atak bywają alogiczne kompletnie alogiczne.

Wszystkie te elementy ja bym podsumował mniej więcej tak. Po pierwsze na pewne wydarzenia trzeba patrzeć z dalszej odległości, by ująć perspektywę. Co do pandemii, która w sumie jest kołem zamahowym wielkiego resetu, to czy ona nie może być swojego rodzaju bardzo dobrze zaplanowaną od dawna akcją? Wielką logistyczną operacją, którą koordynują psychopaci pokroju nazistów przekonani, że robią słusznie. Tacy ludzie mieliby dostęp do objazdowego cyrku śmierciii i terroru, z wprawnymi aktorami, z odpowiednimi rekwizytami, z ogromnym budżetem, z nietykalnością prawną, właściwie nawet oficjalnie nie istniejąc.
Czy to nie brzmi, jak coś co zwyczajnie jest realne?
#plandemia #filozofia #teoriespiskowe #dyskusja

7

Queerowy feminizm nieudolnie uczy nas o dziewictwie

Wiedzieliście, że nauki medyczne zajmują się zagadnieniami z zakresu antropologii filozoficznej i etyki? Nie? Ja też nie wiedziałem, ale na szczęście pronaukowe organizacje wolne od ideologii niosą kaganek oświaty do tego ciemnego kraju.

Ciekawym jest też fakt, że medycyna ustala fakty socjologiczne. To może być trudne, więc skupcie się, ja siedziałem nad tym tydzień: jak w każdej poważnej, naukowej wypowiedzi na początku posta została podana definicja omawianego zagadnienia. Według tej definicji i dalszych falsyfikowalnych i weryfikowalnych ustaleń stwierdzono, że nie istnieje na świecie żadna osoba, która nie odbyła nigdy stosunku seksualnego. Jeżeli nie przypominacie sobie, byście jakiś kiedykolwiek odbyli, to pewnie byliście w gronie tych 20% zgwałconych Polek, co podnosił ostatnio człowiek raczej nauki Jaś Kapela w programie u Stanowskiego. Co z mężczyznami i jak te wstrząsające fakty połączyć z narracją, że każda osoba wstrzemięźliwa płciowo to incel, niestety nie wiem.

Jest jeszcze wątek patriarchatu. Ostrzegam, że nie znam się na historii powszechnej, ale czytałem kiedyś, że w starożytnej Grecji kapłanki zachowywały czystość, bo pozwalało to kultowi religijnemu zachować niezależność od związków rodzinnych oraz było ukazaniem siły kobiecego ducha zdolnego do ascezy. W mojej głowie brzmiało to raczej jak wyraz autonomii jednostki i przezwyciężanie patriarchalnej kultury, ale wyszło na wierzch moje nieuctwo. Sofiofilia dziękuje medykom.

PS. Na innych obrazkach z tej serii sugeruje się jakoby nie istniała męska wstrzemięźliwość seksualna i tzw. "prawictwo", ale to chyba zbyt wiele lekcji na raz.
#lgbt #polityka #sofiofilia #filozofia #filozofianauki #metodologia #nauka #queerowyfeminizm

21

Heraklit z Efezu #6 Historia filozofiiyoutube.com

Czy wszystko się zmienia?
Jak wyleczyć puchlinę wodną?
Na czym polega prawdziwa mądrość?
https://www.youtube.com/watch?v=WqEtqXiUwt4

Linki:
https://facebook.com/sofiofilia
https://discord.gg/CyFrw76
https://twitter.com/sofiofilia

