Nie wiem czy ta niemiecka propozycja jest bardziej śmieszna czy żenująca. Oczywiście, że reparacji nie wypłacą, ale można je zmienić na coś mniej komicznego. Np. przenieść Polski dług publiczny na Niemcy i niech oni spłacają. Gdyby Nordstream działał to mogliby dostarczać Polsce gaz z 0% marży. Gdyby nie pozamykali elektrowni węglowych i jądrowych to analogicznie z energią. Generalnie może być wiele opcji, ale czarno to widzę, bo już widać, że nie ma woli i traktują Polskę jak zawsze - czyli jak frajerów. Na pewno z Tuskiem i Sikorskim u sterów nie dogadają nic, co by było dla Polski korzystne. #niemcy #reparacje

5

Media: Ukraińcy uważają polski system antydronowy za najlepszy. Polska zainteresowana niemieckimkresy.pl

Według niemieckich źródeł, Polska wyraziła zainteresowanie kupnem systemu obrony przeciwdronowej Skyranger od Rheinmetall, mimo posiadania na rodzimym rynku własnych systemów, oferowanych m.in. przez Advanced Protection Systems, które z powodzeniem używane są na Ukrainie czy Bliskim Wschodzie. Poprzedni rząd zakupił zaledwie kilka polskich zestawów antydronowych, a obecny rząd wstrzymał ich rozwijanie.

W kontekście ostatnich naruszeń polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony, media niemieckie informują o rosnącym zainteresowaniu systemem Skyranger. Według informacji branżowych Niemcy planują zamówić 650 szt., a produkcja ma wzrosnąć do 200 systemów rocznie. „Do tej pory Rheinmetall otrzymał zamówienia na skyrangery od pięciu krajów: Niemiec, Austrii, Danii, Węgier i Ukrainy. Jak twierdzi „Die Welt”, powołując się na swoje źródła na targach obronnych DSEI w Londynie, po incydencie z rosyjskimi dronami również Polska jest teraz zainteresowana zakupem skyrangera”.

Na rynku krajowym funkcjonują polskie rozwiązania antydronowe, w tym oferowane przez Advanced Protection Systems (APS). Przedstawiciele spółki mówią o ich operacyjnym wykorzystaniu na Ukrainie i Bliskim Wschodzie oraz o potrzebie budowy wielowarstwowej obrony. „Jako Advanced Protection Systems jesteśmy szeroko zaangażowani w dostarczanie naszych systemów dla walczącej Ukrainy. Od dwóch lat produkcja w firmie idzie pełną parą […] Równolegle dostarczamy też od długiego czasu nasze rozwiązania na Bliski Wschód, gdzie również z dużym powodzeniem są używane operacyjnie” – powiedzieli w rozmowie z Defence24.pl Radosław Piesiewicz, dyrektor operacyjny i współzałożyciel APS, oraz kmdr rez. Dariusz Wichniarek, dyrektor Pionu Rozwoju Biznesu APS. Jak wskazali, radary FIELDctrl używane na Ukrainie wykrywają Shahedy z odległości do 19 km, a systemy integrują czujniki, oprogramowanie C2 oraz efektory, zarówno zakłócające, jak i kinetyczne.

Wskazano też na znaczenie integracji systemów i doświadczeń z frontu. Według APS konieczne jest uzupełnienie wojskowych rozwiązań o efektory kinetyczne oraz zwiększenie liczby zestawów, zarówno stacjonarnych, jak i mobilnych. Zwrócono uwagę, że „systemy zwalczania BSP z zasady powinny być multisensorowe i multiefektorowe”. Przedstawiciele firmy dodali, iż doświadczenia ukraińskie pokazują kluczowe znaczenie radarów w walce z dronami, a „sami Ukraińcy uznają nasze radary za najlepsze”.

W Wojsku Polskim wdrażanie i modernizacja systemów antydronowych uległy jednak spowolnieniu. „Rzeczpospolita” podała, że modernizacja posiadanego systemu SkyCtrl została wstrzymana decyzją Rady Modernizacji Technicznej po uwzględnieniu zgłoszonych uwag do funkcjonowania systemu; cytowany przez dziennik płk Grzegorz Polak, rzecznik Agencji Uzbrojenia, wskazał na potrzebę uzupełnienia wymagań o rozwiązania innych producentów. Wiceszef MON Paweł Bejda uczestniczył w pokazie różnych platform antydronowych, w tym używanego w WP systemu SkyCtrl, podczas wizyty na Centralnym Poligonie Sił Powietrznych w Ustce.

