Słowa zagrażające tożsamości / "mój stary jest fanatykiem wędkarstwa"

Kiedy byłem nastolatkiem, sięgnąłem po książkę Dale Carnegie "Jak zdobyc przyjaciół i zjednać sobie ludzi". Jednym z rozdziałów, który wywarł na mnie największe wrażenie, był zatytułowany „Nie można wygrać kłótni”, w którym Carnegie pisze:
W dziewięciu przypadkach na dziesięć spór kończy się tym, że każda ze stron przekonana jest bardziej niż kiedykolwiek o własnej racji. Kłótnia jest zawsze twoją przegraną. Dlaczego? Ponieważ jeśli przegrasz, to przegrałeś, a jeśli wygrasz, to i tak przegrałeś. Przypuśćmy że zatriumfujesz nad innym człowiekiem, obracając w gruzy wszystkie jego argumenty. Udowodnisz mu, że jest non compos mentis. I co wtedy? Ty poczujesz się świetnie. A twój rozmówca? Pokażesz mu jego niższość, zranisz jego dumę i spowodujesz, że obrazi się za twoje zwycięstwo. Poza tym - Kto poległ w kłótni wbrew swej woli, opinii swojej nie odstoi.
W następnym rozdziale Carnegie cytuje Benjamina Franklina, który mówi, że jego zasadą jest, aby nigdy nikomu nie zaprzeczać. Carnegie aprobuje to: uważa, że nie należy się z nikim spierać ani nikomu przeczyć, ponieważ nie przekonasz go (nawet jeśli "rzucisz w niego całą logiką Platona lub Immanuela Kanta"), a tylko sprawisz, że będzie na ciebie zły. Może wydawać się dziwne, że ta rada jest cytowana, ponieważ ateo-sceptyczno-racjonalna sfera łamie tę radę rutynowo. W rzeczywistości nigdy nie próbowałem zastosować się do rady Carnegie'go - a jednak nie uważam, że przesłanki za nią stojące są całkowicie głupie.

Carnegie prawidłowo identyfikuje przyczynę, dla której ludzie mogą być irracjonalni w wielu nieistotnych kwestiach: duma. Ważne jest, że odporność ludzi na to, że ktoś im mówi, że się mylą, jest dość ogólna. Nie jest ograniczona do konkretnych tematów, takich jak religia czy polityka. W rzeczywistości, jeśli książka Carnegie'ego ma jeden nadrzędny temat, to jest nim niewiarygodna siła ludzkiej potrzeby wysokiego mniemania o sobie.

Posiadam dostęp do internetu od zawsze, więc już wcześnie zrozumiałem, dlaczego polityka i religia prowadzą do tak wyjątkowo bezużytecznych dyskusji.

Z reguły każda wzmianka o religii / polityce na forum internetowym zmienia się w "wojne religijną" . Dlaczego? Dlaczego tak się dzieje z religią, a nie z Javascriptem, pieczeniem lub innymi tematami, o których ludzie mówią na forach? Różnica w religii polega na tym, że ludzie nie czują potrzeby posiadania jakiejś szczególnej wiedzy, aby mieć na jej temat opinie. Potrzebują tylko silnych przekonań i każdy może je mieć. Żaden wątek o Javascript nie będzie się rozwijał tak szybko, jak ten o religii, ponieważ ludzie czują, że muszą przekroczyć pewien próg wiedzy, aby publikować komentarze na ten temat. Ale w religii każdy jest ekspertem. I oczywiście będzie działo się to wszędzie, gdzie subiektywność i różne obozy opinii dominują.


Wtedy zdałem sobie sprawę, że to jest problem także z polityką. Polityka, podobnie jak religia, jest tematem, w którym nie ma progu wiedzy, aby wyrazić swoją opinię. Wszystko czego potrzebujesz to silne przekonania. Czy religia i polityka mają ze sobą coś wspólnego, co tłumaczy to podobieństwo? Jednym z możliwych wyjaśnień jest to, że dotyczą one pytań, na które nie ma jednoznacznych odpowiedzi, więc nie ma presji na opinie ludzi. Dodatkową iskrą zapalną jest fakt, że wszelkiego rodzaju media trąbią do naszych uszu o polityce dzień w dzień powodując (często nieświadome) przeczucie, że musimy mieć jakieś prywatne zdanie na gorące kwestie polityczne, aby prezentować obraz osoby świadomej, zaangażowanej, myślącej itd. Ponieważ nikomu nie można udowodnić, że się myli, każda opinia jest tak samo ważna, a wyczuwając to, każdy pozwala sobie na swoje. Ale to nie jest do końca prawda. Z pewnością istnieją pewne pytania polityczne, na które można znaleźć mniej lub bardziej jednoznaczne odpowiedzi, ale i tak bardziej precyzyjne pytania polityczne spotyka ten sam los, co pytania niejasne.

Myślę, że religia i polityka mają to do siebie, że stają się częścią ludzkiej tożsamości, a ludzie nigdy nie mogą prowadzić owocnych sporów o coś, co jest częścią ich tożsamości. Z definicji są one stronnicze.

Ponieważ moment, w którym to się dzieje, zależy raczej od ludzi niż od tematu, błędem jest wyciąganie wniosku, że skoro jakieś pytanie wywołuje "wojny religijne", to nie może być na nie odpowiedzi. Na przykład, pytanie o względne zalety języków programowania często przeradza się w wojnę religijną, ponieważ tak wielu programistów identyfikuje się jako programiści X lub programiści Y. To czasami prowadzi ludzi do wniosku, że pytanie musi być bez odpowiedzi - że wszystkie języki są tak samo dobre. Oczywiście, że to nieprawda: wszystko inne, co tworzą ludzie, może być dobrze lub źle zaprojektowane; dlaczego miałoby to być wyjątkowo niemożliwe w przypadku języków programowania? I rzeczywiście, można prowadzić owocną dyskusję na temat względnych zalet języków programowania, o ile wykluczy się ludzi, którzy wypowiadają się z poziomu swojej tożsamości.


