Układanka się składa w całość. Polscy żołnierze POJADA na Ukrainę!wydarzenia.interia.pl

Oczywiście w ramach "szkoleń"

http://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-polscy-wojskowi-i-wyjazd-do-ukrainy-na-cwiczenia-enigmatyczn,nId,22418255

Przypomnę tylko że jakiś czas temu, zanim doszło do nalotów dronow Konfederacja Korony Polskiej próbowała nagłośnić ten temat prezentując dokumenty krążące w jednostkach wojskowych:

http://x.com/Roman_Korona/status/1917675696270500139

I nawet dla mnie, który nie lubi wydawać wyroków na false flag i pisać 5 minut po zdarzeniu czyje rakiety/drony wpadaja do Polski uważam, że to zbyt krótki okres pomiędzy mobilizacja wojskowa a akcja z dronami, żeby to był przypadek. Ten temat powinien być mega nagłośniony!!!

Z drugiej strony może żadni żołnierze nie pojadą tylko jest to kolejny element ukraińskiej, brutalnej propagandy która destabilizuje sytuację w naszym kraju i wykorzystała do tego sytuację z dronami w Polsce. No ale po co wtedy ten dokument w wojsku?!

EDIT: Na ten moment MON dementuje:

http://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-polacy-nie-pojada-szkolic-sie-z-dronow-do-ukrainy-mon-dement,nId,22418370

#wojsko #polska #ukraina

6

Ukraińska turystyka medyczna. Tracimy na to prawie miliard zł rocznienczas.info

– Wielu obywateli Ukrainy przyjeżdża do Polski głównie po świadczenia zdrowotne – informują lekarze cytowani przez „Rzeczpospolitą”. Mówią wprost o „turystyce medycznej”, oczywiście kosztem Polaków.

Lekarze stwierdzają, że istnieje tzw. turystyka medyczna Ukraińców do Polski.

– W naszym środowisku każdy z nas się z tym spotkał – powiedział Jakub Kosikowski, rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej i rezydent onkologii klinicznej z Lublina w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.

Obecne przepisy sprawiają, że Ukraińcy, którzy przekroczyli granicę po 24 lutego 2022 roku mają dostęp do utrzymywanej pod przymusem z naszej pieniędzy państwowej usługi medycznej. Mają też dostęp do refundacji leków na takich samych zasadach, jak obywatele polscy.

Jedyny warunek to posiadanie numeru PESEL lub innego dokumentu potwierdzającego pobyt.

MSWiA przygotowało nowelizację ustawy. Ma ona rzekomo ograniczyć katalog świadczeń dostępnych dla Ukraińców, którzy nie płaczą haraczu z tytułu ubezpieczenia społecznego. Oficjalnie zmiana ma na celu „przeciwdziałanie ryzyku nadużywania prawa do opieki zdrowotnej na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej przez obywateli Ukrainy, którzy niekiedy przyjeżdżają do naszego kraju głównie albo wyłącznie z zamiarem skorzystania z określonych świadczeń zdrowotnych, jak np. leczenia w ramach programów lekowych, planowych zabiegów ortopedycznych czy też leczenia stomatologicznego”.

– Wychodzi to przez przypadek. Np. gdy zmieniamy termin i dzwonimy do pacjenta, słyszymy, że „on już przejechał granicę”, albo pojawiają się u nas pacjenci z wynikami PET szpitala na Ukrainie – wyjaśnił Jakub Kosikowski.

Dodał, że ciężko ocenić, jak powszechne jest to zjawisko. Natomiast zwraca uwagę na inny problem.

– Od ubiegłego roku, kiedy zabrakło na leczenie osób ubezpieczonych, wszystkich, nieważne czy Polaków czy Ukraińców, szukanie oszczędności w systemie wydaje się mieć sens – zaznaczył lekarz.

Wydatki z Funduszu Pomocy pokazują, jak wielkie pieniądze zżera medycyna finansowana dla Ukraińców w Polsce. W 2022 roku, od marca, wydano na ten cel ponad 514 mln zł, zaś w kolejnym roku prawie 850 mln zł. W roku ubiegłym było to ponad 747 mln zł, w tym pół miliona zł to koszty leczenia szpitalnego.

http://nczas.info/2025/09/11/ukrainska-turystyka-medyczna-tracimy-na-to-prawie-miliard-zl-rocznie/

#Polska #ukraina #leczenie

12

jedna z naczelnych banderowskich onuc sugeruje, że coś grubszego jeszcze musi się wydarzyć.

te kurwy już otwarcie przygotowują jakąś większą akcję pod fałszywą flagą żeby na siłę wepchnąć Polskę do ich przegranej wojny.

http://video.twimg.com/amplify_video/1966044723740594177/vid/avc1/886x482/XaTbgllkzIGvWLKS.mp4

#ukraina #polityka #wojna

11

Podczas nocnej wymiany uderzeń dronów między Federacją Rosyjską a Ukrainą, siły i środki obrony powietrznej Republiki Białorusi stale śledziły drony, które straciły kurs w wyniku działania systemów walki


Pewnie tak było, może coś nowego się wymyśliło w temacie zwalczania dronów, bo wcześniej nie było tylu zbłąkanych- ostatnio czytałem o 19.

