#srebro

Złoto spadło ale srebro to już zdrowo poleciało:

6

A ze szpitalami jak mordę skleił @Socjaldemokrata jak cichutko 😆

Swoją drogą, ilu polityków z nadania zarządza prywatnymi szpitalami? A prywatnymi firmami? Ktoś zna?

11

19

Urolog premium w Szpitalu Południowym dla członków KO i ich rodzin:

http://youtube.com/shorts/N_wVvLFh93c?si=itg6TRn5tkqgHk2q

#heheszki

7

Z otrzymanego maila

Proszę spojrzeć na poniższe zdjęcie. Przedstawia transseksualistę i aktywistę LGBT podającego się za kobietę o imieniu Maria.

Zobił zdjęcie w pociągu aby pochwalić się, że właśnie jedzie na spotkanie z dziećmi ze szkoły podstawowej we Wrocławiu, żeby opowiedzieć im o "transpłciowości".

Ten proceder od dawna trwa w polskich szkołach, które zapraszają aktywistów do prowadzenia zajęć z uczniami.

Gdy wielu Polaków myśli już o wakacjach, deprawatorzy nie próżnują. Nie tylko wchodzą do kolejnych szkół, ale przede wszystkim szykują się już na 1 września, kiedy to "edukacja zdrowotna" stanie się obowiązkowa dla uczniów.

Transseksualista "uczył" dzieci w jednej ze szkół we Wrocławiu. W tym samym czasie, również we Wrocławiu, zakończyło się oficjalne szkolenie pierwszej grupy nauczycieli "edukacji zdrowotnej".

We wręczeniu dyplomów uczestniczyła szefowa MEN Barbara Nowacka, co pokazuje jak ważny jest dla rządu Tuska plan objęcia wszystkich dzieci przymusem "edukacji zdrowotnej". Certyfikowani nauczyciele trafią teraz do szkół - pierwsza grupa do szkół we Wrocławiu, a następni kursanci po kolejnych edycjach szkolenia mają trafić do szkół w całej Polsce.

Szkolenie nauczycieli odbywało się na Uniwersytecie Medycznym we Wrocławiu, gdzie wcześniej stworzono oficjalny podręcznik dla nauczycieli "edukacji zdrowotnej", który zakłada przekazywanie uczniom m.in. tego, że:

- masturbacja to normalny sposób redukowania napięcia,

- istnieje niezliczona liczba płci (LGBTQ+),

- homoseksualizm, biseksualizm itp. to normalne kierunki rozwoju ludzkiej seksualności,

- można zmienić sobie płeć poprzez "tranzycję" czyli nafaszerowanie się blokerami hormonalnymi, kastrację lub amputacje części ciała.

Owocem właśnie takiej "edukacji" jest styl życia prowadzony przez ludzi takich jak transseksualista, który wedle relacji medialnych poddał się chirurgicznej "korekcie płci", na którą składa się m.in. kastracja.

Wedle planów deprawatorów, taki styl życia mają prowadzić również polskie dzieci i nastolatki. Temu właśnie służy przymusowa "edukacja zdrowotna" w szkołach od 1 września - aby oswoić uczniów z homoseksualizmem, LGBT i "zmianą płci".

W ubiegłym roku nasza Fundacja nagrała poruszający wywiad z Magdą, która została skrzywdzona przez tęczową ideologię. Magda, w trudnym dla niej momencie życia, trafiła na "grupę wsparcia" prowadzoną przez aktywistów LGBT. Tam namówiono ją do "zmiany płci".

Najpierw udostępniono jej środki hormonalne, którymi nafaszerowała się, aby zostać "mężczyzną". Następnie, w celu dokończenia "zmiany płci", aktywiści namówili Magdę na okaleczenie się - amputację piersi a potem wycięcie macicy i jajników!

Dzisiaj Magda publicznie opowiada o tym, że "zmiana płci" wcale nie rozwiązała jej problemów, a wręcz przeciwnie - dodała ogrom kolejnych cierpień.

Dlatego nasza Fundacja walczy, aby ostrzec kolejnych Polaków, w szczególności rodziców, że działania aktywistów, ideologów i "edukatorów" prowadzą do nieodwracalnej krzywdy wyrządzonej dzieciom.

Właśnie rozpoczynają się wakacje. Za 2 miesiące dzieci wrócą do szkół, gdzie czeka na nie przymusowa "edukacja zdrowotna". Większość rodziców nie ma pojęcia o zagrożeniu lub je bagatelizuje.

Tymczasem trafiają od nas kolejne, wstrząsające świadectwa rodziców, których nastoletnie dzieci poddały się "zmianie płci" pod wpływem "edukatorów seksualnych" i ideologii LGBT płynącej z mediów. Takie relacje płyną do nas również od katolickich rodzin oraz rodziców o prawicowych poglądach, którzy sprzeciwiają się LGBT, ale ich dzieci zostały namówione do "zmiany płci" przez media, aktywistów lub nauczycieli.

Trzeba działać, aby uświadomić kolejnych rodziców zanim będzie za późno oraz aby zmobilizować Polaków do walki o dzieci.

