"Polski Ład" PiS wprowadzi składkę zdrowotną od wszystkich zarobków przedsiębiorcówrp.pl

Przedsiębiorca odprowadzi opłatę na zdrowie nie tylko od dochodu ze swoich usług, ale też od wszystkich innych, np. ze sprzedaży auta czy nieruchomości.

Zamiast 381,81 zł miesięcznie przedsiębiorca zapłaci składkę zdrowotną w wysokości 9 proc. dochodu. Jednak nie tylko z podstawowej działalności, czyli zarobku za wykonane usługi bądź sprzedane towary. Oskładkowane będą także inne dochody. Tak wynika z promowanego przez Ministerstwo Finansów podatkowego pakietu Polskiego Ładu.

– Wygląda na to, że każda złotówka, którą zarobi przedsiębiorca, będzie oskładkowana – mówi Cezary Szymaś, współwłaściciel biura rachunkowego ASCS-Consulting.

– Przychodem z działalności gospodarczej są też należności ze sprzedaży firmowego majątku trwałego, np. nieruchomości czy samochodu, nawet jeśli jest incydentalna. A także odszkodowania, odsetki, kary umowne czy nieodpłatne świadczenia, np. nagrody dla przedstawicieli handlowych za wysoką sprzedaż – tłumaczy Tomasz Piekielnik, doradca podatkowy, właściciel firmy doradczej PBC. – Od tego wszystkiego trzeba będzie zapłacić 9 proc. składki.

Przypomnijmy, że teraz przedsiębiorcy płacą składkę w stałej kwocie, niezależnie od tego, ile mają dochodu. Co miesiąc 381,81 zł, z czego 328,78 zł odliczają od podatku. W przyszłym roku wszystko ma się zmienić. Składki nie odliczymy od podatku i będzie wynosić 9 proc. dochodu. Przykładowo: przedsiębiorca mający 12 tys. zł dochodu miesięcznie zapłaci na zdrowie 1080 zł.

DODATKOWA DANINA
Jak ten dochód wyliczyć? Na podstawie ustawy o PIT. Czyli od przychodu odjąć koszty. Można go też pomniejszyć o składki na ubezpieczenia społeczne (jeśli nie zostały zaliczone do kosztów).

Problem jednak w tym, że w ustawie o PIT przychody są zdefiniowane bardzo szeroko. Zalicza się do nich nie tylko należności za to, co jest istotą naszego biznesu, np. usługę konsultingową czy informatyczną.

– Przychodem z działalności gospodarczej są też należności ze sprzedaży firmowego majątku trwałego, np. nieruchomości czy samochodu, nawet jeśli jest incydentalna. A także odszkodowania, odsetki, kary umowne czy nieodpłatne świadczenia, np. nagrody dla przedstawicieli handlowych za wysoką sprzedaż – tłumaczy Tomasz Piekielnik, doradca podatkowy, właściciel firmy doradczej PBC. – Od tego wszystkiego trzeba będzie zapłacić 9 proc. składki.

Zobrazujmy to przykładem. – Przedsiębiorca płacący liniowy 19-proc. PIT kupił magazyn za 1 mln zł. Zamortyzował go, rozliczając cały wydatek w podatkowych kosztach. Odzyskał więc 190 tys. zł. W 2022 r. sprzeda magazyn, także za 1 mln zł. Od tej kwoty zapłaci 190 tys. zł PIT. A także dodatkowo 90 tys. zł składki zdrowotnej – wylicza Tomasz Piekielnik.

To nie wszystkie kontrowersje.

– Dochodu będącego podstawą wyliczenia składki nie będzie można pomniejszyć o różnice remanentowe. Takie różnice wyliczają na zakończenie roku przedsiębiorcy prowadzący księgę przychodów i rozchodów – mówi Jacek Leśniewski, doradca podatkowy w kancelarii Alo-2.

– Przy liczeniu składki nie uwzględnimy też ulg, np. na złe długi, smog czy darowizny. Tak wynika z definicji dochodu wprowadzanej przez Polski Ład do ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej. Na potrzeby wyliczenia składki będzie on więc wyższy niż podstawa opodatkowania PIT – podkreśla Jacek Leśniewski.

Co w sytuacji, gdy przedsiębiorca nie ma dochodu? Z Polskiego Ładu wynika, że składkę musi liczyć od minimalnego wynagrodzenia.

Ostateczne rozliczenie nastąpi po zakończeniu roku. Przedsiębiorca, który nadpłaci składkę, będzie mógł wystąpić o zwrot, składając wniosek do ZUS.

RYCZAŁTOWCY TEŻ DOŁOