NIE ANGLICY LECZ POLACY!!! - Sylwester, który zmienił wojnę: tajemnica Enigmykresy.pl

Na przełomie grudnia 1932 i stycznia 1933 — najpewniej 31 grudnia — w Biurze Szyfrów Wojska Polskiego dokonano przełomu. Marian Rejewski po raz pierwszy odczytał depeszę zaszyfrowaną niemiecką maszyną „Enigma”.

Urządzenie uchodziło dotąd za nie do pokonania: system wirników, pierścieni i kabli generował astronomiczną liczbę kombinacji, co sprawiało, że szyfr wydawał się absolutnie nie do złamania.

Jeszcze w latach 20. polski wywiad z powodzeniem przechwytywał niemiecką korespondencję radiową. Sytuacja zmieniła się gwałtownie, gdy wojsko III Rzeszy wprowadziło Enigmę. Lingwistyczne metody dekryptażu odtąd zawodziły — zaszyfrowane meldunki straciły wszelkie cechy językowe. W polskim Biurze Szyfrów zdecydowano się więc na nowatorskie rozwiązanie: do pracy zaproszono matematyków.

Tajny kurs dla najlepszych

Na przełomie lat 1928 i 1929 na Uniwersytecie Poznańskim uruchomiono tajny kurs kryptologii dla najlepszych studentów matematyki biegle znających język niemiecki, zainicjowany przez oficerów Biura Szyfrów i prowadzony we współpracy z prof. Zdzisławem Krygowskim. Wykładowcami, obok samego Krygowskiego, byli kluczowi oficerowie polskiego wywiadu radiowego: Maksymilian Ciężki, inżynier i kryptolog Antoni Palluth oraz major Franciszek Pokorny, którzy przekazywali słuchaczom nie tylko teorię, ale też doświadczenie z praktycznej pracy nad obcymi szyframi. To z uczestników kursu wyłoniono grupę najlepszych studentów. Wśród nich znaleźli się Rejewski, Jerzy Różycki i Henryk Zygalski.

Cenne dane napływały z różnych źródeł: w Warszawie potajemnie sfotografowano cywilną wersję Enigmy, a francuski wywiad dostarczył dokumentację dotyczącą wojskowej maszyny. To jednak wciąż było za mało, by czytać niemieckie depesze. Przełom przyniosła praca teoretyczna Rejewskiego. Zastosował teorię permutacji, skonstruował układ równań i odtworzył połączenia wewnętrzne wirników. Na tej podstawie udało się „zajrzeć” do wnętrza szyfru — pierwszy krok do systematycznego łamania kluczy.

„Bomba kryptologiczna”

Kolejne lata przyniosły udoskonalenia. Zbudowano cyklometr i zestawy kart charakterystyk, a następnie powstała napędzana elektrycznie „bomba kryptologiczna”, łącząca kilka kopii Enigmy. Zygalski opracował tzw. płachty — arkusze ułatwiające wyszukiwanie nastawień. Dzięki tym narzędziom od 1938 roku Polacy regularnie odczytywali większość niemieckich meldunków. W lipcu 1939 roku, świadomi nadciągającej wojny, przekazali sojusznikom kopie maszyn oraz metody dekryptażu.

Czytaj też: Polacy w Pyrach pokazali Brytyjczykom, jak łamać kod Enigmy

Znaczenie tego wysiłku trudno przecenić. Po wybuchu wojny prace kontynuowano we Francji i w brytyjskim Bletchley Park, już z udziałem szerokich zespołów analityków. Wiedza o niemieckich planach skróciła konflikt — historycy szacują, że nawet o dwa–trzy lata. Losy trzech polskich kryptologów potoczyły się różnie: Różycki zginął w katastrofie morskiej, Rejewski i Zygalski pracowali do końca wojny w służbach łączności.

Historia złamania Enigmy pozostawała przez dekady tajemnicą. Dopiero w latach 70. ujawniono kluczową rolę polskich matematyków. Ich dokonanie stało się symbolem połączenia odwagi, naukowej wyobraźni i konsekwencji — oraz jednym z największych sukcesów polskiego wywiadu w XX wieku.

http://kresy.pl/kresopedia/sylwester-ktory-zmienil-wojne-tajemnica-enigmy/

#kryptologia #szyfrowanie #Polska #iiiwojnaswiatowa

11

Brak komentarzy. Napisz pierwszy