Dzika planeta

#ogladajzlurkiem

http://www.cda.pl/video/237389461/vfilm

Dosyć specyficzna kreska i lektor francuski - może niektórych odrzucić

10

Weimar World: Odcinek 1 – Pilot88streams.com

W niedalekiej przyszłości pozornie zwyczajny mężczyzna o imieniu Michael Witcuck traci panowanie nad sobą i rozpoczyna samotną rzeź w mieście New New Delhi.

http://88streams.com/uploadedvids/10ac5a41-0357-4108-bc87-1f678121f53d.mp4

Zdjęcie

#krotkimetraz #komedia #ogladajzlurkiem

6

BEZCZELNOŚĆ ŻYDOWSKA - Izrael znów uderza w Berkowicza. Żąda „narodowego planu walki z antysemityzmem”. Resort Sikorskiego mówi o karachnczas.info

Izrael ma nadzieję, że Polska wdroży „kompleksowy, narodowy plan walki z antysemityzmem”. To kolejna reakcja na akcję posła Konfederacji Konrada Berkowicza. Głos zabrali minister sprawiedliwości Waldemar Żurek oraz resort Radosława Sikorskiego.

W pierwszej połowie kwietnia Berkowicz wystąpił w Sejmie z flagą Izraela, na której zamiast gwiazdy Dawida widniała swastyka. – Izrael dokonuje na naszych oczach ludobójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Izrael to nowa III Rzesza i jego flaga powinna wyglądać dokładnie tak – powiedział z mównicy sejmowej Berkowicz.

Konrad Berkowicz z flagą Izraela w Sejmie.

NCZAS.INFO | Konrad Berkowicz z flagą Izraela w Sejmie. / Fot. x.com/@KonradBerkowicz

Izrael żąda, by Berkowicz przestał być posłem

Po tym wystąpieniu oburzył się cały salon, a ambasada Izraela w Polsce poszła o krok dalej i zażądała, by Berkowicz „nie miał miejsca w parlamencie Polski”.

„Polski poseł Konrad Berkowicz ma wątpliwą przeszłość, która obejmuje publiczne poparcie dla nazizmu. Historia pokazała, do czego prowadzą rasizm i antysemityzm — Polska wie o tym aż za dobrze. Taka osoba nie ma miejsca w parlamencie demokratycznej Polski. Oczekujemy, że polskie władze podejmą zdecydowane i szybkie działania” – napisała ambasada Izraela w Polsce.

Kosiniak-Kamysz stanął w obronie Berkowicza

W odpowiedzi Berkowicz podkreślił, że żadne obce państwo nie będzie decydować o składzie polskiego parlamentu. Liczy na stanowczą reakcję polskich władz.

„Zasugerowano, by pozbawić mnie mandatu posła. Rozumiecie? Ministerstwo Spraw Zagranicznych Izraela domaga się, by polskie władze zrobiły coś, bym nie zasiadał w ławach polskiego parlamentu. To nie Izrael będzie decydować, kto może zasiadać w polskim parlamencie, a kto nie. Historia pokazała, do czego prowadzi nazizm – Polska wie o tym aż za dobrze. Dlatego nie jesteśmy i nie będziemy obojętni na powtórkę z historii, która właśnie się odbywa na Bliskim Wschodzie” – napisał Berkowicz.

Do sprawy w rozmowie z Radiem ZET odniósł się wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.

– To niedopuszczalne stanowisko. Jestem jak najdalej od posła Berkowicza, ale to wyborcy w Polsce, a nie żadna ambasada będzie nam wybierać parlamentarzystów – powiedział lider PSL. Jego zdaniem akcja Berkowicza była „głupia, debilna”, ale to nie tłumaczy działań ambasady Izraela w Polsce.

– To wpis (ambasady Izraela) bardzo niedobry, powinien być jak najszybciej usunięty – dodał. Na pytanie, czy ambasador Izraela w Polsce powinien zostać „wezwany na dywanik”, Kosiniak-Kamysz odpowiedział: – Jakaś reakcja powinna być. Nie wiem, czy wezwanie, czy wystąpienie z notą.

Resort Sikorskiego ma nadzieję, że Berkowicz poniesie konsekwencje. Izrael żąda „narodowego planu walki z antysemityzmem”

Wpis ws. Berkowicza zamieścił rzecznik MSZ Maciej Wewiór, reprezentujący resort dowodzony przez Radosława Sikorskiego.

