Tak jak już wcześniej wspomniałem,tam teraz trzeba bardzo uważać ale też widać ich przed stacjami, gdzieś z boku itd.Np.na schodach w Kolonii przy piwie z ziomkami obserwowaliśmy arabskie bydło, które czekało na turystów,tam lepiej w ogóle się nie zatrzymywać.

Źródło

Tłumaczenie z brukowca Bild.de

#niemcy #podroze #kolej

7

Zamiast czekać aż w PL 🇵🇱 wydarzy się atak terrorystyczny trzeba już przygotować miejsce dla islamskich zbrodniarzy.Polskie chlewnie podupadają może więc warto zrobić z nich pożytek.W razie dokonania aktu terroru kara powinna być jedna,stek dla świń ala ISIS. To powinno skutecznie zniechęcić potencjalnych agresorów 😜 Niestety w DE 🇩🇪 nie można odsyłać terrorysty do Syrii bo tam cele są za małe. Kolejny absurd w Germanistanie. 🤡🌍

#heheszki #niemcy #islam

8

W DE szykuje się gruba afera,dostęp do polityków sprzedawany za 80k euro.Jakoś w PL mediach chyba jest na ten temat cisza. Merz ma teraz twardy orzech do zgryzienia. 🧐

#ciekawostki #niemcy #korupcja

http://x.com/CLeiserfluss/status/1992512919355949383

Opublikowano także powiązania cenzorskie NGOsów które powstały tylko w celu uciszania w mediach.Czyli można powiedzieć,że Niemcy niczym nie różnią się od państw totalitarnych.

Opis _pomarańczowa grafika to sieć połączeń a biała to daty powstania NGOsów.

8

NIEZŁY JAD ŻYDOWSKO-NIEMIECKI LECI - Jad Waszem pomija Niemców, obarcza Polskę odpowiedzialnością za oznaczanie Żydówkresy.pl

Z okazji rocznicy wprowadzenia obowiązku noszenia przez Żydów opasek identyfikacyjnych Jad Waszem opublikował wpis, w którym wskazano Polskę jako pierwszy kraj z takim nakazem, bez jednoznacznego podkreślenia, że decyzję podjęły władze niemieckie. W treści zabrakło także odniesień do Niemiec, III Rzeszy czy nazistów.

Izraelski instytut Jad Waszem, zajmujący się dokumentowaniem losów Żydów podczas Holokaustu oraz nadawaniem tytułu „Sprawiedliwy wśród narodów świata”, opublikował kłamliwy wpis w rocznicę wprowadzenia obowiązku noszenia opasek przez ludność żydowską w czasie II wojny światowej.

Żydowski instytut napisał, że Polska była pierwszym krajem, na którym wprowadzono obowiązek noszenia identyfikujących znaków przez Żydów. W publikacji nie wskazano jednak, że nakaz został ustanowiony przez niemieckie władze okupacyjne po agresji na Polskę we wrześniu 1939 roku.

W dalszej części wpisu wspomniano, że decyzję podpisał Hans Frank, gubernator Generalnego Gubernatorstwa. Nie podano jednak, że Frank był przedstawicielem władz niemieckich oraz urzędnikiem działającym z upoważnienia władz w Berlinie. Pominięto również informację, że Generalne Gubernatorstwo znajdowało się pod pełną kontrolą okupacyjnych struktur administracji III Rzeszy.

Pod wpisem zamieszczono link do artykułu rozwijającego temat. W publikacji wskazano, że przepisy dotyczące obowiązkowego oznaczania Żydów wprowadzano od początku inwazji. Nie pojawiły się jednak określenia „Niemcy”, „III Rzesza” czy „naziści”, a ich rolę można wywnioskować jedynie pośrednio, na podstawie kontekstu administracyjnego funkcji Hansa Franka.

To nie pierwsze takie działanie Jad Waszem, promowanej przez ten instytut książce autorstwa Jana Grabowskiego, która sugeruje, że tzw. Granatowa Policja w okupowanej Polsce samodzielnie mordowała Żydów podczas II wojny światowej, bez inspiracji niemieckiej.

