Dziś w ramach spaceru oraz poznawania lokalnych atrakcji #sladamirzeczpospolitej odwiedziłem ruiny zamku w Dębczynie oraz Lanckorone w której również są ruiny zamku Porobiłem kilka zdjęć z drona także #chwalesie Niestety głównie robie nagrania a te zajmują baaaardzo dużo więc się nimi nie pochwale.
#zdjecia #dron #podroze

8

Lureczki jak pisałem w wspomnieniach z odessy które możecie zobaczyć tutaj : https://www.lurker.pl/post/NzZIVehBw
Temat resturacji dacza to temat na inny post, i tak to będzie on !


Dacz lub jak kto woli Дача jest restauracją w odessie która serwuję w teori kuchnie lokalną, a więc jest to miks kuchni ukrainso-żydowskiej-śródziemnomorskiej. Jest ona daleko od ścisłego centrum ale może to jest i jej plus, bo posiada olbrzymi ogródek otoczony murem. Jest na tyle duży, i tak obfity w zieleń, że samo siedzenie tam jest mega przyjemne i można się poczuć jak u siebie w ogródku pod względem prywatności.


Obok niektóych stolików są nawet porozstawiane łóżka - nie wiem czy jako dekoracje czy serio jest brane pod uwagę, że można się tam drzemnąć Sama restauracja też wygląda super, a w środku znajdzie się kilka smaczków np. wanna z kaczuszkami To wszystko powoduję, że mimo iż knajpa jest elegancka to nie jest sztywna- odnają się tam osoby ubrane i w garnitur i w krótkie spodnie.




To skoro już opowiedziałem co nie co o wystroju i atmosferze. To czas na najważniejsze, na jedzenie, a to jest bardzo dobre choć nie 10/10. To co najlepiej zapamiątałem to Mors- napój z owoców leśnych coś a'la nasz kompot, typowo odeskie wareniki(pierożki) z wisniami. Również godne polecenia był zestaw przystawek- pasztes z gęsi oraz forszmak (również odesski przysmak- pasta rybna) były rewelacyjne. Jako zupa okroszka- ichniejszy chłodnik. Te wszystkie dania bym ocenił na 8-9/10. Reszta to już taka 7/10 czyli dobre ale nie wspomina się tego jako przezycia Chociaż np. kwas dla mnie był średni to dla mojego znajomego rewelacyjny, także może to być wszystko kwestią gustu. Jako, że nie jest to restauracja rodzima nie będę rozwlekał się nad każdym z dań jak to robiłem w #recenzja restauracji Leonardo w krakowie, jednak jak ktoś by był czegoś ciekawy to śmiało pytajcie w komentarzach ! A tutaj macie pare fotek jedzenia:




Sama restauracja jak na polską kieszeń nie jest zbyt droga, jednak nie jest to puzata chata gdzie zjemy za 20zł pod korek Uważam, natomiast że każda zostawiona tam złotówka była tego warta, dlatego jeśli wybierzecie się do Odessy to odwiedzcie koniecznie ! A niestety łatwo można ją pominąć z racji położenia
PS: owoce morza podawane są tam świeże - małże wybierasz sobie którą chcesz z akwarium, ja jednak nie przepadam za owocami morza więce nie powiem wam czy to warte uwagi
W komentarzach dorzucam jeszcze pare fotek ekstra bo @thanos zrobił limity zdjęć i więcej nie mogę dodać. Mam nadzieję, że wam się spodobało i dało chwile odpoczynku od polityki
#restauracja #ukraina #odessa #kuchnia #jedzenie #turteliancontent #podroze

6

Białe klify u wybrzeży Dover.
Kredowe klify, którym Anglia zawdzięcza swoją poetycką nazwę "Albion", co znaczy biały.



Zdjęcie własne 2008-07-30.

Na zdjęciu:
- po lewej widoczna South Foreland Lighthouse ,wiktoriańska latarnia morska na używana do ostrzegania statków zbliżających się do pobliskich Goodwin Sands. Zbudowana w 1843 roku, wycofana z eksploatacji w 1988 roku. Warto zauważyć, że była to pierwsza latarnia morska, w której zastosowano światło elektryczne, oraz miejsce wybrane przez Guglielmo Marconiego [1] do jego pionierskich eksperymentów z bezprzewodową transmisją radiową.
- po prawej South Foreland Low Lighthouse została zbudowana w tym samym czasie co South Foreland Lighthouse, gdzie nadal stoi; wycofana z eksploatacji w 1904 roku, obecnie jest własnością prywatną.