Do końca czerwca chcemy przeprowadzić akcje informacyjne jeszcze w co najmniej 16 miastach i miejscowościach Polski. Chcemy także kontynuować naszą mobilną akcję z użyciem furgonetki wyposażonej w nową plandekę.

Nasi wolontariusze są gotowi do działania - wyjścia na ulice, organizowania kolejnych akcji informacyjnych, przeprowadzania publicznych różańców oraz przejechania kolejnych kilometrów furgonetkami.


#transseksualizm #lgbt #dzieci

23

Ulica Bandery w mieście partnerskim Biłgoraja. Ukraińcy nie odpowiedzieli radnymkresy.pl

Radni Biłgoraja od półtora miesiąca czekają na odpowiedź partnerskiego Nowowołyńska w sprawie zmiany nazwy ulicy Stepana Bandery. Ukraińskie miasto nie odpisało polskiemu samorządowi, ale w rozmowie z Wirtualną Polską przekazało, że zwróciło się w tej sprawie do MSZ Ukrainy.

Radni Biłgoraja od początku maja nie otrzymali odpowiedzi od partnerskiego Nowowołyńska na Ukrainie w sprawie wniosku o zmianę nazwy ulicy Stepana Bandery – podała Wirtualna Polska. Ukraińskie miasto odpowiedziało jednak na pytania redakcji, twierdząc, że sprawa wykracza poza kompetencje lokalnego samorządu.

Biłgoraj i Nowowołyńsk są miastami partnerskimi od 1996 roku. Ukraińskie miasto leży niespełna 150 kilometrów od Biłgoraja, a od strony przejścia granicznego w Zosinie można wjechać do niego ulicą Stepana Bandery. Przy ulicy znajdują się m.in. osiedle mieszkaniowe i dwie cerkwie.

29 kwietnia radni Biłgoraja przyjęli uchwałę, w której zwrócili się do władz Nowowołyńska o zmianę nazwy tej ulicy. W dokumencie wskazali, że choć dla części społeczeństwa na Ukrainie Bandera symbolizuje walkę o niepodległość, dla Polaków jego działalność jest związana z tragicznymi wydarzeniami na Wołyniu i w Galicji Wschodniej w latach 1943–1945.

„Ulica imienia Stepana Bandery w przestrzeni publicznej miasta partnerskiego jest odbierana przez znaczną część społeczeństwa jako akt gloryfikacji postaci związanej z tymi tragicznymi wydarzeniami” – napisali radni.

Burmistrz Biłgoraja Wojciech Gleń przyznał w rozmowie z WP, że miasto nie otrzymało żadnej korespondencji z Nowowołyńska. Potwierdził to także przewodniczący rady miasta Łukasz Pracoń.

„Nic nie mamy” – przekazał.

Na pytania Wirtualnej Polski odpowiedziała natomiast sekretarz Rady Miejskiej Nowowołyńska Nadija Żuk. Przekazała, że Komitet Wykonawczy zwrócił się do MSZ Ukrainy o rekomendacje dyplomatyczne.

„Rozpatrzenie wniosku Rady Miejskiej Biłgoraja o zmianę nazwy Prospektu Stepana Bandery wykracza poza kompetencje organów samorządu lokalnego” – stwierdziła Żuk. Warto jednak zwrócić uwagę na to, że zgodnie z ukraińskim prawem o nazwach ulic decydują samorządy. Po 2022 roku w Nowowołyńsku usunięto nazwy ulic związane z Rosją, m.in. Gogola, Gagarina, Kutuzowa, Tołstoja i Czajkowskiego.

Na pytania Wirtualnej Polski odpowiedziała natomiast sekretarz Rady Miejskiej Nowowołyńska Nadija Żuk. Przekazała, że Komitet Wykonawczy zwrócił się do MSZ Ukrainy o rekomendacje dyplomatyczne.

„Rozpatrzenie wniosku Rady Miejskiej Biłgoraja o zmianę nazwy Prospektu Stepana Bandery wykracza poza kompetencje organów samorządu lokalnego” – stwierdziła Żuk. Warto jednak zwrócić uwagę na to, że zgodnie z ukraińskim prawem o nazwach ulic decydują samorządy. Po 2022 roku w Nowowołyńsku usunięto nazwy ulic związane z Rosją, m.in. Gogola, Gagarina, Kutuzowa, Tołstoja i Czajkowskiego.

http://kresy.pl/wydarzenia/ulica-bandery-w-miescie-partnerskim-bilgoraja-ukraincy-nie-odpowiedzieli-radnym/

#ukraina #banderyzm #upa

11

Z dwóch wyjazdów po szwarzwaldzie, temperatura daje się we znaki a dodatkowo zmiana wysokości.Odcina nawet przy prowadzeniu roweru ,różnica jednego kilometra wysokości przy 35°C jest spora w porównaniu do jazdy po płaskim. Od następnego tygodnia ma być trochę chłodniej,oby.

#gory #rower #podroze

🚲

14