„Pan poseł Konrad Berkowicz ponosi konsekwencje swoich zachowań. Zapłacił 500 zł mandatu, a teraz Sejm nałożył na niego najwyższą możliwą karę. Prokuratura bada jego wypowiedzi. Co do jego mandatu – to Polacy wybierają swoich posłów, a nie obce ambasady” – napisał.

„Natychmiastowe działania podjęte przeciwko posłowi Berkowiczowi są ważne i uznane. Jednak walka z antysemityzmem jest sprawą każdego. Historia nas tego uczy. Dlatego kompleksowy, narodowy plan walki z antysemityzmem jest potrzebą chwili” – odpowiedziała na X ambasada Izraela w Polsce.

Prokuratura Okręgowa w Warszawie z urzędu prowadzi czynności sprawdzające w sprawie posłużenia się przez Konrada Berkowicza wydrukiem zmodyfikowanej flagi Izraela, gdzie zamiast gwiazdy Dawida była swastyka. Śledczy – jak poinformowano w komunikacie prokuratury – oceniają teraz, czy to, co zrobił poseł Berkowicz, kwalifikuje się jako publiczne znieważenie flagi państwa obcego na terytorium RP (art. 137 par. 2 Kodeksu karnego) oraz znieważenie grupy lub osoby z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej (art. 257 Kk).

Prokurator generalny, szef MS Waldemar Żurek – nawiązując do komunikatu warszawskiej prokuratury okręgowej – napisał na platformie X, że symbol swastyki nie jest „prowokacją” ani „żartem”. „Pamiętamy dobrze historię – to znak zbrodniczej ideologii. Dlatego każda próba używania go w debacie publicznej, zwłaszcza w Sejmie RP, zwłaszcza przez posła – musi spotkać się z jednoznaczną reakcją państwa” – stwierdził Żurek.

Niezależnie od działań prokuratury w związku z wystąpieniem Berkowicza w Sejmie zawiadomienie w sprawie podejrzenia popełnienia przestępstwa złożył też marszałek Czarzasty.

Berkowicz: Jeśli prawda to dziś antysemityzm, to trudno – niech będę antysemitą

Kolejny wpis w tej sprawie zamieścił także sam Berkowicz. „Pamiętajcie, oni stawiają znak równości między antysemityzmem, a spostrzegawczością. Jeśli dziś widzimy, że Izrael głodzi ludzi, więzi ich, przesiedla, torturuje, zabija. Jeśli widzimy zbrodnie na kobietach i dzieciach, jeśli widzimy jak wolontariusze pomocy humanitarnej (w tym nasz rodak) są zabijani przez izraelskich żołnierzy i jeśli widzimy, jak Izrael niszczy chrześcijańskie symbole – jeśli to wszystko widzimy i krytykujemy – jesteśmy antysemitami” – napisał.

„Ale to prawda. Izrael to wszystko robi, a świat patrzy – patrzy i milczy. Pamiętajcie, prawda to nie antysemityzm. A jeśli prawda to dziś antysemityzm, to trudno – niech będę antysemitą. Wolę być antysemitą, ale spać spokojnie w poczuciu, że nie byłem głuchy na to, co się dzieje i na to, kto jest tu ofiarą, a kto katem…” – dodał poseł Konfederacji.

http://nczas.info/2026/04/23/izrael-znow-uderza-w-berkowicza-zada-narodowego-planu-walki-z-antysemityzmem-resort-sikorskiego-mowi-o-karach/

#zydzi

13

Kułeba o Białorusi: Ukraina ma prawo pretendować do tych ziem [+VIDEO]kresy.pl

Były szef MSZ Ukrainy stwierdził, że część terytorium Białorusi ma historyczne związki z Księstwem Kijowskim i wskazał, że Ukraina może do tych ziem rościć pretensje.

Były minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułeba opublikował w środę nagranie w mediach społecznościowych, w którym odniósł się do kwestii historycznych związanych z terytorium dzisiejszej Białorusi oraz sytuacji wokół wojny na Ukrainie.

W swoim wystąpieniu polityk wskazał, że południowe obszary współczesnej Białorusi mają, jego zdaniem, historyczne powiązania z dawnym Księstwem Kijowskim.

