„Terror LGBT” i „homoadopcja”. Kaja Godek bez ogródek w Sejmienczas.info

Kaja Godek mówiła w Sejmie o „terrorze LGBT” i nadchodzącej „homoadopcji”. Jej wystąpienie było wielokrotnie przerywane, a marszałek Sejmu Szymon Hołownia nie zezwolił na głosowanie w sprawie projektu ustawy złożonego przez Komitet Inicjatywy Ustawodawczej „Stop LGBT”.

Zaostrzone prawo o zgromadzeniach? Czego chce „Stop LGBT”

Obywatelski projekt nowelizacji ustawy Prawo o zgromadzeniach oraz niektórych innych ustaw złożył Komitet Inicjatywy Ustawodawczej „Stop LGBT”. W Sejmie reprezentowali go Krzysztof Kasprzak i Kaja Godek.

W projekcie zamieszczono wykaz działań zabronionych w trakcie zgromadzenia i jego niedopuszczalne cele zgromadzenia. Niedopuszczalne byłyby m.in. zgromadzenia, których celem jest kwestionowanie małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny.

Projekt przewiduje zakaz propagowania: rozszerzenia instytucji małżeństwa na osoby tej samej płci, związków osób tej samej płci lub związków składających się z więcej niż dwóch osób i traktowania takich związków w sposób uprzywilejowany, rozwiązań prawnych mających na celu uprzywilejowanie związków osób tej samej płci, możliwości przysposabiania dzieci przez osoby tej samej płci, orientacji seksualnych innych niż heteroseksualizm, płci jako bytu niezależnego od uwarunkowań biologicznych oraz aktywności seksualnych dzieci i młodzieży przed ukończeniem 18. roku życia.

Jeżeli cel zgromadzenia dotyczyłby co najmniej jednego z zagadnień określonego w projekcie ustawy, organ gminy miałby obowiązek wydać decyzję o zakazie zgromadzenia nie później niż na 96 godzin przed planowaną datą zgromadzenia.

W trakcie zgromadzenia zabronione byłoby np. posiadanie materiałów nawiązujących do zakazanych ustawowo celów zgromadzenia, wykorzystywania symboli religijnych w sposób mogący obrazić uczucia religijne innych osób, posiadania przedmiotów o erotycznym lub seksualnym charakterze, posiadania artystycznie przetworzonych symboli narodowych w związku z zakazanymi celami zgromadzenia oraz wszelkie zachowania i działania godzące w moralność publiczną. W projekcie podkreślono, że symbole Rzeczypospolitej Polskiej pozostają pod szczególną ochroną prawa, przewidzianą w odrębnych przepisach, w tym ustawie regulującej zasady organizowania i odbywania zgromadzeń.

Burza w Sejmie, Hołownia przekłada głosowanie

Sejm ostatecznie nie głosował nad tym projektem. Marszałek Sejmu Szymon Hołownia stwierdził, że są za duże opóźnienia w obradach Sejmu (w końcu nadciąga weekend) i skreślił z porządku obrad ten punkt posiedzenia. Podobnie postąpił w przypadku projektu ustawy „Tak dla rodziny, nie dla gender”. Głosowanie ma się odbyć na kolejnym posiedzeniu Sejmu.

Wcześniej Hołownia dwukrotnie przerwał posiedzenie Sejmu. Zrobił to w trakcie wystąpienia Krzysztofa Kasprzaka z Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Stop LGBT”. Podczas przedstawiania obywatelskiego projektu nowelizacji Prawa o zgromadzeniach, Kasprzak mówił m.in. o dzieciach, „które na skutek działania środowisk LGBT straciły zdrowie i życie”.

Hołownia nie chciał jednak, by tak mówić o środowiskach LGBT. – Jeżeli przyszedł pan tutaj po to, by raczyć nas drastycznymi szczegółami wydarzeń z kronik kryminalnych, a następnie wysnuć tezę, że mają one związek z orientacją seksualną osób, które je popełniły, to rozumiem, że starczy panu intelektualnej odwagi, aby stwierdzić, że wszystkie przestępstwa, które mają miejsce w związkach heteroseksualnych, również są zawinione przez heteroseksualizm tych osób – powiedział Hołownia.

