Pierwszy mandat w warszawskiej Strefie Czystego Transportu!

Straż miejska nałożyła pierwszy mandat na kierowcę, który czterokrotnie w tym roku wjechał do obszaru objętego ograniczeniami. Strefa obejmuje znaczną część Śródmieścia, a także fragmenty Woli, Żoliborza, Mokotowa oraz rejony Pragi. Wjazd nie jest fizycznie kontrolowany, nie ma szlabanów ani punktów weryfikacji, dlatego odpowiedzialność została przerzucona bezpośrednio na kierowców.

Przepisy dopuszczają wjazd pod warunkiem spełniania norm emisji Euro, co w praktyce oznacza wykluczenie aut benzynowych sprzed 1997 roku i diesli sprzed 2005 roku. Za naruszenie zakazu grozi do 500 zł mandatu. Oznacza to, że jeśli nie stać cię na nowe auto, to zapłacisz ekstra.

W Polsce bezmyślnie kopiowany jest model z państw zachodnich, lecz zupełnie nieprzystający do realiów. Takie regulacje tworzone są w państwach o wielokrotnie wyższym poziomie zamożności, podczas gdy w Polsce duża część obywateli porusza się samochodami starszymi, bo zwyczajnie nie stać ich na nowsze. Wiek przeciętnego auta w naszym kraju to 14 lat. Efekty wprowadzenia SCT są łatwe do przewidzenia. Ruch samochodowy w sercu aglomeracji stanie się de facto dobrem elit dysponujących drogimi autami nowszej generacji.

To element szerszego pomysłu na demotoryzację Polski. Odgórne zakazy, eliminacja rynku wtórnego (dopłaty do elektryków za złomowanie sprawnych aut), sztuczne wypychanie starszych aut z przestrzeni publicznej idealnie wpisują się w interes producentów motoryzacyjnych, a cały proces jest osłaniany narracją klimatyczną. Właśnie dlatego potrzebna jest presja społeczna i sprzeciw wobec absurdów polityki klimatycznej. Żaden Polak na tym nie wyjdzie dobrze.

#zielonaenergia #uniaeuropejska #polska #politka #politykamiedzynarodowa #politykaspoleczna

19

W Polsce mogą przebywać nawet 4 MILIONY imigrantów ze 150 krajów!

To szacunki Warsaw Enterprise Institute. To efekt wspólnych starań rządów Morawieckiego i Tuska, którzy otworzyli nasz kraj na rozcież. Konsekwencje ich bezmyślności będziemy odczuwać przez dekady! Taka skala imigracji odciska znaczące piętno na sytuacji w naszym kraju. Wydłużone kolejki do lekarzy, wysokie ceny nieruchomości, niekonkurencyjne płace czy wzrost przestępczości.

Raport Obserwatorium Wielokulturowości i Migracji z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie pokazuje, jak głęboko te procesy przenikają też system edukacji. W roku szkolnym 2023/2024 w Krakowie uczyło się 66 tys. uczniów szkół podstawowych, z czego 8 tys. stanowili cudzoziemcy, czyli 12 proc. ogółu. W przedszkolach obcokrajowcy stanowili 9,5 proc., w liceach 5 proc., w technikach 12 proc., w szkołach branżowych 11,4 proc., a w szkołach policealnych prawie 30 proc. Najliczniejsze grupy pochodziły z Ukrainy, Białorusi i Indii, co potwierdza, że Kraków staje się jednym z centralnych ośrodków nowych fal migracyjnych.