Bibliografia:
Diogenes Laertios, Żywoty i poglądy słynnych filozofów, Warszawa 1982, s. 515-525.
W. Tatarkiewicz, Historia filozofii t. 1, Warszawa 1998, s. 30-33.
F. Copleston, Historia filozofii tom 1, Warszawa 1998, s. 52-61.
A. Kenny, Krótka historia filozofii zachodniej, Warszawa 1998, 18-21.
G. Kirk, J. Raven, Filozofia przedsokratejska, Warszawa 1999, s. 185-214.
S. Swieżawski, Dzieje europejskiej filozofii klasycznej, Warszawa 2000, s. 26-29.
G. Reale, Historia filozofii starożytnej tom I, Lublin 2000, s. 93-125.
A. Karpiński, J. Kojkoł, Filozofia. Zarys historii, Gdynia 2001, s. 19-21.
O. Höffe, Mała historia filozofii, Warszawa 2008, s. 21-22.
E. Kundera, M. Maciejewski, Leksykon myślicieli politycznych i prawnych, Warszawa 2009, s. 22-25.
Henry George Liddell, Robert Scott, A Greek-English Lexicon, dostęp 19.12.19, http://www.perseus.tufts.edu/hopper/text?doc=Perseus%3Atext%3A1999.04.0057%3Aentry%3Dlo%2Fgos
#oc #filozofia #historia #historiafilozofii #youtube #nauka #starozytnosc #sofiofilia

5

kulwa, ucz sie czlowieku cale zycie, zeby dostac sie do swiata NAŁÓKI, bo to taki prestiż, bogactwo, profesjonalizm, twarde zasady, dążenie do prawdy. tak żeby nie pytali ZA KIM JESTEŚ, tylko co sobą reprezentujesz. i co sie okazuje? wlasnie mi moj promotor mowi (dosłownie tak), ze nie moge w swoim artykule zacytowac wypowiedzi autora innego artykułu (mimo ze jest opublikowany w „prestiżowym, recenzowanym czasopiśmie naukowym”), bo nie wiadomo czy nie sponsoruje go konkurencyjna branża, i ktos z tej konkurencyjnej branzy moglby wziąć mój tekst i drzeć się na cały świat „ooo, nasi konkurenci produkują wadliwe rozwiązania!”, i branża która nas sponsoruje by się na nasz instytut obraziła i więcej nie robiła z nami biznesu. kiedy komentuję „to brzmi dość przerażająco, nie za wiele ma wspólnego z nauką” to odpowiada: „in everything you write there's always politics. There's politics in academia already, but if you go outside of academia... there's even more politics”.
no i to jest wszystko w branży inżynieryjnej, gdzie pracujemy z naukami ścisłymi, matematyką, fizyką, w których nie ma miejsca na „subiektywne opinie”. to teraz wyobraźcie sobie, jak będzie w medycynie, klimatologii, a co dopiero w historii, ekonomii, psychologii, gdzie tych pewnych bezdyskusyjnych prawie nie ma.
skomentowałem jego wypowiedź: „brzmi to bardzo niepokojąco w świetle obecnych wydarzeń na świecie”. tylko się zaśmiał.
jestem absolutnie wstrząśnięty, nie na to sie pisałem, nie o to walczyłem. chyba faktycznie nie nadaję się do życia na tym świecie.
#nauka #nienawidzetegoswiata #filozofia

9

Czym jest wola i czy wola jest wolna?rmweb.pl

https://rmweb.pl/czym-jest-wola-i-czy-wola-jest-wolna

Wola nie polega na możliwości zmiany decyzji, wola to twoje chcenie. Mózg coś obliczy, znaczy, że tego chcesz i koniec, taka jest twoja wola. A wolna jest wtedy, kiedy można te chcenie zrealizować.

▶️ Jak większość ludzi to rozumie

Mówiąc w skrócie, wola jest zdolnością do podejmowania decyzji.

Problem jednak pojawi się wtedy, jeśli przyjmiemy, że wola to ŚWIADOME podejmowanie decyzji, wtedy będzie to tożsame z wolną wolą, którą rozumie się jako możliwość dokonywania wyborów bez wpływu żadnych czynników zewnętrznych.

▶️ Jak ja to widzę - moja percepcja wolnej woli

Czy nie jest przypadkiem tak, że termin wolnej woli jest oparty na kartezjańskim dualizmie, który dzieli świat na materialne ciała i niematerialne dusze istniejące w jakieś transcendentalnej rzeczywistości, która wykracza poza materię? Przy takim założeniu dusza jest niejako oderwana od świata materialnego, więc sama może o sobie stanowić.

