Skandaliczna uchwała trafiła do Kancelarii Premiera. Dla Żydów kasa, dla Polaków więzienienczas.info

Projekt skandalicznej uchwały o wdrażaniu „Krajowej Strategii przeciwdziałania antysemityzmowi i wspierania życia żydowskiego na lata 2025–2030” trafił właśnie do kancelarii premiera Donalda Tuska. Zapisy dokumentu budzą przerażenie i stanowią jaskrawą eskalację filosemickiego rasizmu.

„Dzisiaj jest Międzynarodowy Dzień Walki z Faszyzmem i Antysemityzmem” – zagrzmiał w poniedziałek, 10 listopada, na swoim Facebooku były minister sprawiedliwości Adam Bodnar. – „Dobrze, że kilka dni temu do wykazu prac legislacyjnych i programowych Rządu RP wpisany został projekt Krajowej Strategii przeciwdziałania antysemityzmowi i wspierania życia żydowskiego na lata 2025–2030”.

Bodnarowi chodziło o dokument (numer identyfikacji 155), który opracowała jego była zastępczyni i bliska współpracownica – Maria Ejchart. Z oficjalnych informacji wynika, że to właśnie Ministerstwo Sprawiedliwości jest organem odpowiedzialnym za opracowanie i przedłożenie projektu Radzie Ministrów. Zapisy w nim zawarte budzą przerażenie.

Szeroki front

Oficjalna nazwa dokumentu to: „Krajowa Strategia przeciwdziałania antysemityzmowi i wspierania życia żydowskiego na lata 2025–2030”. W jego przygotowaniu brało udział aż 6 ministerstw (poza MS: Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, Edukacji, Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Sportu i Turystyki), niesprecyzowana ilość uczelni wyższych oraz Narodowy Instytut Wolności. Zaangażowanie tak dużej ilości instytucji może świadczyć o tym, że mamy do czynienia z aktem prawnym o szczególnej wadze. Pokazuje to, jak bardzo rząd Donalda Tuska zaangażował się w promowanie filosemityzmu i judaizacji.

Unijna szabesgoizacja

Dokument, który trafi niedługo pod obrady rady ministrów, nie jest oczywiście wymysłem obecnego rządu. To polska implementacja unijnej strategii o tej samej nazwie, którą od wielu lat usiłują wcisnąć do europejskich legislacji środowiska żydowskie. W jej przyjmowaniu uczestniczył już na forum unijnym poprzedni rząd, którego szefem był Mateusz Morawiecki. Trzeba przyznać, że rząd Donalda Tuska nie śpieszył się z jej przyjęciem – jeszcze na początku 2025 r. ówczesny minister sprawiedliwości Bodnar przekonywał, że zostanie on przyjęty do końca polskiego przewodnictwa w UE, co się jednak nie stało.

W końcu jednak lokalni judaizanci dopięli swego i projekt uchwały rządowej w tej sprawie wisi już na stronie kancelarii premiera. Zwłokę w jego przyjmowaniu można tłumaczyć tym, że prowadzenie „walki z antysemityzmem”, w sytuacji gdy to właśnie Żydzi prowadzą ludobójstwo w Strefie Gazy, było wizerunkowo niebezpieczne. Teraz jednak, gdy w zamienionej w kupę gruzów Strefie Gazy formalnie panuje już pokój, choć oczywiście przerywany regularnymi bombardowaniami, Donald Tusk postanowił doprowadzić sprawę do finału.

Obsesja antysemityzmu

Co zaś przewiduje sama Strategia? Projekt ma aż 5 celów. Cel pierwszy to „Zjawisko antysemityzmu” i polega na „budowaniu świadomości na temat specyfiki zjawiska antysemityzmu oraz związanych z nim zagrożeń”.

Co to oznacza? W dokumencie czytamy: „Przeprowadzenie i analiza badań dotyczących stanu świadomości społecznej na temat antysemityzmu w Polsce. Opracowanie wytycznych dotyczących definiowania różnych przejawów antysemityzmu oparte na wiedzy naukowej o charakterystyce antysemickich uprzedzeń w Polsce. Przygotowanie i przeprowadzenie szerokiej kampanii społecznej na temat zjawiska antysemityzmu i związanych z nim zagrożeń, jak również na temat w sprawie zwalczania antysemityzmu i wspierania życia żydowskiego w Polsce. Podjęcie działań edukacyjnych skierowanych do polityków, urzędników i innych kategorii osób zatrudnionych w sektorze publicznym, w tym promocja definicji IHRA jako narzędzia do zwalczania antysemityzmu”. Wynika z tego, że Donald Tusk chce zorganizować w Polsce prawdziwe polowanie na czarownice, w których charakterze tym razem zostaną obsadzeni „antysemici”.

Policja, sądy i żydowscy szmalcownicy

Cel drugi wyznaczony przez projekt uchwały to „Polska bez przestępstw motywowanych antysemityzmem”. Aby go osiągnąć zaleca się następujące działania: „Analiza dotychczasowej praktyki i opracowanie wskazówek dla działań policji i prokuratury w zakresie wszczynania i prowadzenia postępowań dotyczących spraw o podłożu antysemickim”.

Jak ma się to odbywać? Poprzez:

„Zwiększenie liczby wszczynanych przez Policję dochodzeń oraz prowadzonych przez Prokuraturę postępowań dotyczących przestępstw o charakterze antysemickim poprzez zwiększenie świadomości i wiedzy wśród policjantów i prokuratorów na temat specyfiki takich przestępstw, uzyskiwanych dzięki właściwym szkoleniom, dystrybucji materiałów informacyjnych oraz kontaktom z przedstawicielami mniejszości żydowskiej w Polsce.

Przeprowadzenie akcji informacyjnej na temat procedur towarzyszących zgłaszaniu tego rodzaju przestępstw oraz właściwych szkoleń dla organów ścigania, skupionych na potrzebach i sytuacji ofiar/zgłaszających.

Stosowanie Wytycznych Prokuratora Generalnego w zakresie prowadzenia postępowań o przestępstwa motywowane uprzedzeniami, w szczególności w zakresie legitymacji do składania zawiadomień z art. 256, 257 czy 119 KK oraz właściwej kwalifikacji określonych czynów jako spełniających znamiona przestępstw określonych w tych przepisach prawa, jak również podnoszenie świadomości w polskiej Policji w tym obszarze”.

Zwróćmy uwagę na to, że ustawodawca chce odgórnie „zwiększyć” liczbę postępowań prokuratorskich, a nie ograniczyć ją do zdarzeń faktycznie zaistniałych.

Kolejne postulaty projektu uchwały są jeszcze bardziej szokujące: „Zapewnianie informacji na temat praw przysługujących ofiarom przestępstw o charakterze antysemickim, m.in. w zakresie możliwości uzyskania pomocy prawnej pro bono oraz pomocy RPO czy możliwości uzyskania przez osoby pokrzywdzone statusu strony w postępowaniu sądowym.

Podnoszenie świadomości sędziów na temat charakterystyki i wagi przestępstw o charakterze antysemickim w praktyce orzeczniczej sądów polskich poprzez przeprowadzenie właściwych szkoleń oraz dystrybucję materiałów informacyjnych.

Przeprowadzenie przeglądu i analizy obowiązujących przepisów prawa w celu zidentyfikowania istniejących luk i deficytów w obszarze zwalczania i przeciwdziałania przestępstwom o charakterze antysemickim, oraz szerzej, przepisów dotyczących różnych innych form antysemityzmu oraz przeciwdziałania im.

Przygotowanie właściwych projektów nowelizacji na podstawie dokonanych przeglądów i analiz.

Uwzględnianie kwestii dotyczących przeciwdziałania przestępstwom o charakterze antysemickim oraz szerzej, przepisów dotyczących różnych innych form antysemityzmu oraz przeciwdziałania im we właściwych projektach legislacyjnych.

Przeprowadzanie konsultacji z przedstawicielami mniejszości żydowskiej w Polsce oraz organizacjami pozarządowymi zajmującymi się problemem antysemityzmu podczas projektowania właściwych nowych lub nowelizowania istniejących przepisów prawa.

Pełna implementacja najnowszych instrumentów prawa unijnego w obszarze nowych technologii oraz AI w odniesieniu do przeciwdziałania przestępstwom o charakterze antysemickim”.

Z powyższych zapisów wynika, że osoba, która uzna, że padła ofiarą antysemityzmu, będzie mogła korzystać z praw procesowych szczególnie gwarantowanych przez państwo, a pomagać jej w tym będzie cały szereg instytucji. Będzie też miała prawo wystąpić o odszkodowanie od sprawcy. To zaś oznacza, że sądy znowu zostaną zalane tysiącami nowych spraw, a prawnicy zarobią mnóstwo pieniędzy.

Zupełnym kuriozum jest zapis o potrzebie stworzenia „sił szybkiego reagowania na antysemityzm”: „Stworzenie mechanizmów szybkiego reagowania na zdarzenia o charakterze antysemickim (integracja działań wewnętrznych uczelni, ew. policji, straży miejskiej) przy pełnym zachowaniu autonomii akademickiej”.