Patrząc na te dane, widzę wyraźnie narastające wyzwanie dla państwa, które w ciągu kilku lat stało się jednym z największych imigracyjnych hubów w Europie, bez jakiejkolwiek strategicznej polityki migracyjnej. Wzrost liczby obcokrajowców w szkołach, instytucjach publicznych i na rynku pracy oznacza systemowe przeciążenia, ryzyko chaosu integracyjnego, a także trwałą zmianę struktury społecznej, zwłaszcza w dużych miastach. W tej sytuacji konieczne jest postawienie tamy niszczącym nasz kraj procesom migracyjnym. Potrzebujemy polityki odpowiedzialnej i zgodnej z interesem narodowym polityki, która zabezpieczy polskie instytucje i polskie rodziny przed skutkami masowej imigracji. #migracja #migranci #polska #polacy #politka #politykamiedzynarodowa #politykaspoleczna

13

Nastolatkowie z Ukrainy przejęli Park w centrum Warszawy i zrobili z niego „Fight Club”!

Tylko w tym roku policja podjęła niemal 1000 interwencji!

Park Świętokrzyski, który miał być wizytówką miasta po otwarciu placu centralnego i Muzeum Sztuki Nowoczesnej, stał się miejscem permanentnej interwencji służb. Od stycznia do listopada 2025 roku policja podejmowała tam działania aż 946 razy. W 2023 roku było ich 791, w 2024 roku 891. W tym roku licznik przekroczy tysiąc. Dla porównania, w 2022 roku najwięcej interwencji w całej Warszawie odnotowano na ul. Skarbka z Gór (o wiele większy obszar na Białołęce) i było ich tylko 633. Dziś ta statystyka wygląda jak z innego świata.

Jak z innego świata wygląda też sam Park Świętokrzyski. Wszechobecne kiepskie grafiti, stoły do ping-ponga pomazane cyrylicą, zataczający się nastolatkowie i niemal codzienne bójki. Od 2022 roku okolica stała się centrum spotkań ukraińskich nastolatków, którzy znaleźli tu swoją enklawę. Towarzyszy temu całkowite oderwanie od norm społecznych, poczucie bezkarności i przekonanie, że w parku mogą robić wszystko. Bywalcy parku twierdzą, że to ich miejsce, że lubią się bić, że działa tu coś w rodzaju nieformalnego Fight Clubu.

Do tego dochodzi eskalacja konfliktów, w które wciągani są przypadkowi ludzie, oraz narastające napięcia społeczne. Władze dzielnicy tłumaczą wszystko słabym oświetleniem i zadrzewieniem, jakby problem wynikał z cienia rzucanego przez drzewa, a nie z braku realnej polityki bezpieczeństwa. Jednocześnie w tym samym miejscu często można zobaczyć bezdomnych. Ten smutny obrazek funkcjonuje w okolicach Pałacu Kultury od wielu lat. Osoby te są wykorzystywane przez młodzież z Ukrainy do nagrywania żenujących scen za drobne pieniądze.

To obraz centrum stolicy 20. gospodarki świata. Utrata kontroli nad przestrzenią publiczną to nie jedynie problem estetyczny. To kwestia elementarnego bezpieczeństwa i powagi państwa. Sprawę trzeba zakończyć. Może ci ludzie zwyczajnie nie są godni, aby być naszymi gośćmi? #ukrainizacja #ukrainizacjapolski #ukraincy #ukraina #polska #polacy #politka #politykaspoleczna

12

Niemcy stworzyli największy system cenzorski w Europie!

Niemcy stworzyły najbardziej rozbudowany system nadzoru nad treściami internetowymi w Europie i prezentują go jako model do wdrożenia w całej Unii Europejskiej. Raport sieci badawczej LiberNet opisuje ponad 330 instytucji publicznych, organizacji pozarządowych i ośrodków akademickich, które wspólnie monitorują, flagują i wymuszają usuwanie treści online. Ten system nie ma już nic wspólnego z incydentalną walką z nadużyciami, lecz przypomina przemysł cenzury finansowany setkami milionów euro z pieniędzy podatników. O sprawie pisze Tysol.

