Niemcy chcą pouczać Polaków czy.m jest praworządność?! 🤡🌍

Nie jestem sobie w stanie wyobrazić,że taki sędzia jeszcze oddycha tym samym powietrzem.

Znów 🐷

#islam #arab #niemcy

19

Marokański starter pak. 😁

To jest też to co pisałem wcześniej jako ekspełt,rzadko kiedy spotkasz ciapaka na budowie, częściej murzyna.Do Europy trafiają prawie wszyscy z z wyrokami w swoich krajach,lata też gdzieś na tłicie wywiad z jednym po niemiecku w Ceucie, który już był deportowany z Germanistanu. Bez radykalnych kroków nic się nie zmieni,oby nie zmieniło się na gorsze.Tymbardziej wobec nich trzeba podjąć konkretne działania bo ani w Maroku albo Algierii nie ma wojny a przede wszystkim ich trzeba omijać szerokim łukiem.

#niemcy #narkotyki #ciapaki

19

No i znowu wpadło trochę kilometrów, jest Szwajcaria i szwarzwald. @Bezdomny_Pelikan z tego tunelu zrobił by swojski skatepark,brakuje tylko oświetlenia.Na imprezy za miastem też się idealnie nadaje.Na drewnianej przeprawie co kilkanaście metrów są figurki świętych i historia miasta.To żółte to Ferrari 365 GTB/4 competizione 1967.

#rower #podroze #niemcy

12

🇩🇪 STASI 2.0: Niemcy Merza oficjalnie zatwierdzają powrót policji politycznej

Niemcy Fryderyka Merza wskrzeszają najgorsze metody wschodnioniemnieckiej Stasi. Projekt ustawy ministra spraw wewnętrznych Alexandra Dobrindta ma przyznać Federalnemu Urzędowi Ochrony Konstytucji (BfV) niespotykane dotąd uprawnienia orwellowskie: tajne modyfikowanie danych cyfrowych, hakowanie komputerów i prywatnych telefonów komórkowych, wchodzenie do domów bez wiedzy mieszkańców, werbowanie nastolatków w wieku 16 i 17 lat jako informatorów oraz szpiegowanie obywateli bez nigdy ich o tym nie informowania.

Ten tekst libertycydalny nie ogranicza się już do zwykłego zbierania informacji. Umożliwia aktywną interwencję: przerywanie, przekierowywanie lub fałszowanie komunikacji, usuwanie lub manipulowanie przechowywanymi danymi. Firmy telekomunikacyjne i giganci cyfrowi mogliby być zmuszeni do współpracy. W przypadkach „pilnych” kierownictwo BfV mogłoby nawet samo autoryzować te operacje bez uprzedniej kontroli.

Rząd uzasadnia te środki „wzrostem zagrożeń” 🤡, podczas gdy chodzi wyraźnie o potężne rozszerzenie państwa policyjnego. Opozycja i obrońcy wolności potępiają niebezpieczny precedens. Możliwość tajnych przeszukań domowych i zwłaszcza oficjalne werbowanie nieletnich jako „donosicieli” szczególnie zszokowały.

Wolfgang Kubicki (FDP) uznał tę miarę za „moralnie i etycznie nie do przyjęcia”, przypominając hipokryzję państwa, które uważa nastolatków za zbyt niedojrzałych na media społecznościowe, ale wystarczająco dojrzałych, by służyć jako szpiedzy. Alice Weidel (AfD) była jeszcze bardziej ostra: jeśli państwo zacznie kłamać, fałszować i używać deepfake’ów, „państwo prawa jest martwe”.

#niemcy #stasi #dyktatura

23

Rewolucja islamska w Germanistanie! 🐷

Przypadek Niemiec pokazuje, że infrastruktura islamska rozwijała się etapowo. Początkowo dominowały Laden- und Hinterhofmoscheen – sale modlitwy w lokalach usługowych, magazynach i oficynach. Wraz z konsolidacją gmin muzułmańskich część tych miejsc zastąpiono pełnowymiarowymi obiektami sakralnymi z kopułami i minaretami. Symbolicznym przykładem tej transformacji jest Centralny Meczet w Kolonii.

Skali zjawiska nie można określić precyzyjnie, ponieważ Niemcy nie prowadzą centralnej ewidencji takich obiektów. Dostępne dane mają charakter szacunkowy. Najczęściej wskazuje się na około 2,300-2,700 meczetów i miejsc modlitwy, obejmujących zarówno pełnowymiarowe obiekty sakralne, jak i lokale adaptowane do celów religijnych.

Brak jednolitego rejestru utrudnia ocenę źródeł finansowania. W przeciwieństwie do Kościołów posiadających status korporacji prawa publicznego islamska infrastruktura religijna utrzymywana jest głównie ze składek, darowizn, zbiórek, kredytów oraz środków zagranicznych. Kluczową rolę nadal odgrywają Turcja, Arabia Saudyjska, Katar i Iran.

Najbardziej rozbudowany model instytucjonalny posiada Turcja. DITIB, największa organizacja zarządzająca islamskimi miejscami kultu w Niemczech, pozostaje związana z tureckim Urzędem ds. Religii (Diyanet), który deleguje i finansuje imamów. Arabia Saudyjska od lat 60. XX wieku prowadzi globalny program finansowania meczetów, centrów islamskich i instytucji religijnych. Program objął tysiące obiektów, a jego wartość szacowano na dziesiątki miliardów dolarów. W licznych opracowaniach wskazuje się, że towarzyszy mu upowszechnianie wahhabickiej interpretacji islamu.

Rozbudowie tej infrastruktury towarzyszą wyzwania w obszarze bezpieczeństwa wewnętrznego. Federalny Urząd Ochrony Konstytucji uznaje salafizm za jedno z głównych środowisk radykalizacji islamistycznej. W konsekwencji zamykano lub delegalizowano obiekty i stowarzyszenia powiązane z ekstremizmem, m. in. Al-Quds/Masjid Taiba w Hamburgu, Fussilet 33 w Berlinie oraz Deutschsprachiger Islamkreis Hildesheim. Anis Amri, sprawca zamachu na jarmark bożonarodzeniowy w Berlinie, przed atakiem utrzymywał kontakty ze środowiskiem skupionym wokół Fussilet.