Kasprzak pozostawał nieugięty. – Nie zamierzam ważyć słów i nie zamierzam ukrywać zabijania i gwałcenia dzieci przez lobby LGBT i będę właśnie o tym mówił – kontynuował.

Hołownia wyłączył mu mikrofon, zarządził przerwę jedną, a potem drugą. Gdy wreszcie na dobre wznowiono obrady, głos zabrała Kaja Godek. Mówiła m.in. o „terrorze LGBT”, o tym, że „wielu członków LGBT to mitomani”, wskazywała ponadto, iż „parady LGBT są narzędziem rekrutacji dzieci i młodzieży do tego ruchu”.

– Wiele ludzi buntuje się na to, co jest im nachalnie, namolnie wciskane, w jaki sposób chce się psuć ich dzieci. Nie życzą sobie, aby pewne osoby zbliżały się w ogóle do ich dzieci. Odgórnie jesteśmy blokowani, hamowani, cenzurowani, traktuje się nad gorzej niż innych, wynosi się na piedestał środowiska, które są w gruncie rzeczy patologiczne. My jesteśmy prześladowani, ciemiężeni i mamy prawo do buntu – mówiła Godek.

Wypowiedź Godek była kilkukrotnie zakłócana przez okrzyki zwolenników środowisk lesbijek, homoseksualistów, biseksów i zmiennopłciowców, a także przerywana przez prowadzącą obrady wicemarszałek Monikę Wielichowską.

Godek w odpowiedzi do Katarzyny Kotuli, minister ds. równości, stwierdziła, że ta słusznie przerywa jej wypowiedzi, bo dla Kotuli „oczkiem w głowie jest doprowadzenie do homoadopcji”, a akcja środowisk przeciwnym LGBT może temu zapobiec.

Całość debaty dostępna poniżej, a przerywane raz po raz wystąpienie Kai Godek zaczyna się od 7:19:00.

http://nczas.info/2024/02/09/terror-lgbt-i-homoadopcja-kaja-godek-bez-ogrodek-w-sejmie-foto/

#marszalekrotacyjny #lpg #lgtb

29

„Tak dla rodziny, nie dla gender”. Hołownia blokuje obywatelski projektnczas.info

Sejm przeprowadził w piątek pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy „Tak dla rodziny, nie dla gender” dotyczącego wypowiedzenia tzw. konwencji stambulskiej. Podczas dyskusji złożono m.in. wniosek o jego odrzucenie w pierwszym czytaniu. Głosowanie odbędzie się na następnym posiedzeniu Sejmu.

Sejm przeprowadził w piątek pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy „Tak dla rodziny, nie dla gender” dotyczącego wyrażenia zgody na wypowiedzenie przez Prezydenta RP Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej (tzw. konwencja stambulska) i zobowiązania rządu do zainicjowania prac nad międzynarodową konwencją praw rodziny.

W czasie dyskusji głoszono dwa wnioski – jeden o odrzucenie projektu ustawy w pierwszym czytaniu, a drugi o niezwłoczne przystąpienie do drugiego czytania, bez odsyłania projektu do komisji. Głosowanie na nimi odbędzie się na następnym posiedzeniu Sejmu w pierwszym bloku głosowań.

Przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej Marek Jurek powiedział, że „konwencja stambulska tworzy poważne zagrożenie dla suwerenności Rzeczypospolitej jako najważniejszej wartości politycznej, ale również stwarza zagrożenie dla wychowania dzieci w każdej polskiej rodzinie”.

Zwrócił uwagę, że art 14. konwencji nakłada administracyjny, międzynarodowy nadzór nad polską edukacją publiczną. „Nie chcemy wdrażania młodych dziewcząt i chłopców do tzw. niestereotypowych ról płciowych. (…) Nie zgadzamy się, by Polska musiała spowiadać się przed Międzynarodowym Komitetem GREVIO” – oświadczył sprawozdawca.