Ministerstwa Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych tworzą grupę uprzywilejowanych sygnalistów trusted flaggers, których zgłoszenia platformy mają obsługiwać priorytetowo. Przykładem jest HateAid, finansowane z budżetu państwa i odpowiedzialne w 2024 roku za doprowadzenie do usunięcia ponad 50000 treści, w tym krytyki polityki migracyjnej. Strukturę uzupełniają dziesiątki NGO i think tanków działających pod hasłami edukacji i walki z dezinformacją, faktycznie pełniących funkcję miękkiego ramienia państwowego nadzoru. Raport LiberNet dokumentuje ponad 420 grantów publicznych dla takich podmiotów, co w praktyce eliminuje ich niezależność i włącza je w aparat kontroli informacyjnej.

Ten system został przeniesiony na grunt europejski poprzez Digital Services Act, który wprowadza analogiczne mechanizmy w całej Unii Europejskiej, centralizując kontrolę treści i dając państwom narzędzie do kształtowania debaty publicznej według własnych interesów. Polski Sejm przegłosował już rządową implementację DSA, która przewiduje możliwość usuwania treści przez urzędników, bez orzeczenia sądu. Rząd w ten sposób powiela najgorsze wzorce cenzury politycznej.

Konfederacyjna perspektywa jest jednoznaczna: DSA to nie ochrona obywateli, lecz mechanizm politycznej kontroli informacyjnej, który daje rządom i instytucjom unijnym arbitralną władzę nad tym, co wolno mówić w przestrzeni publicznej. #polska #politka #politycy #niemcy

22

Niemcy z najtańszym, Polska – najdroższym prądem w UE!

Komu służy unijna polityka klimatyczna!?

Bundestag uchwalił pakiet zmian obniżający podatki od energii, ograniczający koszty magazynowania gazu i tnący subsydia dla OZE. Efekt jest prosty: 600 tys. firm, rolnicy, leśnicy i setki tysięcy małych przedsiębiorstw otrzymają realne obniżki rachunków. Według szacunków przeciętny Niemiec zapłaci o 159 euro mniej za energię elektryczną i o 188 euro mniej za gaz. Berlin traktuje to jako inwestycję w konkurencyjność i ochronę miejsc pracy, bo niemiecka gospodarka – trzecia największa eksporterka na świecie – od 3 lat tkwi w recesji i przegrywa globalny wyścig z USA i Chinami.

Tymczasem Polska stoi przed odwrotną perspektywą. Średnia cena energii dla firm wynosiła w 2025 roku 0,37 dolara za kilowatogodzinę i wkrótce będzie dwukrotnie wyższa niż w Niemczech. To oznacza utratę konkurencyjności, spadek produkcji i realne ryzyko, że polski przemysł będzie kupował tańszy prąd… z niemieckiej nadwyżki. Do tego rząd wprowadza szereg podwyżek opłąt za prąd w 2026 roku. W praktyce różnica między Polską a Niemcami zostanie pogłębiona na własne życzenie naszego rządu, który zamiast bronić przedsiębiorców, realizuje unijną agendę kosztowych mechanizmów klimatycznych, podnosząc równocześnie trzy kluczowe opłaty obciążające rachunki.

Niemcy właśnie gwarantują sobie przewagę na lata, a polski rząd drenuje kieszenie obywateli. W interesie państwa polskiego jest natychmiastowe odejście od modelu, który niszczy naszą konkurencyjność, i postawienie na mechanizmy chroniące krajowy przemysł przed kosztami narzuconymi z zewnątrz. #polska #politka #politykaspoleczna #zielonaenergia #uniaeuropejska

16

Nowy podatek w Polsce. Wzrost rachunków dla milionów gospodarstw domowych. Oto pierwsze wyliczenia

Ogrzewanie domów gazem i węglem znacząco podrożeje dla milionów polskich rodzin. Przyczyną jest wprowadzenie nowego podatku od emisji CO2, który podniesie rachunki. Choć podatek ma wejść w życie, jego termin obowiązywania może zostać przesunięty. Oto szczegóły.

