„Tak dla rodziny, nie dla gender”. Hołownia blokuje obywatelski projektnczas.info

Sejm przeprowadził w piątek pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy „Tak dla rodziny, nie dla gender” dotyczącego wypowiedzenia tzw. konwencji stambulskiej. Podczas dyskusji złożono m.in. wniosek o jego odrzucenie w pierwszym czytaniu. Głosowanie odbędzie się na następnym posiedzeniu Sejmu.

Sejm przeprowadził w piątek pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy „Tak dla rodziny, nie dla gender” dotyczącego wyrażenia zgody na wypowiedzenie przez Prezydenta RP Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej (tzw. konwencja stambulska) i zobowiązania rządu do zainicjowania prac nad międzynarodową konwencją praw rodziny.

W czasie dyskusji głoszono dwa wnioski – jeden o odrzucenie projektu ustawy w pierwszym czytaniu, a drugi o niezwłoczne przystąpienie do drugiego czytania, bez odsyłania projektu do komisji. Głosowanie na nimi odbędzie się na następnym posiedzeniu Sejmu w pierwszym bloku głosowań.

Przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej Marek Jurek powiedział, że „konwencja stambulska tworzy poważne zagrożenie dla suwerenności Rzeczypospolitej jako najważniejszej wartości politycznej, ale również stwarza zagrożenie dla wychowania dzieci w każdej polskiej rodzinie”.

Zwrócił uwagę, że art 14. konwencji nakłada administracyjny, międzynarodowy nadzór nad polską edukacją publiczną. „Nie chcemy wdrażania młodych dziewcząt i chłopców do tzw. niestereotypowych ról płciowych. (…) Nie zgadzamy się, by Polska musiała spowiadać się przed Międzynarodowym Komitetem GREVIO” – oświadczył sprawozdawca.

Jak zaznaczył, „nie zgadzamy się na unieważnianie wychowawczych praw rodziny, na zawieszanie praw obywatelskich, najbardziej podstawowych swobód należnych rodzinie, które może być konsekwencją art. 4 tej konwencji, który mówi, że nic, co zostanie zrobione, w jej imię, nie może być traktowane jako dyskryminacja”.

Powiedział, że „art. 12 konwencji wskazuje, że należy wykorzeniać tradycję”. „Natomiast art. 17. dokumentu nakazuje wykorzeniania „najbardziej patologicznych, nacechowanych pogardą, wykorzystywaniem seksu dla przemocy, wzorów społecznych obecnych w kulturze masowej”, tylko nakazuje „przygotować dzieci, żeby sobie z nimi radziły.

Sylwia Bielawska (KO) złożyła wniosek formalny o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu. Zwróciła uwagę, że „co roku ponad 700 tys. kobiet doświadcza przemocy, a co gorsze ma ona charakter strukturalny i systemowy”. „Jest ona jednym z narzędzi dyskryminacji i wykluczenia społecznego, która uniemożliwia pełny rozwój” – powiedziała posłanka.

Oceniła, że powodem odrzucenia konwencji przez prawicę, jest dostrzeżenie w niej terminu gender, „który rzekomo podważa prawa przysługujące rodzinom”. Jako drugi powód wskazała wprowadzenie przez państwa, które ratyfikowały dokument edukacji seksualnej w szkołach, której zadaniem będzie przeciwdziałanie przemocy. Zastrzegła, że „nikt nie chce niszczyć ról w rodzinie, tym bardziej teraz, kiedy świat tak szybko się zmienia i nie ma tak wielu dobrych punktów odniesienia jakim jest właśnie rodzina”.

Anna Milczanowska (PiS) wnioskowała w imieniu klubu o skierowanie projektu do dalszych prac parlamentarnych w komisji. Zaznaczyła, że brak możliwości sprawdzenia zgodności tekstu konwencji z Konstytucją RP może prowadzić do wielu sporów i dyskusji. Zwróciła uwagę, że konwencja zawiera niejednoznaczne pojęcia, podważa tradycyjne wartości naszej narodowej tożsamości, w tym aksjologii prawa, a jego zapisy są nieskuteczne. Stwarza także „nadmierne ryzyko nadużywania procedur azylowych”.

„W polskim systemie prawnym, niezależnie od przepisów Konwencji Stambulskiej, istnieją mechanizmy zapewniające skuteczną walkę o prawa kobiet i umożliwiające przeciwdziałanie przemocy domowej” – powiedziała Milczanowska.