Jak zaznaczył, „nie zgadzamy się na unieważnianie wychowawczych praw rodziny, na zawieszanie praw obywatelskich, najbardziej podstawowych swobód należnych rodzinie, które może być konsekwencją art. 4 tej konwencji, który mówi, że nic, co zostanie zrobione, w jej imię, nie może być traktowane jako dyskryminacja”.

Powiedział, że „art. 12 konwencji wskazuje, że należy wykorzeniać tradycję”. „Natomiast art. 17. dokumentu nakazuje wykorzeniania „najbardziej patologicznych, nacechowanych pogardą, wykorzystywaniem seksu dla przemocy, wzorów społecznych obecnych w kulturze masowej”, tylko nakazuje „przygotować dzieci, żeby sobie z nimi radziły.

Sylwia Bielawska (KO) złożyła wniosek formalny o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu. Zwróciła uwagę, że „co roku ponad 700 tys. kobiet doświadcza przemocy, a co gorsze ma ona charakter strukturalny i systemowy”. „Jest ona jednym z narzędzi dyskryminacji i wykluczenia społecznego, która uniemożliwia pełny rozwój” – powiedziała posłanka.

Oceniła, że powodem odrzucenia konwencji przez prawicę, jest dostrzeżenie w niej terminu gender, „który rzekomo podważa prawa przysługujące rodzinom”. Jako drugi powód wskazała wprowadzenie przez państwa, które ratyfikowały dokument edukacji seksualnej w szkołach, której zadaniem będzie przeciwdziałanie przemocy. Zastrzegła, że „nikt nie chce niszczyć ról w rodzinie, tym bardziej teraz, kiedy świat tak szybko się zmienia i nie ma tak wielu dobrych punktów odniesienia jakim jest właśnie rodzina”.

Anna Milczanowska (PiS) wnioskowała w imieniu klubu o skierowanie projektu do dalszych prac parlamentarnych w komisji. Zaznaczyła, że brak możliwości sprawdzenia zgodności tekstu konwencji z Konstytucją RP może prowadzić do wielu sporów i dyskusji. Zwróciła uwagę, że konwencja zawiera niejednoznaczne pojęcia, podważa tradycyjne wartości naszej narodowej tożsamości, w tym aksjologii prawa, a jego zapisy są nieskuteczne. Stwarza także „nadmierne ryzyko nadużywania procedur azylowych”.

„W polskim systemie prawnym, niezależnie od przepisów Konwencji Stambulskiej, istnieją mechanizmy zapewniające skuteczną walkę o prawa kobiet i umożliwiające przeciwdziałanie przemocy domowej” – powiedziała Milczanowska.

Podkreśliła, że zgodnie z najnowszymi danym Polska jest najbezpieczniejszym dla kobiet krajem w Europie.

Do tego twierdzenia odniosła się Ewa Schädler (Polska 2050) zwracając uwagę, że w naszym kraju istnieje problem przemocy wobec kobiet, natomiast z powodu tzw. +zmowy milczenia+ nie jest ona zgłaszana. Powołując się na dane resortu rodziny powiedziała, że „osoby doświadczające przemocy w rodzinie w większości przypadków nie szukają pomocy, a jeśli już to robią, to ofiary przemocy fizycznej, psychicznej i ekonomicznej i jest to maksymalnie 31 proc., zaś tylko 11 proc. ofiar przemocy seksualnej”.

Nazwała projekt „symbolem obłudy i podziałów”. Zapowiedziała, że jej klub wnosi o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu.

Jolanta Zięba-Gzik (PSL-Trzecia Droga) powiedziała, że „Polakom nie są potrzebne dyskusje światopoglądowe, ponieważ niszczą wspólnotę i zabierają czas potrzebny na rozwiązanie ważnych problemów”. Jak zaznaczyła, „prawa kobiet i prawa dzieci i ochrona przed przemocą są prawami fundamentalnymi, z którymi się nie dyskutuje”.