Odrębnym zjawiskiem jest adaptacja zamkniętych kościołów na potrzeby kultu muzułmańskiego. Dotyczy ona głównie niewielkich świątyń protestanckich wyłączonych z użytkowania wskutek sekularyzacji, spadku liczby wiernych i wysokich kosztów utrzymania. Najbardziej znanym przykładem pozostaje dawna Kapernaumkirche w Hamburgu, przekształcona w Al-Nour-Moschee.

Doświadczenia Niemiec pokazują, że rozwój infrastruktury islamskiej stał się przedmiotem polityki bezpieczeństwa państwa. Mimo wprowadzenia instrumentów nadzoru nad finansowaniem zagranicznym oraz działalnością części stowarzyszeń prowadzących meczety, proces rozbudowy tej infrastruktury nie został zahamowany, a skuteczność przyjętych rozwiązań pozostaje przedmiotem debaty.

Na obecnym etapie, wobec aktualnej kondycji polskich służb specjalnych, będącej – w ocenie autora – konsekwencją narzuconego przez polskojęzyczny rząd "kagańca politycznej poprawności", debata na ten temat nie powinna ograniczać się wyłącznie do lokalnych protestów, lecz zostać rozszerzona o postulat ustawowego zakazu tworzenia/budowy meczetów, niezależnie od ich nazwy, formy organizacyjnej lub podmiotu prowadzącego, w tym funkcjonujących pod szyldem ośrodków kulturalnych, integracyjnych lub innych .

#islam #religia #niemcy

13

NIEMCY&UKRAIŃCY - Żydzi nazywali je „dniami petlurowców”. Tak zaczęły się pogromy lwowskiekresy.pl

1 lipca 1941 roku we Lwowie rozpoczęła się fala pogromów ludności żydowskiej, która nastąpiła po wkroczeniu do miasta wojsk niemieckich i odkryciu zwłok więźniów zamordowanych przez wycofujące się NKWD.

Lwów od września 1939 roku znajdował się pod okupacją sowiecką. Po ataku III Rzeszy na ZSRR, rozpoczętym 22 czerwca 1941 roku, Sowieci opuszczali miasto w pośpiechu, dokonując masowych mordów w więzieniach. Ofiarami byli przede wszystkim więźniowie polityczni, wśród nich Ukraińcy. Gdy 30 czerwca do Lwowa weszły oddziały niemieckie, ciała pomordowanych stały się jednym z głównych narzędzi propagandy.

Wkroczenie Niemców zostało entuzjastycznie przyjęte przez część mieszkańców, szczególnie przez Ukraińców wiążących z upadkiem władzy sowieckiej nadzieje na utworzenie własnego państwa. W mieście pojawiły się niemieckie i ukraińskie flagi, a wśród witających wojsko słychać było hasła łączące poparcie dla Hitlera i Bandery z antyżydowskimi okrzykami.

Żołnierze batalionu „Nachtigall”, złożonego z Ukraińców i podporządkowanego niemieckiej Abwehrze, pozdrawiali zgromadzonych okrzykiem „Sława Ukrajini”. W tej atmosferze oczekiwania na proklamację państwa ukraińskiego od początku splatały się z antysemicką agitacją.

30 czerwca we Lwowie Jarosław Stećko ogłosił Akt odnowienia Państwa Ukraińskiego, zapowiadając współpracę z III Rzeszą. Propaganda OUN-B przedstawiała Żydów, Polaków i Rosjan jako wrogów przyszłego państwa ukraińskiego.

Niemcy oraz działacze ukraińskich środowisk nacjonalistycznych obarczyli odpowiedzialnością za zbrodnie sowieckie Żydów, odwołując się do stereotypu „żydokomuny”. W atmosferze szoku po odkryciu masakr więziennych i przy celowym podsycaniu nienawiści antyżydowskiej rozpoczęła się przemoc na ulicach miasta.

„Dnia 30 czerwca o 12-ej w nocy opuszczała czerwona armia Lwów, a w 6 godzin później do miasta wkroczyli Niemcy. Już w ciągu pierwszych dni po tym fakcie zaczęli Ukraińcy stosować krwawe represje w stosunku do Żydów, wyzyskując do tego celu przede wszystkim sprawę więzień” — przekazał współpracownikowi Oneg Szabat anonimowy uchodźca z Warszawy, który we wrześniu 1939 roku przedostał się na wschód. Jego relację spisano po 7 grudnia 1941 roku i opublikowano w trzecim tomie „Archiwum Ringelbluma”.

Świadek wskazywał, że wśród zamordowanych przez NKWD byli Ukraińcy, Polacy i Żydzi. Mimo to ukraińscy nacjonaliści przedstawiali mordy więzienne jako rzekomą zbrodnię „żydowskiego NKWD”. Żydów zmuszano do pracy przy ciałach ofiar sowieckich mordów, bito ich i mordowano.

Szczególną rolę odegrali ukraińscy nacjonaliści związani z frakcją banderowską Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. Już 30 czerwca OUN-B rozpoczęła tworzenie Ukraińskiej Milicji Narodowej. Jej członkowie, obok niemieckich formacji okupacyjnych i części miejscowej ludności, uczestniczyli w zatrzymywaniu Żydów, biciu ich, upokarzaniu i prowadzeniu do więzień.

Obraz terroru zachowała także inna relacja z „Archiwum Ringelbluma”. Jej autor, niewymieniony z nazwiska świadek, pisał, że „od pierwszych dni uzbrojone bandy petlurowców zaczęły urządzać Żydom pogromy; na niektórych ulicach same, na innych z pomocą Niemców”. Określenie „petlurowcy” oznaczało tu potocznie członków i sympatyków ukraińskich ugrupowań nacjonalistycznych.

Według tej samej relacji napastnicy bili przechodniów, strzelali do nich, wdzierali się do żydowskich mieszkań i wyciągali z nich całe rodziny. „Ten, którego zabrano z mieszkania, już nigdy nie ujrzał światła dnia” — relacjonował świadek.

