W Radiu ZET już 1 stycznia wiedzą, że ten rok będzie gorętszy niż planowano. „Wchodzimy w taką czerwoną strefę”

Ledwie zaczął się Nowy Rok 2025, a Radio Zet już straszy, że może być gorętszy, niż planowano i to oczywiście efekt globalnego ocieplenia spowodowanego przez działalność człowieka. Pośrednio zaś ma to przekonywać, że warto płacić haracze na klimatystów i żyć na badziewnym poziomie w Europie, bo wtedy planeta nie będzie płonąć.

„Zmiana klimatu postępuje coraz szybciej. Według badań większość regionów na świecie w najbliższej dekadzie przekroczy próg wzrostu temperatur o półtora stopnia Celsjusza, a zaczynający się właśnie 2025 rok będzie gorętszy niż zakładano. Jakie to wszystko będzie miało konsekwencje?” – pytają na portalu Radia ZET Zuzanna Ptaszyńska i Mateusz Szkudlarek.

Następni czytamy, iż „2025 rok może stać się kolejnym najcieplejszym rokiem w historii pomiarów”. Co prawda tekst opublikowano 1 stycznia, ale już warto straszyć wyznawców klimatyzmu, że jest zagrożenie.

Ponadto zdanie to jest bardzo ogólne. Nie można wykluczyć, że tak będzie. Podobnie jak nie można wykluczyć inwazji kosmitów ani eksplozji kilonowej, która zmiecie naszą część galaktyki z przestrzeni kosmicznej. Czy są podstawy, by realnie to zakładać, to inna kwestia.

„Zmiana klimatu to jednak nie tylko wzrost temperatury, ale częstsze występowanie tzw. zjawisk ekstremalnych. Przed nami więc kolejne susze, jak i opady nawalne i powodzie błyskawiczne” – przekonują.

To także wygodne postawienie sprawy. Jeśli wystąpią susze czy powodzie, zwali się to na zmiany klimatyczne i działalność człowieka, przez którą „planeta płonie”.

Absolutnie nie będzie to „wina” ukształtowania terenu. Nie będzie to kwestia naturalnych cykli słonecznych ani nic innego. Każda powódź przecież jest wywoływana przez globalne ocieplenie, a kto się nie zgadza, ten antyszczepionkowiec.

W tekście przywołana jest prof. Iwona Wagner z Katedry Ekologii Stosowanej Uniwersytetu Łódzkiego.

– Wchodzimy w taką czerwoną strefę, tzn. w naprawdę duże zagrożenie występowaniem różnych zjawisk kryzysowych – powiedziała pani profesor.

Redakcja już od siebie dodaje, że „oznacza to m.in. kolejne fale opałów i susze, kolejne opady nawalne i powodzie błyskawiczne”.

Wiadomo, że przy kwestiach klimatycznych czerwień jest chętnie eksponowana. Prostym ludziom w końcu kojarzy się z ogniem. Dlatego też zapewne mamy „taką czerwoną strefę”, choć nie do końca wiadomo z wypowiedzi, co to jest za strefa, skąd się wzięła i co oznacza.

#klimatyzm #klimat #ekoterror #ekologizm #lewactwo

11

Trafiłem na globalna.info

Macie jakieś doświadczenia z info na tej stronie?

Wygląda ciekawie np to:

50 KRAJÓW NA ŚWIECIE OD 70 LAT EKSPERYMENTUJE Z GEOINŻYNIERIĄ ZMIENIAJĄC NASZ KLIMAT

http://globalna.info/2024/02/26/50-krajow-na-swiecie-od-70-lat-eksperymentuje-z-geoinzynieria-zmieniajac-nasz-klimat/

Dlaczego w zimie jest wiosna … Ponad 50 krajów prowadzi obecnie „działania mające na celu sztuczną zmianę pogody”, wyjaśniła hiszpańska agencja meteorologiczna AEMET i mówi o „chemicznych smugach” lub „chemtrails”.Nie tylko to, te same „Elity”wydają dziesiątki miliardów rocznie na rozpylanietoksycznych metali ciężkich w powietrzu, w tym, Bar, Aluminium (w formie pyłu Alumina), Stront i inne cząstki (Grafen, na przykład). Dowody tego programu są tak oczywiste, wszystko, co musisz udowodnić, to twój aparat telefoniczny i weź próbkę wody do lokalnego samorządu powiatowego do testowania, będą testować twoją wodę za około $10 – $30 w zależności od powiatu. Możesz zobaczyć setki testów tutaj (...)