Jeśli jednak przyjmiemy, że umysł ludzki jest ucieleśniony tzn. że nie jest możliwe, by rozdzielić umysł od ciała i że jedno jest w jakiś sposób połączone z drugim i że to jak myślimy, jak odczuwamy i jak działamy, wpływa na nasze ciało, a ciało i środowisko wpływa na nasz umysł, czyli koryguje nasze myślenie, odczuwanie i działanie, to pojawia się problem, bo nie da się tego połączyć z koncepcją wolnej woli i czy przypadkiem wolna wola nie jest iluzją?

Ale to jeszcze nie koniec problemu wolnej woli. Pojawiły się jeszcze dodatkowe problemy. Po pierwsze skoro przyjmujemy, że koncepcja dualizmu kartezjańskiego jest błędna, to musimy też zanegować definicję wolnej woli, bo skoro umysł jest ucieleśniony, a wola wypływa z umysłu, to i sama wola musi być ucieleśniona, więc musimy ten fakt uwzględnić w definicji wolnej woli. Drugi problem dotyczy samego pojęcia podmiotu i naszej tożsamości. Większość ludzi utożsamia podejmujący wybory, działający podmiot, z tym co w naszej kulturze nazywamy Ja, albo Ego czy świadomością, czy też intelektem i czysto teoretycznym rozumem. Takiego podejście jest błędne, bo czy twoje ciało to nie jesteś ty? Czy twoja intuicja to nie ty? Czy kiedy doświadczasz emocji, to nie ty ich doświadczasz? Czy kiedy twój mózg interpretuje otaczającą cię rzeczywistość, to nie ty interpretujesz rzeczywistość? Czy kiedy machasz ręką, to nie ty machasz ręką? Czy kiedy samoistnie prowadzisz auto, to nie ty prowadzisz auto? Wszystkich tych czynności doświadczasz bez udziału intelektu, a mimo wszystko te czynności są twoją zasługą. I kiedy Ja mówię Ja, to nie mówię tego jako jakaś świadoma cząstka umysłu, tylko całość przeze mnie przemawia i decyzję też podejmuję jako całość.

Czym zatem jest wolna wola?

Wolna wola jest harmonią. Kiedy twoje ciało domaga się jednego, a intelektualny rozum drugiego, wtedy nie ma harmonii, ale kiedy twój umysł jest zsynchronizowany z ciałem, wtedy doświadcza harmonii, a harmonia to spokój, a spokój daje poczucie swobodnego działania i to jest wolność.

Wolna wola NIE JEST wtedy, kiedy możesz zmieniać decyzję. Wolna wola jest wtedy, kiedy odczuwasz potrzebę zrobienia czegoś i możesz to zrobić, bo nikt cię nie powstrzymuje. Jeśli czynniki zewnętrzne nie pozwalają na realizowanie woli, wtedy wola nie jest wolna, ale wola nie ma nic wspólnego, z tym że możemy ją zmodyfikować, manipulować nią, samokontrolować się itd. wola to twoja spontaniczność i nie jest istotne, czym jest zdeterminowana i czy w ogóle jest zdeterminowana, to nie ma żadnego znaczenia, liczy się tylko to, czy twoja wola jest realizowana. To właśnie swobodne działanie daje poczucie wolności.
#filozofia #wolnosc #wolnawola #przmyslenia #libertarianizm

5

Myśli na temat znaczenia i pisania

Napoleon, Elon Musk, Genghis Khan, Tom Hanks, Hideo Kojima i Michael Jackson są wybitnymi jednostkami. Każdy z nich mógłby łatwo napisać listę punktowaną dużych osiągnięć. Wszyscy zbudowali życie pełne godnych uwagi działań i osiągnięć, które w taki czy inny sposób pozostaną w historii. Nie sądzę, żebym żył w historii zbyt długo po śmierci, z wyjątkiem nudnych rzeczy, takich jak moje rejestry podatkowe. I nie przeszkadza mi to. Nie jest jasne, czy życie godne uwagi historycznie jest samo w sobie pożądane, ale chcę, aby życie godne uwagi było na moich własnych warunkach.

