Był program „Projekt domu za złotówkę”- rząd Tuska już się o niego zatroszczył. 😭 🏘️ 🪦arch.gunb.gov.pl

Po co ci projekt domu za złotówkę jak już w Niemczech są domy? Rząd Tuska po cichu wygasił program „Dom za złotówkę” który powstał w ramach Polskiego Ładu wprowadzonego przez premiera Morawieckiego.

Program po prostu należał do nie właściwej opcji politycznej.

Zdjęcie

Dosłownie nie tak dawno youtuber promujący miedzy innymi tanie budownictwo mieszkaniowe: Kamil Andrzejewski dostał pismo z instytucji z prośbą by już nie reklamował programu „Dom za złotówkę”.

Kamil Andrzejewski wybudował mieszkanie wg. jednego z rządowych projektów, dokumentując każdy etap budowy dla swoich widzów (od pierwszego wbicia szpadla pod fundament). Jak się nie trudno domyślić nie był jedyny.

Odcinek w którym Kamil opowiada co do niego przyszło.

----------------------------------------------------

http://youtu.be/ZRbBuvhbdhk?si=CN4VqwFNbcmagJOu

----------------------------------------------------

W 2021r. program Polski Ład wprowadził rewolucyjną zmianę na rynku nieruchomości, oferując projekty domów jednorodzinnych o powierzchni do 70 m² za symboliczną złotówkę. Inicjatywa ta, skierowana była przede wszystkim do osób o niskich dochodach, stanowiła szansę na spełnienie marzeń o własnym domu.

Za symboliczną złotówkę można było uzyskać dostęp do kilkudziesięciu projektów domów opracowanych w ramach konkursu architektonicznego. Projekty te charakteryzowały się wysoką jakością, funkcjonalnością i uwzględnieniem aspektów ekologicznych. Wśród nich można było znaleźć zarówno projekty domów parterowych, jak i piętrowych, z poddaszem użytkowym lub bez. Powierzchnia zabudowy była ograniczona do 70 m², co przekładało się na kompaktowe, ale przemyślane układy pomieszczeń. Projekty uwzględniały różne style architektoniczne, od nowoczesnych minimalistycznych po bardziej tradycyjne.

Warto podkreślić, że 1 zł dotyczył jedynie projektu, a nie samej budowy domu. Koszty materiałów budowlanych, robocizny i pozostałych prac budowlanych nadal ponosi inwestor. Same projekty w biurach wyceniane są zwykle powyżej 1 tys. zł do nawet kilkunastu tys. i kilkudziesięciu w ekstremalnych wypadkach.

Jest to zdecydowanie znaczny wydatek.

Główną zaletą programu była oczywiście znacząca redukcja kosztów na etapie projektowania. Oszczędności te pozwalały inwestorom przeznaczyć więcej środków na materiały budowlane, robociznę i inne niezbędne wydatki.

Program Polski Ład, oferując projekty domów za 1 zł, stanowił niezaprzeczalnie atrakcyjną propozycję dla osób planujących budowę własnego domu. Jednakże, sukces tej inicjatywy zawsze zależał od dokładnego przeanalizowania wszystkich aspektów, w tym kosztów budowy, wyboru odpowiedniej działki i zapewnienia kompetentnego nadzoru nad procesem budowlanym. Program był pomocny, ale nie rozwiązywał wszystkich problemów związanych z budową domu. To wymagało zaangażowania, planowania i własnego wkładu finansowego inwestora.

Oczywiście nie obyło się bez oporów.

Największy kwik podniosła Izba Architektów RP ws. rządowego planu projektów domów za 1 zł: „To cios w nasz zawód” – argumentowała.

Izba Architektów RP wystosowała (w 2021) oficjalne oświadczenie, w którym stanowczo sprzeciwia się projektowi. Zdaniem ekspertów, nie tylko miał godzić on w zawód architekta. Rzekomo miał spowodować szereg negatywnych skutków dla działalności architektów i pracowni, m.in. problemy w nadzorowaniu prawa autorskiego.