Zła wiadomość jest taka, że jeżeli tak, to będziemy mieli więcej takich gości.

http://x.com/wszewko/status/1965720219210383810

#drony #wojna #rosja #ukraina #bialorus

14

Polskie państwo istnieje tylko teoretycznie odcinek 2137

Problemem jest jak jeden zabłąkany dron spadnie w lesie - ale z tym można polemizować kto jest winny, bo trudno upilnować każdy metr przestrzeni powietrznej. Ale co innego jak jest ich kilkanaście, a mamy rzekomo komunikację z Białorusi, że lecą w naszą stronę i pomimo wsparcia sojuszników jesteśmy w stanie zestrzelić tylko część. Teraz się okazuje, że niektóre swobodnie sobie doleciały do Łódzkiego czy Elbląga, przelatując setki kilometrów. W radio niby podali, że nasze lotnictwo zestrzeliło zaledwie 3.

Pierwsze lata temu jeden kłamca Błaszczak opowiada jak to niebo jest bezpieczne bo dostaliśmy jedną baterię Patriotów. Teraz kolejni kłamcy swoją propagandę uprawiają co oni to nie robią dla bezpieczeństwa. Tymczasem mamy sytuacje gdzie nadlatuje kilkanaście dronów i jesteśmy na łopatkach, a przykładowo w jednej fali ataku na Ukrainę, Rosjanie potrafią wysłać do 400 sztuk... No ale ważne że można się napierdalać między sobą i sobie jachty na kredyt społeczeństwa kupować. A jak przyjdzie co do czego to wyślą biednego chuopa by ginął za to wszystko w tak samo beznadziejnych okolicznościach jak w 1939 r. Tu się nigdy nic nie zmieni...

#polska #wojsko #ukraina #rosja

7

Analiza reakcji międzynarodowych na naruszenie polskiej przestrzeni powietrznejwiadomosci.wp.pl

Czy to były ukraińskie, rosyjskie, żydowskie (w to wierzę najbardziej ) czy marsjańskie drony nie będę wnikał w tym temacie. Tymczasem przerażające są reakcje "sojuszników" w tej kwestii:

1. http://wiadomosci.wp.pl/rosyjskie-drony-nad-polska-nowe-informacje-z-nato-7198676131212192a

Agencja Reutera, powołując się na swoje źródła w NATO, informuje, że wstępne dane wskazują, że incydent w Polsce był celowym wtargnięciem rosyjskich dronów. **Jednocześnie NATO nie traktuje wtargnięcia rosyjskich dronów na terytorium Polski jako ataku.**


Już zaczyna się rozmiękczanie odpowiedzialności zbiorowej, punktu 5 NATO i wycofywanie się z sojuszniczego podejścia. Teraz wyobraźmy sobie sytuację - takie coś powtarza się co tydzień, ale raz (np. na miesiąc, dwa) jakiś dron wybucha w szkole, szpitalu czy bloku, gdzie ginie jakaś grupa osób. Biorąc pod uwagę "przypadkowość" NATO dalej nie widzi potrzeby określania takich dronów jako ataku. Rozumiecie to? Obce kraje mogą sobie wysyłać "przypadkowe" drony i rakiety na terytorium Polski i to nie będzie atak. A gorzej, bo NATO stwierdziło, że było to celowe wtargnięcie. Jak to interpretować? do podżegaczy wojennych z tego forum, co się dziś uaktywnili, jak @Socjaldemokrata @AMIGA @LocalHostError - czy Reuters szerzy ruską propagandę?

2. http://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/szefowa-ke-o-sytuacji-w-polsce-owacje-na-stojaco-w-parlamencie-europejskim/f0q19cy,79cfc278

Byliśmy świadkami bezmyślnego i bezprecedensowego naruszenia przestrzeni powietrznej Polski i Europy przez ponad 10 rosyjskich dronów Shahed — powiedziała w dorocznym wystąpieniu przed Parlamentem Europejskim szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Europa w pełni solidaryzuje się z Polską — podkreśliła.


To jest jawny skandal. KE "solidaryzuje" się z Polską - nie mylić ze wsparciem (!), nawet jak nas rozpieprzą w drobny mak.

Musimy pilnie pracować nad nowym rozwiązaniem, które pozwoli sfinansować wysiłek wojenny Ukrainy w oparciu o unieruchomione aktywa rosyjskie; ryzyko poniesione zostanie zbiorowo — dodała Ursula von der Leyen.


Tymczasem mamy płacić "solidarnie" na Ukrainę i "ubezpieczać" ruskie aktywa (jak to Sikorski mówił) opiewające na wysokość budżetu Polski, by wesprzeć Ukrainę a nie na to by wzmocnić obronność granicznych państw Unii? To jest jawna zdrada, ale wątpię by takie słowa kogoś ruszyły. Ludzie przetrwają bankructwo Polski i umieranie z głodu w ramach "solidarności europejskiej" (a także i z ataków rakietowych, jak się ruskie wkurwią)

Czego ja oczekuję? Natychmiastowego wsparcia dla Polski i wzmocnienia sił NATO, szybkiego reagowania na takie zagrożenia na terenie Polski. Także jakiejś formy "żelaznej kopuły" na granicy z Ukrainą - bo stamtąd płynie zagrożenie. A nie wyrazów solidarności. Przypomnę że w 39 też nasi sojusznicy wyrazili solidarność a skończyło się zniszczeniem naszego Państwa.