#lurekpyta #klimat

12

http://video.twimg.com/ext_tw_video/1867997076216262656/pu/vid/avc1/720x1280/OGVli-fN7aD7jWGA.mp4?tag=12

ta wariatka powtarza słowa jakie wygłaszał #trzaskowski "Planeta dziś płonie, a oni nic nie robią"

ogólnie sytuacja prezentuje się tak: POjebane POkolenie blokuje ulice (doprowadzając do zwiększania emisji) bo chce rozmawiać z premierem którego tam nie ma zamiast protestować pod Sejmem wtedy gdy premier jest na obradach.

dodatkowo nawet w przypadku spełnienia ich POmylonych POstulatów kompletnie NIC się nie zmieni jeśli chodzi o #klimat

#polityka #bekazpodludzi #klimatyzm #globalneocipienie

7

O krowach i węglu: analiza programu szczepień przeciw metanowi Billa Gatesa i wprowadzającej w błąd wojny z CO2medycyna-komorkowa.com

W świecie, w którym finansowane przez miliarderów rozwiązania dotyczące zmian klimatycznych przyciągają więcej nagłówków niż twarda nauka, pojawiły się dwie dziwnie kontrastujące ze sobą historie: Inwestycja Billa Gatesa w szczepionkę redukującą metan dla krów i rosnąca obrona przed kategorycznym demonizowaniem dwutlenku węgla. Ponieważ narracja klimatyczna staje się coraz bardziej zawiła, nadszedł czas, aby oddzielić gazowe rozproszenie uwagi od prawdziwego zrozumienia środowiska.

http://medycyna-komorkowa.com/o-krowach-i-weglu-analiza-programu-szczepien-przeciw-metanowi-billa-gatesa-i-wprowadzajacej-w-blad-wojny-z-co2-1006/

#co2 #klimat #gates #krowy

7

Mirosław Motyka, prezes Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej zauważył, że mimo już istniejącego nadmiaru mocy produkcyjnych w hutnictwie na poziomie 600 mln ton w krajach południowo-wschodniej Azji w najbliższych dwóch latach oddanych zostanie 80 mln ton nowych mocy, głównie w najbardziej emisyjnej technologii wielkopiecowej. Tyle samo mocy produkcyjnych zniknęło z Europy, z czego w Polsce ponad 2 mln ton. Przy czym emisja z technologii wielkopiecowych w Europie była znacznie niższa, niż jest w Azji.

- Ścieżka wielkopiecowa w krajach Azji jest o połowę bardziej emisyjna niż w Unii Europejskiej. Przeniesienie produkcji do Azji powoduje więc, że dla klimatu nie ma żadnego efektu, a my straciliśmy moce produkcyjne i obniżyliśmy swoją konkurencyjność - powiedział Mirosław Motyka.

więcej:

http://www.wnp.pl/hutnictwo/takiego-kryzysu-nie-bylo-od-lat-hutnictwo-domaga-sie-wsparcia-stracimy-tysiace-miejsc-pracy,885349.html

#hutnictwo #klimat #uniaeuropejska #vkolumna #gospodarka

25

„Neutralna nauka jest niepożądana” - twierdzą klimatolodzy 🔥 🌎 🙋youtu.be

Klimatolodzy w mediach społecznościowych nieustannie promują ideę, że ich badania wymagają działania. Z jednej strony zmiana klimatu jest bardzo politycznie naładowanym tematem. Z drugiej strony naukowcy powinni zachować neutralność... no właśnie powinni.

Czy łączenie badań z aktywizmem jest kiedykolwiek w porządku?

Zdjęcie

----------------------------------------------------------

http://youtu.be/LqIqGVmtOQ8?si=PR866InQMUBdlOE6

----------------------------------------------------------

"Planeta płonie" jak to mawiają osoby zaangażowane w rabunek pieniędzy pod pretekstem klimatu.