Oto cytat Anthony'ego Bourdaina, który mi się podoba:
“I understand there’s a guy inside me who wants to lay in bed, smoke weed all day, and watch cartoons and watch old movies. My whole life is a series of stratagems to avoid and outwit that guy.”
Podzielam to uczucie. Chociaż moja wersja to siedzenie przed biurkiem oglądanie anime i czytanie czegokolwiek. Myślę, że walka Bourdaina sprowadza się do znajdowania sensu każdego dnia. To najłatwiejsza rzecz na świecie, aby odpuścić każdy dzień wypełniony tylko obowiązkami i krótkotrwałą stymulacją. Nic nie zyskuje się na dłuższą metę, nic nie jest pamiętane, a kiedy budzisz się następnego ranka, jesteś o dzień starszy i nic ważnego nie jest dodane do twojego życia. To będzie 99% dni w Twoim życiu, a opieranie się tej rzeczywistości jest dosłownie ciągłym wyzwaniem. Jednym ze sposobów, w jaki próbuję się oprzeć, jest rozważenie, które konkretne działania spowodują subtelne, niezapomniane przeżycia. To znaczy, próbuję robić rzeczy, które zapamiętam, nawet jeśli nie pamiętam samego dnia. Na przykład, co najprawdopodobniej bardziej zapamiętam:

Granie w kolejne trzy z dosłownie tysięcy godzin LoLa czy czytanie kolejnego artykułu o życiu Azteków?
Zaakcpetować zaproszenie znajomych na spotkanie pomimo sporych niechęci, czy zostanie w domu i kontynuowanie serialu?
Zaryzykować i wyznać miłość dziewczynie czy dać się pożreć wątpliwościom i odpuścić?
Przed prawie każdą decyzją pytam siebie w głowie "Co bardziej zapamiętam? Co będzie bardziej długotrwałe?"

Przyjmijmy pierwszą sytuacje, oczywiście artkuł. Nawet jeśli jest zły, nudny lub niezapomniany, nadal przypominam sobie, że czytałem na ten temat, ale prawie nie ma szans, żebym zapamiętał te przypadkowe trzy godziny LoLa, niezależnie od tego, jak bardzo mi się podobały.
Podobnie w dwóch kolejnych przykładach, nie jest trudno wywnioskować, że zaryzykowanie potencjalnie wniesie więcej pamiętnych sytuacji, niż drugi wybór. To jeden z powodów, dla których tak bardzo lubię pisać; jeśli napiszę 2000 słów w ciągu jednego dnia, moje wysiłki tego dnia przetrwają w potomności, chociaż na pewno zapomnę o każdej sekundzie dnia.


Kiedy byłem młodszy, należałem do osób, które uważały, że małżeństwo i posiadanie dzieci to zajęcie nudnego konformisty. Moim zdaniem fakt, że każdy mógł robić takie rzeczy, a wielu ludzi to robiło, oznaczał, że z natury rzeczy nie było to wartościowe zajęcie. Chciałem poświęcić się większym zajęciom, chociaż nie miałem wtedy pojęcia, czym one mogą być. Po prostu coś rzadszego.

Teraz mam dużo bardziej pozytywne nastawienie do małżeństwa i dzieci. Małżeństwo i dzieci to w zasadzie najprostszy domyślny sposób nadania sensu swojemu życiu lub umieszczenia kilku głównych punktów na liście osiągnięć. Dla większości ludzi małżeństwo i dzieci to dosłownie najbardziej znaczące rzeczy, jakie kiedykolwiek zrobią, i jedyny rzeczywisty wpływ, jaki wywrą na świat po śmierci. Raczej nie potrafię sobie wyobrazić kogoś kto nie uważałby poświęcenia się małżonkowi lub posiadania dzieci jako jednych z najważniejszych wydarzeń w jego życiu. Każda możliwa miara wskazuje, że posiadanie dziecka w młodym wieku i poza związkiem małżeńskim jest najgorszą decyzją, jaką młoda kobieta może podjąć ze społeczno-ekonomicznego punktu widzenia. W istocie skazuje kobietę na życie bez większego czasu dla siebie i swoich hobby, znacznie gorszych perspektywach romantycznych i skrajnie ograniczonych możliwościach. Nie musisz być analitykiem danych ani przeczołgać się przez badania, aby dojść do tego wniosku; Powinno być zdrowym rozsądkiem, że dziecko jest ogromnym pochłaniaczem czasu i pieniędzy, co pochłonie młodego opiekuna i ogromnie ograniczy ilość wolnego czasu i energii.

