Prezydent Karol Nawrocki nie podpisał ustawy o zapasach ropy i gazu, która zezwalała na przechowywanie naszych strategicznych zapasów gazu i ropy poza granicami Polski.

Dodatkowo ustawa znosiła też obowiązek rezerwowania przepustowości na interkonektorach — który obecnie zapewnia, że w sytuacji kryzysowej można sprowadzić do kraju całość zapasów.

"Obecny zapis przewiduje, że ci, którzy magazynują gaz za granicą, wykorzystują zdolności przesyłowe zarezerwowane na potrzeby dostarczenia całkowitych ilości zapasów obowiązkowych wyłącznie na potrzeby przesłania ich do kraju na wypadek kryzysu i nie można tej przepustowości wykorzystać w inny sposób." - pisze gazeta Money.

Zgodnie z informacjami z lipca 2025 roku, zapasy gazu w niemieckich magazynach są zapełnione w około 55,8%, co budzi obawy o bezpieczeństwo energetyczne kraju w przypadku nadejścia mocnych mrozów. Prawo niemieckie i unijne zakłada cele wypełnienia 80–90 % do zimy.

„Magazyny gazu w Niemczech są na historycznie niskim poziomie, nawet w porównaniu z krajami sąsiednimi” – powiedział Michael Kellner z opozycyjnej Partii Zielonych. Obecnie Polska ma zapełnione magazyny w 88%.

#uniaeuropejska #polityka #polska #zielonaenergia

9

Książe z Chobielina chce sobie ustalać, o czym moze rozmawiać polski Prezydent z przywódcą światowego mocarstwa.

Radziu, wiesz co ty sobie możesz? Możesz się własnymi jajami pobawić, co najwyżej.

#polityka

15

Piękny wpis. Warto wszędzie udostępniać

#polityka

21

Zdradek aż zablokował możliwośc komentowania. Sam mam u niego bana.

#polityka

19

#Nawrocki

#polityka

Nawrocki ujednolicił w końcu zasady bycia lekarzem dla Polaków i Ukraińców

A nie, czekaj

Zdjęcie

Zdjęcie

obok minusów proszę mnie "wyjaśnić". Fake - chyba nie

http://www.rynekzdrowia.pl/Polityka-zdrowotna/Prezydent-Nawrocki-zaskoczyl-lekarzy-Ich-wczorajszy-triumf-okazal-sie-przedwczesny,274994,14.html

6

ZAŁAMUJE SIĘ PROPAGANDA WIATRAKOWA❗️KIEDY UŚWIADOMI TO SOBIE OBÓZ DONALDA TUSKA❓

Niemieckie media coraz częściej piętnują nieracjonalne lokowanie farm wiatrowych w rejonach o niesprzyjających parametrach, takich jak Tuttlingen, gdzie siła wiatru jest zbyt mała, by produkcja energii była opłacalna. Mimo to władze konsekwentnie przepychają kolejne inwestycje, głównie w celu pozyskania środków z Brukseli, co spotyka się z rosnącym oporem lokalnych społeczności oraz obrońców środowiska.

📍Coraz liczniejsi specjaliści, a nawet niektórzy politycy, zwracają uwagę, że takie projekty są ekonomicznie nieuzasadnione, szkodzą estetyce krajobrazu, a dodatkowym problemem pozostaje niedostatecznie rozwinięta sieć przesyłowa.

⚠️W Polsce rządząca koalicja lewicowo-liberalna bezrefleksyjnie powiela niemiecki model transformacji energetycznej, promując energetykę wiatrową bez poważnej analizy kosztów i korzyści. Społeczeństwu przedstawia się narrację, że to najczystsze i najtańsze źródło energii, podczas gdy w praktyce oznacza to kolejne obciążenia i degradację przestrzeni.

💢Polityka ta, oparta na dogmatach Zielonego Ładu, nie zapewnia bezpieczeństwa energetycznego, nie prowadzi do tańszego prądu dla obywateli, a w zamian generuje fikcję ekologiczną o wysokiej cenie społecznej i gospodarczej. #sankcje #uniaeuropejska #polityka #polska #zielonaenergia

27

Pan Prezydent dopiero co zaczął rządzić, a już toruje sobie drogę do drugiej kadencji.

Ale to tylko pokazuje jakim słabym prezydentem był Duda.

Ciekawe co na to PiS, jeśli razem z KO obalą weto, to już chyba bedzie jsane, że nie powinno być już dla nich miejsca.

#polityka

23

Kto naprawdę rządzi naszym krajem od 1989?!

Dobry materiał dodany 1 dzień temu. Przekręty, manipulacje, mafia, żydzi, grabież.