Ten sam autor opisał scenę schwytania młodej Żydówki przez grupę Ukraińców i Niemców. Napastnicy mieli ciągnąć ją za włosy po kamiennym bruku, bić i kopać, a następnie zawlec do lokalu, w którym leżeli już inni pobici i zamordowani Żydzi.

„Leży tam już wielu Żydów, starych, młodych, mężczyzn i kobiet. Wielu jest już martwych, inni błagają o litość, krzycząc «zastrzelcie nas», lecz zdziczali bandyci kopią nieszczęśników, biją kolbami karabinów i kijami. Wielu zabiją na miejscu. Część wywożą autami w nieznanym kierunku i tam rozstrzeliwują” — czytamy w relacji.

W kolejnych zdaniach świadek pisał, że po mieście jeździli „petlurowcy” w asyście Niemców, zatrzymywali się przy żydowskich mieszkaniach i wyłapywali ludzi pod pozorem kierowania ich do pracy. W rzeczywistości zatrzymanych prowadzono do piwnic, gdzie byli bici kijami po głowach. Nieliczni wracali do domów.

„Te straszne dni we Lwowie żydowska ludność nazywa «dniami petlurowców», chociaż faktycznie urządzili je Niemcy: petlurowcom i Ukraińcom dali broń i ochronę, także nimi dowodzą” — zapisał ten sam świadek.

Świadectwo Kazimiery Poraj, zapisane w dzienniku pod datą 1 lipca 1941 roku, pokazuje, że przemoc miała także charakter publicznego upokarzania ofiar. „Pod Ratuszem znajdują się dwie ubikacje, które w czasie bombardowania nie były sprzątane. Żołnierze niemieccy, mówiący po ukraińsku, z literami SS na kołnierzach, złapali dużo mężczyzn, kobiet, a nawet staruszków. Część kobiet zapędzili do tych ubikacji, między innymi była moja znajoma, lekarka dr Berta Jolles. Kazali im zdjąć ubranie i odzieżą myć podłogi i muszle, a przy tym bito ich do krwi drutem elektrycznym”.

Poraj pisała także o Żydach zmuszanych do noszenia potłuczonego szkła gołymi rękami. „Odbywało się to pod razami pałek i drutów elektrycznych. Droga od ulicy Halickiej do Krakowskiej była oblana krwią płynącą z rąk ludzkich” — zapisała w dzienniku.

Liczby ofiar tych pogromów pozostają trudne do precyzyjnego ustalenia. Jeden ze świadków cytowanych w „Archiwum Ringelbluma” oceniał, że w samym Lwowie mogło zginąć nawet 10 tys. Żydów, jednak nowsze opracowania podają zwykle ostrożniejsze szacunki — od kilkuset do kilku tysięcy ofiar w pierwszych dniach przemocy. Prof. Andrzej Żbikowski, pisząc o skali przemocy w całej byłej Galicji Wschodniej, wskazywał natomiast, że w pierwszym miesiącu okupacji niemieckiej w wyniku pogromów zginęło tam ponad 12 tys. Żydów, a około 7 tys. padło ofiarą egzekucji przeprowadzonych przez niemieckie grupy specjalne.

Pogromy lwowskie z lipca 1941 roku stały się jednym z najtragiczniejszych epizodów pierwszych tygodni niemieckiej okupacji na Kresach.

http://kresy.pl/kresopedia/zydzi-nazywali-je-dniami-petlurowcow-tak-zaczely-sie-pogromy-lwowskie/

#niemcy #ukraincy #zydzi #nkwd #zsrr #mordy #pogromy #iiwojnaswiatowa #iiws

9

Liderka AfD zapowiada powrót do relacji z Rosją po przejęciu władzykresy.pl

Alice Weidel opowiedziała się za zakończeniem bojkotu rosyjskiej ropy i gazu, wskazując na koszty energii i kondycję niemieckiego przemysłu. Liderka AfD uznała wybory w Saksonii-Anhalt i Meklemburgii-Pomorzu Przednim za ważny etap na drodze partii do władzy federalnej.

30 czerwca liderka Alternatywy dla Niemiec przedstawiła ambicje partii dotyczące przejęcia władzy na szczeblu federalnym i uzyskania stanowiska kanclerza najpóźniej po kolejnych wyborach do Bundestagu, które mają odbyć się do 2029 roku.

„Tania energia z Rosji była tajemnicą sukcesu «Made in Germany». Potrzebujemy jej z powrotem. Utrata tej energii cofnęła nas o lata. Utracono setki tysięcy miejsc pracy. Uzależniło nas to od Stanów Zjednoczonych, które sprzedają nam energię po znacznie wyższych cenach” — powiedziała liderka AfD Alice Weidel.

Przed sankcjami nałożonymi po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku Rosja dostarczała ponad jedną trzecią niemieckiego importu ropy naftowej i ponad połowę gazu ziemnego. Niemiecka gospodarka odczuła również skutki zamknięcia podmorskiego gazociągu Nord Stream, uszkodzonego w wyniku eksplozji we wrześniu 2022 roku.

Wybory na wschodzie jako etap do władzy

Przed wrześniowymi wyborami w Saksonii-Anhalt i Meklemburgii-Pomorzu Przednim AfD dominuje w sondażach, co wzmacnia znaczenie tych landów w strategii partii. Weidel określiła oba głosowania jako etap prowadzący do rządu federalnego.

„Jeśli wygramy w Saksonii-Anhalt, wówczas Meklemburgia-Pomorze Przednie prawdopodobnie pójdzie za nią. Widzę AfD w urzędzie kanclerskim albo po najbliższych wyborach, albo po kolejnych” — dodała.

Zwycięstwo AfD w Saksonii-Anhalt byłoby politycznym uderzeniem w tak zwany kordon sanitarny, czyli układ partii głównego nurtu odrzucających współpracę z AfD. Do tego grona należą chadecy kanclerza Friedricha Merza.

