Ukraińcy WŚCIEKLI Na Zelenskiego! Skąd Ma IMPERIUM za 1,2 MILIARDA EURO?

‼️Jeden Telefon ZNISZCZYŁ Żurnalistę?

Zdjęcie

http://www.facebook.com/reel/985800954022691

#zelenski #ukraina #korupcja

10

bezczelne są te UPAińskie kurwy i zuchwałe, a to wszystko pod kuratelą zdrajców z rządu Ukro-P0lin

#ukraina #polityka

20

TO NIEPRAWDA, ŻE DALIŚMY 170 MLN NA LECZENIE HIV NA UKRAINIE ZE SKŁADEK ZDROWOTNYCH! TO FEJK BO DALIŚMY Z INNEJ KIESZENI!konkret24.tvn24.pl

170 milionów złotych miał według internautów wydać polski Narodowy Fundusz Zdrowia na leczenie HIV w Ukrainie. Przekaz niesie się w sieci szeroko, lecz chodzi o zupełnie inne pieniądze. Mamy wyjaśnienie NFZ.

Jesienią Narodowy Fundusz Zdrowia szacował, że deficyt w systemie ochrony zdrowia wyniesie 14 mld zł. Szpitale sygnalizowały, że przesuwają planowane zabiegi w związku z opóźnionymi płatnościami NFZ. Nowelizacja ustawy o Funduszu Medycznym z 15 grudnia umożliwiła przekazanie NFZ około 3,6 mld zł. Pieniądze do końca roku powinny trafić do placówek medycznych - podała Centrala NFZ.

W atmosferze dyskusji o problemach finansowych polskiej ochrony zdrowia pojawił się w sieci przekaz, jakoby NFZ wydawał pieniądze na pomoc Ukrainie. "170 mln złotych z naszych składek przekazał NFZ na leczenie HIV na Ukrainie" - napisał 11 grudnia jeden z użytkowników Facebooka. "Jeszcze raz...170 milionów złotych z naszych składek odprowadzanych z naszych zarobków Narodowy Fundusz Zdrowia przekazał na Ukrainę na leczenie HIV. Narodowy? Tylko czyjego narodu?" - pytał (pisownia postów oryginalna).

Tymi słowami autor odniósł się do wpisu innego internauty z facebookowej grupy Klub Myśli Polskiej. Tamten tylko zestawił problem luki finansowej w NFZ z informacją o wydaniu 170 mln na pomoc Ukrainie w walce z HIV. Nie podał wprost, która instytucja taki wydatek poniosła. "Polacy, są informowani, że NFZ nie ma pieniędzy na ich leczenie, że trzeba ograniczać zabiegi, dopłaty do leków dla seniorów a jednocześnie dają 170 milionów na leczenie HIV na Ukrainie, kto upoważnił polskie władze do wydawania naszych pieniędzy Ukraińcom?" - pisał. Dodał do niego wpis europosła Konfederacji Stanisława Tyszki (o tym piszemy niżej).

Wpis o rzekomym wydawaniu środków NFZ na leczenie HIV w Ukrainie dotarł szybko na inne facebookowe grupy, m.in. wspierające Prawo i Sprawiedliwość oraz prezydenta Karola Nawrockiego. Jego zrzuty ekranu trafiły również na TikToka , Threads, i do serwisu X. "Gdybyście się pytali czemu nie ma pieniędzy w NFZ....." - napisał 13 grudnia użytkownik tego ostatniego, załączając do posta fragment cytowanego wyżej facebookowego wpisu. Wyświetlono go ponad 53 tys. razy.

Wirus HIV wywołuje chorobę AIDS, czyli zespół nabytego niedoboru odporności. Jednak dzięki terapii antyretrowirusowej osoby żyjące z HIV mogą prowadzić niemal normalne życie. Przerwy w leczeniu - spowodowane np. zakłóceniami dostaw leku lub nieregularnym jego przyjmowaniem - mogą prowadzić do szybkiego nawrotu zakażenia czy nawet do pojawienia się wariantu HIV opornego na leczenie.