Grabowski twierdzi, że polskie plutony egzekucyjne same podejmowały decyzje o strzelaniu, a nie Niemcy ich do tego zmuszali. Autor cytowany przez JTA stwierdził również, że funkcjonariusze granatowej policji prowadzili poszukiwania Żydów na terenie całego kraju nawet po likwidacji gett. Jak mówił: „Czytałem przerażające rzeczy w pamiętnikach polskich policjantów, opisujących, ilu Żydów zabijali każdego dnia”.

Instytut Pamięci Narodowej w odpowiedzi na te zarzuty zwrócił uwagę na „coraz większą niewiedzę na temat wojny” oraz przypomniał fakty historyczne dotyczące Policji Granatowej. W oświadczeniu wyjaśniono, że Polska Policja Generalnego Gubernatorstwa została powołana przez władze niemieckie w grudniu 1939 roku jako część Ordnungspolizei, niemieckich struktur policyjnych.

Służba ta została utworzona przez Rzeszę Niemiecką i zobowiązana do służby jej. Nie miała nic wspólnego z państwem polskim – nie była kontynuacją Policji Państwowej sprzed wojny, ale nową niemiecką służbą – podkreślono w komunikacie.

http://kresy.pl/wydarzenia/jad-waszem-pomija-niemcow-obarcza-polske-odpowiedzialnoscia-za-oznaczanie-zydow/

#zydzi #niemcy #propaganda #klamstwa #Polska

13

JAK NIE HOLOCAUST TO KOLONIALIZM, JEBANI MAJĄ TUPET - Niemcy promują narrację o „polskim kolonializmie”kresy.pl

Na niemieckiej konferencji akademickiej przedstawiono wykład sugerujący, że Polacy byli uczestnikami europejskiego kolonializmu. W centrum narracji znalazły się polskie legionowe oddziały wysłane przez Francję na Haiti w XIX wieku.

We wrześniu na niemieckiej scenie akademickiej pojawiła się nowa narracja dotycząca historii Polski. Podczas konferencji zorganizowanej na Uniwersytecie Europejskim Viadrina we Frankfurcie nad Odrą zaprezentowano wykład historyk Anki Steffen z Uniwersytetu Wiedeńskiego, który w ubiegłym tygodniu niemieckie media przedstawiły jako przykład „nowego spojrzenia” na udział państw Europy Wschodniej w kolonializmie.

W swoim wystąpieniu Steffen przekonywała, że udział ok. 5 tys. polskich legionistów w walkach po stronie Francji na Haiti w XIX wieku świadczy o „ambiwalentnej roli Polski w procesach kolonialnych”. Stwierdziła, że choć Polska nie była wówczas suwerennym państwem, polscy żołnierze – działając jako część armii francuskiej – brali udział w tłumieniu powstania niewolników w Saint-Domingue.

Historyk przekonywała też, że Polacy „dzielili kolonialny sposób postrzegania świata” z Francuzami, a ich rzekomy heroizm jest „w dużej mierze mitem”. Według niej narracja o legionistach, którzy sympatyzowali z haitańskimi powstańcami, nie znajduje jednoznacznego potwierdzenia w źródłach.

Co istotne, Steffen argumentowała, że Europę Wschodnią – w tym Polskę – należy postrzegać jako przestrzeń, w której również „kształtowały się kolonialne dyskursy”. Jej zdaniem tradycyjny podział na „Zachód i resztę świata” nie oddaje rzeczywistego układu sił w epokach kolonialnych i postkolonialnych.

Wykład spotkał się z dużym zainteresowaniem w niemieckich mediach, które przedstawiają go jako próbę „rewizji historycznej narracji” dotyczącej Polski. Według komentatorów może on wpisywać się w szerszy trend badań nad rzekomym współudziale państw niebędących tradycyjnymi imperiami kolonialnymi w globalnych procesach podboju.

Materiały w niemieckiej prasie spotkały się z falą krytyki w mediach społecznościowych.

http://kresy.pl/wydarzenia/niemcy-promuja-narracje-o-polskim-kolonializmie/

#Polska #niemcy #historia #prawda

14

Korwin-Mikke obiecuje Sikorskiemu: „Wojna się skończy – i zaczniemy rozliczać zdrajców” [VIDEO]x.com

Burza po słowach szefa polskiej dyplomacji Radosława Sikorskiego. Zadeklarował on, że z pieniędzy podatników zostanie zasponsorowany Ukrainie amerykański sprzęt wojskowy. Na ten cel ma przeznaczyć 100 mln dolarów, czyli blisko 400 mln zł.