#rosja #ukraina #drony #wojna

14

747 mln zł na leczenie Ukraińców – 15 mln zł „oszczędności” Tuska

W 2024 roku Polska wydała 747 mln zł na świadczenia medyczne dla obywateli Ukrainy. Tymczasem rząd Donalda Tuska ogłasza „wielką reformę”, która ma przynieść... 14,6 mln zł miesięcznie oszczędności. To kropla w morzu wydatków, podczas gdy polskie szpitale toną w długach, a Polacy miesiącami czekają w kolejkach.

Każdy obywatel Ukrainy korzystać może dziś z darmowej opieki zdrowotnej bez płacenia składek. Ten przywilej został nadany obywatelom Ukrainy za rządów PiS w marcu 2022 roku. Obecnie procedowany rządowy projekt przewiduje niewielkie ograniczenia w tym niesprawiedliwym uprzywilejowaniu obcokrajowców. Chodzi o innowacyjne leczenie onkologiczne, rehabilitacje, leczenie stomatologiczne czy kosztowne procedury ortopedyczne – to wszystko ma być dostępne dla Ukraińców po spełnieniu takich samych warunków, jakie muszą spełnić Polacy, czyli po zapłaceniu składki zdrowotnej.

System stworzony za PiS i podpierany przez PO jest absurdalny. Nawet lekarze potwierdzają zjawisko „turystyki medycznej”. Jak mówi Jakub Kosikowski z Naczelnej Izby Lekarskiej: „Zjawisko „turystyki medycznej” ze strony Ukraińców istnieje, w naszym środowisku każdy z nas się z tym spotkał. Wychodzi to przez przypadek. Np. gdy zmieniamy termin i dzwonimy do pacjenta, słyszymy, że „on już przejechał granicę”, albo pojawiają się u nas pacjenci z wynikami PET szpitala na Ukrainie”.

Fakty są jasne:

– 2022 r. – 514 mln zł na leczenie uchodźców,

– 2023 r. – 850 mln zł,

– 2024 r. – 747 mln zł.

Do tego 1,5 mld zł rocznie kosztuje opieka nad obywatelami Ukrainy bez statusu uchodźcy. To olbrzymie pieniądze, które musieliśmy wydać na leczenie cudzoziemców. W tym czasie rząd Tuska udaje, że „oszczędza”, ale w praktyce utrwala system uprzywilejowania cudzoziemców kosztem Polaków.

#polityka #polska #politykaspoleczna #migracja #migranci #ukraina #ukraincy

14

Żadna mainstermowa stacja w USA nie poruszyła tematu tego brutalnego morderstwa ukraińskiej modelki, która miała status uchodźcy.

Gdyby ofiarą był murzyn, to wszystkie podniosły by głos i doszło by do zamieszek. Tak jak to miało miejsce w przypadku ćpuna. Zobaczcie , że tej kobiecie nikt nie pomógł. Sprawa Daniela Pennye'go skutecznie odstraszyła społeczeństwao od aktów heroizmu.

Co ciekawe, ofiara wspierała ruch BLM. No cóż...

#ukraina #usa

12

Pogrzeb ofiar UPA w Puźnikach. Minister kultury pisze o zbrodniach, „których ofiarami padły oba narody”kresy.pl

Zdjęcie

W sobotę odbył się pochówek polskich ofiar zamordowanych przez UPA w Puźnikach. Tymczasem minister kultury Marta Cienkowska pisze o zbrodniach, „których ofiarami padły oba narody”.

W sobotę na zachodniej Ukrainie odbyły się uroczystości pogrzebowe polskich ofiar ukraińskich szowinistów zamordowanych w 1945 r. w Puźnikach, dawnej wsi w obwodzie tarnopolskim. Podczas tegorocznych ekshumacji odnaleziono szczątki co najmniej 42 osób – kobiet, mężczyzn i dzieci.

Do sprawy odniosła się na platformie X minister kultury Marta Cienkowska (Polska 2050), która zabrała głos podczas obchodów.

„W noc z 12 na 13 lutego 1945 roku zginęli mieszkańcy Puźnik – Polki i Polacy. Pomordowani przez członków nacjonalistycznej partyzantki ukraińskiej, znanej jako Ukraińska Armia Powstańcza. Dlaczego ich zabito w tak okrutny sposób w dzień po ogłoszeniu wyników konferencji jałtańskiej, która ostatecznie przesądzała o tym, że okupowane województwo tarnopolskie stanie się częścią sowieckiej Ukrainy? Tego nikt nie rozumie. Teraz po niemal 80 latach od zbrodni UPA szczątki 42 Polek i Polaków spoczęły w godnym miejscu – w imiennych grobach. Wierzę, że odnajdziemy pozostałe ofiary tej zbrodni, a w niedługim czasie podobne uroczystości odbędą się także w innych miejscowościach Wołynia i Galicji” – napisała.

„Rodziny ofiar latami czekały na ten moment. To ważny etap w polsko-ukraińskim dialogu. Nie można odwlekać uczciwej i trudnej dyskusji – nie tylko o historii polsko-ukraińskiej, a także o tym, dlaczego doszło do zbrodni takich jak ta w Puźnikach, których ofiarami ostatecznie padły oba narody” – stwierdziła w dalszej części wpisu.