Alternatywa dla Niemiec według majowego sondażu Insa osiągnęła 42 proc. poparcia w Saksonii-Anhalt . Wybory w tym landzie mają odbyć się we wrześniu. Wzrost notowań tej partii widoczny jest także na poziomie ogólnoniemieckim, gdzie AfD osiągnęła rekordowe 29 proc.

Spór o migrację i kompetencje landów

W przypadku przejęcia władzy w landach wschodnich AfD mogłaby zakwestionować politykę Berlina w sprawie nielegalnej migracji, którą uznaje za zbyt hojną i obciążającą lokalne budżety. Oznaczałoby to podważenie dotychczasowego modelu konsensualnego zarządzania w Niemczech i mogłoby stać się dla partii etapem do objęcia władzy federalnej.

Relacje z Rosją mają szczególne znaczenie we wschodnich Niemczech, które do upadku Muru Berlińskiego pozostawały pod sowiecką dominacją. W tej części kraju wielu wyborców patrzy na Rosję przychylniej, a na Stany Zjednoczone, będące militarnym protektorem Niemiec, bardziej krytycznie.

Koszty energii i perspektywa powrotu do tańszych rosyjskich surowców mogą stać się jednym z argumentów AfD w kampanii. Niemiecki przemysł pozostaje w stagnacji po wzroście cen energii, a Volkswagen rozważa likwidację nawet 100 tys. miejsc pracy.

Kontakty AfD z Gazpromem

Wypowiedzi Weidel poprzedziła wizyta wysokiego rangą posła AfD Markusa Frohnmaiera w Rosji. Polityk spotkał się z szefem Gazpromu Aleksiejem Millerem na łamach Międzynarodowego Forum Ekonomicznego w Petersburgu. Frohnmaier wezwał do ponownego uruchomienia gazociągu Nord Stream oraz wznowienia stosunków handlowych.

Również obecny na wydarzeniu Matthias Schepp, przewodniczący zarządu Niemiecko-Rosyjskiej Izby Handlu Zagranicznego, przekonywał, że niemiecki biznes chce zachować kanały gospodarcze z Rosją.

Według Welt – w wyniku zachodnich sankcji niemiecko-rosyjska wymiana handlowa spadła w ubiegłym roku poniżej 10 mld euro. Przed rozpoczęciem rosyjskiej inwazji na Ukrainę Niemcy były największym europejskim partnerem handlowym Rosji. W 2021 roku obroty handlowe wynosiły 59,7 mld euro, a w rekordowym 2012 roku sięgały 80 mld euro.

http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/europa-zachodnia/liderka-afd-zapowiada-powrot-do-relacji-z-rosja-po-przejeciu-wladzy/

#niemcy #afd #rosja #gaz #ropanaftowa #energia

7

Tymczasem w lesie...dwa dni temu o dziewiętnastej było jeszcze ponad 40°C . 😓

📷 🌳 🌼

#niemcy #natura #fotografia

16

Tymczasem w Germanistanie 🤡🌍 Nürnberg: Grooming Gangs terroryzują dworzec główny.

W Nürnbergi na Hauptbahnhof doszło do fali seksualnych napaści i gwałtów dokonywanych przez tzw. grooming gangs – zorganizowane grupy mężczyzn, które celowo zaczepiają, manipulują i wykorzystują seksualnie młode dziewczyny i kobiety.Niemiecka policja i władze miasta podjęły działania przeciwko temu zjawisku, które przypomina skandale z grooming gangs w Wielkiej Brytanii.Sprawcy to w większości mężczyźni pochodzący z:Syrii,Pakistanu,krajów północnej Afryki.Oprócz seksualnych napaści i gwałtów, grooming gangs w Nürnbergu systematycznie podawały i uzależniały nieletnie dziewczyny od twardych narkotyków.Mężczyźni nawiązywali kontakt, obdarzali dziewczyny uwagą, prezentami (ubrania, kosmetyki) i drobnymi ilościami narkotyków.

Gdy dziewczyny się uzależniły (m.in. od Crystal Meth, kokainy, amfetaminy), narkotyki były dawane wyłącznie w zamian za seks lub inne „usługi”.

Część ofiar zmuszano w ten sposób do prostytucji.

Dochodziło też do bezpośredniego podawania środków (np. leków przeciwbólowych) przed lub w trakcie gwałtów.

Policja (EKO „Kajal”) zatrzymała już kilku mężczyzn (m.in. Syryjczyków), u których znaleziono narkotyki i pieniądze. Śledztwo trwa, liczba ofiar jest większa. To klasyczny schemat grooming gangs – najpierw uzależnienie, potem pełna kontrola i wyzysk.

#niemcy #imigracja #afera

Problem nasila się od lat i jest bezpośrednio powiązany z niekontrolowaną migracją oraz brakiem integracji.

Skrót od @Groka

16

ISTNIEJE JAKIŚ ZDROWY PSYCHICZNIE PSYCHIATRA???

Jest wyrok ws. zamachu w Magdeburgu.

Do zamachu doszło 20 grudnai 2024 roku. Taleb Al-Abdulmohsen jechał 48 km/h po ruchliwym jarmarku bożonarodzeniowym. Prowadził dwutonowy wypożyczony samochód.

(...)

Zabił pięć kobiet i dziewięcioletnie dziecko. Kilkaset osób odniosło obrażenia, niektóre ciężkie. Zamachowiec został zatrzymany tuż po ataku, gdy wysiadał z samochodu.

Biegły psychiatra stwierdził, że zamachowiec miał narcystyczne zaburzenie osobowości i ogromną potrzebę uwagi.