Według „Rzeczpospolitej” wstrzymano też realizację programu Kinetyczno-Niekinetycznego Modułu Antydronowego (KINMA) z uwagi na brak możliwości sfinansowania go w pełnym zakresie. Przypomniano deklarację wiceszefa Agencji Uzbrojenia gen. bryg. Michała Marciniaka: „W ramach programu EDIRPA, zakładającego dofinansowanie budowy zdolności przez państwa członkowskie, chcemy zaproponować system KINMA – Kinetyczny i Niekinetyczny Moduł Antydronowy. Jest to opracowywany dla zestawu Pilica+ system zwalczania BSP o otwartej architekturze. Będzie on wyposażony w sensory i efektory różnego typu, w tym systemy zakłócające, amunicję programowalną, armaty, rakiety, z możliwością rozbudowy o inne elementy. System będzie służył do kompleksowego zwalczania BSP, tak kinetycznego, jak i niekinetycznego” – powiedział w rozmowie z „Defence24.pl”. Podkreślano również, że KINMA miał być przygotowany do rozbudowy o systemy energii skierowanej, w tym laserowe.

W wywiadzie dla „Wirtualnej Polski” wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak skomentował stan programów: „Wydaje mi się, że nasze główne działanie wobec Rosji, to powinno być pilniejsze, szybsze wzmacnianie naszych systemów obronnych. Ja w ten poniedziałek uczestrniczyłem w dyskusji w Polskiej Agencji Prasoqej na temat obrony antydronowej. Główne programy antydronowe państwa polskiego albo są w zamrożeniu albo w ogóle nie są rozwijane. My to musimy natychmiast zmienić. Wczoraj okładka „Rzeczpospolitej” to było «Polska bezsilna wobec dronów». Gdyby nie wsparcie sojusznicze, to obawiam się, że wyglądałoby to bardzo marnie. Dlatego, że nie damy w tej chwili systemu radarowego do wykrywania dronów lecących na niskiej wysokości. Budowany wielowarstwowy system obronny przeciwlotniczej nie uwzględnia warstwy najniższej, czyli ochrony antydronowej. Aktywne systemy antydronowe nie są zamawiane ani przez gospodarze infrastruktury krytycznej, ministerstwo infrastruktury od wielu miesięcy prowadzi w tej sprawie analizy, po tym, jak ministerstwo obrony narodowej przeprowadziło analizy i poprosiło o wdrożenie ministerstwo infrastruktury. Więc w tej chwili ani w sektorze wojskowym ani w cywilnym w tej sprawie nie dzieje się nic, co więcej, poprzedni rząd zakupił dosłownie kilka zestawów antydronowych, od jednej z polskich prywatnych firm, a obecny rząd wtrzymał ich modernizację czy rozwijanie. Mamy też dwa programy, które wedle mojej wiedzy nie są rozwojane, bo po prostu brakuje pieniędzy” – powiedział.

http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/polska-regiony/media-ukraincy-uwazaja-polski-system-antydronowy-za-najlepszy-polska-zainteresowana-niemieckim/

#Polska #niemcy #militaria #obronnosc

15

To jest po prostu deal między 🇩🇪 Niemcami a krajami z Mercosur czyli wymianą za auta itp.na którym skorzystają w większości szkopy.

Paweł Usiądek/Twitter

TEN FILM WŁAŚNIE CENZURUJĄ ELITY UE... więc pomożemy Wam go obejrzeć Fragment głośnego w ostatnich dniach filmu "Pestycydy. Europejska hipokryzja".

http://streamable.com/z170kn ⬅️

Teraz już wiecie, dlaczego nie chcą, byście go obejrzeli. Bo wiecie też, co będą sprzedawać Wam jako "jedzenie" z MERCOSUR.

#niemcy #mercosur #umowa #eu

Podajcie dalej, nie możemy pozwolić im tego wyciszyć

19

Garstka przeciw tysiącom. Bohaterska obrona pod Wiznąkresy.pl

Bitwa pod Wizną, stoczona w dniach 7–10 września 1939 roku, należy do najbardziej symbolicznych epizodów kampanii wrześniowej. To kolejne „polskie Termopile” – garstka polskich żołnierzy stanęła do walki z wielokrotnie liczniejszym przeciwnikiem.