Anita Kucharska-Dziedzic (Lewica) oświadczyła, że „gender to nauka”. „Zmieniają się nauki społeczne, zmienia się stan prawa, nasza wiedza socjologiczna. Prawo kiedyś legalizowało możliwość zabójstwa człowieka, a dziś wyklucza taką sytuację.(…) „Kiedyś kobiety i dzieci, tak jak zwierzęta – wchodziły w skład majątku mężczyzny” – zwróciła uwagę posłanka Lewicy.

„Nie wiem, czy Marta Lempart nadal nie może mówić, że Ordo Iuris jest finansowane z Moskwy, czy już może. (…) Sprzeciw wobec Konwencji Stambulskiej to sprzeciw kultury moskiewskiej, putinowskiej, kultury Wschodniej, której przykład mamy na Ukrainie, gdzie gwałt traktowany jest jako metoda wojenna” – powiedziała Kucharska-Dziedzic.

Zwróciła uwagę, że w polskim prawie istnieje coś takiego, jak +gwałt małżeński+”. Zgoda na obcowanie nie jest zgodą dożywotnią, tylko zgodą wyrażaną w każdej chwili od nowa” – powiedziała posłanka Lewicy.

Wspomniała, że w Norwegii nie ginie ani jedno dziecko w ciągu roku z rąk swoich rodziców, tymczasem w naszym kraju – do 50 dzieci”. Zastrzegła, że wbrew temu, co mówi prawica w Polsce, „w Skandynawii nie jest więcej przemocy wobec kobiet, tylko jest ona zgłaszana, bo kobiety czują się bezpiecznie”.

Oceniła, że „polskie rozwiązania są nieskuteczne”. „Niebieska karta nie jest obowiązkowa ani dla sprawcy przemocy ani dla osoby pokrzywdzonej, więc nie spełnia swojej roli” – stwierdziła posłanka Lewicy.

Zwróciła także uwagę, że „Fundusz Sprawiedliwości przejęty przez Zbigniewa Ziobrę wykluczył organizacje kobiece pomagające ofiarom przemocy domowej”. „W moim województwie zamiast 1800 kobiet – ofiar przemocy domowej z funduszu skorzystało tylko 200” – powiedziała Kucharska-Dziedzic. Jak zaznaczyła, „prawica ukrywa skalę przemocy wobec kobiet i dzieci”.

Michał Wawer (Ruch Narodowy) zapowiedział, że klub Konfederacji opowie się za wypowiedzeniem Konwencji Stambulskiej. Zaznaczył, że „są tylko dwie płcie biologiczne. Każdy człowiek rodzi się kobietą lub mężczyzną i nie da się tego zmienić”. Ocenił, że „chirurgiczna zmiana płci jest jedynie okaleczeniem człowieka, która nie zmienia jego płci”.

Powiedział, że pojęcie gender wykorzystywane jest do wprowadzenia lewicowej ideologii. „Jest wytrych do forsowania kolejnych zmian prawnych i kolejnych decyzji finansowych” – powiedział poseł.

Jarosław Sachajko (Kukiz’15) pytał, czy mamy wykluczyć stereotypy matki, stereotyp macierzyństwa? Ocenił, że „Europa wymiera w wyniku braku afirmacji małżeństwa i macierzyństwa”.

Marek Jakubiak zwrócił uwagę, że „także mężczyźni podlegają przemocy domowej, ale 90 proc. z nich tego nie zgłasza”.

Minister równości Katarzyna Kotula podkreśliła, że „walka z przemocą powinna łączyć posłów ponad podziałami politycznymi”. Przyznała, że wiele dobrych zmian zostało wprowadzonych w tym zakresie za rządów PiS. Zastrzegała, że „mogło do tego dojść, ponieważ obowiązywała konwencja stambulska, która była konsekwentnie wdrażana”.

„Tak dla rodziny. Tak dla kobiet. Tak dla ochrony osób doświadczających przemocy – kobiet, dzieci i mężczyzn. Natomiast jesteśmy Nie dla przemocy; Nie dla dyskryminacji. Nie dla skrajnie ideologicznych i niebezpiecznych propozycji wypowiedzenia Konwencji Stambulskiej” – zaznaczyła. Powiedziała, że zapisy dokumentu nastawione są m.in. „na politykę równościową względem kobiet i mężczyzn”.

