Komisja Śledcza ONZ uznała działania Izraela za zbrodnię ludobójstwakresy.pl

Izrael dopuścił się ludobójstwa na Palestyńczykach w Strefie Gazy, ustaliła Niezależna Międzynarodowa Komisja Śledcza ONZ. Jej śledztwo trwało dwa lata.

ONZ stwierdziła, że ​​Izrael popełnił cztery z pięciu aktów ludobójstwa określonych w Konwencji w sprawie ludobójstwa z 1948 roku to jest: zabójstwo, spowodowanie poważnego uszczerbku na zdrowiu fizycznym lub psychicznym, umyślne stworzenie warunków życia mających na celu całkowite lub częściowe zniszczenie grupy ludności oraz stosowanie środków mających na celu wstrzymanie urodzeń, zrelacjonował “Jerusalem Post”.

Ustalenia Komisji opierają się na kompleksowej analizie aktów ludobójstwa (actus reus) i zamiaru ludobójczego (dolus specialis). „Komisja stwierdza, że ​​Izrael ponosi odpowiedzialność za popełnienie ludobójstwa w Strefie Gazy” – powiedziała Navi Pillay, przewodnicząca Komisji. Jak podkreśliła – „Jest oczywiste, że istnieje zamiar zniszczenia Palestyńczyków w Strefie Gazy poprzez działania spełniające kryteria określone w Konwencji o Ludobójstwie”.

„Odpowiedzialność za te zbrodnie ludobójstwa spoczywa na najwyższych szczeblach władz Izraela, które od prawie dwóch lat organizują kampanię ludobójczą, której celem jest zniszczenie grupy Palestyńczyków w Strefie Gazy” – referowała Pillay – „Komisja stwierdza również, że Izrael nie zapobiegł popełnieniu ludobójstwa i nie ukarał go, nie podejmując śledztw w sprawie aktów ludobójstwa i nie ścigając domniemanych sprawców”.

Po raz pierwszy komisja ogłosiła ustalenie dwóch konkretnych, dokonanych aktów ludobójstwa, a także zamiaru ludobójczego. Raport nie analizuje jednak indywidualnej odpowiedzialności karnej na mocy Statutu Rzymskiego.

Dowodami na to są między innymi „dehumanizujące” wypowiedzi izraelskich urzędników oraz oświadczenia, które wprost nawoływały do ​​zemsty, zniszczenia i zagłady. Komisja śledcza uznała również, że chociaż izraelscy przywódcy polityczni i wojskowi konsekwentnie określali operacje wojskowe w Strefie Gazy jako „samoobronę” i twierdzili, że 7 października stanowiło „egzystencjalne zagrożenie dla Izraela”, to w istocie nie nosiły one charakteru obronnego.

Jak oceniła Komisja – „Ataki [Hamasu] w południowym Izraelu z 7 października 2023 r. były brutalnymi zbrodniami wojennymi, ale nie stanowiły egzystencjalnego zagrożenia dla Państwa Izrael”

Komisja stwierdziła również, że zamiar ludobójczy można powiązać z „dziesiątkami lat szkodliwej okupacji i brutalnego osadnictwa, z segregacją rasową lub apartheidem” wobec Palestyńczyków.

Komisja wezwala Izrael do natychmiastowego zaprzestania ludobójstwa w Strefie Gazy i pełnego zastosowania się do środków tymczasowych Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości, zawartych w jego zarządzeniach z 26 stycznia, 28 marca i 24 maja 2024 r. Zaapelowała również o przywrócenie dostępu ONZ i wsparcia humanitarnego do Strefy Gazy, „zakończenie polityki głodu” oraz „zbadanie i ukaranie ludobójstwa i podżegania do ludobójstwa wobec ludności palestyńskiej w Strefie Gazy”.

Wszystkie państwa członkowskie ONZ są zachęcane do wykorzystania wszelkich dostępnych im środków w celu zapobiegania ludobójstwu w Strefie Gazy, zaprzestania transferu broni i innego sprzętu lub dóbr oraz do zbadania i ścigania osób i korporacji na ich terytoriach, które „pomagają w popełnianiu ludobójstwa lub podżeganiu do ludobójstwa”

W wyniku działań zbrojnych Izraela zginęło 64,7 tys. mieszkańców Strefy Gazy. 164,6 tys. zostało rannych. Izraelczycy przyznali, że wśród ofiar ich działań zbrojnych prowadzonych od połowy marca do połowy sierpnia tylko jedną piątą stanowili bojownicy Hamasu.

http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/bliski-wschod/komisja-sledcza-onz-uznala-dzialania-izraela-za-zbrodnie-ludobojstwa/

#zydzi #mordercy #ludobojstwo #palestyna #onz

14

Powojenny atak UPA w Sanockiem. Ukraińcy spalili Łodzinę, Hłomczę i Witryłówkresy.pl

10 września 1946 roku doszło do jednego z najpoważniejszych napadów Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) na terenie południowo-wschodniej Polski.

Zorganizowany atak objął trzy miejscowości: Łodzinę, Hłomczę i Witryłów w powiecie sanockim. Akcja była przeprowadzona z dużym rozmachem przez połączone sotnie UPA, dowodzone przez oficerów znanych pod pseudonimami „Hryń”, „Jar”, „Burłaka” i „Łastiwka”. Siły partyzanckie szacowano wówczas na około 2000 ludzi.

UPA uderzyła równocześnie na kilka wsi, stosując taktykę zastraszania ludności oraz niszczenia infrastruktury. Atak miał na celu sparaliżowanie życia codziennego, wymuszenie uległości na miejscowych Polakach i odcięcie ich od wsparcia ze strony państwa polskiego.

Witryłów – dzięki dobrze zorganizowanej samoobronie mieszkańców wieś nie została całkowicie zniszczona. Udało się odeprzeć część napastników, choć skutki napadu były poważne: spalono 56 domów, budynki gospodarcze oraz dworskie zabudowania rodziny Dwernickich. Zamordowano w okrutny sposób 7 osób: Franciszkę Baran, Kazimierę Dzik, Antoniego Kozłowskiego, Adama Kurzacza, Tadeusza Pelca, Józefa Skrzypskiego i Marię Wituszyńską, kilkanaście osób zostało rannych.

Hłomcza – miejscowość została niemal całkowicie spalona. UPA zniszczyła 90 domów oraz dwa zbiorniki ropy naftowej w miejscowej kopalni. W napadzie życie straciły 3 osoby, w tym 14-letnia córka Emila Romana.

Łodzina – pierwszy atak na Łodzinę miał miejsce 30 grudnia 1945 roku, kiedy oddział UPA uprowadził jednego z mieszkańców wsi. Przed 1945 rokiem wieś była w większości zamieszkana przez Ukraińców, którzy potem zostali wysiedleni do Związku Sowieckiego. Na miejscu pozostało jedynie kilka rodzin, a do opuszczonych domów wprowadzili się osadnicy z innych wsi, spalonych przez oddziały UPA. W czasie wrześniowego ataku zniszczono w Łodzinie 62 budynki oraz zamordowano 9 osób. Byli to: Andrzej Fik (22 lata), Mikołaj Fik (42 lata), Katarzyna Fik (53 lata), Mieczysław Okriak (32 lata), Aleksander Fedyn (55 lat), Mikołaj Sawczak (58 lat), Mikołaj Hołowka (70 lat), Mikołaj Bagan (45 lat) oraz Czesława Solecka (19 lat). Ta ostatnia została zabita w wyjątkowo okrutny sposób – zadano jej 14 ciosów bagnetem.

Napady UPA w Bieszczadach i na Pogórzu Przemyskim były wówczas zjawiskiem powtarzalnym. Miały one charakter terroru wobec ludności polskiej, był także metodą zdobywania zaopatrzenia przez UPA i szerzenia dywersji wobec struktur państwa. Część ukraińskich wiosek wspierała partyzantów – czasem z obawy przed represjami, a czasem z własnej woli.