Tłumacząc ten formalny bełkot na język ludzki IARP była wściekła, że tantiemy z ich projektów kosztujących po kilka tysięcy zł przepadają gdy można wybrać podobny projekt za 1 zł.

Warto też przypomnieć że inni tzw. „eksperci” powiązani z obecnym rządem mieli „poważne wątpliwości”, czy program Polskiego Ładu faktycznie oznaczy pozytywną rewolucję w branży budowlanej. Prawnicy wskazywali na przykład, że ze względu procedury budowy "na zgłoszenie" (gdzie nie jest wydawana żadna decyzja) w praktyce mogą powstawać domy o znacznie większej powierzchni. Owi specjaliści wskazywali, że inwestycja nie będzie musiała mieć kierownika budowy. To z kolei może doprowadzić do powstawania budynków niezgodnych z przepisami, a nawet - o konstrukcji zagrażającej zdrowiu lub życiu. Czyli - zagrożonych katastrofą budowlaną.

Lamentowano też, że nie ma potrzeby prowadzić dzienników budowy.

Jak więc to wygląda z perspektywy czasu?

Otóż żaden z malowanych czarnych scenariuszy nie miał miejsca, a wszelkie „obawy” nie były niczym innym niż rzucaniem kłód pod nogi. Albo ze względu na inną opcję polityczną albo z obawy o własne interesy finansowe.

To co zostało utracone można jeszcze obejrzeć na rządowej stronie archiwalnej (z aktualnej strony GUNB te projekty już zostały skasowane):

----------------------------------------------------

http://arch.gunb.gov.pl/projekty-architektoniczno-budowlane

----------------------------------------------------

Kilkadziesiąt projektów za 1zł. Po wejściu w opisy projektów można zobaczyć ile razy były pobrane. Praktycznie żaden nie mniej niż tysiąc razy.

Po tym można wnioskować, że w całej Polsce dzięki programowi powstały dziesiątki tysięcy domów które zostały wybudowane i niektóre kończą się budować.

Program dał faktyczny dach nad głową dla wielu rodzin i był udany.

Teraz poprzez małostkowość rządu Tuska możliwość taniego projektu została odebrana. Chyba tylko IARP się teraz z tego cieszy bo więcej zarobi.

#budownictwo #ciekawostki #projekty #polityka #budujzlurkiem #czlowiekskurwiel #tusk

18

możliwe, że usunie gdy się w końcu pokapuje jak kolejny raz strzelił sobie w stopę ze strzelby więc wklejam dla potomnych.

swoją drogą ten #trolling żeby być przeciwko tym co są przeciwko systemowi (czyli tak naprawdę być po stronie skurwiałego systemu w ramach jakiegoś masochizmu czy innych zaburzeń psychicznych) od dawna napawa mnie obrzydzeniem.

#polityka #braun #internet

9

12

Polska tonie w długach. Które regiony mają największe problemy finansowe?

Według najnowszego raportu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej, zadłużenie Polaków osiągnęło niepokojący poziom. W sumie prawie 2 miliony osób w kraju ma do spłacenia aż 42,8 miliarda złotych. To nie tylko raty kredytów czy pożyczek, ale także zaległości za abonamenty telefoniczne, internet, telewizję, czynsze, a nawet opłaty za media. Skala problemu jest ogromna i dotyka niemal każdego zakątka Polski, choć są regiony, które wyróżniają się zarówno pod względem wysokości zadłużenia, jak i rzetelności płatniczej.

Najbardziej zadłużone miasta i powiaty

Analiza Krajowego Rejestru Długów pokazuje, że największe problemy finansowe mają mieszkańcy Śląska i Pomorza. Wśród miast na prawach powiatu niechlubnym liderem jest Wałbrzych, gdzie zadłużenie w przeliczeniu na 1000 mieszkańców wynosi aż 3,7 miliona złotych. W rejestrze figuruje ponad 13,5 tysiąca osób, co stanowi 13,7 procent lokalnej społeczności. Średnie zobowiązanie dłużnika to 26,7 tysiąca złotych.