Ale teraz rozumiem. To znaczy, nadal tego bardzo nie polecam, ale rozumiem. Posiadanie dziecka to najprostszy sposób na stworzenie ogromnej ilości sensu w życiu człowieka (prawdopodobnie szczególnie dla kobiety, ze względów biologicznych / ewolucyjnych). Dla osoby, która jest młoda i nie ma zbyt wielu perspektyw życiowych na początku z powodu braku zasobów i / lub osobistych możliwości, posiadanie dziecka jak najszybciej może być uważane za szybką drogę do życia, w którym warto żyć.


Dla niektórych może być to kontrowersyjne, ale człowiek nie kocha swojego dziecka samego w sobie - w każdej sprawie jesteśmy choć w najmniejszym stopniu egoistyczni. Kocha je, ponieważ tworzy wartość znaczenia w jej życiu; ponieważ uśmiech jej dziecka wywołuje jej uśmiech; ponieważ osiągnięcie dziecka to po części także jej osiągnięcie i na odwrót (dzielimy się uczuciami).

Zauważyłem, że po czasie pamiętam okres skończenia czytania "rok 1984" Orwella, pamiętam, że wyszedłem na dwór i czułem się inaczej, jakbym poszerzył zbiór moich świadomości, moje życie nie obejmowało jedynie moich przeżyć, ale również doświadczenia Winstona Smitha. I nie będę zachowywać się tutaj jak fanatyk książek - gry, seriale i filmy działają identycznie, różnią się jedynie wpływem na nasz rozwój modelu świata oraz wiedzę.

Zacząłem pisać streszczenia książek i to załatało dziurę w mojej duszy. Zacząłem więc pisać dłuższe streszczenia książek, co pomogło jeszcze bardziej. I tak zacząłem pisać krótkie streszczenia książek w połączeniu z informacjami z Wikipedii, Google, artykułów naukowych i innych źródeł i stwierdziłem, że to najbardziej pomogło. Nie czytam ponownie moich zapisków, ale jestem prawie pewien, że mógłbym teraz ustnie przejść przez ogromną większość esejów gdybym chciał.


Oprócz wbijania informacji i głębokiego rozumowania, pisanie tworzy również cyfrową trwałość i możliwość ponownego odwiedzenia moich doświadczeń. Spędziłem wiele niezwykle przyjemnych wieczorów z przyjaciółmi, wspaniałych rozmowach i tak dalej, ale prawie nic z tego nie pamiętam - nawet odczuć. Zapominam powodu czasu i ulotnej natury pamięci. Jednak zawsze będę pamiętać czas w którym spędziłem obsesyjnie czytając i rozmyślając, ponieważ wszystko to zapisałem. Kiedy wracam do eseju, nie tylko odzyskuję informacje, ale proces ich odkrywania. Pamiętam, jak pisałem poszczególne zdania, jak znalazłem odpowiednią wiedzę w Internecie i decyzje kompozycyjne, które podjąłem, aby umieścić każde zdanie w odpowiednim miejscu. Wiele osób pytało mnie, dlaczego, do cholery, spędzam tyle czasu na pisaniu za darmo w Internecie, i to uczciwy powód. Pomaga mi to zapamiętać. Mam nadzieję, że wiele osób czyta moje prace, ale jeśli nie, to w porządku. Spędziłem setki godzin na pisaniu i redagowaniu. Kiedy mówię to ludziom, zwykle wywołuję mieszaną reakcję podziwu za to, że piszę bez większego celu (a raczej bez celu społeczno-ekonomicznego), aby potem odłożyć swoją pracę.