„Naszym obowiązkiem jest przywracać tożsamość ofiar, chować je z godnością i dbać, by ich historia nie została zapomniana. Bo choć prawda bywa trudna, to właśnie pamięć buduje wspólną przyszłość” – dodała Cienkowska.

W nocy z 12 na 13 lutego 1945 r. sotnie UPA pod dowództwem Petra Chamczuka, stojącego na czele oddziału Szare Wilki (Siri Wowky), dokonały w Puźnikach masakry polskich mieszkańców. Według różnych źródeł liczba ofiar wyniosła od 50 do 120 osób. Wieś została całkowicie zniszczona, a jej miejsce dziś zajmuje las. Chamczuk i jego podkomendni nigdy nie ponieśli kary.

http://kresy.pl/wydarzenia/pogrzeb-ofiar-upa-w-puznikach-minister-kultury-pisze-o-zbrodniach-ktorych-ofiarami-padly-oba-narody/

#Polska #ukraina #upa #banderowcy #ludobojstwo #mordercy #wolyn

8

Musk i reszta się dziwią, że ze strony proukraińskich kont na twitterze nie ma żadnej wzmianki o ataku tego negroida na Ukrainkę w metrze. Przecież to oczywiste; cała ich prowojenna propaganda leci na okruchach z USAIDu i jest napędzana za sprawą najwstrętniejszych kreatur ze środowiska demokratów. Takich jak ten morderca murzyński, to oni będą chronić własną piersią, aby jak najdłużej on i jemu podobni terroryzowali amerykanów. Cała proukraińska propaganda internetowa to są trolle i boty lewackich oszołomów

#wojna #usa #ukraina

11

Ukraińskie media: Nawrockiego nie można nazwać przyjacielem Ukrainykresy.pl

Prezydent Karol Nawrocki spotkał się w USA z Donaldem Trumpem. Ukraiński portal Europejska Prawda skrytykował wizytę, zarzucając polskiemu przywódcy unikanie tematu wojny i brak jednoznacznego wsparcia dla Ukrainy.

Środowa wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Stanach Zjednoczonych oraz jego spotkanie z prezydentem USA Donaldem Trumpem wywołały krytyczne komentarze w ukraińskich mediach. Serwis Europejska Prawda ocenił, że polski prezydent nie jest „przyjacielem Ukrainy”.

Medium pisze, że podczas wspólnej konferencji prasowej Nawrocki nie poruszył wprost tematu rosyjskiej agresji na Ukrainę. Choć w oficjalnych relacjach po spotkaniu pojawiły się wzmianki o wojnie, to zdaniem ukraińskich dziennikarzy, temat ten nie został odpowiednio zaakcentowany podczas samego wystąpienia.

Europejska Prawda krytykuje prezydenta Polski za brak jednoznacznego wsparcia i milczenie w sprawach kluczowych dla Ukrainy. Portal sugeruje, że postawa Karola Nawrockiego może zostać odebrana jako sygnał dystansowania się od Kijowa w trudnym dla niego momencie.

Ukraińscy publicyści piszą, że kwestia pomocy dla Ukrainy i potępienia rosyjskiej agresji pozostaje jednym z kluczowych punktów międzynarodowej agendy. Ich zdaniem polski prezydent powinien zająć w tej sprawie bardziej stanowcze i jednoznaczne stanowisko.

„Niektórzy polscy eksperci zwrócili uwagę na fakt, że temat Ukrainy nie został faktycznie poruszony przez Nawrockiego. Przynajmniej nie w trakcie otwartej części negocjacji. Według nieoficjalnych informacji z Kancelarii Prezydenta RP, była to celowa strategia – zrozumiano, że temat Ukrainy i Wołodymyra Zełenskiego jest dla Trumpa nieprzyjemny i dlatego nie powinien być poruszany w pierwszej kolejności. Jednak ten temat nie może nie pojawić się podczas dyskusji o kwestiach bezpieczeństwa w regionie” – czytamy.

Serwis ocenia, że Nawrockiego trudno nazwać „przyjacielem Ukrainy”.

http://kresy.pl/wydarzenia/ukrainskie-media-nawrockiego-nie-mozna-nazwac-przyjacielem-ukrainy/

#Polska #ukraina #nawrocki

9

„Nie obchodzi nas, co myśli Moskwa” — Węgry przeciwne akcesji Ukrainy do UEkresy.pl

„Nie obchodzi nas, co Moskwa myśli o członkostwie Ukrainy w Unii Europejskiej” – napisał Peter Szijjarto, minister spraw zagranicznych Węgier, odnosząc się do słów Wołodymyra Zełenskiego dotyczących poparcia Rosji dla aspiracji Ukrainy do UE.

W piątek prezydent Ukrainy spotkał się z przewodniczącym Rady Europejskiej Antonio Costą. Na wspólnej konferencji prasowej mówił o perspektywie przystąpienia swojego kraju do Unii i odniósł się do niedawnych słów Władimira Putina. Rosyjski przywódca stwierdził podczas wizyty w Pekinie, że Rosja nigdy nie była przeciwna ukraińskiej akcesji.