"Okradli Polaków ze składek zdrowotnych" vs. "siejesz dezinformację"

Doniesienia o rzekomych wydatkach NFZ oburzyły wielu internautów. Niektórzy w komentarzach namawiali do protestów: "Ludzie wyjdźmy na ulicę i pokażmy im gdzie ich miejsce"; "Kiedy wyjdziemy na ulice i pogonimy tych judaszy ? jak Bulgaria". Inni pisali: "Okradli Polaków ze składek zdrowotnych na rzecz banderowców, ludobójców Polaków! PiS PO jedno zło"; "To jest rabunek!!!".

Tylko nieliczni byli sceptyczni i pytali o źródło informacji. "Podaj źródło"; "Można prosić jakieś źródło?". "Masz na to jakieś dowody?? siejesz dezinformację.... nfz jest płatnikiem i placi jedynie za wykonane procedury z jednostkami z którymi podpisał umowę" - wyjaśniał jeden z komentujących.

Media społecznościowe jak głuchy telefon

A wszystko zaczęło się od wpisu posła Konfederacji.

"Uwaga! Polska za rządów PiS przekazała prawie 170 mln zł na leczenie wirusa HIV na Ukrainie!" - alarmował w długim wpisie 11 grudnia w swoich mediach społecznościowych europoseł Konfederacji Stanisław Tyszka. "Za tak ogromną kwotę polski rząd zakupił w latach 2022-23 leki antyretrowirusowe, które następnie wysłał za wschodnią granicę, do trawionego przez korupcję kraju. Uważam, że polski podatnik ma prawo wiedzieć, kto i na jakiej podstawie podjął taką decyzję" - przekazał. Informował, że 10 grudnia zwrócił się do Ministerstwa Zdrowia z pytaniami, kto podjął decyzję o takim zakupie i czy rząd planuje go ponawiać.

Co ważne: Tyszka nie stwierdzał ani nie sugerował, że za leki dla Ukrainy zapłacił z naszych składek Narodowy Fundusz Zdrowia.

W treści posta i w piśmie do resortu zdrowia poseł powołał się na raport pt. "Polska pomoc Ukrainie 2022-2023" opublikowany we wrześniu 2025 roku przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów. Wynika z niego, że polski rząd na pomoc Ukrainie w latach 2022-2023 wydał około 106 mld zł.

Raport dzieli rządową pomoc na 12 kategorii, w tym pomoc administracyjną, rolniczą, edukacyjną, prawną, socjalną czy zdrowotną. W tej ostatniej znalazł się wydatek, który tak zainteresował posła Konfederacji: "W latach 2022-2023 zakupiono z Funduszu Pomocy i wydano Ukrainie leki antyretrowirusowe na kwotę 168 997 672 zł". Wydatek zatytułowano "Krajowe Centrum ds. AIDS".

Z raportu wynika więc, że w latach 2022-2023 niecałe 170 mln zł polski rząd przeznaczył zakup leków antyretrowirusowych, które następnie trafiły do Ukrainy. Lecz pieniądze nie pochodziły z Narodowego Funduszu Zdrowia, tylko z Funduszu Pomocy. A to kompletnie inne źródło.

http://konkret24.tvn24.pl/polska/okradli-polakow-ze-skladek-zdrowotnych-nfz-wyjasnia-st8809416

#hiv #ukraina #tvn

14

#wojsko #polska #ukraina

A wiecie, że tajemniczym krajem który ostatnio przekazał dużą partię rakiet Patriot była Polska? I to prawdopodobnie ze swoich zasobów na kolejka oczekiwania na nowoprodukowane z uwagi na bliskim wschodzie wydłużyła się o 3-5 lat.

15

Dymisje po zdjęciach wygłodzonych żołnierzy. Ukraina potwierdza kryzys logistycznykresy.pl

Zdjęcie

Sztab Generalny Ukrainy poinformował o poważnych zakłóceniach w zaopatrzeniu na kierunku kupiańskim i zdymisjonował część dowódców po ujawnieniu nieprawidłowości.