Na kolejnych miejscach znalazły się Siemianowice Śląskie z długiem na 1000 mieszkańców w wysokości 2,7 miliona złotych i średnim zadłużeniem przekraczającym 30 tysięcy złotych. Wysoki odsetek dłużników odnotowano również w Świętochłowicach, Chorzowie, Bytomiu i Zabrzu, gdzie zadłużenie na 1000 mieszkańców sięga od 2,5 do 2,7 miliona złotych, a odsetek osób z problemami finansowymi waha się między 9 a 11 procent.

Wysoki poziom zadłużenia na Górnym Śląsku to efekt złożonych procesów społeczno-ekonomicznych. Region ten od dekad zmaga się ze skutkami transformacji gospodarczej(...). Mimo że płace są tu zbliżone do średniej krajowej, a bezrobocie niskie, mamy do czynienia z wysokimi kosztami życia - tłumaczy prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej Adam Łącki.

Wśród innych miast z wysokim zadłużeniem znalazły się także Włocławek (2,2 mln zł na 1000 mieszkańców), Jelenia Góra, Legnica, Elbląg i Zabrze, gdzie zadłużenie oscyluje wokół 2 milionów złotych na 1000 mieszkańców. W tych miejscowościach średnio co jedenasta osoba ma zaległości w płatnościach.

Wśród powiatów ziemskich prym wiodą te położone na Pomorzu - sztumski, nowodworski i malborski. Wierzyciele czekają tam na spłatę od 2 do 2,2 miliona złotych na 1000 mieszkańców, a problemy finansowe ma od 7 do 8 procent społeczeństwa. Wysoko na liście znalazł się także powiat białogardzki z Zachodniopomorskiego oraz cztery powiaty z Dolnego Śląska: zgorzelecki, wałbrzyski, lwówecki i lubański. W każdym z nich zadłużenie na 1000 mieszkańców przekracza 1,8 miliona złotych, a co jedenasty mieszkaniec nie reguluje swoich zobowiązań na czas.

Listę zamykają powiaty tczewski z Pomorza i łobeski z Zachodniopomorskiego, gdzie zadłużenie wynosi odpowiednio 7,8 i 7,5 miliona złotych, a odsetek zadłużonych mieszkańców to około 7,6 procent.

Najbardziej rzetelni płatnicy w Polsce

Na drugim biegunie rankingu znalazły się miasta i powiaty, w których zadłużenie jest najniższe. Wśród miast na prawach powiatu najlepiej wypada Tarnobrzeg, gdzie na 1000 mieszkańców przypada niespełna 654 tysiące złotych długu, a w rejestrze figuruje tylko 3,3 procent społeczeństwa. Podobnie niski poziom zadłużenia odnotowano w Rzeszowie (711 tys. zł), Krośnie (821 tys. zł), Kielcach (869 tys. zł), Łomży (903 tys. zł), Białymstoku (930 tys. zł), Nowym Sączu (941 tys. zł), Siedlcach (972 tys. zł), Białej Podlaskiej (980 tys. zł) i Żorach (986 tys. zł).

W każdym z tych miast odsetek mieszkańców wpisanych do rejestru KRD oscyluje wokół 3-4 procent, co daje kilkakrotnie mniej niż w najbardziej zadłużonych ośrodkach na Śląsku czy Dolnym Śląsku.

Wśród powiatów ziemskich z najniższym zadłużeniem dominują regiony południowo-wschodniej Polski. Na czele jest powiat kolbuszowski w województwie podkarpackim, gdzie na 1000 mieszkańców przypada zaledwie 298 tysięcy złotych długu, a w rejestrze dłużników figuruje tylko 1,6 procent mieszkańców, a średnia zadłużenie to 19 tysięcy złotych. Podobna sytuacja występuje w innych powiatach Podkarpacia oraz w powiatach małopolskich: dąbrowskim, nowosądeckim, limanowskim i nowotarskim.

Według autorów raportu, mieszkańcy Podkarpacia i Małopolski są "najbardziej rzetelnymi płatnikami w kraju". "Wynika to z niższych kosztów życia, w efekcie czego mieszkańcy nie są zmuszeni sięgać po pożyczki konsumpcyjne oraz silnych więzi społecznych, które sprawiają, że nikt nie chce żyć z odium dłużnika" - podkreślają eksperci.