Mówiąc bardziej ogólnie, można prowadzić owocną dyskusję na jakiś temat tylko wtedy, gdy nie angażuje ona tożsamości żadnego z uczestników. To, co sprawia, że polityka i religia są takimi polami minowymi, to fakt, że angażują one tak wiele tożsamości ludzi. Ale z niektórymi ludźmi można w zasadzie prowadzić pożyteczną rozmowę na ich temat. Są też inne tematy, które mogą wydawać się nieszkodliwe, jak na przykład zalety konkretnych marek samochodów, o których nie można bezpiecznie rozmawiać z fanatykami. Najbardziej intrygującą rzeczą w tej teorii, jeśli jest słuszna, jest to, że wyjaśnia ona nie tylko to, jakich rodzajów dyskusji należy unikać, ale także to, jak mieć lepsze idee. Jeśli ludzie nie są w stanie myśleć jasno o czymkolwiek, co stało się częścią ich tożsamości to najlepszą decyzją dla każdego jest wpuszczenie do swojej tożsamości najmniej rzeczy jak to możliwe.

Może być kilka rzeczy, których włączenie do swojej tożsamości jest korzystne. Na przykład, bycie naukowcem lub racjonalistą. Naukowiec nie jest zobowiązany do wierzenia w dobór naturalny w taki sam sposób, w jaki fundamentalista biblijny jest zobowiązany do odrzucenia go. Wszystko, do czego się zobowiązał, to podążanie za dowodami, dokądkolwiek one prowadzą. Uważanie się za naukowca/racjonaliste jest równoznaczne z postawieniem znaku na szafce z napisem "ta szafka musi być pusta". Wkładasz coś do szafki, ale nie w zwykłym sensie.

Biorąc pod uwagę, że tożsamość jest strategią sygnalizacji społecznej, każde zagrożenie dla tożsamości jest zagrożeniem dla sygnalizacji. Stopień odczuwanego zagrożenia jest proporcjonalny do wagi sygnalizacji i stopnia uczynienia z niej naszej codzienności. Tak jak widzimy na przykładzie fanatyka wędkarstwa, który poświęca cały swój wolny czas na realizowaniu i sygnalizacji swojej wędkarskiej tożsamości, więc jakikolwiek spór w zakresie jego hobby i przekonań odbiera jako personalny atak.
"[…]Wspomniałem, że ojciec ma kolegę mirka, z którym jeździ na ryby. Kiedyś towarzyszem wypraw rybnych był hehe Zbyszek. Człowiek o kształcie piłki z wąsem i 365 dni w roku w kamizelce BOMBER. Byli z moim ojcem prawie jak bracia, przychodził z żoną Bożeną na wigilie do nas itd. Raz ojciec miał imieniny zbysio przyszedł na hehe kielicha. Najebali się i oczywiście cały czas gadali o wędkowaniu i rybach. Ja siedziałem u siebie w pokoju. W pewnym momencie zaczeli drzeć na siebie mordę, czy generalnie lepsze są szczupaki czy sumy.

WEŹ MNIE NIE WKURWIAJ ZBYCHU, WIDZIAŁEŚ TY KIEDYŚ JAKIE SZCZUPAK MA ZĘBY? CHAPS I RĘKA UJEBANA!

KURWA TADEK SUMY W POLSCE PO 80 KILO WAŻĄ, TWÓJ SZCZUPAK TO IM MOŻE NASKOCZYĆ

CO TY MI O SUMACH PIERDOLISZ JAK LEDWO UKLEJĘ POTRAFISZ Z WODY WYCIĄGNĄĆ. SZCZUPAK TO JEST KRÓL WODY JAK LEW JEST KRÓL DŻUNGLI

No i aż się zaczeli nakurwiać zapasy na dywanie w dużym pokoju a ja z matką musieliśmy ich rodzielać. Od tego czasu zupełnie zerwali kontakt. W zeszłym roku zadzwoniła żona zbysia, że zbysio spadł z rowerka i zaprasza na pogrzeb. Odebrała akurat matka, złożyła kondolencje, odkłada słuchawkę i mówi o tym ojcu, a ojciec

'I bardzo kurwa dobrze'

Tak go za tego suma znienawidził."

#frgtn #spoleczenstwo #racjonalizm #psychologia #tozsamosc #laffeyracjonalnie

25

Zgrywanie ofiary się opłaca?youtube.com

Dlaczego fałszywe zgrywanie ofiary tak bardzo spopularyzowało się w XXI w. i jakie mogą być tego społeczne konsekwencje?
https://www.youtube.com/watch?v=VAoPlnH_C68
#psychologia #spoleczenstwo #wojnaidei

8

Stan lotosu, "wola nicości" Nietzschego.

Co robisz, aby odciąć się od świadomości? Czy sięgasz po telefon w celu przeglądania mediów społecznościowych bez końca? Czy zagłębiasz się w historie, które mają niewielką wartość artystyczną tylko po to, by zabić czas? Czy przeglądasz memy i oglądasz bezwartościowe filmiki na YouTube, aby tylko jeszcze przez chwilę nie dopuścić swojej świadomości na główną scene?


W mitologi greckiej istnieje mit o Lotofagach (jest to fragment odyseji), czyli tzw. "zjadaczach lotosu" lud żywiący się kwiatem lotosu, który przytłumiał zmysły tym którzy go zjedli. Podróżnicy przybywający na wyspę po zjedzeniu lotosu zapominali o swoim domu i ukochanych, pragnęli jedynie pozostać na wyspie. Okazuje się, że gdy zjesz trochę lotosu, wszystko, co chcesz zrobić, to jeść więcej. Jesteś w stanie zauważyć, kiedy coś chwyta twoje pragnienie. Po prostu zwróć uwagę. Oto kilka lotosów, które zauważyłem:

🌸Większość gier jest pełna lotosu. Czasami gram w grę o nazwie Alto’s Adventure.
https://cdn-delphinus.lurker.land/files/biulU-o4M.mp4

Skaczesz i wykonujesz salta małą postacią, aby uzyskać punkty i przyspieszenie. Jeśli zbierzesz wystarczającą liczbę monet, możesz zdobyć specjalne przedmioty lub maksymalnie je ulepszyć. Gdy gram zauważam, że zależy mi na tych saltach, monetach i perfekcyjnej próbie. A jeśli tylko w nią zagram, chcę grać w nią jeszcze więcej. Ale co zyskuje dzięki temu? Moje życie nie jest lepsze po odblokowaniu wszystkich zmyślonych osiągnięć w tej małej, zmyślonej grze. Ale za każdym razem, gdy robię podwójne salto: BAM! Mały przypływ satysfakcji i chęć kontynuowania.

