Wyszło pysznie. Dziękuję pan Makłowicz. Dla nie wtajemniczonych to barszcz ukraiński.
@turtelian prosiłeś o rezultat.
#jedzenie #gotujzlurkerem

8

Bierzemy się za barszcz ukraiński według przepisu Makłowicza. Z małą zmianą, bo nie było typowych żeberek jagnięcych (ale côtelette) to prawie to samo. I dorzucam już od siebie świeży rozmaryn i tymianek.
#jedzenie #gotujzlurkerem

9

Dzisiaj na obiado-kolację będzie fish&chips. Tylko trochę inne, bo z łososia i frytki na kaczym smalcu.
#jedzenie #gotujzlurkerem

8

Patrzcie lureczki co to za "nowosci" wydawnicze do mnie przyszly bedzie gotowane !




Sa to 2 najstarsze polskie książki kucharskie, jeszcze z czasów #rzeczpospolitaobojganarodow zobaczymy co tam ciekawego jedli nasze dziady w białych dworkach ! Kuchnia staropolska była dość odważna i polegała na łączeniu wielu przeciwstawnych smaków, także potrawy z cyklu tort cielecy, nie były niczym niezwykłym:)
#sladamirzeczpospolitej #gotowanie #jedzenie #turteliancontent #ksiazki #polska

6

Grochówka się robi. Za jakieś dwie godziny powinna być gotowa.
#gotujzlurkerem #jedzenie

6

Jak na pierwszy raz robienia kuchni erytrejskiej, to wyszło bardzo dobrze. Jedynie można przyczepić się do naleśników, nie są takie kwaśne jak być powinny. Chyba kwestia zbyt krótkiej fermentacji. Jeden dzień to jednak za mało.
Reszta praktycznie taka sama jak w resto erytrejskich. I wołowina i baranina i reszta dodatków. Ale roboty przy tym to sporo.
#jedzenie #gotujzlurkerem
I oczywiście wszędobylski #psiakreflexa

8

W końcu udało mi się znaleźć specjalną mąkę do naleśników erytrejskich. Mam też ichnie mieszanki przypraw. I w weekend będę próbował stworzyć ich smaki.
#jedzenie #gotujzlurkerem

8

Ktoś chętny na ostrygi?
#jedzenie i wszędobylski #psiakreflexa

9

Lureczki, witam was serdecznie ! Dzisiaj wjeżdżam z nowym typem #turteliantestuje , mam zamiar opisać wam wrażenia z restauracji- oczywiście, jeśli przypadnie wam to do gustu. Lepszym knajpą będę poświęcał więcej miejsca-gorszym mniej !
Dzisiaj odwiedziłem restauracje Leonardo w Krakowie i powiem szczerze, że było warto!




Wystrój jest przyjemny i jak na knajpę premium niebufoński co jak dla mnie działa na plus, kelner miły, zawsze na miejscu, dobrze znał kartę, lecz jak dla mnie trochu zbyt gadatliwy. Ogólne wrażenie na takie 7.5/10.
Jednak przejdźmy do najważniejszego – jedzenia, a to jest najmocniejszym punktem tej knajpy! Na przystawkę wjechał Wędzony kozi ser z majonezem ze spalonego pora z truskawkami oraz tatar wołowy. Pierwsze danie, choć brzmi dziwnie było po prostu rewelacyjne, majonez +truskawka + ser wędzony komponowały się rewelacyjnie, byłem mega pozytywnie zaskoczony ! Ocena 9/10




Tatar natomiast był bardzo dobry, jeden z lepszych, jaki jadłem, jednak aż takiego wrażenia nie robił mimo podania na grzance z chleba kawowego. Wyglądał też apetycznie jednak daję „tylko” 8/10.




Trzecią przystawką, która była pomiędzy tymi na zimno a głównymi daniami była szarpana kaczka podana ze śliwką i bułką na parze. Była bardzo dobra, lecz zaskakujące było jedno – smakowała praktycznie identycznie jak moja maczanka ( https://www.lurker.pl/post/wGkGpMaDD ). Szczerze nie zgadłbym, że to mięso z kaczki! Na zdjęciu widać tylko pół porcji. Ocena 8.5/10, jako że spodziewałem się czegoś bardziej charakterystycznego.




Pierwszym z głównych dań był dzik w orzechach podawany z truflami i sosem a właściwie to dwoma sosami, obydwa były bardzo dobre, lecz ciężko określić ich smak. Najważniejsze, że się rewelacyjnie komponowały, a samo mięso o dziwo było mega delikatne i dość łagodne- przypominało polędwicę cielęcą/wołową. To danie zrobiło na mnie największy efekt daję 9.5/10, jako że 10/10 jest zarezerwowane na powtórne wizyty!




Drugim daniem, była perliczka z puree truflowym w kapuście, również podana z sosem – ten był trochę słodkawy, dobrze komponował się z resztą dania. Jednak nie było to aż tak dobre danie, jak dzik myślę, że zasłużone 8/10 mogę dać.