Zadłużenie Polaków to nie tylko efekt indywidualnych decyzji finansowych, ale także złożonych procesów społeczno-ekonomicznych. Wysokie koszty życia, transformacja gospodarcza, a także różnice w poziomie zarobków i dostępności usług finansowych sprawiają, że niektóre regiony są bardziej narażone na problemy z regulowaniem zobowiązań.

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, liczba ludności Polski na koniec pierwszego półrocza 2025 roku wynosiła 37,4 miliona osób. W kraju funkcjonuje 314 powiatów i 66 miast na prawach powiatu, a zadłużenie dotyka niemal każdego z nich, choć w różnym stopniu. #polacy #polska #polityka #politykamiedzynarodowa #politykaspoleczna

9

A łyżka na to niemożliwe. ukurwina chyba jednak nie zauważyła i nie doceniła 100 milionów które przekazał im z kieszeni Polaków przećpany sołtys z Chobielina.

http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2025-12-06/pilny-szczyt-w-londynie-bez-udzialu-polski-leszek-miller-dzieje-sie-cos-nieprzyjemnego/

#polityka #polska #ukurwina

17

Trump w ONZ: „Kiedy wasze więzienia zapełniają się tak zwanymi azylantami, którzy za dobroć odwdzięczają się przestępstwami, czas zakończyć nieudany eksperyment otwartych granic”

„Według Rady Europy w 2024 roku prawie 50% więźniów w niemieckich więzieniach stanowili obcokrajowcy lub migranci”.

„W Austrii liczba ta wyniosła 53% ogółu osób przebywających w więzieniach”.

„W Grecji liczba ta wyniosła 54%.

„W Szwajcarii, pięknej Szwajcarii, 72% osób w więzieniach pochodzi spoza Szwajcarii”.

http://video.twimg.com/ext_tw_video/1996989449729953792/pu/vid/avc1/1280x720/17uML9ugh-utRCnf.mp4?tag=19

#polityka #imigracja #takaprawda #trump

18

Serio, ta cała szopka dzisiejsza w sprawie kryptowalut pokazuje jak zakłamanych i zdebilałych mamy rządzących.

Ten tutaj z lewicy to już osiągnął chyba 4 gęstość bo wg niego "przez weto prezydenta wartość kryptowalut spadła o 50%."

http://x.com/MaurycyKarol/status/1996933525967167829

#polska #polityka #kryptowaluty

12

zerknąłem z nudów na hejto.ua i się nie zawiodłem, a wy też się czujecie bezpiecznie gdy prounijny rząd KOlaborantów niemieckich kontynuuje dzieło zniszczenia PiSS i rujnuje naszą wątłą niezależność gospodarczą oraz prowadzi nas na wojnę w taki sposób żeby NATO umyło ręce? a może doceniacie fakt, że po 21 latach w eurosojuzie Polacy nadal muszą jeździć zagranicę gdyż praca tutaj tradycyjnie się nie opłaca? nie? to pewnie jesteście ruskimi botami jak ja.

#internet #hejto #propaganda #polityka

15

YouTube podsunął mi materiał jakiegoś lewaczka i właśnie dowiedziałem się, że MAGA to faszyści, bo Vance powiedział, że imigranci są winni kryzysu na rynku mieszkaniowym. A przecież wszyscy wiemy, że odpowiedzialność ponosi idea własności prywatnej

http://youtu.be/cbxC7Acnmck

#polityka #usa #lewackalogika

6

Firma Termedia, wydawca "Menedżera Zdrowia" w odpowiedzi na posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. Ochrony Życia i Zdrowia Polaków, zwróciła się z pytaniami do marszałka Czarzastego:

🔴 Czy Sejm powinien być miejscem, w którym przedstawiane są stanowiska i tezy niepotwierdzone naukowo?

🔴 Czy można spodziewać się zablokowania wystąpień antyszczepionkowców, zwolenników teorii spiskowych i osób, które, nie posiadając wykształcenia medycznego i nie stosując aktualnej wiedzy potwierdzonej badaniami, oferują pomoc chorym?