🌸Przewijanie Facebooka. Chodzi o to, żeby przewinąć trochę dalej, może trafisz na coś ciekawego, nic? jeszcze kawałek do dołu, nagle „O!” i „Jeszcze tylko trochę” za każdym razem, gdy przewijasz w dół i widzisz nowy post. Jeszcze tylko kilka minut na Facebooku, prawda?

🌸YouTube ma naturę lotosu. Jest do tego stworzony, podobnie jak Facebook. Kiedy oglądasz filmik, próbujesz odgadnąć, jaki filmik możesz chcieć obejrzeć w następnej kolejności, a on dostosowuje główną w zależności od tego, co klikasz, abyś klikał jeszcze więcej i nagle orientujesz, że straciłeś o wiele więcej czasu, niż zamierzałeś.

Co łączy te trzy przykłady? Oczywiście powtarzalność pewnego zachowania, lecz co najważniejsze jest to łatwy sposób na wyparcie swojej świadomości, zajmujemy umysł stanem lotosu, aby zapomnieć o świecie.

Stan lotosu niekoniecznie idzie w parze z wolą nicości. Wola nicości idzie w parze z pragnieniem stanu lotosu

Również wszelkiego rodzaju czytanie i słuchanie to procesy, dzięki którym zastępujemy nasze głosy wewnętrzne głosami zewnętrznymi.

Jest kilka czynności, które rutynowo pochłaniają mój czas jak bezdenne dziury. Czytanie książek, granie w gry, oglądanie serialów i anime, przeglądanie memów, serfowanie po Facebooku, reddicie bez końca. Oczywiście czuję potrzebę, aby co jakiś czas rzucić się w nie. Przez długi czas myślałem, że te działania są głównie doświadczalne: mój mózg stara się zaspokoić moje potrzeby w zakresie oznak postępu, samodoskonalenia, narracji (ponieważ jesteśmy istotami kochającymi historie i opowieści). Ale któregoś dnia spróbowałem uciąć sobie drzemkę zamiast oglądać anime i zaspokoiłem to samo pragnienie. Wtedy zdałem sobie sprawę, czego naprawdę szukam: przycisku szybkiego przewijania do przodu. Świadome i celowe życie było zbyt trudne, stawienie czoła problemom zbyt bolesne, a bardziej niż czegokolwiek pragnąłem zamknąć własne myśli, stłumić swoją świadomość i... szybko - naprzód przez życie. Przeczytaj tysiąc stronicową powieść, obejrzyj serial, przejrzyj setki historii na Reddit. Były to wszystkie sposoby, aby stracić swoją wolną wolę i stać się medium dla czyjejś narracyjnej siły. Podsumowując, świadomość wlanego "ja" w moim mózgu zrobiła wszystko, co w jej mocy, by zniknąć.

W tego rodzaju zajęć apatia, konformizm i stłumienie świadomości są centralne. Idąc za Nietzschem, nazywamy to pragnienie wolą nicości.
"Niech mnie nie słychać.
Niech mnie nie widać.
Zabierz moją wolę.
Wytęp mój głos.
Przewiń mnie do przodu przez lata.
Pozwól mi być jedną nierozróżnialną twarzą w tłumie.
Niech wschód słońca nie przyniesie mi radości.
Ani smutku o zachodzie słońca."
Skąd bierze się wola nicości? Częściowo wynika to z niepewności, że to, co masz do powiedzenia, jest niewystarczające, że to, kim jesteś, jest zbyt zepsute, aby wnieść swój wkład. Masz wrażenie, że świat nie zasługuje na to, by usłyszeć Twój głos i zobaczyć Twoją twarz. Wola nicości rośnie w siłę się gdy pojawiają się problemy i negatywne uczucia, które nas przerastają. Wolimy uciec w ciepłą, komfortową bańke, która tłumi niedogodności.

Kiedy zaczynamy świadomie zauważać i wchodzić w interakcje z myślami / uczuciami / pragnieniami / lękami: świadomy umysł może nie lubić tego, co widzi, i próbować zmienić podświadomy umysł w taki, który mu się podoba; To znaczy, świadomy umysł może próbować, ale podświadomość jest silniejsza. Więc co się właściwie dzieje - podświadomość rozwija mechanizmy obronne.

Tłumione myśli stają się ukrytymi zdrzazgami. To samo dotyczy lęków; stłumiony strach społeczny to dobry sposób na wywołanie głośnego alarmu, który nigdy się nie kończy. Stłumione uczucia skrywają się dokładniej przed reflektorem, tak że nikt już świadomie nie dostrzega ich znaczenia, po prostu czuje się smutek, złość lub strach „bez powodu” w określonych sytuacjach.
#frgtn #psychologia #umysl

14

Osoby z zaburzeniami psychicznymi chętniej wybierają ruch LGBT.fronda.pl

Z badań naukowych wynika, że homoseksualizm jest skorelowany z dużo większym ryzykiem zaburzeń psychicznych. Ustalono, że lesbijki, geje i biseksualiści mają „1,5 raza więcej zaburzeń depresyjnych i lękowych oraz 1,5 raza więcej uzależnień od alkoholu i innych substancji”.
#lgbt #psychologia #zdrowie
https://www.fronda.pl/a/zaburzenia-psychiczne-wsrod-osob-lgbt-czestsze-niz-w-calej-populacji,148636.html

35

ludzie naprawdę powinni się trochę zainteresować tematem choćby dla lepszego zrozumienia swoich automatycznych zachowań zamiast wciąż tkwić w tej bajce, że mamy wolną wolę od Pana Boga i jesteśmy odpowiedzialni za swoje czyny
https://www.wykop.pl/cdn/c3201142/comment_1615019008blqcIvSEZ85WXReV6PnK9k.jpg
#psychologia #covid19 #koronawirus

9

Skąd biorą się marzenia senne i co na nie wpływa?eneteia.pl

To, co uświadamiamy sobie, budząc się w nocy lub nad ranem, jest w istotnej części wypowiedzią w postaci marzeń sennych, zwykle niedostępnej bądź nieczynnej w ciągu dnia, archaicznej części duszy, którą Jung nazwał psychiką obiektywną. Zawiera ona podstawowe prawa życia psychicznego wypracowane przez przodków i dlatego bywa „mądrzejsza” niż nasze świadome „ja”. Wypowiada się m.in. przez sny prorocze i sny symboliczne, które mają niekiedy niezwykle prostą formę, innym razem bardzo bogatą, a przy tym trudną do odczytania treść. Sny te mają jednak niezwykłą siłę oddziaływania, są pamiętane przez całe życie, nurtują śniącego jak płonąca latarnia na nocnym horyzoncie.
https://www.eneteia.pl/o-nas/czytelnia/biblioteka-jungowska/cz_marzenia_fragment/
#psychologia #nauka

7

Sygnalizacja

"Zamierzam zrobić szkołę, aby zwiększyć swoje szanse na rynku". Czy w rzeczywistości zamierzasz zwiększyć swoje szanse na rynku? Raczej nie. Spodziewam się raczej, że twoją motywacją jest wyglądanie na taką osobę, jaką myślisz, że byłbyś, gdybyś ambitnie próbował zwiększyć swoje szanse na rynku... co oczywiście nie zawsze jest wystarczająco motywujące, aby faktycznie wykonać tę pracę, jest to bardziej jeden z większych z szeregu czynników.