[1] Guglielmo Giovanni Maria Marconi, 1. markiz Marconi FRSA (25 kwietnia 1874 - 20 lipca 1937) był włoskim wynalazcą i inżynierem elektrykiem, znanym ze swojej pionierskiej pracy nad dalekosiężną transmisją radiową, rozwojem prawa Marconiego oraz system radiotelegraficznym. Uznany jako wynalazca radia podzielił 1909 Nagrodę Nobla w dziedzinie fizyki z Karl Ferdinand Braun „w uznaniu wkładu w rozwój telegrafii bezprzewodowej”.
#ostryburritocontent #anglia #klify #fotografia #podroze

10

„Na terenie parafii Sainte-Honorine-des-Pertes są nadal widoczne, niedaleko klifu z widokiem na morze, ruiny kaplicy Saint-Siméon, zniszczonej podczas lądowania aliantów w 1944 roku; znajdująca się poniżej, po stronie klifu, fontanna Saint-Siméon nie jest dostępna od 1960 r. Zrujnowany budynek został zbudowany w XIX wieku w celu zastąpienia kaplicy z XIII wieku i zastąpienia, jak mówi się, starsze sanktuarium, zbudowane bliżej morza i zrujnowane przez upadek klifu.

Do drugiej wojny światowej wierni przychodzili do kaplicy, aby błagać św. Symeona o uleczenie z „gorączki” malarii zwaną „drżącą gorączką”, gorączką maltańską itd.… Do 1960 roku chorzy chodzili pić wodę w fontannie lub moczyli w niej pościel; kąpały się tam też dzieci z krzywicą ... Prośby o mszę docierają do prezbiterium Sainte-Honorine do dziś, choć od 1983 roku nie ma tam proboszcza, wysyłane są z różnych miejscowości w Bessin i Saint-Lois.
Źródło: http://saints-en-calvados.eklablog.com/simeon-a125253632
Miejsce na mapach google: https://linkd.pl/d7sk


Zdjęcie własne 2008-07-27.
#ostryburritocontent #francja #kaplica #ruiny #fotografia #podroze

7

Na wschód od Lwowa. Zapomniana część kresów Rzeczypospolitejonet.pl

O dziwo, onet a fajny przewodnik typowo zwiazany z #sladamirzeczpospolitej ! Oni chyba mnier podglądają bo jest to trasa którą mam zamiar zrobić w jakiś wiosenny długi weekend bo w nich akurat nie byłem!
#podroze #ukraina

7

Przez Świat na Fazie - Górski Karabachyoutube.com

Witajcie Fazowicze i Fazowiczki. Właśnie się wkradła tygodniowa przerwa z odcinkami z Polski. Postanowiłem pojechać do Armenii w którym trwa wojna z Azerbejdżanem o Górski Karabach. Zapraszam do oglądania i ze względu na to że algorytmy YT nie lubią takich tematów, proszę o udostępnianie i komentowanie. Polacy muszą się dowiedzieć co tam się dzieje… Wiadomo najważniejsze jest nasze podwórko ale… Mimo wszystko tam dzieje się prawdziwe piekło…😢
#ludzie #podroze #wojna

10

Jako, że od rana jest spam związany z sytuacją u nas to w ramach odpoczynku wrzucam coś innego.
Znalazlem częśc zdjęć które chciałem wkleić wczesniej w poscie o Odessie (https://www.lurker.pl/post/NzZIVehBw), to powklejam je z opisami tutaj

To co tutaj widać to jeden z bardziej znanych pomników w Odessie. Większośc osób ma niezłe WTF- po pierwsze co to jest ? a po drugie jak się dowiedzą co, to pojawia się więcej pytań. A wy jak obstawiacie czego to pomnik ?


Otóż jest to pomnik…. Pomarańczy , i tutaj pewnie pojawi sie u was w głowie pytanie " na cholerę robić pomnik pomarańczy?". Już spiesze z odpowiedzią, caryca Katrzyna ogłosiła dekret w którym delegowała sporą sumę na rozwój portu w odessie, jednak po przejęciu władzy jej syn Paweł I postanowił uchylić dekret matki. Lokalne władze i kupcy niezadowoleni z takiego obrotu sprawy, postanowili wysłać do Cara prezent w postaci transportu pomarańczy ( to dlatego część tubylców śmieje się , że jest to pomnik łapówki), owoce te wtedy na północy były rzadki i drogie, władze miasta pokazały w ten sposób przydatność miasta jak i wkupili się w łaski Cara, który przeznaczył sporą kase na rozbudowę Odessy co ją uratowało. I tak miasto zostało ocalone dzięki łapówce z pomarańczy
Oczywiście nie wiadomo ile jest w tej historii prawdy, ale brzmi tak interesująco że aż chce w nią wierzyc
#historia #ciekawostki #odessa #ukraina #podroze #pomnik