Atak z 10 września 1946 roku pokazał, że siły UPA w 1946 roku nadal były w stanie przeprowadzać duże, skoordynowane działania. Nasilające się akty terroru wobec polskich osadników oraz spalenia wsi przyczyniły się do wzrostu napięcia na tym obszarze. Wydarzenia takie jak atak na Łodzinę, Hłomczę i Witryłów znalazły się wśród argumentów używanych przez władze komunistyczne do uzasadnienia przeprowadzenia wiosną 1947 roku akcji „Wisła”, której celem było rozbicie zaplecza społecznego UPA.

http://kresy.pl/kresopedia/powojenny-atak-upa-w-sanockiem-ukraincy-spalili-lodzine-hlomcze-i-witrylow/

#Polska #upa #upadlina #banderowcy #ludobojstwo #mordercy

8

Pogrzeb ofiar UPA w Puźnikach. Minister kultury pisze o zbrodniach, „których ofiarami padły oba narody”kresy.pl

Zdjęcie

W sobotę odbył się pochówek polskich ofiar zamordowanych przez UPA w Puźnikach. Tymczasem minister kultury Marta Cienkowska pisze o zbrodniach, „których ofiarami padły oba narody”.

W sobotę na zachodniej Ukrainie odbyły się uroczystości pogrzebowe polskich ofiar ukraińskich szowinistów zamordowanych w 1945 r. w Puźnikach, dawnej wsi w obwodzie tarnopolskim. Podczas tegorocznych ekshumacji odnaleziono szczątki co najmniej 42 osób – kobiet, mężczyzn i dzieci.

Do sprawy odniosła się na platformie X minister kultury Marta Cienkowska (Polska 2050), która zabrała głos podczas obchodów.

„W noc z 12 na 13 lutego 1945 roku zginęli mieszkańcy Puźnik – Polki i Polacy. Pomordowani przez członków nacjonalistycznej partyzantki ukraińskiej, znanej jako Ukraińska Armia Powstańcza. Dlaczego ich zabito w tak okrutny sposób w dzień po ogłoszeniu wyników konferencji jałtańskiej, która ostatecznie przesądzała o tym, że okupowane województwo tarnopolskie stanie się częścią sowieckiej Ukrainy? Tego nikt nie rozumie. Teraz po niemal 80 latach od zbrodni UPA szczątki 42 Polek i Polaków spoczęły w godnym miejscu – w imiennych grobach. Wierzę, że odnajdziemy pozostałe ofiary tej zbrodni, a w niedługim czasie podobne uroczystości odbędą się także w innych miejscowościach Wołynia i Galicji” – napisała.

„Rodziny ofiar latami czekały na ten moment. To ważny etap w polsko-ukraińskim dialogu. Nie można odwlekać uczciwej i trudnej dyskusji – nie tylko o historii polsko-ukraińskiej, a także o tym, dlaczego doszło do zbrodni takich jak ta w Puźnikach, których ofiarami ostatecznie padły oba narody” – stwierdziła w dalszej części wpisu.

„Naszym obowiązkiem jest przywracać tożsamość ofiar, chować je z godnością i dbać, by ich historia nie została zapomniana. Bo choć prawda bywa trudna, to właśnie pamięć buduje wspólną przyszłość” – dodała Cienkowska.

W nocy z 12 na 13 lutego 1945 r. sotnie UPA pod dowództwem Petra Chamczuka, stojącego na czele oddziału Szare Wilki (Siri Wowky), dokonały w Puźnikach masakry polskich mieszkańców. Według różnych źródeł liczba ofiar wyniosła od 50 do 120 osób. Wieś została całkowicie zniszczona, a jej miejsce dziś zajmuje las. Chamczuk i jego podkomendni nigdy nie ponieśli kary.

http://kresy.pl/wydarzenia/pogrzeb-ofiar-upa-w-puznikach-minister-kultury-pisze-o-zbrodniach-ktorych-ofiarami-padly-oba-narody/

#Polska #ukraina #upa #banderowcy #ludobojstwo #mordercy #wolyn

8

W sobotę w Strefie Gazy z rąk Izraelczyków zginęły 62 osoby. Kolejny raz poważną część ofiar stanowili Palestyńczycy, którzy zmierzali po pomoc humanitarną w miejscach jej dystrybucji.

Według korespodenta libańskiej telewizji Al Mayadeen, 15 osób zostało w sobotę zabitych przez Izraelczyków w sytuacji, gdy oczekiwały na żywność z pomocy humanitarnej. Siły zbrojne Izraela w sobotę kontrowały się na bombardowania głównego miasta eksklawy – Gazy, co telewizja oceniła jako krok na rzeczy wypędzenia mieszkańców.

Rzecznik struktu obrony cywilnej zorganizowanej przez Palestyńczyków Mahmud Basal powiedział Al Mayadeen, że siły izraelskie wycofały się z Zajtunn po spowodowaniu ogromnych zniszczeń w zabudowie przedmieścia. Większość działań zbrojnych została przeniesiona do północnej części miasta Gaza, w szczególności na Szejk Radwan, Al-Nafak Dżabalija al-Nazla i Al-Saftawi.

Basal ostrzegł, że kryzys humanitarny pogłębia się, ponieważ izraelskie siły atakują wieżowce mieszkalne, w tym wieżowiec Al-Susi w strefie przemysłowej Gazy. Ostrzegł, że trwające ataki na infrastrukturę miasta wkrótce sparaliżują cały system usług. Uznał to za celowo pozbawianie ludności dachu nad głową w celu spowodowania jej migracji.

Struktury medyczne Strefy Gazy poinformowały w sobotę, że łączna liczba ofiar śmiertelnych od początku wojny wynosi 64 368, a 162 367 zostało rannych. Ministerstwo dodało, że liczba Palestyńczyków zabitych podczas oczekiwania na pomoc humanistarną osiągnęła 2385, a ponad 17 577 zostało rannych właśnie w tej sytuacji.

http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/bliski-wschod/krwawa-sobota-w-strefie-gazy/

#gaza #zydzi #palestyna #ludobojstwo

11

Izrael przejmuje Gazę. Wszyscy Palestyńczycy mają się wynieśćnczas.info

Izraelskie wojsko nakazało w sobotę ewakuację mieszkańcom miasta Gaza, nad którym zamierza przejąć całkowitą kontrolę. Palestyńczycy mają skierować się do „stref humanitarnych” wyznaczonych na południu Strefy Gazy.

Izraelska armia od kilku tygodni intensyfikuje ataki na Gazę. Rząd zatwierdził na początku sierpnia nową kampanię obejmującą zajęcie tego największego miasta palestyńskiego terytorium. Wojsko Izraela twierdzi, że kontroluje już około połowy jego powierzchni.

Ofensywa na miasto wiąże się z koniecznością ewakuacji setek tysięcy Palestyńczyków. Przed wojną w Gazie żyło około miliona osób, blisko połowa populacji Strefy Gazy.

Rzecznik izraelskiego wojska Awiczaj Adrai wezwał Palestyńczyków z Gazy do skierowania się do Chan Junus, gdzie w „strefach humanitarnych” mają otrzymać żywność, opiekę zdrowotną i schronienie. W przeszłości izraelska armia wielokrotnie atakowała jednak miejsca zgromadzeń przesiedlonych siłą Palestyńczyków.

Organizacje humanitarne ostrzegają, że nie wszyscy Palestyńczycy mają możliwość, siły i środki, by uciekać z miasta, i ostrzegają, że na południu Strefy Gazy nie ma infrastruktury niezbędnej do przyjęcia tak wielkiej fali uchodźców.