Ludzkie zachowania nie zawsze są tak oczywiste jakby mogło się wydawać. Przykładowo podarowanie prezentu lub pomoc w jakiejś sprawie - mógłbyś uważać, że prezent ma na celu wywołanie pozytywnych emocji w drugiej osobie; aby potwierdzić to, że jest dla nas wartościowa i poprawić jej humor, lecz patrząc dogłębniej możemy dojść do wniosku, że podarowujemy prezent, ponieważ chcemy zapunktować w oczach drugiej osoby; ponieważ jej pozytywne emocje poprawiają nam humor; ponieważ liczymy na choć minimalny zwrot w jakiejkolwiek formie (np. zwiększoną więzią). Pomagamy drugiej osobie z identycznych powodów.

Podobnie jest z osiągnięciami i celami. Może nam się wydawać, że dążymy do nich dla własnej sprawy - aby stać się lepszą wersją siebie dla siebie. Nie do końca - raczej lepszą wersją siebie dla środowiska.

Za każdym razem myślałem, że pracuję dla określonego celu. Ale gdy tylko wyznaczam cel, mój mózg automatycznie i niewidocznie interpretuje go jako cel zrobienia czegoś, co sprawiałoby wrażenie wykonywania prestiżowej pracy dla sprawy (spędzanie całego mojego czasu na pracy, byciem liderem w drużynie lub robienie czegoś innego, co wielu uważałoby za wartościowe). „Praca prestiżowa” może być również przetłumaczona jako „praca, która naprawdę przekonuje innych, że robisz coś wartościowego dla sprawy”.

Nasze umysły składają się z wielu modułów, niektóre ewoluowały, aby sprawiać wrażenie imponujących i gromadzić sprzymierzeńców. Nawet jeśli uważamy, że pracujemy nad czymś, ponieważ chcemy to robić dla siebie, nasze moduły sygnalizacyjne mogą obrać nasze cele, aby zoptymalizować przekonywanie osób postronnych, że pracujemy nad wartościowym celem.

❀Ludzie mogą myśleć, że są zmotywowani do nauki, ponieważ chcą zwiększyć swoje zarobki i wykształcenie, ale w rzeczywistości mogą być zmotywowani tylko do sprawiania wrażenia, że ​​są kimś, kto ciężko się uczy, aby zwiększyć swoje zarobki i wykształcenie, a wyglądanie, jakby ciężko pracowali, wystarczy, aby wywrzeć takie wrażenie. Finalnie dla większości osób dowód na to, że kwalifikują się jako wykształcone osoby jest dla nich ważniejszym celem, niż faktycznie poszerzona wiedza o świecie oraz specjalistyka w zawodzie. Ludzi bardziej przekonuje bycie postrzeganym jako wykonujący dany zawód / czynność, niż sam proces wykonywania takiej pracy (oczywiście nie wykluczają się nawzajem).

❀Sceptycy i racjonaliści, szczycący się umiejętnością jasnego i krytycznego myślenia oraz umiejętnością wygrywania argumentu, mogą w rzeczywistości zacząć angażować się w dyskusje, atakując wszystkich i wszystko, co wydaje się niejasno sformułowane w celu zasygnalizowania swojej przynależności do grup racjonalistów oraz o umiejętnościach na tym polu.

❀Intelektualiści mogą chcieć mieć tożsamość, która odróżnia ich od innych, stając się intelektualnymi hipstersami i meta-przeciwnikami oraz kwestionować rzeczy tylko po to, by kwestionować przyjętą mądrość; Mówiąc bardziej ogólnie, ludzie będą robić i mówić rzeczy tylko po to, by się wyróżniać. "Jeśli pewna strona w dyskusji ma oczywiste punkty na poparcie, a druga strona opiera się na znacznie bardziej subtelnych punktach, których przeciętny człowiek mógłby nie pojąć, to przyjmowanie drugiej strony sprawy stanie się sygnałem inteligencji, nawet jeśli ta strona sporu jest błędna."

❀Podobnie, niektórzy ludzie mówiąc tylko o analizowaniu i omawianiu problemów przez cały dzień chcą sygnalizować mądrość, ale tak naprawdę nigdy nic z nimi nie robią. (Niektórzy ludzie tacy jak ja omawiają problemy i koncepcje, zamiast rozwiązywać swoje problemy).

❀Przekleństwo freelancera: dla wielu osób praca w domu jest o wiele trudniejsza niż praca w biurze, ponieważ nie ma tam środowiska społecznego, które mogłoby odbierać jego sygnalizacje produktywnej, kompetentnej, inteligentnej osoby.

❀Ludzie popełniają altruistyczne czyny, a później w ciągu dnia zachowują się samolubnie i bezmyślnie, gdy poczują, że byli na tyle dobrzy, że zasłużyli na prawo do bycia trochę egocentrycznym. Innymi słowy, oceniają, że byli wystarczająco dobrzy w prezentowaniu altruistycznego wrażenia, że kilka wykroczeń nie zagrozi temu wizerunkowi.

❀Grupy charytatywne często mają trudności ze skłanianiem ludzi do wykonywania bardzo potrzebnej, ale nudnej, nie wpływającej na prestiż i status społeczny pracy, a nawet osoby, którym wydaje się, że interesuje ich sprawa, mogą mieć trudności z wykonywaniem takiej pracy.