Ani przez sekundę nie żałuję. Kiedyś wymyślałem fabuły podczas długich przejażdżek samochodem i zarządzałem rozdziałami / odcinkami / sequelami w mojej głowie, gdy historia się rozwijała. Bycie w miarę dobrym w pisaniu było jednym z moich celów życiowych i udało mi się go osiągnąć. Nie będę pamiętać 90% mojego życia, 90% ludzi, których spotykam, lub 99% posiłków, które jadłem, ale zapamiętam historię, którą stworzyłem. To część mnie. To nie tylko metoda tworzenia wspomnień, ale metoda tworzenia siebie. Ważni ludzie, których znam, pasje, do których dążyłem, rzeczy, które napisałem, są tak samo częścią mnie, jak moje cechy osobowości, IQ, budowa ciała czy cokolwiek innego. To one zajmują mój umysł, mój czas i moją egzystencję, na dobre lub na złe, więc myślę, że będę dalej pisał, jak na razie.
#frgtn #psychologia #umysl #filozofia #przemyslenia

13

Z duszą duszno, bez duszy – jeszcze gorzej - feliton Stanisława Michalkiewiczamagnapolonia.org

https://www.magnapolonia.org/z-dusza-duszno-bez-duszy-jeszcze-gorzej/
#michalkiewicz #felieton #teologia #filozofia
Żaden ze mnie filozof, podobnie, jak i teolog, ale wcale mnie to nie martwi, bo wystarczy porównać filozofię z takimi na przykład naukami ścisłymi, czy przyrodniczymi. Te ostatnie niezwykle się rozwinęły i na przykład, kiedy moja młodsza córka pokazała mi zestaw pytań maturalnych z biologii, to doszedłem do wniosku, że nie odpowiedziałbym na żadne – bo to, czego uczyliśmy się w pierwszej połowie lat 60-tych, to dzisiaj zaledwie abecadło, a dzisiejsi uczniowie poznają rzeczy, o których nam się wtedy nie śniło. Tymczasem – jak zauważył Stanisław Cat-Mackiewicz – filozofia od czasów starożytnych nie rozwinęła się wcale. Przeciwnie – można odnieść wrażenie, jakby współcześni filozofowie byli głupsi i to znacznie, od starożytnych.

7

Anaksymander i Anaksymenes #3 Historia filozofiiyoutube.com

Dziś dowiemy się:
Co to znaczy nieskończoność?
Czy życie wyszło z wody?
Kto napisał pierwsze dzieło filozoficzne w historii?
Co tak naprawdę znaczy słowo ,,anarchia''?
https://www.youtube.com/watch?v=SPIZV-_b9LY

Facebook: facebook.com/sofiofilia
Discord: https://discord.gg/CyFrw76
Twitter: twitter.com/sofiofilia
#oc #filozofia #historia #historiafilozofii #youtube #nauka #starozytnosc #sofiofilia

5

Tales z Miletu #2 Historia filozofiiyoutube.com

Czy wszystko jest z wody?
Czy to Tales wymyślił twierdzenie Talesa?
Dlaczego Tales nigdy się nie ożenił?
Na te i wiele innych pytań odpowiem w tym odcinku.
https://www.youtube.com/watch?v=H5G4rPflGtE
#oc #filozofia #historia #historiafilozofii #youtube #nauka #starozytnosc #sofiofilia

9

Skąd się wzięła filozofia? #1 Historia filozofiiyoutube.com

Zapraszam was w chronologiczną podróż po dziejach filozofii od samego początku do końca. Dość ze skakaniem po losowych myślicielach i ich wulgaryzacją. Dostaniecie rzetelne, porządnie uźródłowione materiały, które wprowadzą was w świat filozofii, a pośrednio też historii nauki i wszelkich dziedzin, które z filozofią są jakoś powiązane.

