Podobno Jadwiga Wiśniewska [1] (europosłanka PiSu) walczy, żeby przedłużyć [2] obowiązywanie tzw. Chat Control 1.0 [3][4] ("tymczasowej" zgody unii na skanowanie elektronicznej korespondencji przez bigtechy).

Głosowanie nad przedłużeniem Chat Control 1.0 ma się odbyć w najbliższą środę.

Zdjęcie

[1] http://en.wikipedia.org/wiki/Jadwiga_Wi%C5%9Bniewska

[2] http://digitalcourage.social/@echo_pbreyer/116119256928189485

[3] http://tuta.com/blog/voluntary-scanning-google-microsoft

[4] http://edri.org/our-work/open-letter-we-say-no-to-big-tech-mass-snooping-on-our-messages/

#internet #prywatnosc #chatcontrol #ue #eu #unia #uniaeuropejska

15

Gdzie się podziali ekoaktywiści, gdy naprawdę ich potrzeba?youtu.be

W tym vlogu o hipokryzji środowisk ekoaktywistycznych oraz obojętności wobec nadciągającego zagrożenia dla naszej planety.

http://youtu.be/-DMBHgSscBk

#ekologia #globalneocieplenie #ue #uniaeuropejska #klimat

7

Moja córka jest w ciąży i dzisiaj odeszły jej wody. Jej chłopak siedzi w pierdlu, więc zadzwoniła do mnie po pomoc.

„Tato, błagam, pospiesz się”

Ja z żoną wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy do niej, trzymając się limitu prędkości.

W czasie jazdy dzwoniła do mnie sześć razy.

Nie odebrałem. Używanie telefonu za kółkiem jest nielegalne.

Przyjechaliśmy po 40 minutach. Leżała na podłodze i płakała.

Pomogłem jej wsiąść do samochodu i ruszyliśmy do szpitala.

„Tato błagam, jedź KURWA szybciej, nie wytrzymam”

„Pilnuj języka. Za chwilę zostaniesz matką” – powiedziałem.

Dojechaliśmy do szpitala.

Wyszedł lekarz i mówi: „Jeszcze pięć minut i moglibyśmy stracić oboje”.

Odwróciłem się do żony:

„Wyobraź sobie, że do tego wszystkiego dostalibyśmy jeszcze mandat za przekroczenie prędkości”.

Świetnie się czuję, kiedy potrafię chronić swoją rodzinę.

#lewackalogika #uniaeuropejska #bekazue #pasta

7

Dzisiaj dowiedziałem się, że moja córka nie jest moja. Żona przyznała się do romansu z moim bratem.

Cały mój świat runął.

Skoro nie jest moja, to od 2017 roku nielegalnie pobierałem na nią zasiłek rodzinny / 500+ / becikowe / inne świadczenia.

Żona płakała.

„Twój brat jest w drugim pokoju, nie chcesz mu nic powiedzieć?”

„Wiecie w ogóle, co zrobiliście?” – wrzasnąłem.

On tylko na mnie patrzył.

„Jako biologiczny ojciec możesz odpowiadać za zwrot tych świadczeń.”

Zaczął płakać.

„Nie martw się, jakoś to razem rozwiążemy” – przytuliłem go i podałem mu wizytówkę mojego doradcy podatkowego.

Nieważne co się stało – wciąż jesteśmy rodziną.

#lewackalogika #uniaeuropejska #bekazue #pasta

5

Bruksela chce objąć MLEKO systemem kaucyjnym do 2030 roku!m.in.

Z unijnego rozporządzenia PPWR wynika, że do 2030 roku opakowania po mleku powinny zostać włączone do systemu kaucyjnego. Oznacza to, że butelki i inne opakowania po produktach mlecznych mogłyby zostać objęte obowiązkową kaucją na podobnych zasadach jak dziś butelki plastikowe, puszki metalowe czy szkło. Byłaby to istotna zmiana dla producentów, handlu oraz konsumentów w całej Unii Europejskiej.