„Jako +rząd 15 października+ potępiamy wszelkie formy przemocy wobec kobiet i przemocy domowej” – zaznaczyła. Zapowiedziała, że „w ramach rządowego programu przeciwdziałania przemocy konsekwentnie w kolejnych latach będziemy zwiększać budżet i finansowanie, tak aby móc postawić diagnozę, jakich rozwiązań w systemie brakuje, kierować dobre kampanie społeczne i stworzyć całościowy systemem wsparcia”.

Zwróciła uwagę, że jednym z elementów przyczyniających się do przemocy domowej jest alkohol. „Dlaczego nie zrobiliście nic przez ostatnie osiem lat, żeby walczyć z nadmiernym spożyciem alkoholu, żeby walczyć z reklamami alkoholu w internecie?” – zapytała obecną opozycję Kotula.

Zaapelowała także, aby „nie używać sformułowania +ofiara+, ponieważ stawia to osoby mające za sobą trudne doświadczenia w roli niższej, słabszej”.

Projekt ten wpłynął do Sejmu w grudniu 2020 r. Podpisało się pod nim 150 tys. obywateli.

W przygotowanie projektu zaangażowane były Chrześcijański Kongres Społeczny oraz Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris.

Konwencja Rady Europy z 2011 r. o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej (tzw. konwencja stambulska) ma chronić kobiety przed wszelkimi formami przemocy oraz dyskryminacji. Konwencja zakłada, że istnieje związek przemocy z nierównym traktowaniem, a walka ze stereotypami i dyskryminacją sprawiają, że przeciwdziałanie przemocy jest skuteczniejsze.

Konwencję podpisało 45 państw i UE, ratyfikowały ją 34 kraje. Polska podpisała konwencję w grudniu 2012 r., a ratyfikowała w 2015 r.

W lipcu 2020 r. ówczesny premier Mateusz Morawiecki skierował do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zbadanie zgodności konwencji stambulskiej z konstytucją uzasadniając, że „w dyskusji publicznej wiele osób formułuje poważne zarzuty w stosunku do konwencji stambulskiej (…) że godzi ona w nasz porządek prawny, że ma ideologiczne podłoże, niewłaściwie definiuje realne źródła przemocy wobec kobiet i nie dostarcza skutecznych narzędzi do walki z przemocą domową”.

#lpg #gender #rodzina #lgbt #lewactwo

http://nczas.info/2024/02/09/tak-dla-rodziny-nie-dla-gender-sejm-blokuje-obywatelski-projekt/

20

3,4 mln kierowców zostanie bez pomocy państwa. Resort rozwiewa nadziejemoney.pl

Właściciele samochodów z LPG mają powody do zmartwień. Wkrótce wejdzie w życie unijne embargo na import skroplonego gazu petrochemicznego z Rosji. Rząd jednak nie ma planów wprowadzenia "tarcz ochronnych" dla posiadaczy aut na to paliwo. Tak wynika z odpowiedzi resortu klimatu na interpelację poselską.

#polska #gospodarka #uniaeuropejska #lpg #motoryzacja

http://www.money.pl/gospodarka/3-4-mln-kierowcow-zostanie-bez-pomocy-panstwa-resort-rozwiewa-nadzieje-6990368158538720a.html

13

byłem zatankować #LPG i myślę sobie "a zaleję cały bak 98 stać mnie kurwa xD "

patrzę, a tam cena 60 groszy na litrze więcej niż E10 95😨

21

Benedykt XVI aborcja i małżeństwa homo to znaki Antychrysta...m.niedziela.pl

http://m.niedziela.pl/artykul/52661/Malzenstwa-homoseksualne-i-aborcja-to

Sto lat temu każdy uznałby za absurd rozmowę o małżeństwie homoseksualnym".

