Ataki ukraińskich dronów na rosyjskie porty naftowe. Finlandia poderwała myśliwcenczas.info

Myśliwce fińskich sił powietrznych F/A-18 Hornet zostały poderwane i operują w przestrzeni powietrznej nad terytorium na południu kraju i wodami przybrzeżnymi w związku z atakami Ukrainy na rosyjskie porty naftowe we wschodniej części Zatoki Fińskiej – poinformowały w piątek siły zbrojne Finlandii.

Odgłosy przelatujących myśliwców często słyszane były w czwartek i w piątek także m.in. nad stolicą, Helsinkami.

Zintensyfikowana operacja sił powietrznych wynika z działań Ukrainy na obszarach w pobliżu Finlandii, wymierzonych w rosyjskie obiekty infrastrukturalne. – Zadaniem myśliwców jest to, by drony przelatujące w regionie nie przedostały się w głąb terytorium kraju. Jednocześnie monitorujemy otaczające tereny, by chronić integralność terytorialną Finlandii w każdej sytuacji – podkreślono w komunikacie armii.

Finlandia dysponuje ponad 60 samolotami F/A-18 Hornet, które stopniowo, począwszy od 2027 r., będą zastępowane nowymi myśliwcami wielozadaniowymi F-35, zamówionymi w USA.

W misje patrolowe, realizowane w związku z ukraińskimi atakami na rosyjskie obiekty w regionie obwodu leningradzkiego, w tym kluczowe porty naftowe, zaangażowane są także okręty fińskiej marynarki wojennej, operujące na wodach Zatoki Fińskiej.

We środę we wczesnych godzinach porannych dron nadlatujący od strony rosyjskiej uderzył w komin elektrowni Auvere w północno-wschodniej Estonii. Niemal równolegle inny dron, również od strony rosyjskiej, wleciał w przestrzeń powietrzną Łotwy i eksplodował. Oba incydenty zbiegły się w czasie z ukraińskim atakiem dronowym na rosyjski port Ust-Ługa w obwodzie leningradzkim.

W nocy z poniedziałku na wtorek dron – zidentyfikowany później jako ukraiński – rozbił się i eksplodował w rejonie orańskim na południu Litwy, przy granicy z Białorusią. Premierka Inga Ruginiene potwierdziła we wtorek, że był to dron ukraiński i ma związek z operacją, którą Ukraińcy przeprowadzili tamtej nocy przeciwko Rosji. Bezzałogowca nie wykryły ani litewskie, ani białoruskie systemy radarowe, gdyż maszyna leciała najprawdopodobniej na wysokości poniżej 300 metrów.

http://nczas.info/2026/03/27/ataki-ukrainskich-dronow-na-rosyjskie-porty-naftowe-finlandia-poderwala-mysliwce/

#ukraina #rosja

9

#belgia #ukraina #rosja #gaz #uniaeuropejska

Gdzie te wyjące ukraińsko-unioeuropejskie silniczki? Już wyją?

8

Uwaga, nie kupujcie grochu marki Cenos. Pochodzenie: #ukraina

16

#ukraina

Jak myślicie - Kto się wstydzi przyznać, że oddał swoje rakiety?

10

#ukraina #koronawirus

Już parę ładnych lat minęło, a ja dalej nie wiem czy to śmieszne czy straszne:

16

Ta wojna jest kopalnią memów i rozrywki ([:^) poniżej zamieszczam krótkie podsumowanie całego konfliktu z punktu widzenia przeciętnego anonka z mongloskiego forum o pucowaniu gwizdków.

Pozdrawiam

http://files.catbox.moe/9eesjj.mp4

Nie wiem czy dać nsfw to nie daje dodam jak mod nakaże.