Ukraińskie dowództwo wojskowe potwierdziło wystąpienie poważnych problemów logistycznych na odcinku frontu w rejonie Kupiańska w obwodzie charkowskim. Informacje te przekazano w piątek, 25 kwietnia 2026 roku, w komunikacie Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy.

Według oficjalnego stanowiska trudności wynikają przede wszystkim z intensywnych działań rosyjskich. „Systematyczne uderzenia przeciwnika z powietrza i z wykorzystaniem rakiet na przeprawy przez rzekę Oskoł znacząco utrudniły logistyczne zabezpieczenie jednostek Sił Obronnych w tym rejonie” – poinformowano.

Problemy z zaopatrzeniem ujawniły się po publikacji w internecie zdjęć żołnierzy w złym stanie fizycznym. Materiały dotyczyły 2. batalionu zmechanizowanego 14. Samodzielnej Brygady Zmechanizowanej. W reakcji Ministerstwo Obrony Ukrainy podjęło działania wyjaśniające.

Sztab Generalny poinformował, że w obecnych warunkach zaopatrywanie oddziałów odbywa się przy użyciu środków wodnych oraz ciężkich dronów transportowych. Rozwiązania te mają charakter ograniczony i są stosowane ze względu na zagrożenie dla tradycyjnych szlaków logistycznych.

W komunikacie wskazano również na działania mające poprawić sytuację, w tym wzmocnienie obrony przeciwlotniczej, rozwój systemów walki elektronicznej oraz zwiększenie ochrony przed bezzałogowcami. „W tych trudnych warunkach szczególną uwagę poświęca się zaopatrzeniu żołnierzy wykonujących zadania na linii frontu” – podkreślono.

Jednocześnie dowództwo wskazało na uchybienia wewnętrzne. Według ustaleń kierownictwo brygady nie przekazywało rzetelnych informacji o sytuacji operacyjnej, co miało wpływ na utratę pozycji oraz błędy w organizacji zaopatrzenia. Potwierdzono również problemy z dostawami żywności na jednym z odcinków, gdzie żołnierze mieli przez dłuższy czas nie otrzymywać odpowiedniego wsparcia.

W związku z ustaleniami odwołano dowódcę 14. Samodzielnej Brygady Zmechanizowanej, a dowódca 10. Korpusu Armijnego został zdegradowany. Postępowanie w tej sprawie jest kontynuowane. „Nowe dowództwo brygady i korpusu podejmuje wszelkie możliwe działania w celu ustabilizowania sytuacji i przywrócenia właściwego zaopatrzenia żołnierzy na pozycjach bojowych” – przekazano.

Rejon Kupiańska pozostaje jednym z najbardziej aktywnych odcinków walk na Ukrainie, gdzie ukraińskie siły znajdują się pod stałą presją działań rosyjskich. W działaniach tych wykorzystywane są m.in. wyspecjalizowane jednostki bezzałogowe, których celem jest zakłócanie logistyki przeciwnika.

http://kresy.pl/wydarzenia/dymisje-po-zdjeciach-wyglodzonych-zolnierzy-ukraina-potwierdza-kryzys-logistyczny/

#ukraina #korupcja

11

Kosiniak-Kamysz nie zaprzecza, że Polska przekazała rakiety do systemu Patriot Ukrainiekresy.pl

Ukraiński minister obrony Mychajło Fedorow podziękował Polsce za ostatnie dostawy pocisków do systemów przeciwlotniczych Patriot. Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz pytany o skalę wsparcia odmówił komentarza, mówiąc tylko, że „Polska od pierwszego dnia wspiera Ukrainę”.

Słowa o polskim udziale w dostawach padły podczas wizyty w Ramstein, gdzie odbyło się kolejne spotkanie grupy kontaktowej ds. obrony Ukrainy. Minister obrony Ukrainy Mychajło Fedorow wymienił Polskę wśród państw zaangażowanych we wsparcie w ramach programu PURL.

„Dziękujemy naszym partnerom za wsparcie w ramach programu PURL. Niemcom, Holandii, Hiszpanii i Polsce za rakiety Patriot. Stanom Zjednoczonym za umożliwienie naszym partnerom zakupu niezbędnych pocisków przechwytujących” – powiedział Fedorow podczas wizyty w Ramstein.