Prawdopodobieństwo wprowadzenia Systemu Handlu Emisjami 2 (ETS2) już w 2028 roku, a nie w 2030 roku, zgodnie z oczekiwaniami polskich polityków, znacząco wzrosło. Stało się tak, ponieważ Parlament Europejski odrzucił dalsze opóźnienie tego projektu, przyjmując swoje stanowisko negocjacyjne przed rozmowami z Radą Unii Europejskiej na temat całości unijnej polityki klimatycznej. Pierwotna propozycja Komisji Europejskiej zakładała start ETS2 w 2027 roku, jednak Rada UE przeforsowała już roczne przesunięcie na rok 2028. W rezultacie żadna kluczowa instytucja unijna nie popiera obecnie kolejnego dwuletniego odroczenia projektu. Chociaż Parlament i Rada mogą różnić się w innych kwestiach w nadchodzących negocjacjach klimatycznych, ich stanowiska w sprawie terminu ETS2 są obecnie zbieżne.

Nowy podatek, wynikający z objęcia systemem zezwoleń na emisję CO2 sektorów transportu i budownictwa, dotknie miliony osób w Polsce. Analitycy ING Banku Śląskiego oszacowali dodatkowe obciążenia finansowe, zakładając cenę uprawnień na poziomie 200 zł za tonę CO2, czyli 45 euro. W przypadku paliw oznacza to 46 groszy więcej za litr benzyny E95 i 54 grosze więcej za litr oleju napędowego. W przypadku ogrzewania gazowego obciążenie to wyniesie 90 zł za MWh gazu, co stanowi znaczący dodatek do obecnej taryfy dla gospodarstw domowych wynoszącej 239 zł. Dodatkowo, tona węgla podrożeje o około 400 zł.

Wprowadzeniu ETS2 będzie towarzyszyć utworzenie Społecznego Funduszu Klimatycznego. Jego celem jest umożliwienie państwom członkowskim finansowania inwestycji niskoemisyjnych w budownictwie i transporcie, ze szczególnym uwzględnieniem osób zagrożonych ubóstwem energetycznym. W Polsce nowy podatek od ogrzewania dotknie dużą część społeczeństwa. Dane Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków z 10 marca 2025 roku, oparte na 17,4 mln zarejestrowanych deklaracji źródeł ciepła, wskazują, że gaz jest najczęściej używanym paliwem do ogrzewania domów, z którego korzysta 4,9 mln gospodarstw. Ponadto, 2,9 mln użytkowników używa pieców na węgiel, drewno, pellet lub inne paliwa stałe z ręcznym podawaniem, a 1,4 mln posiada kotły na paliwo stałe z automatycznym podawaniem, co łącznie oznacza miliony osób, które odczują wprowadzenie ETS2. Mniej popularne, lecz wciąż liczne, są inne źródła: 2,6 mln użytkowników ogrzewa domy elektrycznie, 1,6 mln korzysta z kominka lub ogrzewacza na paliwo stałe, a 1 mln wykorzystuje lokalną sieć ciepłowniczą.

#uniaeuropejska #politka #politykamiedzynarodowa #politykaspoleczna #zielonaenergia #zieloni #zielonylad

5

PODATEK SMARTFONOWY WCHODZI, CHOCIAŻ NIE MA USTAWY! Wystarczyło nazwać ją nie podatkiem, a opłatą...

Nowa opłata od elektroniki, która zacznie obowiązywać od 1 stycznia 2026 r., formalnie nie będzie podatkiem i zostanie wprowadzona jedynie poprzez zmianę rozporządzenia Ministra Kultury, bez potrzeby uchwalania ustawy. Obejmie wszystkie nowe telefony, tablety z pamięcią od 32 GB, komputery oraz telewizory z funkcją nagrywania, a jej wysokość wyniesie 1 proc. wartości urządzenia.

Opłatę zapłacą producenci i importerzy, lecz faktycznie koszt poniosą konsumenci, ponieważ zostanie ona ukryta w cenach detalicznych.