Jest jeszcze jedna uwaga, o którym należy pamiętać: faktycznie można paść ofiarą tego problemu, starając się go celowo uniknąć. Możesz zdać sobie sprawę, że masz tendencję do wykonywania tylko szczególnie prestiżowej pracy dla jakiejś sprawy, więc decydujesz się na wykonywanie tylko najmniej prestiżowej pracy, aby udowodnić, że jesteś osobą, która nie dba o prestiż i status. Wciąż optymalizujesz swoje działania na podstawie oczekiwanego prestiżu i możliwości opowiedzenia sobie i osobom postronnym imponującej historii, a nie na podstawie swojego wpływu.

Więcej podobnych treści znajdziesz pod tagiem #frgtn
#sygnalizacja #statusspoleczny #spoleczenstwo #psychologia

8

Jak cała ludzka komunikacja zawodzi, przekleństwo wiedzy, czyli dlaczego nigdy nie zrozumiesz tego wpisu takim jakim jest w moim umyśle.

Słyszeliście kiedyś słowa Wygotskiego?
"Struktura mowy nie jest po prostu odzwierciedleniem struktury myśli.
"
Co to właściwie oznacza? Spróbuje wam wytłumaczyć.

W rzeczywistości komunikacja jest znacznie bardziej skomplikowana i rozproszona. Rozważmy prosty przypadek, w którym ktoś (A) wyjaśnia komuś innemu (B), jak zrozumieć określoną koncepcję; i załóżmy, że mówią tym samym językiem i nic w otoczeniu nie zakłóca komunikacji; i załóżmy, że (A) naprawdę zna temat. Aby się komunikować, (A) musi przekształcić swoją wiedzę, która jest czymś niewidzialnym i niematerialnym w jego umyśle, na słowa, rysunki, gesty lub jakiekolwiek inne środki, których ma zamiar użyć. To widoczne i słyszalne dane są „przesyłane” (jeśli się dostaną - pamiętaj, że jest to uproszczony pakiet danych). Następnie (B) próbuje przetworzyć te dane i skonstruować mentalny model tego jak koncepcja wygląda w głowie pierwszej osoby oraz co musi zrobić, aby zrozumieć temat. Byłoby bardzo naiwne zakładać, że ten proces jest po prostu odwróceniem procesu, który miał miejsce, gdy (A) formułował przekaz.
Można to schematycznie przedstawić w następujący sposób:
idea w umyśle A --> sformułowana wiadomość (np. Zdanie) --> mechanizm transferu (Mowa, symbole) --> Rozpakowanie idei w umyśle B.
Każda transformacja, czyli uproszczenie / zniekształcenie danych (przedstawiona jako „-->”) wnosi własny wkład w prawdopodobieństwo niepowodzenia.


Gdy komunikacja odbywa się poprzez tłumaczenie, powoduje to poważne dodatkowe komplikacje. Dość często tłumaczenia są wykonywane nieumiejętnie lub niedbale na skróty, ponieważ nauczyciel, czy jakikolwiek rozmóca nie stawia się na miejscu drugiej osoby (i nie może zrobić tego w 100% nawet gdyby wykazywał takie chęci). Ale nawet najbardziej kompetentny i uważny tłumacz jest dodatkowym składnikiem łańcucha i nieuchronnie mniej więcej zniekształca przekaz.
Rozmówcy nie wiedzą, że nie wiedzą o swoich brakach zrozumienia drugiej perspektywy. Przekleństwo wiedzy to błąd poznawczy polegający na tym, że gdy już się czegoś nauczymy lub czegoś doświadczymy, nie potrafimy przypomnieć sobie, jak to było być pozbawionym danej wiedzy lub doświadczenia. Jesteśmy przywiązani do własnej bazy danych, więc zazwyczaj nie bierzemy pod uwagi innej perspektywy, oczekujemy, że inni też to wiedzą i zakładamy, że temat jest zrozumiały, a przynajmniej znacznie prostszy, niż w rzeczywistości. Kiedy doświadczamy przekleństwa wiedzy to trudniej jest nam wyjaśnić podstawy osobom, które są nowe w temacie, ponieważ nie pamiętamy jak interpretowaliśmy nowe informacje, jakie pytania mieliśmy, gdy byliśmy nowi w temacie, ile czasu zajęło nam zrozumienie itd. Przeceniamy to jak bardzo ludzie nas rozumieją Większość czasu spędzamy na oglądaniu rzeczy z naszej własnej perspektywy, przekłada się to na naszą niezdolność do pełnego zrzucenia kotwicy naszej osobistej perspektywy, z trudem pamiętamy, że perspektywa i poziom wiedzy innych ludzi różnią się od naszych.

"Zadowolenie ze sformułowania przekazu jest pewnym znakiem, że sformułowałeś go dla siebie." ~Laffey
Jeśli wiadomość można zinterpretować na wiele sposobów, najprawdopodobniej zostanie zinterpretowana rozbieżnie z wyjściową intencją.

Ta uwaga jest ostrzeżeniem o bardzo realnej możliwości, że niejasności zostaną rozwiązane w sposób, którego nie miałeś na myśli. Zauważ, że nie oznacza to najgorszego nieporozumienia, jakie możesz sobie wyobrazić; raczej coś gorszego - interpretacja, której nie mogłeś sobie wyobrazić, formułując swój przekaz.
Zawsze jest ktoś, kto wie lepiej niż ty, co miałeś na myśli.
Ludzie, którzy cię rozumieją, mogą być prawdziwym utrapieniem. Może minąć trochę czasu, zanim zobaczysz, że zupełnie nie zrozumieli, o co ci chodzi, ale to nie przeszkadza im w propagowaniu zinterpretowanych idei jako twoich (stawianie chochoła) czy w przeprowadzaniu osądów społecznych (Twierdząć, że jesteś głupkiem, ponieważ nie zrozumieli twojej ironii/sarkazmu).


Jeśli coś, co wygląda na komunikację jednokierunkową, jak książka, strona internetowa czy artykuł w gazecie, w cudowny sposób działa, to dlatego, że autor uczestniczył w dialogach gdzie indziej. Zanim napisał "jednokierunkową" wiadomość, rozmawiał na ten temat z wieloma osobami.

