Użycz dom, mieszkanie a będziesz miał mega kłopoty. Narodowość akurat przypadkowa.

W przypadku wynajmu innego niż okazjonalny również możliwe kłopoty a lewica na to: wzmocnić "prawa lokatorów".

#Polska #wynajem #przestepczosc

http://www.facebook.com/reel/1553951318865598

7

Grabowski vs Braun. Sprawa zostanie odrzucona przez sąd? „Nieoczekiwany obrót”nczas.info

„Nastąpił nieoczekiwany obrót w sprawie posła Grzegorza Brauna” – poinformował nos-portal.pl. Chodzi o sprawę przerwania przez Brauna skandalicznego, antypolskiego wystąpienia prof. Jana Grabowskiego. Sąd Apelacyjny zbada, czy pozew nie powinien zostać odrzucony z powodu błędu formalnego.

Lokalny portal poinformował, że Braun wynajął ostródzkiego procesualistę, mec. Piotra Brzozowskiego. Reprezentuje on Grzegorza Brauna w sprawie prowadzonej przez zagraniczne kancelarie.

„Pierwsza z nich to jedna z największych amerykańskich kancelarii Hogan Lovells, a po przystąpieniu do sprawy mec. Brzozowskiego, włączyła się też topowa kancelaria niemiecka RÖDL” – czytamy na nos-portal.pl.

Chodzi o wykład prof. Jana Grabowskiego z wiosny 2023 roku w Niemieckim Instytucie Historycznym przy Al. Ujazdowskich w Warszawie. Braun podczas wykładu odebrał mikrofon prelegentowi i zdemolował pulpit w reakcji na szkalowanie przez prof. Grabowskiego Polski i Polaków w kwestii rzekomego udziału w holokauście Żydów.

Mec. Brzozowski powiedział, że „nie będziemy ułatwiać sprawy amerykańskim i niemieckim kancelariom”.

– Dlatego sprawą zajmie się teraz Sąd Apelacyjny w Warszawie, który zbada czy pozew nie powinien zostać odrzucony, bowiem zapomniano o uchyleniu immunitetu posłowi Braunowi – a działał on podówczas jako poseł w ramach interwencji poselskiej – wyjaśnił prawnik.

Redakcja wskazuje, że dotychczas Sąd Najwyższy „rozważał takie zagadnienia w dwojaki sposób, przeto nie dojdzie do merytorycznego rozpoznania sprawy, dopóki nie ustali się kwestii ochrony immunitetowej”.

– Po drugie – moim zdaniem – niemiecka fundacja zapomniała o zasadach polskiego reżimu reprezentacji przed sądem. Fundacja uważa, że może przed polskim sądem działać przez pośrednictwo niemieckich instytutów za granicą [tutaj w Polsce], ale przecież Fundacja jako osoba prawna – działa przez uprawnione podmioty. Uważam, że popełnili błąd i dlatego Sąd Apelacyjny będzie musiał rozstrzygnąć tę kwestię – wyjaśnił mecenas.

Podkreślił, że „jak występują przed sądem nasze fundacje, czy spółki, to sądy bardzo restrykcyjnie przyglądają się reprezentacji takiego podmiotu”.

– Dlaczego zatem niemiecka fundacja miałaby być reprezentowana w jakiś innym trybie – tylko dlatego, że jest niemiecka? – pytał prawnik.

– Co do merytorycznej kwestii pozwu, to nie wyrażam żadnych obaw; bowiem pozew opiera się na jednym li tylko zarzucie – naruszenie dobra „rzetelnego naukowca” – podsumował mec. Piotr Brzozowski.

„Kto stoi za Grabowskim i Niemieckim Instytutem Humanistycznym: 1. jedna z największych amerykańskich kancelarii Hogan Lovells, 2. topowa kancelaria niemiecka RÖDL” – podsumował na X Konrad Niżnik.

http://nczas.info/2026/01/05/grabowski-vs-braun-sprawa-zostanie-odrzucona-przez-sad-nieoczekiwany-obrot/

#Braun #zydzi #Polska #niemcy #antypolonizm

15

SKANDAL! Dzień Ukraiński w polskim przedszkolu, dzieci śpiewały hymn Ukrainy

PS Hymn łemkowski jest inny, albo używa się "Hory naszy Karpaty", albo "Na Łemkowyni"

http://youtube.com/shorts/my88dYl5gTY

Wszystko dlatego, że akcja Wisła okazała się niepowodzeniem w asymilacji Ukraińców, jedynie sprowadzono Łemków do roli rezerwatu.