Naprzeciw 720 obrońców, uzbrojonych w kilka lub kilkanaście dział, karabiny maszynowe i lekką broń piechoty, stanęły oddziały XIX Korpusu Armijnego gen. Heinza Guderiana, liczące około 42 tys. żołnierzy, 450 czołgów i artylerię wspieraną lotnictwem.

Linia umocnień pod Wizną, budowana od wiosny 1939 roku, miała zamykać strategiczną przeprawę przez zabagnione doliny Biebrzy i Narwi. Składała się z kilkunastu schronów, które jednak nie były w pełni ukończone. Dowódcą odcinka został kpt. Władysław Raginis. Wraz ze swoimi żołnierzami miał utrzymać obronę, opóźniając marsz wojsk niemieckich w kierunku Brześcia.

7 września oddziały Wehrmachtu dotarły do Wizny i po rozbiciu pododdziału polskich zwiadowców konnych zdobyły wieś. Polacy wysadzili most na Narwi, co chwilowo zahamowało niemiecki atak. Od 8 września rozpoczął się jednak intensywny ostrzał artyleryjski, a do akcji wkroczyło lotnictwo. Kolejne placówki broniły się zaciekle, ale stopniowo padały pod naporem czołgów i piechoty. Zginął m.in. dowódca artylerii, por. Stanisław Brykalski.

9 września walki przybrały na sile. Niemcy podciągnęli artylerię na bliską odległość i niszczyli schron po schronie. Pod Giełczynem i Kurpikami obrońcy stawiali opór do ostatnich chwil, ale przewaga wroga była przygniatająca. Do końca dnia utrzymały się jedynie trzy punkty oporu, w tym schron dowódcy na Górze Strękowej.

10 września Niemcy ponowili szturm. Wówczas ocalał już tylko schron kpt. Władysława Raginisa. Niemcy przedstawili polskiemu dowódcy ultimatum – kapitulacja albo rozstrzelanie polskich jeńców. Gdy skończyła się amunicja, Raginis rozkazał żołnierzom złożyć broń, sam zaś – wierny przysiędze, że nie odda pozycji żywy – odebrał sobie życie granatem.

Obrona Wizny trwała cztery dni i pochłonęła życie kilkuset polskich żołnierzy. Choć militarnie nie mogła zmienić losów kampanii wrześniowej, zatrzymała na krótko marsz niemieckich dywizji i stała się symbolem niezłomności. Bitwa zapisała się w pamięci jako przykład bohaterstwa w obliczu beznadziejnej sytuacji, a nazwisko kpt. Raginisa zajęło trwałe miejsce w polskiej historii.

http://kresy.pl/kresopedia/garstka-przeciw-tysiacom-bohaterska-obrona-pod-wizna/

#Polska #wizna #iiiwojnaswiatowa #bohater #niemcy #historia

11

[DE] Pamiętacie tych 6 martwych kandydatów w niemieckich wyborach? Już jest 16.www1.wdr.de

http://www1.wdr.de/nachrichten/wahlen/kommunalwahlen-2025/afd-kandidaten-polizei-nrw-100.html

Do poprzednich sześciu z AFD doszło dla niepoznaki po jednym z każdego ugrupowania uczestniczącego w wyborach. No popatrz jak się ładnie trafiło, zupełnie przypadkiem wyszło idealnie po równo Policja nadal twierdzi że wszyscy ZMARLI NAGLE™, z całkowitą pewnością że nie ma żadnego seryjnego samobójcy, i w ogóle to zamknijcie mordy faszyści, nie ma żadnej konsipiracji, a jak nie to was też wymordujemy

#niemcy #afd #seryjnysamobojca

10

[DE] Nadrenia-Westfalia: 6 kandydatów AFD "umiera nagle" zaraz przed wyborami.welt.de

http://www.welt.de/politik/deutschland/article68b5a2005d3e123a945b2bc6/kommunalwahl-afd-in-nrw-verzeichnet-nun-sechs-tote-politiker.html

Mamy powrót operacji "seryjny samobójca", tym razem w Niemczech. W ciągu dwóch tygodni w Nadrenii-Westfalii "zmarło nagle" sześciu kandydatów startująych w nadchodzacych wyborach samorządowych. Wszyscy kandydowali z list AFD. Policja odmówiła podjęcia śledztwa twierdząc, że "nie ma podstaw żeby uznawać te zgony za powiązane".