9

Lureczki, na ten nie taki chłodny, ale jednak jesienny wieczór wracam do was z wspominkami z słonecznej Odessy ! Początek możecie sobie zobaczyć o tutaj : https://www.lurker.pl/post/mPLBqUOMC
A tymczasem jedziemy dalej !
Jak w poprzednim poście wspominałem Odessa oprócz tego, że jest przyjemnym miastem ze względu na architekturę oraz przyjemnym kurortem z powodu ciepłego morza i ładnych plaż to również słynie z atrakcji. W okolicy można odwiedzić destylarnie/winnice shabo, mnie osobiście to nie interesowało zbytnio więc nie odwiedziłem, ale mój znajomy był zadowolony. Jednak z rzeczy nieopodal które trzeba zobaczyć jest mieścina Białogród nad Dniestrem i twierdza zwana Akermanem(jak i mieścina również), miejsce świetne a sporo swoboda w zwiedzaniu po ukraińsku zezwala na wchodzenie na mury i łażenie gdzie bądź, co zresztą serdecznie polecam. Łapcie kilka fotek, niestety wtedy nie przywiązywałem wagi do zdjęć więc są, jakie są. Możecie mi wierzyć widok na morze z murów twierdzy rewelacja ! Jako ciekawostkę dodam, że obszedłem całą po murach szukając wejścia, czasem 20cm mur i fosa 20m w dół



Kolejnym ciekawym miejscem są katakumby odesskie które są największymi na świecie. Zwiedzić je można w 2 wersjach – oficjalnej , wchodzisz i idziesz do małej ich części z oświetleniem i wszystkimi dogodnościami albo co uczyniłem ja szukasz przewodnika i wbijasz się na nielegalce do reszty katakumb. Ciekawe miejsce, miła odskocznia od skwaru panującego na zewnątrz oraz ciekawe historie i trochę ruchu ! Ostatnio trochę o nich rozmawiałem o tu : https://www.lurker.pl/post/RQxF8thk6E


Kolejnym, już bardziej typowo turystycznym punktem wartym odwiedzenia jest delfinarium i oceanarium. Polecam serdecznie show z delfinami! Naprawdę robiło wrażenie, niestety opisać się tego nie da ! Ale za to macie fotkę delfinów tańczących kongę:


To, co wyróżnia Odesse od innych miast to na pewno kluby!I cały imprezowy region zwany Arkadią, polecam nawet nieimprezowym lurką się tam przejść i zobaczyć jak powinien wyglądać klub! Po pierwsze kluby są w wielkie, nie musisz walczyć o każdy milimetr miejsca. Po drugie są na plażach ! Z niektórych możesz bezpośrednio do morza wejść. Często mają baseny w środku, co też dodaje specyficznego klimatu. Poi trzecie mają otwarte dachy/ nie są budynkami przewiew nic nie śmierdzi i morska bryza- rewelacja ! Dodatkowo dziewczyny tańczą przed klubami, żeby zachęcić do wejścia co nie powiem też nadaje klimatu ! A i zajebiście podoba mi się zasada „kupowania” stolika. Aby usiąść przy stoliku musisz sobie „kupić” miejsce, tak naprawdę to za nie nic nie płacisz tylko po prostu deklarujesz, że wydasz X w klubie. Czyli idę do klubu, za stolik płace 1000 uah=150zł kelner bierze to ode mnie, a ja później za to 150zł kupuje alkohol czy co tam chce. Gdy kasa się kończy kelner informuje, ale stolika już nie musisz opuszczać. Łapcie zdjęcie tańczącej pani, filmu wam nie wrzuce, bo limity są straszne !( 2 najlepsze kluby to Itaka i Ibiza)


Oczywiście, jak to w kurorcie jest tutaj też pełno restauracji i sporo z nich jest wartych odwiedzenia. Jako że większość jest w centrum to polecę wam jedną, która w centrum nie jest nazywa się Dacza. Knajpa posiada ogromny ogród imitujący zaniedbany/zarośnięty , z łózkami itp. Jedzenie jest naprawdę dobre, a klimat nie gorszy. Dokładny opis knajpy pewnie zrobię w innym poście! Tutaj macie foto!