Dotychczas w inwazji Izraela na Strefę Gazy śmierć poniosło, według lokalnego ministerstwa zdrowia, ponad 64 tys. Palestyńczyków, w większości kobiety i dzieci. Największe organizacje praw człowieka, w tym Amnesty International, szacunki te uznają za zaniżone. Strefa Gazy pogrążona jest w potężnym kryzysie humanitarnym, przy izraelskiej blokadzie pomocy humanitarnej dochodzi tu to śmierci z głodu, do soboty doliczono się co najmniej 382 takich przypadków.

http://nczas.info/2025/09/06/izrael-przejmuje-gaze-wszyscy-palestynczycy-maja-sie-wyniesc/

#zydzi #palestyna #gaza #ludobojstwo

11

Jest rezolucja. Uznano, że Izrael popełnia ludobójstwo w Strefie Gazynczas.info

Międzynarodowe Stowarzyszenie Badaczy Ludobójstwa (IAGS) przyjęło rezolucję, w której uznaje działania Izraela w Strefie Gazy za spełniające kryteria prawnej definicji ludobójstwa. Potępiono przy tym atak Hamasu na Izrael. IAGS przekazało, że uchwalenie rezolucji poparto niemal jednogłośnie.

„Polityka i działania Izraela w Strefie Gazy spełniają prawną definicję ludobójstwa zawartą w artykule II Konwencji Narodów Zjednoczonych o zapobieganiu i karaniu zbrodni ludobójstwa z 1948 r.” – napisano w rezolucji IAGS.

Zaznaczono, że rząd Izraela „dopuścił się systematycznych i powszechnych zbrodni przeciwko ludzkości, zbrodni wojennych i ludobójstwa, w tym bezpośrednich i celowych ataków na ludność cywilną oraz infrastrukturę cywilną”.

Z danych palestyńskich urzędników wynika, że ofensywa Żydów doprowadziła do śmierci ponad 63 tys. osób, masowych wysiedleń i „wywołała powszechne niedożywienie”. IAGS wzywa Izrael do „natychmiastowego zaprzestania wszelkich działań stanowiących ludobójstwo, zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości wobec Palestyńczyków w Strefie Gazy, w tym celowych ataków i zabijania cywilów, w tym dzieci; doprowadzania do głodu; pozbawiania pomocy humanitarnej, wody, paliwa i innych dóbr niezbędnych do przetrwania ludności; przemocy seksualnej i reprodukcyjnej oraz przymusowych przesiedleń ludności”.

W rezolucji IAGS odniesiono się do ataku Hamasu na Izrael. 7 października 2023 roku członkowie organizacji zabili 1,2 tys. osób i uprowadzili ćwierć tysiąca zakładników. Określono ten atak jako „horrendalny” i stanowiący „zbrodnie międzynarodowe”.

„Od czasu przerażającego ataku Hamasu z 7 października 2023 r., który sam w sobie stanowił zbrodnię międzynarodową, rząd Izraela dopuścił się systematycznych i powszechnych zbrodni przeciwko ludzkości, zbrodni wojennych i ludobójstwa, w tym bezładnych i celowych ataków na ludność cywilną i infrastrukturę cywilną” – napisano w rezolucji IAGS.

Wiceprzewodniczący IAGS Timothy Williams powiedział, że w głosowaniu uczestniczyło około 1/4 spośród 500 członków stowarzyszenia.

– Niemal 90 osób opowiedziało się za rezolucją – przekazał Williams.

Według „The Guardian”, rezolucję poparło 86 proc. głosujących.

IAGS powstało w 1994 roku. Zrzesza około pół tysiąca członków. Są to naukowcy, historycy, politolodzy oraz obrońcy tzw. praw człowieka.

Konwencja ONZ z 1948 roku określa, że ludobójstwo to czyny popełnione „w zamiarze zniszczenia, w całości lub w części, grupy narodowej, etnicznej, rasowej lub religijnej”. Żydowskie MSZ nie odniosło się na razie do treści rezolucji.

Międzynarodowy Trybunał Karny wydał nakazy aresztowania premiera Izraela Benjamina Netanjahu i jego byłego ministra obrony Joawa Gallanta. Nakaz wydano też wobec dowódcy wojskowego Hamasu Mohammeda Deifa, jednak wycofano go z powodu jego śmierci.

Niedawno wspierana przez ONZ Klasyfikacja Faz Zintegrowanego Bezpieczeństwa Żywnościowego (IPC) ogłosiła po raz pierwszy, że w części Strefy Gazy panuje głód, który w najbliższym czasie może objąć kolejne obszary. Dodano, że klęska głodu została sztucznie wywołana – tzn. przez zbrodniczy Izrael – i wymaga natychmiastowej reakcji.

http://nczas.info/2025/09/02/jest-rezolucja-uznano-ze-izrael-popelnia-ludobojstwo-w-strefie-gazy/

#zydzi #hamas #ludobojstwo #palestyna

11

30 sierpnia 1943 roku: tysiące ofiar. UPA zlikwidowała m.in. Gaj i Wolę Ostrowieckąkresy.pl

Po masowych mordach dokonanych dzień wcześniej, 30 sierpnia 1943 roku Ukraińska Powstańcza Armia kontynuowała falę eksterminacji polskiej ludności na zachodnim Wołyniu.

Tego dnia doszło do jednych z największych masakr całej rzezi – w Ostrówkach, Woli Ostrowieckiej czy kolonii Gaj.

Ostrówki

Mieszkańcy Ostrówek, mimo wieści o mobilizacji UPA, nie wierzyli, że padną ofiarą ataku. Rano wieś otoczył kureń dowodzony przez Iwana Kłymczaka „Łysego”. Podstępem zgromadzono Polaków na placu szkolnym. Mężczyzn zamknięto w szkole, kobiety i dzieci w kościele. Następnie grupami wyprowadzano ich nad przygotowane doły i mordowano siekierami, maczugami oraz strzałami w tył głowy. Ponad 300 kobiet i dzieci rozstrzelano na rżysku nazwanym później „Trupim Polem”. Zginęło od 474 do ponad 520 osób.

Wola Ostrowiecka

Podobny scenariusz rozegrał się w sąsiedniej Woli Ostrowieckiej. Polaków zwabiono do szkoły i stodoły, pod pretekstem „badań lekarskich”. Tam mordowano ich przy pomocy siekier, młotów i pałek. Następnie podpalono budynki z uwięzionymi wewnątrz ludźmi, a uciekających dobijano. Według badań zginęło 628 Polaków i 7 Żydów, w tym 220 dzieci. Wieś została całkowicie spustoszona.

Warto dodać, że jesienią 1942 roku w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej powstała konspiracyjna placówka Armii Krajowej. Nie udało się jednak zorganizować oddziału samoobrony, ponieważ mieszkańcy obu wsi byli przekonani, że groźba napaści ze strony Ukraińców jest niewielka – od wielu lat żyli bowiem z nimi w zgodzie.

Gaj i Sucha-Łoza

Tego samego dnia sotnia dowodzona przez „Wowka” otoczyła kolonię Gaj w powiecie kowelskim, liczącą ponad 100 gospodarstw. Polaków spędzono do szkoły, a do egzekucji zmuszono chłopów ukraińskich z Janówki, mobilizowanych pod groźbą śmierci.

Mordowano narzędziami gospodarczymi – siekierami, widłami, drągami. Ciała wrzucano do rowu strzeleckiego. Według różnych źródeł zginęło 600 do 1000 Polaków. Ocalała Józefa Cyniak opisała zamordowanie żony brata stryjecznego: „…leżała zabita od kuli w głowę, obok niej synek 9 miesięcy, główkę miało wdeptaną w ziemię, a nożem czy bagnetem w szyjkę ugodzone […] widocznie okrutny morderca butem stanął na główce, a nożem zadawał śmiertelne rany.”

W 2013 roku archeolodzy odkryli w nieistniejącej już wsi jedną ze zbiorowych mogił – szczątki 80 osób, w większości dzieci. Symbolem tragedii Gaju pozostaje także ocalała polska dziewczynka, adoptowana przez ukraińskie małżeństwo Bojmistruków, które mimo gróźb UPA uratowało jej życie. Za swoją postawę zostali oni pośmiertnie odznaczeni Medalem Virtus et Fraternitas.