Wielka inwigilacja

Implementacja nowego prawa będzie się również wiązać z większą inwigilacją. W projekcie czytamy:

„Regularne gromadzenie oraz publikowanie przez Policję oraz Ministerstwo Sprawiedliwości szczegółowych danych na temat przestępstw o charakterze antysemickim, w tym: wszczętych postępowań, umorzeń, aktów oskarżenia oraz zapadłych wyroków, ze wskazaniem kwalifikacji prawnej czynów.

Monitorowanie grup skrajnych dopuszczających się przestępstw o charakterze antysemickim przez właściwe organy państwa, przy współpracy z organizacjami żydowskimi, w tym w szczególności żydowskimi gminami wyznaniowymi oraz przygotowywanie analiz i opracowań zawierających właściwe dane i wnioski z takiego monitoringu.

Wykorzystanie potencjału instytucji publicznych do realizacji zadań w zakresie monitorowania tego typu przestępstw (działania Instytutu Myśli Politycznej im. Gabriela Narutowicza, Instytutów PAN, uczelni) poprzez uruchomienie i finansowanie konkretnych projektów i programów grantowych.

Systematyczne reprezentatywne badania sondażowe umożliwiające wczesne przeciwdziałanie przestępstwom o charakterze antysemickim (analiza grup ryzyka narażonych na radykalizację antysemicką, grup narażonych na antysemicką mowę nienawiści, itp.). Podejmowanie współpracy międzynarodowej w obszarze monitorowania i gromadzenia danych na temat przestępstw o charakterze antysemickim, skupionej na wymianie dobrych praktyk oraz uzyskiwaniu danych porównawczych”.

Polak za wszystko zapłaci

W projekcie uchwały aż roi się od skoków na kasę polskiego podatnika:

Zamiast normalnych wycieczek szkolnych, rodzice dzieci mają płacić na wycieczki holokaustowe:

„Wdrożenie programu uniwersalnej lekcji dotyczącej zagłady Żydów jako konsekwencji uprzedzeń antysemickich, realizowanej w miejscach pamięci związanych z zagładą Żydów (Auschwitz-Birkenau, Majdanek, Bełżec, Treblinka, Sobibór, Kulmhof (Żabikowo), Stutthof, Radegast, Gross-Rosen, Płaszów) – udział w tych zajęciach będzie rekomendowany wszystkim odwiedzającym te ośrodki szkołom”.

Zamiast na naukę pieniądze mają płynąć na propagandę holokaustową:

„Uruchomienie w ramach Narodowego Programu Rozwoju Humanistyki ścieżki finansowania projektów dotyczących dziedzictwa żydowskiego, historii i kultury Żydów, problematyki antysemityzmu i jego następstw.

Wprowadzenie treści dotyczących przeciwdziałania antysemityzmowi i innym formom dyskryminacji do programów kształcenia nauczycieli w ramach specjalizacji nauczycielskich”.

Podatnik ma też zapłacić NGOsom za propagandę holokaustu:

„Wsparcie dla organizacji pozarządowych w zakresie kampanii informacyjnych przeciwdziałających antysemityzmowi i jego konsekwencjom”.

Z kolei sami Żydzi mają być pod szczególną ochroną: „Wzmocnienie niezbędnych środków bezpieczeństwa w celu ochrony Żydów i instytucji żydowskich, w tym miejsc kultu. Stała współpraca instytucji państwowych i służb z organizacjami żydowskimi oraz instytucjami, fundacjami, stowarzyszeniami zajmującymi się historią i kulturą Żydów w celu przeciwdziałania i skutecznego reagowania w przypadku potencjalnych zagrożeń wymierzonych w społeczność polskich Żydów, incydentów o charakterze antysemickim, dewastacji miejsc pamięci lub kultu (w tym synagogi, cmentarze) w tym mowy nienawiści i przestępstw z nienawiści”.

Żydzi mają też oczywiście dostawać pieniądze podatnika na własną propagandę:

„Ścieżka finansowa na działania lokalne na rzecz ochrony dziedzictwa żydowskiego i pamięci o Żydach (dedykowany program grantowy; warunkiem uzyskania finansowania działań dotyczących cmentarzy jest opinia Komisji Rabinicznej ds. Cmentarzy przy biurze Naczelnego Rabina RP)”.

Mało tego, Żydzi mają decydować, co znajduje się w polskich muzeach i kto ma nimi kierować:

„Dążenie do włączenia przedstawicieli społecznych organizacji żydowskich działających w sferze polityki pamięci oraz badań historycznych dotyczących dziedzictwa żydowskiego oraz badań nad Holokaustem – w trybie obowiązujących przepisów prawa dotyczących muzeów i instytucji kultury do procesu decydowania o instytucjach kultury i miejscach pamięci dotyczących społeczności żydowskiej (opiniowanie dyrektorów, włączenie ekspertów delegowanych przez społeczność do rad) w celu uniknięcia zawłaszczania kulturowego”.

Pracą na rzecz Żydów mają zajmować się też samorządy:

„Facylitacja współpracy samorządów lokalnych z organizacjami żydowskimi. Zachęcanie do zawiązywania partnerstw między gminami żydowskimi (oraz ZGWŻ i FODŻ) będącymi właścicielami cmentarzy żydowskich a samorządami lokalnymi w celu podziału obowiązków i kosztów utrzymania terenu cmentarzy”.

Pieniądze mają szerokim strumieniem popłynąć dla centralnych ośrodków żydowskiej propagandy:

„Wsparcie dla istniejących jednostek badawczych oraz instytucji zajmujących się upamiętnianiem Holokaustu i społeczności żydowskiej w Polsce, w tym dla polskich instytucji działających w ramach European Research Infrastructure Consortium-European Research Holocaust Infrastructure”.

Nie można nie odnieść wrażenia, że w przypadku wprowadzenia tych zapisów w życie, ich efekt będzie doskonale odwrotny od zamierzonego – zamiast ograniczyć nastroje antyżydowskie doznają one prawdziwego wzmożenia. Ludzie tresowani biczem „antysemityzmu” w naturalny sposób obrócą się przecież przeciwko tym, którzy ten bicz dzierżą w dłoniach.

Wszystkie cytaty pochodzą z projektu uchwały znajdującego się na stronie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

http://nczas.info/2025/11/18/skandaliczna-uchwala-trafila-do-kancelarii-premiera-dla-zydow-kasa-dla-polakow-wiezienie/

#Polska #zydzi

13

Uderzający w Polaków film na TVP VOD. Niemcy „ratują” Żyda, Polacy tropią ofiarykresy.pl

Zdjęcie

Na platformie TVP VOD pojawił się film przedstawiający Polaków jako denuncjujących Żydów, a Niemców – w niektórych scenach – jako tych, którzy pomagają ofiarom. Sprawa wywołała oburzenie i interwencję KRRiT.

Na platformie TVP VOD udostępniono film, który przedstawia Polaków jako osoby denuncjujące Żydów w czasie II wojny światowej. Publikacja wywołała szeroką krytykę, a sprawą zajęła się Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. Wcześniej, 10 listopada, stacja wyemitowała film.

Produkcja „Wśród sąsiadów” w reżyserii Yoava Potasha została niedawno dodana do katalogu serwisu. Z opisu wynika, że dokument „odkrywa trudną i bolesną historię relacji polsko-żydowskich, pokazując ją przez pryzmat jednego miasteczka, w którym przez wieki obok siebie żyli polscy katolicy i Żydzi”.

Twórcy twierdzą, że „film przedstawia dzieje Gniewoszowa – miejscowości, którą przez stulecia współtworzyły dwie społeczności. Koncentrują się na losach ostatniego ocalałego Żyda z tego miasteczka oraz na wspomnieniach kobiety, która jako dziecko była świadkiem tragicznych wydarzeń z czasów II wojny światowej. Jej opowieść ujawnia dramatyczną prawdę o tym, jak śmierć wielu Żydów przyszła nie z rąk okupantów, lecz ze strony ich polskich sąsiadów. Film jednak unika uproszczeń – zamiast łatwych ocen, stawia pytania o pamięć, odpowiedzialność i moralność w czasach próby”.

Na problem zwróciła uwagę w niedzielę minister w Kancelarii Prezydenta Agnieszka Jędrzak. Jak wskazała, film w wyjątkowo stronniczy sposób ukazuje Polaków przede wszystkim jako tych, którzy wydawali Żydów Niemcom, zamiast im pomagać. Określiła go jako „antypolską manipulację historyczną”.

„Czy nie przeszkadza Państwu sposób, w jaki zawarta w filmie animacja przedstawia Polaków podczas okupacji? Mają czerwone, wściekłe oczy, denuncjują, podsłuchują i tropią Żydów (nawet ksiądz katolicki), odmawiają im pomocy, a jeśli pomagają, to tylko dla zysku. To ma być historia?” – napisała Jędrzak w mediach społecznościowych.