#ukraina #polska

12

Ukraiński portal wybiela Banderę, terroryzm został przedstawiony jako walkę z „polskim okupantem”kresy.pl

Zdjęcie

Na portalu Zaxid ukazał się artykuł wybielający Stepana Banderę i podważający zarzuty dotyczące terroryzmu jego współpracy z Niemcami. Autor cytuje Wołodymyra Wjatrowycza, który twierdzi, że określenia takie jak „terrorysta” czy „kolaborant” są elementem propagandy.

1 stycznia ukraiński portal Zaxid opublikował materiał poświęcony ocenie postaci Stepana Bandery. Artykuł koncentruje się na tym, jak — zdaniem autorów — przez lata utrwalały się różne stereotypy i schematy związane z liderem OUN. Wskazano, że jednym z najstarszych określeń przypisywanych przez stronę polską jest „terrorysta”.

W tekście przypomniano opinię Wołodymyra Wjatrowycza (znanego kłamcę wołyńskiego), zamieszczoną na stronie Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej. Według niego niemal każdy ruch narodowowyzwoleńczy przechodzi etap, w którym przedstawia się go jako terrorystyczny, a walkę przeciwko okupacji opisuje jako akty terroru.

Przypomnijmy w tym miejscu, że 15 czerwca 1934 roku został zamordowany minister spraw wewnętrznych Bronisław Pieracki. Jednym z organizatorów tej zbrodni był Bandera, który wyrokiem sądu okręgowego w Warszawie z 13 stycznia 1936 roku został skazany na karę śmierci. Niestety na mocy amnestii wyrok zamieniono mu dożywotnie więzienie.

Bandera zarówno w młodości jaki po przystąpieniu do Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów trenował siebie, zadając ból psychiczny i fizyczny. Swoją wolę ćwiczył, odmawiając sobie jedzenia i zadając ból fizyczny. Tymi torturami, jak twierdził, chciał się przygotować na potencjalne przesłuchania polskiej policji, która miała pełne ręce roboty zwalczając ukraiński nacjonalizm.

Drugim z „utrwalonych” określeń, jakie wymienia portal, jest zarzut „kolaboracji”.

Wjatrowycz stwierdził: „Głównym elementem propagandy sowieckiej wymierzonej przeciwko OUN i UPA było nieustanne oskarżanie o współpracę z nazistami. I mimo opublikowanych tysięcy dokumentów oraz dziesiątek badań dotyczących antyniemieckiej walki ukraińskich nacjonalistów, ten mit wciąż istnieje”. W jego ocenie w ramach propagandy Bandera był — i bywa nadal — przedstawiany jako główny współpracownik Hitlera na Ukrainie.

Portal cytuje także fragment, w którym Wjatrowycz opisuje stosunek Bandery do Niemiec: „Tymczasem Bandera sceptycznie podchodził do możliwości wykorzystania niemieckiej pomocy w odrodzeniu Ukrainy. Ten moment był jednym z kluczowych w jego dyskusji ze starszymi członkami OUN, która zakończyła się rozłamem w organizacji”.

Przypomnijmy, od 1940 roku Bandera był uznawany przez Abwehrę za agenta o kryptonimie Konsul II. Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów — a następnie kierowana przez niego frakcja OUN-B — została wykorzystana do prowadzenia działań dywersyjnych po ataku Niemiec na Związek Sowiecki.

