Polecam książkę "Podziemia Trzeciej Rzeszy" opisującą szereg tajemnic i zagadek związanych z Dolnym Śląskiem. Owszem, mamy tutaj szereg interesujących i podpartych dokumentami ciekawostek dotyczących niemieckich eksperymentów czy kwater Hitlera, natomiast mnie najbardziej zaintrygowało podejście do tych ziem u współczesnych Niemców. W skrócie: na punkcie Śląska mają oni obsesję. Od lekkiej: rezerwacja w malowniczym pensjonacie, aby rozpocząć "rycie" w terenie, zgodnie z tajnymi wskazówkami zostawionymi przed dziadków na temat pochowanych kosztowności w czasie przesiedleń, od poważnych: opłacanie Polaków mieszkających dookoła dawnych niemieckich domostw, aby "monitorowali" poczynania sąsiada, który zamieszkuje "ich" własność.

Dochodzi do tego podejrzana działalność tzw "smutnych panów" z agencji rządowych gdy autor książki zaczyna wraz z kolegami kręcić się wokół różnych poniemieckich terenów związanych z odwiertami, opuszczonymi obiektami czy stropami zamku Książ. Jerzy Rostowski przeprowadził porządne, regionalne śledztwo historyczne, obnażające niecne, niemieckie zakusy do naszych śląskich ziem.
https://ecsmedia.pl/c/podziemia-iii-rzeszy-b-iext97396429.jpg
#śląsk #niemcy #iiwojnaswiatowa #polska #książka

9

Luciana Frassati-Gawrońska
W jaki sposób Bolesław Piasecki, lider przedwojennego ONR-u i późniejszy założyciel PAX-u, został w czasie wojny odbity z rąk gestapowców? Wszystko zaczęło się od Luciany Frassati-Gawrońskiej. Była to Włoszka sympatyzująca z polskim ruchem narodowym, żona polskiego dyplomaty Jana Gawrońskiego, osoba ogólnie świetnie ustosunkowana i znającą się z samym Mussolinim. Ciekawostka: żyła 105 lat, była emisariuszką na rzecz rządu RP w Londynie, w 1993 roku została odznaczona przez Wałęsę Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Zasługi Rzeczypospolitej, spisała również swoje wspomnienia z czasów wojny i Powstania "Przeznaczenie nie omija Warszawy". Wielka postać i przyjaciel Polski.

Kiedy tylko Frassati dowiedziała się o uwięzieniu przez Niemców Piaseckiego (znali się już wcześniej), natychmiast pojechała w Aleje Szucha do siedziby Gestapo, gdzie przyjął ją Joseph Meisinger, szef Gestapo i SD na dystrykt warszawski. Nie krył wobec gościa uprzejmości, ale nie wiedział albo udawał, że nie wie, gdzie jest Piasecki. Frassati i tak się dowiedziała, przebywał na Rakowieckiej. Dotarła tam i odbyła z nim rozmowę. Piasecki, ogolony na łyso i wyniszczony fizycznie, nadal zachowywał pogodę ducha, skarżył się jedynie na zimno. Frassati zapewniła, że wraz z przyjaciółmi czynią wszystko, aby jak najszybciej wyciągnąć go z tego strasznego miejsca.

Frassati rozmawiała z Benito Mussolinim 8 stycznia 1940. Poinformowała go szeroko o sytuacji okupowanej Polski oraz sytuacji Piaseckiego i potrzebie wyciągnięcia go z więzienia, a Duce poprosił ją o jego dokładne dane. Piasecki wyszedł na wolność 16 kwietnia 1940 roku, a wraz z nim dwóch innych działaczy RNR - Wojciech Kwasieborski i Marian Reutt. Włosi interesowali się ruchem Piaseckiego jeszcze przed wojną, a Frassati załatwiła mu nawet audiencję u Mussoliniego, niestety wojna zniweczyła te plany. Historyk Jerzy W. Borejsza znalazł w archiwum włoskiego ministerstwa spraw zagranicznych teczkę Bolesława Piaseckiego, ale była pusta. RNR, antyniemiecki, jak cały obóz narodowy w Polsce, łatwiej i chętniej szukał kontaktów wśród Włochów; gdy na wiosnę 1939 roku w Warszawie przebywał hrabia Galeazzo Ciano, działacze RNR fetowali jego i Bolesława Piaseckiego przed ambasadą Włoch na Placu Dąbrowskiego.