"Dzisiaj ten, kto mu się sprzeciwia jest ekskomunikowany ze społeczeństwa" - stwierdził Benedykt XVI. To samo - dodał - odnosi się do "aborcji i tworzenia istot ludzkich w laboratorium".


#wiara #religia #aborcja #lpg

12

#lpg

Polska ciśnie z samozaoraniem gospodarczym na maksa.

6

Nawet „postępowi” katolicy mają wątpliwości

Błogosławienie jawnogrzeszników-sodomitów wzbudziło krytyczne komentarze także we Francji. Pozaliturgiczne błogosławienie par homoseksualnych wywołało pytanie – Jak daleko to zajdzie? Najciekawsze jest to, że z radością takie posunięcie witają, ci którzy nie tylko są daleko od katolicyzmu, ale wręcz są wrogami Kościoła. Środowiska te mówią o „znaku otwartości w Kościele katolickim”.

Publiczne France Info przytacza opinię ojca Denisa Metzingera, że ta decyzja papieża „to czysty Franciszek”. „Jeśli mnie o to proszą, nie mam powodu odmówić” – twierdzi ks. Metzinger i dodaje, że „błogosławieństwo” nie podważa nauki Kościoła katolickiego o małżeństwie. Rozgłośnia przytacza też opinie negatywne i co charakterystyczne, pochodzą one głównie od ludzi młodych.

Niektórzy tłumaczą decyzję papieża i twierdzą że ten krok Franciszka ma na celu „niewprowadzanie zamieszania z błogosławieństwem właściwym dla sakramentu małżeństwa” (Le Figaro), a samo błogosławieństwo składa się z „prostego gestu, który stanowi skuteczny środek zwiększenia zaufania do Boga u tych, którzy o to proszą, ale tak aby nie stał się aktem liturgicznym lub półliturgicznym, podobnym do sakramentu”.

Tygodnik „Valeurs” przypomina, że „od dwudziestu lat kwestia błogosławieństwa par homoseksualnych dręczy Kościoły niemiecki, belgijski, kanadyjski i amerykański, wywołując ożywioną debatę, a także manewry potężnych grup nacisku w Kościele i Watykanie”. Komentuje się też, że jeśli to oświadczenie nawet zakończy debatę z „postępową frakcją Kościoła, istnieje ryzyko wywołania wyraźniejszych reakcji w innych środowiskach katolickich, które coraz bardziej oddalają się od tego pontyfikatu”.

Podobne są opinie francuskich internautów: „Podobnie jak we Francji, zaczynamy od PACS i dochodzimy do małżeństwa. Jak możemy błogosławić to, co jest zakazane? Watykan tym posunięciem straci wiernych, którzy pójdą do wspólnoty św. Piusa X”.

Inny internauta stwierdza: „Nie bądźmy naiwni. Aby uzyskać te błogosławieństwa, sprowadzimy rodzinę i przyjaciół, zorganizujemy przyjęcie, które bardzo szybko będzie przypominało wesele. Następnym żądaniem będzie, aby było to małżeństwo jak każde inne”.

W depeszy agencyjnej AFP padło pytania ,czy jest to „powiew nowoczesności w Watykanie?”. W depeszy wyraźnie jednak zaznaczono, że nie należy „mylić” tego kroku z „błogosławieństwem właściwym dla sakramentu małżeństwa”. Przypomniano, że „oświadczenie pojawia się sześć tygodni po zamknięciu Zgromadzenia Ogólnego Synodu ds. Przyszłości Kościoła Katolickiego”.

Media katolickie jedynie omawiają problem. „La Croix” wyjaśnia „powody autoryzacji błogosławieństwa par homoseksualnych” i przypomina, że dokument wyraźnie odróżnia tę możliwość od jakiegokolwiek małżeństwa. Gazeta stwierdza jednak, że po „Fiducia supplcans”, „zmiana jest zasadnicza”. Magazyn „Le Pelerin” drukuje cały dokument „Fiducia suplcans”, opublikowany 18 grudnia przez Dykasterię Nauki Wiary. To samo pismo publikuje wywiad z parą homoseksualistów Nicolasem i Bernardem, „zaangażowaną w życie Kościoła”, którym „udało się” już uzyskać „obrzęd błogosławieństwa” jeszcze w 2020 roku. Dla tej pracy obecna decyzja ma być „ważniejsza, niż homo-małżeństwo cywilne dozwolone ustawą Taubiry z 17 maja 2013 roku”.