Oczywiście post bez #sladamirzeczpospolitej byłby postem straconym więc wspomnę tylko o muzeum znajdującym się w pałacu potockich, co pokazuję, że rody szlacheckie potrafiły sobie całkiem nieźle radzić nawet pod caratem mimo utraty przez rzeczpospolitą niepodległości. Bardzo ciekawy budynek i fajne zbiory, jednak najbardziej podobało mi się to, że zwiedzałem go na czarno. Budynek był zamknięty, bo remonty itp., jednak po pogadaniu z przyjemnych ochroniarzem zostałem wpuszczony na prywatne zwiedzanie


Oczywistym jest, że to nie jest jedyne warte odwiedzenia muzeum w mieście jednak każdy odwiedzi to, które będzie uważał za stosowne. Ja byłem kilku i moim zdaniem przy ukraińskich cenach warto zwiedzić wszystkie !


Na deser zostawiam wam jeszcze kilka fotek, żebyście mogli lepiej poczuć klimat miasta. Serdecznie polecam każdemu odwiedzenie tego miejsca, bo jest magiczne, ja na pewno tam wrócę!



Foto w komentach bo limit! Na wszystkie pytania chętnie odpowiem
#odessa #ukraina #turteliancontent #podroze #wakacje #morze

6

Lurkrecje i Lurkowie dziś będzie trochu wspominek z podróży do miejsca którę obudziło we mnie zajawkę na podróżowanie, dlatego może być trochę przez pryzmat różowych okularów jednak myślę, że nie jestem aż tak oczarowany sentymentem. Dziś będzie odcineczek z perły morza czarnego – Odessy.
Odessa jako miasto jest dość młoda bo mna około 300 lat, fakt wcześniej na tych terenach działy się różne rzeczy ( nawet przez 100 lat były związane z #rzeczpospolitaobojganarodow i nalezaly do Wielkiego Księstwa Litewskiego) jednak dopiero po wybudowaniu tutaj portu przez rosjan można mówić o tym konkretnie mieście.




To co widać wyżej to nic innego jak Teatr Opery i Baletu w Odessie, chyba najbardziej znany budynek w odessie będący jej wizytówką. Park wokoło jest idealnym miejsem na przechadzki czy chwilę odpoczynku. Jednak najciekawsze jest w środku, serdecznie polecam będąc w odessie wcześniej zakupić sobie bilety na balet- w porównaniu do naszych warunków są „za darmo”, o ile pamiętam zapłaciłem 30 zł za miejsce w loży. Budynek w środku oślepia swoim przepychem, a trupa odesska jest jedną z lepszych na świecie- więc sam balet też na wysokim poziomie.





Jak wcześniej wspominałem można zuaważyć, że budynki są tu jasne dość wysokie jak na kamieniczki a ulice bardzo szerokie, to zasługa czasów w których budowana odesse wtedy już planowano szerokie drogi bo wyobrażano sobie jak miasto może się rozwinąć. Ciekawe doświadczenie gdy idzie się boczną uliczką, która ma z 15 m szerokośći gdy w krakowie jej odpowiednim miałby z 6m.(tutaj akurat nie boczna uliczka, ale pokazuje o co mi chodziło)




Jak powszechnie wiadomo Odessa, nie słynei tylko z opery. Głównie słynie z tego, że jest nadmorskim kurortem i to muszę przyznać, że świetnym! Plaże są piaszczyste a morze ciepłe a czasem nawet bardzo ciepłe. Również infrastruktura nie zawodzi, sporo atrakcji wodnych typu skutery, jazda na bananie,batmobilu, spadochronach. Na plaży można wynająć sobie bez problemu parasol, kosz z dachem do siedzenia itp. Co nie powiem jest ultra wygodne! Ale najlepszą rzeczą która dawała mi tam radochę to …. Falochron. Otóż , falochron to nie powbijane pale jak zapalki w gówno, a bardzo pomyslowo poprowadzony mur pod wodą w jakiejś odleglości od plaży(30-50m), dzięki temu nie mamy fal oraz jak dopłyniemy do falochronu to możemy sobie na nim stanąć mając wody po kolana, albo usiąść mając ją po brodę. Także plaża zdecydowanie wygrywa dlatego łapcie zdjęcie z plaży :





Odessa generalnie jest bardzo urokliwym miejscem, co chwilę natrafia się na jakieś pomniki, figury czy bardzo ciekawie zorganizowane knajpy. Lecz rzeczą która jest bardzo charakterystyczna dla konkretnie tego miasta to ogrom aut sprzedających kawę! To tam przekonałem się, że kawa może być pyszna, naprawdę nie wiem dlaczego u nas w większości kafejek podają jakąś lure a tam z auta na ulicy za 20 hrywien masz jebaną ambrozję.