Zdjęcie

– Zamierzam też, z budżetu, który już mam w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, jeszcze przed końcem roku przelać 100 mln dolarów na pomoc wojskową dla Ukrainy w ramach programu PURL, z którego kupujemy (uzbrojenie) amerykańskie Ukrainie – oświadczył w rozmowie z dziennikarzami Sikorski.

„Rządzą nami zdrajcy” – skwitował Włodzimierz Skalik.

Do tematu odniósł się też Janusz Korwin-Mikke. „Nadchodzi rok 2026. Wojna się skończy – i zaczniemy rozliczać zdrajców, którzy wbrew interesowi Polski i III Rzeczpospolitej na polecenia z Londynu wzmacniali naszych największych wrogów, niemieckich protegowanych, uczonych od dziecka nienawiści do Polaków – Ukraińców” – napisał nestor polskiej prawicy wolnościowej.

Przypomniał, że tak o Ukrainie pisał już w 1930 r. Roman Dmowski.

„Niepodległa Ukraina byłaby państwem, w którym dominowałyby wpływy niemieckie. Tak by było nie tylko dlatego, że dzisiaj działacze ukraińscy konspirują z Niemcami i mają ich poparcie; i nie tylko dlatego, że o tym marzą Niemcy i że mają na obszarze ukraińskim Niemców i Żydów, którzy byliby dla nich oparciem; ale także, i to przede wszystkim, dlatego, że całkowite zrealizowanie programu ukraiń­skiego kosztem Rosji, Polski i Ru­munii, ma naturalnego, najpewniejszego protektora w Niemczech i musi Ukraińców wiązać z nimi. Polska przy istnieniu państwa ukraińskiego, znalazłaby się mię­dzy Niemcami a sferą wpływów niemieckich, można powiedzieć, niemieckim protektoratem. Nie ma potrzeby unaoczniać, jakby wtedy wyglądała” – zacytował.

„No, i tak właśnie wyglądamy. Trudno się dziwić, że pro-niemiecki rząd JE Donalda Tuska popiera Ukrainę!” – skwitował.

http://x.com/JkmMikke/status/1991502204319223975

http://nczas.info/2025/11/21/korwin-mikke-obiecuje-sikorskiemu-wojna-sie-skonczy-i-zaczniemy-rozliczac-zdrajcow-video/

#Polska #upadlina #sikorski #zdrajcy #korwin #niemcy

11

Cały czas słychać Niemcy upadają,gospodarka kuleje a gminy nie mają kasy .Już tłumaczę dlaczego, wyjaśnieniem też kim są moi nowi sąsiedzi w 300k mieście na zachodzie 🇩🇪 Germanistanu.

Pakistańczyk dyma państwo,po prostu ma opłacane mieszkanie no ale tam go nie ma a ludzie spią na ulicy,ukrainka odbiera jego pocztę a murzyn obok baluje także za państwowe.Ja niestety muszę na takie trzy pijawki zapierdalać. 🤷

#niemcy #imigracja #somsiedzi

10

W Germanistanie przygotowania do świąt idą pełną parą! 🙃

#heheszki #niemcy #swieta

18

Uderzający w Polaków film na TVP VOD. Niemcy „ratują” Żyda, Polacy tropią ofiarykresy.pl

Zdjęcie

Na platformie TVP VOD pojawił się film przedstawiający Polaków jako denuncjujących Żydów, a Niemców – w niektórych scenach – jako tych, którzy pomagają ofiarom. Sprawa wywołała oburzenie i interwencję KRRiT.

Na platformie TVP VOD udostępniono film, który przedstawia Polaków jako osoby denuncjujące Żydów w czasie II wojny światowej. Publikacja wywołała szeroką krytykę, a sprawą zajęła się Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. Wcześniej, 10 listopada, stacja wyemitowała film.

Produkcja „Wśród sąsiadów” w reżyserii Yoava Potasha została niedawno dodana do katalogu serwisu. Z opisu wynika, że dokument „odkrywa trudną i bolesną historię relacji polsko-żydowskich, pokazując ją przez pryzmat jednego miasteczka, w którym przez wieki obok siebie żyli polscy katolicy i Żydzi”.