W tym odcinku odpowiem na pytanie postawione w tytule oraz na to dlaczego filozofia narodziła się akurat w Grecji, a nie gdzieś indziej i skomentuję kilka błędnych twierdzeń na ten temat.
https://www.youtube.com/watch?v=ZCIcYF1Kj3U
#oc #filozofia #historia #historiafilozofii #youtube #nauka #starozytnosc #sofiofilia

6

Chciałbyś poszerzyć swój zasób abstrakcyjno-filozoficznej wiedzy, a czasami również wpaść w kryzys egzystencjalny? Polecam materiały "exurb1a". Moim zdaniem jeden z najgenialniejszych kanałów na YouTube.
https://youtube.com/c/Exurb1a
#filozofia #kanalynayoutubegodnepolecenia

9

Czy powinieneś zwracać większą uwagę na mądrość, która pochodzi ze starożytnego źródła? A może powinieneś trzymać się rad, które bardziej zwracają uwagę na współczesność i skrupuły moralne naszych czasów? Niektórzy twierdzą, że starożytna mądrość jest zdecydowanie lepsza. Istnieje kilka dobrych powodów.

Po pierwsze, istnieje efekt filtrowania, w którym gubią się złe idee z biegiem czasu. Myśli Arystotelesa, Sokratesa i innych starożytnych filozofów są eksponowane na opinie publiczne i krytykę innych filozofów przez wieki, trudno, aby po takim czasie nie zostały obiektywnie i dogłębnie przemyślane przez niezliczenie innych bystrych umysłów.
Nowsze rady, które są bardziej aktualne, nie przeszły takiej drogi i nie sprawdziły się jeszcze jako przydatne w rozwiązywaniu odwiecznych ludzkich problemów.
Po drugie - efekt Lindy. Co to jest efekt Lindy? Zgodnie z efektem Lindy, trwałe przedmioty, takie jak idee wydłużają oczekiwaną długość życia z każdym dniem ich życia. Definiuje się to dla przedmiotów trwałych (takich jak informacja, praca intelektualna itp.) W następujący sposób: Jeśli książka jest drukowana od czterdziestu lat, można spodziewać się, że będzie drukowana przez następne czterdzieści lat. To z reguły mówi, dlaczego rzeczy, które istnieją od dawna (jak idee starożytnych filozofów), nie starzeją się jak ludzie, ale „starzeją się” na odwrót. Jest to wskaźnik pewnej odporności. Żywotność tej rzeczy jest proporcjonalna do jego obecnego wieku. Innymi słowy wartość z inwestycji w przeczytanie i zrozumienie koncepcji sprzed 500 lat i starszych z dużym prawdopodobieństwem w dłuższej perspektywie będzie wykładniczo większy niż ten przedstawiony zaledwie kilkanaście lat temu.
Po trzecie, starsze idee nie mogą być skażone autopromocją i mogą po prostu ignorować modę. Chociaż pionierzy filozofii wieki temu prawdopodobnie mieli własne uprzedzenia, które ukształtowały ich światopogląd, jednym z nich nie było sprzedawanie ci ich twarzy na rzeczach i reklamach. Współcześni autorzy, guru biznesu, coache i inni mają swoje własne motywacje, które mogą nie być aż tak czyste. Skupianie się na wizerunku, trendach w mediach społecznościowych i zmieniającej się technologii może być dla nich ważniejsze, niż prawda i uczciwość.

Pomimo tych korzyści mogę również wymyślić kilka argumentów, dlaczego nowsze rady mogą być lepsze niż starsza mądrość. Jeśli wierzysz w postęp intelektualny, zarówno pod względem naukowym, jak i etycznym, to wcześniejsze czasy powinny być mniej skłonne do wytworzenia czegoś słusznego. Biorąc pod uwagę, że mamy powszechny dostęp do ogromu wiedzy, a co ważne biografii i myśli wielu, wielu filozofów powinniśmy być w stanie wyciągnąc z nich to co najlepsze, wiedzieć co okazało się niepoprawne, a co nadal uważamy za prawde. W końcu Buddyści wierzyli, że zachowywanie się jak pies reinkarnuje cie w owego, a mało który zmartwiony był niewolnictwem w okół.

