Dlaczego? Otóż Morawiecki i jego przychlasty poselskie to żadna prawica! To ta sama grupa globalistów co Trzaskowski i Sikorski. Wywalenie 40 posłów z obecnej kadencji może to plemię Davosowo - wężowe wepchnąć do koalicji "łamaczy weta prezydenta", gdyż to właśnie brakująca ilość posłów do przełamania weta Nawrockiego w przypadkach:
1. kryptowalut
2. cenzury internetu
3. Ustaw pożyczkowych
4. Ustaw ograniczających prawa państwa i obywateli
5. Ustaw podnoszących obciążenia podatkowe
6. Ustaw ograniczających prywatną przedsiębiorczość
7. Ustaw penalizujących walkę o interes narodowy, skutkującymi kryminalizacją ruchów i partii nacjonalistycznych
To jest problem na czas tej kadencji, ale może on skutkować praktyczną likwidacją opozycji i znacznym ograniczeniem dostępu do informacji oraz wywierania presji na obywateli, by się nie jednoczyli przeciwko "socjaldemokracji liberalnej" (z pozdrowieniami dla pewnego lewackiego oseska)
To pierwsze zagrożenie, zachodzi jednak drugie, będące złym zwiastunem przed następnymi wyborami:
Otóż technokrata Morawiecki to idealny, potencjalny sojusznik PSL/Brzoski/Petru/Hołowni, który może przyciągnąć ten zlepek Tuskoidów bez znaczka partyjnego i stworzyć nową partię pseudocentrum, podkupując kilka procent lemingów PiSu. Taki twór mógłby ostatecznie zamknąć drogę do władzy obu Konfederacjom, osiągając nawet 8-10% przy spadku PiSu do koło 15-18% i niemal zrównania się z Kofederacją Bosaka/Mentzena.
I dlatego wywalenie Morawieckiego z Pisu to potężna autodestrukcja Kaczyńskiego. Bo pod jego skrzydłami, Morawiecki był w ryzach i nie miał realnej władzy, a przez opozycję był kojarzony jako typowy "pisior". Teraz ten oszust, który przymilał się i do Tuska i Kaczora, stworzy nową partię i przy sklejeniu się z napletami platformowymi może dać kolejną kadencję władzy Tuskowi
Bo naprawdę: nie łudźmy się, że któraś (albo obie w połączeniu) z Konfederacji osiągnie 30-35%, żeby mogła dyktować POPiSowi warunki. Realna prawica w dzisiejszym układzie politycznym i otumanieniu narodu może być tylko skutecznym hamulcem i ewentualną autoreklamą, będąc w rządzie koalicyjnym (ale tylko z PiSem, bo lewactwo panicznie się ich boi i słusznie)
Ale to tylko moje przemyślenia, mogą się sprawdzić, ale raczej wyjdzie jeszcze coś innego.
#analiza #polityka #pis #kaczynski #morawiecki #prawica
1. kryptowalut
2. cenzury internetu
3. Ustaw pożyczkowych
4. Ustaw ograniczających prawa państwa i obywateli
5. Ustaw podnoszących obciążenia podatkowe
6. Ustaw ograniczających prywatną przedsiębiorczość
7. Ustaw penalizujących walkę o interes narodowy, skutkującymi kryminalizacją ruchów i partii nacjonalistycznych
To jest problem na czas tej kadencji, ale może on skutkować praktyczną likwidacją opozycji i znacznym ograniczeniem dostępu do informacji oraz wywierania presji na obywateli, by się nie jednoczyli przeciwko "socjaldemokracji liberalnej" (z pozdrowieniami dla pewnego lewackiego oseska)
To pierwsze zagrożenie, zachodzi jednak drugie, będące złym zwiastunem przed następnymi wyborami:
Otóż technokrata Morawiecki to idealny, potencjalny sojusznik PSL/Brzoski/Petru/Hołowni, który może przyciągnąć ten zlepek Tuskoidów bez znaczka partyjnego i stworzyć nową partię pseudocentrum, podkupując kilka procent lemingów PiSu. Taki twór mógłby ostatecznie zamknąć drogę do władzy obu Konfederacjom, osiągając nawet 8-10% przy spadku PiSu do koło 15-18% i niemal zrównania się z Kofederacją Bosaka/Mentzena.
I dlatego wywalenie Morawieckiego z Pisu to potężna autodestrukcja Kaczyńskiego. Bo pod jego skrzydłami, Morawiecki był w ryzach i nie miał realnej władzy, a przez opozycję był kojarzony jako typowy "pisior". Teraz ten oszust, który przymilał się i do Tuska i Kaczora, stworzy nową partię i przy sklejeniu się z napletami platformowymi może dać kolejną kadencję władzy Tuskowi
Bo naprawdę: nie łudźmy się, że któraś (albo obie w połączeniu) z Konfederacji osiągnie 30-35%, żeby mogła dyktować POPiSowi warunki. Realna prawica w dzisiejszym układzie politycznym i otumanieniu narodu może być tylko skutecznym hamulcem i ewentualną autoreklamą, będąc w rządzie koalicyjnym (ale tylko z PiSem, bo lewactwo panicznie się ich boi i słusznie)
Ale to tylko moje przemyślenia, mogą się sprawdzić, ale raczej wyjdzie jeszcze coś innego.
#analiza #polityka #pis #kaczynski #morawiecki #prawica



. Ale dobrze, niech się skupia na pseudo prawicy, a na prawo od niej niech spokojnie rozwija się prawdziwy, patriotyczny, ruch. A Korwin bardzo mocno się uruchomił ostatnio i mówi wiele mocnych i mądrych rzeczy, w przeciwieństwie do swojej mizernej konkurencji.











Tutaj Braun nie przyznał się do skłamania (robienia z siebie jedynego który chciał prawybory) i w ten sposób może robić paradoksalnie za "lepszego" niż jakby się przyznał, że jego ludzie głosowali przeciwko bezwarunkowym prawyborom. Tak się utrzymuje bańkę po swojej stronie. Więc manipulowanie jest ok, dopóki nie przyznamy się do manipulacji, tego ludzie nie znoszą.