#polityka

http://youtu.be/ybzSroduJBQ?si=xK-F63KawMXGz4uS

7

patrzcie-jedyny na świecie cwel z wbudowanym detektorem infradźwięków. może po szczepieniu na #covid19 nabył takich specjalnych zdolności analogicznie jak ci co zaczęli odbierać fale 5G

ten #twitter mnie rozwala ostatnimi dniami

#internet #polityka

13

ja bym tych wszystkich bojowników o dobro Siemens Energy zakwaterował pod samym wiatrakiem tak żeby w razie oderwania się łopaty dostali nią w ten głupi łeb

#polityka #twitter

11

jak następnym razem zobaczycie w internecie zjeba postującego pod tagiem 2137 to kto wie-być może to sama żukosia, która znów nie wykorzystała tutaj szansy http://x.com/KaziuWu/status/1958240876196499545

#bekazlewactwa #polityka #lewica

10

Sankcje wobec Rosji: broń, która rani polską chemię bardziej niż wroga

Polski rynek pracy, pomimo że bezrobocie utrzymuje się na niskim poziomie, musi się zmagać z problemem zwolnień grupowych. Zbiorowe redukcje zatrudnienia w szczególności dotykają pewnych wybranych branż.

Tylko w pierwszym półroczu pracodawcy zgłosili potrzebę masowych cięć etatów, które obejmą 80 tys. osób. Dla porównania to więcej niż w naznaczonym pandemią 2020 r. i ponad dwukrotnie więcej niż w całym zeszłym roku. Z wysokimi kosztami produkcji prowadzącymi do redukcji etatów mierzy się, chociażby branża chemiczna.

Przemysł chemiczny to strategiczna gałąź polskiego przetwórstwa, będąca siódmym co do wielkości sektorem w kraju i odpowiadającą za około 20% wartości dodanej polskiego przemysłu, uwzględniając sektory pokrewne, takie jak rafineria, farmacja czy produkcja wyrobów z tworzyw sztucznych i gumy. Polska jest siódmym producentem chemikaliów w UE, z 3,5% udziałem w unijnej produkcji, i szóstym rynkiem zbytu, odpowiadając za ponad 5% unijnego popytu.

Obecnie ten kluczowy sektor polskiej gospodarki, zmaga się z poważnymi wyzwaniami. Raport Polskiej Izby Przemysłu Chemicznego (PIPC) za I kwartał 2025 roku wskazuje, że choć produkcja chemikaliów i wyrobów chemicznych wzrosła w porównaniu z 2023 rokiem, to wyniki finansowe sektora są najgorsze od dekady. Rentowność netto w zeszłym roku osiągnęła jeden z najniższych poziomów w historii, a odsetek firm notujących straty wzrósł. Szczególnie dotkliwie ucierpiały inne segmenty, takie jak produkcja nawozów sztucznych i chemikaliów organicznych, które są kluczowe dla Grupy Azoty – największego polskiego producenta chemicznego.

Pierwotnie sankcje wobec Rosji miały na celu osłabienie rosyjskiej gospodarki i zdolności do prowadzenia działań bojowych na Ukrainie, a także izolację Rosji na arenie międzynarodowej. Obecnie staje się oczywiste, że sankcje są bronią, od której cierpimy bardziej niż Rosja.

Sankcje UE i Polski na Rosję i Białoruś, wprowadzone w 2022 roku, miały znaczący wpływ na dostępność surowców i dynamikę rynku chemicznego w Polsce. Kluczowe ograniczenia obejmują zakaz importu rosyjskiej ropy naftowej (od 5 grudnia 2022 r. dla ropy morskiej, od 5 lutego 2023 r. dla produktów rafinowanych) oraz zakaz importu białoruskich nawozów potasowych, węgla i innych produktów mineralnych. Polska, jako członek UE, wdrożyła te sankcje, uzupełniając je krajowymi regulacjami, takimi jak ustawa z 13 kwietnia 2022 r. o przeciwdziałaniu wspieraniu agresji na Ukrainę. Jednak skutki tych działań odbiły się na krajowym przemyśle chemicznym.

Oprócz tego przed 2022 rokiem Polska importowała znaczną część gazu z Rosji. Sankcje i ograniczenie dostaw przez Gazprom doprowadziły do gwałtownego wzrostu cen gazu w Europie – w 2022 roku ceny gazu na giełdach europejskich osiągnęły poziomy 400 – 550 dolarów za tysiąc m³, podczas gdy Białoruś kupowała gaz z Rosji po 128,5 USD. Wzrost kosztów gazu, kluczowego surowca dla produkcji nawozów azotowych, spowodował, że polskie zakłady, takie jak Grupa Azoty, musiały ograniczyć produkcję o około 30% w 2022 roku z powodu nieopłacalności.

Białoruś, przed sankcjami jeden z głównych dostawców nawozów potasowych do Polski, została odcięta od rynku UE. Alternatywne źródła, takie jak Kanada czy Izrael, są droższe, a logistyka bardziej skomplikowana, co przełożyło się na wzrost kosztów dla polskich rolników i producentów chemikaliów.