Do tej wypowiedzi odniósł się w środę w Radiu ZET minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. „Od pierwszego dnia wspieramy Ukrainę w różny sposób. Albo przez donację, ale też jest taki system, który wymyślił sekretarz generalny Mark Rutte – na wniosek amerykański, żeby utrzymać Amerykę, to jest inicjatywa PURL, czyli amerykański sprzęt za europejskie pieniądze. Polska jest częścią tego programu”.

W trakcie rozmowy minister został również zapytany o formę przekazania pocisków Ukrainie, w tym o to, czy chodziło o bezpośrednią donację, czy finansowanie w ramach programu PURL. W odpowiedzi nie ujawnił szczegółów. „Są różne sposoby poszczególnych donacji, na co idą środki nie mogę powiedzieć, bo to jest klauzulowane” – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz.

Minister dodał również, że Polska wspiera Ukrainę na różne sposoby, a za największy wymiar tego wsparcia uznał rolę kraju jako głównego hubu logistycznego.

W tej samej rozmowie poruszono także kwestię dostaw amerykańskich pocisków do Polski. Szef MON powiedział, że nie można wykluczyć opóźnień dotyczących pocisków do systemów Patriot i HIMARS.

„Jesteśmy w kontakcie ze stroną amerykańską. Są takie informacje, że może w niektórych obszarach dochodzić do opóźnień. One nie powinny być bardzo dotkliwe, ale mogą dotyczyć Polski” – powiedział Kosiniak-Kamysz w Radiu ZET.

Odnosząc się do możliwości zwiększenia produkcji uzbrojenia, minister zaznaczył, że odbudowa zdolności przemysłowych wymaga czasu. „Nadrobienie zdolności produkcyjnych przemysłu, amerykańskiego i europejskiego, to niestety są lata, nie miesiące” – powiedział w Radiu ZET.

Przypomnijmy, że w ciągu siedmiu tygodni działań militarnych na Bliskim Wschodzie siły zbrojne Stanów Zjednoczonych zużyły znaczną część swoich zapasów rakiet do systemów m.in. obrony powietrznej. Pod koniec marca Bloomberg podał, że Stany Zjednoczone od 28 lutego zużyły około 2400 rakiet Patriot spośród około 2800 będących w użyciu przed wybuchem wojny.

Jak podaje w czwartek agencja prasowa Reuters, przedstawiciele władz Stanów Zjednoczonych poinformowali część europejskich partnerów o możliwych opóźnieniach w realizacji wcześniej zakontraktowanych dostaw uzbrojenia.

W przypadku Szwajcarii, która podpisała kontrakt na zakup pięciu baterii Patriot cztery lata temu, dostawy miały rozpocząć się w 2026 roku. W 2025 roku strona amerykańska poinformowała jednak o zmianie priorytetów i skierowaniu systemów w pierwszej kolejności na Ukrainę. W lutym 2026 roku Berno otrzymało informację, że opóźnienie wyniesie od czterech do pięciu lat.

W maju 2025 roku do Kongresu Stanów Zjednoczonych wpłynął wniosek o zgodę na sprzedaż Polsce blisko 800 pocisków PAC-2 GEM-T do system obrony powietrznej Patriot. Wartość planowanej transakcji sięgała 5,8 miliarda dolarów.

9 marca 2026 roku według „Rzeczpospolitej” Polska ma już zgodę Kongresu USA, a „w najbliższych tygodniach” miał zostać podpisany pierwszy kontrakt na część tych rakiet. Od tego momentu nie pojawiły się jednak publiczne potwierdzenie zawarcia ostatecznej umowy. Dodatkowo media branżowe zaczęły sygnalizować ryzyko opóźnień w dostawach pocisków Patriot, co może mieć znaczenie dla harmonogramu także polskich zamówień.

http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/ukraina/kosiniak-nie-zaprzecza-ze-polska-przekazala-rakiety-do-systemu-patriot-ukrainie/

Polska #obronnosc #militaria #wojsko #ukrainoza #ukraina #ukrofile

7

#polska #ukraina #kosiniak

Nowe rakiety do Patriotów nie wiadomo kiedy będą - ale jak się okazało to Polska była tajemniczym krajem który ostatnio przekazał na Ukrainę dużą partię w darze.

