Zdjęcie

Wielu ludzi teraz otwarcie mówi, że nie chciałoby umawiać się ani wchodzić w intymne relacje z osobą zaszczepioną. To, co kiedyś brzmiało ekstremalnie, dziś coraz częściej pojawia się w rozmowach, na forach internetowych, a nawet w preferencjach randkowych.

Od czasu pandemii osobiste wybory dotyczące zdrowia stały się głęboko powiązane z tożsamością. Dla niektórych szczepienie to nie tylko decyzja medyczna, lecz odzwierciedlenie zaufania do instytucji, przekonań na temat ciała oraz poglądów na wolność. W efekcie zaczęło to wpływać na coś znacznie bardziej osobistego — na relacje.

W niektórych środowiskach, szczególnie tych krytycznych wobec szczepionek, rośnie przekonanie, że unikanie zaszczepionych partnerów jest sposobem na ochronę własnego zdrowia lub zachowanie zgodności z osobistymi wartościami. Niektórzy określają siebie mianem „pureblood” (czystej krwi), traktując to jako formę wyróżnienia, inni po prostu czują się znacznie spokojniejsi u boku kogoś, kto podziela ten sam światopogląd.

Jednocześnie nie jest to zjawisko jednostronne. Wiele osób z przeciwnego obozu również woli umawiać się wyłącznie z zaszczepionymi — często ze względów bezpieczeństwa lub kompatybilności. To, co obserwujemy, nie polega tak bardzo na tym, że jedna grupa odrzuca drugą, lecz na szerszej zmianie, w której ludzie filtrują potencjalnych partnerów według przekonań, stylu życia i systemów zaufania.

W rzeczywistości dla większości osób status szczepienia nie jest jedynym czynnikiem wpływającym na atrakcyjność czy więź. Stało się jednak jednym z wielu filtrów — podobnie jak poglądy polityczne, dieta czy duchowość. Różnica polega na tym, że ten temat niesie ze sobą wyjątkowy ładunek emocjonalny, ukształtowany przez lata globalnego napięcia, narracji medialnych i osobistych doświadczeń.

Najbardziej uderzające jest to, jak coś, co zaczęło się jako kwestia zdrowia publicznego, weszło głęboko w życie prywatne. Randkowanie, intymność i relacje nie są już oddzielone od szerszego krajobrazu kulturowego — stały się jego częścią.

Czy stanie się to trwałym trendem, czy z czasem zaniknie — czas pokaże. Jedno jest jednak pewne: pandemia nie zmieniła tylko sposobu, w jaki ludzie myślą o zdrowiu. Zmieniła także to, jak niektórzy wybierają osoby, z którymi się łączą, którym ufają i których ostatecznie wpuszczają do swojego życia.


#ciekawostki #zwiazki #szczepienia #bekazcovidian

15

13

Mega ciekawy panel dyskusyjny o samotności!m.youtube.com

http://m.youtube.com/watch?v=vhhL8fMvlC8&pp=ygUdS2x1YiBqYWdpZWxvxYRza2kgc2Ftb3Rub8WbxIc%3D

Blogerka Gabriela Lisowska i prof. Małgorzata Jacyno w ramach klubu jagielońskiego rozmawiają o kryzysie samotności.

Temat jest może nawet nadspodziewanie pojemny. Profesor, by uchwycić sedno problemów miejscami schodzi na różne tematy pozornie niezwiążane, a jednak związane z tytułową kwestią.

Podkreśla, że czynników jest wiele i wchodzi w ich skład:

- upolitycznienie życia i kategoryzowanie ludzi wedle preferencji głosowania

- kapitalizm absolutny, który prowadzi do transakcyjności wszystkiego

Wszystko musi się opłacać, nawet związki i przyjaźnie

- Brak miejsca na działalność dlatego, że tak trzeba.

- Zanik empatii

- Rodzina postrzegana po niemiecku, a więc jako pojedyncze przedsiębiorstwo i przekazywanie majątku z rąk do rąk, a nie jako najmniejsza i najbardziej trwała jednostka społeczna

- Walka momentami dosłownie na śmierć i życie w wymiarze społecznym

- Elity nie mają żadnych kłopotów z dzietnością, ani też z życiem towarzyskim

- Globalizm, który bardzo skutecznie broni interesów klasy elit stworzył jakby osobny ekosystem i cała konstrukcja gospodarczo-polityczna skalibrowana jest pod tą klasę

Od tej Janowskiej za to zapamiętam długo, jak to doznała szoku, gdy na wycieczce, gdzie była jedyną kobietą nie była w żaden sposób atakowana na tle płciowym przez mężczyzn. Feminizm wmawiał im, że każdy facet to przynajmniej mizogin. Do tego stopnia, że w zasadzie bała się wszelkich miejsc, gdzid tylko mógł się pojawić facet.

Duży szacunek do niej swoją drogą, że bez pomocy innych osób rozpoznała zło i wypleniła ten szajs ze swojego życia.

#feminizm #relacje #uczucia #zwiazki #polityka #gospodarka #filozofia

Zdjęcie

6

#murzyn #zwiazki #takasytuacja

Historia Cheryl Thomasgood często przywoływana jest jako jeden z najbardziej wyrazistych przykładów tego, jak silne emocje z wakacyjnej znajomości mogą zderzyć się z rzeczywistością.

W 1994 roku 34-letnia Brytyjka przebywała na urlopie w Mombasie w Kenii. To właśnie tam poznała Daniela Lekimencho — 24-letniego wojownika Masajów, który występował dla turystów, prezentując tradycyjne tańce. Różnica wieku i odmienne światy nie stanowiły dla nich bariery. Między nimi szybko pojawiło się zauroczenie, które w krótkim czasie przerodziło się w poważną decyzję życiową.

Zaledwie kilka tygodni po powrocie z wakacji Cheryl zakończyła swoje małżeństwo w Wielkiej Brytanii i zostawiła troje dzieci, aby przeprowadzić się do Kenii. Zamieniła stabilne, wygodne życie w Europie na egzystencję w odległej masajskiej wiosce — w glinianej chacie, bez bieżącej wody i elektryczności, śpiąc na skórach zwierzęcych.

Początkowa fascynacja szybko zaczęła ustępować codzienności. Cheryl po latach przyznawała, że żyła w ciągłym napięciu. Jednym z powodów były realia kulturowe — w społeczności Masajów poligamia jest akceptowana, co potęgowało jej lęk przed utratą partnera na rzecz młodszej kobiety. Do tego dochodziły różnice w stylu życia, oczekiwaniach finansowych i wyobrażeniach o małżeństwie.

Para pobrała się w 1995 roku i doczekała córki Mitsi. Jednak związek nie przetrwał próby czasu. Według relacji Cheryl relacja stopniowo się pogarszała, a Daniel miał coraz większą wagę przykładać do kwestii materialnych. W 1999 roku zaledwie cztery lata po ślubie małżeństwo się rozpadło.

Dziś Cheryl mieszka samotnie w Somerset i otwarcie mówi o konsekwencjach swojej decyzji. Najboleśniejsza okazała się utrata relacji z dziećmi z pierwszego małżeństwa. Jej syn Stevie nie utrzymuje z nią kontaktu od ponad dekady. Sama przyznaje wprost, że był to największy błąd jej życia, szczególnie ze względu na wpływ, jaki wywarł na rodzinę.

Zdjęcie

źródło: profil Siła Charakteru na #facebook

12

#ciekawostki #kobiety #zwiazki

Wrzucam w ramach edukacji. W zasadzie to powinien być materiał edukacyjny dla pań, ale panowie też mogą być zainteresowani.

15