Mimo gestu "dobrej woli" wobec Włochów, Niemcy nie mieli zamiaru iść zbyt daleko w tych czułościach. Kwasieborski został ponownie szybko aresztowany, a 24 maja 1940 roku niemiecki sąd skazał Piaseckiego na karę śmierci - uniknął on jednak aresztowania. Jakiś czas pojawiał się w mieszkaniu Frassati na Nowym Świecie i w Pałacu Księcia Janusza Radziwiłła, następnie wyjechał do Milanówka.
https://images.findagrave.com/photos250/photos/2016/211/167597477_1469908847.jpg
Fragment książki "Wielka gra Bolesława Piaseckiego"
#duce #iiwojnaswiatowa #onr #włochy

10

Odnośnie dzisiejszej daty, to polecam wiersz Józefa Szczepańskiego "Czerwona Zaraza". Fakty są takie, że Niemcy dziennie rozstrzeliwali 3 tysiące Polaków. Najzwyczajniej w świecie nam, Polakom, groziła biologiczna zagłada, bijąca na głowę pruski, austriacki i carski zabór razem wzięte. Nawet najgorszy okres sowieckiej okupacji, czas stalinizmu, był dla przeciętnego Polaka sielanką, w porównaniu do życia z lat wojennych.
Czekamy ciebie, czerwona zarazo,
byś wybawiła nas od czarnej śmierci,
byś nam Kraj przedtem rozdarłwszy na ćwierci,
była zbawieniem witanym z odrazą.

Czekamy ciebie, ty potęgo tłumu
zbydlęciałego pod twych rządów knutem
czekamy ciebie, byś nas zgniotła butem
swego zalewu i haseł poszumu.

Czekamy ciebie, ty odwieczny wrogu,
morderco krwawy tłumu naszych braci,
czekamy ciebie, nie żeby zapłacić,
lecz chlebem witać na rodzinnym progu.
#iiwojnaswiatowa #komunizm #jfe

9

Dziś obchodzimy Dzień Zwycięstwa. Nie zapominajmy, jak to się wszystko zaczęło.
#niemcy, #rosja, #iiwojnaswiatowa

12

Mark Weber z Institute for Historical Review (IHR)
Nie istnieją żadne dowody na to, że A. Hitler dał rozkaz wymordowania Żydów, czy też, że w ogóle wiedział o jakimkolwiek programie eksterminacji. Przeciwnie, zapiski pokazują, że niemiecki przywódca chciał, aby Żydzi opuścili Europę przez emigrację, o ile to możliwe - lub deportację, o ile okaże się to konieczne. Hitler czasami mówił podczas swych „mów stołowych" w ścisłym gronie o warunkach swojej polityki wobec Żydów. Np. 27 stycznia powiedział: „Żydzi muszą spakować się, zniknąć z Europy. Pozwólmy im wynieść się do Rosji".

A 24 lipca 1942 roku Hitler podkreślał z naciskiem swoją wolę usunięcia Żydów z Europy tuż po wojnie: „Żydzi interesują się Europą z powodów ekonomicznych, ale Europa musi odrzucić ich we własnym interesie, ponieważ Żydzi są rasowo gorsi. Kiedy tylko wojna się skończy, dokonam rygorystycznego przeglądu... tak, że Żydzi będą musieli wyemigrować na Madagaskar lub do jakiegoś innego żydowskiego państwa narodowego"." W odzewie na alianckie wojenne transmisje radiowe o tym, że Niemcy mordują Żydów, Hitler gniewnie komentował: „Naprawdę Żydzi powinni być mi wdzięczni, że nie chcę od nich nic więcej, niż trochę ciężkiej pracy".