#ciekawoski #nauka #klimat #polityka #zmianyklimatu #ekoterroryzm #aktywizm

13

a gdyby tak regularnie dodawać niewielkie ilości substancji zatrzymujących promienie Słońca do paliwa lotniczego, a tym baranom wmówić, że to smugi kondensacyjne? badania gleby i tak nie przebiją się do mediów głównego nurtu, a tych co o nich mówią zwyzywa się od foliarzy i płaskoziemców.

http://youtu.be/xirTB0WmfCI

#chemtrails #rmffm #teoriespiskowe #nauka #klimat

10

na #rmffm ostro dziś jadą. w wiadomościach o 17 mają mówić o pomyśle naukowców odnośnie rozpryskiwania czegoś w atmosferze żeby schładzać #klimat

ale przecież #chemtrails to miały być #teoriespiskowe foliowych szurów

http://matrix.fandom.com/wiki/Operation_Dark_Storm

#newage

9

Elektrownie wiatrowe spowalniaja przeplyw mas powierza. Jesli chlodniejsze powietrze z nad morza jest spowalniane przez turbiny wiatrowe to na ladzie bedzie cieplej i zanotujemy wyzsza temperature. Farmy wiatrowe powoduja zmiany klimatu i zatruwaja srodowisko. Dodatkowo psuja krajobraz i wytwarzaja halas. #wiatraki #klimat #pseudoekologia #halas #przemyslenia

15

Dla "znafcuf" klimatu, wiechów i innych szurów

Redaktor naczelny Tomasz Sommer rozmawia z prof. Piotrem Kowalczakiem, który w ostatniej rozmowie dostępnej na rumble.com przepowiedział powódź i wspominał o groźbach ekologów związanych z rzekomym wysychaniem Wisły. Nasz dzisiejszy gość specjalizuje się w hydrologii oraz jest autorem książki „Zmiany Klimatu” wydanej przez „Najwyższy Czas!” na początku roku, dostępnej w naszej niezależnej księgarni Biblioteka Wolności.

Tomasz Sommer: Co Cię skłoniło tydzień temu do powtórzenia prognozy o powodzi i jak oceniasz tę dramatyczną sytuację, która teraz ma miejsce?

Prof. Piotr Kowalczak: W każdym stuleciu zdarza się pięć lat suchych, zwanych suszami i przypada czas na trzy lata, kiedy występują bardzo porządne powodzie. Moja deklaracja, że będzie powódź, prześladowała mnie już od początku roku. Potem się coraz bardziej zagęszczała, ponieważ sądziłem, że wystąpi w okresie Wielkiej Wody Świętojańskiej, czyli w czerwcu lub lipcu. W tym roku się trochę opóźniła, nie należy się tu kierować żadną metodą naukową.

Powódź oczywiście też statystycznie musiała nastąpić, bo wiemy, jak mniej więcej w przeszłości taka sytuacja miała miejsce. Tutaj mamy powtórzenie tej samej sytuacji meteorologicznej, czyli słynnego cyklonu G, jak niektórzy żartują, czyli cyklonu genueńskiego. Zlewnia tych rzek na Dolnym Śląsku jest dosyć charakterystyczna, z tego względu powodzie są powtarzalne bardziej niż gdzie indziej. To może pojawić się w paru miejscach, bo wiadomo, że największa siła opadów zawsze wystąpi w trochę innym miejscu, ale jeśli spadnie w zlewni, to siłą rzeczy zlewa się do jednego ciągu rzek, który wodę zbiera, a gdzieniegdzie wylewa.

Koncentracja tego zjawiska występuje w punkcie, gdzie spotykają się bardzo ciepłe i bardzo wilgotne wiatry. Powiedzmy że z południowego wschodu dotrze wiatr znad Genui w kierunku Polski i natrafi na chłodne masy powietrza. Te chłodne masy powietrza występują nieraz nad Karpatami i tam powodują wielki bałagan, jak było w 2002 r., a nas, w najnowszej historii złapało w 1903 r., w 1997, 2010 i dla miłośników zmian klimatu w 1813, i dalej wstecz mogę wymieniać. To jest zjawisko wywołane sytuacją, która istniała zawsze i jesteśmy w tej chwili w stanie łatwiej ją przewidywać wraz z określaniem jej rozmiarów i skutków. Występowanie niżu genueńskiego w związku z oczekiwaniami niebezpieczeństwa, strat i zagrożenia życia, jest większym wymaganiem dla synoptyków, którzy bazują na systemie bardzo wrednym, dlatego że za jego pomocą trudno coś prognozować. Kiedy cyklon wejdzie do kraju, to zachowuje się bardzo różnie. Warunki geograficzne, różnice temperatur, lokalne ukształtowanie terenu – oto różnice powodujące problemy i transformację opadów. Opady, które występowały ostatnio, powodowały głównie powodzie w małych zlewniach, co było tragedią ostatnich dni. Teraz ta woda będzie musiała spłynąć. Będzie płynąć Odrą w kierunku morza. Podejrzewam, że w środę lub najpóźniej w czwartek rano będziemy mieli kulminację we Wrocławiu. Potem powinna już płynąć, nie dokonując żadnych sensacji i strat.