Szacuje się, że wpływy z tego tytułu wyniosą 150–200 mln zł rocznie. Przykładowo iPhone 17 Pro zdrożeje o co najmniej 75 zł, a laptop za 5000 zł o 50 zł. Pieniądze z opłaty trafią nie do budżetu państwa, lecz do organizacji takich jak ZAiKS, które mają rekompensować twórcom kopiowanie ich utworów. Innymi słowy, w rzekomej walce z piractwem i dzieleniem się twórczością między znajomymi czy rodziną, rząd prewencyjnie ściągnie pieniądze ze wszystkich, w większości przecież niewinnych. #polacy #politka #politykaspoleczna

18

Dziś wchodzi nowa UMOWA HANDLOWA Z UKRAINĄ!

Olbrzymie przywileje dla ukraińskich płodów rolnych pogrążą polskich gospodarzy!

Masowy import produktów rolnych z Ukrainy staje się faktem. Rada Unii Europejskiej zatwierdziła dokument przygotowany przez Komisję Europejską, który znosi większość ceł i radykalnie podnosi limity importowe na ukraińskie towary rolno-spożywcze. W praktyce oznacza to pełne otwarcie unijnych granic na żywność z państwa, które nie spełnia standardów obowiązujących rolników w Polsce i innych krajach Unii Europejskiej.

Rząd Donalda Tuska wspiera ten kurs, mimo jednoznacznych ostrzeżeń zgłaszanych przez rolników oraz Konfederację. Skala napływu towarów z Ukrainy może doprowadzić do upadku polskich gospodarstw i firm przetwórczych, które nie wytrzymają na dłuższą metę konkurencji z produkcją nieregulowaną europejskimi normami. To nie jest uczciwa konkurencja, to jest systemowa likwidacja polskiego rolnictwa rękami własnego rządu i instytucji unijnych.

Do 2028 roku Ukraina ma dopiero dostosować się do części zasad dotyczących ochrony zwierząt, stosowania pestycydów i leków weterynaryjnych. Do tego czasu nie istnieje realny mechanizm kontroli, jak faktycznie powstaje żywność, która trafi na polskie stoły. Inspekcje weterynaryjne i fitosanitarne na granicy ograniczają się do aspektów formalnych i nie badają warunków produkcji. Nie ma także powodów, by sądzić, że po 2028 roku wszystko magicznie się zmieni. Kontrole na Ukrainie, jeśli w ogóle będą miały miejsce, to będą mieć charakter wyrywkowy. Każdy konsument w Polsce zostaje pozbawiony podstawowej gwarancji bezpieczeństwa. Mówimy o rynku, na którym kontrola IJHARS wielokrotnie wykazywała konieczność wycofywania ukraińskich produktów.

Od dziś państwa, które próbowały bronić swoich rynków, będą musiały znieść wprowadzone ograniczenia importowe, bo wyegzekwuje to Komisja Europejska. Polscy rolnicy i polscy konsumenci mają prawo do ochrony przed żywnością niewiadomego pochodzenia oraz przed ekonomicznym wyniszczeniem całych regionów. Jeśli rząd Tuska nie potrafi powiedzieć „nie” interesom zewnętrznym, obowiązkiem obywateli jest przypomnieć mu, komu ma służyć polskie państwo. #ukraina #polska #spoleczenstwo #przedsiebiorstwoholocaust #politka #uniaeuropejska

18

Unia Europejska wprowadza program Erasmus+ dla Arabów!

Unijny „Pakt dla regionu Morza Śródziemnego” znacząco rozszerza swoje wpływy w Afryce i na Bliskim Wschodzie. W ramach porozumienia planowane jest podwojenie budżetu przeznaczonego na ten obszar do 42 miliardów euro oraz włączenie studentów z państw spoza Unii do programów Erasmus+ i Horizon Europe.

