Europa poświęciła trzy lata i setki miliardów euro na rozwiązanie problemu rosyjskiego gazu. Udało się. Zastąpiła zależność od rurociągów wrogiego państwa zależnością morską od cieśniny, którą inne wrogie państwo właśnie zamknęło. To jest kryzys LNG w Ormuz w jednym zdaniu. Wszystko inne to arytmetyka. Arytmetyka jest surowa. Europejskie magazyny gazu są zapełnione w 30 procentach, co jest najniższym wynikiem w tym sezonie od 2022 roku. Niemcy mają 20,7 procent. Francja 21,1 procent. Oba kraje wchodzą w wiosenny sezon uzupełniania, sześciomiesięczne okno, które decyduje o tym, czy Europa przetrwa następną zimę, w najgorszym możliwym momencie. Katar, do którego Komisja Europejska przez lata zabiegała jako o filar swojej strategii dywersyfikacji po Rosji, wstrzymał produkcję LNG w Ras Laffan po atakach Iranu. Włochy, które w 2024 roku pochłonęły około 50 procent całego europejskiego importu LNG z Zatoki Perskiej, są obecnie najbardziej narażoną gospodarką na kontynencie na wojnę, w której nie mają głosu ani wpływu. Cena gazu TTF wzrosła o 45 procent do około € 46 za megawatogodzinę. Goldman Sachs stwierdził, że miesięczne zakłócenia w dostawach gazu ziemnego Ormuz mogą spowodować wzrost cen o 130 procent. Mechanizmem, który rynek zaniża, nie jest gwałtowny wzrost cen. To pułapka czasowa. Europa uzupełnia swoje magazyny na globalnych rynkach spot LNG, które wiosną i latem konkurują z azjatyckimi nabywcami, którzy również starają się uzupełnić utracone dostawy z Zatoki Perskiej. Chiny dysponują rezerwami ropy naftowej wystarczającymi na około 100 dni. Każdego dnia po tym terminie chińscy nabywcy państwowi znajdują się na tym samym rynku spot, którego potrzebuje Europa, licytując z europejskimi przedsiębiorstwami użyteczności publicznej ładunki, które nie docierają już przez Ormuz. Już i tak zacięta konkurencja w sezonie uzupełniania zapasów staje się aukcją strukturalną. Ostrzeżenie cenowe Goldman Sachs nie jest gwałtownym wzrostem cen, który normalizuje sytuację. To nowy system, który utrzymuje się przez całe lato i następną zimę, ponieważ podstawowe zasoby fizyczne nie zostały uzupełnione. Na kontrargument USA trzeba odpowiedzieć wprost. Amerykański LNG stanowi obecnie około 58 procent importu do UE, a Waszyngton ma wszelkie powody, by maksymalizować przepływy. Jednak ograniczeniem jest infrastruktura, a nie wola polityczna. Zdolność eksportowa amerykańskiego LNG zbliża się już do maksymalnego poziomu. Dodatkowa przepustowość w Golden Pass i Plaquemines zwiększy się prawdopodobnie o dwa do trzech miliardów stóp sześciennych dziennie do końca 2026 roku. Sam Katar eksportował na rynki globalne równowartość dziesięciu miliardów stóp sześciennych dziennie. Arytmetyka się nie zamyka. Polska z 50,47% zapasów i Hiszpania z 55,79% mają czas. Niemcy i Francja nie. Zbliżają się do progu, w którym reglamentacja przemysłowa staje się nieunikniona, niezależnie od ceny. Europejski kompleks BASF, jego huty aluminium, producenci chemikaliów, branże, które wycofały się w 2022 roku i nigdy nie wróciły, stoją w obliczu drugiego szoku, zanim pierwszy zostanie rozwiązany. Europa rozwiązała problem rosyjski. Zleciła rozwiązanie Cieśninie Ormuz. Cieśnina jest teraz zamknięta. Lekarstwem była choroba.
Źródło http://x.com/shanaka86/status/2029555192904167424
#gaz #analiza #gospodarka
Źródło http://x.com/shanaka86/status/2029555192904167424
#gaz #analiza #gospodarka