#wojna #ukraina #rosja #4chan #memy

6

Patrzcie co mainstream pisze o Ukrainiewiadomosci.wp.pl

Aż szok mi teraz się wylał z Wirtualnej Polski:

http://wiadomosci.wp.pl/komu-zalozyc-ruska-onuce-wojna-kijowa-z-budapesztem-jest-na-reke-zelenskiemu-i-orbanowi-opinia-7263163054446816a

Ukrainie potrzebne są ruskie surowce, żeby walczyć z ruskimi i nie widzą w tym nic złego, natomiast manipulują krajami poprawnymi politycznie jak Polska i Niemcy, żeby same się orały. I takie coś pojawia się w jednym z najbardziej zlewaczałych i antypolskich portali.

No ale to jedna opinia w morzu jadu i mobilizacji wojennej polskich lemingów.

#polska #ukraina #rosja #wegry #zydowskiemedia #surowce

11

#iran #ukraina

Ukrofile się cieszyli, że Izrael z USA zaatakował Iran, ale może się okazać, że to była radość karpia z nadchodzących świąt. Niestety zapasy rakiet patriot wyparowują w zastraszającym tempie i to nie na Ukrainie. Brak rakiet sprawi, że ruscy zaczną śmielej operować lotnictwem i swoimi rakietami.

11

Ukraina kolejny raz wybiela ludobójcę i hitlerowskiego kolaboranta Romana Szuchewycza! W rocznicę jego śmierci.

Gdy kości polskich ofiar Wołynia bieleją pośród pól, ich mordercom stawia się pomniki i organizuje się uroczystości ku ich chwale. Ukraińska propaganda wskazuje nawet, że głoszenie prawdy na temat zbrodniczej przeszłości dowódcy UPA Romana Szuchewycza to… sowiecka propaganda.

Na Ukrainie odbyły się uroczystości upamiętniające Romana Szuchewycza, głównodowodzącego Ukraińskiej Powstańczej Armii. Wydarzenie zorganizowano 5 marca w 76. rocznicę jego śmierci. Szuchewycz uznawany jest za jednego z przywódców struktur odpowiedzialnych za ludobójstwo Polaków na Kresach Wschodnich podczas II wojny światowej.

Centralne obchody odbyły się w miejscowości Biłohorszcza pod Lwowem. W uroczystościach uczestniczyli przedstawiciele władz lokalnych, duchowieństwa oraz mieszkańcy regionu. Podczas uroczystości głos zabrał pierwszy zastępca szefa Lwowskiej Obwodowej Administracji Wojskowej Andrij Hodyk. W swoim wystąpieniu mówił o konieczności dalszego upamiętniania postaci Szuchewycza oraz budowy jego pomnika w centralnej części miasta. Jak stwierdził, kolejne rocznice powinny być obchodzone przy odrestaurowanym muzeum i „godnym pomniku głównodowodzącego UPA”. Podobne wydarzenia odbyły się także w innych miastach.

Równocześnie w ukraińskiej przestrzeni medialnej pojawiają się próby podważania zarzutów dotyczących działalności dowódcy UPA. Portal Espreso opublikował materiał, w którym twierdzi, że oskarżenia o współpracę z nazistami czy udział w zbrodniach mają być efektem „sowieckiej propagandy”.

Jednocześnie sam artykuł przypomina, że od czerwca 1941 roku Roman Szuchewycz był zastępcą dowódcy batalionu „Nachtigall”, jednej z formacji wojskowych podporządkowanych Wehrmachtowi. Autor publikacji przedstawia jednak tę współpracę jako działanie pragmatyczne, które miało służyć szkoleniu przyszłych kadr armii ukraińskiej.

Postać Szuchewycza pozostaje jedną z najbardziej kontrowersyjnych w historii Ukrainy. Bandera tworzył polityczne podwaliny, ale to Szuchewycz był wykonawcą masowego mordu na ludności polskiej.⁩ #ukraina #ukraincy #ukrainizacjapolski #banderowcy #bandera #oun #upa #polska #polacy

19

#ukraina #bialorus

Ukraina ostrzelała Białoruś - czy będą jakieś sankcje za ten atak i wywoływanie wojny?