W praktyce oznaczałoby to rozszerzenie systemu o kolejną kategorię produktów spożywczych, które do tej pory w wielu państwach nie były objęte kaucją. Opakowania po mleku, często wymagające szczególnych warunków higienicznych, musiałyby być zbierane, magazynowane i transportowane w sposób zapewniający bezpieczeństwo sanitarne.

Wyzwanie dotyczyłoby zarówno przede wszystkim małych sklepów, które już dziś z trudem obsługują system zwrotów opakowań. Już dziś małe sklepy mają problem http://m.in. z zapachem z gromadzonych zgodnie z prawem puszek. W wielu przypadkach lokalni sklepikarze, głownie ze wsi zbierają puszki i butelki do worków i czekają, często tygodniami na firmę, która je odbierze. Zapewnienie specjalnych urządzeń do magazynowania butelek i puszek kaucyjnych często jest dla nich za drogie. Najtańsze takie automaty kosztują kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Włączenie w system butelek po mleku byłoby jeszcze większym problemem, z którym wielu sprzedawców by sobie nie poradziło. W konsekwencji ludzie ze wsi jeździliby częściej na zakupy do marketów, a osoby niezmotoryzowane płaciliby więcej za podstawowy produkt spożywczy, jakim jest mleko. #uniaeuropejska #zielonylad #polacy #polexit #politka #politycy #politykaspoleczna

16

Meta pracuje nad okularami rozpoznającymi twarze. Czekają na odpowiednie nastroje polityczne, aby nikt im nie przeszkodził we wprowadzeniu tego na rynek!

Wewnętrzne materiały Meta Platforms ujawnione przez The New York Times pokazują kierunek prac nad rozszerzeniem możliwości inteligentnych okularów wyposażonych w kamerę. Analizowana jest funkcja rozpoznawania twarzy w czasie rzeczywistym, która miałaby identyfikować osoby znajdujące się w polu widzenia urządzenia i zestawiać ich wizerunki z bazami danych. System tworzyłby biometryczne szablony i porównywał je z dostępnymi zbiorami informacji.

Szczególne kontrowersje budzi fragment notatek dotyczący planowania premiery. Wskazano możliwość wyboru momentu nasilonych napięć politycznych, kiedy organizacje społeczne koncentrują uwagę na innych tematach, co miałoby ograniczyć skalę sprzeciwu. Tego rodzaju kalkulacja pokazuje, że sprzeciw społeczny nie jest traktowany jako sygnał ostrzegawczy, lecz jako element harmonogramu wdrożenia.

Dane biometryczne należą do najbardziej wrażliwych kategorii informacji. Wyciek takich danych ma charakter trwały, ponieważ twarzy nie można zmienić jak hasła czy numeru karty. Wprowadzenie narzędzia identyfikacyjnego do urządzenia konsumenckiego oznaczałoby przeniesienie infrastruktury rozpoznawania do codziennych sytuacji, od transportu publicznego po wydarzenia masowe, poza relację platforma–zalogowany użytkownik.

Meta ma za sobą długą historię sporów dotyczących rozpoznawania twarzy. W 2021 roku firma wyłączyła dużą część tych systemów i zapowiedziała usunięcie ogromnej liczby wzorców biometrycznych po serii postępowań i regulacji. Wcześniej zawarto ugodę z Federalną Komisją Handlu wartą 5 miliardów dolarów w związku z wprowadzającymi w błąd praktykami i sposobem uzyskiwania zgód użytkowników. Kolejne porozumienia, w tym z mieszkańcami stanu Illinois oraz władzami Texas, opiewały łącznie na setki milionów i ponad miliard dolarów. Łączne rozliczenia liczone są w miliardach, a dotyczyły systemów, które ostatecznie zostały wycofane.