5

#ukraina

No szok - kto by się spodziewał???

5

SZYBKO POSZŁO - Tranzyt ropy przez „Przyjaźń” może ruszyć już 21 kwietniakresy.pl

Ukraina planuje wznowić przesył ropy na Węgry i Słowację po testach technicznych rurociągu.

Ukraina planuje wznowić transport ropy naftowej na Węgry i Słowację za pośrednictwem rurociągu „Przyjaźń” od 21 kwietnia 2026 roku. Informację tę podała agencja Bloomberg, powołując się na źródła zaznajomione ze sprawą.

Zgodnie z przekazanymi informacjami, na ten dzień zaplanowano przeprowadzenie testów technicznych infrastruktury przesyłowej. Ich celem ma być sprawdzenie możliwości ponownego uruchomienia systemu po kilkumiesięcznej przerwie.

Tranzyt ropy przez rurociąg „Przyjaźń” został wstrzymany pod koniec stycznia 2026 roku. Strona ukraińska wskazywała wówczas, że decyzja ta była związana z rosyjskimi ostrzałami. Rurociąg stanowił główny kanał dostaw surowca dla Węgier i Słowacji, które za jego pośrednictwem otrzymywały większość importowanej ropy.

W marcu 2026 roku Unia Europejska zaproponowała Ukrainie wsparcie techniczne oraz finansowe w celu naprawy infrastruktury. Władze w Kijowie zaakceptowały tę ofertę.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował wcześniej, że rurociąg zostanie przywrócony do działania do końca kwietnia, zaznaczając, że „nie w pełni, ale na tyle, by funkcjonował”.

Wstrzymanie przesyłu ropy doprowadziło do napięć między Ukrainą a państwami odbiorczymi. Węgry zablokowały w odpowiedzi unijną pożyczkę dla Ukrainy o wartości 90 miliardów euro, uzależniając swoją decyzję od wznowienia dostaw.

Słowacja zapowiedziała natomiast wstrzymanie awaryjnych dostaw energii elektrycznej dla Ukrainy do czasu przywrócenia działania rurociągu.

Strona ukraińska podkreślała, że przerwa w tranzycie była skutkiem działań zbrojnych Rosji. Jednocześnie zaproponowano wykorzystanie alternatywnych szlaków przesyłowych, w tym rurociągu Odessa–Brody, do transportu ropy na Węgry i Słowację.

Władze w Budapeszcie i Bratysławie odrzuciły te wyjaśnienia, powołując się na zdjęcia satelitarne, które – według ich oceny – miały wskazywać, że infrastruktura rurociągu nie została uszkodzona. W związku z tym uznały wstrzymanie tranzytu za decyzję o charakterze politycznym.

Wznowienie przesyłu ropy przez rurociąg „Przyjaźń” ma nastąpić po przeprowadzeniu testów technicznych i zależy od ich wyników.

Ukraińcy twierdzili, że koszt ewentualnej naprawy rurociągu jest wysoki, ale Unia Europejska zaoferowała już finansowanie. Ukraina nie współpracowała z ekspertami chcącymi dokonać oględzin instalacji.

W reakcji na sytuację Viktor Orbán zapowiedział wstrzymanie tranzytu towarów przechodzących przez terytorium jego kraju, które mają znaczenie dla Ukrainy. Decyzja ma obowiązywać tak długo, jak Kijów będzie blokował transport rosyjskiej ropy rurociągiem „Przyjaźń”.