Wspomniała również scenę z pociągu, w której Polak najpierw szantażuje, a następnie wydaje Żyda. Po tej scenie widz widzi obraz przedstawiający porzucone w wagonie buty ofiary, a zaraz potem słynne zdjęcie stosów butów więźniów Auschwitz.

„Ten ikoniczny obraz z niemieckiego obozu widz ma odtąd kojarzyć z Polakami. To czysta manipulacja” – podkreśliła.

Minister opisała także sposób, w jaki przedstawiono Niemców. O ile część z nich ukazana jest negatywnie, o tyle – jak zauważa – „w 1944 r. w ruinach Warszawy żydowskiego chłopca ratują niemieccy żołnierze. Nakarmiwszy go i zaopatrzywszy w ubranie oraz pieniądze, umieszczają w szpitalu (gdzie znów zaczną go tropić Polacy). W tym filmie wszystko jest na opak”.

Podkreśliła, że „ten film to manipulacja na wielu poziomach: historycznym (przemilczane realia niemieckiej okupacji dla Polaków), politycznym (nieprawda nt. nowelizacji ustawy o IPN) i językowym (niefortunne sformułowania świadków niewyjaśnione, tłumaczenie niedokładne). Do tego jeszcze tytuł (…) nawiązuje oczywiście do kontrowersyjnej książki Grossa z 2000 r., ale film ma z nią więcej wspólnego: manipulując źródłami, przedstawia zachowania marginalne jako typowe i zdejmuje winę z Niemców, by obarczyć nią Polaków. Nie ma to jednak nic wspólnego z historią”.

W opisie filmu napisano o także o „ustawach antyżydowskich” PiS.

http://kresy.pl/wydarzenia/uderzajacy-w-polakow-film-na-tvp-vod-niemcy-ratuja-zyda-polacy-tropia-ofiary/

#antypolonizm #Polska #niemcy #zydzi #historia

13

Izrael nie zgodzi się na utworzenie żadnego państwa palestyńskiegonczas.info

Izrael nie zgodzi się na utworzenie palestyńskiego państwa terrorystycznego w sercu Ziemi Izraela – napisał w niedzielę na X szef MSZ tego kraju Gideon Saar. Rada Bezpieczeństwa ONZ będzie w poniedziałek głosować nad rezolucją popierającą plan prezydenta USA ws. zawieszenia broni w Strefie Gazy.

„Izrael nie zgodzi się na utworzenie palestyńskiego państwa terrorystycznego w sercu Ziemi Izraela, w znikomej odległości od wszystkich jego skupisk ludności” – napisał na portalu X szef izraelskiego MSZ.

Projekt proponowanej rezolucji Rady Bezpieczeństwa zawiera całość 20-punktowego planu Donalda Trumpa, który poparł również premier Benjamin Netanjahu – przypomniał portal Times of Israel.

Plan stwierdza, że wraz z demilitaryzacją i odbudową Strefy Gazy oraz reformą Autonomii Palestyńskiej na Zachodnim Brzegu, „mogą wreszcie powstać warunki dla wiarygodnej ścieżki do samostanowienia i państwowości Palestyny”.

Projekt rezolucji przedłożony RB ONZ przewiduje m.in. utworzenie Międzynarodowych Sił Stabilizacyjnych (ISF), mających odpowiadać za zabezpieczanie granic Strefy Gazy z Izraelem i Egiptem, zapewnienie bezpieczeństwa ludności cywilnej i stref humanitarnych, a także szkolenie i współpracę z nowymi palestyńskimi siłami policyjnymi – informował portal Axios.

http://nczas.info/2025/11/16/izrael-nie-zgodzi-sie-na-utworzenie-zadnego-panstwa-palestynskiego/

#zydzi #palestyna

6

„Wszelka krytyka ma być zakazana”. Porównania do ustaw norymberskich i judenratów. Korona ostrzega przed nową strategią rządu [VIDEO]youtube.com

Zdjęcie

http://www.youtube.com/watch?v=T2gW5ruW8hM

Konfederacja Korony Polskiej zorganizowała konferencję prasową, podczas której wyraziła stanowczy sprzeciw wobec projektu uchwały rządu Donalda Tuska w sprawie „Krajowej Strategii przeciwdziałania antysemityzmowi i wspierania życia żydowskiego na lata 2025-2030”. Jak przekonują, dokument ten stanowi zagrożenie dla polskiej suwerenności, wolności słowa i zasady równości wobec prawa, a także wpisuje się w program „żydowskiej supremacji”.

Piotr Heszen, rozpoczynając konferencję, przypomniał o komunikacie wydanym przez Konfederację Korony Polskiej, zatytułowanym „Żydowski faszyzm wkracza do Polski”. Wskazał, że projekt uchwały zakłada m.in. przekazywanie grantów na wspieranie życia żydowskiego oraz specjalistyczne szkolenia dla policjantów i sędziów w zakresie „odczytywania wagi problemu” antysemityzmu.

Heszen podkreślił, że dokument opiera się na definicji antysemityzmu przyjętej przez rząd Beaty Szydło, którą nazwał narzędziem lobbingu.

– Sprawa niezwykle istotna dla środowisk lobbujących ze strony żydowskich. W 2017 roku również Unia Europejska wezwała instytucje i państwa członkowskie do przyjęcia tej definicji, gdyż na podstawie tejże definicji jest tworzony od lat program dominacji supremacji żydowskiej nad narodami, nad narodami świata, narodami Europy. Ja tu trzymam właśnie taki dokument programowy, bardzo ważny, którego naszym zdaniem uchwała, projekt uchwały rządowej jest pierwszą tak obszerną realizacją. Jest to dokument o nazwie 'An End to Antisemitism!’, przyjęty przez Europejski Kongres Żydów w 2018 roku… ale jest to konstytucja, konstytucja dla innych narodów, konstytucja dla gojów z drobiazgowymi zaleceniami dla wszystkich poszczególnych instytucji krajowych – powiedział Heszen.

Jacek Wilk skupił się na prawnych i cywilizacyjnych aspektach uchwały. Argumentował, że projekt łamie fundamentalną zasadę cywilizacji łacińskiej, jaką jest równość wszystkich obywateli wobec prawa, bez względu na pochodzenie narodowe czy religijne. W jego ocenie, proponowane zmiany zmierzają do stworzenia nowej kategorii przestępstw „motywowanych antysemityzmem” w oparciu o wadliwą definicję.

Według Wilka, definicja ta jest celowo niejasna, aby umożliwić penalizację wszelkiej krytyki.

– Mianowicie taka, można by skrócić tę definicję w zasadzie do jednego zdania, że wszelka krytyka, że wszelka krytyka takich osób, tej narodowości jest po prostu, ma być zakazana. Czy rzeczywiście mamy tworzyć enklawy, takie grupy, które są wyjęte spoza wszelkiej krytyki? (…) Proszę państwa, to jest niezwykle ważne, bo przecież ta uchwała pojawiła się w pewnym określonym kontekście. W ostatnim czasie, w związku z tym, co się dzieje w Izraelu i w strefie Gazy, w związku z tym ludobójstwem, bo tak to trzeba oficjalnie, otwarcie nazywać, więc w związku z ludobójstwem w Gazie, dokonywanym przez państwo Izrael… przetacza się przez świat i przez Polskę ogromna krytyka tego typu polityki. (…) I teraz się pojawia właśnie ta uchwała, która jest ewidentnie właśnie wpisana w to, aby wszelka krytyka (…) była od razu kwalifikowana jako antysemityzm – mówił Wilk.

Ostrzegł, że tworzenie uprzywilejowanej grupy „nadludzi” wywoła naturalną reakcję społeczną i jest formą „antypolonizmu”.

Porównania do ustaw norymberskich i judenratów

Tomasz Sommer porównał proponowane przepisy do ustawodawstwa nazistowskich Niemiec. Stwierdził, że próba preferencyjnego traktowania jednej grupy narodowej wymagałaby jej zdefiniowania, co przywodzi na myśl ustawy norymberskie.

Szczególne oburzenie Sommera wzbudziły zapisy dotyczące roli organizacji żydowskich we współpracy z aparatem państwa.

– Znajdujemy też w tej uchwale jakieś takie zupełnie szokujące zapisy o tym, że organizacje żydowskie, w tym szczególnie gminy wyznaniowe żydowskie, będą w jakby symbiozie z państwem uczestniczyć w jakichś działaniach represyjnych, ale nie tylko represyjnych. Tam znajdujemy zapis, że te organizacje i gminy będą uczestniczyć, uwaga, w opiniowaniu dyrektorów muzeów. No jest to jakaś, przyznają państwo, aberracja, tak? (…) Jak ktoś zna historię i przypomni sobie czym się zajmowały judenraty w czasach nazistowskich, to znowuż te ciarki po plecach zaczynają chodzić i człowiek się zaczyna zastanawiać, czy tego typu ludzie jak pani Ejchart (wiceminister sprawiedliwości, podpisana pod dokumentem – red.) w ogóle wiedzą z jaką rzeczywistością mają do czynienia – zwrócił uwagę Sommer.