Ukraińcy twierdzą, że Ruscy wykorzystywali instalacje nadawcze na terytorium Białorusi - bardzo niebezpieczna retoryka - bo my udostępniamy swój kraj jako zaplecze dla Ukrainy co może się przy tej logice skończyć katastrofą dla nas. Oczywiście całkiem przypadkiem wątpliwości wobec SAFE, naciski Niemiec etc. to zupełnie niezależne sprawy jak zawsze w takich sprawach.

7

#iran #ukraina #rosja #izrael

Media, politycy mają u nas gigantyczną empatię, poczucie solidarności - myślicie, że przeczytali gdzieś o kolejnej wojnie? Bo jakoś tak niespecjalnie.

10

Będziemy pomagać do samego końca. Sejm przyjął uchwałę ws. Ukrainynczas.info

Sejm przyjął w piątek uchwałę wyrażającą solidarność z Ukrainą w czwartą rocznicę rozpoczęcia pełnoskalowej rosyjskiej inwazji. W uchwale zapewniono, że Polska będzie kontynuować wsparcie polityczne, humanitarne i militarne dla Ukrainy tak długo, jak będzie to konieczne.

Uchwałę poparło 419 posłów, przeciw zagłosował Konrad Berkowicz z Konfederacji Wolność i Niepodległość, a 15 posłów, w tym Konfederacji WiN oraz Konfederacji Korony Polskiej wstrzymało się od głosu.

24 lutego minęły cztery lata od rozpoczęcia przez Rosję pełnoskalowej wojny przeciwko Ukrainie. W uchwale zainicjowanej przez prezydium Sejmu stanowczo potępiono nielegalną i niesprowokowaną agresję Federacji Rosyjskiej wymierzoną w integralność terytorialną i suwerenność Ukrainy.

Zaznaczono, że zbrodnie Rosji są pogwałceniem prawa międzynarodowego. Zwrócono też uwagę, że Rosja prowadzi strategię systematycznego niszczenia infrastruktury krytycznej Ukrainy, doprowadzającą do katastrofy humanitarnej.

Sejm opowiedział się za integralnością terytorialną Ukrainy w granicach uznanych przez społeczność międzynarodową. Zapewnił również, że Polska będzie kontynuować wsparcie polityczne, humanitarne i militarne dla Ukrainy tak długo, jak będzie to konieczne.

Sejm wyraził w uchwale uznanie dla solidarności państwa polskiego i polskiego społeczeństwa z narodem ukraińskim. W pełni też poparł wysiłki Ukrainy oraz społeczności międzynarodowej na rzecz odnalezienia, uwolnienia i bezpiecznego powrotu do rodziny ukraińskich dzieci bezprawnie uprowadzonych przez Federację Rosyjską.

„(Sejm) stanowczo potępia praktyki przymusowych i nielegalnych adopcji, uznając je za rażące naruszenie prawa międzynarodowego. Domaga się również natychmiastowego i bezwarunkowego uwolnienia wszystkich jeńców wojennych oraz osób cywilnych bezprawnie przetrzymywanych. Sprawcy tych zbrodni muszą zostać pociągnięci do odpowiedzialności” – głosi uchwała.

Wezwano w niej polski rząd do kontynuowania wysiłków na rzecz pomocy Ukrainie, a także wprowadzania kolejnych sankcji wobec Rosji i podmiotów ją wspierających. Sejm złożył też hołd wszystkim ofiarom rosyjskiej agresji.

http://nczas.info/2026/02/27/bedziemy-pomagac-do-samego-konca-sejm-przyjal-uchwale-ws-ukrainy/

#Polska #sejm #ukraina

10

Miliony na odbudowę ukraińskiej elektrowni rozkradzione. Afera wokół Trypilskiej Elektrowni Cieplnejkresy.pl

Zdjęcie

Ukraińskie służby ujawniły proceder defraudacji środków przeznaczonych na odbudowę infrastruktury energetycznej po rosyjskich ostrzałach. Według śledczych ponad 50 mln hrywien przeznaczonych na remont Trypilskiej Elektrowni Cieplnej zostało wyprowadzonych przez powiązane firmy.