Podkreśliła, że zgodnie z najnowszymi danym Polska jest najbezpieczniejszym dla kobiet krajem w Europie.

Do tego twierdzenia odniosła się Ewa Schädler (Polska 2050) zwracając uwagę, że w naszym kraju istnieje problem przemocy wobec kobiet, natomiast z powodu tzw. +zmowy milczenia+ nie jest ona zgłaszana. Powołując się na dane resortu rodziny powiedziała, że „osoby doświadczające przemocy w rodzinie w większości przypadków nie szukają pomocy, a jeśli już to robią, to ofiary przemocy fizycznej, psychicznej i ekonomicznej i jest to maksymalnie 31 proc., zaś tylko 11 proc. ofiar przemocy seksualnej”.

Nazwała projekt „symbolem obłudy i podziałów”. Zapowiedziała, że jej klub wnosi o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu.

Jolanta Zięba-Gzik (PSL-Trzecia Droga) powiedziała, że „Polakom nie są potrzebne dyskusje światopoglądowe, ponieważ niszczą wspólnotę i zabierają czas potrzebny na rozwiązanie ważnych problemów”. Jak zaznaczyła, „prawa kobiet i prawa dzieci i ochrona przed przemocą są prawami fundamentalnymi, z którymi się nie dyskutuje”.

Anita Kucharska-Dziedzic (Lewica) oświadczyła, że „gender to nauka”. „Zmieniają się nauki społeczne, zmienia się stan prawa, nasza wiedza socjologiczna. Prawo kiedyś legalizowało możliwość zabójstwa człowieka, a dziś wyklucza taką sytuację.(…) „Kiedyś kobiety i dzieci, tak jak zwierzęta – wchodziły w skład majątku mężczyzny” – zwróciła uwagę posłanka Lewicy.

„Nie wiem, czy Marta Lempart nadal nie może mówić, że Ordo Iuris jest finansowane z Moskwy, czy już może. (…) Sprzeciw wobec Konwencji Stambulskiej to sprzeciw kultury moskiewskiej, putinowskiej, kultury Wschodniej, której przykład mamy na Ukrainie, gdzie gwałt traktowany jest jako metoda wojenna” – powiedziała Kucharska-Dziedzic.

Zwróciła uwagę, że w polskim prawie istnieje coś takiego, jak +gwałt małżeński+”. Zgoda na obcowanie nie jest zgodą dożywotnią, tylko zgodą wyrażaną w każdej chwili od nowa” – powiedziała posłanka Lewicy.

Wspomniała, że w Norwegii nie ginie ani jedno dziecko w ciągu roku z rąk swoich rodziców, tymczasem w naszym kraju – do 50 dzieci”. Zastrzegła, że wbrew temu, co mówi prawica w Polsce, „w Skandynawii nie jest więcej przemocy wobec kobiet, tylko jest ona zgłaszana, bo kobiety czują się bezpiecznie”.

Oceniła, że „polskie rozwiązania są nieskuteczne”. „Niebieska karta nie jest obowiązkowa ani dla sprawcy przemocy ani dla osoby pokrzywdzonej, więc nie spełnia swojej roli” – stwierdziła posłanka Lewicy.

Zwróciła także uwagę, że „Fundusz Sprawiedliwości przejęty przez Zbigniewa Ziobrę wykluczył organizacje kobiece pomagające ofiarom przemocy domowej”. „W moim województwie zamiast 1800 kobiet – ofiar przemocy domowej z funduszu skorzystało tylko 200” – powiedziała Kucharska-Dziedzic. Jak zaznaczyła, „prawica ukrywa skalę przemocy wobec kobiet i dzieci”.

Michał Wawer (Ruch Narodowy) zapowiedział, że klub Konfederacji opowie się za wypowiedzeniem Konwencji Stambulskiej. Zaznaczył, że „są tylko dwie płcie biologiczne. Każdy człowiek rodzi się kobietą lub mężczyzną i nie da się tego zmienić”. Ocenił, że „chirurgiczna zmiana płci jest jedynie okaleczeniem człowieka, która nie zmienia jego płci”.

Powiedział, że pojęcie gender wykorzystywane jest do wprowadzenia lewicowej ideologii. „Jest wytrych do forsowania kolejnych zmian prawnych i kolejnych decyzji finansowych” – powiedział poseł.