Abwehra finansowała działalność OUN już od lat dwudziestych, a sama organizacja podjęła działania zbrojne także podczas agresji Niemiec na Polskę w 1939 roku. W zeznaniach składanych po wojnie przed Trybunałem w Norymberdze szef berlińskiej Abwehry Erwin Stolze oskarżył Banderę o próbę przywłaszczenia środków przeznaczonych na rozwój struktur podziemnych w 1934 roku oraz o zamiar ulokowania tych pieniędzy w banku w Szwajcarii.

http://kresy.pl/wydarzenia/ukrainski-portal-wybiela-bandere-terroryzm-zostal-przedstawiony-jako-walke-z-polskim-okupantem/

#upa #upadlina #banderowcy #niemcy #Polska

15

Polexit? Braun kreśli scenariusz. „Za jakie pieniądze oddacie portfel sąsiadowi?” [VIDEO]nczas.info

Zdjęcie

„Dobrze przygotowany Polexit” to jedyna alternatywa dla bankructwa, wywłaszczenia i utraty suwerenności – przekonuje Grzegorz Braun. Polski poseł do Parlamentu Europejskiego w programie u Moniki Jaruzelskiej w mocnych słowach podsumował obecną politykę Brukseli. Opowiedział się za powrotem do modelu współpracy opartego na strefie wolnego handlu, a nie dyktacie urzędniczym.

Polityk nie gryzł się w język, diagnozując obecną sytuację Polski w strukturach europejskich jako „matnię eurokołchozową”. Według Brauna, dyskusja o opuszczeniu Unii Europejskiej nie powinna być tematem tabu, a realnym planem ratunkowym wobec procesów, które – jego zdaniem – prowadzą do degradacji polskiej gospodarki i bezpieczeństwa.

– Alternatywą jest każdy z tych procesów już wdrożonych, już przez Unię Europejską zadekretowanych, przegłosowanych, podżyrowanych przez Parlament Europejski. A to jest pakt migracyjny, a więc podmiana ludności i oczywiście islamizacja całego kontynentu, w tym Polski, centra integracji cudzoziemców – mówił Braun.

– Dalej, Zielony Ład, Mercosur. Szanowni Państwo, to jest wyrok na polskie rolnictwo. To jest wyrok na polskie górnictwo wykonywany. Jeżeli nie wrócimy do węgla, to jesteśmy bankrutami, a bankrut podlega wywłaszczeniu. I to teraz będą raty galopujące. Wywłaszczenie Polaków we własnym kraju – kontynuował.

Odrzucił narrację, jakoby polski rząd mógł skutecznie zablokować te procesy, twierdząc, że dzieją się one „z automatu”.

Jednym z postulatów wysuniętych przez polityka jest natychmiastowe zaprzestanie uiszczania składki członkowskiej do unijnego budżetu. Braun zbagatelizował ewentualne kary umowne, sugerując, że bilans zysków i strat przemawia za odcięciem finansowania Brukseli.

– Te pieniądze, które nam Unia Europejska daje… No proszę państwa, a za jakie pieniądze oddacie portfel sąsiadowi, który obieca wam, że będzie wam wypłacał kieszonkowe? Za jakie pieniądze oddacie akt własności swojego mieszkania sąsiadom, którzy obiecają, że wam lepiej od was samych to mieszkanie umeblują i będą pilnowali, żeby było bezpieczne przed włamywaczami? No nikt normalny tak nie robi – mówił.

Odpowiadając na obawy dotyczące izolacji Polski po ewentualnym Polexicie, Braun przywołał przykład Wielkiej Brytanii oraz państw należących do Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu (EFTA). Przekonywał, że możliwe jest zachowanie korzyści gospodarczych i swobody podróżowania (Schengen) bez podległości politycznej wobec Komisji Europejskiej.

– Jest alternatywa, to znaczy są na kontynencie europejskim państwa, które do Unii Europejskiej nie należą i wszechwładzy Reichsführerin von der Leyen nie podlegają. I to jest Norwegia, Szwajcaria, Islandia. (…) Nie należy odcinać Polski od możliwości robienia interesów na różnych kierunkach – kontynuował prezes Konfederacji Korony Polskiej.

Polski poseł do Parlamentu Europejskiego odniósł się również do swojej aktywności w PE, wspominając głosowanie przeciwko zakazowi importu rosyjskiego gazu. Braun tłumaczył, że jego sprzeciw wynikał z dbałości o portfele Polaków, sugerując, że obecne sankcje są fikcją, która jedynie podbija ceny surowca poprzez pośredników.