Przypomnijmy, że byłeś uczestnikiem różnych sztabów kryzysowych i komitetów przeciwpowodziowych przez 30 lat, od 1980 do 2007 roku. Uczestniczyłeś też w różnych działaniach związanych ze słynną powodzią wrocławską. Jak więc oceniasz zagrożenie Wrocławia? W tej chwili jest to najważniejsze pytanie związane z obecną sytuacją. Czy sądzisz, że może dojść do jakiegoś przelewu w mieście, czy nie?

W tej chwili stan Odry we Wrocławiu jest bardzo wysoki. Jak się ogląda filmy stamtąd, to widać, że rzeka jest wysoko podniesiona, a woda będzie spływać z góry. Nadzieja wiąże się z nowym zbiornikiem, który zaczął już przyjmować wodę, a po 1977 r. poprawiono przepływ kanałów rzeki Odry w okolicach Wrocławia. Poza tym nastąpi rozrząd wody. Część wody będzie płynęła korytem, a część będzie omijała od północy Widawę i Wrocław. O wodzie nie można powiedzieć, że coś jest na pewno, bo zagrożenie jest zawsze. Ale jest mniejsze, gdy wiemy, co możemy wykorzystać w jakiej sytuacji. Słynne miejsce we Wrocławiu, które zostaje zalewane przy każdej większej wodzie, zostało w tej chwili otamowane i najprawdopodobniej nie będzie tam żadnej większej sensacji. Teraz wypada tylko czekać.

Czyli uważasz, że generalnie wszystko wskazuje na to, że tragedii nie powinno być tym razem?

Będą zagrożenia, będą szkody, ale nie powinno być tragedii.

Strefa mediów informacyjnych jest dosłownie zawalona oskarżeniami formułowanymi przez klimatystów, takich jak Partia Zieloni, Dominika Lasota czy Jakub Wiech. Ci sami ludzie dwa tygodnie temu twierdzili, że jest za mało wody w Wiśle. Tydzień temu komentowaliśmy alarm związany z suszą na Wiśle, a okazało się, że tej suszy właściwie nie było, a ktoś zatrzymał jedynie wodę w zbiorniku i robił jakieś eksperymenty, przez co Wisła się zatrzymała. Podtopienia, które czasem przeradzają się w takie katastrofy jak obecna, w Dolinie Kłodzkiej zdarzają się nie co kilkadziesiąt, tylko co kilka lat.

Nieraz w roku się zdarzało dwa razy, więc nie ma miejsca na emocje. Teraz jest czas na zwykłe, wyrachowane działanie, na zbieranie materiałów, które pozwolą nam ocenić, jakich zmian należy dokonać w naszych aparatach przeciwpowodziowych. To pomoże nam zadziałać kolejny raz przy podobnym zjawisku. Powodzie rzadko są podobne w przebiegu.

Ale wychodzą różne rzeczy techniczne, przykładowo przerwała się tama przy zbiorniku Topoła, ale powstała kwestia tzw. samochodów do obsługi. Najlepiej się sprawdzają duże, wysoko zawieszone samochody tankowane na Diesel. Są najbardziej odporne na wilgoć i nie da się ich zalać, chyba że zostaną całkiem zatopione. Nie można oprzeć jednak całej akcji ratunkowej o samochody elektryczne. W Czechach były liczne podtopienia autostrady i było bardzo dużo rejonów bez prądu. Urządzenia działające na prąd w takich sytuacjach po prostu przestają działać i z tego też trzeba wyciągać konsekwencje.