Wiele lat przed zamachem islamista otrzymał w Niemczech azyl. Uzyskał w tym kraju uprawnienia specjalisty i do czasu zamachu pracował jako psychiatra w zakładzie zamkniętym dla przestępców chorych psychicznie w Bernburgu w Saksonii-Anhalt. On sam twierdzi, że jest aktywistą na rzecz praw kobiet w Arabii Saudyjskiej. Był w konflikcie z kolońską organizacją pomocy uchodźcom. Miał też wielokrotne zatargi z władzami.


http://nczas.info/2026/06/26/jest-wyrok-ws-zamachu-w-magdeburgu-podczas-oglaszania-stalo-sie-cos-niespodziewanego/

#nachodzcy #psychiatria #niemcy #islamizacja #wyrok #zamac

7

„Der Spiegel”: Merz chce rozmów o Ukrainie bez Polski i Włochkresy.pl

Według „Der Spiegel” kanclerz Friedrich Merz uważa, że przyszły porządek powojenny na Ukrainie powinny w imieniu Europy negocjować Niemcy, Francja i Wielka Brytania. Udział Polski i Włoch w takim formacie miałby, zdaniem źródeł gazety, „wszystko skomplikować”.

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz miałby preferować, aby przyszłe rozmowy z Rosją, Ukrainą i Stanami Zjednoczonymi w sprawie powojennego porządku na wschodzie prowadziły w imieniu Europy Niemcy, Francja i Wielka Brytania, bez udziału Polski i Włoch – twierdzi niemiecki tygodnik „Der Spiegel”.

W środę w Berlinie spotkali się liderzy pięciu państw tworzących format E5: Niemiec, Polski, Francji, Wielkiej Brytanii i Włoch. Według niemieckiej gazety, choć publicznie europejscy przywódcy prezentowali jedność, w kuluarach miały być widoczne napięcia dotyczące roli poszczególnych państw.

„Der Spiegel” napisał, że niemiecka dyplomacja początkowo chciała ograniczyć spotkanie do państw E3, czyli Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii. Zaproszenia dla Polski i Włoch miały pojawić się dopiero po naciskach premiera Donalda Tuska oraz premier Giorgii Meloni.

„Do spotkania pięciu liderów w urzędzie kanclerskim miało dojść dlatego, że Tusk i Meloni mieli pretensje do pozostałej trójki za brak zaproszenia na spotkanie w Londynie na początku czerwca z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim” – napisano w artykule.

Ostatecznie Merz miał zgodzić się na szerszy format, aby „załagodzić sytuację”. Niemieccy dziennikarze wskazują jednak, że kanclerz i jego otoczenie nadal uważają, iż najwłaściwszym formatem do przyszłych rozmów pozostaje niemiecko-francusko-brytyjskie trio.

„Włoszka i Polak chcą siedzieć przy tym samym stole”, ale „kanclerz i jego ludzie uważają, że niemiecko-francusko-brytyjskie trio E3 najlepiej nadaje się do tego, by pewnego dnia dla Europy negocjować z Rosjanami, Ukraińcami i Amerykanami powojenny porządek” – czytamy na łamach tygodnika.

Według źródeł „Der Spiegel” większa grupa europejskich negocjatorów miałaby „tylko wszystko skomplikować”. Gazeta zwraca uwagę, że państwa formatu E5 różnią się m.in. podejściem do rozmów z Rosją oraz celami w polityce zagranicznej.

Autorzy artykułu opisali także problemy polityczne poszczególnych liderów. Wskazali, że Emmanuel Macron zbliża się do końca kadencji w osłabionej pozycji, Donald Tusk pozostaje pod presją polskich konserwatystów, a Merz musi zabiegać o zaufanie Niemców w związku z planowaną reformą emerytalną. Według gazety jedynie Giorgia Meloni pozostaje „niekwestionowaną liderką” w swoim kraju, choć ma być poważnie skonfliktowana z prezydentem USA Donaldem Trumpem.

http://kresy.pl/wydarzenia/der-spiegel-merz-chce-rozmow-o-ukrainie-bez-polski-i-wloch/

#niemcy #Polska #ukraina

9

kiedy dostajesz powiadomienie, że #niemcy przegrali z Ekwadorem


#tusk #heheszki #mundial

8

#niemcy

Co chwilę tną jakiś drogi program zbrojeniowy - o co chodzi?

9

Czeski polityk ostro o Ukrainie, UPA i Zełeńskim. Broni Polski mocniej, niż rząd w Warszawie. „Ukraina przyznaje się do kolaboracji z nazistami”nczas.info

Zdjęcie

Przewodniczący ruchu Wolność i Demokracja Bezpośrednia (SPD) oraz przewodniczący czeskiej izby poselskiej Tomio Okamura w ostrych słowach skrytykował Ukrainę, odradzanie się nazizmu i banderyzmu w Kijowie oraz opowiedział się za Polską. „Odmawiamy finansowania Ukrainy, która przyznaje się do kolaborantów z nazistami” – podkreślił czeski polityk.

Okamura to czesko-japoński przedsiębiorca i przewodniczący czeskiej izby poselskiej. Urodził się w Tokio, matka była Morawianką, a ojciec miał pochodzenie japońsko-koreańskie.

W poniedziałek wieczorem ostro potępił Kijów i banderyzm oraz stanął po stronie Polaków.

„Nawet Polacy mają już dość tego, że ukraińskie państwo 🇺🇦 oficjalnie przyznaje się do kolaborantów, którzy mordowali Czechów, Polaków i Żydów. Kiedy Polacy zaprotestowali przeciwko temu, Ukraińcy zaczęli ich wulgarnie obrażać” – napisał Okamura na X.

„Odmawiamy finansowania Ukrainy, która przyznaje się do kolaborantów z nazistami. Odmawiamy, by takie państwo wstąpiło do UE i NATO! Kiedy ktoś zaprotestuje przeciwko temu, że ukraiński prezydent oficjalnie przyznaje się do ukraińskich rzeźników, którzy dokonywali ludobójstwa, Ukraińcy są jeszcze bardziej urażeni. A gdzie jest pan prezydent Petr Pavel? Dlaczego nie wypowie się na temat tego, że jego ukraińscy przyjaciele przyznają się do morderców, którzy mordowali także Czechów?” – zapytał czeski polityk.

Następnie odniósł się do nazwania jednej z ukraińskich jednostek imieniem „Bohaterów UPA”. Okamura przypomniał, że UPA odpowiedzialna jest za „masakry nawet kilkuset tysięcy Polaków, Żydów, Czechów i Ukraińców na Ukrainie podczas drugiej wojny światowej”. Wspomniał też o odebraniu przez Karola Nawrockiego Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełeńskiego.