Zdjęcie

#seryjnysamobojca #afd #niemcy

23

"Uroczyste" złożenie wieńca przez brudnego ciecia od niemieckiego rządu przy kamulcu w Berliniex.com

Tak wyglądają "relacje" rządu Tuska z Niemcami! Niemiecki rząd wysłał brudnego ciecia żeby złożył wieniec przy kamulcu w Berlinie jako upamiętnienie milionów pomordowanych, gwałconych, rabowanych, torturowanych, zmuszonych do niewoli, bombardowanych... Wyobrażacie sobie co by się stało gdyby tak potraktowali Izrael? No ale dziś na Westerplatte Tusk ani nie wspomniał o Niemcach - te wszystkie zbrodnie popełnili jacyś beznarodowi "hitlerowcy"

Zdjęcie

http://x.com/kalinowski__/status/1962500099465986475?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1962500099465986475%7Ctwgr%5Ef9bd83b1d696cb3fde7f3b8c5a04ff66123f2c5e%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Ftvrepublika.pl%2FPolska%2FSkandal-z-wiencem-w-Berlinie%2F196614

#berlin #niemcy #niemieckalogika #niemieckieobozy #tusk #tuskurwysyn #drugawojnaswiatowa #historia #koalicja13grudnia #koalicjaobywatelska

14

Spotkany na trasie przed DM ,ruskie potem zgapili ten silnik.Nie do zajechania. 🏍️

Bonus od Ferrari 🎱

http://streamable.com/52yzbr

#niemcy #motor #bmw

10

#ukraina #niemcy #gaz

Ktoś się spodziewał? Totalne zaskoczenie!

9

Amerykańska ambasada bierze się za niemieckich cipeuszy, którzy wypuścili syryjskiego nożownika, który wcześniej zadał ciosy broniącego niemieckiej kobiety Amerykaninowi.

I tak powinna również reagować nasza ambasada za każdy atak na polskiego obywatela. Ale jak wiadomo, jest teraz niemożliwe.

#usa #niemcy

13

W #niemcy stabilnie

Znowu życie pisze lepsze memy niż internauci #bekazlewactwa

5

Niemiecka polityczka będzie kierować oddziałem Instytutu Pileckiego w Berlinie!wpolityce.pl

Joanna Kiliszek została w 2024 roku została radną niemieckiej gminy Schönwalde-Glien z ramienia partii "Bündnis 90/Die Grünen" (Sojusz 90/Zieloni). Decyzję o jej powołaniu do odziału w Berlinie podjął znany ze swojego skrajnie proniemieckiego nastawienia nowy dyrektor Instytutu Pileckiego - Krzysztof Ruchniewicz. Frau Kiliszek ma poglądy nie mniej skandaliczne od swego szefa - np widzi w Sejmie RP faszystów i zauważa polski problem z Holokaustem:

Kiedy teraz w Polsce widzę jak faszysta zasiadający w polskim Sejmie, przerywa wykład profesora Jana Grabowskiego o polskim problemie z Holokaustem, jak odmawia się podstawowych praw kobietom, dzieciom niepełnosprawnym, mniejszościom seksualnym, mniejszościom narodowym, jak okrada się następne pokolenia z bogactwa natury, jak dewastuje się prawo, instytucje państwa - wiele lat będziemy musieli zaufanie do tego państwa odbudowywać - oraz jak w Dniu Dziecka na granicy polsko-białoruskiej bezdusznie, brutalnie wypycha się matki z dziećmi, to wiem, to wówczas wiem, że trzeba działać i krzyczeć
- mówiła. Kiliszek ma wykształcenie artystyczne i nie jest historykiem.

Poprzednia znakomicie ocieniania kierowniczka oddziału Instytutu Pileckiego w Berlinie pani Hanna Radziejowska zaalarmowała minister kultury oraz charge d'affaires polskiej ambasady w Berlinie w sprawie planów prof. Krzysztofa Ruchniewicza który "oczekiwał przygotowania cyklu seminariów i zaproponował m.in. przygotowanie seminarium poświęconego zwrotom dóbr kultury przez Polskę na rzecz Niemiec, Ukrainy, Białorusi, Łotwy oraz mienia prywatnego należącego do osób pochodzenia żydowskiego". Wirtualna Polska ujawniła, że Ruchniewicz w ten sposób może się po prostu mścić na Radziejowskiej za to, że jako sygnalistka zaalarmowała ministerstwo kultury o niepokojących praktykach w Instytucie Pileckiego. Mimo to Koalicja 13 grudnia w żaden sposób nie zareagowała na ten tekst. „Dobitny przykład, że wolno łamać prawo, pod warunkiem że łamie kumpel” - podsumował taką postawę rządzących Patryk Słowik, dziennikarz WP.