Kułeba wymienił przy tym konkretne miasta, takie jak Pińsk, Mohylew oraz Mozyrz. W dalszej części wypowiedzi przekonywał, że jeśli „kopać w historii” to Ukraina ma prawo do tych ziem pretendować.

Nagranie zostało opublikowane na jego profilu w serwisie Instagram. Jak wynika z przekazu, głównym tematem materiału była analiza działań Białorusi. Już wcześniej były szef ukraińskiego MSZ przekonywał, że Białoruś przygotowuje się do otwarcia drugiego frontu przeciwko ukraińskiej armii. W swojej analizie wskazał, że od początku 2026 roku obserwowany jest systematyczny wzrost aktywności wojskowej na terytorium tego państwa.

Według Kułeby działania te nie mają charakteru przypadkowego, lecz składają się z kilku konkretnych elementów. Wśród nich wymienił ciągłe szkolenia białoruskich sił zbrojnych prowadzone pod nadzorem rosyjskich instruktorów, a także publiczne wezwanie skierowane do oficerów rezerwy, co ma świadczyć o gotowości mobilizacyjnej. Kułeba zaznaczył jednak, że za tymi działaniami stoi presja ze strony Rosji. W jego ocenie Moskwa dąży do otwarcia drugiego frontu, aby rozciągnąć siły ukraińskie i wymusić na Kijowie ustępstwa.

Przypomnijmy, że w 2022 roku podczas swojej wizyty na Ukrainie, sekretarz stanu USA Antony Blinken spotkał się z czołowymi przedstawicielami ukraińskich władz, w tym z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim i szefem MSZ Ukrainy, Dmytro Kułebą. Na jednym ze zdjęć widać, jak Kułeba pokazuje Blinkenowi starą „Mapę Fizyczną Ukrainy”. Nie przedstawia ona jednak obecnych granic państwa ukraińskiego, ani z żadnego okresu historii. Na tej mapie, granice „Ukrainy” obejmują nie tylko południowo-wschodnie ziemie II RP, tj. województwa lwowskie, wołyńskie i tarnopolskie, ale również część obecnej południowo-wschodniej Polski, między innymi miasta Przemyśl, Chełm czy Jarosław. Ponadto, według mapy w skład „Ukrainy” wyraźnie wchodzi też część Polesia, a także Kubań, czyli kraina na południowy-wschód od Ukrainy, po drugiej stronie Morza Azowskiego oraz ziemie za Donem, będące częścią Rosji.

http://kresy.pl/wydarzenia/kuleba-o-bialorusi-ukraina-ma-prawo-pretendowac-do-tych-ziem/

#upadlina #banderowcy #bialorus

8

Cześć tu kanał zero powiemy wam po raz kolejny jak macie żyć.zero.pl

Zaproszenie kontrowersyjnych lekarzy na państwową uczelnię miało być zapewne wyrazem „otwartości na debatę”. Zamiast niej wywołało jednak pytania o granice odpowiedzialności, sens autorytetu akademickiego i cenę, jaką nauka płaci za pogoń za zasięgami.

http://zero.pl/news/bracia-rodzen-na-uczelni-kontrowersje-wokol-collegium-witelona

5

UPA zamordowała 600 osób, ofiary nabijano na pale. Masakra w Janowej Doliniekresy.pl

W nocy z 22 na 23 kwietnia 1943 roku, w Wielki Piątek, Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) wraz z miejscową ludnością dokonała brutalnego ataku na Janową Dolinę – osiedle robotnicze przy kopalni bazaltu na Wołyniu, zamieszkane przez ok. 3000 osób, głównie Polaków.

Napad przeprowadzono z dużym rozmachem. Napad poprzedzały ulotki zapowiadające zbrodnię: „Dla Lachów zrobimy pieczenie”, w które jednak nikt nie wierzył. Do miejscowości dotarło też ostrzeżenie o zaplanowanym na Wielki Piątek ataku wraz z zapowiedzią, że „Wielkanoc będzie czerwona od polskiej krwi”.

Kolejnej nocy wieś została otoczona, spalono most i zablokowano tor kolejowy. W ataku uczestniczyły sotnie UPA „Jaremy” i „Szauli”, dowodzone przez Iwana Łytwyńczuka „Dubowego”. Oddziałom UPA towarzyszyli mieszkańcy okolicznych ukraińskich wsi (w tym duża grupa osób ze Złaźnego). Grzegorz Motyka uważa, że rozkaz ataku mógł wyjść od samego Dmytra Klaczkiwskiego.