A na deser… desery ! Kawowe portfait i Tarta pomarańczowa z lodami o smaku białej czekolady z odrobiną marakui. Kawowe portfait to nic innego jak lody kawowe, bardzo dobre podawane z dziwnie przyrządzonym ananasem, który był mało ananasowy i bardziej kwaśnawy oraz sosem kawowo-karmelowym, który był rewelacyjny ! Gdybym dostał kubeczek tego sosu dałbym pewnie 9.5 na 10. Jednak sam deser zasługuje na jakieś 8/10.




Podobną ocenę otrzyma tarta była naprawdę smaczna masa podchodziła trochę pod sernik jednak pomarańcz była wyczuwalna. Lody były bardzo dobre, lecz nie oszałamiające. Całościowo 8/10 jak na początku pisałem.




Ogólnie restauracja na wielki+ , porcje były średnie, a nie mikroskopijne jak to często bywa w tego typu knajpach. Miła obsługa, brak udziwnień. Ceny dość wysokie, ale znośne. Jeśli ktoś chce spróbować dobrej kuchni podanej w niecodziennych kompozycjach to ewidentnie knajpa dla niego. Całościowo ocena 8.5/10 chyba najwyższa, jaką u mnie mają knajpy w Polsce !

Dajcie znać jak wam takie „recenzje’ się podobają i śmiało pytajcie, o co chcecie w komentarzach !
#jedzenie #foodporn #restauracje #turteliancontent #recenzja

5

8

W Szwajcarii każdy kanton ma swoją własną kiełbasę.
Ostatnio pisałem o tej genewskiej, która musiała się gotować prawie 3 godziny.
Ale ze wszystkich i tak wygrywa ta z Fryburga. Wygrywa tym ze jako jedyna jest wędzona.
#jedzenie #szwajcaria #psiakreflexa

6

kupilem dzisiaj po paru latach czekolade nussbeiser. podrozalo od 3zł do 6,70, a oprocz tego – ja pamietam, ze keidys byla dobra. dzisiaj smakuje jak tłuszcz z cukrem i solą, masakra, strasznie niesmaczna. wogle w polsce strasznie ciężko dobrą czekoladę kupic
#jedzenie #sklepy #zakupy

6

Kurwa. Kupiłem sobie specjalność genewską, kiełbasę Longeole. Z tym ze w sprzedaży są dwie, już podgotowana, która gotujesz 45 minut i surowa wymagająca 2h 15 minut gotowania. Zgadnijcie którą wziąłem?
#jedzenie #gotujzlurkerem #problemypierwszegoswiata

12

7

Jako ze od czwartku temperatura spadła bardzo radykalnie (w czwartek bujałem się jeszcze w krótkim rękawku i spodenkach, a dzisiaj już w kurtce) to przyszedł czas na raklecika.
#jedzenie #jedzzlurker

8

Zgodnie z deklaracją daną @tensorflow biorę się za testowanie musztardy za śliwowicą.

Do testowania 3 kanapki: chleb wiejski, masło, kiełbasa z beczki, schab z pieprzem i szynka (z) babuni.

Otwieram słoik, nochal nad słoik i pachnie… jak musztarda, a jak ma pachnieć musztarda? Co prawda nie jest to jakiś mega intensywny zapach ale wyczuwalny, delikatny, słodkawy.

Pierwsza próba smakowa bezpośrednio ze słoja. Pierwsze wrażenie dziwne, lekka i gładka konsystencja, dość intensywny ale delikatny smak, wygaszany ku końcowi zostawiający w ustach posmak śliwek. Trochę nie mój klimat (wolę ostrzejsze) ale ciekawe doświadczenie. Piliście kiedyś kompot z suszu? W ustach zostaje bardzo zbliżony posmak.

Kęs 1, kanapka z kiełbasą z beczki + musztarda – intensywność smaku kiełbasy dominuje nad musztardą, jest niemal niewyczuwalna, posmak zostaje po kiełbasie. Raczej kiepskie zestawienie.

Kęs 2, kanapka ze schabem z pieprzem + musztarda – tu już sprawa wygląda zupełnie inaczej, delikatność schabu zostaje lekko zdominowana przez musztardę, trochę nieodpowiada mi początkowy smak musztardy, dopiero po chwili staje się akceptowalny (widać kwestia gustu). Zostaje sympatyczny posmak schabu ze śliwką.

Kęs 3, kanapka z szynką babuni + musztarda – jak ma mój gust najlepsze połączenie, nienachalna równowaga smaków, posmak również bardzo przyjemny.

Podsumowując, jak ktoś lubi łagodny dodatek do szynki i schabu to będzie zadowolony. Wydaje mi się, że nadawała by się również do marynowania mięsa, nadając mu ciekawy smaczek. Śliwowicę wolę jednak w jej pierwotnej formie.

„Daje krzepę, krasi lica nasza łącka Śliwowica” ( ͡º ͜ʖ͡º)
#testujzlurkiem #jedzenie #sleevetest #sleevecontent

6