„Mafia” i kontrola finansowa

Jan Krysiak przedstawił argumenty dotyczące rzekomego nieproporcjonalnego wpływu organizacji żydowskich na finanse państwa i wymiar sprawiedliwości. Konfederacja Korony Polskiej uważa, iż organizacje szkodzące polskiej racji stanu powinny być zakazane. Jako przykłady podał wstrzymanie ekshumacji w Jedwabnem oraz przekazanie przez ministra Glińskiego 100 milionów złotych na cmentarz żydowski.

Krysiak połączył te wpływy z międzynarodowym systemem finansowym, opartym na kreacji pieniądza przez banki komercyjne, który określił mianem „lichwy”.

– Ta organizacja bez trudu zdobywa pozwolenie na odprawianie swoich rytuałów plemiennych w samym środku polskiego Sejmu. Powiem więcej, dzięki swoim wpływom finansowym, dzięki zakumulowanemu kapitałowi są w stanie kontrolować lichwę w Polsce. (…) To gromadzenie fortun, to gromadzenie wpływów było i jest możliwe dzięki pieniądzom, które nie mają pokrycia. Dzięki pieniądzom wyczarowanym z powietrza przez banki komercyjne. (…) I rząd potem pożycza od nich te pieniądze i oddaje z odsetkami. Znaczy nie rząd oddaje, tylko my wszyscy oddajemy w postaci podatków i kosztem tzw. inflacji. (…) I tak aktualnie rząd polski oddaje prawie 100 miliardów złotych rocznie w ramach spłacania tego typu należności – mówił Krysiak

Nazwał system ten „mafią”, którą, jego zdaniem, nowa uchwała ma chronić, wykorzystując do tego nawet sztuczną inteligencję do wyłapywania „niewygodnych opinii”.

http://nczas.info/2025/11/15/wszelka-krytyka-ma-byc-zakazana-porownania-do-ustaw-norymberskich-i-judenratow-korona-ostrzega-przed-nowa-strategia-rzadu-video/

#tusk #cenzura #koalicja13grudnia #usmiechnietapolska #zydzi

11

USA na jerozolimskim pasku. Trump poprosił prezydenta Izraela, by ułaskawił Netanjahunczas.info

Zdjęcie

Prezydent USA Donald Trump poprosił prezydenta Izraela Icchaka Hercoga, by ułaskawił premiera Benjamina Netanjahu, na którym ciążą zarzuty karne w procesie o korupcję. To kolejny apel Trumpa w tej sprawie. Hercog odpowiedział, że proces ułaskawienia musi się odbywać zgodnie z izraelskim prawem.

Trump wezwał do „całkowitego ułaskawienia” Netanjahu, podkreślając, że był „budzącym szacunek i zdecydowanym” premierem czasu wojny, a teraz przewodzi krajowi w czasach pokoju.

Amerykański prezydent zaznaczył, że chociaż „całkowicie szanuje niezależność izraelskiego sądownictwa”, uważa, że „»sprawa« przeciwko Netanjahu (…) to nieuzasadnione, upolitycznione oskarżenia”.

Izraelski premier jest oskarżony o łapówkarstwo, oszustwo i nadużycie zaufania w toczącym się od 2020 r. procesie dotyczącym trzech spraw karnych. Wszystkie trzy sprawy związane są z relacjami między Netanjahu i jego rodziną a wpływowymi i bogatymi właścicielami firm medialnych oraz oskarżeniami o to, że premier wykorzystywał te znajomości dla osobistych i politycznych korzyści.

Netanjahu wielokrotnie odrzucał wszystkie oskarżenia, określając cały proces jako polityczną nagonkę.

Trump w czerwcu 2025 r. wezwał do natychmiastowego wstrzymania procesu Netanjahu, który uznał za „polowanie na czarownice”. Premier podziękował za wsparcie, a izraelska opozycja uznała to za ingerencje w wewnętrzne sprawy kraju.

Amerykański prezydent przemawiając miesiąc temu w izraelskim parlamencie wezwał Hercoga do ułaskawienia premiera. — A cygara i szampan? Kogo to do cholery obchodzi — powiedział amerykański prezydent, odnosząc się do domniemanych korzyści majątkowych, o przyjmowanie których oskarżany jest Netanjahu.

Biuro Hercoga odpowiedziało Trumpowi, że izraelski prezydent darzy swojego amerykańskiego odpowiednika ogromnym szacunkiem, ale wielokrotnie powtarzał też, że osoba biegająca się o ułaskawienie powinna złożyć formalny wniosek zgodnie z obowiązującym prawem.

Według izraelskiego prawa wniosek o ułaskawienie musi złożyć starająca się o nie osoba lub członek najbliższej rodziny. Netanjahu i nikt z jego najbliższych jeszcze tego nie zrobili.

Prezydent ma prawo ułaskawić osoby skazane przez izraelskimi sądami. W szczególnych okolicznościach może też ułaskawić jeszcze nieskazaną osobę. W historii kraju zapis ten zastosowano tylko raz. Według krytycznego wobec premiera dziennika „Haarec” ułaskawienie Netanjahu jeszcze przed skazaniem wiązałoby się z szeregiem komplikacji politycznych i wątpliwości prawnych.

http://nczas.info/2025/11/13/usa-na-jerozolimskim-pasku-trump-poprosil-prezydenta-izraela-by-ulaskawil-netanjahu/

#netanjahu #trump #korupcja #zydzi #usa

5

Fragment przemówienia Adolfa Hitlera z 30 stycznia 1939 ryadvashem.org

tłumaczenie z: http://www.yadvashem.org/docs/extract-from-hitler-speech.html

...W związku z kwestią żydowską mam do powiedzenia: to haniebny spektakl widzieć, jak cały świat demokratyczny emanuje współczuciem dla biednego, udręczonego narodu żydowskiego, ale pozostaje twardy i uparty, jeśli chodzi o pomaganie im, co z pewnością, biorąc pod uwagę jego postawę, jest oczywistym obowiązkiem. Argumenty podnoszone jako wymówka, aby im nie pomóc, tak naprawdę przemawiają w imieniu nas, Niemców i Włochów.

Bo tak mówią:

1. „My”, czyli demokracje, „nie jesteśmy w stanie przyjąć żydów” Jednak w tych imperiach na kilometr kwadratowy nie ma 10 osób. Podczas gdy Niemcy, liczące 135 mieszkańców na kilometr kwadratowy, powinny mieć dla nich miejsce!

2. Zapewniają nas: Nie możemy ich przyjąć, jeśli Niemcy nie będą gotowe pozwolić im na przywiezienie ze sobą określonej ilości kapitału jako imigrantów.

Przez setki lat Niemcy były wystarczająco dobre, aby przyjąć te elementy, chociaż nie posiadały niczego poza zakaźnymi chorobami politycznymi i fizycznymi. To, co posiadają dzisiaj, w dużej mierze zyskali kosztem mniej bystrego narodu niemieckiego w wyniku najbardziej nagannych manipulacji.

Dziś po prostu płacimy tym ludziom to, na co zasługują. Kiedy naród niemiecki został, dzięki inflacji wywołanej i przeprowadzonej przez żydów, pozbawiony całości oszczędności, które zgromadził w latach uczciwej pracy, kiedy reszta świata odebrała narodowi niemieckiemu zagraniczne inwestycje, kiedy pozbyliśmy się całości naszych posiadłości kolonialnych, te względy filantropijne najwyraźniej nie miały zauważalnego znaczenia dla demokratycznych mężów stanu.