Węgry zablokowały również dalszą pomocy finansową dla Ukrainy oraz sprzeciwiły się kolejnym sankcjom wobec Rosji. Wcześniej, 16 lutego minister spraw zagranicznych Węgier Szijjártó zadeklarował, że Węgry wstrzymują eksport oleju napędowego na Ukrainę.

http://kresy.pl/wydarzenia/bloomberg-tranzyt-ropy-przez-przyjazn-moze-ruszyc-juz-21-kwietnia/

#ukraina #wegry #ropanaftowa

8

PAJACE! NIEMCY I UKRAINA OD DAWNA RAZEM- FT: Francja i Niemcy chcą „symbolicznego” członkostwa Ukrainy w UEkresy.pl

Paryż i Berlin rozważają rozwiązanie, które dałoby Ukrainie udział w strukturach UE bez dostępu do budżetu i prawa głosu przed pełnym członkostwem.

Francja i Niemcy analizują propozycje przyznania Ukrainie ograniczonego statusu w ramach procesu akcesyjnego do Unii Europejskiej. Rozwiązanie to miałoby zapewnić Kijowowi udział w wybranych strukturach UE, jednak bez pełnych uprawnień przysługujących państwom członkowskim.

Jak wynika z dokumentów, do których dotarł dziennik „Financial Times”, oba państwa odrzuciły wcześniejsze propozycje Komisji Europejskiej zakładające uproszczenie procedur i przyznanie Ukrainie szybszego dostępu do korzyści wynikających z członkostwa.

Niemcy proponują wprowadzenie statusu „członkostwa stowarzyszonego”. W jego ramach Ukraina mogłaby uczestniczyć w spotkaniach ministrów oraz przywódców państw UE, jednak bez prawa głosu i bez automatycznego dostępu do wspólnego budżetu Unii. Zgodnie z przedstawioną koncepcją, decyzja o przyznaniu takiego statusu mogłaby zostać podjęta politycznie przez liderów państw członkowskich, z pominięciem długotrwałych procedur formalnych.

W dokumencie niemieckim wskazano, że proponowany status miałby „symboliczną siłę wynikającą z samej nazwy”.

Francja przedstawiła z kolei koncepcję określaną jako „status państwa zintegrowanego”. Zakłada ona udział Ukrainy w niektórych obszarach funkcjonowania Unii, przy jednoczesnym odroczeniu dostępu do wspólnej polityki rolnej oraz środków finansowych do momentu pełnego członkostwa.

Według informacji przekazanych przez „Financial Times”, kierunek proponowany przez Paryż i Berlin może być zbliżony do ostatecznego stanowiska instytucji unijnych. Dwóch wysokich rangą urzędników Komisji Europejskiej oceniło, że przedstawione koncepcje „prawdopodobnie” będą podstawą przyszłych decyzji.

Zmiana układu politycznego w Unii Europejskiej, związana z porażką wyborczą premiera Węgier Viktora Orbána, który wcześniej blokował rozpoczęcie negocjacji akcesyjnych z Ukrainą, zwiększyła oczekiwania na postęp w tej sprawie. Jednocześnie część państw członkowskich wyraża obawy, że przyspieszenie procesu akcesyjnego mogłoby zaburzyć równowagę polityczną w Unii oraz osłabić znaczenie pełnego członkostwa.

Władze Ukrainy pozostają w kontakcie z państwami członkowskimi w tej sprawie. Wicepremier ds. integracji europejskiej i euroatlantyckiej Taras Kaczka poinformował: „Jesteśmy w kontakcie z Paryżem, Berlinem oraz innymi stolicami – wszystko się rozwija. Istnieją także inne propozycje”.

http://kresy.pl/wydarzenia/ft-francja-i-niemcy-chca-symbolicznego-czlonkostwa-ukrainy-w-ue/

#niemcy #ukraina #ue

11

Słowacja grozi blokadą unijnych sankcji wobec Rosjikresy.pl

Zdjęcie

Bratysława zapowiada możliwe weto wobec nowych restrykcji UE, uzależniając decyzję od kwestii ropociągu Przyjaźń. Inaczej podchodzi do wsparcia finansowego dla Ukrainy.

Minister spraw zagranicznych Słowacji Juraj Blanár poinformował, że jego kraj jest gotowy zablokować kolejny pakiet sankcji Unii Europejskiej wobec Rosji. Jednocześnie Bratysława nie zamierza sprzeciwiać się udzieleniu Ukrainie pożyczki w wysokości 90 mld euro.