Decyzję Watykanu zauważył też periodyk ruchu LGBT „Tetu”, który zauważył, że „śluby homoseksualne w kościele nie są jeszcze na jutro, ale niemniej, jednak papież otworzył pewne możliwości parom homoseksualnym”.

Pozytywne jest też przyjęcie ze strony masonerii. Wielki Wschód Francji był uważany na za inspiratora pomysłu „homomałżeństw” i w 2013 roku, m.in. pod siedzibą tej obediencji w Paryżu miały miejsce protesty przeciwko „małżeństwom homoseksualnym” organizowane przez grupę „Francuska Wiosna”. Ówczesny minister spraw wewnętrznych Manuel Valls z tej okazji „badał” nawet możliwość wprowadzenia zakazu działania „Francuskiej Wiosny”.

http://nczas.info/2023/12/23/nawet-postepowi-katolicy-maja-watpliwosci/

#pedaly #lpg #lgbt #homoseksualizm #kk #wiara

6

Podpaski i tampony w męskich toaletach w bazach wojskowych. Wszystko z pieniędzy podatników

Kanadyjska „inkluzywność” wkracza na nowy poziom. Od teraz w męskich toaletach w wojsku muszą znaleźć się tampony i podpaski. Wszystko, naturalnie, dla „miesiączkujących osób”.

W wydanej przez Kanadyjski Urząd ds. Zatrudnienia i Rozwoju Społecznego dyrektywie nakazano dostarczenie zestawów higienicznych dla „miesiączkujących osób” we wszystkich miejscach pracy i obiektach wojskowych podlegających regulacjom federalnym. Bazy wojskowe w Kanadzie były zobowiązane do wywiązania się z tego do 15 grudnia.

Kanadyjski rząd stawia na postępacką ideę inkuzywności. W związku z tym chce, by państwo – czyli podatnicy – zapewniło produkty menstruacyjne wszystkim pracownikom sektora publicznego – bez względu na ich „płeć”.

Z drugiej strony kanadyjska armia ma spore problemy kadrowe. Według Departamentu Obrony Narodowej, w Kanadyjskich Siłach Zbrojnych brakuje 16 tys. osób. Mimo zarobków rzędu 10-20 tys. dolarów kanadyjskich, brakuje ochotników. Braki kadrowe panują także wśród oficerów medycznych, operatorów w marynarce wojennej oraz specjalistów w lotnictwie, łączności i zaopatrzeniu

http://nczas.info/2023/12/17/podpaski-i-tampony-w-meskich-toaletach-w-bazach-wojskowych-wszystko-z-pieniedzy-podatnikow/

#lpg #gender #lgbt #lewackiespierdolenie

8

bylem u gazownika bo mi przelaczalo na benzyne przy wysokich obrotach, a ten buc nie dosc, ze mnie wkurwil swoim olewackim podejsciem to jeszcze mimo, ze nikt go o to nie prosil przestawił bez mojej wiedzy temperature przy ktorej przelacza na gaz i teraz jak jest mroz robie jakies 6km na benzynie, a do roboty mam 20

#samochody #LPG

5

chyba ich kurwa pogięło żebym jeszcze płacił za przeczytanie artykułu, który się zaczyna od takiego lania wody. w ogóle płacić 70k za coś takiego? te zjeby już nawet nie podają normalnie parametrów silnika tylko CO2, chuj mnie obchodzi ich pseudonaukowa obsesja na punkcie CO2 #clownworld #samochody #lpg

12

Przychodzi facet do ginekologa i… nie jest to dowcip, ale „znak czasów”

Przychodzi facet do ginekologa i mówi, że jest babą – tak mógłby się zaczynać kolejny dowcip, ale okazuje się, że współcześnie to rzeczywistość. We francuskich Pierenejach Atlantyckich doszło do podobnego wydarzenia i wzbudziło to cała masę dyskusji w mediach społecznościowych i nie tylko.