Napadowi towarzyszyły ogromne okrucieństwa: ludzie ginęli od kul, siekier, noży i w płomieniach. Do domów wrzucano granaty i butelki samozapalające. Według relacji świadków dzieci nadziewano na pale albo rozbijano o ściany, a polscy ranni i chorzy zostali spaleni żywcem w szpitalu (Ukraińców wcześniej wyniesiono).

„Pamiętam małe dzieci nadziane na pale na Alei Spacerowej. Całe rodziny z nożami w plecach leżące w krzakach, spalone moje koleżanki” – wspominała na przykład Janina Pietrasiewicz-Chudy. Łucja Arczyńska mówiła z kolei: „Z Wielkiego Czwartku na Wielki Piątek w nocy obudziły mnie krzyki i olbrzymi blask pożaru domów oraz nawoływania Ukraińców. […] Ojciec mój, gdy spostrzegł, co się dzieje, pobiegł naprzeciwko budzić sąsiadów, a mama z bratem, lat 10, dobiegła do nas do lasu. Gdy ojciec wyszedł z domu, Ukrainiec był tuż przy drzwiach, napadł go, postrzelił i spalił żywcem w ogródku obok wejścia do domu. Sąsiedzi, których ojciec [miał] budzić, byli ukryci w piwnicy i tam spłonęli – [nazywali się] Zakaszewscy”.

Polacy nie posiadali zorganizowanej samoobrony – broń miała jedynie niewielka grupa cywilów oraz niemiecki garnizon, który zareagował dopiero, gdy upowcy podeszli pod jego pozycje. Po kilku godzinach UPA wycofała się, pozostawiając zgliszcza i setki ciał. Szacuje się, że zginęło ok. 600 osób. Spłonęło ponad 100 domów. Ocaleni mieszkańcy zostali wywiezieni przez Niemców do Kostopola.

Dziś wieś nosi nazwę Bazaltowe. W miejscowości znajduje się upamiętnienie UPA z narracją o „akcji bojowej” przeciw „polsko-niemieckim okupantom Wołynia”.

Zbrodnia była częścią ukraińskiego ludobójstwa dokonanego na Polakach na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.

http://kresy.pl/kresopedia/upa-zamordowala-600-osob-ofiary-nabijano-na-pale-23-kwietnia-1943-roku-doszlo-do-masakry-w-janowej-dolinie/

#Polska #wolyn #upa #banderowcy #ludobojstwo #mordercy

19

Zdjęcie

💉CHLOREK POTASU W SERCE DZIECKA - PIEKŁO DZIECI

Działanie chlorku potasu jest na tyle niehumanitarne i drastyczne, że jego producenci sprzeciwiają się wykorzystywaniu go do wykonywania wyroków śmierci na skazańcach. 😱

⚠️ Tymczasem w niektórych szpitalach w Polsce chlorek potasu wstrzykuje się do serc nienarodzonych dzieci, i to bez znieczulenia.

Agonia dziecka, które otrzymuje zastrzyk z z tym preparatem, odbywa się w ogromnym, rozrywającym bólu.🤯

Matka, która poddaje się aborcji, odczuwa tę dramatyczną walkę maleństwa w jej łonie: rzuca się ono gwałtownie w macicy matki. Przestaje dopiero, gdy umiera. Wówczas przychodzi czas na martwy poród. 😭

Jest to prawdziwy horror i piekło dzieci.

⚠️ Fundacja Życie i Rodzina zgłasza do organów ścigania każdy przypadek wykorzystania chlorku potasu do zabicia dziecka w łonie kobiety. Nie wolno zabijać dzieci przed przerwaniem ciąży! To łamanie polskiego prawa.

http://www.facebook.com/photo?fbid=963102746221739&set=a.205807208617967

#dzieci #mordercy

16

USA przetrzymują irackie pieniądze chcąc wymusić wybór preferowanego przez siebie premiera Irakukresy.pl

Rząd USA zablokował samolot transportowy z banknotami o wartości prawie 500 milionów dolarów. To irackie pieniądze, które miały trafić do Bagdadu.

