Generał Patton opisuje swoje słynne przywołanie do porządku żołnierza.
Podczas natarcia na Troinę pojechałem do sztabu generała Bradleya, który kierował tą operacją. Towarzyszył mi generał Lucas. Tuż przed przybyciem tam zauważyłem w dolinie szpital polowy, zatrzymałem się więc na inspekcję. W szpitalu znajdowało się około 350 ciężko rannych żołnierzy. Cierpienia swoje znosili po bohatersku i żywo interesowali się losami naszego natarcia. Zamierzałem już opuścić szpital, kiedy spostrzegłem jakiegoś żołnierza siedzącego na skrzynce obok punktu opatrunkowego.

Zatrzymałem się i zapytałem "Co z tobą, chłopcze?" "Nic - odpowiedział - po prostu nie mogę tego znieść". Zapytałem, co ma na myśli. "Po prostu nie mogę znieść, kiedy do mnie strzelają - powtórzył". "Aha, to znaczy, że przyszedłeś tu, aby symulować?". Żołnierz wybuchnął płaczem. Od razu zrozumiałem, że jest to przypadek histerii, uderzyłem go więc rękawiczką po twarzy, kazałem mu wstać, zabierać się z powrotem do jednostki i wykazać, że jest mężczyzną, co też uczynił. Faktycznie wtedy samowolnie oddalił się z oddziału. Jestem głęboko przekonany, że w tym przypadku postąpiłem słusznie. Gdyby inni oficerowie mieli odwagę i postępowali podobnie, to haniebne przypadki "urazu psychicznego", mające osłaniać tchórzostwo, zostałyby zredukowane do minimum.
https://www.jovanovic.com/DATA/patton.jpg
#patton #iiwojnaswiatowa

12

Wróg na tyłach
Mało się o tym mówi w kontekście Frontu Wschodniego, ale ponad 2 miliony sowieckich żołnierzy padło ofiarami śmierci z rąk swoich własnych rodaków. Dokładniej chodzi o Smiersz, sowiecki kontrwywiad. Przy każdym oddziale służyły podobne gagatki, zachowując się jak rasowi czekiści: werbowali konfidentów, zbierali od nich informacje na temat oficerów i żołnierzy, a jak na coś wpadali to od razu wysyłali takiego nieszczęśnika przed trybunał wojskowy, gdzie często wyrok oznaczał śmierć. Co oczywiste, czerwonoarmiści ich nienawidzili. Wysłannicy Smierszu nigdy nie narażali się na froncie, siedzieli bezpiecznie zadekowani z tyłu zajmując się głównie terroryzowaniem (bicie i tortury były na porządku dziennym) zwykłych żołnierzy, przez co typowy sowiecki wojak bił się na dwa fronty - z Niemcem i z agenturą służb.
Opowiedziałeś dowcip o Stalinie albo pochwaliłeś niemiecki sprzęt? Znikasz. Mordowano również członków rodzin, rozstrzeliwania żon były na porządku dziennym.

Najsłynniejszą ofiarą Smierszu został Aleksander Sołżenicyn, kapitan Armii Czerwonej, który zarobił osiem lat obozu koncentracyjnego za krytykę Stalina, którą zawarł w liście do przyjaciela. Po wojnie napisał legendarny Archipelag GUŁag. Polecam wszystkim tę książkę. Smiersz rozwiązano zaraz po wojnie, a co najśmieszniejsze, w Rosji buduje się muzea na cześć ich członków, wychwala w książkach, kręci seriale telewizyjne i przedstawia jako super bohaterów i wielkich bojowników w walce za ojczyznę, chociaż do dzisiaj w rosyjskich lasach walają się setki tysięcy niepogrzebanych szkieletów ich ofiar.
https://www.techpedia.pl/app/public/files/39612.jpg
#iiwojnaswiatowa #bolszewizm #jfe

16

Polecam świetne opracowanie dotyczące relacji Górnoślązaków i Niemców w czasie IIWŚ, zarówno na polu militarnym, cywilnym i narodowym. Volksdeutsch III kategorii mógł ją stracić za posługiwanie się polskim językiem we własnym domostwie, wystarczył donos sąsiada do niemieckiej administracji. Całość do pobrania w cyfrowej bibliotece regionu śląskiego.
#iiwojnaswiatowa #polska #śląsk #książka

12

Dziewczynka patrząca na ruiny getta. Warszawa 3 kwietnia 1946 roku. Fot Reginald Kenny
#polityka #warszawa #iiwojnaswiatowa

10

Polecam książkę "Podziemia Trzeciej Rzeszy" opisującą szereg tajemnic i zagadek związanych z Dolnym Śląskiem. Owszem, mamy tutaj szereg interesujących i podpartych dokumentami ciekawostek dotyczących niemieckich eksperymentów czy kwater Hitlera, natomiast mnie najbardziej zaintrygowało podejście do tych ziem u współczesnych Niemców. W skrócie: na punkcie Śląska mają oni obsesję. Od lekkiej: rezerwacja w malowniczym pensjonacie, aby rozpocząć "rycie" w terenie, zgodnie z tajnymi wskazówkami zostawionymi przed dziadków na temat pochowanych kosztowności w czasie przesiedleń, od poważnych: opłacanie Polaków mieszkających dookoła dawnych niemieckich domostw, aby "monitorowali" poczynania sąsiada, który zamieszkuje "ich" własność.