Twórcy twierdzą, że „film przedstawia dzieje Gniewoszowa – miejscowości, którą przez stulecia współtworzyły dwie społeczności. Koncentrują się na losach ostatniego ocalałego Żyda z tego miasteczka oraz na wspomnieniach kobiety, która jako dziecko była świadkiem tragicznych wydarzeń z czasów II wojny światowej. Jej opowieść ujawnia dramatyczną prawdę o tym, jak śmierć wielu Żydów przyszła nie z rąk okupantów, lecz ze strony ich polskich sąsiadów. Film jednak unika uproszczeń – zamiast łatwych ocen, stawia pytania o pamięć, odpowiedzialność i moralność w czasach próby”.

Na problem zwróciła uwagę w niedzielę minister w Kancelarii Prezydenta Agnieszka Jędrzak. Jak wskazała, film w wyjątkowo stronniczy sposób ukazuje Polaków przede wszystkim jako tych, którzy wydawali Żydów Niemcom, zamiast im pomagać. Określiła go jako „antypolską manipulację historyczną”.

„Czy nie przeszkadza Państwu sposób, w jaki zawarta w filmie animacja przedstawia Polaków podczas okupacji? Mają czerwone, wściekłe oczy, denuncjują, podsłuchują i tropią Żydów (nawet ksiądz katolicki), odmawiają im pomocy, a jeśli pomagają, to tylko dla zysku. To ma być historia?” – napisała Jędrzak w mediach społecznościowych.

Wspomniała również scenę z pociągu, w której Polak najpierw szantażuje, a następnie wydaje Żyda. Po tej scenie widz widzi obraz przedstawiający porzucone w wagonie buty ofiary, a zaraz potem słynne zdjęcie stosów butów więźniów Auschwitz.

„Ten ikoniczny obraz z niemieckiego obozu widz ma odtąd kojarzyć z Polakami. To czysta manipulacja” – podkreśliła.

Minister opisała także sposób, w jaki przedstawiono Niemców. O ile część z nich ukazana jest negatywnie, o tyle – jak zauważa – „w 1944 r. w ruinach Warszawy żydowskiego chłopca ratują niemieccy żołnierze. Nakarmiwszy go i zaopatrzywszy w ubranie oraz pieniądze, umieszczają w szpitalu (gdzie znów zaczną go tropić Polacy). W tym filmie wszystko jest na opak”.

Podkreśliła, że „ten film to manipulacja na wielu poziomach: historycznym (przemilczane realia niemieckiej okupacji dla Polaków), politycznym (nieprawda nt. nowelizacji ustawy o IPN) i językowym (niefortunne sformułowania świadków niewyjaśnione, tłumaczenie niedokładne). Do tego jeszcze tytuł (…) nawiązuje oczywiście do kontrowersyjnej książki Grossa z 2000 r., ale film ma z nią więcej wspólnego: manipulując źródłami, przedstawia zachowania marginalne jako typowe i zdejmuje winę z Niemców, by obarczyć nią Polaków. Nie ma to jednak nic wspólnego z historią”.

W opisie filmu napisano o także o „ustawach antyżydowskich” PiS.

http://kresy.pl/wydarzenia/uderzajacy-w-polakow-film-na-tvp-vod-niemcy-ratuja-zyda-polacy-tropia-ofiary/

#antypolonizm #Polska #niemcy #zydzi #historia

13

Niemcy - Koniec socjalu dla Ukraińców. Minister podała datęnczas.info

Zdjęcie

Niemiecka minister pracy Baerbel Bas zapowiedziała w czwartek, że obywatele Ukrainy, którzy przybyli do Niemiec po 1 kwietnia 2025 roku, będą mogli uzyskać świadczenia przysługujące osobom ubiegającym się o azyl, ale już nie zasiłek dla bezrobotnych (Bürgergeld). Niemieckie media podkreślają, że od kiedy Ukraina zezwoliła na wyjazd mężczyzn w wieku 18-22 lata, ci masowo napływają do Niemiec.

Dotychczas wszyscy Ukraińcy ze statusem uchodźcy mieli prawo, po wykazaniu potrzeby, do pobierania zasiłku dla niepracujących czy też „dochodu obywatelskiego”, czyli Bürgergeld. Po zmianie przepisów obywatelom Ukrainy, którzy przyjechali do Niemiec po 1 kwietnia, przysługiwać będzie tylko niższe świadczenie dla osób ubiegających się o azyl.