Pod koniec II wojny światowej alianci skonfiskowali ogromną liczbę niemieckich dokumentów o traktowaniu Żydów przez Niemców w czasie wojny, o polityce niemieckiej wobec nich. Na nie czasami powoływano się w kontekście „ostatecznego rozwiązania". Ale żaden dokument, jaki kiedykolwiek znaleziono, nie nawiązywał do programu eksterminacji. Wręcz przeciwnie: dokumenty jasno ukazywały, że niemiecka polityka „ostatecznego rozwiązania" polegała na emigracji i deportacji, a nie eksterminacji.
https://i.dailymail.co.uk/i/pix/2017/09/22/01/3CB0E6BD00000578-4904342-image-m-57_1506041439850.jpg
#fuhrer #żydzi #iiwojnaswiatowa

6

Sikorski i Anders rozmawiają ze Stalinem na temat granicy na wschodzie, grudzień 1941 rok. Jego cynizm i obłuda wręcz powalają.
Sikorski: Kiedy postawiłem wczoraj wniosek o przeniesienie całej Armii Polskiej w celu formowania do Persji, przypuszczałem, iż nie chcecie mieć naprawde silnej Armii Polskiej. Co do tego przyznaję, że się pomyliłem. Chodziło mi o stworzenie takich warunków, aby jak najprędzej mogła powstać.
Stalin: To mnie obraziło, nie wierzyliście w naszą dobrą wolę.
Sikorski: Ale ja także byłem urażony tym, że nie chcecie wypuścić z Czerwonej Armii i batalionów pracy wszystkich obywateli polskich, wziętych przez was z ziem okupowanych w 1939 roku.
Stalin: Przecież ich wypuszczamy.
Anders: Dopiero zaczęto zwalniać trochę z tych batalionów, ale tylko samych Polaków. Natomiast zawiadomiono nas oficjalnie, że Białorusinów, Ukraińców i Żydów zwalniać się nie będzie, a wszakże oni byli i faktycznie nie przestali być obywatelami polskimi, boście unieważnili wszystkie rozmowy z Niemcami.
Stalin: Co wam po Białorusinach, Ukraińcach i Żydach. Wam są potrzebni Polacy, to najlepsi żołnierze.
Sikorski: Nie myślę o ludziach, tych można wymienić na Polaków - obywateli sowieckich, ale nie mogę z punktu widzenia zasadniczego przyjąć sugestii o płynności granic Rzeczypospolitej. Ci, co w roku 1939 byli obywatelami polskimi, obywatelami polskimi pozostali. Nie można siłą stwarzać faktów dokonanych. Tego na Zachodzie nikt nie uzna.
Stalin: Oni wzięli udział w głosowaniu i stali się obywatelami sowieckimi.
Anders: Ale nie zrobili tego dobrowolnie, a jeżeli chodzi o Białorusinów, to czuli się Polakami i byli dobrymi żołnierzami podczas wojny w 1939 roku.
Sikorski: Powiedział Pan wczoraj, że świat by się śmiał, gdyby całe wojsko polskie wyszło z Rosji. To teraz ja odpowiem, że świat by się śmiał, gdybym podjął dyskusję na temat granic z roku 1939 i uznania faktów stworzonych siłą podczas wojny.
Stalin: Nie będziemy na pewno kłócili się o granicę.
Sikorski: Czy nie mówiliście sami, że np Lwów to polskie miasto?
Stalin: Tak, ale będziecie się musieli o nie kłócić z Ukraińcami.
Anders: Dużo Ukraińców było i jest germanofilami, dlatego mieliśmy, a i wy potem także, dużo kłopotu.
Stalin: Tak, ale to byli wasi Ukraińcy, nie nasi. My ich wspólnie zniszczymy.
Sikorski: Nie chodzi mi o Ukraińców, ale o terytorium.
Stalin: Powinniśmy ustalić nasze wspólne granice sami i wcześniej przed konferencją pokojową, gdy tylko wojsko polskie ruszy do boju. Powinniśmy przestać na ten temat rozmawiać. Bądźcie spokojni, nie skrzywdzimy was.
https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/f/f2/Anders%2CSikorski%2CStalin_w_Kujbyszewie.jpg
#iiwojnaswiatowa #polska