Jankowce

Jankowce, dawna wieś w gminie Bereźce w powiecie lubomelskim, także zostały całkowicie zniszczone 30 sierpnia 1943 roku. Mieszkańców wymordowano, a ocalałych mieszkańców zmuszono do ucieczki.

Kąty

Równie tragiczny los spotkał wieś Kąty w powiecie lubomelskim. W nocy 30 sierpnia 1943 roku, liczące około 310 mieszkańców, zostały otoczone przez bojówki UPA z kurenia „Łysego” oraz ludność ukraińską z Leśniaków i Zapola. Zaskoczonych Polaków mordowano siekierami, widłami i drągami, do uciekających strzelano. Według Władysława i Ewy Siemaszków, zginęło 209–210 Polaków i 3 Ukraińców. Ocalałych mieszkańców przyjęto w Lubomlu. Bezpośrednio po rzezi w Kątach kureń „Łysego” udał się do Jankowiec, a następnie Ostrówek i Woli Ostrowieckiej, dokonując kolejnych zbrodni. W 1992 roku Prokuratura Ukrainy Wołyńskiego Obwodu potwierdziła fakt dokonania masakry, podając liczbę około 180 ofiar.

„Nie życzę nikomu coś podobnego oglądać”

Według Antoniego Łysiaka, jednego z ocalałych z Ostrówek, w powiecie lubomelskim zamordowano około 1200 osób. Z kolei Leon Popek, autor książki „Ostrówki: wołyńskie ludobójstwo” (Lublin 2011), podaje, że w samych Ostrówkach zginęło co najmniej 474 Polaków, a w Woli Ostrowieckiej – 568. Zbrodni tych dokonali upowcy z kurenia „Łysego”. Jak relacjonuje Łysiak, w mordach uczestniczyła także miejscowa ludność ukraińska z Przekurki, Sokoła, Połap, Zapola, Huszczy i Równego.

Po ataku UPA do kilku wsi przybyli żołnierze 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej. Wśród nich był Tadeusz Kański ps. „Muszka”, który spisał swoje wspomnienia. O Ostrówkach pisał:

„Ciała pokładzione w wykopanym rowie jedno na drugie rzędami, głowami w jednym kierunku, a następny rząd głowami w odwrotnym kierunku. Na górnej warstwie ciał nakładli słomy i podpalili, wiatr zwęgloną słomę zdmuchał. Ciała te wyglądały strasznie, na ciałach były nadęte pęcherze, niektóre popękane i czerwieniało zbrudzone popiołem mięso, niektóre ciała nadwęglone, ta mogiła do dziś mi pozostaje w pamięci. Nie życzę nikomu coś podobnego oglądać”.

W Woli Ostrowieckiej: „[…] niedaleko już szkoły napotkaliśmy leżącą kobietę z dzieckiem przy piersi, dziecko przygwożdżone widłami do matki i tak te widły sterczały w ciele dziecka i matki.”

Zbrodnie z 30 sierpnia 1943 roku były kontynuacją akcji rozpoczętej dzień wcześniej. 29 sierpnia UPA zaatakowała m.in. Czmykos, Głęboczycę, Grabinę, Świętocin, Teresin i Władysławówkę. 29 lub 30 sierpnia doszło również do masakry w Budach Ossowskich.

Akcja OUN-UPA na Wołyniu miała charakter ludobójstwa, podkreślają autorzy opracowania IPN „Dokumenty zbrodni wołyńskiej”. Jak piszą: „[…] celem było wyniszczenie ludności polskiej, a nie jej wypędzenie. Dokładna lista ofiar mordów ukraińskich na Wołyniu nie została i nigdy już nie zostanie ustalona. Brakuje dokumentów, gdyż praktycznie nie sporządzano na bieżąco wykazów pomordowanych. W wielu miejscowościach nikt nie ocalał, nie miał więc kto opisać zbrodni i podać nazwisk ofiar. Ci, którzy mogliby to zrobić, w większości już nie żyją bądź nie są w stanie dać świadectwa (wiek, choroby, trudności w dotarciu do tych osób)”.

http://kresy.pl/kresopedia/30-sierpnia-1943-roku-tysiace-ofiar-upa-zlikwidowala-m-in-gaj-i-wole-ostrowiecka/

#Polska #upadlina #upa #banderowcy #ludobojstwo #wolyn #mordercy

14

Wiceszef ukraińskiego MSZ bredzi o rzezi wołyńskiej i oskarża AK o mordowanie Ukraińców. „Zbrodnie Ukraińców i Polaków”nczas.info

Zdjęcie

Wiceminister MSZ Ukrainy Oleksandr Miszczenko ocenił, że w Polsce rosną nastroje antyukraińskie. Wezwał do „odpolitycznienia” – tj. do zakłamania – dyskusji o ukraińskim ludobójstwie na Polakach żyjących na Kresach. Twierdził też, że oba narody powinny wspólnie badać historię, godnie upamiętnić ofiary „po obu stronach” i skupić się na walce ze „wspólnym wrogiem”.

Wiceszef ukraińskiego MSZ kłamie i oskarża

W oświadczeniu wiceszef ukraińskiego MSZ podkreślił, że nasilenie nastrojów antyukraińskich w Polsce jest podsycane m.in. przez „nie zawsze obiektywne interpretowanie tragicznych wydarzeń na Wołyniu podczas II wojny światowej”. Najpewniej chodzi tutaj o to, że my patrzymy na to tak, jak powinno się patrzeć, czyli wybitnie okrutne ludobójstwo nawet jak na standardy azjatyckie, o europejskich nie wspominając. Natomiast Ukraińcy próbują robić z tego jakąś „walkę o niepodległość” i negują fakt masowego oraz brutalnego mordowania nieuzbrojonych cywilów, przede wszystkim starców, kobiet i dzieci.

Dalej przekonywał, że historia polsko-ukraińskich relacji „osiągała najwyższe amplitudy – od wspólnego świętowania zwycięstw po współdzielenie tragedii”. Twierdził, że oba narody łączył zawsze wspólny wróg, którym jest Rosja, co nie jest prawdą.

Niemniej prawda w przypadku Ukrainy wielkiego znaczenia nie ma. Miszczenko przypomniał bowiem w kontekście swoich słów wspólną walkę podczas wojny polsko-bolszewickiej, którą podniósł do istotnej kwestii, a nie marginalnego wsparcia ze strony sił ukraińskich, a raczej ratowania quasi-państwa ukraińskiego.

„Tragedia” a nie ludobójstwo

– Jednocześnie mamy również ciemne karty w historii stosunków polsko-ukraińskich, znane jako „Tragedia Wołyńska”. Analizując materiały na temat polsko-ukraińskiego konfliktu w czasie II wojny światowej, publikowane obecnie w Polsce, można z całą pewnością stwierdzić, że zdecydowana większość z nich ma charakter raczej polityczny niż historyczny – kłamał.

– Należy je uznać za upolitycznione – dodał.

Należy przypomnieć, że „tragedia” to kataklizm, klęska żywiołowa czy wypadek. Ukraińcy natomiast dokonali celowego, systematycznego i odgórnie ustalonego ludobójstwa na Polakach. Ponadto nie istniał żaden „polsko-ukraiński konflikt” w znaczeniu konfliktu zbrojnego, jak kłamie notorycznie Kijów, gdyż nie istniało państwo ukraińskie.

Mnóstwo ukraińskich kłamstw w jednym tylko temacie

Miszczenko wezwał do wspólnej pracy historyków z obu krajów. Tu należy zaznaczyć, że będzie to bardzo trudne, gdyż ukraińscy „historycy” kłamią na temat ludobójstwa na Wołyniu czy też na temat historii Ukrainy. Jego zdaniem, dzięki temu „będzie można nie tylko odnotować fakty zbrodni dokonanych przez Ukraińców i Polaków, ale też obiektywnie określić przyczyny, które wywołały taką wrogość między naszymi narodami”.