PO zamienia Instytut Pileckiego - czyli instytucję powołaną do obrony prawdy o cierpieniu i bohaterstwie naszego narodu - w maszynkę do antypolskiej propagandy!

http://wpolityce.pl/polityka/738059-koalicja-tuska-nie-reaguje-na-afere-w-instytucie-pileckiego

http://wpolityce.pl/polityka/738157-oburzajace-poglady-nowej-szefowej-berlinskiego-oddzial-ip

#historia #historiapolski #tusk #tuskurwysyn #po #bekazfajnopolakow #niemcy #InstytutPileckiego #propaganda #447

20

Neo-prokuratura wydaje zakaz zbliżania się do granicy dla Roberta Bąkiewicza!wpolityce.pl

Ruch Obrony Granic tak bardzo zalazł za skórę Niemcom i ich Tuskowi, że postanowili zakazać jego liderowi zbliżania się do granicy. Neo prokuratorzy zamiast zabezpieczać granicę przed imigrantami wywożonymi przez polizei z Niemiec zabezpieczają ją liderem ROG. Zakaz jest tym bardziej idiotyczny że prawa do opuszczenia kraju nikt Robertowi Bąkiewiczowi nie ograniczył. Co więcej – nie orzeczono zakazu opuszczania Polski ani zakazu przebywania za granicą więc może on w pełni legalnie wsiąść w samochód, przejechać granicę. Innymi słowy: wolno mu wyjechać, byleby nie podchodził zbyt blisko granicy! Pan Robert ma też się stawiać dwa razy w tygodniu na komisariacie policji w okolicy swego miejsca zamieszkania. Lider ROG usłyszał zarzut znieważenia funkcjonariusza, mimo iż ani jemu samemu, ani obrońcy nie przedstawiono materiału dowodowego!

Pan Robert Bąkiewicz odmówił dziś składania wyjaśnień, ale oczywiście złożył dzisiaj taki wniosek, że jak tylko zapozna się z materiałem dowodowym, jak tylko zobaczy nagranie, na którym będzie pokazane, że on znieważa kogokolwiek, to oczywiście będzie składał wyjaśnienia, będzie się do tego odnosił


— poinformował Krzysztof Wąsowski, prawnik reprezentujący Bąkiewicza.

http://wpolityce.pl/polityka/738017-zarzuty-dla-bakiewicza-absurdalny-zakaz-dla-lidera-rog

#tuskurwysyn #tusk #granica #strażgraniczna #niemcy #rog #Bąkiewicz #Żurek #prokuratura #imigranci #imigracja

22

Szef Instytutu Pileckiego, prof. Krzysztof Ruchniewicz, chciał przygotować seminarium dotyczące zwrotu dóbr kultury przez Polskę na rzecz Niemiec. To działanie pełnomocnika ds. relacji polsko–niemieckich jest wbrew polityce państwa polskiego.rp.pl

Misją Instytutu Pileckiego jest „prowadzenie najwyższej jakości badań, obiektywnych, a więc wolnych od wpływów wszelkich ideologii, jak również upamiętnianie i dokumentowanie historii XX wieku, zwłaszcza doświadczeń polskich obywateli”. Zarazem jest to placówka powołana w czasach rządów Prawa i Sprawiedliwości, na którą obecni koalicjanci patrzą mało przychylnie.

Jak pisaliśmy na łamach „Rzeczpospolitej”, o Instytucie zrobiło się w ostatnich miesiącach głośno choćby wtedy, gdy resort kultury zażądał zwrotu dotacji w wysokości prawie 200 tys. zł. Chodziło o to, że te środki były przeznaczone m.in. na naukę o misiu Wojtku z Armii Andersa, o Januszu Korczaku czy o Kazimierzu Nowaku oraz polskim godle. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego zakwestionowało też wydatki na konferencję poświęconą tematyce białoruskiej, a także przyznanie stypendiów dla badaczek białoruskich i ukraińskich. Z kolei konflikt między berlińskim oddziałem Instytutu Pileckiego a nowym dyrektorem IP, prof. Krzysztofem Ruchniewiczem, stał się sprawą publiczną i opisywaną przez media.