Dziś mogę jedynie zapewnić tych panów, że dzięki brutalnej edukacji, z jaką demokracje faworyzowały nas przez piętnaście lat, jesteśmy całkowicie zatwardziali na wszelkie ataki nastrojów. Po tym, jak pod koniec wojny ponad osiemset tysięcy dzieci w kraju zmarło z głodu i niedożywienia, byliśmy świadkami wypędzenia z nas prawie miliona sztuk krów mlecznych zgodnie z okrutnymi paragrafami nakazu, który humanitarni demokratyczni apostołowie świata narzucili nam jako traktat pokojowy. Byliśmy świadkami przetrzymywania ponad miliona niemieckich jeńców wojennych bez żadnego powodu przez cały rok po zakończeniu wojny. Byliśmy świadkami oderwania ponad półtora miliona Niemców od wszystkiego, co posiadali na terytoriach leżących na naszych granicach,i zostali wychłostani praktycznie tylko tym, co mieli na sobie na plecach. Musieliśmy znosić, że miliony naszych rodaków zostały nam odebrane bez ich zgody i bez zapewnienia im najmniejszej możliwości istnienia. Mógłbym uzupełnić te przykłady dziesiątkami najokrutniejszych rodzajów. Z tego powodu prosimy, aby oszczędzono nam wszelkich sentymentalnych rozmów. Naród niemiecki nie chce, aby jego interesy były ustalane i kontrolowane przez jakikolwiek obcy naród. Francja dla Francuzów, Anglia dla Anglików, Ameryka dla Amerykanów, a Niemcy dla Niemców. Jesteśmy zdecydowani zapobiec osiedleniu się w naszym kraju obcego narodu, który był w stanie wyrwać sobie wszystkie czołowe pozycje w kraju i wyprzeć go. Ponieważ naszą wolą jest wychowanie naszego narodu na te wiodące stanowiska. Mamy setki tysięcy bardzo inteligentnych dzieci chłopów i klasy robotniczej. Wykształcimy ich - właściwie już zaczęliśmy i pragniemy, aby pewnego dnia oni, a nie przedstawiciele obcej rasy, mogli zajmować czołowe stanowiska w państwie wraz z naszymi wykształconymi klasami. Przede wszystkim kultura niemiecka, jak pokazuje sama jej nazwa, jest niemiecka, a nie żydowska, dlatego jej zarządzanie i opieka zostaną powierzone członkom naszego narodu. Jeśli reszta świata z obłudą woła przeciwko temu barbarzyńskiemu wypędzeniu z Niemiec tak niezastąpionego i wybitnie cennego kulturowo elementu, możemy być jedynie zdumieni wnioskami, jakie wyciągają z tej sytuacji. Jakże wdzięczni muszą być za to, że uwalniamy tych cennych apostołów kultury, i oddając je do dyspozycji reszty świata. Zgodnie z własnymi deklaracjami nie mogą znaleźć ani jednego powodu, aby usprawiedliwiać się odmową przyjęcia tej najcenniejszej rasy we własnych krajach. Nie widzę też powodu, dla którego członkowie tego wyścigu mieliby być narzucani narodowi niemieckiemu, podczas gdy w państwach, które są tak entuzjastycznie nastawione do tych „wspaniałych ludzi”, ich osiedlenie powinno zostać nagle odrzucone z każdą możliwą wymówką. Myślę, że im szybciej problem ten zostanie rozwiązany, tym lepiej; ponieważ Europa nie może się ustatkować, dopóki kwestia żydowska nie zostanie wyjaśniona. Bardzo możliwe, że prędzej czy później uda się osiągnąć porozumienie w tej sprawie w Europie, nawet między tymi państwami, które w przeciwnym razie nie mogłyby się tak łatwo zjednoczyć.

Świat ma wystarczająco dużo miejsca na osadnictwo, ale musimy raz na zawsze pozbyć się opinii, że rasa żydowska została stworzona przez Boga tylko po to, aby w pewnym procencie być pasożytem żyjącym na ciele i produktywnej pracy innych narodów. Rasa żydowska będzie musiała dostosować się do solidnej konstruktywnej działalności, tak jak robią to inne narody, w przeciwnym razie prędzej czy później ulegnie kryzysowi o niepojętej skali.

W tym dniu chciałbym powiedzieć jedną rzecz, która może być niezapomniana zarówno dla innych, jak i dla nas, Niemców: w ciągu mojego życia bardzo często byłem prorokiem i zwykle byłem za to wyśmiewany. W czasie mojej walki o władzę to przede wszystkim rasa żydowska przyjęła moje proroctwa ze śmiechem dopiero wtedy, gdy powiedziałem, że pewnego dnia przejmę przywództwo państwa, a wraz z nim całego narodu, i że wtedy między innymi rozwiążę problem żydowski. Ich śmiech był głośny, ale myślę, że od jakiegoś czasu śmieją się po drugiej stronie twarzy. Dziś znów będę prorokiem: jeśli międzynarodowym żydowskim finansistom w Europie i poza nią uda się ponownie pogrążyć narody w wojnie światowej,wtedy rezultatem nie będzie bolszewizacja ziemi, a tym samym zwycięstwo żydów, ale unicestwienie rasy żydowskiej w Europie!

...Narody nie chcą już ginąć na polu bitwy, aby ta niestabilna rasa międzynarodowa mogła czerpać zyski z wojny lub zaspokoić swoją zemstę ze Starego Testamentu. żydowskie hasło „Robotnicy świata jednoczą się” zostanie podbite przez wyższą świadomość, mianowicie „Robotnicy wszystkich klas i wszystkich narodów, rozpoznajcie swojego wspólnego wroga!”

NH Baynes, wyd., Przemówienia Adolfa Hitlera, I, Londyn, 1942, s. 737-741.

#ocieplaniewizerunkuadolfa #hitler #zydzi #holokaust #historia

11

Żydzi wykupują ziemię i tworzą zamknięte osiedla w innych krajach. 🌐 👃 🤝youtu.be

Coraz więcej zamkniętych osiedli żydowskich z zakazem wstępu dla rodzimej ludności. Taki los spotkał np. Tajlandzką tropikalną wyspę Koh Phangan. Masowy wykup lokalnych biznesów przez żydów przerodził się w lokalny apartheid gdzie rodzima ludność stała się obywatelami drugiej kategorii z zakazem poruszania się (podobnie jak w Palestynie).

Zdjęcie

Przejęte zostały kurorty wypoczynkowe ograniczając tubylcom możliwość zarobku (wyspa żyła głównie z turystyki) . Żydzi zatrudniali pracowników tylko spośród swojego środowiska, to z kolei zmusiło ludność do eksodusu … spadek wartości ich gospodarstw i kolejne przejęcia finansowe.

Gdy sprawa dotarła do szczebla rządowego rozpoczęto medialną kampanię gaslightningu i igrzysk opresji. Media zwłaszcza lokalne już były częścią żydowskiego monopolu.

Rozpoczęły się oskarżenia o antysemityzm przez „wiecznie poszkodowany i niczemu nie winny naród wybrany”.

Materiał rozpoczniemy jednak od Biblii (starego Testamentu) w celu określenia jak żydowski Bóg na którego słowo powołuje się naród semicki, odnosi się do jego postępowania względem sąsiadów.

I czemu tak często zniesmaczony żydowskim okrucieństwem i obłudą wydawał ten naród wybrany na pastwę innym.

---------------------------------------------------

http://youtu.be/8tt_Ya8maPY?si=N3xPC7qSdduZ_gfs

---------------------------------------------------

#zydzi #swiat #przestepczosc # apartheid #zydowskiesztuczki #plemiezmijowe #antysemityzm

16

Izraelski system do łamania telefonów Polaków. Uśmiechnięta władza inwestuje w inwigilacjęnczas.info

Polska policja będzie płaciła izraelskiemu przedsiębiorstwu za nową technologię szpiegowską. Chodzi o system od firmy Cellebrite. Wymaga on fizycznego podłączenia do urządzenia.

RMF FM ustaliło, że policja wyda około 10 mln zł na 60-cio miesięczną licencję na oprogramowanie od izraelskiej firmy Cellebrite. Nowe oprogramowanie różni się od Pegasusa tym, że wymaga fizycznego podłączenia telefonu do specjalnego urządzenia.

Śledczy będą mogli łamać blokady telefonu i wyciągać z niego całą zawartość.

„To nie tylko lista połączeń, wiadomości z komunikatorów, zdjęcia, nagrania, historia przeglądarek czy nasze dane lokalizacyjne GPS. System pozwala także na odzyskanie usuniętych danych, ma również dostęp do chmury danych. Ponadto analizuje aktywność w mediach społecznościowych; aplikacje sygnalizują też np. transakcje kryptowalutowe. Nowe oprogramowanie ma również funkcję „analizy odcieni koloru skóry” – do sortowania plików graficznych, a także analizy klatek wideo” – czytamy na rmf24.pl.

Oprócz oprogramowania, policja kupuje również szkolenia z tej technologii szpiegowskiej. Niedawno otwarto oferty i już zgłosiła się jedna – i póki co tylko jedna – firma z propozycją za 9 970 000 zł. Policja zamierza dokonać zakupu za niecałe 30 tys. zł mniej.

„Każde narzędzie, którym dziś dysponuje polska policja do walki z przestępczością, jest stosowane zgodnie z zasadami prawnymi i z poszanowaniem praw człowieka” – przekonuje Komenda Główna Policji, komentując zakup żydowskiej technologii szpiegowskiej, która pozwala przejmować dane użytkowników telefonów.

KGP twierdzi, że przedłużenie licencji i zakup nowych aplikacji ma poprawić skuteczność w walce z przestępczością.

– Skoro technologie się rozwijają, nie możemy pozostawać w tyle za przestępcami, musimy mieć możliwości sprawnej walki z nimi, dostosowujemy się do nowych wyzwań – powiedział oficer z KGP.

Policja zwraca uwagę na nowe możliwości w analizach dużych ilości materiałów dowodowych, w tym „algorytm analizy odcieni koloru skóry”.

– Ta funkcja może być wykorzystywana np. do analizy materiałów z treściami pedofilskimi lub do identyfikacji ofiar. Dzięki temu policjanci nie będą musieli przeglądać tysięcy drastycznych zdjęć – powiedział jeden z policjantów cytowany przez RMF FM.

Czy kolejne dane z telefonów polskich obywateli wylądują na serwerach w Izraelu? Zapewne tak.

http://nczas.info/2025/11/09/izraelski-system-do-lamania-telefonow-polakow-usmiechnieta-wladza-inwestuje-w-inwigilacje/

#inwigilacja #usmiechnietakoalicja #usmiechnietapolska #folksdojcze #zydzi

12

Jestem za tym by murzyni i żydzi przestali się rozmnażać, świat zaś potrzebuje jak najwięcej białych, blond niebieskookich dzieci.