– Głosowałem w Parlamencie Europejskim, jak się później okazało, jako jedyny Polak, przeciwko dekretowaniu, że na kontynencie europejskim nie będzie się kupować gazu z Rosji. Szanowni Państwo, co to znaczy? To znaczy, że głosowałem przeciwko temu, żeby Polska była skazana na kupowanie droższego gazu, rosyjskiego, zamiast tańszego, rosyjskiego. Dlaczego? Dlatego, że ten, który jest tutaj w obiegu bardzo często jest nie mniej ruski, niż by był, tylko że jest obłożony narzutami – podkreślał.

Kończąc swoją wypowiedź, Grzegorz Braun zaapelował o ochronę budżetów domowych przed polityką unijną, która jego zdaniem sztucznie zawyża koszty życia i energii. – Jak nie Polexit, to Wypieprzpol przynajmniej – podsumował ironicznie Braun.

http://nczas.info/2026/01/04/polexit-braun-kresli-scenariusz-za-jakie-pieniadze-oddacie-portfel-sasiadowi-video/

#Braun #polexit #ue #eurokolchoz #Polska

13

"Bardzo wielu Polaków z polowania na Żydów zrobiło swoją profesję". ❗️🤬

Fragment filmu "Wśród sąsiadów" w reżyserii Yoava Potasha.

Dostępny w antypolskiej telewizji, a dokładnie na vod tvp❗️

Jak trzeba nienawidzieć Polaków, by taki gniot udostępnić⁉️

http://www.facebook.com/reel/1997401654438138

#Polska #zydzi #klamstwa #antypolonizm

13

Nie udało się wprowadzić cenzury ustawą, bo zablokował ją Nawrocki to próbują to wprowadzić bocznymi drzwiami. Zostaną powołani specjalni prokuratorzy do walki z "mową nienawiści", którzy będą specjalnie szkoleni do tego (ciekawe przez kogo?).

Nie ma tak, że nas ominie, bo cenzura to jest ostatnie w tej układance im brakuje, żeby nam tu urządzić burdel multikulti.

http://www.rp.pl/prawo-karne/art43475411-waldemar-zurek-chce-skuteczniej-scigac-za-mowe-nienawisci-powstanie-specjalna-grupa-prokuratorow

#polska #polityka #cenzura

23

Zginęli, bo pomagali Żydom. W Boiskach Niemcy zamordowali dwie rodzinykresy.pl

2 stycznia 1943 roku niemieccy żandarmi zamordowali mieszkańców wsi Boiska (Boiska-Kolonia) koło Solca nad Wisłą, karząc ich za pomoc udzielaną Żydom.

Zbrodnia została przeprowadzona przez oddział żandarmerii z Lipska nad Wisłą, należący do 1. Zmotoryzowanego Batalionu Żandarmerii. Akcja miała charakter pokazowy: miała zastraszyć okoliczną ludność i zniechęcić do ukrywania uciekinierów z gett.

Z rąk żandarmerii za pomoc Żydom zginęło w tym rejonie czterdziestu Polaków

Nad ranem Niemcy otoczyli gospodarstwo Józefa i Zofii Krawczyków. Najpierw dom obrabowano, następnie całą rodzinę wyprowadzono na podwórze. Rozstrzelano Józefa Krawczyka, jego żonę Zofię oraz kilkuletniego syna Adama, po czym zabudowania podpalono. Powodem represji była pomoc udzielona wcześniej rannemu Żydowi, który zdołał wydostać się z okolicznego getta. Krawczyk zaopatrzył ranę i dał schronienie, a kiedy żandarmi odkryli u złapanego uciekiniera fachowo wykonany opatrunek, biciem zmusili go do przyznania się, kto mu pomógł.

Potem kolumna skierowała się do domu Boryczków. Tam w podobny sposób zamordowano Stanisława Boryczkę, jego żonę Zofię oraz ich roczne dziecko. W tym przypadku Niemcy podejrzewali, że Zofia, ochrzczona Żydówka, pomaga ukrywającym się współwyznawcom, przekazując im żywność i informacje. Zabudowań Boryczków nie spalono, ale zakazano pochówku zamordowanych na cmentarzu parafialnym. Ofiary pogrzebano prowizorycznie w polu, a dopiero po wojnie przeniesiono je na cmentarz w Solcu nad Wisłą.