Tu znowu trzeba sprostować, że samoobrony czy oddolne, nieliczne odwety Polaków próbuje się równać ze sprawcami ludobójstwa, czyli z Ukraińcami.

Według Miszczenki, obecnie w Polsce pojawia się „tendencja do liczenia i porównywania liczby ofiar, co zamienia tragedię w rywalizację cyfr”. Skrytykował też propozycję zakazu symboli zbrodniczej UPA.

Wg ukraińskich „historyków”, AK mordowała Ukraińców

Wówczas oskarżył o zbrodnie i ludobójstwo Armię Krajową i polskich partyzantów.

– W związku z tym u historyków ukraińskich pojawia się zasadne pytanie: Pod jakimi flagami i z jaką symboliką zabijali ludność ukraińską oddziały Armii Krajowej, Batalionów Chłopskich i inne uzbrojone formacje polskie? Wówczas, według logiki niektórych polskich polityków, Ukraina powinna zakazać całej symboliki polskiej, flag RP itp.? Dokąd nas to doprowadzi? A przede wszystkim – czyje interesy będzie realizować taki konflikt? – pytał neobanderowski polityk, kłamliwie podtrzymując niemające podstaw oskarżenia o zbrodnicze działanie państwa polskiego wobec Ukraińców podczas II wojny światowej, co znowu pokazuje, że „historycy” ukraińscy to raczej paradoks, niż możliwość.

Nawrocki twierdzi, że zakaże banderyzmu w Polsce

Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział w poniedziałek inicjatywę legislacyjną, która w kodeksie karnym zrówna w końcu symbole banderowskie z nazistowskimi i komunistycznymi.

– Powinniśmy w projekcie ustawy zawrzeć jednoznaczne hasło: Stop banderyzmowi – powiedział prezydent.

Dodał, że rozwiązania te są w interesie polskiej wspólnoty narodowej i dobrych relacji z Ukrainą, które powinny być budowane na fundamencie sprawiedliwości, prawdy i wbrew rosyjskiej propagandzie.

Ludobójstwo na Wołyniu – przekłamania

Rzeź wołyńska – ludobójstwo dokonane przez Ukraińców – media mainstreamowe, w tym PAP kłamliwie twierdzą, że za sprawstwo odpowiadają tylko „ukraińscy nacjonaliści” – na Polakach mieszkających na Kresach Wschodnich w latach 1943-1947 – jest jednym z najbardziej bestialskich wydarzeń II wojny światowej. Tu przypominamy, że wielokrotnie powtarzanym kłamstwem jest także stawianie jako górnej granicy 1945 roku, co fałszywie sugeruje, że piekło na Kresach zgotowane przez Ukraińców zakończyło się wraz z końcem II wojny światowej.

Ukraińscy bandyci dalej prowadzili skryte ataki nastawione na mordowanie polskiej ludności cywilnej. Te zostały zakończone dopiero w wyniku akcji „Wisła” dwa lata po zakończeniu II wojny światowej.

Łącznie na Wołyniu i w Galicji Wschodniej zginęło ponad 200 tys. Polaków, według niektórych badaczy nawet ponad 400 tys.. Tu media mętnego nurtu także przekłamują temat, podając liczbę 100 tys. pomordowanych przez oddziały UPA i miejscową ludność ukraińską.

Ludobójstwo na Wołyniu – nazywane przez PAP „zbrodnią wołyńską” – spowodowała w oczywisty sposób lokalne działanie tych, którzy przeżyli i byli w stanie się bronić. Rzekomo w efekcie tych działań – przez PAP nazywanych „odwetami” za ukraińską propagandą – zginąć miało do 12 tys. Ukraińców, w tym 3-5 tys. na Wołyniu i w Galicji Wschodniej.

Apogeum bestialskich zbrodni Ukraińców na Kresach nastąpiło 11 i 12 lipca 1943 r.. Wtedy Ukraińska Powstańcza Armia dokonała skoordynowanego ataku na Polaków w 150 miejscowościach w powiatach włodzimierskim, horochowskim, kowelskim oraz łuckim.

http://nczas.info/2025/08/29/wiceszef-ukrainskiego-msz-bredzi-o-rzezi-wolynskiej-i-oskarza-ak-o-mordowanie-ukraincow-zbrodnie-ukraincow-i-polakow/

#Polska #upadlina #upa #wolyn #banderowcy #ludobojstwo

19

Taibe zamieszkuje około 1,3 tys. osób. To ostatnia chrześcijańska wioska w Palestynie.

Nastąpił kolejny atak na chrześcijańską wioskę Taibe na Zachodnim Brzegu. Dokonali go żydowscy osadnicy w nocy z poniedziałku na wtorek. Podpalono pojazdy, niszczono inne mienie i namalowano graffiti wzywające do nienawiści mieszkańców.

Ks. Bashar Fawadleh, proboszcz parafii obrządku łacińskiego w Taibe udostępnił zdjęcie przedstawiające graffiti. Widać na nim napisane po hebrajsku „Jeszcze będziecie tego żałować”.

Ks. Fawadleh potwierdził, że spalono dwa samochody we wschodniej części wsi. Naoczni świadkowie zidentyfikowali trzech sprawców.

Byli to mężczyźni. Jeden z nich był uzbrojony.

Opat niemieckojęzycznego benedyktyńskiego opactwa Dormitio w Jerozolimie o. Nikodemus Schnabel również ostrzegł, że pogarsza się sytuacja chrześcijan w Taibe.

„Przemoc osadników staje się coraz bardziej niepohamowana” – napisał na X o. Schnabel.

To kolejny najazd osadników żydowskich na wieś Taibe, która jest ostatnią całkowicie chrześcijańską miejscowością na Zachodnim Brzegu. W lipcu dwukrotnie Żydzi wywołali pożar. Ogień podłożono m.in. na polu koło zabytkowego kościoła św. Jerzego z V wieku oraz w pobliżu cmentarza.

Pożary ugaszono, nim rozprzestrzeniły się na zabudowania. Trzej miejscowi księża wydali oświadczenie, w którym stwierdzili, że mają miejsce „systematyczne ataki” na wioskę.

http://x.com/PaterNikodemus/status/1949687505344929932

http://nczas.info/2025/07/29/zydzi-znowu-zaatakowali-chrzescijanska-wies-podpalone-samochody-graffiti-z-grozba-foto/

#zydzi #chrzescijanie #palestyna #ludobojstwo

18

Amerykański oficer: siły Izraela celowo atakowały głodujących cywilów w Strefie Gazy [+VIDEO]kresy.pl

Amerykański weteran, zatrudniony przy dystrybucji żywności w Strefie Gazy, oskarżył żołnierzy Sił Obronnych Izraela (IDF) oraz amerykańskich współpracowników o celowe ataki i zabijanie nieuzbrojonych palestyńskich cywilów.

Podpułkownik Anthony Aguilar, były żołnierz sił specjalnych, został zwerbowany do pracy w Gaza Humanitarian Foundation (GHF) – wspólnym izraelsko-amerykańskim projekcie, który zastąpił działania ONZ w zakresie dystrybucji żywności w Gazie.

W sobotniej rozmowie z BBC Aguilar relacjonował, że był świadkiem, jak izraelscy żołnierze strzelali do tłumów Palestyńczyków, oddali strzał z czołgu w samochód z cywilami oraz użyli moździerzy przeciwko ludziom czekającym na jedzenie.

Aguilar powiedział BBC: „W całej mojej karierze nigdy nie byłem świadkiem takiego poziomu brutalności i stosowania nieproporcjonalnej, niepotrzebnej siły wobec cywilnej, nieuzbrojonej i głodującej ludności. Nigdy nie widziałem czegoś takiego w żadnym miejscu, gdzie byłem wysyłany podczas działań wojennych – aż do momentu, gdy trafiłem do Gazy i zobaczyłem to z rąk IDF i amerykańskich kontraktorów… Bez wątpienia byłem świadkiem zbrodni wojennych popełnionych przez Siły Obronne Izraela. Użycie pocisków artyleryjskich, moździerzy i czołgów przeciwko nieuzbrojonym cywilom to zbrodnia wojenna.”