Stanowisko to zostało przedstawione członkom Komisji do Spraw Europejskich słowackiego parlamentu. Jak wynika z przekazanych informacji, decyzja o ewentualnym sprzeciwie wobec sankcji ma być uzależniona od sytuacji związanej z funkcjonowaniem ropociągu Przyjaźń.

Blanár wskazał, że Słowacja oczekuje „jasnego, przejrzystego i możliwego do zweryfikowania stanowiska w sprawie wznowienia działania rurociągu Przyjaźń”. Wcześniej przedstawiciele rządu w Bratysławie deklarowali, że poprą sankcje wobec Rosji pod warunkiem, że nie będą one godzić w interesy państwa.

Jednocześnie minister podkreślił, że kwestia sankcji jest oddzielna od decyzji dotyczącej wsparcia finansowego dla Ukrainy. Słowacja nie zamierza blokować przyznania pożyczki, mimo że była ona wcześniej wstrzymywana przez Węgry.

Premier Słowacji Robert Fico zapowiedział wcześniej, że jego kraj może przejąć stanowisko prezentowane dotąd przez Budapeszt w sprawie sankcji. Tymczasem, według informacji przekazywanych przez przedstawicieli przyszłego rządu Węgier, możliwa jest zmiana podejścia i poparcie dla udzielenia Ukrainie wsparcia finansowego przez Unię Europejską.

Kwestia ropociągu Przyjaźń pozostaje jednym z kluczowych elementów sporu. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski informował wcześniej, że infrastruktura uszkodzona w wyniku rosyjskiego ataku może zostać przywrócona do działania do końca kwietnia 2026 roku.

http://kresy.pl/wydarzenia/slowacja-grozi-blokada-unijnych-sankcji-wobec-rosji/

#slowacja #ukraina #rosja #ue

10

NA JACHT WYSTARCZY, DEJ NA UTRZYMANIE - Wielka Brytania przekazała Ukrainie 752 milionów funtówkresy.pl

Ukraina otrzymała kolejne środki w ramach mechanizmu G7. Fundusze mają zostać przeznaczone na potrzeby sektora bezpieczeństwa.

Ukraina otrzymała ostatnią transzę wsparcia finansowego z Wielkiej Brytanii w wysokości 752 mln funtów, co odpowiada około 1 mld dolarów. Środki przekazano w ramach inicjatywy państw G7 Extraordinary Revenue Acceleration for Ukraine (ERA).

Zobacz też: Wielka Brytania przekaże Ukrainie rekordowy pakiet 120 tys. dronów

Zgodnie z przekazanymi informacjami fundusze mają zostać wykorzystane na wzmocnienie zdolności obronnych Ukrainy. Wsparcie dotyczy finansowania potrzeb sektora bezpieczeństwa i obrony w warunkach trwającej wojny na Ukrainie.

Do przekazania środków odniósł się minister finansów Ukrainy Serhij Marczenko. „Jestem wdzięczny rządowi Wielkiej Brytanii za konsekwentne i zdecydowane wsparcie Ukrainy w przeciwdziałaniu rosyjskiej agresji w piątym roku pełnoskalowej wojny. Przekazane finansowanie jest przeznaczone i zostanie skierowane na zaspokojenie priorytetowych potrzeb sektora bezpieczeństwa i obrony” – oświadczył.

Resort przypomniał, że 1 marca 2025 roku podpisano porozumienie pomiędzy ministrem finansów Ukrainy Serhijem Marczenką a brytyjską minister finansów Rachel Reeves. Umowa przewiduje przekazanie Ukrainie 2,26 mld funtów, co odpowiada około 3 mld dolarów, z przeznaczeniem na potrzeby obronne.

Pierwsze dwie transze w ramach tego porozumienia zostały wypłacone w marcu i kwietniu 2025 roku. Ich łączna wartość wyniosła 1,5 mld funtów.