Mimo, że wybory parlamentarne odbyły się w Iraku jeszcze 11 listopada zeszłego roku, arabski kraj nadal nie posiada regularnego parlamentarnego rządu. Ze względu na zróżnicowanie etniczne, religijne i polityczne Iraku, jego Rada Reprezentantów jest zawsze poważnie rozdrobniona. Jednak do obecnego klinczu politycznego przyczynia się także ingerencja Waszyngtonu. Od miesięcy grozi on irakijskim politykom, by nie wybierali na premiera Nuriego al-Malikiego.

Al-Maliki za młodu była działaczem szyickiej partii podziemnej “Apel Islamu” (Dawa), która występowała przeciw władzy Saddama Husajna. Ruch przeprowadził dwa nieudane zamachy na dwóch ministrów Iraku. Al-Maliki uciekł z ojczyzny do Syrii, a następnie Iranu, by od 1990 roku znów zamieszkać w Syrii. Prowadził tam emigracyjną działalność polityczną.

Wrócił do Iraku natychmiast po inwazji amerykańskiej i obaleniu przez nią Saddama Husajna oraz systemu baasistowskiego. Jako prominentny przedstawiciel społeczności szyitów był premierem nowego państwa irackiego w latach 2006-2008. W okresie tym zdarzało mu się jednocześnie obejmować ważne teki ministerialne. W latach 2014-2015 i 2016-2018 pełnił funkcję wiceprezydenta Iraku.

Donald Trump uważa, że był on wówczas polityki niedostatecznie lojalnym wobec Waszyngtonu. Jak napisał w styczniu na portalach społecznościowych – „Z powodu jego szalonej polityki i ideologii, jeśli zostanie wybrany, Stany Zjednoczone nie będą już pomagać Irakowi, a jeśli nie będziemy gotowi pomóc, Irak nie będzie miał żadnych szans na sukces, dobrobyt ani wolność”.

Po tym, gdy al-Maliki otrzymał wstępne poparcie całego bloku szyickich stronnictw parlamentarnych, nazywany “Ramami Koordynacyjnymi”, USA zagroziły, że będą blokować pieniądze zarabiane przez Irak na eksporcie ropy naftowej.

Jest to możliwe, bowiem po inwazji i okupacji Iraku w 2003 roku Stany Zjednoczone utworzyły Fundusz Rozwoju Iraku w gestii Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku. Miał on gromadzić wpływy ze sprzedaży ropy naftowej i przeznaczać je na odbudowę kraju zniszczonego wojną. Chociaż sam fundusz został rozwiązany w 2011 roku, na krótko przed ogłoszeniem przez byłego prezydenta Baracka Obamę wycofania wojsk amerykańskich z Iraku, ustalenia te przetrwały w innej formie.

Stany Zjednoczone twierdzą, że chronią w ten sposób dochody Iraku z eksportu ropy przed pozwami sądowymi związanymi z długami po obalonym Saddamie Husajnie. Pieniądze z irackiego eksportu ropy naftowej trafiają obecnie na konto irackiego Ministerstwa Finansów w nowojorskim Banku Rezerwy Federalnej USA.

Rząd Iraku wykorzystuje je do wypłaty pensji i emerytur w sektorze publicznym, na które przeznacza około 7 miliardów dolarów miesięcznie. Choć część z tych wydatków może być pokryta z wpływów naftowych, które trafiają z USA w wymiarze 13 mld dol. rocznie.

W zeszłym roku na sprzedaż ropy naftowej przypadało ponad 90 proc. wartości irackiego eksportu.

Jak podał “Wall Street Journal” USA przeszły już do realizowania swoich gróźb i zablokowały samolot z iracką gotówką z zysków naftowych. Według France24 to nie pierwszy taki przypadek i Amerykanie mieli już opóźnić jeden wylot z irackim pieniędzmi.

W rozmowie z „Wall Street Journal” anonimowi amerykańscy urzędnicy twierdzili, że obecne zawieszenie ma charakter tymczasowy, nie podając jednak żadnych dalszych szczegółów na temat tego, kiedy i jak dostawy dolarów mogłyby zostać wznowione.

FED nie odpowiedziała na dziennikarskie zapytania w tej kwestii, ale anonimowy iracki urzędnik potwierdził we wtorek w rozmowie z „The National”, że transfer irackich petrodolarów został wstrzymany. „Amerykanie przekazali decyzję wysokim rangą politykom [Iraku], że twarda waluta, która zazwyczaj trafia do Iraku, zostanie wstrzymana do czasu utworzenia nowego rządu i aresztowania członków milicji za atak na ambasadę USA i wojska w Iraku” – jak stwierdził.