Według danych Organizacji Narodów Zjednoczonych, setki Palestyńczyków zostały zabite w trakcie prób zdobycia pożywienia przy punktach pomocy prowadzonych przez GHF.

Izrael zaprzecza, jakoby jego siły celowo atakowały cywilów, twierdząc, że celem jest Hamas, a działania zbrojne w Gazie są proporcjonalne.

Oskarżenia pojawiają się w momencie, gdy Izrael spotyka się z międzynarodową krytyką za brak skutecznej pomocy żywnościowej dla ludności cywilnej w Gazie. ONZ i organizacje humanitarne alarmują, że ludzie umierają z głodu.

Od początku wojny w Strefie Gazy zginęło 59 tys. Palestyńczyków. 142 tys. zostało rannych. 11 tys. uważanych jest za zaginionych. Liczba ofiar śmiertelnych w Izraelu w wyniku ataków Hamasu z 7 października wynosi 1139 osób. Przy czym część zginęła na skutek interwencji izraelskiej armii.

http://kresy.pl/wydarzenia/amerykanski-oficer-sily-izraela-celowo-atakowaly-glodujacych-cywilow-w-strefie-gazy-video/

#zydzi #palestyna #ludobojstwo #gaza

11

Szef OUN znów pluje na Polaków. „W czasie II wojny światowej po stronie nazistowskich Niemiec”nczas.info

Zdjęcie

Przedstawiciel melnykowskiej frakcji Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, która legalnie działa na Ukrainie, oskarżył Polaków o masowe zaciąganie się w szeregi Wehrmachtu podczas II wojny światowej. Bogdan Czerwak wywołał tym samym burzę w mediach społecznościowych.

Nie jest to pierwsza, godząca w Polaków, wypowiedź szefa melnykowców. W grudniu ubiegłego roku ten sam Czerwak zgroził Polakom, pisząc że „każda próba aneksji Lwowa będzie karana jak na Wołyniu”. Ponadto, w jednym z komentarzy stwierdził, że Polacy „wymyślili ludobójstwo, które nie istniało”, a nie chcą widzieć „prawdziwych zbrodni popełnionych przez Moskwę przeciwko Polsce”.

W lipcu 2024 r., w mediach społecznościowych, Czerwak zamieścił wpis, w którym grzmiał, iż nie pozwoli zakazać symboli OUN i UPA. „Nie pozwolimy Polakom. Nie pozwolimy nikomu!” – przekonywał.

Ukraiński polityk zasłynął też skandalicznymi wypowiedziami po odsłonięciu pomnika „Rzeź Wołyńska” w Domostawie w województwie podkarpackim. Pisał, że „niestety, Polacy nigdy nie zrozumieli, że obrażając uczucia narodowe Ukraińców, kopią grób dla Polski”. Twierdził także, że Kijów nie zakazuje ekshumacji polskich ofiar rzezi na Wołyniu.

Czerwak kłamał także na temat zbrodni w Jedwabnem, wybielając przy tym ukraińskie ludobójstwo.

Teraz Czerwak zabrał głos kilka dni po otwarciu wystawy „Nasi chłopcy” w Muzeum Gdańska. W mediach społecznościowych szef melnykowskiej frakcji OUN odniósł się do czasów II wojny światowej i kolaboracji OUN oraz Ukraińskiej Powstańczej Armii z III Rzeszą. Czerwak twierdził, że większy udział we współpracy z niemiecką armią mieli Polacy.

„W Polsce OUN i UPA oskarżane są o współpracę z Hitlerem. Przypomnę, że w latach 1940–1944 do armii niemieckiej wstąpiło 450–500 tysięcy Polaków. Największą grupę Polaków noszących jakiekolwiek mundury stanowiły mundury Wehrmachtu” – grzmiał.

Wcześniej taką narrację, powołując się na rzeczoną wystawę, podał także ukraiński portal Zaxid. „Warto w tym miejscu podkreślić, że w rzeczywistości aż 500 tysięcy Polaków służyło w Wehrmachcie i w czasie II wojny światowej po stronie nazistowskich Niemiec” – twierdził portal.

Post Czerwaka, zamieszczony na portalu X, został jednak „wstrzymany w Polsce na podstawie lokalnego prawa”.

Przypomnijmy, że w piątek, 11 lipca, odbył się w Muzeum Gdańska wernisaż wystawy zatytułowanej: „Nasi chłopcy. Mieszkańcy Pomorza Gdańskiego w armii III Rzeszy”. Ekspozycja prezentuje losy dziesiątek tysięcy mieszkańców Pomorza, którzy odbywali służbę w Wehrmachcie.

http://nczas.info/2025/07/21/szef-oun-znow-pluje-na-polakow-w-czasie-ii-wojny-swiatowej-po-stronie-nazistowskich-niemiec/

#Polska #upa #upadlina #banderowcy #ludobojstwo #wolyn #mordercy

14

Były premier Izraela: „Miasto humanitarne” byłoby obozem koncentracyjnymnczas.info

Narastają kontrowersje wokół planów zbudowania w Strefie Gazy „miasta humanitarnego” dla pół miliona osób. Urzędnicy nie chcą obciążać budżetu „astronomicznymi” kosztami, zdaniem byłego premiera Ehuda Olmerta będzie to obóz koncentracyjny.

Propozycja, przedstawiona w zeszłym tygodniu przez ministra obrony Israela Kaca, zakłada utworzenie w ciągu roku ogromnego obozu namiotowego lub złożonego z kontenerów, mogącego pomieścić do 600 tys. mieszkańców, na ruinach Rafahu na południu Strefy Gazy.

Plan ma na celu oddzielenie palestyńskich cywili od Hamasu i stworzenie obszaru, w którym Izrael ma pełną kontrolę nad zaopatrzeniem i infrastrukturą. Wątpliwości wielu komentatorów i organizacji humanitarnych wzbudza przymusowe wydalenie ludności z jej domów oraz zmuszanie jej do przebywania na terenie obozu.

„Miasto humanitarne” byłoby obozem koncentracyjnym, a zabranianie Palestyńczykom jego opuszczenia to czystka etniczna – ocenił w niedzielę dla dziennika „Guardian” Ehud Olmert, premier Izraela w latach 2006–2009.

Zdaniem Olmerta budowa gigantycznego obozu oznaczałaby dalszą eskalację konfliktu.

Lider opozycji Jair Lapid odciął się od nazywania pomysłu obozem koncentracyjnym, ale „skoro nie będzie można stamtąd wyjść, to nie będzie to miasto humanitarne” – powiedział w poniedziałek w radiu wojskowym Galgalac.

Wewnętrzna debata w Izraelu dotyczy jednak niemal wyłącznie kosztów realizacji projektu; kwestie humanitarne czy zgodność z prawem międzynarodowym nie są w niej często podnoszone.

Pomysł popiera premier Beniamin Netanjahu oraz minister finansów Becalel Smotricz, który zatwierdził wstępne środki budżetowe przeznaczone na przygotowanie terenu. Spotkał się on jednak z krytyką ze strony ministerstw finansów i gospodarki.

Ministerstwo finansów szacuje, że koszt budowy obozu wyniesie około 15 mld szekli (ok. 16 mld zł). Dodatkowo roczny koszt utrzymania planowanego na lata przedsięwzięcia ma wynieść około 10 mld szekli (ok. 11 mld zł). Ze względu na przewidywaną inflację i potrzebę rozbudowy miasta w związku ze wzrostem liczby ludności koszty te mogą być jeszcze wyższe.