„Wreszcie docierają do nas sygnały z Rosji, że teraz akceptują członkostwo Ukrainy w Unii Europejskiej. Szkoda tylko, że z takim opóźnieniem przyjmują rzeczywistość” – skomentował Zełenski.

Ukraiński prezydent wyraził też niezrozumienie wobec stanowiska Węgier, które sprzeciwiają się wejściu Ukrainy do wspólnoty. „Jeśli nawet Putin nie ma nic przeciwko temu, to stanowisko niektórych krajów, zwłaszcza Węgier, wygląda naprawdę dziwnie” – powiedział.

Do tych słów odniósł się Peter Szijjarto w opublikowanym w mediach społecznościowych wpisie. „Wbrew temu, co (Zełenski – red.) mówi, o naszym stanowisku nie decyduje się za granicą. Nie obchodzi nas, co Moskwa myśli o członkostwie Ukrainy w UE” – podkreślił.

Jak zaznaczył, rząd w Budapeszcie kieruje się opinią własnych obywateli. „A oni wyrazili swoje zdanie. Nie chcą, by Ukraina była członkiem UE! Nie chcą, by Ukraińcy zniszczyli rolników, nasz rynek pracy i nasze bezpieczeństwo” – napisał.

Szef węgierskiej dyplomacji ocenił też, że Zełenski „ufa Rosjanom na próżno” i dał do zrozumienia, że Węgry nie zamierzają zmieniać swojego stanowiska w tej sprawie.

http://kresy.pl/wydarzenia/nie-obchodzi-nas-co-mysli-moskwa-wegry-przeciwne-akcesji-ukrainy-do-ue/

#ukraina #wegry #rosja #ue

7

☢️UKRAIŃSKIE FIRMY ROLNE PROWADZIŁY UPRAWY NA TERENACH SKAŻONYCH RADIOAKTYWNIE☢️

Prokuratura Generalna Ukrainy rozpoczęła dochodzenie wobec czterech przedsiębiorstw rolnych, które na obszarze 1800 hektarów ziem skażonych radioaktywnym pyłem w rejonie Czarnobyla prowadziły uprawy pszenicy oraz słonecznika. Produkcja trwała przez wiele lat, a faktyczne źródło zbóż było tuszowane.

👉Śledczy sformułowali zarzut działania w ramach zorganizowanej grupy przestępczej. Kluczowy zarzut dotyczy celowego narażania zdrowia konsumentów w celu osiągnięcia zysku. Na ten moment nie ma potwierdzonych danych wskazujących, by skażona żywność trafiła na rynki państw Unii Europejskiej.

🔔Doniesienia z Czarnobyla powinny być alarmujące również dla polskich decydentów. Jesteśmy świadkami wyrachowania, które nie wzdraga się przed narażeniem mieszkańców własnych konsumentów na bardzo poważne konsekwencje zdrowotne, związane ze skażeniem radioaktywnym. To też pokaz skali korupcji na Ukrainie na szczeblu lokalnym, gdyż firmy rolne działały w porozumieniu z miejscowym wójtem oraz geodetą.

🔴Dalsze otwieranie rynków polskiego i unijnego na towary z Ukrainy należy uznać za przejaw rażącej nieodpowiedzialności władz oraz lekceważenia zdrowia obywateli. Konfederacja od ponad dwóch lat apeluje o ograniczenie importu i wzmocnienie kontroli fitosanitarnych na granicy wschodniej.

#uniaeuropejska #polityka #polska #zielonaenergia #ukraina

18

Węgry nie zgodzą się na wejście Ukrainy do UE – oświadczył Péter Szijjártókresy.pl

Po spotkaniu szefów MSZ w Kopenhadze Péter Szijjártó powiedział, że Węgry „nie pozwolą na rozpoczęcie rozmów ws. akcesji Ukrainy do Unii Europejskiej”, ponieważ „zagroziłoby to bezpieczeństwu żywnościowemu, energetycznemu i wojskowemu”, a także umożliwiłoby „wejście ukraińskiej mafii na Węgry”.

Po nieformalnym spotkaniu szefów MSZ państw UE w Kopenhadze minister spraw zagranicznych Węgier Péter Szijjártó oświadczył, że Budapeszt nie wyrazi zgody na rozpoczęcie rozmów akcesyjnych z Ukrainą. Szijjártó uzasadnił swoje stanowsiko w czterech punktach.

Polityk powiedział, że „tylko porozumienie amerykańsko-rosyjskie może przynieść rozwiązanie konfliktu na Ukrainie”, a wejście Ukrainy do UE spowodowałoby zwiększenie unijnych środków na wsparcie militarne dla Kijowa. „Nie pozwolimy, aby […] pieniądze narodu węgierskiego zostały wykorzystane na uzbrojenie i finansowanie armii ukraińskiej”. Szijjártó podkreślił, że rząd w Budapeszcie sprzeciwi się przeznaczeniu ok. 6,33 mln euro z Europejskiego Funduszu na rzecz Pokoju na finansowanie ukraińskiej armii, wskazując na sprzeciw wobec angażowania pieniędzy europejskich podatników w ten cel.

W ocenie Szijjártó europejska polityka wobec trwającego konfliktu nie sprzyja deeskalacji. Minister stwierdził, że Europa nie dąży do zakończenia działań wojennych, lecz do ich długotrwałej kontynuacji. Wskazał, że stanowisko rządu w Budapeszcie będzie konsekwentnie ukierunkowane na ochronę węgierskich interesów.