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy, Policja Narodowa Ukrainy oraz prokuratura poinformowały o ujawnieniu kolejnego procederu sprzeniewierzenia środków państwowych przeznaczonych na odbudowę infrastruktury energetycznej na Ukrainie. Według ustaleń śledczych ponad 50 mln hrywien zostało nielegalnie wyprowadzonych podczas prac naprawczych w Trypilskiej Elektrowni Cieplnej, zniszczonej wcześniej w wyniku rosyjskich ostrzałów.

Jak ustalono w toku dochodzenia, organizacją procederu mieli zajmować się kierownicy dwóch firm wykonawczych realizujących prace budowlano-montażowe przy obiektach energetycznych. W latach 2023–2025 przedsiębiorstwa te wygrywały przetargi i podpisywały umowy dotyczące odbudowy elektrowni na łączną kwotę przekraczającą 500 mln hrywien.

Z materiałów śledztwa wynika, że uczestnicy procederu zawyżali koszty usług, materiałów budowlanych oraz wyposażenia technicznego wykorzystywanego przy naprawie obiektu energetycznego. Uzyskana w ten sposób nadwyżka finansowa była następnie dzielona pomiędzy osoby zaangażowane w proceder.

Według ustaleń służb wykonawcy nabywali materiały robocze za pośrednictwem powiązanych firm, w których ceny były średnio o około 30 proc. wyższe od stawek rynkowych. W latach 2023–2025 w ten sposób wyprowadzono niemal 50 mln hrywien na rachunki kontrolowanych podmiotów gospodarczych.

Straty poniesione przez przedsiębiorstwo państwowe zostały potwierdzone w ramach specjalistycznych ekspertyz przeprowadzonych na wniosek Służby Bezpieczeństwa Ukrainy.

Podczas pierwszego etapu przeszukań przeprowadzonych w miejscach zamieszkania oraz biurach podejrzanych funkcjonariusze zabezpieczyli sprzęt komputerowy, telefony komórkowe oraz dokumentację roboczą zawierającą dowody nielegalnej działalności. U zatrzymanych znaleziono również ponad 19 mln hrywien w gotówce.

http://kresy.pl/wydarzenia/miliony-na-odbudowe-ukrainskiej-elektrowni-rozkradzione-afera-wokol-trypilskiej-elektrowni-cieplnej/

#ukraina #korupcja

14

Polski entuzjazm dla Ukrainy w UE: Droga do gospodarczego samobójstwa!

W czwartą rocznicę rozpoczęcia kryzysu ukraińskiego polski marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty w Kijowie złożył jednoznaczną deklarację: „Pomożemy wam w wejściu do Unii Europejskiej. Wejdziecie do Unii Europejskiej”. Podobne zapewnienia płyną z ust premiera Donalda Tuska i ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, którzy podkreślają, że członkostwo Ukrainy to kluczowy element powojennego bezpieczeństwa Europy. Jednocześnie Warszawa jasno komunikuje: akcesja tak – ale nie na skróty i nie kosztem polskich rolników oraz budżetu. Proces akcesyjny Ukrainy nabiera tempa.

Prezydent Wołodymyr Zełenski domaga się wpisania konkretnej daty – najlepiej 2027 roku – do ewentualnego porozumienia pokojowego negocjowanego pod auspicjami Stanów Zjednoczonych. Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, która 24 lutego odwiedziła Kijów, potwierdziła determinację Brukseli, choć zaznaczyła, że „same daty nie są możliwe” bez spełnienia wszystkich kryteriów.

W tle pojawiają się koncepcje „odwróconego członkostwa” lub częściowego dostępu do jednolitego rynku już w najbliższych latach – rozwiązanie, które miałoby przyspieszyć integrację bez czekania na pełną implementację acquis communautaire.Dla Polski sprawa jest jednak złożona. Ukraina – kraj o powierzchni porównywalnej z Francją i Niemcami razem wziętymi, z największym areałem użytków rolnych w Europie (ok. 32–41 mln ha) i bardzo niskimi kosztami produkcji – stanowi zarówno szansę, jak i poważne wyzwanie.