Jarosław Sachajko (Kukiz’15) pytał, czy mamy wykluczyć stereotypy matki, stereotyp macierzyństwa? Ocenił, że „Europa wymiera w wyniku braku afirmacji małżeństwa i macierzyństwa”.

Marek Jakubiak zwrócił uwagę, że „także mężczyźni podlegają przemocy domowej, ale 90 proc. z nich tego nie zgłasza”.

Minister równości Katarzyna Kotula podkreśliła, że „walka z przemocą powinna łączyć posłów ponad podziałami politycznymi”. Przyznała, że wiele dobrych zmian zostało wprowadzonych w tym zakresie za rządów PiS. Zastrzegała, że „mogło do tego dojść, ponieważ obowiązywała konwencja stambulska, która była konsekwentnie wdrażana”.

„Tak dla rodziny. Tak dla kobiet. Tak dla ochrony osób doświadczających przemocy – kobiet, dzieci i mężczyzn. Natomiast jesteśmy Nie dla przemocy; Nie dla dyskryminacji. Nie dla skrajnie ideologicznych i niebezpiecznych propozycji wypowiedzenia Konwencji Stambulskiej” – zaznaczyła. Powiedziała, że zapisy dokumentu nastawione są m.in. „na politykę równościową względem kobiet i mężczyzn”.

„Jako +rząd 15 października+ potępiamy wszelkie formy przemocy wobec kobiet i przemocy domowej” – zaznaczyła. Zapowiedziała, że „w ramach rządowego programu przeciwdziałania przemocy konsekwentnie w kolejnych latach będziemy zwiększać budżet i finansowanie, tak aby móc postawić diagnozę, jakich rozwiązań w systemie brakuje, kierować dobre kampanie społeczne i stworzyć całościowy systemem wsparcia”.

Zwróciła uwagę, że jednym z elementów przyczyniających się do przemocy domowej jest alkohol. „Dlaczego nie zrobiliście nic przez ostatnie osiem lat, żeby walczyć z nadmiernym spożyciem alkoholu, żeby walczyć z reklamami alkoholu w internecie?” – zapytała obecną opozycję Kotula.

Zaapelowała także, aby „nie używać sformułowania +ofiara+, ponieważ stawia to osoby mające za sobą trudne doświadczenia w roli niższej, słabszej”.

Projekt ten wpłynął do Sejmu w grudniu 2020 r. Podpisało się pod nim 150 tys. obywateli.

W przygotowanie projektu zaangażowane były Chrześcijański Kongres Społeczny oraz Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris.

Konwencja Rady Europy z 2011 r. o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej (tzw. konwencja stambulska) ma chronić kobiety przed wszelkimi formami przemocy oraz dyskryminacji. Konwencja zakłada, że istnieje związek przemocy z nierównym traktowaniem, a walka ze stereotypami i dyskryminacją sprawiają, że przeciwdziałanie przemocy jest skuteczniejsze.

Konwencję podpisało 45 państw i UE, ratyfikowały ją 34 kraje. Polska podpisała konwencję w grudniu 2012 r., a ratyfikowała w 2015 r.

W lipcu 2020 r. ówczesny premier Mateusz Morawiecki skierował do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zbadanie zgodności konwencji stambulskiej z konstytucją uzasadniając, że „w dyskusji publicznej wiele osób formułuje poważne zarzuty w stosunku do konwencji stambulskiej (…) że godzi ona w nasz porządek prawny, że ma ideologiczne podłoże, niewłaściwie definiuje realne źródła przemocy wobec kobiet i nie dostarcza skutecznych narzędzi do walki z przemocą domową”.

#lpg #gender #rodzina #lgbt #lewactwo

http://nczas.info/2024/02/09/tak-dla-rodziny-nie-dla-gender-sejm-blokuje-obywatelski-projekt/

20

Barack i Michelle Obama promują dewiacje w bajkach dla dziecicitizengo.org

Ostatnio Netflix wyemitował kontrowersyjny odcinek w swojej popularnej serii dla maluchów "Uliczka CoComelon" (sezon 1, odcinek , kierując treści do dzieci poprzez dwóch mężczyzn LGBT jako rodziców. Z kolei w bajce "Ada Bambini, Naukowczyni", (sezon 4, odcinek 11), przedstawione są dzieci planujące i świętujące ślub gejowski swojego nauczyciela.

Mowa tu o bajkach skierowanych do przedszkolaków!