Dalej podkreślił, że przystąpienie Ukrainy do UE „zniszczyłoby węgierskich rolników” oraz uderzyłoby w bezpieczeństwo żywnościowe Węgier. Po drugie, Węgry nie pozwolą, by Ukraina została wepchnięta do UE, ponieważ zniszczyłoby to węgierskich rolników, węgierskie bezpieczeństwo żywnościowe i umożliwiło wejście ukraińskiej mafii na Węgry. Dlatego nie pozwolimy na otwarcie merytorycznej części negocjacji akcesyjnych, czyli konkretnych rozdziałów negocjacyjnych” – powiedział.

W obszarze polityki energetycznej węgierski minister podkreślił, że rząd nie poprze sankcji wobec firm energetycznych mających kluczowe znaczenie dla zaopatrzenia Węgier. Argumentował, że takie działania mogłyby zagrozić bezpieczeństwu energetycznemu kraju i podnieść koszty mediów. „Nie pozwolimy Brukseli i Kijowowi wspólnie zagrozić bezpieczeństwu energetycznemu Węgier. Nie pozwolimy na wzrost kosztów mediów na Węgrzech, dlatego nie poprzemy propozycji sankcji wobec firm energetycznych, które są ważne dla węgierskiego zaopatrzenia w energię” – dodał Szijjártó.

Szef MSZ odniósł się także do relacji Budapesztu z instytucjami unijnymi. Péter Szijjártó stwierdził, że Komisja Europejska „na obecnym posiedzeniu działała praktycznie jak Komisja ds. Ukrainy, reprezentując wyłącznie interesy Ukrainy, w przeciwieństwie do interesów państw członkowskich”. Jak mówił, „dziś stało się również jasne, że Bruksela podchodzi do losu społeczności węgierskiej na Zakarpaciu z arogancją. Gdyby Unia Europejska naprawdę chciała pomóc, mogłaby z łatwością doprowadzić do przywrócenia przez Ukraińców sytuacji z 2015 roku, kiedy Węgrzy na Zakarpaciu mieli nadal pełne prawo do używania języka ojczystego w edukacji, kulturze i administracji publicznej” – powiedział. Dodał, że w ocenie rządu węgierskiego instytucje unijne nie odpowiedziały dotąd na wspólny list Węgier i Słowacji, w którym oba rządy apelowały do Komisji Europejskiej o podjęcie działań wobec Ukrainy z powodu zagrożeń dla bezpieczeństwa energetycznego państw członkowskich.

Minister zauważył również, że Węgry dostarczają 30–40 proc. energii elektrycznej importowanej przez Ukrainę, co daje Budapesztowi lewar, którego nie chce wykorzystać. „Nie chcemy szkodzić ukraińskim rodzinom. Stać nas na więcej. Ukraina powinna jednak o tym pamiętać, podejmując decyzję o zbombardowaniu gazociągu «Przyjaźń»”.

Jak donoszono, 22 sierpnia rurociąg Przyjaźń, którym dostarczana jest ropa naftowa na Węgry i Słowację, został uszkodzony na odcinku w pobliżu granicy rosyjsko-białoruskiej w wyniku nocnego strajku Sił Zbrojnych Ukrainy. W rezultacie dostawy surowców z Federacji Rosyjskiej do tych krajów europejskich zostały wstrzymane.

24 sierpnia dziennikarze zapytali Zełenskiego, czy w wyniku ostrzałów rurociągu oraz po jego rozmowach z prezydentem USA Donaldem Trumpem w sprawie zniesienia węgierskiego weta Ukraina na przystąpienie tego państwa do USA, Kijów zyskał większą możliwość wywierania nacisku na premiera Viktora Orbána. Prezydent Ukrainy odpowiedział: „Zawsze wspieraliśmy przyjaźń między Ukrainą a Węgrami. A teraz istnienie przyjaźni zależy od stanowiska Węgier” – co jest czytelna aluzją do nazwy rurociągu. Węgry zakazały też wjazdu dowódcy ukraińskich sił dronowych Robertowi Brovdiemu.

Warto zauważyć, że pod koniec zeszłego miesiąca portal Politico, powołując się na źródła dyplomatyczne, podał, że prezydent USA Donald Trump miał przekonać premiera Węgier Viktora Orbana, by nie blokował przystąpienia Ukrainy do Unii Europejskiej. Dzisiejsza wypowiedź oraz wczesniejsze działania Węgier zaprzeczają jednak tym doniesieniom.

W czerwcu Węgry jako jedyne sprzeciwiły się otwarciu pierwszego klastra negocjacyjnego z Kijowem. Premier Węgier argumentował, że powodem zawetowania rozmów akcesyjnych Ukrainy do Unii Europejskiej jest trwająca wojna Kijowa z Rosją – „Gdybyśmy zintegrowali Ukrainę z Unią Europejską, zintegrowalibyśmy wojnę” – tłumaczył.

http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/ukraina/wegry-nie-zgodza-sie-na-wejscie-ukrainy-do-ue-oswiadczyl-peter-szijjarto/

#wegry #ue #ukraina

16

Wiceminister spraw zagranicznych porównała mieczyk Chrobrego do symboli UPAkresy.pl

Podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Anna Radwan-Röhrenschef w rozmowie z TOK FM zestawiła mieczyk Chrobrego z symboliką banderowską. Słowa polityk wywołały krytykę, zwłaszcza w kontekście dyskusji o dotyczącej penalizacji propagowania symboliki OUN-UPA.