Co do wspomnianych pomników na pewno najbardziej znany jest pomnik duke’a , carycy Katarzyny czy”pomarańczy” jednak dla fanów #sladamirzeczpospolitej też znajdzie się co nie co. Jest tu pomnik Adama Mickiewicza, kamień pamiątkowy w kamienicy w której mieszkał, ulica i pomnik Lecha Kaczyńskiego. Oto kilka znich:




O wyjątkowości tego miejsca moim zdaniem swiadczą setki detali, nawet w zniszczonych kamienicach można poznajdywać elementy które pasują do całokształtu miasta i nadają mu charakteru. Tak samo nowe budynki które potrafią się zlać z miastem robiąc coś w podobnycm stylu lub fajnie komponując się z „klasyczną” zabudową.
(limit zdjęć niestety, będą w następnym poście ! )
Na dzisiaj to tyle, opowieści z Odessy jeszcze dokończę bo zostało sporoooo do opowiedzenia. Chociażby o knajpach,delfinarium,katakumbach okolicznych atrakcjach. Także wyczekujcie nastepnego odcinka !
A tutaj jest poprzedni jakby ktoś chciał: https://www.lurker.pl/post/rYTsyT5fO
#turteliancontent #podroze #odessa #ukraina #historia

13

Witam ponownie Lurki i Lukrecje ! Dziś będę kontynuował moje wspominki z podolskich wojaży. Także jeśli ktoś jest zainteresowany to w poprzednim poście : https://www.lurker.pl/post/yagi1Z2WY
Był omawiany chemilnicki i moim zdaniem wyszło dość ciekawie!
Po podróży do chmielnickiego ruszyliśmy w kierunku Winnicy – miasta w środkowej #ukraina , które historycznie jest dość mocno związane z #polska. Jednak wprawne oko może mieć problem z dojrzeniem śladów rzeczypospolitej, najłatwiej zobaczyć to po infrastrukturze sakralnej. Część cerkwi jest przerobiona z kościołów Rzymsko Katolickich, przez co z zewnątrz praktycznie nie różnią się od „naszych” przykładem może być np. Sobór przemienienia pańskiego, który wcześniej był kościołem dominikanów.


A tutaj owa cerkiew od środka, gdzie wygląda jak klasyczna cerkiew.



Oczywiście są tutaj też „tradycyjne” cerkwie, jednak po tych kijowskich nie robiły one zbyt dużego wrażenia. Może odrobinę cerkiew zmartwychwstania, ale tylko przez to, że była dość kompaktowa, przez co nietypowa. Niestety zaginęło mi jej zdjęcia i musicie nacieszyć okno tą oto bardziej nowożytną budowlą.


To, co tam jest do zwiedzania, jeśli nie cerkwie ? Właściwie to nic specjalnego. Jest kilka ładnych rzeczy, ale nic nie zrobiło na mnie dużego wrażenia. Z ciekawszych rzeczy to wieża ciśnień z okolicznych parkiem, w którym znajdziemy typowo socrealistyczny pomnik wielkiej wojny ojczyźnianej.



Dla fanów #sladamirzeczpospolitej , jest tutaj tablica upamiętniająca wizytę Józefa Piłsudskiego, jednak zwykła tabliczka z napisem to naprawdę nic specjalnego. Ale może wśród was są i tacy entuzjaści. Dużo bardziej zapadły mi w pamięci tutejsze murale, które nadały temu nijakiemu miastu trochę smaczku oto jeden z nich.


Jednak żeby nie być tak sceptycznym warto powiedzieć też o plusach tego miasta. Jest tanio, a hotel Aristocrat jest naprawdę spoko, w komentarzu dam kilka zdjęć zwłaszcza z ichniejszej restauracji, która nota bene była bardzo dobra. Miasto jest dość małe więc wszystko można zobaczyć w 2 dni. Oraz jakby wam było na takiej wyprawie tęskno za polską zawsze możecie odwiedzić Warszawę !


Albo targ, z mięsem jakiego w UE już chyba nie uświadczymy !