Środki stanowią część mechanizmu ERA państw G7 o łącznej wartości do 50 mld dolarów. Zgodnie z jego założeniami finansowanie ma formę pożyczki, która będzie spłacana z przyszłych dochodów uzyskiwanych z zamrożonych rosyjskich aktywów państwowych. Okres finansowania przewidziano na 30 lat.

http://kresy.pl/wydarzenia/wielka-brytania-przekazala-ukrainie-752-milionow-funtow/

#uk #ukraina #dej

7

SILNICZKI, UŚMIECHNIĘCI DOSTANĄ ZWARCIA - Ukraina protestuje przeciwko Izraelowi. „Nielegalny handel skradzionymi dobrami”nczas.info

Władze Ukrainy protestują przeciwko przyjęciu w izraelskim porcie Hajfa rosyjskiego masowca, który według Kijowa przewozi skradzione na okupowanych terenach zboże. W sprawie interweniował m.in. szef ukraińskiej dyplomacji Andrij Sybiha. Izrael oficjalnie nie odniósł się do tych zarzutów.

Pływający pod rosyjską banderą masowiec Abińsk zawinął do portu w Hajfie 12 kwietnia z ładunkiem ponad 43 tys. ton pszenicy z terenów Ukrainy, znajdujących się pod rosyjską okupacją – poinformowała dziennikarka Kateryna Jareśko z projektu SeaKrime, który śledzi nielegalną działalność rosyjskich statków.

Dodała, że jednostka została załadowana ukraińskim zbożem w rosyjskim porcie Kawkaz w Cieśninie Kerczeńskiej.

Minister Sybiha poinformował, że rozmawiał we wtorek ze swoim izraelskim odpowiednikiem Gideonem Saarem m.in. o sprawie rosyjskiego statku. – Nie można pozwolić na ten nielegalny handel skradzionymi dobrami – podkreślił.

– Izrael nie byłby zadowolony, gdybyśmy zaczęli kupować od Iranu – powiedział ambasador Ukrainy w Izraelu Jewhen Kornijczuk portalowi Times of Israel.

Dodał, że władze izraelskie były już wcześniej informowane o sprawie.

– To jawne naruszenie prawa międzynarodowego i umów dwustronnych – zaznaczył ukraiński ambasador.

Times of Israel dodał, że Ukraina domaga się od Izraela zatrzymania jednostki w porcie do czasu wyjaśnienia sytuacji.

Z powodu wojny na Bliskim Wschodzie handel morski jest zakłócony, nie jest więc jasne, czy zboże było przeznaczone dla Izraela czy dla innego państwa – zauważył serwis Kyiv Post.

Ta sprawa może zostać uznana za naruszenie amerykańskich i międzynarodowych sankcji nałożonych na Rosję i jej omijające restrykcje statki, co może być wyzwaniem dla izraelskiej dyplomacji – skomentował portal dziennika „Jerusalem Post”.

Kijów od dawna walczy z prowadzonym przez Rosję eksportem zboża uzyskiwanego z okupowanych terytoriów. Według Sybihy w 2025 r. Rosja sprzedała na międzynarodowych rynkach ok. 2 mln ton ukraińskiego zboża.

Po pełnowymiarowej agresji Rosji na Ukrainę 24 lutego 2022 r. Izrael nie przyłączył się do zachodnich sankcji, ale oficjalnie potępił inwazję. Mimo próśb Kijowa władze w Jerozolimie nie przekazały Ukrainie pomocy zbrojeniowej, lecz dostarczały pomoc humanitarną.

To ostrożne stanowisko tłumaczono m.in. izraelskimi interesami bezpieczeństwa w związku z wpływami Moskwy na Bliskim Wschodzie.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski informował w ostatnich tygodniach, że Rosja wspiera wywiadowczo Iran w jego atakach na cele w Izraelu i na Bliskim Wschodzie.

Biuro premiera Izraela Benjamina Netanjahu zabiegało w ostatnich dniach o rozmowę z Zełenskim, ale strona ukraińska jak na razie odmawiała – przekazał Times of Israel, powołując się na źródła z obu państw.

http://nczas.info/2026/04/16/ukraina-protestuje-przeciwko-izraelowi-nielegalny-handel-skradzionymi-dobrami/

#ukraina #rosja #zydzi

10