W audycji radia TOK FM podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych z ramienia Polski 2050 Anna Radwan-Röhrenschef odniosła się do kwestii obecności symboliki historycznej w przestrzeni publicznej. W swojej wypowiedzi zestawiła używany przez środowiska narodowe mieczyk Chrobrego z flagami i emblematami Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów oraz Ukraińskiej Powstańczej Armii.

Radwan-Röhrenschef, odnosząc się do reakcji społecznych na pojawiającą się banderowską symbolikę, stwierdziła, że część środowisk prawicowych reaguje przesadnie. Oskarżyła je o „histerię antyukraińską”.

W dalszej części rozmowy odniosła się do inicjatywy ustawodawczej dotyczącej penalizacji propagowania ideologii OUN-UPA. Sugerowała, że prezydent Instytutu Pamięci Narodowej Karol Nawrocki, przygotowując projekt regulacji, miał dopisać do niej również symbol mieczyka Chrobrego.

Deklaracja ta została odebrana jako stawianie znaku równości pomiędzy symboliką środowisk narodowych a znakami używanymi przez formacje odpowiedzialne za zbrodnie na Polakach.

W studiu był również obecny Wojciech Machulski, przedstawiciel Konfederacji, który domagał się przeprosin za porównanie.

http://kresy.pl/wydarzenia/wiceminister-spraw-zagranicznych-porownala-mieczyk-chrobrego-do-symboli-upa/

#Polska #polska2050 #usmiechnietakoalicja #ukraina

11

Niewygodne badania o Ukraińcach schowane w szufladzie! „Powiedziałyśmy, że nie wyszło”nczas.info

Od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę Polacy okazali wielką solidarność i dobroduszność wobec Ukraińców. Otwarto domy, organizowano pomoc na wielu poziomach. W ostatnim czasie obraz ten uległ znacznej zmianie. Co na to wpłynęło? Onet promuje wywiad z pewną socjolog, która kreśli tezy, jakoby w Polakach obudziły się najgorsze demony.

Socjolog Dorota Peretiatkowicz na łamach Onetu twierdzi, że „zjawisko hejtu” wobec Ukraińców to „mieszanka rosyjskiej propagandy i naszych własnych lęków”. Jako przykład powołuje się na informacje, że Ukraińcy „wchodzą do gabinetu lekarza poza kolejką”. Twierdzi, że to fake news, ale trafia na podatny grunt.

Dalej samozwańcza ekspert twierdzi, że Polacy od początku nie rozumieli sytuacji Ukraińców. – Myśmy nie zrozumieli jako społeczeństwo w tamtym momencie, że oni są uchodźcami wojennymi. Że dla nich było kompletnie obojętne, do jakiego kraju trafiają — oni po prostu uciekali przed wojną – mówi.

Dziś Polacy coraz częściej mówią o braku wdzięczności ze strony Ukraińców za okazaną pomoc. Co ciekawe, jakiś czas temu przeprowadzono nawet badania w tym kierunku i okazało się, że Ukraińcy rzeczywiście nie są wdzięczni. Autorzy badań postanowili ich… nie publikować.

– Pytałyśmy Ukraińców, czy są wdzięczni, że Polacy ich przyjęli, i czy dzięki temu bardziej nas lubią. Odpowiedź brzmiała: nie. Bo nasze pokazywanie, jacy jesteśmy dobrzy, budziło w nich poczucie długu wdzięczności, którego oni nie chcieli czuć. Nie do końca rozumieli, dlaczego mają go odczuwać – mówi Peretiatkowicz.

– Zdecydowałyśmy się tego nie publikować. Powiedziałyśmy, że badanie „nie wyszło” i schowałyśmy wyniki, bo wiedziałyśmy, że będzie źle odebrane – przyznaje po latach Peretiatkowicz.

Polacy coraz częściej odczuwają koszty pomocy Ukrainie. – Ludzie zaczęli realnie tracić na inflacji. Rząd nie podniósł zasiłków. Najbiedniejsi poczuli, że każda złotówka „dla Ukraińców” jest zabrana im. Stąd komentarze: „dla polskiej matki nie ma, a dla nich jest”. Jest poczucie „gdyby ich nie było, to byśmy dostali”. „Ale skoro oni są, to nie dostajemy” – opisuje nastroje.

Pojawiły się także problemy systemowe. – Ukraińskie dzieci zostały wrzucone do polskich szkół bez żadnego programu integracyjnego. Trafiały na normalne lekcje, bez znajomości języka. A miały pierwszeństwo w rekrutacji. To wywołało bunt rodziców: „moje dziecko się nie dostało, bo miejsce zajęli Ukraińcy” – wskazuje Peretiatkowicz.

Cytowana przez Onet socjolog ubolewa, że tak się stało. Między wierszami można wyczytać, że… wstydzi się za Polaków. – My jesteśmy w permanentnym strachu — media „grzeją” samymi „armagedonami”. Codziennie nowa katastrofa, nowa wojna. Ukraińcy stali się dla nas wentylem, na którym można rozładować emocje – dodaje.