A teraz szokująca informacja - producentami bajki "Ada Bambini, Naukowczyni" są Barack i Michelle Obama!

Ta jawna indoktrynacja w wielu filmach i kreskówkach Netflixa skierowanych do dzieci i młodzieży, jest nie do przyjęcia.

http://citizengo.org/pl/node/212694?utm_source=link&utm_medium=social&utm_content=tyflow&utm_campaign=PL-2024-01-13-International-FM-SML-212694-Lets_stop_the_LGBT_and_gender_.04_AA_RL_1_Retargeting

#lgbt #sodomia #netflix

22

Żukowska: Chcemy wprowadzenia małżeństw jednopłciowychyoutu.be

Anna Maria Żukowska, przewodnicząca klubu Lewicy zapowiada złożenie projektu wprowadzającego małżeństwa jednopłciowe "Wydaje się, że nie ma szans na poparcie prezydenta Andrzeja Dudy, więc złożymy go bliżej wyborów prezydenckich.

-(JP) A są szanse na poparcie koalicji rządzącej dla jednopłciowych małżeństw?

-(AMŻ) W naszej rzeczywistości politycznej może się dużo zmienić. W Koalicji Obywatelskiej jest dużo osób, które popierają takie rozwiązanie.

-(JP) Czyli jeżeli będziecie mieli swojego prezydenta wprowadzicie małżeństwa jednopłciowe?

-(AMŻ) Związki partnerskie i małżeństwa jednopłciowe to komplementarne rozwiązania.

-(JP) Możliwość adopcji dzieci?

(AMŻ) No tak. Jeżeli w tej chwili mają możliwość adopcji dzieci małżeństwa różnopłciowe, no to tak samo analogicznie będą miały te jednopłciowe.

http://youtu.be/5wsZxQU3hIk #polityka #lewica #lgbt

10

#niemcy #uniaeuropejska #lgbt

Niemcy są kolejnym krajem ogarniętym protestami przeciwko polityce klimatycznej. A u nas? LGBTP i walka z kościołem głównym postulatem rządu bo ponoć to najważniejsze dla społeczeństwa.

10

W TVP 2, w Pytaniu na śniadanie o małżeństwach gejów i lesbijek w Portugalii i pretensje, dlaczego nie w Polsce

#polska #portugalia #lgbt

14

Uganda walczy z zachodem o normalność.info.wiara.pl

Ugandyjski prezydent ocenił politykę Zachodu jako formę agresji, zniewalania, kolonizacji oraz pośredniej dominacji.

„Jeśli chcecie wolności, jeśli cenicie wolność, powinniście cenić wolność wszystkich. Przestańcie manipulować i pouczać społeczeństwa, które różnią się od waszego” - mówił.

Oskarżył również Zachód o wykorzystywanie postępu technologicznego do uciskania krajów wyznających inne wartości „z chciwości oraz filozoficznej, ideologicznej i strategicznej płytkości błędnie kalkulują i starają się zmonopolizować wiedzę, a także wykorzystują ją do ucisku innych”.

Reakcją Zachodu na ugandyjskie prawo i jej konsekwencjami, nie jest zaskoczony Asuman Basalirwa, inicjator ustawy, przyjętej niemal jednogłośnie przez ugandyjski parlament. „Celem ustawy było ustanowienie kompleksowego i wzmocnionego prawodawstwa w celu ochrony tradycyjnych wartości rodzinnych, naszej różnorodnej kultury, naszych wyznań (religijnych) poprzez zakazanie jakiejkolwiek formy stosunków seksualnych między osobami tej samej płci oraz promowania lub uznawania stosunków seksualnych między osobami tej samej płci” - argumentował na rzecz ustawy.


http://info.wiara.pl/doc/8625089.Prezydent-Ugandy-do-Zachodu-Przestancie-manipulowac-i-pouczac

#wydarzenia #informacje #lgbterror #lgbt #usa #Afryka #homopropaganda

8

Nawet „postępowi” katolicy mają wątpliwości

Błogosławienie jawnogrzeszników-sodomitów wzbudziło krytyczne komentarze także we Francji. Pozaliturgiczne błogosławienie par homoseksualnych wywołało pytanie – Jak daleko to zajdzie? Najciekawsze jest to, że z radością takie posunięcie witają, ci którzy nie tylko są daleko od katolicyzmu, ale wręcz są wrogami Kościoła. Środowiska te mówią o „znaku otwartości w Kościele katolickim”.