Niestety z wycieczki na Podole Winnica była jednym z bardziej rozczarowujących przystanków, jednak wizyty tam nie żałuję. Było kilka fajnych rzeczy, na których można było zawiesić oko, oprócz hotelowej była naprawdę dobra restauracja francuska więc na jedzenie nie można było narzekać, a dla mnie to ważne. Kilka ładnych budynków też się znalazło, jednak jeśli ktoś z was chciałby tu przyjechać na tydzień, to odradzam!


To tyle na dziś jakbyście chcieli jakieś konkrety czy dodatkowe foty piszcie w komentarzu tam odpowiem i wrzucę „ekstra” kontent. Miłego wieczora !
#podroze #turteliancontent #ukraina #podole

16

Pozdro z Saleve’u czyli przygranicznej Francji
W dole Genewa.
#podroze

9

Polak, który ocalił miasto w Wietnamie.youtube.com

Kazimierz Kwiatkowski polski archeolog, który ocalił miasto w Wietnamie. Ciekawostką jest to, że jest to jedyna europejska postać, która ma swój pomnik w komunistycznym Wietnamie.
#wietnam #podrozujzraw #podroze #turystyka

16

Siema, dawno mnie tu nie było, ale jako, że dostałem przypominajkę to postanowiłem się pojawić A przy okazji zapostuję podsumowanie mojej tegorocznej wyprawy motocyklowej Może komuś się przydadzą jakieś informacje, zawsze można też zapytać
https://photos.app.goo.gl/6QmkPC3Yu3kG83Yn6

A więc -> W pojdynkę motocyklem na Nordkapp
- 14 dni
- 8 państw (Polska, Niemcy, Dania, Norwegia, Finlandia, Estonia, Łotwa, Litwa)
- ~ 8 100km
- ~ 10 przepraw promem
- najkrótszy dzienny dystans ~ 250km
- najdłuższy dzienny dystans ~ 1400km
- najniższa temperatura ~ 6 stopni C
- najwyższa temperatura ~ 20 stopni C
- najdłuższy tunel na świecie (Lærdal 24,5km)
- zdarta tylna opona
- zalane deszczem dwa telefony
- dość poważne oparzenie wrzątkiem stóp, wizyta na norweskim “SORze”, opatrunek wykonywany przez lekarza, który na dzień dobry przywitał mnie słowami “Cześć, mówisz po Polsku?” - Norweg z hinduskimi korzeniami, mający za żonę Polkę
- Lofoty ❤
- piękne, niepowtarzalne krajobrazy Norwegii południowej
- dzikość Norwegii północnej
- renifery

Koszty poniesione od momentu wyjazdu do powrotu do domu to około 4300zł(paliwo, bramki PL, prom DK-NOR, prom na Lofoty, prom FIN-EST, 2 razy nocleg i inne mniejsze wydatki). W tym zawiera się również koszt tej nieszczęsnej opony(którą musiałem wymienić w Finlandii) - 1000zł. W sumie to najdroższa opona jaką kupiłem Trzeba również doliczyc koszty promów w Norwegii - wciąż czekam na rachunki.

Koszty przygotowania motocykla, w moim przypadku:
- 800zł komplet nowych opon,
- 400zł napęd,
- olej + filtry ~ 150zł
- klocki hamulcowe ~ 100zł

Ja na tą wyprawę zakupiłem również (te rzeczy zostaną mi na następnych parę lat więc powiedzmy, że koszty jakoś się rozkładają):
- namiot (mój poprzedni już się nie nadawał ) -> Husky Extreme FIGHTER 3-4 os - kosztował wtedy jakoś 1200zł, teraz jest na fajnym promo. Namiot świetny, polecam, choć niestety zrobiła się dziurka przez jedno głupie rozwiązanie, które sam "usprawniłem"
- spiwór trekkingowy TREK 900 ~ 700zł - świetny śpiwór, waga około 750g, spało się w nim rewelacyjnie, jedynie problem ze złożeniem, bo puch nie lubi gdy się go ściska
- kuchenka POCKET ROCKET 2 - 150zł POLECAM! wcześniej miałem taką kwadratową - dużą - ta mieści się w dłoni
- jakieś pomniejsze rzczy typu osłona przeciwwiatrowa do kuchenki, menażka itp…w sumie około 200zł
- 3 kartusze OPTIMUS GAS 450 G - około 100zł - wykorzystałem jeden, gotując 2 razy dziennie

Jedzenia trochę mi zostało - parę zupek instant, jakieś konserwy + ze 4 opakowania żywności liofilizowanej - miałem 12 opakowań. Swoją drogą bardzo polecam. Co prawda trochę to kosztuje (kupiłem na skalniaku na promocji po ~ 26zł/szt. polecam opakowania "1.5" porcji), ale zajmuje bardzo mało miejsca + jest to naprawdę bardzo smaczne. Generalnie żywiłem się tym co wziąłem ze sobą, ale też zdarzyło mi się kupić hot doga na stacji, oczywiście chlebek itp. Nie żywiłem się w barach, czy restauracjach.