🔴 Z tymi pytaniami zwrócili się do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, omawiając ostatnie posiedzenie Parlamentarnego Zespołu do spraw Ochrony Życia i Zdrowia Polaków z 17 listopada – zatytułowane „Żywność jako narzędzie manipulacji".

Ile płacą im korporacje:

Firmy farmaceutyczne jawnie wymieniły „Termedia" jako odbiorcę świadczeń (rok raportowania to tylko 2023) w raportach opublikowanych na stronie Kodeksu Przejrzystości INFARMA:

AstraZeneca - Wydawnictwo Termedia Sp. z o.o. - 2 216 275,30 PLN.

GSK — TERMEDIA Sp. o.o. — 722 625,00 PLN.

Eli Lilly - TERMEDIA SP. Z O.O. - 476 791,00 PLN.

Pfizer - Termedia Sp. z o.o. - łącznie 989 904,00 PLN

Zdjęcie

#zdrowie #polityka

źródło: http://x.com/justsocha/status/1994664175960830310

12

Okazuje się, że karta onucowości działa wiecznie.

#polityka

8

😳Polacy kolonizowali Haiti? Bzdury niemieckich historyków powalają!

Wykład przedstawiony na Uniwersytecie Europejskim Viadrina przez Ankę Steffen z Uniwersytetu Wiedeńskiego został zaprezentowany jako „nowe spojrzenie” na udział narodów Europy Środkowo-Wschodniej w kolonializmie, choć w istocie opiera się na reinterpretacji dobrze znanych faktów na temat naszej historii.

Struktura jej wywodu sprowadza się do tezy, że udział około 5 tys. polskich legionistów (walczących za Napoleona) wysłanych przez Francję na Haiti w XIX wieku stanowi dowód na ambiwalentną rolę Polski w kolonialnych procesach epoki. Problem w tym, że polscy legioniści dołączyli do powstania niewolników z Haiti, a dziś uznawani są za bohaterów narodowych tego państwa.

Tego typu konstrukcje pojawiają się w zachodniej humanistyce coraz częściej i tworzą wygodną podstawę do rozciągania odpowiedzialności za kolonializm na narody, które padły ofiarą zaborów, represji i systemowego wynaradawiania. Próba przedstawienia Europy Wschodniej jako obszaru, w którym miały się kształtować kolonialne dyskursy, wpisuje się w szerszy trend rozmywania odpowiedzialności tradycyjnych imperiów oraz budowania fałszywej symetrii między państwami podporządkowanymi a imperiami kolonialnymi, takimi jak Niemcy!

Niemieckie media chętnie podchwyciły tę narrację, przedstawiając ją jako nowatorską rewizję polskiej historii. W rzeczywistości jest to kolejny element polityki historycznej, która ma osłabiać polskie prawo do jednoznacznej oceny własnej przeszłości. #polska #polityka #politykamiedzynarodowa #niemcy

20

Do polskich przetwórni trafiają jaja z Ukrainy i Brazylii!

Polskie przetwórnie jaj coraz częściej zasypywane są ofertami zakupu surowca z państw spoza Unii Europejskiej. Napływ propozycji z Ukrainy, Turcji i Brazylii pokazuje, że unijny rynek jaj ulega poważnym zaburzeniom, a konsekwencje polityki narzuconej przez instytucje Unii Europejskiej zaczynają uderzać w polskich producentów.

Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz wskazuje na paradoks, w którym państwo należące do światowej czołówki w produkcji i eksporcie jaj zaczyna być wypychane z własnego rynku przez tańszy import z krajów trzecich. Mechanizm jest prosty i nie wynika z przewag konkurencyjnych tych państw, lecz z decyzji brukselskich urzędników.

