Luksusowy pensjonat w mojej okolicy za socjal z kieszeni podatnika #gdansk
http://youtube.com/shorts/bg2bT0cNK48 #gdańsk #trójmiasto #turystyka #polityka
http://youtube.com/shorts/bg2bT0cNK48 #gdańsk #trójmiasto #turystyka #polityka
5

9


24

7
5
Miałem okazję zapoznać się z dziesiątkami, jeśli nie setkami, okrutnych i krwawych zbrodni i dochodzę do przekonania że, zarówno w I instancji jak i w II skrajnie wysoki , jak na polską praktykę sądową, zapadł nie ze względu na szczególne okrucieństwo sprawcy a, ze względu, na osobę zamordowanego. Prezydent Adamowicz miał, oprócz licznego grona zwolenników, również przeciwników ale przeciwników, nie wrogów. Nie było jakichkolwiek przesłanek ze strony kogokolwiek, uzasadniających popełnienie zbrodni. Sam Wilmot takich powodów nie miał również zaś zbrodnia została popełniona pod wpływem niewątpliwie chorej (psychopatycznej) wyobraźni, która wskazała mu osobę popularną, jako wroga swoich wyimaginowanych krzywd. podsycanej niewątpliwie pisowską propagandą.
Natomiast ze znanych mi, ogromnej ilości zbrodni nie słyszałem, żeby zbrodniarz, po dokonaniu zabójstwa paradował przed publicznością próbując usprawiedliwiać zbrodnię. Mało tego, wszyscy próbowali za wszelką cenę nie zostawiać śladów o ile było to możliwe.
Kara dożywocia z możliwością ułaskawienia po 40 latach jest karą, stosowaną w polskim sądownictwie prawie nie spotykaną. Warto tu przypomnieć, że na taką karę został skazany Grzegorz Szelest, sprawca jednej z najokrutniejszych zbrodni w powojennej Polsce zwanej zbrodnią katyńską, W napadzie na filię Kredyt Banku w Warszawie zastrzelił 4 osoby, w tym 3 młode kasjerki, którym kazał klęknąć i po kolei strzelał im w tył głowy przy pełnej ich świadomości.
Te zbrodnie, pod względem motywów i skali okrucieństwa są absolutnie niewspółmierne, zwłaszcza że Wilmonta sąd uznał za nie w pełni poczytalnego, o czym świadczyło jego zachowanie. Ten wyrok jest niewątpliwie skażony nie tyle wysoką pozycją zamordowanego ile wysoką pozycją polityczną brata i żony zamordowanego, którzy dopiero po Jego śmierci zainteresowali się polityką. Gdyby Wilmont zabił równie niewinną ale nieznaną osobę otrzymałby maksymalnie 25 lat i minimum 15 lat odsiadki o ile, z uwagi na uwarunkowania psychiczne, nie mniej.
Wilmont zasługuje na potępienie ale ta kara jest bardzo ewidentnym przykładem działania sądu pod wyraźnym wpływem presji politycznej.
13
9
11
6
11
10
Owce, które Gdańsk wypożyczył za blisko 150 tysięcy złotych, należą do biznesowego wspólnika jednego z urzędników. Urzędnik ten odpowiadał za znalezienie wykonawcy tego projektu - poinformowało we wtorek Radio Zet.https://www.wnp.pl/parlamentarny/wydarzenia/gdansk-owce-ktore-miasto-wypozyczylo-za-150-tys-zl-naleza-do-wspolnika-jednego-z-urzednikow,612505.html
Sprawa wynajmu owiec za 150 tys. zł i projektu "Opływ na wypasie" została nagłośniona w ubiegłym tygodniu przez radnych PiS. Stało się to po tym, gdy lokalne portale obiegł film ze zdjęciami spalinowej kosiarki w miejscu, gdzie pasły się owce (projekt Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni miał m.in. promować ekologiczne metody strzyżenia traw).
Radni PiS w Gdańsku poddali pod wątpliwość przejrzystość postępowania ofertowego na pilotażowy projekt wypasu owiec nad Motławą wartego 150 tys. zł. Prezydent Gdańska zapowiedziała wówczas kontrolę w Gdańskim Zarządzie Dróg i Zieleni.
Jak we wtorek podało Radio Zet, urzędnikiem odpowiedzialnym za zapytanie ofertowe w sprawie projektu "Opływ na Wypasie" był Jerzy Burdyński z Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni i jest on jednocześnie wspólnikiem w firmie HB Soda Pomorze (zajmującej się oczyszczaniem powierzchni). Radio ustaliło, że wypożyczone owce należą do wspólnika Burdyńskiego.
W rozmowie z Radiem Zet przedsiębiorca powiedział, że przekazał swoje piętnaście owiec nieodpłatnie firmie Kamiś z okolic Przywidza, która wygrała w tej sprawie zapytanie ofertowe (firma Kamiś zajmuje się między innymi wulkanizacją samochodów ciężarowych i odbiorem odpadów budowlanych). Radio podało też, że bacą, który ma zajmować się owcami nad Motławą jest syn przedsiębiorcy.
Z ustaleń Radia Zet wynika też, że firma HB Soda Pomorze, w której urzędnik GZDiZ ma udziały (i widnieje w KRS jako członek zarządu), w 2019 roku wykonała na zlecenie Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni operację oczyszczania Pomnika Obrońców Poczty Polskiej.
W Gdańskim Zarządzie Dróg i Zieleni trwa kontrola urzędu miasta. Rozpoczęła się po doniesieniach o tym, że owce wypożyczono za zbyt wysoką cenę, a procedura wzbudza wątpliwości. Gdański Zarząd Dróg i Zieleni nie komentuje sprawy.
W sobotę, 6 sierpnia, rozpoczął się pilotażowy projekt "Opływ na wypasie". Na terenie parku nad Opływem Motławy po raz pierwszy wypuszczone zostało stado 15 owiec wrzosówek. Zwierzęta te wg. urzędników mają zadbać o bioróżnorodność, dobrostan gleby oraz selektywne koszenie traw.
25
z ostatniego tygodnia
z ostatniego tygodnia
Lurker © 2026 POWERED BY HTMX