Plan budowy wymaga stworzenia infrastruktury, w tym systemów wodociągowych, elektrycznych, kanalizacyjnych i dróg. Konieczne będzie także utworzenie szkół i szpitali dla ludności, w której prawie połowę stanowią dzieci.

Urzędnicy ministerstwa finansów ostrzegają, że sfinansowanie projektu będzie wymagało nałożenia obciążeń ekonomicznych na obywateli Izraela, a odbędzie się to kosztem poprawy usług edukacyjnych, zdrowotnych i socjalnych w kraju.

Relacjonujący debatę portal Ynet wspomina o możliwym zwiększeniu deficytu budżetowego, nałożeniu nowych podatków, zamrożeniu progów podatkowych, anulowaniu jednego dnia urlopu chorobowego lub cięciach największych pozycji budżetu, takich jak oświata, zdrowie i opieka społeczna, które już ucierpiały od początku pandemii.

Według pierwotnego planu kraje arabskie, takie jak Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie, miałyby zrekompensować Izraelowi poniesione koszty, przejmując odpowiedzialność za odbudowę Strefy Gazy – jednak szanse na to są, zdaniem Ynet, niskie.

Rzecznik Smotricza skomentował w niedzielę, że straszenie rozdmuchanymi kosztami to próba storpedowania planu na „humanitarne oddzielenie cywilów od Hamasu”. Jak dodał, wojna i tak pochłonęła już setki miliardów szekli bez wcześniejszego planowania, a skuteczne działania w celu osłabienia Hamasu są najefektywniejszą drogą do zwycięstwa.

http://nczas.info/2025/07/14/byly-premier-izraela-miasto-humanitarne-byloby-obozem-koncentracyjnym/

#zydzi #gaza #palestyna #ludobojstwo #obozykoncentracyjne

11

Ludobójstwo w Strefie Gazy. Izraelscy żołnierze „bawią się” w zabijanie cywilów dronami. „Jak w grze wideo”nczas.info

Armia izraelska wykorzystuje tanie komercyjne drony z Chin, do których doczepia adaptery do zrzutu granatów: żołnierze twierdzą, że „jak w grze wideo” celowo atakują nieuzbrojonych cywilów, których ciała zjadają potem bezpańskie psy – wynika ze śledztwa niezależnych mediów izraelskich.

Siedmioro żołnierzy i oficerów potwierdziło portalowi Sicha Mekomit i +972 Magazine, że drony te są często wykorzystywane do eliminowania palestyńskich cywilów – w tym dzieci – w celu zmuszenia ich do opuszczenia domów lub uniemożliwienia im powrotu do ewakuowanych obszarów.

Większość jednostek w Strefie Gazy używa modelu EVO dronów przeznaczonych głównie do fotografii i produkowanych przez chińską firmę Autel, które kosztują około 10 tys. szekli (około 11 tys. złotych). Dla porównania używany przez izraelskie siły powietrzne wojskowy dron Elbit Hermes 450 kosztuje około 2 milionów dolarów za sztukę.

S., izraelski żołnierz, który w 2025 roku służył w rejonie Rafahu, koordynował ataki dronów w dzielnicy, którą armia nakazała opuścić. Raporty dowódcy batalionu, które przeanalizowali dziennikarze, potwierdzają, że codziennie wykorzystywano drony do ataku na ludzi, a nie – jak było to na początku wojny – do robienia rekonesansu.

W raportach wszyscy zabici Palestyńczycy zostali określeni jako terroryści. S. przyznał jednak, że podczas 100 dni operacji, poza jedną osobą z nożem i pojedynczym starciem z uzbrojonymi bojownikami, wszystkie inne ofiary to nieuzbrojeni cywile.

„Było jasne, że ci ludzie próbowali wrócić do swoich domów. Żaden z nich nie był uzbrojony i nigdy niczego nie znaleziono w pobliżu ich ciał. Nigdy nie oddaliśmy strzałów ostrzegawczych. Ani razu” – przyznał żołnierz.

Palestyńczycy zginęli daleko od miejsca, w którym stacjonowali żołnierze, więc ich ciała armia pozostawiła na pastwę bezpańskich psów.

„Można to było zobaczyć na nagraniach z drona. (…) Psy nauczyły się przybiegać do miejsc, w których dochodzi do strzelanin lub eksplozji, bo oznacza to, że prawdopodobnie jest tam jakieś ciało” – wspominał S.

Zdaniem H., służącego w rejonie Nusejrat w centralnej Strefie Gazy, „gdy dowódca określi wyimaginowaną czerwoną linię, każdy, kto ją przekroczy, jest skazany na śmierć”.

„Oczekuje się, że (Palestyńczycy) zrozumieją to na własnej skórze, bo nie ma innego sposobu, nikt nigdzie nie oznacza tej linii” – dodał S.

Według oficera A., walczącego w okolicach Chan Junus, armia uznaje, że każdy cywil, który pozostał w okolicy po wydaniu nakazu ewakuacji, „albo jest winny, albo musi przekonać się na własnej skórze, że ma odejść”.

Powszechne użycie chińskich dronów zwiększyło zasięg stref rażenia z zasięgu lekkiej broni palnej do nawet kilku kilometrów.

„To jest jak gra wideo. Na środku ekranu jest celownik, a ty widzisz obraz. Jesteś setki metrów dalej, czasem nawet kilometr lub więcej. Potem bawisz się joystickiem, widzisz cel i zrzucasz granat. I to jest nawet całkiem fajne, tyle że ta gra zabija ludzi” – skomentował H.

Po opublikowaniu artykułu firma Autel zaprzeczyła temu, by jej drony były sprzedawane w Izraelu, w tym izraelskiemu wojsku.

Armia izraelska z kolei odrzuciła zarzuty, że świadomie działa „w celu wyrządzenia krzywdy osobom postronnym” w Strefie Gazy.

http://nczas.info/2025/07/13/ludobojstwo-w-strefie-gazy-izraelscy-zolnierze-bawia-sie-w-zabijanie-cywilow-dronami-jak-w-grze-wideo/

#zydzi #ludobojstwo #gaza #mordercy #palestyna

19

Żydzi podpalili kościół w ostatniej miejscowości na Zachodnim Brzegu. „Systematyczne ataki na chrześcijańską tożsamość”nczas.info

Żydowscy radykałowie zaatakowali miejscowość At-Tajjiba na wschód od Ramallah. Miejscowość za uchodzi za ostatnią chrześcijańską miejscowość na Zachodnim Brzegu Jordanu.

Miejscowi duchowni alarmują o „systematycznych atakach”. W oświadczeniu opublikowanym we wtorek napisali, że napaści są wymierzone bezpośrednio w chrześcijańską tożsamość i dziedzictwo mieszkańców At-Tajjiby.

Żydzi podpalili ostatnio kościół św. Grzegorza. Historia tej świątyni sięga V wieku.

Kościół udało się ocalić. Mieszkańcy miejscowości podjęli błyskawiczną interwencję, gdy tylko zauważono ogień.

W całym Izraelu od lat nasilają się antychrześcijańskie napaści. Problem dotyczy nie tylko Jerozolimy, choć tam przypadki są najmocniej nagłaśniane.

At-Tajjiba zamieszkana jest przez niecałe 1,5 tys. mieszkańców. Według danych Palestyńskiego Głównego Urzędu Statystycznego w 2007 roku zamieszkiwali ją sami chrześcijanie.

At-Tajjiba identyfikowana jest z biblijną Ofrą, wymienianą w Księdze Jozuego (Joz 18,23) jako jedno z miast pokolenia Beniamina, którą później przemianowano na Efraima. Według Tradycji, miał w niej znaleźć schronienie Jezus Chrystus w czasie swojej działalności na terenie Judei (J 11,54).

http://nczas.info/2025/07/09/zydzi-podpalili-kosciol-w-ostatniej-miejscowosci-na-zachodnim-brzegu-systematyczne-ataki-na-chrzescijanska-tozsamosc/

#zydzi #gaza #palestyna #ludobojstwo #chrzescijanie

18

„75 euro za kilogram cukru” – Życie w Strefie Gazy staje coraz trudniejszekresy.pl

„Brakuje żywności i niemal niemożliwe jest robienie zakupów na lokalnych rynkach. Ponieważ produkcja krajowa praktycznie nie istnieje, ceny importowanej żywności osiągnęły zawyżony poziom: 15 euro za kilogram pomidorów, 75 euro za kilogram cukru” – relacjonuje proboszcz parafii Świętej Rodziny ojciec Gabriele Romanell ze Strefy Gazy.