Warto też przypomnieć, że jako pierwsi informowaliśmy o nieprawidłowościach finansowych w Centrum im. Willy’ego Brandta, z czasów gdy prof. Ruchniewicz był szefem tej instytucji. W kwietniu prokuratura we Wrocławiu wszczęła postępowanie w tej sprawie.

Teraz doszło do kolejnych kontrowersji. Pod koniec lipca kierowniczka oddziału Instytutu Pileckiego w Berlinie Hanna Radziejowska wysłała pismo do nowej ministry kultury Marty Cienkowskiej oraz do wiadomości chargé d’affaires ambasady w Berlinie Jana Tombińskiego, w którym wskazuje na kilka problemów. Przede wszystkim na to, że dyrektor Ruchniewicz „oczekiwał przygotowania cyklu seminariów i zaproponował m.in. organizację seminarium poświęconego zwrotom dóbr kultury przez Polskę na rzecz Niemiec, Ukrainy, Białorusi, Litwy oraz mienia prywatnego należącego do osób pochodzenia żydowskiego”. Seminarium miało być zorganizowane wspólnie z MKiDN, a więc stać się wydarzeniem rządowym. Dalej czytamy w piśmie, że „propozycja dyrektora Ruchniewicza, będącego jednocześnie pełnomocnikiem ds. relacji polsko–niemieckich, jest sprzeczna z polityką państwa polskiego i budzi poważne obawy co do negatywnych konsekwencji zarówno dla MKiDN, jak i Instytutu Pileckiego”. Warto podkreślić, że to nie pierwszy raz, gdy prof. Krzysztof Ruchniewicz w kontrowersyjny sposób wypowiada się o zwrocie przez Polskę dóbr kultury Niemcom.

Próbowaliśmy się skontaktować zarówno z dyrektorem Krzysztofem Ruchniewiczem, jak i Hanną Radziejowską, ale nie otrzymaliśmy od nich komentarza. Z kolei Ministerstwo Kultury spytaliśmy o to, dlaczego dyrektor instytutu podległego resortowi chce organizować konferencję dotyczącą zwrotu przez Polskę dóbr kultury Republice Federalnej Niemiec. Odpowiedź jest wymijająca. – W ramach działań wzmacniających wymianę wiedzy i współpracę ekspercką Instytut Pileckiego przygotowuje cykl międzynarodowych seminariów pt. „Zagrabione (jeszcze) nieodzyskane. Polskie mienie zagrabione podczas II wojny światowej w świetle badań proweniencyjnych” – wyjaśnia rzecznik prasowy resortu Piotr Jędrzejowski. – Cykl ma być poświęcony dobrom kultury, które Polska straciła w wyniku grabieży w czasie II wojny światowej. Seminaria z udziałem specjalistów z Polski i zagranicy będą odbywały się w Warszawie, w siedzibie Instytutu. Pierwsze z nich jest zaplanowane na 3 września 2025 r. Cykl seminariów zakończy się konferencją, zaplanowaną na maj 2027 r. – dodaje urzędnik.

Działania Instytutu Pileckiego wbrew polityce państwa polskiego

Przy okazji pytań dotyczących potencjalnych rozmów o zwrotach dóbr kultury przez Polskę, które są wbrew polityce rządu polskiego, zadaliśmy w resorcie kultury pytanie, czy prof. Krzysztof Ruchniewicz przed objęciem funkcji dyrektora Instytutu Pileckiego był sprawdzany kontrwywiadowczo. – Właściwym organem do udzielania informacji na temat weryfikacji kontrwywiadowczej jest Koordynator Służb Specjalnych – odpowiedział „Rz” rzecznik Piotr Jędrzejowski. Do zamknięcia tego wydania „Rzeczpospolitej”, nie otrzymaliśmy odpowiedzi z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Warto jednak podkreślić, że w ministerstwie istnieje Departament Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego, w którym pracują ludzie związani ze służbami i najwyraźniej tą sprawą się nie zajmował.

więcej: http://www.rp.pl/polityka/art42804531-kontrowersyjne-pomysly-dyrektora-instytutu-pileckiego

#instytutpileckiego #niemcy #PO #zaprzanstwo #ruchniewicz #kultura

13