Komunikacja między komputerami (i zwierzętami) często działa całkiem dobrze. Komunikacja międzyludzka wykorzystuje niejasno zdefiniowane symbole. Mówi się, całkiem słusznie, że to m.in użycie symboli, tzn. umiejętność definiowania symboli do użytku trwałego lub nieformalnego, oddziela człowieka od (innych) zwierząt. Jest to też z reguły przyczyną niepowodzenia komunikacji międzyludzkiej, a jednym z powodów jest to, że z racji swej istoty symbole są konwencjonalne i podatne na nieporozumienia. Używasz słowa, myśląc, że ma ono określone znaczenie zgodnie z konwencją; ale odbiorca twojej wiadomości stosuje inną konwencję; co gorsza, zazwyczaj nie możesz tego wiedzieć.

Symbol jest zasadniczo znakiem, któremu pewne znaczenie przypisuje się raczej konwencją niż jakimkolwiek zewnętrznym podobieństwem między znakiem a jego denotacją. Na przykład słowo takie jak lew jest symbolem: słowo nie przypomina lwa. Słowo onomatopoetyczne, takie jak gwizd, nie jest czystym symbolem w tym samym sensie. A obraz, nawet bardzo stylizowany, przedstawiający lwa nie jest symbolem lwa w omawianym tutaj sensie. Symbol taki jak słowo lew może brzmieć bardzo prosto i jednoznacznie. Ale pomyśl o różnych konotacjach. Być może miałeś na myśli tylko lwa, lwa afrykańskiego, jako gatunek zwierząt; odbiorca mógł odebrać to jako symbol siły, odwagi lub niebezpieczeństwa, w zależności od jego kulturowego i osobistego pochodzenia. Być może odbiorca przeczytał książki o Narnii z wielkim entuzjazmem; a może lew zabił jego przyjaciela, może lew jest logiem grupy z którą się identyfikuje itd.


Więcej podobnych treści znajdziesz pod tagiem #frgtn
#komunikacja #spoleczenstwo #psychologia #umysl

20

Wywiad z dobrym doktorem Jordanem Petersonem w którym można znaleźć wiele sensownych argumentów przeciwko typowym motywom lewactwa np. o różnicy płac między płciami, złym patriarchacie itp. Napisy pl.youtube.com

https://youtu.be/ZdnqFA-mdnI
Niestety w pewnym momencie dźwięk został zniekształcony z powodu praw autorskich ale jak komuś bardzo do przeszkadza albo chce sobie obejrzeć po angielsku czy też puścić w tle a oglądać z polskimi napisami wystarczy wpisać Jordan Peterson Cathy Newman lub też kliknąć w link https://youtu.be/aMcjxSThD54
#filmy #ludzie #nauka #psychologia

19

Po co czytać / uczyć się, skoro po czasie tak mało z tego pamiętamy?

Zdarzało się, że czytałem niektóre książki co najmniej dwa razy. A jednak gdybym musiał spisać wszystko, co z nich pamiętam, wątpię, by to było coś więcej niż strona. Pomnóż to razy kilkaset, a kiedy patrzę na moje półki z książkami, czuję się nieswojo. Po co czytać te wszystkie książki, skoro tak mało z nich pamiętam?

Zapamiętajcie, że "idealne sformułowanie problemu to już połowa jego rozwiązania".
Zawsze wydawało mi się to ważną kwestią.

Moja poszerzona świadomość pozostała czymś ważnym, co otrzymałem z książki lub filmu, nawet gdy zapomniałem, że się tego nauczyłem. Wszystko, z czym zetknąłeś się w życiu, wpłynęło na Ciebie w jakiś sposób. Jesteśmy sumą wszystkich naszych doświadczeń. Nie pamiętamy całego dzieciństwa, ale wiele z tego, co wydarzyło się w tych wczesnych latach, wpływa na to, w jaki sposób wchodzimy w interakcje ze światem. Książki są częścią tego, zmieniają sposób, w jaki postrzegamy rzeczy i świat, niezależnie od tego, czy pamiętamy ich szczegóły.

Czytanie i doświadczenie trenują i poszerzają model świata. Nawet jeśli zapomnisz o doświadczeniu lub o tym, co przeczytałeś, jego wpływ na twój model świata będzie się utrzymywał. Twój umysł aktualizuje model rzeczywistości z każdą dostarczoną informacją.

Miejscem, w którym należy szukać tego, czego nauczyłem się z książek historycznych, nie jest to, co z nich pamiętam, ale moje mentalne modele konkretnych wieków historycznych, historii europy, wojen światowych, kultury średniowiecznej i tak dalej. Co nie znaczy, że nie mogłem czytać uważniej, ale przynajmniej zbiór lektur nie jest tak żałośnie mały, jak mogłoby się wydawać. To jedna z tych rzeczy, które wydają się oczywiste z perspektywy czasu. Było to dla mnie zaskoczeniem i prawdopodobnie było tak dla każdego, kto czuł się nieswojo z powodu zapomnienia tak dużo z tego co się dowiedzieli. Jednak uświadomienie sobie tego nie tylko sprawia, że ​​czujesz się trochę lepiej zapominając. Ma to określone konsekwencje.

Na przykład czytanie i doświadczenie są zwykle „interpretowane” w momencie, w którym mają miejsce, na podstawie stanu umysłu i wiedzy w tym czasie. Ta sama książka zostałaby zrozumiana w nieco inny sposób w różnych momentach twojego życia. Co oznacza, że ​​warto ponownie czytać ważne książki, lub oglądać konkretny film dokumentalny po latach. Zawsze miałem pewne obawy przed ponownym czytaniem książek. Nieświadomie połączyłem czytanie z pracą fizyczną, gdzie konieczność zrobienia czegoś jeszcze raz to znak, że zrobiłeś to źle za pierwszym razem. Tymczasem teraz wyrażenie „już przeczytane” wydaje się prawie źle sformułowane.

Jeśli całe dzieciństwo regularnie oglądałeś filmy dokumentalne, programy popularno-naukowe czy czytałeś książki to twój model mentalny świata jest o wiele bardziej złożony od kogoś kto nie miał tego zwyczaju, nawet jeśli pamiętasz z tego jedynie znikomy procent.

Ta implikacja nie ogranicza się tutaj. Technologia będzie w coraz większym stopniu pozwalała na ponowne przeżycie naszych doświadczeń. Kiedy ludzie robią to dzisiaj, to zazwyczaj po to, by się nimi ponownie cieszyć (np. oglądając zdjęcia z podróży). Jednak w miarę doskonalenia technologii, przykładowo poprzez soczewkę pozwalającą na nagrywanie i odtwarzanie swojego życia, często zdarzy się, że ludzie będą przeżywać doświadczenia po prostu ucząc się od nich na nowo (oglądając wykład, analizując rozmowę, mowę ciała itp.) tak jak można to zrobić czytając ponownie książkę.