Łącznie tego dnia w okolicy za pomoc Żydom zginęło sześciu Polaków, a wraz z nimi także wspomniany uciekinier żydowski — siedem ofiar śmiertelnych. Z rodziny Krawczyków ocalał jedynie starszy syn Stanisław: przeżył, ponieważ noc poprzedzającą pacyfikację spędził u krewnych i został w porę powstrzymany przed powrotem do domu.

Zbrodnia z 2 stycznia nie była jednak odosobnionym wybuchem przemocy. Posterunek żandarmerii w Lipsku stworzył sieć konfidentów, których zadaniem było tropienie Polaków pomagających Żydom. Donosy uruchamiały błyskawiczne akcje karne. Już w grudniu 1942 roku ofiarą padła rodzina Kryczków, rozstrzelana po podejrzeniu o udzielanie wsparcia. W kolejnych tygodniach ginęli następni — jak gajowy Franciszek Parol, wskazany jako osoba pomagająca uciekinierom. Ten sam mechanizm prowadził do tragedii w Boiskach. Już 8 stycznia 1943, niecały tydzień po zbrodni w Boiskach, w pobliskim Słuszczynie zamordowali sześć osób z rodziny Borków. W rezultacie zimą 1942/1943 roku z rąk lipskiej żandarmerii zginęło około czterdziestu Polaków.

Tu relacje polsko-żydowskie były dobre

Jak podkreśla dyrektor Biura Badań Historycznych IPN dr Sebastian Pilarski: — Warto przypomnieć, że w okresie okupacji Niemcy dokonali pacyfikacji ponad 800 wsi w okupowanej Polsce […]. Przed wojną, w rejonie Ciepielowa, Lipska i Solca nad Wisłą relacje polsko-żydowskie były dobre. Silne wpływy miał ruch ludowy, nie było nastrojów niechętnych wobec ludności żydowskiej. Po wybuchu wojny pomoc udzielana przez Polaków ludności żydowskiej była więc na tym obszarze stosunkowo częstym zjawiskiem, mimo iż groziła za nią kara śmierci. Stąd również i skala represji była większa niż w innych regionach okupowanej Polski. Warto podkreślić, że dziś wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że mieszkańcy polskiej wsi odczuli wyjątkowo boleśnie eksterminacyjną politykę Niemców.

http://kresy.pl/kresopedia/zgineli-bo-pomagali-zydom-w-boiskach-niemcy-zamordowali-dwie-rodziny/

#historia #iiiwojnaswiatowa #niemcy #mordercy #zydzi #Polska

14

#wojnahybrydowa #polska

Złapano kolejnego dywersanta - gdyby udało się zakłócić sygnały na lotnisku ofiar byłyby tysiące.

16

9

NIE ANGLICY LECZ POLACY!!! - Sylwester, który zmienił wojnę: tajemnica Enigmykresy.pl

Na przełomie grudnia 1932 i stycznia 1933 — najpewniej 31 grudnia — w Biurze Szyfrów Wojska Polskiego dokonano przełomu. Marian Rejewski po raz pierwszy odczytał depeszę zaszyfrowaną niemiecką maszyną „Enigma”.

Urządzenie uchodziło dotąd za nie do pokonania: system wirników, pierścieni i kabli generował astronomiczną liczbę kombinacji, co sprawiało, że szyfr wydawał się absolutnie nie do złamania.

Jeszcze w latach 20. polski wywiad z powodzeniem przechwytywał niemiecką korespondencję radiową. Sytuacja zmieniła się gwałtownie, gdy wojsko III Rzeszy wprowadziło Enigmę. Lingwistyczne metody dekryptażu odtąd zawodziły — zaszyfrowane meldunki straciły wszelkie cechy językowe. W polskim Biurze Szyfrów zdecydowano się więc na nowatorskie rozwiązanie: do pracy zaproszono matematyków.