Proboszcz parafii Świętej Rodziny, ojciec Gabriele Romanelli, opisuje narastające trudności związane z pogarszającą się sytuacją humanitarną w Strefie Gazy, która od dawna osiągnęła punkt krytyczny. Brak pomocy humanitarnej, wysokie temperatury i drastyczne ceny żywności sprawiają, że codzienne funkcjonowanie mieszkańców Gazy staje się coraz bardziej utrudnione.

Od ponad 630 dni ludność cywilna znajduje się pod presją trwających bombardowań izraelskich oraz represji ze strony Hamasu. 29 czerwca izraelska armia wydała nakaz ewakuacji dla dziesiątek dzielnic w północnej części Gazy, obejmując m.in. stare miasto i dzielnicę Dżabalija. Spośród chrześcijan zamieszkujących przy parafii Świętej Rodziny, obejmującej około 500 katolików i prawosławnych, żaden nie otrzymał takiego nakazu. Ojciec Romanelli podkreśla, że codziennie obawia się o bezpieczeństwo swoich wiernych. „Cała Strefa Gazy to teatr wojny – nie ma miejsc bezpiecznych. Bombardowania trwają nawet w pobliżu kościoła, co wciąż traumatyzuje wspólnotę, która od początku wojny straciła już kilku członków” – stwierdza proboszcz.

Pod koniec maja Izrael poinformował o zniesieniu blokady Strefy Gazy oraz rozpoczęciu dostaw pomocy humanitarnej poprzez fundację zarządzaną przez Izraelczyków i Amerykanów. Ojciec Romanelli ocenia jednak to rozwiązanie jako niewystarczające. „To nie jest rozwiązanie – nie ma ani jednego punktu dystrybucji pomocy; najbliższy znajduje się na południu Gazy, poza miastem” – wskazuje duchowny.

Chrześcijańska społeczność przy parafii Świętej Rodziny utrzymuje się dzięki zapasom zgromadzonym jeszcze przed ponownym nałożeniem blokady w marcu 2025 r. Jednak, jak podkreśla proboszcz, każdy dzień staje się coraz trudniejszy ze względu na brak nowych dostaw. Pomoc humanitarna napływa nieregularnie i w sposób chaotyczny, często bywa przechwytywana przez zdesperowanych mieszkańców. „Bez zorganizowanego systemu dystrybucji obowiązuje prawo silniejszego, a każda próba zdobycia żywności to ryzyko życia – jak w przypadku dziesiątek Palestyńczyków, którzy już je stracili”.

Sytuacja na lokalnych rynkach jest równie trudna. Brakuje podstawowych produktów, a produkcja krajowa praktycznie nie istnieje. Ceny importowanej żywności sięgają bardzo wysokich poziomów – 15 euro za kilogram pomidorów, 75 euro za kilogram cukru.

Dodatkowym utrudnieniem są wysokie temperatury przekraczające 40 stopni Celsjusza oraz duża wilgotność. Utrudniają one funkcjonowanie chrześcijan zamieszkujących przy parafii, zwłaszcza podczas częstych przerw w komunikacji, które mogą trwać przez kilka dni.

W tych trudnych warunkach chrześcijańska wspólnota stara się zachować codzienny rytm życia. „Staramy się kontynuować życie modlitewne, opiekować się chorymi, rannymi, starszymi, a także organizować zajęcia dla dzieci” – relacjonuje ojciec Romanelli.

http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/bliski-wschod/75-euro-za-kilogram-cukru-zycie-w-strefie-gazy-staje-coraz-trudniejsze/

#zydzi #palestyna #ludobojstwo #glod

19

Minister obrony Izraela: Ten człowiek absolutnie nie powinien dalej żyćnczas.info

Minister obrony Izraela Israel Kac oświadczył w czwartek, że najwyższy przywódca duchowo-polityczny Iranu ajatollah Ali Chamenei „nie może dłużej istnieć”.

Zdjęcie

„Taki dyktator jak Chamenei, który kieruje takim krajem jak Iran i uczynił ze zniszczenia Izraela swą misję, nie może dłużej istnieć. Siły Obronne Izraela zostały poinstruowane i wiedzą, że aby mogły osiągnąć wszystkie swoje cele, ten człowiek absolutnie nie powinien dalej żyć” – oznajmił Kac.

Warto przypomnieć, że pan minister Katz oraz cały rząd z premierem Benjaminem Netanjahu, w ciągu ostatnich dwóch lat zabili około 60 tys. Palestyńczyków, głownie kobiet i dzieci, zburzyli całe praktycznie miasta w Strefie Gazy, pozwolili snajperom strzelać do dzieci, zabijali ludzi idących po chleb itd.

Urzędnicy amerykańscy powiedzieli w tym tygodniu, że prezydent USA Donald Trump sprzeciwił się izraelskim planom zabicia Chameneia. Sam Trump powiedział później, że nie ma planów jego zabicia, „przynajmniej na razie”.

Władze Izraela rozpoczęły 13 czerwca zmasowane ataki na Iran, twierdząc, że ich celem są obiekty nuklearne i wojskowe. Iran nazwał atak „deklaracją wojny” i odpowiedział nalotami z użyciem rakiet balistycznych na Izrael. Według ostatnich oficjalnych danych z niedzieli w izraelskich atakach na Iran zginęły dotąd 224 osoby, a 1277 rannych zostało hospitalizowanych, z kolei w irańskich uderzeniach na Izrael śmierć poniosło 24 mieszkańców tego kraju.

http://nczas.info/2025/06/19/minister-obrony-izraela-ten-czlowiek-absolutnie-nie-powinien-dalej-zyc/

#zydzi #iran #palestyna #ludobojstwo

9

Izrael zbombardował konwój z pomocą humanitarną. Są ofiary śmiertelnenczas.info

Władze Strefy Gazy poinformowały, że w przeprowadzonych w piątek nalotach wojsk izraelskich zginęło co najmniej sześć osób, które zajmowały się ochroną konwojów z pomocą humanitarną. Organizacje pomocowe oraz ONZ po raz kolejny zaapelowały do Izraela o dopuszczenie do enklawy konwojów z żywnością.

Izraelskie naloty nastąpiły dzień po tym, gdy Światowy Program Żywnościowy (WFP) poinformował o splądrowaniu 15 ciężarówek, które przewoziły mąkę do piekarni w Strefie Gazy.

Według strony izraelskiej w czwartek wjechało do Strefy Gazy 107 ciężarówek z mąką i innymi produktami spożywczymi, a także ze środkami medycznymi, a od poniedziałku, kiedy Izrael złagodził blokadę enklawy, wpuszczono ich 305. Według szacunków ONZ zabezpieczenie potrzeb cywilów, którzy przebywają w tymczasowych obozach w Strefie Gazy wymaga, by każdego dnia do enklawy wjeżdżało 500 do 600 ciężarówek z pomocą.

Palestyńskie organizacje pomocowe podały, że od poniedziałku do Strefy Gazy wjechało 119 ciężarówek z pomocą. Jej dystrybucję dodatkowo utrudniają bandy szabrowników. ONZ podkreśliła, że do enklawy dociera „kropla w morzu potrzeb”.

http://nczas.info/2025/05/24/izrael-zbombardowal-konwoj-z-pomoca-humanitarna-sa-ofiary-smiertelne/

#zydzi #palestyna #gaza #ludobojstwo

13