Publiczne France Info przytacza opinię ojca Denisa Metzingera, że ta decyzja papieża „to czysty Franciszek”. „Jeśli mnie o to proszą, nie mam powodu odmówić” – twierdzi ks. Metzinger i dodaje, że „błogosławieństwo” nie podważa nauki Kościoła katolickiego o małżeństwie. Rozgłośnia przytacza też opinie negatywne i co charakterystyczne, pochodzą one głównie od ludzi młodych.

Niektórzy tłumaczą decyzję papieża i twierdzą że ten krok Franciszka ma na celu „niewprowadzanie zamieszania z błogosławieństwem właściwym dla sakramentu małżeństwa” (Le Figaro), a samo błogosławieństwo składa się z „prostego gestu, który stanowi skuteczny środek zwiększenia zaufania do Boga u tych, którzy o to proszą, ale tak aby nie stał się aktem liturgicznym lub półliturgicznym, podobnym do sakramentu”.

Tygodnik „Valeurs” przypomina, że „od dwudziestu lat kwestia błogosławieństwa par homoseksualnych dręczy Kościoły niemiecki, belgijski, kanadyjski i amerykański, wywołując ożywioną debatę, a także manewry potężnych grup nacisku w Kościele i Watykanie”. Komentuje się też, że jeśli to oświadczenie nawet zakończy debatę z „postępową frakcją Kościoła, istnieje ryzyko wywołania wyraźniejszych reakcji w innych środowiskach katolickich, które coraz bardziej oddalają się od tego pontyfikatu”.

Podobne są opinie francuskich internautów: „Podobnie jak we Francji, zaczynamy od PACS i dochodzimy do małżeństwa. Jak możemy błogosławić to, co jest zakazane? Watykan tym posunięciem straci wiernych, którzy pójdą do wspólnoty św. Piusa X”.

Inny internauta stwierdza: „Nie bądźmy naiwni. Aby uzyskać te błogosławieństwa, sprowadzimy rodzinę i przyjaciół, zorganizujemy przyjęcie, które bardzo szybko będzie przypominało wesele. Następnym żądaniem będzie, aby było to małżeństwo jak każde inne”.

W depeszy agencyjnej AFP padło pytania ,czy jest to „powiew nowoczesności w Watykanie?”. W depeszy wyraźnie jednak zaznaczono, że nie należy „mylić” tego kroku z „błogosławieństwem właściwym dla sakramentu małżeństwa”. Przypomniano, że „oświadczenie pojawia się sześć tygodni po zamknięciu Zgromadzenia Ogólnego Synodu ds. Przyszłości Kościoła Katolickiego”.

Media katolickie jedynie omawiają problem. „La Croix” wyjaśnia „powody autoryzacji błogosławieństwa par homoseksualnych” i przypomina, że dokument wyraźnie odróżnia tę możliwość od jakiegokolwiek małżeństwa. Gazeta stwierdza jednak, że po „Fiducia supplcans”, „zmiana jest zasadnicza”. Magazyn „Le Pelerin” drukuje cały dokument „Fiducia suplcans”, opublikowany 18 grudnia przez Dykasterię Nauki Wiary. To samo pismo publikuje wywiad z parą homoseksualistów Nicolasem i Bernardem, „zaangażowaną w życie Kościoła”, którym „udało się” już uzyskać „obrzęd błogosławieństwa” jeszcze w 2020 roku. Dla tej pracy obecna decyzja ma być „ważniejsza, niż homo-małżeństwo cywilne dozwolone ustawą Taubiry z 17 maja 2013 roku”.

Decyzję Watykanu zauważył też periodyk ruchu LGBT „Tetu”, który zauważył, że „śluby homoseksualne w kościele nie są jeszcze na jutro, ale niemniej, jednak papież otworzył pewne możliwości parom homoseksualnym”.