Bürgergeld zależy od sytuacji życiowej beneficjenta socjalu. W tym roku samotna osoba otrzymuje 563 euro miesięcznie, pełnoletni partnerzy zaś 506 euro.

„W przypadku młodzieży w wieku od 14 do 17 lat to 471 euro, w przypadku dzieci w wieku 6-13 lat to 390 euro, a w przypadku dzieci w wieku 0-5 lat to 357 euro” – wylicza interia.pl.

Nowe przepisy, zapowiedziane przez Bas, zostały przewidziane w umowie koalicyjnej, a optował za nimi przede wszystkim blok CDU/CSU, licząc na wygenerowanie oszczędności. Sama Bas, reprezentująca socjaldemokratyczną SPD, jest przeciwna zmianie prawa, ale zapowiedziała, że przeprowadzi reformę.

Oczekuje się, że do zmiany przepisów dojdzie w drugiej połowie listopada.

Do pobierania Bürgergeld uprawnione są osoby posiadające niewielkie dochody z pracy lub niemający ich wcale.

http://nczas.info/2025/11/14/koniec-socjalu-dla-ukraincow-minister-podala-date/

#socjal #niemcy #ukraina

9

Dużo się mówi o tym, że #niemcy tuszują skalę ataków dokonanych przez inżynierów.

Tymczasem #polska i nasi bracia #ukry #ubogacaniekulturowe

video: http://files.catbox.moe/td5n87.mp4

Zdjęcie

13

Niemieckich mediów nie przerażają przybysze z nożami. Przeraża ich polski Marsz Niepodległościnczas.info

Coroczny Marsz Niepodległości w Warszawie stał się jedną z największych demonstracji politycznej prawicy na świecie – pisze we wtorek niemiecki dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. Jak dodaje, uczestnikami marszu są głównie wykształceni mężczyźni o prawicowych poglądach.

Warszawski korespondent „FAZ” Stefan Locke pisze, że oficjalnym powodem marszu jest upamiętnienie rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości po 123 latach zaborów. Przypomniał, że tradycja tych pochodów sięga lat 80. w komunistycznej Polsce.

Jak podkreśla Locke, w 2011 roku marsz „doznał przechyłu”, gdy kontrolę nad nim przejęły „ugrupowania skrajnie prawicowe” – Młodzież Wszechpolska i ONR – w celu „propagowania nacjonalistycznych i antyeuropejskich haseł. Marsz stał się magnesem dla nacjonalistów z całej Europy i sceną czasem brutalnych starć” – czytamy w „FAZ”.

Obecnie organizatorem wydarzenia jest stowarzyszenie, które stawia sobie za cel „obronę polskiej tożsamości, suwerenności i narodowych interesów oraz chrześcijańskiego porządku” – pisze Locke. Zaznacza, że w ostatnich latach marsz przebiegał w znacznej mierze pokojowo.

„Stał się największą coroczną demonstracją w Polsce i jedną z największych regularnie organizowanych demonstracji politycznej prawicy na świecie” – dodaje dziennikarz „FAZ”. Oprócz uczestników pragnących zademonstrować przywiązanie do Polski marsz przyciąga „prawicowych radykałów, przeciwników aborcji, homofobów i antysemitów, którzy swoim wojowniczym zachowaniem i pełnymi nienawiści hasłami odciskają piętno na wizerunku demonstracji”.

Autor zwrócił uwagę na wyniki badań prowadzonych przez zespół Polskiej Akademii Nauk pod kierownictwem dra Piotra Kocyby, który od 2019 r. przeprowadza ankietę wśród uczestników marszu. Wynika z nich, że ponad dwie trzecie uczestników to mężczyźni, ich średni wiek to 45 lat, a dwie trzecie z nich ma ukończone studia wyższe. Ponad 90 proc. uczestników interesuje się polityką i ma jednoznacznie prawicowe preferencje partyjne; 97 proc. deklaruje poparcie dla PiS lub Konfederacji. Preferują wolny rynek zamiast państwa socjalnego i mają raczej konserwatywne niż liberalne poglądy w sprawach socjalnych.