Czy czegoś mi brakowało?
Zdecydowanie grzanych manetek i handbarów. Miałem dwa komplety rękawic, jedne lekko ocieplane z membraną, ale to jakieś budżetowe i szybko przemakały. Brakowało mi również osłony/pokrowca na telefon przez co się zalał Całe szczęście udało się go naprawić :). Na następną wyprawę do Norwegii na pewno uzupełnie wyposażenie motocykla o wspomniane elementy.

Czy było warto?
xD No ku**a pewnie, że tak Wyprawa była zajebista i nie mogę się doczekać kolejnej! Miałem straszny fart + dobry timing, bo jak tylko dowiedziałem się o otwarciu granic, to od razu wziąłem urlop i pojechałem. Zaraz po moim powrocie znowu zaczęło robić się gorąco z covidem i jakoś chwilę później znowu wprowadzono kwarantanne dla turystów z Polski.

Norwegię polecam z całego serca Zarówno południe jak i północ. Wszędzie jest pięknie - no dobra - od Trondheim w górę przez jakieś 1000km jest zwyczajnie, ale od Lofotów w kierunku Nordkapp jest już rewelacja

W razie pytań chętnie odpowiem
#motocykle #podroze #podrozujzlurkiem #podroz

7

O a tutaj zdjęcie z podróży, które mega mi się podoba i wrzucam jeszcze raz mimo, że dawno temu było na lurku. Oczywiście 0 retuszu bo nie umiem :), moim zdaniem ma w sobie to coś.
Swoją drogą kto pierwszy zgadnie gdzie to było ?
#podroze #fotografia #zdjecie #turteliancontent i trochę #gownowpis

6

Jest dobrze. Prawie na bank będę delegatem na przyszłoroczny kongres mojego związku zawodowego. Czyli najważniejszego organu decydującego o przyszłej polityce związku.
Byłem tez ostatnio 4 lata temu (bo co tyle się odbywa), ale wtedy odbywał się w moim mieście. Teraz przez 3 dni będę również korzystał z uroków 4* hotelu w Bienne.
Muszę jedynie przestudiować przez najbliższe parę miesięcy od groma dokumentów.
#wygryw #zwiazkizawodowe #szwajcaria #podroze

8

No elo lureczki ! Dziś kontynujemy opowieści z podola a konkretnie Chmielnickiego !
Tradycyjnie link do poprzedniej części: https://www.lurker.pl/post/yagi1Z2WY. Kolejną rzeczą która spowodowała usmiech na mej twarzy była alejka z ławkami… No ale nie takimi zwykłymi, każda w innym stylu tutaj łapcie przykład:


Jak widać są to proste rzeczy które nie narzucają presji z serii „ muszę to zobaczyć!” ale samo ich odkrywanie podczas zwykłego chodzenia po mieście jest po prostu super !
Więcej tego typu ciekawostek zobaczycie tutaj: https://imgur.com/a/EDDHfT8.

Jak już wcześniej wspomniałem chmielnicki warto odwiedzić z powodu pewnego hotelu i pewnej restauracji.

Restauracja do Szpigelja ją sobie zostawmy na "deser" a hotel nazywa się Tamerlejn, co ciekawe jest połączony z stadniną koni więc można sobie wykupić lekcje jazdy, a że znajduję się na uboczu i ma swój własny park nad jeziorkiem to niektórzy mogą z niego w ogóle nie wychodzić(restauracje też mają i to całkiem dobrą). A i czasem tam komuś wypadają z kieszeni pieski i się rozsypują na podłodze


A teraz deser ! Restauracja Szpigelja, jest to restauracja która naprawdę zapada w pamięć, i to tym czym powinna restauracja po prostu rewelacyjnym i ciekawym jedzeniem. Jako, że to restauracja premium ceny jak na chemilnicki były wysokie ale właśnie ! jak na Chmielnicki ! Porównując do Polskich cen to takie 50% knajp z wyzszej półki ale nie premium za 100pln to człowiek się tam obeżre ile wlezie - od przystawki do deseru.