Pozytywne jest też przyjęcie ze strony masonerii. Wielki Wschód Francji był uważany na za inspiratora pomysłu „homomałżeństw” i w 2013 roku, m.in. pod siedzibą tej obediencji w Paryżu miały miejsce protesty przeciwko „małżeństwom homoseksualnym” organizowane przez grupę „Francuska Wiosna”. Ówczesny minister spraw wewnętrznych Manuel Valls z tej okazji „badał” nawet możliwość wprowadzenia zakazu działania „Francuskiej Wiosny”.

http://nczas.info/2023/12/23/nawet-postepowi-katolicy-maja-watpliwosci/

#pedaly #lpg #lgbt #homoseksualizm #kk #wiara

6

Anglicy chyba zaczynają kumać, że im lgbt weszło za motzno...info.wiara.pl

http://info.wiara.pl/doc/8611673.W-Brytania-Nauczyciele-nie-musza-zwracac-sie-do-uczniow

Nauczyciele w Anglii nie muszą spełniać żądań uczniów, którzy twierdzą, że są innej płci niż ich biologiczna, a rodzice co do zasady muszą być informowani przez szkoły o tym, że ich dzieci kwestionują swoją tożsamość płciową - wynika z opublikowanych we wtorek wytycznych.

#lewactwo #lgbterror #lgbt

15

Podpaski i tampony w męskich toaletach w bazach wojskowych. Wszystko z pieniędzy podatników

Kanadyjska „inkluzywność” wkracza na nowy poziom. Od teraz w męskich toaletach w wojsku muszą znaleźć się tampony i podpaski. Wszystko, naturalnie, dla „miesiączkujących osób”.

W wydanej przez Kanadyjski Urząd ds. Zatrudnienia i Rozwoju Społecznego dyrektywie nakazano dostarczenie zestawów higienicznych dla „miesiączkujących osób” we wszystkich miejscach pracy i obiektach wojskowych podlegających regulacjom federalnym. Bazy wojskowe w Kanadzie były zobowiązane do wywiązania się z tego do 15 grudnia.

Kanadyjski rząd stawia na postępacką ideę inkuzywności. W związku z tym chce, by państwo – czyli podatnicy – zapewniło produkty menstruacyjne wszystkim pracownikom sektora publicznego – bez względu na ich „płeć”.

Z drugiej strony kanadyjska armia ma spore problemy kadrowe. Według Departamentu Obrony Narodowej, w Kanadyjskich Siłach Zbrojnych brakuje 16 tys. osób. Mimo zarobków rzędu 10-20 tys. dolarów kanadyjskich, brakuje ochotników. Braki kadrowe panują także wśród oficerów medycznych, operatorów w marynarce wojennej oraz specjalistów w lotnictwie, łączności i zaopatrzeniu

http://nczas.info/2023/12/17/podpaski-i-tampony-w-meskich-toaletach-w-bazach-wojskowych-wszystko-z-pieniedzy-podatnikow/

#lpg #gender #lgbt #lewackiespierdolenie

8

ŚFN usuwa prelegenta, który głośno mówi o szkodliwości zmiany płci - na własnym przykładziepch24.pl

Organizatorzy Śląskiego Festiwalu Nauki ugięli się pod presją Koła Naukowego na rzecz Równości i Różnorodności i skreślili z listy prelegentów jednego z uczestników. Powodem okazało się jego publiczne świadectwo ukazujące szkodliwość tzw. tranzycji.

W dniach 9-11 grudnia w Centrum Kongresowym w Katowicach odbędzie się Śląski Festiwal Nauki. Jednym z zaproszonych na Festiwal prelegentów był Łukasz Sakowski, twórca bloga To Tylko Teoria i organizator plebiscytu „Biologiczna Bzdura Roku”. W kwietniu b.r. Sakowski podzielił się świadectwem dotyczącym skutków tzw. tranzycji, której dokonał za namową starszego homoseksualitsy.

„Gdy byłem bardzo młody, zostałem zmanipulowany i nakłoniony do zmiany płci (zwanej też korektą płci lub tranzycją płci) przez około 40-letniego transseksualistę. Przez kilka lat podawał mi blokery dojrzewania – niebezpieczne dla zdrowia środki blokujące działanie testosteronu – oraz hormony płci przeciwnej, czyli estrogeny. Tuż przed 18-stką psycholog, psychiatra i seksuolog po jednej wizycie, bez jakichkolwiek badań, sfabrykowali mi diagnozę transseksualizmu i skierowali, już oficjalnie, na zmianę płci, co nigdy nie powinno się było wydarzyć” – relacjonował na swoim blogu.

Jak podkreślał, doświadczenie prawdy na temat rzekomej transpłciowości kosztowało go „wiele cierpienia fizycznego i psychicznego, które ciężko opisać słowami”.