Wieloletnie zaostrzanie norm produkcyjnych, faworyzowanie producentów spoza Unii i permanentna niepewność regulacyjna dotycząca systemu chowu stworzyły środowisko, w którym europejskie jaja są 58 procent droższe niż brazylijskie i aż 67 procent droższe niż indyjskie. W efekcie zaczyna opłacać się import surowca nawet do Polski, mimo że 35–40 procent krajowej produkcji trafia na rynki zagraniczne, a Polska jest piątym producentem w Unii Europejskiej i globalnym eksporterem.

Aktualna sytuacja potwierdza, że unijna polityka nie tylko podnosi ceny dla europejskiego konsumenta, ale również otwiera rynek dla państw takich jak Brazylia i Argentyna, które nie przestrzegają restrykcji narzuconych producentom w Unii Europejskiej. Pojawia się realne ryzyko wypierania polskich firm przez tańszy import, co uderza w bezpieczeństwo żywnościowe i suwerenność gospodarczą.

Konfederacja od lat ostrzega, że nadmierna ingerencja instytucji Unii Europejskiej w polską produkcję rolną prowadzi do spadku konkurencyjności, co dziś widzimy w sektorze jaj. Jeśli nie zatrzymamy tego procesu, polscy producenci stracą możliwość uczciwej konkurencji we własnym kraju, a europejski rynek zaleje towar spoza Unii, którego niskie ceny wynikają wyłącznie z braku unijnych obciążeń. #polityka #politykazagraniczna #polska

26

OZE nie jest w stanie zastąpić węgla nawet na najmniejszym odcinku!

Dane z KSE pokazują brutalną prawdę o polskiej energetyce i kompromitują propagandę o tanich, zawsze dostępnych odnawialnych źródłach energii. Weźmy dane z dziś (oficjalna strona Polskich Sieci Elektroenergetycznych):

ZAPOTRZEBOWANIE 23979 MW

Energetyka wodna: 589

Energetyka wiatrowa: 727

Energetyka słoneczna: 233

Inne OZE: 0

Energetyka cieplna: 21 666

Import: 825

Te liczby nie pozostawiają miejsca na interpretacje. Mamy początek zimy. Słońca brak. wiatr nie wieje, więc cały ciężar utrzymania gospodarki i zapewnienia dostaw energii spoczywa na energetyce konwencjonalnej, przede wszystkim węglowej. To jest fakt, z którym nie da się polemizować, niezależnie od tego, co twierdzą opłacani z zagranicy autorzy grantowych raportów i medialnych narracji.

Przez lata debatę publiczną kształtowały organizacje i osoby finansowane z funduszy unijnych oraz instytucji finansowych promujących własne modele biznesowe. Produkują one analizy, ekspertyzy i wpisy na X skrojone pod jedną tezę, zgodnie z którą węgiel należy jak najszybciej wygasić, a OZE rzekomo zastąpi całą krajową generację bez kosztów i bez ograniczeń. To bajki dla dużych dzieci.

Choćbyśmy wsadzili setki miliardów złotych w OZE, to nie zapewnimy sobie w ten sposób alternatywy dla węgla. Owszem, będą dni w roku, w których silny wiatr i bezchmurne niebo może nam zapewnić większość energii, ale to rzadkie scenariusze, uzależnione od czynników atmosferycznych. Trzonem naszej energetyki pozostaje węgiel i nie da się go w przypadku Polski zastąpić OZE. Alternatywą może być energetyka jądrowa, której na ten moment nie mamy.

Obecny kurs na pełną zeroemisyjność jest katastrofalny dla naszego bezpieczeństwa. Już teraz importujemy coraz więcej energii, co ukazuje słabość naszego bezpieczeństwa energetycznego. W tle pracuje ciężkie lobby klimatyczne, z którym związany jest biznes branży OZE oraz ideologiczne zacietrzewienie eurokratów. Koszty przerzucane są na społeczeństwo i przemysł, podczas gdy twórcy transformacji pozostają beneficjentami własnej propagandy.

W interesie naszego kraju leży odbudowa stabilnych mocy, a nie podporządkowywanie bezpieczeństwa energetycznego interesom lobbystycznych środowisk żyjących z grantów i finansowych instrumentów transformacji. #politycy #polityka #politykamiedzynarodowa #politykaspoleczna #zielonaenergia

15