„W weekend na Ukrainie wybuchła antypolska 'burza’. Były ukraiński minister spraw zagranicznych Dmytro Kułeba oświadczył, że polski prezydent 'nienawidzi Ukraińców jako fenomen’. Radykalny ukraiński nacjonalista i dowódca ochotniczej armii Dmytro Jarosz nazwał rzekomo polskich polityków 'sprzedanymi dziwkami’. Pojawiło się też twierdzenie ukraińskiej dziennikarki, że po tym, jak Zełeński został ostrzeżony przed konsekwencjami swojego kroku, miał rzekomo wulgarnie skomentować sprawę: 'Je**ć Polaków.’ Ukraińcy masowo wysyłają swoje odznaczenia do Warszawy” – czytamy we wpisie.

Przytoczył też atak szefa ukraińskiego MSZ Andrija Sybihy, który „ostro zaatakował Polskę oraz prezydenta Nawrockiego”. Wspomniał też o zwrocie kolejnych orderów ze strony Ukraińców. Przytoczył także słowa szefa kancelarii prezydenta Zbigniewa Boguckiego, który podkreślił, że „przedstawiciele ukraińskich urzędów zwracają polskie odznaczenia lekką ręką, zapominając, że te same ręce były wyciągnięte po pomoc, a ta pomoc przyszła z polskich rąk: od polskiego rządu, samorządów, organizacji pozarządowych i milionów Polaków”.

„Polska dziennikarka Arleta Bojke z Channel Zero opublikowała komentarz do skandalu z nazwaniem ukraińskiej jednostki 'Bohaterów UPA’. Według Bojki, która powołuje się na oświadczenie byłego ukraińskiego posła Ihora Mosijczuka, Zełeński rzekomo użył wulgarnych wyrażeń do opisu Polski i Polaków i był świadomy tego, co jego krok wywoła. 'Kiedy do Zełeńskiego przyszli ludzie i powiedzieli mu, by nie nazywał tej ukraińskiej jednostki po UPA, że to rozdrażni Polaków, Wołodymyr Zełeński rzekomo odpowiedział: 'Je**ć Polskę i Polaków'” – napisał przewodniczący czeskiej izby poselskiej Tomio Okamura.

Szkoda, że władze Czech bardziej upominają się o pamięć Polaków, niż niby-polski rząd.

http://nczas.info/2026/06/23/czeski-polityk-ostro-o-ukrainie-upa-i-zelenskim-broni-polski-mocniej-niz-rzad-w-warszawie-ukraina-przyznaje-sie-do-kolaboracji-z-nazistami/

#czechy #Polska #ukraina #nazizm #niemcy #iiwojnaswiatowa #upa #banderowcy

16

Niemiecki magazyn opublikował instrukcję, a premier Tusk ją wykonał? Nie ma przypadków…nczas.info

Ekspert Instytutu Sobieskiego Sebastian Meitz zwrócił uwagę, że niemiecki opiniotwórczy magazyn ledwie wczoraj napisał, co powinien zrobić premier Donald Tusk w kontekście relacji Warszawy z Kijowem, a ten już dzisiaj postąpił dokładnie wedle przedstawionego schematu.

„Teraz jednak Tusk znajduje się w dogodnej sytuacji – może skonfrontować Nawrockiego z argumentami, które powinny szczególnie zaboleć obóz narodowo-patriotyczny: może przypomnieć o apelach o pojednanie Jana Pawła II, zwłaszcza z jego podróży do Lwowa w 2001 roku, gdzie niegdyś Polacy i Ukraińcy toczyli krwawe walk” – napisał w niedzielę Thomas Urban w „Cicero”, niewielkim ale opiniotwórczym wśród niemieckich polityków magazyn.

Ekspert Instytutu Sobieskiego Sebastian Meitz zwrócił uwagę na ten fragment tekstu w „Cicero” i podkreślił, że już następnego dnia zaleceniu poddał się premier Donald Tusk.

Tymczasem Tusk cytował – oczywiście zupełnym przypadkiem – Jana Pawła II.

„25 lat temu we Lwowie Jan Paweł II powiedział: 'Niech dzięki oczyszczeniu pamięci historycznej wszyscy będą gotowi stawiać wyżej to, co jednoczy, niż to, co dzieli, ażeby razem budować przyszłość opartą na wzajemnym szacunku, na braterskiej wspólnocie, braterskiej współpracy i autentycznej solidarności'” – napisał premier.

Meitz określił to jako coś niebywałego i pozostawił bez komentarza.

Wpis Tuska zaś wywołał rzecz jasna sporo komentarzy. Najcelniej odpowiedział na „nagłe” powoływanie się na Jana Pawła II przez lidera KO ks. Daniel Wachowiak.

„Św. Jan Paweł II sporo mówił o ochronie małżeństwa jako jednej kobiecie, jednym mężczyźnie, przypominał, że aborcja to grzech, etc. Ale jak zawsze – trzeba sięgać do skarbca Kościoła, nie dla własnego nawrócenia, tylko, by dowalić innym. Metanoi [zmiany myślenia, czy tez głębiej nawrócenia – red. nczas] Panu życzę” – stwierdził ks. Wachowiak.

„Ponadto właśnie JP2 mówił: pojednanie musi być tak głębokie jak zranienie. Gdyby Pan czytał więcej teologii, zrozumiałby, że póki Ukraina nie przeprosi i nie odpokutuje należycie za zbrodnie przeciw Polsce, nie ma mowy o pojednaniu” – podsumował kapłan.

http://nczas.info/2026/06/22/niemiecki-magazyn-opublikowal-instrukcje-a-premier-tusk-ja-wykonal-nie-ma-przypadkow/

#niemcy #tusk #Polska #ukraina

13

Michalkiewicz ostro o Ukrainie i Zełeńskim: „Mają w d. polskie odznaczenia. Polska powinna dać do zrozumienia Ukraińcom, że… [VIDEO]youtube.com

http://www.youtube.com/watch?v=Y_ICg0cc5fo

– Ukraińcy w d*pie mają polskie odznaczenia. Dali temu wyraz. […] Polska powinna dać do zrozumienia Ukraińcom, że […] jeżeli będą nadal robili takie rzeczy, to Polska nie tylko nie da ani złotówki, ale też będzie blokowała, tak jak Viktor Orban to robił na forum UE, każdą formę transferu finansowego dla Ukrainy. To by była groźba, która na tych Ukraińcach by zrobiła wrażenie – powiedział Stanisław Michalkiewicz w rozmowie z Markiem Skalskim na kanale Biblioteka Wolności.