Wskazuje to, że frustrację administracji Waszyngtonu wzbudza nie tylko perspektywa powrotu al-Malikiego na stanowisko szefa rządu, ale też aktywność licznych milicji szyickich, częściowo wchodzących w skład irackich, państwowych struktur bezpieczeństwa, które często sprzymierzone są z Iranem i które podejmowały już ataki odwetowe na siły amerykańskie w arabskim państwie.

http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/bliski-wschod/usa-przetrzymuja-irackie-pieniadze-chcac-wymusic-wybor-preferowanego-przez-siebie-premiera-iraku/

#usa #irak #zydzi

10

Wielki Izrael w budowie. Żydowscy osadnicy wdzierają się do Syriinczas.info

Zdjęcie

Ponad 40 izraelskich osadników przecięło ogrodzenie graniczne i weszło na terytorium Syrii, by założyć tam przyczółek żydowskiego osiedla – poinformowały w środę wojsko i policja. Grupa została zawrócona do Izraela przez armię, a następnie aresztowana.

Aktywiści, związani ze skrajnie nacjonalistyczną grupą Pionierzy Baszanu, oświadczyli, że zabarykadowali się w budynku na obrzeżach syryjskiego miasta Hader i zapowiedzieli, że pozostaną tam, dopóki izraelski rząd nie zatwierdzi osadnictwa w tym kraju.

Nagrania z ich udziałem pokazują, jak stoją na dachu budynku, tańczą i śpiewają. W prywatnej grupie na WhatsAppie aktywiści napisali, że akcja miała na celu ustanowienie osadnictwa w tym rejonie – podał dziennik „Haarec”.

To nie pierwszy raz, gdy Pionierzy Baszanu próbują utworzyć przyczółek po syryjskiej stronie Wzgórz Golan. Również w listopadzie 2025 r. i lutym 2026 r. podejmowali próby przecięcia ogrodzenia granicznego i wejścia na terytorium Syrii w celu osiedlenia się tam.

Nazwa grupy pochodzi od biblijnego regionu na obszarze dzisiejszej południowej Syrii, który – według Biblii – został przydzielony jednemu z 12 plemion izraelskich.

Policja ostrzegła, że przekroczenie granicy z Syrią lub Libanem jest przestępstwem zagrożonym karą do czterech lat więzienia.

Osadnicy to izraelscy obywatele mieszkający na ziemiach palestyńskich na okupowanym Zachodnim Brzegu i we Wschodniej Jerozolimie. Część z nich przenosi się na te terytoria, kierując się niższymi kosztami życia oraz zachętami finansowymi oferowanymi przez rząd, jednak wielu uznaje biblijne przymierze Boga z Izraelitami za uzasadnienie roszczeń terytorialnych.

Ponad 700 tys. osadników mieszka obecnie w 150 osiedlach i 128 przyczółkach rozmieszczonych na okupowanym Zachodnim Brzegu i zaanektowanej w 1980 roku Wschodniej Jerozolimie. Większość osiedli została zbudowana w całości lub częściowo na prywatnych gruntach palestyńskich, nielegalnie.

Osiedle jest zatwierdzane przez izraelski rząd, natomiast przyczółek powstaje bez jego zgody. Przyczółki mogą mieć różną skalę – od niewielkiej zabudowy zamieszkanej przez kilka osób po społeczności liczące kilkuset mieszkańców.

Niewielka część osadników aktywnie dąży do ustanawiania osiedli także na terytorium Libanu i Syrii.

Politycy partii religijno-syjonistycznych — których elektorat w dużej mierze stanowią osadnicy — mówią niekiedy o rozszerzeniu terytorium Izraela o kolejne ziemie uznawane, według syjonistycznej interpretacji, za obiecane w Biblii, co może nawet oznaczać ziemie od Nilu do Eufratu. Partie te w ostatnich wyborach uzyskały ok. 11 proc. głosów.

http://nczas.info/2026/04/23/wielki-izrael-w-budowie-zydowscy-osadnicy-wdzieraja-sie-do-syrii/

#zydzi #syria

12

News ma rok a jakoś przeoczyłem

#swiatsieleczy

10