W czasie powodzi w 1997 r. udało się opracować model pokazujący, jakie byłyby skutki zalania miasta, gdyby został zerwany wał. Wszyscy uważaliśmy, że w takim przypadku wszystko zostanie zatopione. Tymczasem spokojna matematyka udowodniła, że wcale tak nie jest. Że można wykorzystać część sprzętu stojącego na terenie miasta do ewakuacji, co daje możliwość łatwiejszego dysponowania wszystkim, łącznie z ograniczeniem działalności infrastruktury miasta, bo nie wszystko od razu trzeba wyłączać. Ten model się bardzo sprawdził. Potrzeba wyrachowanego podejścia w kierowaniu akcją. Wejście elementów emocji sprawia, że psujemy wszystko. To miało miejsce w 2019 r. na demonstracji dotyczącej budowania zbiorników retencyjnych, na terenach dziś objętych powodzią.

W których uczestniczyły obecne ministry, że się tak wyrażę. Teraz im się to wytyka, a one są w sztabach przeciwpowodziowych i zaraz będą nawoływać do budowy zbiorników retencyjnych. Zarzuca się im, że protestowały w lipcu, czyli dwa miesiące temu. Gdyby oglądały Twój program z przełomu czerwca i lipca, w którym zapowiedziałeś powódź, to może byłyby mądrzejsze. Ale myślę że nie, bo by nie uwierzyły.

Niepotrzebnie w tym jest tak dużo polityki. Jedną z przyczyn słabości w gospodarowaniu wodą są zmiany koncepcji. Poprzedni rząd kazał budować duże zapory, a obecny twierdzi, że wszystko, co mogłoby zatrzymywać prąd rzeki, może okazać się bardzo szkodliwe dla przyrody. Musimy się nauczyć, że jesteśmy razem w tym wszystkim. Powinna być jedność i o tym zapominają z jednej strony ekolodzy, a z drugiej strony miłośnicy betonu.

Dziwią mnie postawy młodych panienek i chłopaków mówiących, że są ostatnim pokoleniem. Ostatnie pokolenie nie zależy od powodzi, tylko zależy od innych rzeczy, które młodzi mężczyźni mogą zrobić z tymi panienkami – co nie ma nic wspólnego rzekami.

Unikam złośliwości, ale skoro wspomniałeś, to powiem. Widziałem na jednym transparencie osoby przyklejonej do asfaltu napis: „Jesteśmy ostatnim pokoleniem”. Ale napis na drugim był optymistyczny i brzmiał: „Co powiemy naszym dzieciom?”.

Być może jeszcze w tym tygodniu nagramy drugi program na ten temat, ale będziemy patrzeć co się dzieje, zwłaszcza jeśli chodzi o Wrocław. Wszyscy politycy z Wrocławia stają przed kamerą, aby pokazać, że będą powstrzymywać wodę. Też mam wrażenie, na podstawie lektury różnych analiz, że tym razem na poważne zalanie Wrocławia wody jest troszeczkę za mało.

Mówię to samo, ale z podkreśleniem, że woda to jest woda. Nie wiemy, jaka będzie suma spadu i jak zadziała nowy zbiornik retencyjny Wrocławia.

Rozmawialiśmy z profesorem Piotrem Kowalczakiem – człowiekiem, który przewidział powódź. Dziękuję za rozmowę.


#klimat #powodz

9

Sommer w dyskusji o klimacie: Przede wszystkim nikt mi nie płaci za moje wypowiedzix.com

Redaktor naczelny Najwyższego Czasu! Tomasz Sommer wdał się w mediach społecznościowych w ostrą dyskusję na temat globalnego ocieplenia. Publicysta przypomniał, że jego obiektywność wynika z tego, że nie jest opłacany przez nikogo z zewnątrz.

„AD 2024 ogromna masa ludzi prawicy i wiary kwestionuje antropogeniczne przyczyny globalnego ocieplenia. Argumentem za brakiem konsensusu są badania ciągle powtarzających się osób. Postanowiłem zrobić listę najczęściej pojawiających się osób i info na ich temat” – napisał na X Piotr Nikołajuk i rzeczywiście dołączył do wpisu długą listę.

Jego wpis podał dalej i skomentował redaktor naczelny Najwyższego Czasu! Tomasz Sommer .

„Sprzeciw wobec szurii klimatycznej jak widać rośnie. Klimatyści są zaniepokojeni. Ten nowy łysenkizm w końcu zostanie obalony. Oby jak najszybciej” – napisał publicysta.