Każda próba wdrożenia takiej technologii powinna być surowo karana, być może nie tylko finansowo, ale również wykluczeniem z rynku. Świat coraz bardziej nie wyprzedza dystopijne wizje Orwella czy Huxleya. #uniaeuropejska #polacy #polska

18

Mój wpis sprzed 4 lat. Teraz w kontekście afery pdf elit - Epsteina wygląda dużo bardziej groteskowo.

"Dzieła sztuki w parlamencie europejskim autorka tych "dzieł" to Lena Cronqvist. Elity Unii Europejskiej nie ograniczą się już tylko do bzdurnych praw i kontroli nad krajami członkowskimi, ale sięgaja już po satanizm, pedofilię i kanibalizm.

#uniaeuropejska #ue #parlamenteuropejski #pedofilia #polityka"

#epstein

14

#motoryzacja #uniaeuropejska

Chińskie elektryki są ok pod warunkiem, że będą drogie i europejskie marki będą sobie do nich doliczać prowizję.

9

UE (wciąż) chce skanować

Twoje prywatne wiadomości i zdjęcia

Propozycja "Chat Control" nakazałaby skanowanie wszystkich prywatnych sposobów komunikacji cyfrowej, w tym zaszyfrowanych wiadomości i zdjęć. Stanowi to zagrożenie dla podstawowych praw do prywatności i bezpieczeństwa cyfrowego wszystkich obywateli UE.

http://fightchatcontrol.eu/pl/?country=Poland&level=national#contact-tool

#uniaeuropejska #chatcontrol #inwigilacja #polityka

14

Mapa ingerencji Rosji w wybory w państwach europejskich.

A nie... sory pomyłka, to jednak mapa ingerencji unii.

Zdjęcie

źródło: http://judiciary.house.gov/sites/evo-subsites/republicans-judiciary.house.gov/files/2026-02/THE-FOREIGN-CENSORSHIP-THREAT-PART-II-2-3-26.pdf (strona 106)

#ue #unia #uniaeuropejska #europa

12

Ponad 4 tysiące złotych więcej za ogrzewanie! Zielony Ład uderzy najmocniej w polskie rodziny!

Unia Europejska realizuje największy na świecie projekt transformacji klimatycznej, jednak jego konsekwencje finansowe dla Polaków mogą okazać się druzgocące. System handlu uprawnieniami do emisji CO2 funkcjonuje już od lat, ale jego nowa odsłona, czyli ETS2, rozszerza opłaty na ogrzewanie domów oraz transport drogowy. Oznacza to, że polityka klimatyczna przestaje dotyczyć wyłącznie przemysłu i energetyki, a zaczyna bezpośrednio uderzać w codzienne życie milionów rodzin.

Dotychczasowy system obejmował elektrownie, przemysł energochłonny, transport lotniczy i morski. Nowy mechanizm obejmie paliwa wykorzystywane do ogrzewania budynków oraz transport samochodowy. W praktyce koszt emisji CO2 zostanie doliczony do ceny węgla, gazu, oleju opałowego oraz paliw silnikowych. Formalnie opłaty poniosą dostawcy energii, ale faktycznie zapłacą je konsumenci.

Polska znajduje się w szczególnie trudnej sytuacji. Ze względu na klimat zapotrzebowanie na ogrzewanie jest wyższe niż w większości państw Unii, a udział węgla w ogrzewaniu budynków pozostaje jednym z najwyższych w Europie. Oznacza to, że jednolita cena emisji CO2 uderzy w Polaków znacznie mocniej niż w mieszkańców południa czy zachodu kontynentu.

Szacunki pokazują skalę zagrożenia. Przy cenie emisji CO2 wynoszącej 60 euro za tonę koszt ogrzewania może wzrosnąć o 100 do 400 euro rocznie na gospodarstwo domowe. Przy cenie 180 euro mowa już o wzroście przekraczającym 1000 euro rocznie. Prognozy długoterminowe są jeszcze bardziej alarmujące. Według analiz ekspertów ceny gazu mogą wzrosnąć o ponad 419 zł za MWh do 2050 roku, a ceny węgla nawet o blisko 5000 zł za tonę. Równocześnie paliwa transportowe mogą zdrożeć o kilka złotych na litr.