Tajny kurs dla najlepszych

Na przełomie lat 1928 i 1929 na Uniwersytecie Poznańskim uruchomiono tajny kurs kryptologii dla najlepszych studentów matematyki biegle znających język niemiecki, zainicjowany przez oficerów Biura Szyfrów i prowadzony we współpracy z prof. Zdzisławem Krygowskim. Wykładowcami, obok samego Krygowskiego, byli kluczowi oficerowie polskiego wywiadu radiowego: Maksymilian Ciężki, inżynier i kryptolog Antoni Palluth oraz major Franciszek Pokorny, którzy przekazywali słuchaczom nie tylko teorię, ale też doświadczenie z praktycznej pracy nad obcymi szyframi. To z uczestników kursu wyłoniono grupę najlepszych studentów. Wśród nich znaleźli się Rejewski, Jerzy Różycki i Henryk Zygalski.

Cenne dane napływały z różnych źródeł: w Warszawie potajemnie sfotografowano cywilną wersję Enigmy, a francuski wywiad dostarczył dokumentację dotyczącą wojskowej maszyny. To jednak wciąż było za mało, by czytać niemieckie depesze. Przełom przyniosła praca teoretyczna Rejewskiego. Zastosował teorię permutacji, skonstruował układ równań i odtworzył połączenia wewnętrzne wirników. Na tej podstawie udało się „zajrzeć” do wnętrza szyfru — pierwszy krok do systematycznego łamania kluczy.

„Bomba kryptologiczna”

Kolejne lata przyniosły udoskonalenia. Zbudowano cyklometr i zestawy kart charakterystyk, a następnie powstała napędzana elektrycznie „bomba kryptologiczna”, łącząca kilka kopii Enigmy. Zygalski opracował tzw. płachty — arkusze ułatwiające wyszukiwanie nastawień. Dzięki tym narzędziom od 1938 roku Polacy regularnie odczytywali większość niemieckich meldunków. W lipcu 1939 roku, świadomi nadciągającej wojny, przekazali sojusznikom kopie maszyn oraz metody dekryptażu.

Czytaj też: Polacy w Pyrach pokazali Brytyjczykom, jak łamać kod Enigmy

Znaczenie tego wysiłku trudno przecenić. Po wybuchu wojny prace kontynuowano we Francji i w brytyjskim Bletchley Park, już z udziałem szerokich zespołów analityków. Wiedza o niemieckich planach skróciła konflikt — historycy szacują, że nawet o dwa–trzy lata. Losy trzech polskich kryptologów potoczyły się różnie: Różycki zginął w katastrofie morskiej, Rejewski i Zygalski pracowali do końca wojny w służbach łączności.

Historia złamania Enigmy pozostawała przez dekady tajemnicą. Dopiero w latach 70. ujawniono kluczową rolę polskich matematyków. Ich dokonanie stało się symbolem połączenia odwagi, naukowej wyobraźni i konsekwencji — oraz jednym z największych sukcesów polskiego wywiadu w XX wieku.

http://kresy.pl/kresopedia/sylwester-ktory-zmienil-wojne-tajemnica-enigmy/

#kryptologia #szyfrowanie #Polska #iiiwojnaswiatowa

11

#ukraina #polska

Myślicie, że kiedyś dorobimy się rządu co będzie tak o nas dbał wszędzie, zawsze i pomimo wszystko?

6

W TVP kręcenie korbą na całego.

Nie zapomnijcie się stawić w okopach w razie czego, żeby dzielnie zginąć ku chwale ojczyzny i zrobić miejsce dla nowych "polaków"

#polska #propaganada #imigranci

20

Szef IPN-u zaprzecza, by Ukraińcy zgadzali się na ekshumacjekresy.pl

Słyszymy deklaracje, ale do dziś nie mamy zgód na realizację wniosków Instytutu Pamięci Narodowej – mówi p.o. prezesa IPN prof. Karol Polejowski, odnosząc się do twierdzeń strony ukraińskiej.