Jego komentarz skrytykował użytkownik ukrywający się pod pseudonimem „Chorąży Głuś”.

„Przecież ty masz zerowe pojęcie na temat klimatu, a opowiadasz się radykalnie po jednej stronie, która to kwestionuje, dlaczego?” – zarzucił Sommerowi internauta.

http://x.com/1972tomek/status/1838111768813375500

Publicysta postanowił odpisać na ten komentarz, jednocześnie udostępniając go dalej:

„Myślę, że mam dość dużą znajomość tego tematu. A przede wszystkim nikt mi nie płaci za moje wypowiedzi. Mam więc wolność w ocenie argumentów. Po prostu nie jestem klimatycznie skorumpowany. Opinie tych, którzy z tego żyją i na tym robią karierę, są dla mnie kompletnie bezwartościowe” – stwierdził Tomasz Sommer.

http://x.com/1972tomek/status/1838131251124785350

http://nczas.info/2024/09/23/sommer-w-ostrej-dyskusji-przede-wszystkim-nikt-mi-nie-placi-za-moje-wypowiedzi/

#sommer #klimat #klimatyzm

6

Zielińska: Tamy „zubożają społeczeństwo” [VIDEO]x.com

W marcu ubiegłego roku podczas debaty zorganizowanej przez Polskę 2050 występowała obecna wiceminister klimatu Urszula Zielińska. Polityk Zielonych wypowiadała się wówczas przeciwko tamom.

W ostatnim czasie internauci przypomnieli obecnej wiceminister klimatu, że jeszcze w 2020 roku w swoich mediach społecznościowych opublikowała wpis, w którym krytykowała budowę zbiornika retencyjnego Wielowieś Klasztorna.

Zdjęcie

Teraz w sieci wypłynęło nagranie, również z 2020 roku, a dokładnie z marce, na którym Zielińska krytykuje budowę tam. Powiedziała to w trakcie debaty zorganizowanej przez Polskę 2050.

– Dzisiaj na świecie takich tam już nikt absolutnie nie radzi się nikomu budować, bo one zubożają społeczeństwo. Dlatego apeluję do państwa, żebyśmy nie mówili o tych budowlach jako o inwestycjach. To są dezinwestycje. To są sposoby na zubożenie naszego społeczeństwa – mówiła Urszula Zielińska.

Dziś raczej nikt nie ma wątpliwości, jak bardzo polityk Zielonych się myliła.

http://x.com/PatrykJaki/status/1835966955854983265

http://nczas.info/2024/09/17/zielinska-tamy-zubozaja-spoleczenstwo-video/

#klimat #powodz #lewactwo #ekologizm

16

W Rosji płonie magazyn ropy naftowej. Za atakiem stoją Ukraińcy [VIDEO]nczas.info

Ukraiński dron-kamikadze uderzył w magazyn ropy naftowej na terenie Federacji Rosyjskiej. Strażacy od dłuższego czasu walczą z pożarem.

Do ataku doszło około godz. 4 nad ranem na przedmieściach miasta Cymlańsk w obwodzie rostowskim.

„Według wstępnych danych nie było ofiar śmiertelnych ani poszkodowanych. (…). Na miejscu pracuje straż pożarna. Zaangażowanych jest 49 osób i 14 jednostek sprzętu. Informacje na temat ataku są weryfikowane” – informuje na Telegramie Wasilij Gołubiew, gubernator obwodu rostowskiego.

Zdjęcie

To już kolejny ukraiński atak w ostatnim czasie. Kijów regularnie wysyła drony, które niszczą rosyjskie magazyny z ropą naftową lub amunicją.

http://nczas.info/2024/07/13/w-rosji-plonie-magazyn-ropy-naftowej-za-atakiem-stoja-ukraincy-video/

#ukraina #rosja #wojna #drony #klimat

6

„Strefa Czystego Powietrza to WZROST ZANIECZYSZCZEŃ”nczas.info

Nie od dziś wiadomo, że lewacy to nieuki i/lub debile

Strefy 30km/h, nazywane Strefami Czystego Powietrza, paradoksalnie oznaczają wzrost zanieczyszczeń w mieście? Szokujące badania włoskich ekspertów komentują Adam Gwiazda i Tomasz Sommer.