Ginekolog pracujący w poliklinice w mieście Pau odmówił zbadania „kobiety transpłciowej” i stwierdził, że dla niego jest ona dalej mężczyzną, a na tym rodzaju to on się nie zna. Wytłumaczył, że leczy tylko „prawdziwe kobiety” i wywołał burzę.

Sprawa trafiła do mediów, a „osoba transpciowa” o imieniu „Sandrine” poskarżyła się w dzienniku „Le Parisien”, że ​​była „zszokowana odmową” i nazwała lekarza „transfobem!”. Poskarżył się również „partner” Sandrine, który opowidał, że „sekretarka lekarza była chłodna i nas wyrzuciła”.

Sam lekarz tłumaczył się dziennikowi, że „nie jest w stanie zbadać osoby trans, aby jej coś doradzić, bo nie ma takich umiejętności”, a „z naukowego punktu widzenia mężczyzna to mężczyzna, a kobieta to kobieta i nawet jeśli uważa się za kobietę, to pozostaje mężczyzną”.

#chorobypsychiczne #gender #lgbt #lpg

http://nczas.com/2023/09/14/przychodzi-facet-do-ginekologa-i-nie-jest-to-dowcip-ale-znak-czasow/

9

W oparach absurdu. WHO wprowadza zmiany dotyczące określania płci

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) wprowadza nową klasyfikację chorób i zaburzeń ICD-11. Znalazły się w niej m.in. zmiany dotyczące płci.

Wprowadzona została m.in. kategoria „nieszkodliwej pedofilii”. Pedofilię bowiem zastąpiono pojęciem „zaburzenie pedofilne” (kod 6D32). Klasyfikowane jest ono tylko wówczas, gdy takie odczucia przeszkadzają komuś, są stałe i uzewnętrznione w zachowaniu.

Co więcej, w świecie według nowej klasyfikacji chorób i zaburzeń nie ma już męskości i kobiecości w ujęciu biologicznym. Zostały one zastąpione płynnym, subiektywnym pojęciem gender (czyli „odczuciem”) i „płcią przypisaną przy urodzeniu”.

Nie ma już także zaburzeń tożsamości płciowej, tylko „niezgodność płciowa” (HA60, HA61 i HA6Z). Ponadto zostało to umieszone w nowej kategorii (nr 17) „zdrowie seksualne”.

#pedofile #pedofilia #lpg #lgbt #zboczency

http://nczas.com/2023/09/09/w-oparach-absurdu-who-wprowadza-zmiany-dotyczace-okreslania-plci/

19

Jako chłopiec czuł się dziewczynką. Teraz identyfikuje się jako wilk [VIDEO]nczas.com

Naia Okami to mężczyzna, który najpierw, jeszcze jako dziecko, stwierdził, że jest dziewczynką, a teraz identyfikuje się jako wilk. Okami nie jest jedyny – ruch „otherskin” jest coraz popularniejszy, a osoby, które nie czują się ludźmi, coraz częściej ogłaszają swoją inność w sieci całkowicie na poważnie.

Jako dziecko Okami stwierdził, że nie jest chłopcem, tylko dziewczynką. W wieku 10 lat stwierdził, że to jeszcze nie to. „Gdy miała 10 lat po oglądnięciu anime Wolf’s Rain (ang. wilczy deszcz) odkryła, że nie należy do ludzkiej rasy. Rozpoczęła zgłębianie swojej prawdziwej tożsamości od czytania i oglądania wszystkiego, co miało związek z wilkami. Po dwóch latach, gdy skończyła 12 lat, miała już pewność – jest wilkiem” – pisze portal Interia

http://nczas.com/2023/07/31/jako-chlopiec-czul-sie-dziewczynka-teraz-identyfikuje-sie-jako-wilk-video/

#lgbt #lpg #zboczenia #gender #bekazlewactwa #lewackiespierdolenie

9