Prof. Karol Polejowski, p.o. prezesa IPN, był we wtorek gościem Radia Wnet. W rozmowie odniósł się do kwestii poszukiwań i ekshumacji ofiar ludobójstwa na Wołyniu. Wskazał, że mimo kolejnych deklaracji Ukrainy nadal nie ma decyzji administracyjnych, które pozwalałyby na rozpoczęcie prac na szeroką skalę.

„Dla strony polskiej kwestia systemowego uregulowania spraw poszukiwań i ekshumacji na Ukrainie jest niezwykle istotna. Słyszymy deklaracje, ale do dziś nie mamy zgód na realizację wniosków IPN” – podkreślił.

„Gdyby strona ukraińska rzeczywiście chciała systemowo rozwiązać tę sprawę, mielibyśmy już informacje o wydanych zgodach. Tego wciąż nie ma” – dodał.

Szef IPN podkreślił, że prezydent Karol Nawrocki wyraźnie zaznaczył, iż dla Polski sprawą o ogromnym znaczeniu jest wprowadzenie jasnych, trwałych zasad dotyczących poszukiwań i ekshumacji prowadzonych na Ukrainie.

„I wydawać by się mogło, że strona ukraińska podchodzi do tego ze zrozumieniem, bo pan prezydent Zełenski, ale też obecny tam dyrektor ukraińskiego IPN-u pan Ałfiorow potakująco kiwali głowami, zgadzali się z tym, że to trzeba w końcu uregulować. Tylko że my cały czas jesteśmy w sferze ukraińskich deklaracji. Brak jest jakiegokolwiek sygnału, który świadczyłby o tym, że strona ukraińska systemowo ma zamiar tą sprawę rozwiązać. Gdyby tak było, to już dzisiaj mielibyśmy informację ze strony ukraińskiej z Kijowa, że o to właśnie wydano zgody na poszukiwania i ekshumacje” – powiedział.

Prof. Polejowski skrytykował także obecną po stronie ukraińskiej retorykę, zgodnie z którą na Wołyniu doszło do „konfliktu polsko-ukraińskiego”.

„Takiego konfliktu zbrojnego nie było. Ponad 130 tysięcy polskich ofiar nie da się wpisać w ramy konfliktu” – wskazał.

Szef IPN zadeklarował gotowość organizacyjną i finansową do przeprowadzenia prac. „Jeżeli Ukraina wyda nam dziesięć zgód, jesteśmy w stanie wysłać dziesięć ekip. Mamy zabezpieczone środki i współpracujące instytucje” – oświadczył.

Według niego trudności wynikają nie tylko z decyzji podejmowanych na szczeblu centralnym. Zdarza się, że również ukraińskie władze lokalne zatrzymują prace, nawet wtedy, gdy formalnie wydano już stosowne pozwolenia.

„Bywało tak, że mieliśmy wszystkie decyzje, a na miejscu prace były wstrzymywane przez wątpliwości lokalnych urzędników. To pokazuje skalę problemu” – zaznaczył.

Także prof. Jan Żaryn podkreślił w rozmowie z Radiem Wnet, że strona ukraińska przez lata uniemożliwiała prowadzenie ekshumacji.

Odniósł się też do zastrzeżeń zgłaszanych w niedawnym wywiadzie przez szefa IPN Ukrainy Ołeksandra Ałfiorowa. Ałfiorow stwierdził, że sposób mówienia przez Polejowskiego o ukraińskich nacjonalistach jest rzekomo krzywdzący i utrwala stereotypy. Sugerował, że za wypowiedziami prezesa polskiego IPN może kryć się pewna postawa, której on nie potrafi właściwie odczytać.

„Historycy polscy, jak najbardziej profesjonalni i od lat badający tę część dramatycznej polskiej historii okresu II wojny światowej mają pełną świadomość, że OUN-UPA to formacja […], która wyrastała z pogańskiego nacjonalizmu” – wskazał Żaryn.

http://kresy.pl/wydarzenia/szef-ipn-u-zaprzecza-by-ukraincy-zgadzali-sie-na-ekshumacje/

#Polska #ukraina

10

O teraz pokazują jakiegoś Ukraińca Valentyn, który się ożenił z Polką w cerkwi w TVP 1. Rolnik szuka żony, hehe.

#polska #ukraina

6