6

Fanom alternatywnej historii polecam książkę Roberta Schmidta "Ostateczne rozwiązanie". Świeża rzecz, bo zeszłoroczna. W skrócie: Hitler umiera zabity w zamachu w 1939 roku, a rządy przejmuje Himmler: uspokaja politykę zagraniczną i w białych rękawiczkach, krok po kroku, realizuje swój projekt tysiącletniej Rzeszy.
https://s.lubimyczytac.pl/upload/books/4968000/4968570/900772-352x500.jpg
#iiwojnaswiatowa #himmler #książki

10

Wehrmacht vs Armia Czerwona
Dlaczego niemiecki żołnierz bił się lepiej od sowieckiego? Dużo może nam powiedziec stopień ogólnego wykształcenia. W 1939 roku tylko 7% obywateli sowieckich ukończyło przynajmniej siedem klas szkoły podstawowej, a jedynie 0,7% studia wyższe. W przypadku mężczyzn w wieku poborowym (16-59 lat) wskazniki były dwa razy wyższe, odpowiednio 14 i 1,4%. W Niemczech średnie wykształcenie było praktycznie powszechne. W przeddzień wybuchu wojny w Armii Czerwonej tylko 7% dowódców legitymowało się wyższym wykształceniem wojskowym, w porównaniu do niemal 100% dowódców niemieckich. Przekładało się to na ogólne wojskowe przygotowanie; remonty czołgów i naprawy sprzętu. Sowieci nie poświęcali należytej uwagi przygotowaniom do służby wojskowej, dlatego ich "know-how" opierało się na wysyłaniu do boju całkowicie niewyszkolonych uzupełnień.

Ważną sprawą był też ogólny fatalizm przejawiający się w świadomości rosyjskiego żołnierza - wiedział, że nie jest szanowany przez dowództwo i ma robić na froncie za mięso armatnie, aż Niemcom nie przegrzeją się karabiny od kolejnych tysięcy nacierających bez ładu żołnierzy, dla porównania w Dywizji SS Totenkopf żołnierze posiadali swoje własne szafki na kłódkę, a dowódca Theodor Eicke podstawiał w kwaterze pudło, do którego każdy zainteresowany mógł anonimowo wrzucić kartkę zawierającą uwagi na temat służby bądz życia wojskowego. Aby uświadomić sobie jak nisko ceniono życie ludzkie w Armii Czerwonej warto wspomnieć też o taktyce rozminowywania, jaką Żukow pochwalił się Eisenhowerowi:
"Zdumiała mnie rosyjska metoda pokonywania pól minowych, o której mówił Żukow. Niemieckie pola minowe, znajdujące się dodatkowo w zasięgu ognia, były poważną przeszkodą taktyczną, powodowały znaczne straty i spowalniały posuwanie się naprzód. Przedrzeć się przez nie było rzeczą niezwykle trudną, mimo że nasi specjaliści wykorzystywali różnego rodzaju sprzęt w celu ich bezpiecznej neutralizacji. Marszałek Żukow opowiedział mi o swojej praktyce, która, z grubsza biorąc, wyglądała następująco: "Kiedy natkniemy się na pole minowe, nasza piechota atakuje dokładnie tak, jakby go tam nie było. Straty poniesione przez wojsko na skutek wybuchu min przeciwpiechotnych uważa się zaledwie za takie same, jakie ponieślibyśmy pod ogniem artyleryjskim lub pod ostrzałem z karabinów maszynowych, gdyby Niemcy pokryli dany rejon nie tylko polami minowymi, lecz znaczną liczbą wojsk. Atakująca piechota kiedy dociera na koniec takiego pola, tworzy przejście, którym podążają saperzy i rozbrajają miny przeciwczołgowe, aby można było puścić tędy sprzęt bojowy".
W armii niemieckiej na początku wojny wszyscy dowódcy dywizji i pułków mieli doświadczenie w służbie na stanowiskach oficerskich zdobyte w latach IWŚ, natomiast u Sowietów dawnych carskich oficerów było zaledwie kilku, co drastycznie obniżało wartość bojową. Odpowiadał za to oczywiście Stalin, któremu w żadnym razie nie zależało na armii zawodowej, gdyż upatrywał w niej zagrożenie dla swej nieograniczonej władzy. Chodziło mu o masowe, zle wyszkolone wojsko, mogące zwyciężyć tylko za cenę wielkiego rozlewu krwi.