Przeciwko zaproszeniu Sakowskiego na ŚFN zaprotestowało Koło Naukowe na rzecz Równości i Różnorodności działające przy Uniwersytecie Śląskim. Tęczowi aktywiści mają Sakowskiemu za złe, że wykorzystuje swoją historię do dyskredytacji ruchu LGBT+ i dyskusji wokół tzw. dysforii płciowej. W ich ocenie, bloger podważa „konsensus naukowy” w tej dziedzinie i cytuje raporty przeczące mainstreamowej narracji.

Na reakcję dyrekcji ŚFN nie trzeba było długo czekać. 30 listopada poinformowano, że w „trosce o bezpieczeństwo osób uczestniczących w ŚFN oraz o zachowanie odpowiednich standardów i komfortu dyskusji zdecydowaliśmy się wycofać spotkanie z Panem Łukaszem Sakowskim z programu Festiwalu”.

Do sprawy odniósł się w mediach społecznościowych Sekretarz Stanu w MSZ, Paweł Jabłoński. „Uniwersytet Śląski dał się zastraszyć i podporządkował się lewicowym aktywistom” – ocenił polityk PiS. Jak poinformowała niezależna.pl, minister MEiN Krzysztof Szczucki ma spotkać się w poniedziałek z rektorem Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, dyrektorem generalnym Śląskiego Festiwalu Nauki Katowice prof. dr hab. Ryszardem Koziołkiem. Tematem rozmów mają być m.in. wolność nauki i słowa obowiązująca na uczelniach wyższych.

Za: http://pch24.pl/wladze-uniwersytetu-slaskiego-ulegaja-homoaktywistom-prelegent-usuniety-z-listy-uczestnikow-festiwalu/

Powiem wam, że aż mam ochotę coś zrobić. Co za niesprawiedliwość!

#lgbt

16

Papież Franciszek zaprosił grupę transseksualistów na lunch, który odbył się w Auli Pawła VI w Watykanie.

http://twitter.com/delestoile/status/1727382584760668471?t=SmZH5pQ623bPKrIxzqeEkw&s=19

#trans #wiara #lgbt

12

UWAGA! Za zakłócenie seansu czytania przez drag queens dzieciom genderowych lektur można trafić do więzienia

Prokurator w Rennes zażądał dla mężczyzny, który „zakłócał” czytanie dla dzieci organizowane przez drag queens, kary roku więzienia i grzywny w wysokości 45 000 euro. Proces odbył się we wrześniu przed sądem w Rennes i ostatecznie zażądano wyroku „tylko” 6 miesięcy więzienia.

#zboczency #lgbt #gender

http://nczas.com/2023/09/14/uwaga-za-zaklocenie-seansu-czytania-przez-drag-queens-dzieciom-genderowych-lektur-mozna-trafic-do-wiezienia/

9

Przychodzi facet do ginekologa i… nie jest to dowcip, ale „znak czasów”

Przychodzi facet do ginekologa i mówi, że jest babą – tak mógłby się zaczynać kolejny dowcip, ale okazuje się, że współcześnie to rzeczywistość. We francuskich Pierenejach Atlantyckich doszło do podobnego wydarzenia i wzbudziło to cała masę dyskusji w mediach społecznościowych i nie tylko.

Ginekolog pracujący w poliklinice w mieście Pau odmówił zbadania „kobiety transpłciowej” i stwierdził, że dla niego jest ona dalej mężczyzną, a na tym rodzaju to on się nie zna. Wytłumaczył, że leczy tylko „prawdziwe kobiety” i wywołał burzę.

Sprawa trafiła do mediów, a „osoba transpciowa” o imieniu „Sandrine” poskarżyła się w dzienniku „Le Parisien”, że ​​była „zszokowana odmową” i nazwała lekarza „transfobem!”. Poskarżył się również „partner” Sandrine, który opowidał, że „sekretarka lekarza była chłodna i nas wyrzuciła”.

Sam lekarz tłumaczył się dziennikowi, że „nie jest w stanie zbadać osoby trans, aby jej coś doradzić, bo nie ma takich umiejętności”, a „z naukowego punktu widzenia mężczyzna to mężczyzna, a kobieta to kobieta i nawet jeśli uważa się za kobietę, to pozostaje mężczyzną”.

#chorobypsychiczne #gender #lgbt #lpg

http://nczas.com/2023/09/14/przychodzi-facet-do-ginekologa-i-nie-jest-to-dowcip-ale-znak-czasow/

9