Zdaniem Michalkiewicza, nadanie imienia „Bohaterów UPA” ukraińskiej jednostce wojskowej było działaniem celowym, które „właśnie było naprowadzone na taki skutek”.

– Mianowicie: Wszcząć jakiś konflikt z Polską po to, żeby Niemcom i Francji stworzyć dogodne warunki do wymanewrowania Polski, w ogóle już całkowitego wymanewrowania Polski z polityki europejskiej – ocenił Michalkiewicz.

– O co chodzi? Wystarczy, wie Pan, się zastanowić nad chronologią. W kwietniu tego roku proklamowane zostało strategiczne partnerstwo niemiecko-ukraińskie. No to z tego wynika, że skoro Niemcy już kształtują Europę po swojemu – i to w Europie zbyt wielkich kombinacji być nie może – więc Niemcy po staremu forsują Ukrainę jako swój protektorat. I proszę pana, tak jak to zrobił niemiecki sztab generalny w 1917 roku, kiedy poparł utworzenie państwa ukraińskiego, nawet wykroił część swojej okupacji, a monarchia austro-węgierska, wtedy jeszcze istniejąca, przeznaczyła na rzecz państwa ukraińskiego, to znaczy Ukraińskiej Republiki Ludowej, część ziem polskich przejętych przez Cesarstwo Austriackie podczas rozbiorów – wyjaśnił publicysta i dodał przy tym, że „jak się daje cudze, to nie jest to takie” bolesne.

– Ale celem utworzenia państwa ukraińskiego, właściwie dwa cele temu przyświecały: Trzymać w szachu Rosję i trzymać w ryzach Polaków. I z punktu widzenia niemieckiego, Ukraina doskonale się do jednego i do drugiego nadaje. I stąd to strategiczne partnerstwo – podkreślił.

Dalej zaznaczył, że Zełeński „i establishment ukraiński uznał, że w takiej sytuacji Polska już nie jest Ukrainie do niczego potrzebna”.

– Przeciwnie – im bardziej będzie Polska osłabiana, tym dla Ukrainy lepiej, bo może liczyć na rekompensatę terytorialną za terytoria utracone na wschodzie Ukrainy. I Niemcy na to idą – zauważył.

– Przecież podczas tego spotkania w Londynie, w którym uczestniczył prezydent Zełeński, to Polska nie została dopuszczona do konfidencji. Krótko mówiąc, Donald Tusk i książę małżonek, który jest bufonem po prostu, takim zarozumiałym bufonem. On się nadaje do polityki zagranicznej jak ja chińskiego mandaryna. To jest po prostu człowiek niepoważny, który tam próbuje epatować wszystkich swoją znajomością angielskiego i umiejętnością wiązania krawatów, ale to jest wszystko, co on umie. I najlepszym tego dowodem jest to, jak Polska została w bardzo prosty sposób ograna. Ale to jest dopiero początek równi pochyłej – mówił Stanisław Michalkiewicz.

– Proszę zwrócić uwagę, że prezydent Nawrocki… moim zdaniem zaczął od niewłaściwego końca. To jest inna sprawa. Ale prezydent Nawrocki między ogłoszeniem swojego zamiaru odebrania Orderu Orła Białego prezydentowi Zełeńskiemu. Do momentu ogłoszenia tej decyzji, która nawiasem mówiąc nadal nie jest ważna, ale mleko się już rozdało, więc nie ma o czym mówić. Tu prawie dwa tygodnie upłynęły między jednym a drugim wydarzeniem – kontynuował.

– Ukraińcy mieli czas, żeby – jeśli to była pomyłka z ich strony – żeby się zreflektować. Ale się okazało, że to nie była żadna pomyłka. Przeciwnie, bardzo ostrej reprymendy udzielili prezydentowi Nawrockiemu i w ogóle tej części polskiej opinii publicznej, która te decyzje prezydenta Nawrockiego aprobowała, że Polacy nie będą tutaj Ukraińców uczyć ich historii. Oni takich bohaterów będą czcili, jakich sobie zechcą i Polakom nic do tego – powiedział.

– Dlaczego powiedziałem, że od niewłaściwej strony moim zdaniem zaczął pan prezydent Nawrocki? Bo prezydent Nawrocki od razu podjął takie tromdatrackie działania w sferze pozorów. Jak się okazało, Ukraińcy w d*pie mają polskie odznaczenia. Dali temu wyraz. W takiej pogardzie zresztą tam podobno prezydent Zełeński się brzydko wyraził o Polsce. Ale to nie wiadomo, czy tak było. Jeśli nawet tak nie było, to mogłoby tak być. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby tak się stało – zaznaczył Michalkiewicz.

– Otóż gdyby, proszę pana, Polska prowadziła jakąś politykę realną, jakąkolwiek, to bez rozgłosu, powinna dać do zrozumienia Ukraińcom, że jeżeli oni się z tego nie wycofają, że jeżeli będą nadal robili takie rzeczy, to Polska nie tylko nie da ani złotówki ale też będzie blokowała, tak jak Viktor Orban to robił, na forum Unii Europejskiej każdą formę, transferu finansowego dla Ukrainy. To by była groźba, która na tych, wie pan, Ukraińcach by zrobiła wrażenie – podsumował Stanisław Michalkiewicz.

http://nczas.info/2026/06/22/michalkiewicz-ostro-o-ukrainie-i-zelenskim-maja-w-d-polskie-odznaczenia-polska-powinna-dac-do-zrozumienia-ukraincom-ze-video/

#michalkiewicz #Polska #ukraina #niemcy

8

„Przyspieszona likwidacja” elit. 20 i 21 czerwca 1940 miała miejsce największa niemiecka egzekucja w Palmirachkresy.pl

W dniach 20–21 czerwca 1940 roku Niemcy dokonali największej egzekucji w Palmirach. W lesie podwarszawskim zamordowano co najmniej 358 osób, w tym wielu wybitnych przedstawicieli polskiej elity politycznej, społecznej i kulturalnej.

