#zycie #zadarzenia #wartowiedziec #zwiazkidamskomeskie #zwiazki #bron

Kilka dni temu jeden z Lurków dzielił się swoją historią z samoobrony siebie i swojej dziewczyny przed dzikimi zwierzętami. @Verum jeśli dobrze pamiętam. Nie udzielałem się pod tamtym wątkiem, bo nie miałem nic ciekawego do powiedzenia i pewnie bym tylko zaszkodził zamiast pomoc (w tych wypadkach milczenie jest złotem). Za to inni mieli dobre wypowiedzi.

Akurat trafiłem na podobną (? w pewnym sensie) historię. Tyle, że z USA i z użyciem broni palnej... no i na bazie tego chciał bym dać dobra radę.

----------------------------------------------------------------

http://youtu.be/6ZnVBqef1Io?si=rqnIP9qTQ3vU9V6F

----------------------------------------------------------------

Oczywiście w tym wypadku sprawcy to czarnuchy... co za przypadek. (+ zajebista mentalność tego co żyje w tych gorszych dzielnicach)

Miała być rada... w sytuacjach stresowych nie można liczyć na kobietę. Jest to wynik biologii a nie ukrytych motywów. Baby nie nadają się tak samo w policji, w ochronie, stanowiskach decyzyjnych (menagerskich) i innych zawodach stresowych i wymagających szybkich decyzji. Ze względu na silne emocje mogą jedynie pogorszyć sytuację stać się przeszkodą. Jest to nieuniknione, ale po prostu się zdarza.

W sytuacjach zagrożenia pod żadnym pozorem nie słucha się kobiety tylko trzeba zdać się na siebie i własne instynkty. Nie jest to wynik szowinizmu tylko zwykły aspekt życia, taka gra na poziomie "hard mode". Po prostu nie można oczekiwać zbyt wiele po kobietach.

Druga rada. W sytuacji obrony osobistej przed napastnikiem w naszym kraju idzie się siedzieć za to, że nie dało się ciebie zabić. Polska to nie Ameryka, inna kultura, inne podejście do ofiary (np. napadu). Co wcale nie oznacza, że trzeba być ofiarą. W sytuacji skutecznej obrony najlepiej czym prędzej oddalić się z miejsca i zatrzeć ślady (jeśli możliwe).

Policja nie jest zbyt pomocna (to wiem z własnego doświadczenia).

Amen.

10

#hitler #ciekawostkihistoryczne #zydzi #zwiazki

Wpis @pentakilo ( http://lurker.land/post/fcz6u6gwzawn ) na temat Emila Maurice, żydowskiego kierowcy, sekretarza i szefa osobistej ochrony Adolfa Hitlera przypomniał mi fragment wspomnień adiutanta Grofaza, von Belowa, który wspomina co miało miejsce zaraz po przybyciu Wodza do Wiednia, w dniach anschlussu Austrii do Rzeszy.

Zdjęcie

Kim była Geli Raubal? Podaję za wiki:

Zdjęcie

Jak widzimy mamy w tej układance naszego żydowskiego Maurice, który to jeszcze do '42 służył w lotnictwie III Rzeszy i przeżył wojnę, mimo, że sam Himmler próbował wielokrotnie dobrać się do niego znając jego żydowskie pochodzenie, a Hitler mimo to, go chronił i nie pozwolił nawet na wydalenie z SS.

---

Lubię przytaczać takie przykłady, szczególnie tym, którzy mają zero - jedynkowe spojrzenie na historię i operują jedynie na biegunach bohater - zdrajca, a także wszelkim miłośnikom Grofaza, doszukującym się w jego życiorysie jakiegoś głębszego rozeznania rzekomego zagrożenia żydowskiego. Bo cóż tu mamy? Nie dość, że Adolf przegrał rywalizację z Żydem o kobietę, zachował się jak zazdrosny, awanturujący się kochanek, doprowadzając pośrednio do śmierci Geli, to jeszcze w czasach najstraszniejszych represji na Żydach, swojego Żyda chronił przed aparatem terroru jaki sam firmował. Są też pozytywy, poświadczające, że męska przyjaźń między Adolfem a Emilem, oparta na wspólnych doświadczeniach walki jest ponad podziały rasowe i uczucia do kobiety. So gay...

---

Wpis ze specjalną dedykacją dla @JFE

14

#zwiazki #rodzice #dzieci #hiszpania #ciekawostki

Nie wiem czy było na głównej, ale idzie nowe. Teraz każdy incel i dziewczyna po przejściach będą mieli szanse zostać rodzicami:

http://www.pap.pl/aktualnosci/rodzicielstwo-bez-zobowiazan-w-barcelonie-pierwsze-dziecko-w-systemie-tzw-coparentingu

Zdjęcie

7