Dla przeciętnej polskiej rodziny oznacza to gigantyczne dodatkowe koszty. Szacunki wskazują, że przy ogrzewaniu gazem łączne obciążenie może wzrosnąć o ponad 16000 zł rocznie do 2050 roku, a przy ogrzewaniu węglem nawet o ponad 26000 zł. To poziom wydatków, który dla wielu gospodarstw domowych oznacza realne zagrożenie ubóstwem energetycznym.

Najbardziej ucierpią mieszkańcy starszych domów jednorodzinnych, osoby starsze oraz rodziny o niższych dochodach. To właśnie te grupy mają najmniejsze możliwości przeprowadzenia kosztownych modernizacji energetycznych, które według unijnych planów mają być jedyną drogą uniknięcia rosnących rachunków.

ETS2 ma wejść w życie w 2027 roku jako element Europejskiego Zielonego Ładu, którego celem jest osiągnięcie neutralności klimatycznej do 2050 roku. Jak widać, na drodze do neutralności stoją polskie rodziny. #polacy #politka #politykaspoleczna #politykaspoleczna #zielonaenergia #zielonylad #uniaeuropejska

23

#motoryzacja #uniaeuropejska

To skąd te czasem trzykrotne różnice w cenie?

12

Szczury zjadły internet. Telekom bankrutuje przez… ekologię!g.network

Brytyjski operator internetowy http://G.Network rozpoczął procedurę upadłości po tym, jak jego nowoczesna sieć światłowodowa okazała się podatna na… ataki gryzoni. Bezpośrednią przyczyną problemów były biodegradowalne osłony kabli wykonane z materiałów roślinnych, które przyciągnęły szczury i doprowadziły do masowych uszkodzeń infrastruktury.

Spółka była zadłużona na około 300 mln funtów i obsługiwała jedynie 25 tys. klientów, co w realiach jednego z najdroższych miast Europy okazało się modelem nie do utrzymania. Ostatnią szansą miało być przejęcie aktywów przez konkurencyjnego operatora Community Fibre. Do transakcji jednak nie doszło po wstępnej analizie technicznej.

Jak ujawnił brytyjski dziennik The Telegraph, potencjalny nabywca zrezygnował po odkryciu, że światłowody http://G.Network są systematycznie niszczone przez szczury. Osłony kabli, zaprojektowane zgodnie z zasadami zrównoważonego rozwoju i oparte na komponentach z soi lub kukurydzy, stały się dla gryzoni atrakcyjnym źródłem pożywienia.

Cała „ekologiczna” infrastruktura potrzebowałaby wymiany. Problem okazał się tym poważniejszy, że kable prowadzono głównie pod jezdniami, a nie pod chodnikami. Każda naprawa oznaczała zamykanie ulic, utrudnienia w ruchu i wysokie koszty administracyjne. W efekcie firma jest nic niewarta.

Przypadek londyńskiego operatora pokazuje, że ideologiczne podejście do ekologii, oderwane od realnych warunków środowiskowych, może prowadzić katastrofy gospodarczej, bo tak należy odczytywać z perspektywy inwestorów upadek całej firmy. #politka #politycy #uniaeuropejska

23

#ue #uniaeuropejska

Mamy dyktaturę w UE - szury znowu miały rację?

18

W piątek w parlamencie europejskim miało miejsce głosowanie które uniemożliwiło by zawarcie umowy Unia Europejska-Mercosur. Ponieważ komisja europejska dążyła do zawarcia tej umowy z pominięciem parlamentu, parlament głosował nad odwołaniem komisji która łamała procedury.

Liczba głosów za odwołaniem komisji i tym samym wyrzuceniem umowy do kosza była podobna co liczba głosów popierających działania komisji. O wszystkim zadecydowała garstka posłów z Polski która zagłosowała za umową Unia Europejska-Mercosur.