Nowa inicjatywa obejmuje kraje takie jak Algieria, Egipt, Izrael, Jordania, Liban, Libia, Maroko, Palestyna, Syria i Tunezja. Bruksela zapowiada nie tylko współpracę akademicką, ale też inwestycje w infrastrukturę cyfrową, transportową i energetyczną, a także włączenie młodzieży z tych państw do wspólnotowych projektów edukacyjnych. Według komisarz Dubravki Šuicy ma powstać „Uniwersytet Śródziemnomorski” – platforma wspólnych kierunków i dyplomów z uczelniami unijnymi.

Plan zakłada też „rozszerzenie partnerstw talentowych” z Marokiem, Tunezją i Egiptem, co w praktyce oznacza ułatwienia wizowe i legalne ścieżki migracji do państw Unii. W zamian kraje południowego sąsiedztwa mają współpracować przy zwalczaniu przemytu ludzi i ograniczaniu nielegalnych przepraw do Europy.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen nazwała region Morza Śródziemnego „mostem między kontynentami”. Jak dla mnie jednak żadnego mostu z Afryką nie potrzebujemy. Masowa imigracja z tamtego kierunku kosztuje nas bardzo dużo. Nas jako państwa Europy, ale również nas jako narodu Europy. Zwiększona przestępczość, turystyka socjalna, normalizacja dzikich obyczajów i islamizacja – to właśnie wszystko efekt zbyt łatwej dostępności Europy dla mieszkańców Europy.

Nowy pakt to szeroko zakrojony projekt polityczny, gospodarczy i migracyjny, który może w praktyce otworzyć drzwi do stałej obecności ludności z Afryki i Bliskiego Wschodu w Europie. Jak zwykle, nikt nas, Polaków o zdanie w tej sprawie nie pytał. #unia #uniaeuropejska #polska #migracja #migranci #politka #politycy #politykamiedzynarodowa #politykaspoleczna

22

Piwo Mentzena z Morawieckim i kolejny nokaut Mentzenayoutube.com

Polecam obejrzeć wszystkim którzy jeszcze wierzą, że z Mentzena da się zrobić premiera czy nawet ministra finansów:

Zdjęcie

www.youtube.com/watch?v=zx2ANcMoIUw

Mentzen zupełnie nie nadaje się do starcia z żadnym mocniejszym politykiem. Przypominam, że wcześniej pokonali go nawet Zandberg i Petru a teraz Morawiecki zrobił go jak dziecko. Strach myśleć co by było gdyby Mentzen był premierem. Niestety ale Mentzen dobrze wypada tylko podczas rozmowy ze sobą na tik toku. Morawiecki ukazał jego brak kompetencji i wiedzy o zarządzaniu państwem. Jeśli chodzi o wiedzę ekonomiczną, ściśle finansową i ogólnie gospodarczą jest przepaść. To starcie rasowego polityka i managera z właścicielem małej firemki który próbuje politykować. Mentzen najwyżej może prowadzić swoją knajpkę z piwem i burgerami oraz kancelarię bo do dużej polityki się kompletnie nie nadaje. Najbardziej absurdalne były wypowiedzi Metzena o innowacjach:

Państwa rozwijają się w ten sposób, że przedsiębiorcy rozwijają swoje firmy, szukają nowych źródeł dochodu. Jest zupełnie oczywiste, jeżeli w danym państwie są niższe koszty pracy, to jest to pewna przewaga konkurencyjna i z tego się korzysta. I nie ma sensu próbować być na siłę innowacyjnym, bo podejmowanie innowacji to jest ryzyko. Na tym zwykle traci się pieniądze. Państwa i firmy muszą inwestować w innowacje, gdy nie mają innego wyboru.