Istotną różnicą było tez korzystanie z elitarnych dywizji. Sowieci swoich formacji gwardyjskich używali tylko w drugim rzucie, w celu dokonania wyrwy, gdy zwykłe dywizje przełamały już obronę wroga, i nie dopuszczano do ich wyczerpania, często wyprowadzając na tyły przy pierwszej okazji. Przez takie działanie większy ciężar przerzucano na gorzej przygotowane i wyposażone oddziały, co jeszcze bardziej zwiększało straty w materiale ludzkim. Natomiast Niemcy trzymali swoich najlepszych żołnierzy często aż do zupełnego wyczerpania dywizji.
Gdy Dywizja Pancerna SS Das Reich w czerwcu 1942 roku wycofywała się z Frontu Wschodniego, liczyła tylko tysiąc spośród 19 tysięcy rozpoczynających operację Barbarossa, z kolei Dywizja Pancerna SS Totenkopf przez całą wojnę straciła 60 tysięcy poległych, a więc trzykrotność stanu etatowego. Dzięki tej taktyce Niemcy osiągali korzystniejszy stosunek strat a mniej sprawne i niedoświadczone dywizje otrzymywały cenny czas, aby zdobywać doświadczenie bojowe.
Fragment książki "Straszliwe zwycięstwo"
#iiwojnaswiatowa #wehrmacht #jfe

20

Ciekawy artykuł o pogladach politycznych amerykańskich żołnierzy walczacych w IIWŚ
Badania prowadzone przez armię wśród żołnierzy w służbie i opuszczających służbę, których pytano o sprawy takie jak służba wojskowa kobiet, homoseksualizm, ocenę wojny i armii, kwestie rasowe.
W sierpniu 1944 roku amerykański żołnierz kończący służbę w wojsku został zapytany, czy chciałby coś dodać do ankiety. Odpowiedział, że tak. „Biała dominacja musi zostać zachowana” - stwierdził. „Jeśli trzeba, będę walczył by zapobiec równości ras. Nigdy nie zasalutuję ani nie przyjmę rozkazu wydanego przez murzyna [obraźliwe słowo negro]. Nie mogę znieść jak widzę gdy armia szkoli i traktuje czarnych żołnierzy jakby byli ludźmi. Segregacja ras musi być kontynuowana”.
Inny twierdził:
Bóg ustawił granice między rasami. Musimy to uznać i trzymać te bariery, musimy żyć, walczyć i bawić się osobno.
Z dostępnych danych wynika, że 75 procent żołnierzy z Północy i 85 procent z Południa uważało, że biali i czarni żołnierze powinni służyć w osobnych jednostkach.

Jeden z czarnoskórych żołnierzy napisał:
Nie potrafię zrozumieć jak działają mózgi białych z Południa i co może być przyczyną tak dużej nienawiści, która jest rzucana na murzyńskiego żołnierza. Przy tych wszystkich patriotycznych przemówieniach… poświęcają czas na rzucanie obelg na murzyńskich żołnierzy, którzy robią wszystko, co w ich mocy, aby wspomóc wysiłek wojenny.
https://wpolityce.pl/polityka/579426-teraz-bohaterowie-z-okresu-ii-wojny-beda-skasowani
#iiwojnaswiatowa #historia

11