Restrykcje obejmują one m.in. zakazy eksportu towarów podwójnego zastosowania, technologii, produktów luksusowych oraz ograniczenia w imporcie surowców, takich jak produkty mineralne, ropa naftowa, złoto czy nawozy. Polska, jako kraj graniczący z Białorusią i aktywnie wspierający politykę sankcji, wprowadziła również własne regulacje, takie jak embargo na węgiel czy sankcje na białoruskie przedsiębiorstwa.

Tanie nawozy z Rosji i Białorusi, produkowane przy wykorzystaniu znacznie tańszego gazu, zalewają polski i unijny rynek, podkopując konkurencyjność krajowych producentów, takich jak Grupa Azoty. W efekcie polskie zakłady chemiczne, zmagające się z wysokimi kosztami energii i surowców, notują straty finansowe, a niektóre, jak Zakłady Chemiczne „Police”, stoją na krawędzi upadku, co zagraża tysiącom miejsc pracy. Posty na platformie X wskazują na narastającą frustrację społeczną i związkową, wskazując, że brak skutecznych ceł na import nawozów z Rosji i Białorusi jest postrzegany jako „celowa strategia wspierania rosyjskiej gospodarki” kosztem polskiej.

Co więcej, sankcje doprowadziły do paradoksalnych sytuacji. Dane Eurostatu wskazują na rekordowy wzrost eksportu polskich samochodów osobowych na Białoruś – z niecałych 100 mln euro w latach 2019-2021 do 931 mln euro w 2023 roku. To efekt reeksportu tych pojazdów do Rosji, co wskazuje na omijanie sankcji przez Białoruś jako pośrednika. Tego typu luki w systemie sankcji podważają ich skuteczność, jednocześnie komplikując sytuację polskich przedsiębiorstw, które muszą działać w niejasnym środowisku regulacyjnym.

Równolegle do sankcji, unijne regulacje środowiskowe, w szczególności zaostrzenie systemu handlu emisjami (EU ETS) oraz wymogi dekarbonizacji, nakładają na polski przemysł chemiczny dodatkowe obciążenia. Wysokie ceny energii elektrycznej, gazu i uprawnień do emisji CO₂ znacząco zwiększają koszty produkcji. Raport Banku Pekao wskazuje, że kryzys ukraiński i kryzys gazowy pogłębiły te problemy, ograniczając dostęp do tanich surowców i zwiększając zainteresowanie odbiorców tańszym importem spoza UE. W efekcie unijny przemysł chemiczny, w tym polski, traci konkurencyjność na rzecz producentów z Chin, które odpowiadają już za blisko 45% światowej produkcji chemikaliów, podczas gdy udział UE spadł z 20% do 10-15% w ciągu ostatnich 15 lat.

Polskie firmy chemiczne, takie jak Grupa Azoty, borykają się z presją kosztową, która w 2024 roku przełożyła się na najniższy wynik netto od 2014 roku. Segmenty nawozowy i produkcji chemikaliów organicznych są szczególnie narażone, podczas gdy bardziej specjalistyczne sektory, takie jak farby, lakiery czy chemikalia konsumpcyjne, radzą sobie nieco lepiej, ale również odczuwają skutki regulacji. Komisja Europejska proponuje wprawdzie działania wspierające, takie jak dotacje na zielone inwestycje czy wspólne zakupy surowców krytycznych, ale większość tych propozycji pozostaje na poziomie deklaracji, co nie przynosi realnej ulgi dla sektora.

Kontynuacja obecnej polityki wprowadzenia antyrosyjskich sankcji oraz całkowite podporządkowanie się unijnym wymogom środowiskowym prowadzi do dalszego osłabienia polskiego przemysłu chemicznego, a tym samym całej gospodarki. Polska, jako kraj o strategicznym położeniu i rozwiniętym sektorze chemicznym, powinna dążyć do większej autonomii w podejmowaniu decyzji gospodarczych.

Jednocześnie unijne regulacje środowiskowe, bez odpowiedniego wsparcia finansowego, pogłębiają problem utraty konkurencyjności. Polska musi odzyskać kontrolę nad swoją polityką gospodarczą, stawiając na pierwszym miejscu własne interesy. Tylko autonomiczne decyzje, oparte na rzeczywistych potrzebach krajowego przemysłu, pozwolą uniknąć dalszego upadku sektora chemicznego i zapewnią stabilny rozwój polskiej gospodarki.

HANNA KRAMER

#unia #uniaeuropejska #polityka #polska #sankcje

14

Krzysztof Bosak postanowił samodzielnie rozwiązać problemy demograficzne Polski. Szanuję!

#polityka

30