#zydzi #korba #wyborcza

10

Jak powszechnie wiadomo, żydom w Polsce nadawano nazwiska od dnia tygodnia Np poniedziałek, środa czy niedziela, często z końcówką ski, lub dla beki nazwiska znanych osób Polaków np pisarzy

#zydzi #Polska

8

Sienkiewicz chce unicestwienia partii Brauna. „Jakim trzeba być mentalnym bolszewikiem…” [VIDEO]x.com

Zdjęcie

Bartłomiej Sienkiewicz grzmiał, że Konfederacja Korony Polskiej powinna zostać rozwiązana, bo nie ma w polityce miejsca dla formacji takich, jak ta Grzegorza Brauna. Do sprawy odniósł się Jacek Wilk.

– Uważam, że najwyższa pora, aby odpowiednie organy w Polsce sformułowały wniosek do sądu o rozwiązanie partii Grzegorza Brauna, czyli Konfederacji Korony Polskiej – cóż za piękne, podniosłe słowa; tam, gdzie słowa są zbyt podniosłe, zawsze można się dopatrywać bardzo niepodniosłych celów i osób – grzmiał europoseł Platformy Obywatelskiej.

– Ponieważ to jest ugrupowanie, które spełnia, moim zdaniem, wszystkie te symptomy organizacji ekstremistycznej, dla której nie powinno być miejsca w życiu publicznym, bo jeśli język przemocy jest językiem polityki aprobowanym i propagowanym przez tego rodzaju ugrupowanie, ono nie powinno w Polsce istnieć formalnie – dodał w nagraniu zamieszczonym w mediach społecznościowych.

Do jego słów odniósł się mecenas Jacek Wilk. „Zastawiam się jakim trzeba być mentalnym bolszewikiem, by bez zażenowania domagać się «rozwiązania» konkurencyjnej partii – tylko dlatego że nie podoba się komuś jej program…” – stwierdził.

„…tacy właśnie osobnicy zasilali bolszewików, faszystów, nazistów i inne totalitarne czerwone bandy” – skwitował Wilk.

http://x.com/JacekWilkPL/status/1986743278990193070

http://nczas.info/2025/11/09/sienkiewicz-chce-unicestwienia-partii-brauna-jakim-trzeba-byc-mentalnym-bolszewikiem-video/

#bolszewicy #zydzi #pis #sienkiewicz

19

Żaden „antysemita” się nie prześliźnie. Żydowska propaganda, monitoring mediów i skuteczniejsze karanienczas.info

Rząd Tuska pochylił się nad losem Żydów w Polsce i zaprojektował uchwałę ws. przyjęcia dokumentu, który nosi miano „Krajowej Strategii przeciwdziałania antysemityzmowi i wspierania życia żydowskiego na lata 2025-2030”. Oto, co znalazło się w rządowym projekcie.

„Krajowa Strategia przeciwdziałania antysemityzmowi i wspierania życia żydowskiego na lata 2025-2030” to dokument programowy, który definiuje „priorytety aktywności rządu w obszarze przeciwdziałania zjawisku antysemityzmu”. Projekt został opracowany przez resort sprawiedliwości – z udziałem MSWiA, MEN, MNiSW, MKDiN, MSiT, uczelni wyższych oraz Narodowego Instytutu Wolności. Nie ma charakteru legislacyjnego – zaznaczono.

Wśród celów rządowego projektu znalazło się m.in.: „budowanie świadomości na temat specyfiki zjawiska antysemityzmu oraz związanych z nim zagrożeń”.

W praktyce miałoby to oznaczać prowadzenie badań i analiz „dotyczących stanu świadomości społecznej na temat antysemityzmu w Polsce”, a następnie opracowanie wytycznych dot. definiowania przejawów antysemityzmu – oczywiście „oparte na wiedzy naukowej o charakterystyce antysemickich uprzedzeń w Polsce”.

„Antysemityzm” – szerokie pojęcie

Rząd chciałby także przeprowadzenia kampanii społecznej na temat „antysemityzmu i związanych z nim zagrożeń” oraz na temat jego zwalczania i „wspierania życia żydowskiego w Polsce”. Dodatkowo „edukowani” w tym temacie mieliby być politycy, urzędnicy i inne kategorie osób zatrudnionych w sektorze publicznym. Pojawia się w tym kontekście m.in. promocja definicji IHRA „jako narzędzia do zwalczania antysemityzmu”. A definicja ta jest niezwykle szeroka.

Przypomnijmy, że Polska pod rządami PiS, w październiku 2021 roku, uznała tę definicję. Resort kultury, kierowany wówczas przez Piotra Glińskiego, podkreślał, że „Polska jako członek Międzynarodowego Sojuszu na rzecz Upamiętnienia Holokaustu (International Holocaust Remembrance Alliance – IHRA) poparła w 2016 r. przyjęcie przez Sojusz roboczej prawnie niewiążącej definicji antysemityzmu”.

Dodano też, że nasz kraj uznał „roboczą prawnie niewiążącą definicję antysemityzmu IHRA za ważny i oczywisty punkt odniesienia w przeciwdziałaniu temu zjawisku”. Definicja ta została przyjęta 26 maja 2016 roku.

„Antysemityzm to określone postrzeganie Żydów, które może się wyrażać jako nienawiść do nich. Antysemityzm przejawia się zarówno w słowach, jak i czynach skierowanych przeciwko Żydom lub osobom, które nie są Żydami, oraz ich własności, a także przeciw instytucjom i obiektom religijnym społeczności żydowskiej” – czytamy w definicji IHRA.

Więcej przestępstw antysemickich

Ponadto rząd Tuska chce uczynić Polskę krajem „bez przestępstw motywowanych antysemityzmem”. Z tego powodu aparat państwowy ma skuteczniej ścigać „przestępstwa o charakterze antysemickim”.

W tym celu Rada Ministrów postuluje:

„Zwiększenie skuteczności karania i przeciwdziałania przestępstwom o charakterze antysemickim na poziomie Policji i Prokuratury oraz wsparcie sytuacji ofiar”.

„Zwiększenie skuteczności karania i przeciwdziałania przestępstwom o charakterze antysemickim na poziomie sądownictwa”.

„Zapewnienie właściwej ochrony przed przestępstwami o charakterze antysemickim w polskim prawie”.

„Usprawnienie procedur monitorowania i gromadzenia danych na temat przestępstw o charakterze antysemickim”.

W projekcie wprost założono „zwiększenie liczby wszczynanych przez Policję dochodzeń oraz prowadzonych przez Prokuraturę postępowań dotyczących przestępstw o charakterze antysemickim poprzez zwiększenie świadomości i wiedzy wśród policjantów i prokuratorów na temat specyfiki takich przestępstw, uzyskiwanych dzięki właściwym szkoleniom, dystrybucji materiałów informacyjnych oraz kontaktom z przedstawicielami mniejszości żydowskiej w Polsce”.

A zatem można założyć, że definicja przestępczego „antysemityzmu” ma się poszerzyć. Pod tym kątem ma być przeanalizowana praktyka sądów wobec takich przestępstw w ciągu ostatnich 10 lat. Policja i resort sprawiedliwości mają nieustannie monitorować statystyki dotyczące takich przestępstw i związanych z nimi postępowań.

Swoją rolę w tym procesie mają także odegrać „sygnaliści”, bowiem rząd chce informować obywateli, jakie procedury obowiązują przy zgłaszaniu takich przestępstw, a także ma szkolić organy ścigania z potrzeb i sytuacji ofiar lub zgłaszających.

„Stosowanie Wytycznych Prokuratora Generalnego w zakresie prowadzenia postępowań o przestępstwa motywowane uprzedzeniami, w szczególności w zakresie legitymacji do składania zawiadomień z art. 256, 257 czy 119 KK oraz właściwej kwalifikacji określonych czynów jako spełniających znamiona przestępstw określonych w tych przepisach prawa, jak również podnoszenie świadomości w polskiej Policji w tym obszarze” – czytamy dalej.

Co więcej, ma zawiązać się międzynarodowa współpraca w obszarze wymiany wiedzy i doświadczeń orzeczniczych, w tym przede wszystkim dobrych praktyk. Sądy mają też pozyskiwać „wiedzę ekspercką” od „kompetentnych, specjalizujących się w tej tematyce biegłych”.

Żaden „antysemita” się nie prześliźnie

Rząd chce też zlikwidować wszelkie „luki prawne” w zakresie nie tylko zwalczania i przeciwdziałania przestępstwom o charakterze antysemickim, lecz także szerzej – przepisów dotyczących antysemityzmu w ogóle.

Luki te mają być niwelowane w porozumieniu z Żydami. „Przeprowadzanie konsultacji z przedstawicielami mniejszości żydowskiej w Polsce oraz organizacjami pozarządowymi zajmującymi się problemem antysemityzmu podczas projektowania właściwych nowych lub nowelizowania istniejących przepisów prawa” – czytamy.