„Strefa Czystego Powietrza to wzrost zanieczyszczeń. Mediolan chce wprowadzić strefę 30 km/h. Jednak badanie MIT wykazało, że doprowadzi to do wzrostu emisji tlenku i dwutlenku węgla (CO i CO2 ), tlenku azotu (NOx) i cząstek stałych (PM) o 2,7 pkt proc.” – pisze w swoich mediach społecznościowych mieszkający we Francji publicysta Adam Gwiazda i dołącza link do artykułu z badaniem.

„Wzrost, który oczywiście wzrósłby w godzinach szczytu, kiedy do miasta wjeżdża jednocześnie dziesiątki tysięcy samochodów” – czytamy w podanym artykule portalu ilgiornale.it.

„MIT (Massachusetts Institute of Technology) wyjaśnia, że wzrost ten wynika głównie z technologii i konstrukcji stosowanych w silnikach spalinowych, które są najbardziej rozpowszechnione w samochodach Mediolanu. Silnik tego typu został zaprojektowany tak, aby zapewniał najlepsze osiągi przy prędkościach 70–80 km/h. Dzięki zastosowaniu tak uwielbianego przez postępowych zielonych burmistrzów ograniczenia prędkości do 30 km/h amerykański uniwersytet obliczył, że nastąpi wzrost emisji dwutlenku węgla o półtora punktu procentowego w przypadku cząstek stałych, czyli drobnych cząstek, które są szczególnie szkodliwe dla zdrowia ludzkiego, istnieje ryzyko wzrostu o 2,7 punktu procentowego” – czytamy dalej.

„Strefa Czystego Powietrza brudzi powietrze. A progi w miastach niszczą kręgosłupy” – skomentował redaktor naczelny Najwyższego Czasu! Tomasz Sommer.

http://nczas.info/2024/07/09/szokujace-wyniki-badan-strefa-czystego-powietrza-to-wzrost-zanieczyszczen/

#lewactwo #ekologizm #srodowisko #klimat

17

#co2 #klimat #ocieplenieklimatu

Myślicie, że potrzeba produkcji prądu dla Ukrainy zakończy dekarbonizację i walkę o redukcję CO2 tak jak potrzeba przyjmowania przychodźców zakończyła covida?

6

Polska chce spalać polski węgiel i przesyłać energię BEZPŁATNIE Ukrainie? „Pan tak na poważnie, Panie premierze?” [VIDEO]nczas.info

TO JUŻ KURWA NIE JEST ŚMIESZNE

Pracujemy nad tym, aby móc spalać polski węgiel nie płacąc za emisję. A tak wytworzony przez polskie elektrownie prąd przesyłać istniejącym mostem energetycznym na Ukrainę, co przynajmniej w części może pomóc przetrwać zimę – powiedział w poniedziałek premier Donald Tusk.

Zdjęcie

Tusk podczas wspólnego z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim briefingu powiedział, że trwają pracę nad tym, aby by móc bezpośrednio pomóc naszemu wschodniemu sąsiadowi biorąc pod uwagę, że wszystkie ukraińskie zakłady energetyczne są zagrożenie rosyjskimi atakami rakietowymi.

„Pracujemy w tej chwili nad tym, aby móc spalać polski węgiel, którego mamy w tej chwili sporo tak, żeby nie płacić za jego spalanie, czyli za emisję, a prąd wytworzony przez polskie elektrownie z polskiego węgla za europejskie pieniądze przesłać istniejącym mostem energetycznym na Ukrainę” – powiedział.

Premier zaznaczył, że nie rozwiąże to w pełni problemu, ale „przynajmniej w części może pomóc Ukrainie przetrwać ciężką zimę”. Dodał, że będzie namawiał europejskich partnerów do „szukania kreatywnych pomysłów” by wspierać ukraińską energetykę.

Zacytowany na platformie X przez Tomasza Sommera, redaktora naczelnego nczas.info i „Najwyższego Czasu!”, poseł Grzegorz Płaczek tak opisał całą tę sytuację:

http://nczas.info/2024/07/08/polska-chce-spalac-polski-wegiel-i-przesylac-energie-bezplatnie-ukrainie-pan-tak-na-powaznie-panie-premierze-video/

#KLIMAT #ukraina #Polska #wegiel #tusk

12