Jako, że każde kolejne zamówienie było lepsze niż poprzednie po prostu wymienie po 1 rzeczy z każdego typu która najbardziej zapadła w pamięć i taki posiłek bym sobie skomponował jakbym mógł się tam steleportować!

Do picia lemoniada - robią ją sami z miodu cytryn i imbiru PRZEPYSZNA
Przystawki - talerz pasztetów, Zupa - moja ukochana soljanka w wersji po podolsku, Drugie : żeberka w sosie malinowym(zawsze myslalem ze owoce i mieso się nei komponują tutaj udowodniono mi, że się myliłem). A na deser Ekler który tak mnie zaskoczył tym jak dużo mógłbyć lepszy od "zwykłego" eklera :)
Więcej zdjęć jedzonka dam w komentarzach tutaj tylko wspomniane żeberka :


W chmielnickim warto również pokupować suveniry, ceny w sklepach są sporo niższe niż w chociażby lwowie, a ichniejsze „koniaki” z shabo są w naprawdę śmiesznych cenach a ponoć jakościowo to światowa półka.


To tyle na dziś! więcej fotek możecie zobaczyć o tutaj: https://imgur.com/a/EDDHfT8. A żarełko powrzucam w komentarzu
#turteliancontent #turtelianpodrozuje #sladamirzeczpospolitej #podroze #kuchnia #restauracje #ukraina #rzeczpospolitaobojganarodow

16

Witam po długiej przerwie, wracamy na podole ! Po pobycie w kamieńcu podolskim i okolicach ( o czym tutaj: https://www.lurker.pl/p/e3tU0rD8M ) co prawda miałem wraz z ziomkiem udać się do mołdawii ale problemy z „ciężarowym „ clio nas trochę odstraszyły, przez co postanowiliśmy pojechać do Chmielnickiego ! Ponoć jednego z brzydszych ukraińskich miast. I o dziwo z pobytu tam byłem zachwycony !
Chmielnicki jest dość małym i będąc szczerym brzydkim miastem, ale serdecznie polecam go z kilku powodów: ceny, fajny hotel i jedna rewelacyjna restauracja. A na 2 -3 dni jest też co nie co do zobaczenia, zwłaszcza jak ktoś chciałby ukraine poznać nie tylko z perspektywy turystycznych metropolii. ( no i oczywiście ze wzgędu, że to róbierze dawnej rzeczypospolitej )
Tak więc zapraszam !
https://cdn-delphinus.lurker.pl/files/7yqGU5KH5.jpg

W Chmielnickimgłównymi atrakcjami jest tak naprawdę kilka wartych uwagi pomników, jedna ulica z kilkoma ładniejszymi budynkami i… w zasadzie tyle !
Tutaj jeden z 2 pomników chmielnickiego :
https://cdn-delphinus.lurker.pl/files/-Lf-6rFaq.jpg

A tu drugi :
https://cdn-delphinus.lurker.pl/files/rTIfxgE1m.jpg

Jak widać nic nie zwyklego, już większe robi wrażenie pomnik z pierwszej fotki z przed budynku ratusza oraz ten prosty a jakże wymowmy pomnik żołnierza :
https://cdn-delphinus.lurker.pl/files/j5Wpbd5mS.jpg

To tyle z "atrakcji" chemilnickiego jednak znajdziemy tutaj kilka innych interesujących rzeczy i to właśnie dla nich bardziej sie opłaca tu przyjechać niż zobaczyć te pomniczki.

Po pierwsze plac zabaw z postsowieckimi zabawkami, które wyglądają tak przerażająco dziwnie, że jako dziecko bym chyba uciekł z płaczem. Zresztą zobaczcie chociażby to cudo :
https://cdn-delphinus.lurker.pl/files/4ZdIdCX1O.jpg

Jako że post przez zdjęcia robi się zbyt długi to rozbiję go na dwa. I tutaj przypada koniec części pierwszej !
Także miłego wieczoru lureczki, o najlepszej knajpie czy fajnym miejscu do zatrzymania się z jakąś dziewczyną w następnym wpisie
Ja odjeżdżam !
https://cdn-delphinus.lurker.pl/files/7B6GOvr0W.jpg
#ukraina #podole #rzeczpospolitaobojganarodow #sladamirzeczpospolitej #podroze #turteliancontent

5