Polska ma też implementować wszelkie przepisy unijne. „Pełna implementacja najnowszych instrumentów prawa unijnego w obszarze nowych technologii oraz AI w odniesieniu do przeciwdziałania przestępstwom o charakterze antysemickim” – napisano.

Na celownik zostaną wzięte „grupy skrajne dopuszczające się przestępstw o charakterze antysemickim” – będą pod lupą „właściwych organów państwa, przy współpracy z organizacjami żydowskimi, w tym w szczególności żydowskimi gminami wyznaniowymi”.

Tropienie i walka z antysemityzmem ma rozszerzyć na inne państwowe ośrodki. „Wykorzystanie potencjału instytucji publicznych do realizacji zadań w zakresie monitorowania tego typu przestępstw (działania Instytutu Myśli Politycznej im. Gabriela Narutowicza, Instytutów PAN, uczelni) poprzez uruchomienie i finansowanie konkretnych projektów i programów grantowych” – czytamy.

Prowadzone mają być także sondaże „umożliwiające wczesne przeciwdziałanie przestępstwom o charakterze antysemickim (analiza grup ryzyka narażonych na radykalizację antysemicką, grup narażonych na antysemicką mowę nienawiści, itp.)”.

Autocenzura mediów

Działania mają być także zintensyfikowane na linii mediów i internetu, które mają być „wolne od antysemityzmu oraz zniekształcania Holokaustu”. W tym punkcie rząd chce skupić się na „opracowaniu i wdrożeniu rozwiązań zapobiegania mowie nienawiści oraz antysemityzmowi” w:

radiofonii, telewizji oraz na platformach audiowizualnych,

prasie i mediach internetowych,

internecie

oraz na „przeciwdziałaniu zaprzeczaniu i zniekształcaniu Zagłady w mediach oraz internecie”.

Media publiczne i koncesyjne mają być „monitorowane” pod kątem treści antysemickich i przeciwdziałania im. Jako podstawę wskazano art. 18 pkt. 1 ustawy o RTV oraz przepisów wynikających z dyrektywy UE o świadczeniu audiowizualnych usług medialnych.

Dalej jest jeszcze ciekawiej, bowiem rząd Tuska zakłada m.in. „inicjowanie i wspieranie samoregulacji w zakresie tworzenia mechanizmów przeciwdziałających antysemityzmowi w usługach medialnych”, co może przywodzić na myśl po prostu autocenzurę.

Dalej rządzący projektują „edukację medialną, we współpracy ze społecznością żydowską”. Chodzi o tworzenie treści „uwrażliwiających na kwestie antysemityzmu i mowy nienawiści” oraz o „przeciwdziałanie stereotypom i uprzedzeniom, zwłaszcza w mediach publicznych”.

„Wprowadzenie odrębnych przepisów dotyczących zwalczania różnych przejawów mowy nienawiści w prasie drukowanej i internetowych portalach informacyjnych” – czytamy dalej ambitne cele rządu.

„Aktywne kontrolowanie największych platform internetowych w zakresie raportowania i usuwania przejawów antysemityzmu” – dodano, choć nie wiadomo, na czym owa kontrola miałaby polegać.

Tutaj również pojawia się instytucja „sygnalisty”, czy jak się kiedyś mówiło – „donosiciela”. „Stała współpraca z zaufanymi podmiotami sygnalizującymi w zakresie zwalczania antysemityzmu w sieci” – czytamy.

Oczywiście policja i prokuratura mają „efektywnie” ścigać przestępstwa o charakterze antysemickim w internecie.

Edukowani z antysemityzmu mają być właściciele portali i platform. Będą uczeni „dobrych praktyk w zakresie samoregulacji oraz usuwania treści antysemickich”.

Ponadto „wspierane” będą inicjatywy mające na celu „przeciwdziałanie zaprzeczaniu/zniekształcaniu Holokaustu w sieci, w tym ściślejsze współdziałanie w ramach UE i organizacji międzynarodowych nad stworzeniem nowych, skutecznych mechanizmów przeciwdziałania tym zjawiskom oraz potencjalnych zagrożeń związanych z dezinformacją lub będących konsekwencją rozwoju AI”.

Edukacja kluczem do formatowania umysłów

Cały odrębny punkt poświęcono także „edukacji o antysemityzmie i Holokauście”. Chodzi o edukację w szkołach na poziomie podstawowym i ponadpodstawowym, na uczelniach wyższych, a także o „edukację publiczną”. I tu rząd projektuje utworzenie Zespołu ds. Edukacji o Holokauście i Antysemityzmie, w którym mieliby się znaleźć „eksperci i nauczyciele”. Ma on działać w Ministerstwie Edukacji Narodowej. Nauka o antysemityzmie ma być wdrożona w ramach podstawy programowej – już w bieżącym roku.

„Poruszanie tematyki antysemityzmu i teorii spiskowych w ramach wprowadzonego w 2025 przedmiotu Edukacja Obywatelska” – czytamy.

„Rekomendacje podręczników oraz materiałów edukacyjnych do nauczania historii i kultury Żydów oraz Holokaustu przez MEN jako książki pomocnicze do nauczania historii” – napisano dalej.

Nauczyciele mają mieć możliwość odbycia szkoleń z zakresu tematyki żydowskiej oraz dostęp do polskich wersji materiałów dydaktycznych dla nauczycieli stworzonych przez Radę Europy, OBWE/ODIHR i UNESCO. Z kieszeni podatników finansowane mają być również działania mające na celu edukację o lokalnych społecznościach żydowskich.

„Monitorowanie efektów kształcenia o Holokauście, antysemityzmie i dziedzictwie polskich Żydów dzięki systematycznym badaniom sprawdzającym poziom wiedzy i przekonań polskiej młodzieży” – czytamy dalej. Dzieci mają się uczyć, że zagłada Żydów była „konsekwencją uprzedzeń antysemickich”.

Pieniądze będą przepalane także w inny sposób. „Uruchomienie w ramach Narodowego Programu Rozwoju Humanistyki ścieżki finansowania projektów dotyczących dziedzictwa żydowskiego, historii i kultury Żydów, problematyki antysemityzmu i jego następstw” – czytamy.

„Wsparcie dla organizacji pozarządowych w zakresie kampanii informacyjnych przeciwdziałających antysemityzmowi i jego konsekwencjom” – zapowiada rząd.

Na uczelniach wzmocnione ma być natomiast działanie „instytucji antydyskryminacyjnych”, które będą „przeciwdziałać radykalizacji” oraz „obecności treści o charakterze antysemickim”.

„Stworzenie mechanizmów szybkiego reagowania na zdarzenia o charakterze antysemickim (integracja działań wewnętrznych uczelni, ew. policji, straży miejskiej) przy pełnym zachowaniu autonomii akademickiej” – czytamy dalej.

Antysemityzm nie uchowa się także w sporcie. „Wypracowanie i wdrożenie mechanizmów systemowego monitorowania i skutecznego reagowania na incydenty antysemickie w sporcie, przy współpracy ze środowiskiem sportowym, w tym z PZPN” – napisano.

Czego (tylko) Żydom potrzeba

Z troską natomiast traktowane będą „potrzeby oraz bezpieczeństwo społeczności żydowskiej i jej dziedzictwa”. Wzmocnione mają być „niezbędne środki bezpieczeństwa”, by chronić Żydów i instytucje żydowskie, w tym miejsca kultu. Co to oznacza w praktyce, nie wiadomo.

Instytucje państwa polskiego oraz służby mają stale współpracować z organizacjami żydowskimi oraz instytucjami, fundacjami, stowarzyszeniami zajmującymi się historią i kulturą Żydów. Ma to na celu „przeciwdziałanie i skuteczne reagowanie w przypadku potencjalnych zagrożeń wymierzonych w społeczność polskich Żydów, incydentów o charakterze antysemickim, dewastacji miejsc pamięci lub kultu (w tym synagogi, cmentarze) w tym mowy nienawiści i przestępstw z nienawiści”.

„Regularne, przynajmniej raz w roku wystąpienie MSWiA, Ministra ds. Równości oraz Ministra Sprawiedliwości podczas posiedzeń Komisji Mniejszości Narodowych i Etnicznych Sejmu RP, podejmujące stan bezpieczeństwa społeczności żydowskiej oraz kwestiom przeciwdziałania antysemityzmowi w Polsce” – zapowiedziano.

Co więcej, „wzmacniana” ma być pamięć o holokauście i polskich Żydach – m.in. poprzez „wsparcie inicjatyw oraz projektów społecznych i edukacyjnych upamiętniających Żydów oraz Zagładę”. Mają temu służyć także badania nad holokaustem i współpraca międzynarodowa.

„Wsparcie dla istniejących jednostek badawczych oraz instytucji zajmujących się upamiętnianiem Holokaustu i społeczności żydowskiej w Polsce, w tym dla polskich instytucji działających w ramach European Research Infrastructure Consortium-European Research Holocaust Infrastructure.