Dochodzi do tego podejrzana działalność tzw "smutnych panów" z agencji rządowych gdy autor książki zaczyna wraz z kolegami kręcić się wokół różnych poniemieckich terenów związanych z odwiertami, opuszczonymi obiektami czy stropami zamku Książ. Jerzy Rostowski przeprowadził porządne, regionalne śledztwo historyczne, obnażające niecne, niemieckie zakusy do naszych śląskich ziem.
https://ecsmedia.pl/c/podziemia-iii-rzeszy-b-iext97396429.jpg
#śląsk #niemcy #iiwojnaswiatowa #polska #książka

9

Luciana Frassati-Gawrońska
W jaki sposób Bolesław Piasecki, lider przedwojennego ONR-u i późniejszy założyciel PAX-u, został w czasie wojny odbity z rąk gestapowców? Wszystko zaczęło się od Luciany Frassati-Gawrońskiej. Była to Włoszka sympatyzująca z polskim ruchem narodowym, żona polskiego dyplomaty Jana Gawrońskiego, osoba ogólnie świetnie ustosunkowana i znającą się z samym Mussolinim. Ciekawostka: żyła 105 lat, była emisariuszką na rzecz rządu RP w Londynie, w 1993 roku została odznaczona przez Wałęsę Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Zasługi Rzeczypospolitej, spisała również swoje wspomnienia z czasów wojny i Powstania "Przeznaczenie nie omija Warszawy". Wielka postać i przyjaciel Polski.

Kiedy tylko Frassati dowiedziała się o uwięzieniu przez Niemców Piaseckiego (znali się już wcześniej), natychmiast pojechała w Aleje Szucha do siedziby Gestapo, gdzie przyjął ją Joseph Meisinger, szef Gestapo i SD na dystrykt warszawski. Nie krył wobec gościa uprzejmości, ale nie wiedział albo udawał, że nie wie, gdzie jest Piasecki. Frassati i tak się dowiedziała, przebywał na Rakowieckiej. Dotarła tam i odbyła z nim rozmowę. Piasecki, ogolony na łyso i wyniszczony fizycznie, nadal zachowywał pogodę ducha, skarżył się jedynie na zimno. Frassati zapewniła, że wraz z przyjaciółmi czynią wszystko, aby jak najszybciej wyciągnąć go z tego strasznego miejsca.

Frassati rozmawiała z Benito Mussolinim 8 stycznia 1940. Poinformowała go szeroko o sytuacji okupowanej Polski oraz sytuacji Piaseckiego i potrzebie wyciągnięcia go z więzienia, a Duce poprosił ją o jego dokładne dane. Piasecki wyszedł na wolność 16 kwietnia 1940 roku, a wraz z nim dwóch innych działaczy RNR - Wojciech Kwasieborski i Marian Reutt. Włosi interesowali się ruchem Piaseckiego jeszcze przed wojną, a Frassati załatwiła mu nawet audiencję u Mussoliniego, niestety wojna zniweczyła te plany. Historyk Jerzy W. Borejsza znalazł w archiwum włoskiego ministerstwa spraw zagranicznych teczkę Bolesława Piaseckiego, ale była pusta. RNR, antyniemiecki, jak cały obóz narodowy w Polsce, łatwiej i chętniej szukał kontaktów wśród Włochów; gdy na wiosnę 1939 roku w Warszawie przebywał hrabia Galeazzo Ciano, działacze RNR fetowali jego i Bolesława Piaseckiego przed ambasadą Włoch na Placu Dąbrowskiego.

Mimo gestu "dobrej woli" wobec Włochów, Niemcy nie mieli zamiaru iść zbyt daleko w tych czułościach. Kwasieborski został ponownie szybko aresztowany, a 24 maja 1940 roku niemiecki sąd skazał Piaseckiego na karę śmierci - uniknął on jednak aresztowania. Jakiś czas pojawiał się w mieszkaniu Frassati na Nowym Świecie i w Pałacu Księcia Janusza Radziwiłła, następnie wyjechał do Milanówka.
https://images.findagrave.com/photos250/photos/2016/211/167597477_1469908847.jpg
Fragment książki "Wielka gra Bolesława Piaseckiego"
#duce #iiwojnaswiatowa #onr #włochy

10

Odnośnie dzisiejszej daty, to polecam wiersz Józefa Szczepańskiego "Czerwona Zaraza". Fakty są takie, że Niemcy dziennie rozstrzeliwali 3 tysiące Polaków. Najzwyczajniej w świecie nam, Polakom, groziła biologiczna zagłada, bijąca na głowę pruski, austriacki i carski zabór razem wzięte. Nawet najgorszy okres sowieckiej okupacji, czas stalinizmu, był dla przeciętnego Polaka sielanką, w porównaniu do życia z lat wojennych.
Czekamy ciebie, czerwona zarazo,
byś wybawiła nas od czarnej śmierci,
byś nam Kraj przedtem rozdarłwszy na ćwierci,
była zbawieniem witanym z odrazą.

Czekamy ciebie, ty potęgo tłumu
zbydlęciałego pod twych rządów knutem
czekamy ciebie, byś nas zgniotła butem
swego zalewu i haseł poszumu.

Czekamy ciebie, ty odwieczny wrogu,
morderco krwawy tłumu naszych braci,
czekamy ciebie, nie żeby zapłacić,
lecz chlebem witać na rodzinnym progu.
#iiwojnaswiatowa #komunizm #jfe

9

Dziś obchodzimy Dzień Zwycięstwa. Nie zapominajmy, jak to się wszystko zaczęło.
#niemcy, #rosja, #iiwojnaswiatowa

12