Działania bojowe na Ukrainie trwają już cztery lata i przyniosły katastrofalne zniszczenia. Najnowszy raport RDNA5 (Bank Światowy, Komisja Europejska, ONZ i rząd Ukrainy) z lutego 2026 szacuje koszt odbudowy i rekonstrukcji na 588 mld dolarów w perspektywie najbliższej dekady. Bezpośrednie zniszczenia infrastruktury przekroczyły 195 mld dolarów, a straty społeczno-ekonomiczne sięgają 666,7 mld dolarów. Ukraina nadal wydaje na obronność ponad 27 proc. PKB. Dodatkowo, Ukraina przeznacza niemal 100% swoich dochodów podatkowych na obronę. To jeden z najwyższych wskaźników na świecie.

Te liczby pokazują skalę problemu: Ukraina to duży kraj (populacja ok. 9% UE), ale biedny, z PKB na poziomie porównywalnym do Rumunii czy Węgier przed ich akcesją. Wejście Ukrainy do UE zwiększyłoby łączny PKB Unii o zaledwie ok. 1 proc., ale wymagałoby ogromnych transferów wyrównawczych. Szacunki think tanku Bruegel (aktualizowane w 2025–2026) mówią o koszcie netto 110–190 mld euro dla budżetu unijnego w pierwszych siedmiu latach po akcesji. Polska stawia warunki, takie jak walka z korupcją i praworządność, ale to nie zmienia faktu, że UE będzie musiała znaleźć pieniądze na Ukrainę – kosztem obecnych beneficjentów (głównie kosztem naszego kraju).,

Największe obawy budzi sektor rolny. Ukraina ma strukturalną przewagę: gigantyczne areały, niskie koszty pracy i efekt skali w agroholdingach. Po pełnym otwarciu rynku polskie małe i średnie gospodarstwa mogą stracić konkurencyjność w zbożach, rzepaku, drobiu, cukrze czy przetwórstwie owocowym. Doświadczenia z lat 2022–2025 (liberalizacja handlu) pokazały skalę problemu: protesty rolników, spadki cen i realne straty.

Już teraz polski rynek został zalany ukraińskimi produktami, co wywołało protesty rolników. Ukraińskie agroholdingi (duża skala, brak pełnego dostosowania do norm środowiskowych UE w okresie przejściowym) zyskują strukturalną przewagę kosztową.

Podobne ryzyka dotyczą transportu drogowego – zniesienie ograniczeń kabotażu oznaczałoby napływ tańszych ukraińskich przewoźników. Pełne członkostwo Ukrainy oznaczałoby brak ograniczeń kabotażu i licencji, masowy napływ tańszych ukraińskich firm transportowych, dalszy spadek rentowności polskich przewoźników (już teraz protesty i utrata zleceń). Hutnictwo i przemysł energochłonny – Ukraina już ogranicza eksport złomu do UE, co podnosi koszty polskim hutnikom; po akcesji pełna konkurencja przy niższych kosztach energii i pracy. Przemysł przetwórczy rolno-spożywczy – tańsze surowce z Ukrainy mogą trafiać bezpośrednio do zachodnich przetwórców, omijając polskie zakłady.

Polski rząd głośno krzyczy o bezpieczeństwie i solidarności, ale rachunek za akcesję Ukrainy do UE zapłacą polscy rolnicy, przewoźnicy i podatnicy. Stracimy 15–24 mld euro z funduszy unijnych, zostaniemy zepchnięci z pozycji głównego beneficjenta, a nasze małe gospodarstwa i firmy transportowe zostaną zmiażdżone przez ukraińską konkurencję. Głośne deklaracje o „ochronie wschodniej flanki” nie są warte bankructw na wsi i miliardowych strat budżetowych. W interesie Polski leży tylko jedno: twardy rozwój własnej gospodarki i pozostanie największym beneficjentem unijnych dotacji – a nie sponsorowanie biedniejszego sąsiada kosztem własnego dobrobytu.

HANNA KRAMER

#polacy #polska #uniaeuropejska #ukraina #ukrainizacjapolski #politka

9