Gwarancje niezależności naukowej dla osób zajmujących się tematami polsko-żydowskich relacji, historyków etc. Instytucjonalna ochrona przed procesami typu SLAPP za badania w tym obszarze, świadczona przez pracodawców (uczelnie publiczne, instytuty PAN)” – zaplanowano. Procesy typu SLAPP to „strategiczne postępowanie sądowe przeciwko udziałowi społecznemu”, czyli obciążanie niewygodnych ludzi procesami sądowymi, ich kosztami, by zniechęcić ich do dalszej działalności.

„Ścieżka finansowa na działania lokalne na rzecz ochrony dziedzictwa żydowskiego i pamięci o Żydach (dedykowany program grantowy; warunkiem uzyskania finansowania działań dotyczących cmentarzy opinia Komisji Rabinicznej ds. Cmentarzy przy biurze Naczelnego Rabina RP)” – zapowiedziano.

„Dążenie do włączenia przedstawicieli społecznych organizacji żydowskich działających w sferze polityki pamięci oraz badań historycznych dotyczących dziedzictwa żydowskiego oraz badań nad Holokaustem – w trybie obowiązujących przepisów prawa dotyczących muzeów i instytucji kultury – do procesu decydowania o instytucjach kultury i miejscach pamięci dotyczących społeczności żydowskiej (opiniowanie dyrektorów, włączenie ekspertów delegowanych przez społeczność do rad) w celu uniknięcia zawłaszczania kulturowego” – dodano.

Ma odbywać się także „facylitacja współpracy samorządów lokalnych z organizacjami żydowskimi”.

Ponadto rząd chce „szeroko zakrojonej” cyfryzacji archiwów zawierających dokumenty na temat życia żydowskiego i Zagłady w Polsce.

http://nczas.info/2025/11/09/zaden-sie-nie-przesliznie-propaganda-monitoring-mediow-i-skuteczniejsze-karanie/

#tusk #zydzi #antypolonizm #antysemityzm #Polska

14

talmudyczni żydzi nie mają problemu ze Starym Testamentem, gdzie wygania i prześladowania to Boża kara za ich grzechy, ale już wzięcie na klatę wszystkich wygnań europejskich w ramach zabicia Syna Bożego to już jest ponad ich możliwości

dziwne trochę, nie?

#biblia #zydzi

7

Złamanie siedmiu żeber, przebicie płuca, rozdarcie odbytu. Tak żydowscy żołnierze potraktowali więźnia

Naczelna prawniczka izraelskiego wojska gen. Jifat Tomer-Jeruszalmi została w poniedziałek tymczasowo aresztowana w związku z wyciekiem nagrania, na którym izraelscy żołnierze rzekomo znęcają się nad palestyńskim więźniem. W sprawie oskarżono o nadużycia pięciu żołnierzy.

Tomer-Jeruszalmi przyznała się w piątek, że doprowadziła do wycieku nagrania latem 2024 r. i zrezygnowała z urzędu. Jako naczelna prawniczka wojska nadzorowała m.in. pracę prokuratury wojskowej.

W niedzielę prawniczka zniknęła na kilka godzin, co wywołało w izraelskich mediach spekulacje dotyczące próby samobójczej. Ostatecznie została odnaleziona na plaży w środkowej części kraju. Według policji mogła wyrzucić swój telefon komórkowy do morza.

Tomer-Jeruszalmi została tymczasowo aresztowana, a w poniedziałek po południu sąd zatwierdził jej zatrzymanie do środy. Jak relacjonują media prawniczka jest podejrzana o oszustwo, nadużycie zaufania i urzędu, utrudnianie działań wymiaru sprawiedliwości i ujawnienie informacji. Wraz z nią aresztowano byłego głównego prokuratora wojskowego, płk Matana Solomosza.

Ujawnione przez Tomer-Jeruszalmi nagranie pochodziło z kamery bezpieczeństwa w wojskowym ośrodku zatrzymań w Sde Teiman na pustyni Negew. Wideo nie jest wyraźne. Widać na nim żołnierzy, którzy otaczają skrępowanego i leżącego na ziemi Palestyńczyka.

Nagranie zostało opublikowane w sierpniu 2024 r. przez media i według nich przedstawia atak strażników na palestyńskiego więźnia pod koniec lipca 2024 r. Po incydencie aresztowano pięciu żołnierzy, których oskarżono o znęcanie się nad więźniem i spowodowanie ciężkich obrażeń ciała.

Według aktu oskarżenia wojskowi przez 15 minut bili zatrzymanego po całym ciele, w tym używając pałek, i razili paralizatorem, a jeden z nich „uderzył więźnia ostrym przedmiotem w okolice odbytu”. Oskarżeni nie przyznają się do tych zarzutów. W niedzielę czterech z nich wystąpiło w kominiarkach na konferencji prasowej i zażądało umorzenia procesu. Jeden z ich prawników argumentował, że prokuratura działała w stronniczy sposób i to wojskowi śledczy powinni zasiąść na ławie oskarżonych.

Po ataku w więzieniu Palestyńczyk w ciężkim stanie został przewieziony do szpitala i natychmiast operowany. Lekarze stwierdzili m.in. złamanie siedmiu żeber, przebicie płuca, rozdarcie odbytu – wyliczyli śledczy. Media podały w weekend, że mężczyzna został w październiku zwolniony do Strefy Gazy w ramach wymiany będącej częścią trwającego rozejmu.

Gdy w lipcu 2024 r. żandarmeria wojskowa przyjechała do Sde Teiman, by zatrzymać podejrzanych żołnierzy, część z nich nie podporządkowała się funkcjonariuszom. Pod ośrodkiem zaczęli się też zbierać demonstranci, w tym skrajnie prawicowi politycy rządzącej koalicji, którzy sprzeciwiali się działaniom prokuratury wojskowej.

W obozie Sde Teiman na pustyni Negew po wybuchu wojny w Strefie Gazy przetrzymywano wielu pojmanych tam Palestyńczyków. Organizacje praw człowieka i media alarmowały o fatalnych warunkach w areszcie, złym traktowaniu przetrzymywanych, w tym torturach, i łamaniu ich praw.

http://nczas.info/2025/11/03/zlamanie-siedmiu-zeber-przebicie-pluca-rozdarcie-odbytu-tak-zydowscy-zolnierze-potraktowali-wieznia/

#zydzi #palestyna #oprawcy

11

Przerywamy milczenie o żydowskich zbrodniach na żydach! W Łodzi spotkanie autorskie z wybitnym prof. Jerzym Robertem Nowakiem

Zdjęcie

Zdjęcie

6 listopada (czwartek) o godz. 18:00 w Hotelu Focus przy ul. Łąkowej 23/25 w Łodzi odbędzie się spotkanie autorskie z prof. Jerzym Robertem Nowakiem, poświęcone jego najnowszej książce „Żydzi przeciw Żydom. Zbrodnie Judenratów i policji żydowskiej”. Publikacja stanowi zbiór relacji i źródeł dotyczących tragicznych wydarzeń z okresu okupacji niemieckiej, opracowanych przez profesora w oparciu o żydowskie świadectwa.

Podczas spotkania autor przybliży kulisy powstania książki, omówi jej najważniejsze tezy oraz odpowie na pytania uczestników. Ta książka doszczętnie burzy mity z zakresu żydowskiej martyrologii holokaustowej. To lektura obowiązkowa!

Prof. Jerzy Robert Nowak – historyk, publicysta i wykładowca akademicki, autor kilkudziesięciu książek poświęconych historii Polski, stosunkom polsko-żydowskim oraz życiu publicznemu. Znany z licznych wystąpień popularyzujących wiedzę historyczną i patriotyczną.

Za redakcję merytoryczną i wydanie odpowiada autor książek, publicysta i dokumentalista Jacek Międlar. Książka „Żydzi przeciw Żydom” jest dostępna w sprzedaży na stronie internetowej wydawnictwa sklep-wprawo.pl

Z przedmowy do książki:

„Straszny to widok jak Żyd Żyda prowadził na śmierć. (Baruch Milch)

To nie Polacy, lecz policja żydowska „pracowicie” wypełniała brudną robotę wywózki swych rodaków na śmierć na polecenie Niemiec. A o tym wszystkim nie piszą Gross, Grabowski i inni zakłamani publicyści. Wykorzystując dziesięciolecia przemilczeń, ci fałszerze historii próbują zrzucać winę za pomoc w eksterminacji Żydów na Polaków. Dlatego tak potrzebny jest ten udokumentowany zestaw relacji żydowskich, zebranych i opracowanych przez wybitnego historyka, profesora Jerzego Roberta Nowaka.”

http://wprawo.pl/przerywamy-milczenie-o-zydowskich-zbrodniach-na-zydach-w-lodzi-spotkanie-autorskie-z-wybitnym-prof-jerzym-robertem-nowakiem/

#zydzi #lodz

20

żydówka zakopała swoją matkę na podwórku i nikogo o tym nie poinformowała by dalej ciągnąc 18 koła szekli za to że matka "przetrwała" kurorty wypoczynkowe podczas holololo

#zydzi

22