Przypominam że Mentzen ma swoją scenę, swój laptop z zapisanymi pytaniami wraz z dodatkowymi i powycinanymi filmikami mającymi upokorzyć drugą stronę - a na koniec i tak leży na deskach po rozmowie z gościem który wszystkie fakty przytacza tylko z głowy na wyjeździe. Morawiecki jako kolejny przykład tylko ukazał jego brak kompetencji i wiedzy o zarządzaniu państwem - nie wiem po co Konfederacja promuje go na lidera?

i pamiętajcie mam największe szanse na wygranie z Trzaskowskim w II turze


#mentzen #morawiecki #konfederacja #politka #piwozmentzenem

9

Końcowe "wyniki" dla "referendum" w sprawie dołączenia do Rosji:

- tzw. DRL 98.69% na "tak"
- tzw. ŁRL 97.93% na "tak"
- obw. zaporoski 97.81% na "tak"

"W żadnym z referendów organizowanych przez Rosjan na okupowanych terytoriach nie udało się przekroczyć stu procent za przyłączeniem do Rosji."
-- Wojciech Szewko

#rosja #donbas #politka #heheszkipolityczne

13

Mam wrażenie że techniki opisane w tym materiale są wprowadzane w życie tu i teraz…
https://www.youtube.com/watch?v=lWIpFvGrNak
#politka #społeczeństwo

27

Awantura po słowach Janiny Ochojskiej w Parlamencie Europejskim. KO nie przestaje atakować Polskiwydarzenia.interia.pl

- Pomoc jest obecnie zarezerwowana tylko dla niektórych uchodźców. Tych bliższych kulturowo, mówiących podobnym językiem. Pomaganie innym migrantom proszącym o ochronę międzynarodową na granicy białoruskiej jest kryminalizowane - powiedziała europosłanka Janina Ochojska na forum Parlamentu Europejskiego. Wystąpienie wzbudziło spore emocje, a w mediach społecznościowych wybuchła awantura.

- Pomoc jest obecnie zarezerwowana tylko dla niektórych uchodźców. Tych bliższych kulturowo, mówiących podobnym językiem. Pomaganie innym migrantom proszącym o ochronę międzynarodową na granicy białoruskiej jest kryminalizowane, a osoby udzielające takiego wsparcia prześladowane - kontynuowała Ochojska.

Po słowach Janiny Ochojskiej na Twitterze rozgorzała dyskusja o słuszności wypowiadania takich sformułowań w czasie wojny i konsekwencji z nią związanych. Poruszenie wywołało również samo porównywanie uchodźców uciekających z owładniętej wojną Ukrainy do osób, które usiłują przekroczyć granicę polsko-białoruską, po tym jak zostały sprowadzone na Białoruś przez łukaszenkowski reżim.

Do sporu włączyli się również politycy przeciwnych opcji. Poparcie dla słów Janiny Ochojskiej wyraziła np. Róża Thun, która w PE reprezentuje Polskę 2050 Szymona Hołowni. "Tak jest, Janka" - napisała krótko na Twitterze.

"Pani Janina Ochojska dziś w PE po raz kolejny dała popis "patriotyzmu", twierdząc, że nie pomagamy uchodźcom z Ukrainy. Wspomniała też o prześladowaniu uchodźców. Panie Tusk, podpisuje się Pan pod tymi słowami? Jeśli nie, żądam natychmiastowych działań!" - skrytykowała z kolei europosłanka Anna Zalewska (PiS).

Donald Tusk nie odniósł się do słów Ochojskiej i nienawistnie milczy
https://wydarzenia.interia.pl/raporty/raport-ukraina-rosja/aktualnosci/news-awantura-po-slowach-janiny-ochojskiej-w-parlamencie-europejs,nId,5881379
#polska #politka #ue #trolleputina #ludzkiesmieci