Autor obrazów: Sam Yong.
#frgtn #wiedza #ksiazki #przemyslenia #umysl #psychologia

21

zrobiłem sobie jeszcze raz po latach test charakteru. Zmienił mi się i ten bardziej pasuje:D
#test #ciekawostki #psychologia
https://www.16personalities.com/pl/darmowy-test-osobowosci

8

Mam problem z #alkoholizm ale i również z barkiem stabilności umysłu czasem czuję się dobrze np po #antydepresanty ale zazwyczaj się czuje źle. To jebany koszmar, zazwyczaj jakbym miał nigdy nie być szczęśliwy jakieś stany lękowe. Już nie wiem jak z tym walczyć. Najgorzej jak mi mózg odkurwia sztuczki jak się zmuszam do niepicia.
Nie potrafi być stabilnie ale chujowo tylko jak świeczki na giełdzie.
#psychologia

9

Uważność jak spadochron.mp.pl

Wiele problemów psychicznych, depresje, zaburzenia lękowe mają źródło w czymś, co nazwała pani rozpamiętywaniem, w tych łańcuchach negatywnych myśli, ruminowaniu (analizowaniu tego, co się stało i jakie to ma implikacje dla przyszłości) czy zamartwianiu się. W głowie rodzą się często bardzo osobliwe koncepcje dotyczące siebie, innych ludzi, świata. Medytacja, uważność potrafi zmienić sposób i proces myślenia.
#psychologia #zdrowie #sluzbazdrowia #psychiatria
https://www.mp.pl/pacjent/psychiatria/wywiady/205921,uwaznosc-jak-spadochron

7

Nieporozumienie w temacie inteligencji - Twoje wyborażenie inteligencji jest nietrafne i nikt ci o tym nie powie ( Oprócz wspaniałego @Laffey ).

Proszę wziąć tę jakże pięknie wykonaną w paincie wizualizacje z przymrużeniem oka.

ludzie często myślą o różnicach inteligencji w taki sposób:


Jednak ten pogląd jest zbyt wąski. Wszyscy ludzie mają prawie identyczny sprzęt. Dlatego prawdziwy zakres wygląda mniej więcej tak:


W tym wpisie argumentuję, że debata jest częściowo oparta na nieporozumieniu: w szczególności na połączeniu zdolności uczenia się i kompetencji. Twierdzę, że kiedy to rozróżnienie zostanie rozwikłane, pozostała zmienność, którą obserwujemy, nie jest tak zaskakująca. Podobne maszyny regularnie wykazują duże różnice w wydajności, jeśli niektóre części są zepsute, mimo że mają prawie identyczne komponenty.

Sal Khan, założyciel "Khan academy" powiedział kiedyś:
"Gdybyśmy przenieśli się 400 lat w przeszłość do Europy Zachodniej, która nawet wtedy była jedną z bardziej piśmiennych części planety, zobaczylibyśmy, że około 15 procent populacji umie czytać. I podejrzewam, że gdybyś zapytał kogoś, kto umiał czytać, powiedzmy duchownego: „Jak myślisz, jaki procent populacji mogłoby być w stanie czytać?”. Mogliby powiedzieć: „No cóż, ze świetnym systemem edukacji, może 20 lub 30 procent”. Ale jeśli przejdziemy do dnia dzisiejszego, wiemy, że ta prognoza była szalenie pesymistyczna, że ​​prawie 100 procent populacji jest w stanie czytać. Ale gdybym zadał wam podobne pytanie: „Jak myślisz, jaki procent populacji jest w stanie naprawdę opanować rachunki różniczkowe, zrozumieć chemię organiczną lub wnieść wkład w badania nad rakiem?” Wielu z was może powiedzieć: „Cóż, przy świetnym systemie edukacji może 20, 30 procent"
Ludzie, pomimo naszych wielkich różnic pod innymi względami, nadal w większości uczą się w ten sam sposób. Słuchamy wykładów w mniej więcej tym samym tempie, czytamy przeważnie z tą samą prędkością i przetwarzamy myśli w fragmentach o podobnej wielkości. Do tego stopnia, że ​​ludzie przyspieszający wykłady o 1,5-2x na Youtube lub czytając szybko, tracą pełne zrozumienie, pomimo, że nie zawsze to czują. Odkładając na bok opowieści o ludziach uczących się mechaniki kwantowej w ciągu weekendu niczym tony stark, okazuje się, że jest zaskakująco trudno pokonać strategię długoterminowej skoncentrowanej praktyki, aby stać się ekspertem w jakiejś dziedzinie.

Z tego wnioskujemy ważny wgląd: różnica zdolności uczenia się u ludzi jest stosunkowo niewielka. Wydaje się, że nie ma ludzi, którzy górują nad nami pod względem ich zdolności do wchłaniania nowych informacji i ich przetwarzania. Takie stwierdzenie zwykle skłania moich rozmówców do następującego hipotetycznego sprzeciwu:
"Jesteś pewny? Jeśli wejdę na kurs matematyki na poziomie magisterskim bez wymagań wstępnych, będę poważnie w tyle za innymi studentami. Podczas gdy uczą się materiału, będę miał trudności ze zrozumieniem nawet najbardziej podstawowych pojęć zawartych w kursie. Będę wolniej liczyć i rozumieć."
Tak, ale to dlatego, że nie spełniłeś warunków wstępnych. Dobre wyniki na kursie są wynikiem umiejętności uczenia się pod kątem umiejętności łączenia i przyswajania wiedzy z wiedzą już nabytą. Jeśli oddzielisz zdolność uczenia się od kompetencji, zobaczysz, że twoja zdolność uczenia się jest nadal dość podobna do innych uczniów.


Rozważmy to rozróżnienie w kwestii szachów. Łatwo mi uwierzyć, że Magnus Carlsen z łatwością pokonałby mnie w szachach, nawet grając do góry nogami i ze zawiązanymi oczami. Ale czy to oznacza, że ​​Magnus Carlsen jest znacznie bardziej inteligentny ode mnie?