Przypominam, że umowa ta przewiduje między innymi zakup nawozów z Rosji za pieniądze z UE, przewiezienie ich do Brazylii, tam użycie ich do produkcji żywności która potem trafi do UE. W ten sposób te ruskie onuce chcą omijać sankcje na import nawozów z Rosji.

informacja ze specjalną dedykacją dla @tk95 aby zobaczył kto tu jest prawdziwą ruską onucą

#uniaeuropejska #rolnictwo #mercosur #ruskieonuce

21

„Aktywny rolnik” to likwidacja małych gospodarstw rodzinnych!

W tym tygodniu Sejm w ekspresowym tempie wprowadził do porządku obrad i przegłosował rządowy projekt ustawy o tzw. aktywnym rolniku. Nazwa brzmi niewinnie, wręcz zachęcająco, ale w rzeczywistości mamy do czynienia z brutalnym uderzeniem w małe gospodarstwa rolne i próbą ich systemowego wyeliminowania z rynku.

Ta ustawa oznacza faktyczną likwidację dopłat bezpośrednich dla tysięcy drobnych rolników. Aby otrzymać nawet podstawowe wsparcie, rolnik będzie musiał udowodnić „aktywność zawodową” poprzez faktury sprzedaży produktów rolnych oraz faktury zakupu środków do produkcji. To nie koniec. Kluczowe wymogi nie są zapisane w ustawie, lecz zostaną dopiero określone w rozporządzeniu ministra rolnictwa. Oznacza to jedno: dziś głosuje się ustawę w ciemno, a rolnicy dopiero za jakiś czas dowiedzą się, jakie warunki muszą spełnić, by nie zostać pozbawieni dopłat.

W nowej perspektywie unijnej Wspólnej Polityki Rolnej ma być około 30 procent mniej środków na dopłaty obszarowe. Tusk już dziś chce „odstrzelić” drobnych rolników. Zamiast uczciwie powiedzieć, że pieniędzy będzie mniej, rząd wybiera inną drogę: eliminację części gospodarstw z systemu, tak aby spadek stawek nie był tak widoczny w statystykach. Ofiarą tego mechanizmu mają paść najmniejsze gospodarstwa rodzinne, które nie funkcjonują w pełni towarowo, ale są fundamentem polskiego rolnictwa i bezpieczeństwa żywnościowego.

Nie ma na to mojej zgody. To jest zamach na polską wieś. Z jednej strony duże, towarowe gospodarstwa będą wykańczane przez unijne i międzynarodowe umowy handlowe, takie jak z Ukrainą, Mercosur czy planowane porozumienia ze Stanami Zjednoczonymi i Indiami. Z drugiej strony krajowe przepisy, w tym ustawa o „aktywnym rolniku”, mają dobić małe gospodarstwa, które do tej pory jeszcze się utrzymywały.

Najbardziej bulwersujące jest to, że rząd chce oddać urzędnikom władzę nad tym, kto jest rolnikiem, a kto nim nie jest. To urzędnik, na podstawie papierów i rozporządzeń, ma decydować o prawie do dopłat. Za to rolnik ma tłumaczyć się, że nie jest wielbłądem.

Ta ustawa nie wzmacnia rolników. Ona ich dzieli i eliminuje. Jeśli wejdzie w życie w obecnym kształcie, doprowadzi do masowego upadku małych gospodarstw i dalszej koncentracji ziemi. To droga donikąd i poważne zagrożenie dla polskiego rolnictwa. #polacy #polexit #polska #politka #politykazagraniczna #politykaspoleczna #uniaeuropejska #rolnictwo

13

Czyli usa dostanie nieograniczony dostęp do surowców naturalnych grenlandii a euro-cweluchy miliony srających na ulicach indusow.. ci to zawsze mieli łeb do interesów lol

#bekazlewactwa #uniaeuropejska #zydkrecikorba #usa #trump

12

Nowe obowiazki i kary do 50 tys. zł. Rząd Tuska uderza w przedsiębiorców kolejną unijną rewolucją!