„Marsz jest demonstracją wykształconej, zorientowanej narodowo warstwy średniej” – cytuje Kocybę „FAZ”. „Wielu uczestników traktuje marsz jak symboliczną reakcję na rząd, który uważany jest za »obcy« czy wręcz »wrogi«”, przez co demonstracja staje się „wentylem” dla negatywnych emocji odczuwanych w reakcji na niekorzystne, zdaniem uczestników, zmiany polityczne.

http://nczas.info/2025/11/11/niemieckich-mediow-nie-przerazaja-przybysze-z-nozami-przeraza-ich-polski-marsz-niepodleglosci/

#Polska #marszniepodleglosci #niemcy #antypolonizm

12

Multikulti zbiera żniwo. Połowa Niemców boi się wychodzić na ulicenczas.info

Niemcy sparaliżowane strachem. Połowa obywateli nie czuje się bezpiecznie w przestrzeni publicznej, a miażdżąca większość nie wierzy już ani w siłę gospodarki, ani w bezpieczeństwo międzynarodowe kraju.

Sondaż Deutschlandtrend przeprowadzono na zlecenie publicznej telewizji ARD. Wynika z niego, że co drugi Niemiec przestał czuć się bezpiecznie w przestrzeni publicznej – na ulicach i w środkach transportu.

Niemcy wskazują na konkretne zagrożenia, takie jak kradzieże i rosnąca agresja słowna, ale także obawy przed przemocą fizyczną, napaściami na tle seksualnym czy potencjalnymi atakami terrorystycznymi.

Wielu nie ma wątpliwości – choć nie wszyscy wciąż chcą się z tym pogodzić – że za taki stan rzeczy odpowiada polityka multikulti i masowe wpuszczanie imigrantów. Społeczne konsekwencje prowadzonej przez lata polityki imigracyjnej są opłakane.

Badanie ARD potwierdza, że dla 32% obywateli absolutnym priorytetem dla rządu powinna być obecnie kwestia migracji. Wyprzedza ona wyraźnie troskę o stan gospodarki (29%), sprawiedliwość społeczną i ubóstwo (18%) oraz zmiany klimatyczne (14%).

Kryzys zaufania odnotowany w sondażu Deutschlandtrend wykracza jednak daleko poza bezpieczeństwo wewnętrzne i ulice miast. Badanie ujawnia fundamentalne nadwyrężenie wiary w stabilność całego państwa.

Obecnie zaledwie 38% obywateli postrzega sytuację Niemiec w polityce zagranicznej jako bezpieczną. Jeszcze gorzej oceniane są fundamenty gospodarcze kraju. Tylko 29% respondentów uważa pozycję ekonomiczną Niemiec za stabilną.

http://nczas.info/2025/11/09/multikulti-zbiera-zniwo-polowa-niemcow-boi-sie-wychodzic-na-ulice/

#niemcy #multikulti #nachodzcy

10

#niemcy #chiny

Niemcy nie odpuszczają działań aby nowy jedwabny szlak omijał Polskę.

10

#niemcy

Bawaria zawsze była dla niemców I kategorii.

9

Największe faworytki tegorocznego konkursu Miss Niemiec.

Zdjęcie

http://missgermany.com/awards/teilnehmerinnen/2026/top-18/

A co my tu mamy? 😎

Zdjęcie

#miss #konkurs #niemcy

5

Zachowanie kobiet w ostatnich dniach gnijącego społeczeństwa. 🙋‍♀️ 🫂 🤮youtu.be

Przeniesiemy się do ostatnich dni Republiki Weimarskiej (Rzeszy Niemieckiej). Publiczny hedonizm, dziecięce burdele, nieskrepowany homoseksualizm i "wyzwolone" kobiety - parzące się z kim wygodnie i ich feminizm.

Od strony męskiej - hiperinflacja, brak pracy, brak wartości ludzkiej.

Do czego to prowadzi?

Zdjęcie

Jest to głównie analiza hipergamicznej biologii kobiecej ale i również zachowań męskich w obliczu upadku społeczeństwa. Podobne znaki już od dawna widzimy na świecie. Jak łatwo jest sterować "płcią piękną" gdy wszystko w kolo zaczyna płonąć.