Cóż, nie, ponieważ Magnus Carlsen spędzał kilka godzin dziennie grając w szachy odkąd skończył 5 lat, a ja z raz na tydzień. Bardziej sprawiedliwym porównaniem są inni eksperci, którzy spędzili tyle samo czasu na ćwiczenie szachów. I tam oczywiście możesz dostrzec różnice, ale nie tak duże, jak między mną a Magnusem. Przy równych poziomach wiedzy podstawowej i motywacji, ludzie nauczą się wykonywać nowe zadania w mniej więcej równym tempie.
"Wydaje się, że to prawda, ale nadal czuję, że są ludzie, którzy nie potrafią nauczyć się rachunku różniczkowego lub kodować bez względu na to, jak bardzo się starają. I nie czuję, że to wina nie traktowania poważnie warunków wstępnych lub braku motywacji. Czuję, że jest to fundamentalne ograniczenie ich mózgu, a to powoduje dużą zmienność zdolności uczenia się."
W pewnym stopniu się z tym zgadzam, np. na podstawie neuronów, których inteligentni ludzie mają więcej, jednak struktura wszystkich zdrowych ludzi pozostaje prawie identyczna. Uważam, że istnieje dość prostsze wytłumaczenie.

Wyobraź sobie zestawienie 100 identycznych maszyn, które coś produkują. Na początku wszystkie produkują w tym samym tempie. Ale jeśli podejdę do każdej maszyny i zepsuję przypadkową część - inną dla każdej maszyny - niektóre przestaną działać całkowicie. Inne będą kontynuować pracę, ale czasami będą spontanicznie zawodzić. Inne spowalnią działanie i produkują mniej. Inne nadal będą działać bez przeszkód, ponieważ zepsuta część nie była ważna. To wszystko pomimo faktu, że maszyny są prawie identyczne pod względem zaprojektowania.

Jeśli człowiek nie może nauczyć się rachunku różniczkowego, nawet po usilnych próbach i poświęceniu godzin, przypisałbym ten fakt deficytowi w nauce. Innymi słowy, mają „zepsutą część”. Deficyty w nauce mogą być drobiazgami: Trudne dzieciństwo (zła dieta, przemoc w rodzinie itp.), inni mają problemy z koncentracją, więc odpływają, kiedy słuchają wykładów, stwierdzając, że materiał jest nudny, a inni nawet nigdy nie próbowali uczyć się na poważnie.

Najbystrzejsi ludzie to ci, którzy potrafią dbać o swój mózg oraz w pełni wykorzystać jego możliwości. Innymi słowy, podstawę ludzkich działań i możliwości wyznaczają ludzie, którzy nie mają „zepsutych części”. Spodziewam się, że wśród tych ludzi, ludzi bez szkodliwych mutacji, deficytów poznawczych, czy niedogodzeń środowiska zdolność uczenia się będzie bardzo podobna. Niestety tak naprawdę nie ma ludzi, którzy pasowaliby do tego opisu, dlatego widzimy pewne różnice, nawet u ludzi znajdujących się na szczycie.

Więcej podobnych treści znajdziesz pod tagiem #frgtn
https://www.lurker.pl/post/gNAV-viYU - Jak odróżnić umysł otwarty od zamkniętego?
https://www.lurker.pl/post/NNGDacwyl - Trójkąt Retoryczny Arystotelesa: Etos, Patos i Logos.
https://www.lurker.pl/post/p94g4aPFZ - Cztery rodzaje Konformizmu
https://www.lurker.pl/post/2VqtZUhIt - Dlaczego taniec jest ważny w życiu społecznym?
https://www.lurker.pl/post/6wNvKgTfj - Hierarchia merytoryki argumentu
https://www.lurker.pl/post/wi-6TGa61 - Wolna wola
https://www.lurker.pl/p/a46Rz0D8f - Przekleństwo wiedzy
https://www.lurker.pl/p/dq3mDMWV0 - Luka w empatii
https://www.lurker.pl/post/9324Wjm9g - Efekt potwierdzenia
https://www.lurker.pl/post/Hz7h8BGwO - Prawo trywialności Parkinsona
https://www.lurker.pl/post/gZb-g32DA - Więcej niż chciałbyś wiedzieć: naiwny realizm
#inteligencja #IQ #psychologia #umysl #edukacja

18

Dlaczego osoby niewinne przyznają się do przestępstwa?porcjawiedzy.pl

Kilka lat temu opinią publiczną wstrząsnęła sprawa Tomasza Komendy – mężczyzny niesłusznie skazanego za gwałt i zabójstwo. W naszym kraju okazjonalnie trafiają się tego typu sprawy, jednak w statystykach Polska blednie przy Stanach Zjednoczonych, gdzie szacuje się, że nawet 5% odbywających wyroki to osoby niewinne. Co gorsza, okazuje się, że z osób, które po jakimś czasie zostają prawomocnie uniewinnione, jedna czwarta sama przyznała się do zarzucanych im czynów. Tylko dlaczego? Jakby się tak nad tym zastanowić, to przecież do sytuacji takiej nie powinno dojść w ogóle. Przyznanie się do zarzucanego czynu jest bezsensowne i niekorzystne zarówno dla osoby winnej jak i niewinnej.

Pierwsze co przychodzi nam do głowy to bicie, zastraszanie i tortury. Tak, tego typu zdarzenia mają miejsce, jednak coraz rzadziej. Przesłuchania są nagrywane od początku do końca, a każda próba fizycznego wpływania na podejrzanego może skończyć się późniejszym odrzuceniem sprawy przez sędziego. Zresztą doświadczony śledczy nie potrzebuje posuwać się do bicia aby uzyskać odpowiednie odpowiedzi od przesłuchiwanego. W artykule skupimy się na psychologicznych sztuczkach używanych przez śledczych podczas przesłuchań.

Istnieją dziesiątki systemów przesłuchań, a używane metody zależą od lokalnego prawa. Przykładowo w USA bardzo popularną metodą uzyskiwania zeznań jest technika Reida, która jest złotym standardem amerykańskiej policji. Wykorzystanie jej w Polsce byłoby nielegalne, gdyż zezwala ona na okłamywanie podejrzanego przez funkcjonariusza, jednak jej pojedyncze elementy używane są na całym świecie. Technika Reida jest niezwykle skuteczna, jednak przyczynia się także do zwiększonej ilości osób niewinnie osadzonych. Oto jej najważniejsze elementy.
https://porcjawiedzy.pl/2021/01/dlaczego-osoby-niewinne-przyznaja-sie-do-przestepstwa.html
#przestepczosc #psychologia #ciekawostki

11