Nadchodzi rewolucja, jakiej polski rynek pracy jeszcze nie widział. Jeśli projekt rządu przejdzie, to od 7 czerwca 2026 roku każdy pracodawca stanie się obiektem nowego eksperymentu ideologicznego, wdrażanego pod hasłami równości i sprawiedliwości, a w praktyce oznaczającego biurokratyczny paraliż, ryzyko kar i przerzucenie odpowiedzialności na przedsiębiorców.

Podstawą nowego systemu ma być obowiązkowe wartościowanie stanowisk pracy, obejmujące wszystkie firmy, niezależnie od ich wielkości. Każdy pracodawca będzie musiał tworzyć formalne kryteria oceny pracy, takie jak umiejętności, wysiłek, odpowiedzialność i warunki pracy. To nie będzie jednorazowa formalność, lecz stały obowiązek generujący koszty, spory interpretacyjne i ryzyko zakwestionowania każdej decyzji płacowej przez urzędników lub związki zawodowe.

Równolegle wprowadzona zostanie pełna przejrzystość wynagrodzeń. Kryteria ustalania i podwyższania płac mają być jawne, a pracownicy zyskają prawo do informacji nie tylko o własnym wynagrodzeniu, ale również o średnich zarobkach w podziale na płeć w danej kategorii. Nawet firmy zatrudniające mniej niż 50 osób będą musiały udzielać takich informacji na wniosek w ciągu 14 dni. To prosta droga do konfliktów w zespołach, presji płacowej oderwanej od realnej produktywności i sparaliżowania polityki wynagrodzeń w małych firmach.

Największe obciążenia czekają jednak średnich i większych pracodawców. Firmy zatrudniające od 100 pracowników będą zobowiązane do cyklicznego raportowania luki płacowej, a przy jej poziomie przekraczającym 5 procent do przeprowadzania wspólnej oceny wynagrodzeń z udziałem strony pracowniczej. Co kluczowe, to nie pracownik będzie musiał udowodnić dyskryminację. Ciężar dowodu zostanie przerzucony na pracodawcę, który będzie musiał wykazać, że różnice są obiektywne, nawet jeśli nikt nie przedstawi realnych dowodów naruszenia prawa.

Jeżeli urzędnicy lub strona pracownicza uznają, że działania naprawcze są niewystarczające, firma będzie zmuszona wdrożyć wskazane środki w określonym terminie. A jeśli się nie podporządkuje, wchodzą w grę sankcje. Państwowa Inspekcja Pracy zyska prawo dochodzenia roszczeń w imieniu pracowników, a odszkodowania mają wynosić co najmniej równowartość minimalnego wynagrodzenia. Do tego dochodzą grzywny od 3 000 zł do 50 000 zł oraz kolejne wykroczenia w kodeksie pracy, w tym karanie za zapisy o poufności wynagrodzeń czy za nieużywanie neutralnych nazw stanowisk.

Wszystko to jest efektem implementacji unijnej dyrektywy, która nawet przewidywała możliwość zwolnienia firm zatrudniających mniej niż 50 pracowników z części obowiązków. Polski rząd świadomie z tej opcji nie skorzystał. Wykazał się gorliwością większą niż wymagała Bruksela, dokładając przedsiębiorcom kolejne obciążenia i ryzyka prawne.

To ideologiczna ingerencja w relacje między pracodawcą a pracownikiem, oparta na założeniu, że państwo i urzędnik wiedzą lepiej, jak zarządzać firmą. Efektem będzie więcej papierów, więcej kontroli, więcej kar i mniej realnej swobody prowadzenia działalności gospodarczej. Tak właśnie wygląda polityka rządu Donalda Tuska wobec przedsiębiorców: nieufność, przymus i coraz wyższa cena za to, że ktoś w ogóle chce w Polsce zatrudniać ludzi. #polacy #polexit #politka #uniaeuropejska #zielonaenergia #zielonylad

20