Innym powodem, dla którego warto zwrócić uwagę na nowsze idee, jest to, że nowsze rady mogą odziedziczyć najlepsze cechy starszej mądrości, ignorując jej wady. Paradoksalnie tworzy to rynek dla „nowych” porad, które promują się jako starożytne. Wielu samozwańczych stoików jest bardziej zaznajomionych z Ryanem Holidayem niż Aureliuszem, a wielu buddystów czyta raczej współczesnych guru niż Kanon palijski. Może to być dobra rzecz, ponieważ umożliwia aktualizację starszych porad, aby pasowały do ​​bardziej nowoczesnego kontekstu, ułatwiając zrozumienie (ponieważ metafory i kontekst można zaktualizować do aktualnej rzeczywistości), a także modyfikując je, usuwając przestarzałe lub szkodliwe elementy.
Preferowanie starszej mądrości jako poprawa wizerunku?
Trzeci pogląd, który nie wyklucza się wzajemnie z dwoma przedstawionymi powyżej, jest taki, że starsza idea jest popularna, ponieważ jest postrzegana jako "wyższa" idea niż nowsza. Weź pod uwagę Szekspira. Wielu uważa, że ​​stworzył jedne z najlepszych dzieł literackich wszechczasów. Jednak większość ludzi wolałaby przeczytać powieść o Harrym Potterze, gdyby miała wybór. Szekspir, dobry czy nie, może przyciągać ten szacunek, ponieważ czytanie go jest trudne dla współczesnego czytelnika. Ponieważ czytanie go jest trudne, przeczytanie jego dzieł sygnalizuje, że prawdopodobnie jesteś mądrzejszy, bardziej wykształcony i kulturalny niż przeciętna osoba. W ten sposób czytelnik skłonny poświęcić uwagę Szekspirowi, kojarzy się z nieodłączną wartością literatury Szekspira.

Podobnie, wyciągnięcie bestsellera z empiku z błyszczącym tytułem jest łatwe, a brodzenie przez wielowiekowe teksty jest znacznie trudniejsze. Dlatego starsza idea może cieszyć się szacunkiem nie dlatego, że jest z natury lepsza, ale dlatego, że typy ludzi, którzy ją przeczytają, są bardziej oczytani, wykształceni czy kulturalni.

Oczywiście mogłoby to być częściowo prawdą, nie podważając przydatności idei. Wydaje mi się, że buddyzm ma zbyt duże uznanie, ponieważ jest bardzo stary i kulturowo egzotyczny, ale myślę też, że z pewnością przekazuje przydatne idee i rady.

Być może najlepszą odpowiedzią jest po prostu dywersyfikacja. Zarówno współczesna, jak i starsza mądrość mają swoje uprzedzenia i wady, a najlepszym rozwiązaniem jest czerpanie z różnorodnych źródeł. Podejrzewam, że wiele współczesnych porad i idei cierpi z powodu niespójnej jakości, przesadnej reakcji na chwilowe trendy czy splugawienie motywami finansowymi autorów. Mogą one powodować uprzedzenia, które sprawiają, że porady są mniej niż doskonałe, jednak uważam również, że błędem jest postrzeganie starszych porad jako idealnych i w jakiś sposób wolnych od uprzedzeń, nawet jeśli autorzy nie czerpali korzyści finansowych ze swoich słów.
#frgtn #ksiazki #filozofia #rozwojosobisty #wiedza

18

Haniebne oświadczenie Instytutu Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Naukmagnapolonia.org

Instytut Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk chętnie zabiera głos w toczących się w Polsce sporach politycznych, nawet nie próbując udawać, iż kieruje się tu obiektywizmem. Tym razem postanowił stanąć murem za znanymi głównie z plucia jadem na Polskę i Polaków autorami książki „Dalej jest noc”, którym poważni historycy zarzucają liczne kłamstwa i manipulacje. Oto treść wydanego przezeń oświadczenia:
#filozofia #instytut #socjologia #polska #akademianauk #oswiadczenie
https://www.magnapolonia.org/haniebne-oswiadczenie-instytutu-filozofii-i-socjologii-polskiej-akademii-nauk/

13

Kolejna porcja informacji o chińskiej mentalności…

Cytat pochodzi z książki Piotra Plebaniaka 36 forteli
#chiny #filozofia

5