To właśnie wtedy w Puszczy Kampinoskiej zginęli m.in. marszałek Sejmu Maciej Rataj, działacz Polskiej Partii Socjalistycznej Mieczysław Niedziałkowski oraz mistrz olimpijski Janusz Kusociński.

Była to kulminacja niemieckiej akcji wyniszczania polskiej inteligencji, której celem było fizyczne zlikwidowanie osób mogących stanowić intelektualne, moralne lub organizacyjne zaplecze polskiego oporu. Na terenie Generalnego Gubernatorstwa czystki przeprowadzano w ramach tzw. Akcji AB, czyli Außerordentliche Befriedungsaktion – Nadzwyczajnej Akcji Pacyfikacyjnej.

Operacja miała charakter prewencyjny i była wymierzona w przewidywany opór polskiego społeczeństwa. Jej celem była fizyczna eliminacja przedstawicieli polskich elit – polityków, działaczy społecznych, intelektualistów, duchownych, nauczycieli i liderów opinii. Podczas narady policyjnej 30 maja 1940 roku generalny gubernator Hans Frank stwierdził, że akcja ma służyć „przyspieszonej likwidacji […] większości buntowniczych polityków głoszących opór i innych osobników politycznie podejrzanych”. Dodał także: „Przyznaję otwarcie, że w rezultacie będzie musiało się rozstać z życiem kilka tysięcy Polaków, głównie ze sfer ideowych przywódców polskich”.

Palmiry były odizolowane

Palmiry, położone około 25–30 kilometrów na północny zachód od Warszawy, zostały przez Niemców wybrane na miejsce masowych egzekucji nieprzypadkowo. Przed wojną znajdowały się tam wojskowe magazyny amunicji, a teren był odizolowany i trudno dostępny dla osób postronnych. Niemcy szybko uznali, że jest to dogodne miejsce do potajemnego mordowania więźniów przywożonych z Warszawy.

Pierwsze egzekucje w Palmirach odbyły się 7 i 8 grudnia 1939 roku. Od tego momentu aż do lipca 1941 roku Niemcy przeprowadzili tam 21 egzekucji, w których zamordowano ponad 1700 osób. Ofiarami byli głównie więźniowie Pawiaka i aresztu Gestapo w alei Szucha. Przed śmiercią byli cynicznie oszukiwani – mówiono im, że jadą na roboty rolne lub do innego więzienia. Wydawano im osobiste przedmioty i dawano porcję chleba. Dopiero tuż przed egzekucją, kiedy wiązano im oczy, zaczynali rozumieć, co ich czeka.

W dniach 20–21 czerwca 1940 roku miała miejsce największa z palmirskich egzekucji. Wśród ofiar byli, obok wspomnianych Rataja, Niedziałkowskiego i Kusocińskiego, m.in. Halina Jaroszewiczowa – poseł i senator, Jan Pohoski – wiceprezydent Warszawy, oraz Agnieszka Dowbor-Muśnicka – córka generała Józefa Dowbor-Muśnickiego, przywódcy powstania wielkopolskiego. Rozstrzelano także dziennikarzy, lekarzy, księży, nauczycieli i działaczy społecznych. Wśród zamordowanych były 82 kobiety.

Egzekucje przeprowadzały jednostki SS i policji bezpieczeństwa, pod bezpośrednim nadzorem Josefa Meisingera – dowódcy SS i policji na dystrykt warszawski. Po wojnie Meisinger został osądzony i stracony w Warszawie w 1947 roku. Jego współpracownik Ludwig Hahn został skazany dopiero w 1975 roku na dożywocie. Większość bezpośrednich wykonawców pozostała anonimowa i nie poniosła odpowiedzialności.

Ukryte, ale nie zapomniane

Miejsce egzekucji było ściśle strzeżone. Doły grzebalne kopała młodzież z pobliskiego obozu Hitlerjugend. Zwłoki zasypywano ziemią i maskowano liśćmi, często sadzono na nich młode drzewa. Mimo starań okupanta prawda o zbrodni nie została jednak pogrzebPolscy leśnicy, m.in. Adam Herbański, oznaczali potajemnie mogiły – wycinali krzyżyki w korze drzew i wbijali łuski w pnie. Dzięki ich odwadze po wojnie możliwe było odnalezienie masowych grobów. Ekshumacje rozpoczęto w 1945 roku.

W rejonie Palmir odnaleziono 24 masowe groby, z których wydobyto szczątki ponad 1700 osób. W 1948 roku utworzono cmentarz-mauzoleum, gdzie spoczęły także ofiary niemieckiego terroru ekshumowane z innych miejsc egzekucji w Puszczy Kampinoskiej i Lasach Chojnowskich. Łącznie na cmentarzu w Palmirach pochowano szczątki ponad 2 tysięcy ofiar.

Do dziś udało się zidentyfikować 577 osób, znanych jest też 485 nazwisk ofiar, o których wiadomo, że zginęły w Palmirach, ale ich ciał nie rozpoznano. Pozostałe ofiary pozostają bezimienne.

Nie jest wykluczone, że w lasach wokół Palmir wciąż znajdują się nieodnalezione groby ofiar niemieckiego terroru.

http://kresy.pl/kresopedia/przyspieszona-likwidacja-elit-20-i-21-czerwca-1940-miala-miejsce-najwieksza-niemiecka-egzekucja-w-palmirach/

#niemcy #mordercy #zbrodniewojenne #ludobojstwo #Polska #historia #iiwojnaswiatowa

.

10