--------------------------------------

http://youtu.be/_lWocBA5OKY?si=D5bEvN77dMe_iRX9

--------------------------------------

#filozofia #historia #biologia #niemcy #kobiety #zwiazki #feminizm #blackpill

@kusanagi w ostatnich dniach poruszałeś tematykę kobiecą, może będziesz zainteresowany

15

Niemcy zarabiają na Unii 5 RAZY WIĘCEJ niż sami płacą!

To Niemcy również zarobili na wspólnej walucie!

Najnowsze wyliczenia niemieckiej agencji dpa porażają skalą niesprawiedliwości, a wręcz wyzysku, jaki panuje w UE. Jak się ukazuje, w 2021 roku Niemcy zyskali dzięki unijnemu systemowi 132 mld euro. To pięciokrotnie więcej niż wpłacają w składkach.

Liczby są skandaliczne, ale niemiecki rząd nawet chwalił się, że Niemcy czerpią najwięcej korzyści z jednolitego rynku. Komisja Europejska od pewnego czasu ukrywa dane o wpłatach państw członkowskich do budżetu Unii Europejskiej, tłumacząc to „obawą przed instrumentalizacją polityczną”. Innymi słowy, Bruksela nie chce, by opinia publiczna zobaczyła, kto naprawdę utrzymuje wspólnotę. Niemcy – największy płatnik netto – w 2021 roku wpłaciły do budżetu Unii 25,1 miliarda euro więcej, niż z niego otrzymały. Mimo to zyskują również najwięcej. Dlaczego? Powód jest prosty: zysk z rynku i kolonizacji gospodarczej jest dla Niemiec wielokrotnie wyższy.

Według oficjalnych danych rządu federalnego Niemcy zyskują rocznie aż 132 miliardy euro dzięki jednolitemu rynkowi Unii Europejskiej. To ponad pięć razy więcej, niż wynosi ich składka netto. Na stronie niemieckiego rządu czytamy wprost: „Żadna europejska gospodarka nie czerpie takich korzyści z jednolitego rynku UE jak gospodarka niemiecka”. W praktyce oznacza to, że system europejski został zaprojektowany tak, by największym beneficjentem była Republika Federalna Niemiec.

Dzięki swobodnemu przepływowi towarów niemiecki przemysł zyskał olbrzymi, zintegrowany rynek zbytu. Już w 2020 roku aż 67,1 procent niemieckiego eksportu trafiało na rynek unijny, a około 28 procent miejsc pracy w Niemczech zależało bezpośrednio od eksportu. W efekcie Unia Europejska stała się dla Niemiec mechanizmem gospodarczej dominacji, a dla wielu innych krajów – w tym Polski – rynkiem zbytu dla niemieckich towarów i kapitału.

Trzeba tu podkreślić, że Niemcy wykorzystują szereg mechanizmów prawnych, które szyje się w Brukseli na miarę niemieckiej gospodarki. Tak było choćby z pakietem mobilności, który de facto miał być uderzeniem w firmy transportowe z krajów tzw. nowej unii, przede wszystkim z Polski. Kruczki prawne sprawiają, że dzięki geograficznej pozycji Niemiec transport towarów jest tańszy. Innych mechanizmów tego typu jest o wiele więcej.

Raport niemieckiego Centrum Polityki Europejskiej (CEP) we Freiburgu wykazał, że Niemcy to de facto jedyny obok Holandii kraj, który zarobił na wprowadzeniu strefy euro. Z raportu CEP wynika, że jedną z głównych przyczyn spadku dobrobytu po przyjęciu euro było obniżenie międzynarodowej konkurencyjności. Przed wprowadzeniem euro kraje mogły, przy wykorzystaniu narzędzi suwerennej polityki monetarnej, dewaluować swoje waluty, co sprawiało, że eksportowane produkty były tańsze na światowym rynku. Przyjmując wspólną, straciły taką możliwość – czytamy w raporcie.

Te nagłówki i frazesy polityków prounijnych, zarówno z PiS, jak i PO, że jesteśmy największym beneficjentem unijnych funduszy to zwykła propaganda. W rzeczywistości największym beneficjentem Unii Europejskiej są Niemcy, choć próbuje się nam wmówić, że Berlin przekazuje nam niemal jałmużnę. #polityka #uniaeuropejska #niemcy #polska #politykamiedzynarodowa

19