Uważa, że relacje polsko-ukraińskie zmierzają „w stronę otwartej nienawiści”. – Moi ukraińscy znajomi mówią, że pierwszy raz słyszą od Polaków wprost: „nie chcę z tobą gadać, bo jesteś Ukraińcem”. To nie tylko niechęć, to już nienawiść. Machina ruszyła – podsumowuje Peretiatkowicz.

http://nczas.info/2025/08/31/niewygodne-badania-o-ukraincach-schowane-w-szufladzie-powiedzialysmy-ze-nie-wyszlo/

#Polska #ukraina #relacje

13

Szef węgierskiej dyplomacji: “Komisja Europejska stała się komisją ukraińską”kresy.pl

Minister spraw zagranicznych Węgier Péter Szijjártó ocenił, że organy Unii Europejskiej przedkładają interesy Ukrainy ponad interesy państw członkowskich.

Według Szijjártó Komisja Europejska przeczy sama sobie, milcząc wobec tego, że Ukraina wielokrotnie atakował ropociąg „Przyjaźń”, który ma kluczowe znaczenie dla zaopatrzenia w surowiec Węgier i Słowacji, jak zrealacjonował portal About Hungary. Tym samym dał do zrozumienia, że organ Unii Europejskiej ignoruje skargi jego państwa i Bratysławy, jakie oficjalnie zostały skierowane w sprawie zachowania Ukrainy.

W wywiadzie minister wspomniał, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski niedawno „otwarcie i bezczelnie groził” Węgrom, dając jasno do zrozumienia, że ​​jeśli kraj ten nie zgodzi się na przyjęcie jego państwa do Unii Europejskiej, Ukraina będzie nadal atakować ropociąg „Przyjaźń”.

Szijjártó podkreślił, że zaopatrzenie Węgier w ropę naftową zależy od importu z Rosji rurociągiem „Przyjaźń” i z Chorwacji rurociągiem „Adria”. Ten ostatni nie ma wystarczającej przepustowości by polegać tylko na nim. „Jeśli dostawy rurociągiem <<Przyjaźń>> zostaną przerwane na dłuższy czas, dostawy zarówno dla Węgier, jak i Słowacji staną się niemożliwe. Dostawy energii nie są kwestią polityczną ani ideologiczną, lecz fizyczną rzeczywistością” – powiedział szef węgierskiej dyplomacji.

Szijjártó skrytykował Komisję Europejską za brak działań, pomimo wcześniejszych zobowiązań do ochrony infrastruktury energetycznej służącej państwom członkowskim. „Komisja przestała być Komisją Europejską, stała się Komisją ukraińską, służącą interesom Ukrainy, a nie krajów UE” – podsumował Szijjártó.

Minister zauważył również, że Węgry dostarczają 30–40 proc. energii elektrycznej importowanej przez Ukrainę, co daje Budapesztowi lewar, którego nie chce wykorzystać. „Nie chcemy szkodzić ukraińskim rodzinom. Stać nas na więcej. Ukraina powinna jednak o tym pamiętać, podejmując decyzję o zbombardowaniu gazociągu <<Przyjaźń>>”.

ak donoszono, 22 sierpnia rurociąg Przyjaźń, którym dostarczana jest ropa naftowa na Węgry i Słowację, został uszkodzony na odcinku w pobliżu granicy rosyjsko-białoruskiej w wyniku nocnego strajku Sił Zbrojnych Ukrainy. W rezultacie dostawy surowców z Federacji Rosyjskiej do tych krajów europejskich zostały wstrzymane.

Rurociąg był atakowany trzykronie w ciągu dziewięciu dni.

Ministerstwa Spraw Zagranicznych Słowacji i Węgier skierowały wspólny list do wysokiej przedstawiciel Unii Europejskiej do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Kai Kallas oraz do komisarza UE ds. energii Dana Jørgensena, domagając się, aby Komisja natychmiast zagwarantowała wypełnianie zobowiązań dotyczących bezpieczeństwa dostaw energii do państw członkowskich, co upubliczniła jako pierwsza Bratysława. Powołano się na oświadczenie KE z 27 stycznia w którym Komisja podkreślała, iż integralność infrastruktury energetycznej zaopatrującej państwa UE jest kwestią bezpieczeństwa całej Wspólnoty.

24 sierpnia dziennikarze zapytali Zełenskiego, czy w wyniku ostrzałów rurociągu oraz po jego rozmowach z prezydentem USA Donaldem Trumpem w sprawie zniesienia węgierskiego weta Ukraina na przystąpienie tego państwa do USA, Kijów zyskał większą możliwość wywierania nacisku na premiera Viktora Orbána. Prezydent Ukrainy odpowiedział: „Zawsze wspieraliśmy przyjaźń między Ukrainą a Węgrami. A teraz istnienie przyjaźni zależy od stanowiska Węgier” – co jest czytelna aluzją do nazwy rurociągu.

Węgry zakazały też wjazdu dowódcy ukraińskich sił dronowych Robertowi Brovdiemu.

http://kresy.pl/wydarzenia/polityka/szef-wegierskiej-dyplomacji-komisja-europejska-stala-sie-komisja-ukrainska/

#ue #wegry #ukraina

7