10

Raz prozą, raz rymem - walczymy z propagandowym reżimem ? FB
…i dotarliśmy do mety! Na kilkadziesiąt godzin przed wysłaniem pierwszego kuriera (planujemy z tym ruszyć w środę), zamieszczam fragmenty dwunastego, OSTATNIEGO rozdziału:
,,MISJA – ZNISZCZYĆ RODZINĘ.
DIABŁY TOKSYCZNEGO MĘSTWA.
ANIOŁY MARKSISTOWSKIEGO FEMINIZMU."
- - -
#covid #lewary #politka
,,Marks podsumował swoją ideologię jako dążenie do ,,zniesienia własności prywatnej”, ale kto widzi jego nauczanie wyłącznie przez pryzmat tego postulatu, ten ma cząstkowe, karykaturalne pojęcie o jej rzeczywistych intencjach – bo to mniej więcej tak jakby całe chrześcijaństwo ograniczyć do przykazania ,,nie cudzołóż”, albo cały program nauczania geografii – do uczenia dzieci nazw europejskich stolic. W nauczaniu Marksa nie znajdziemy poglądów brzmiących:
,,wprowadźmy własność wspólną, a reszta spraw może zostać tak jak jest”.
Bardzo otwarcie pisał przecież o swoich uprzedzeniach do instytucji rodziny, jako ucieleśnienia burżuazyjnego systemu i namawiał do zmian w postrzeganiu jej. Bolszewicy podeszli do tego zagadnienia z tak wielkim zapałem, że ustanawianie prawa rozmontowującego jedność rodziny uczynili jednym ze swoich priorytetów i zabrali się za ten temat właściwie od razu po przejęciu władzy w Rosji! Skąd taka determinacja, skąd taka nienawiść do rodziny, czyli najbardziej naturalnej struktury społecznej w świecie nie tylko ludzi, ale i zwierząt?
Cóż, to co dla normalnego człowieka jest świętością, dla osób z radykalnymi odchyleniami marksistowskimi jest czymś na kształt ,,siedliska zarazków”. W tym środowisku, głębsze wartości są jak bakterie, którymi można się od kogoś ,,zarazić”.
Wiadomo jak funkcjonuje typowa rodzina – rodzice nie ,,służą” w niej tylko do tego, żeby dzieci nakarmić i ubrać, ale również: wpoić im pewne wartości, wychować je. A wychowywanie dzieci to przecież nic innego jak przekazywanie (czy raczej: próbą przekazywania) im wartości, z którymi mama i tata się utożsamiają. To święte prawo rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi wartościami. Jeśli rodzice na tej płaszczyźnie zawiodą, to zastąpi ich podwórko, szkoła, gazeta, telewizja lub forum internetowe.
Marksista nienawidzi modelu tradycyjnej rodziny, ponieważ przekazuje ona kolejnym pokoleniom te wartości, które on chciałby zniszczyć, bo przeszkadzają mu w jego brudnej propagandzie. Całe społeczeństwa padają więc zbiorową ofiarą kolejnego kompleksu marksistów – przerzucają oni na świat swoją toksyczną nienawiść nie tylko wobec wolnego rynku, wiary i wartości patriotycznych, ale również wobec ,,toksycznej” rodziny, składającej się z ojca, matki
i ich dzieci.
Ruch ,,Black Lives Matter” miał się zajmować prawami czarnoskórych i zwalczaniem dyskryminacji oraz rasizmu, ,,Strajk Kobiet” zaś walczyć miał o ,,prawa kobiet”. Czy naprawdę nie zastanawia was, drodzy sceptycy śmieszkujący gdy ktoś łączy BLM i SK z marksizmem, że oba te ruchy otwarcie nawoływały do zniszczenia tradycyjnego modelu rodziny, a liderki gangu wściekłych błyskawiczek nawet posunęły się do nazwania tego modelu FASZYSTOWSKIM…?"

6

Koniec Ameryki jaką znamy. Problemy zaczną się po odejściu Trumpadorzeczy.pl

Partia Demokratyczna ... od lat nie prowadzi polityki narodowej, ale politykę wzmacniania, a co za tym idzie, także antagonizowania mniejszościowych tożsamości, które przestają tworzyć jeden naród, przestają być zainteresowane czymkolwiek poza partykularną walka o uznanie. Jednocześnie bez tego narodu nie mogłyby istnieć.
https://dorzeczy.pl/religia/168062/koniec-ameryki-jaka-znamy-problemy-zaczna-sie-po-odejsciu-trumpa.html #usa #politka #marazmpolityczny

21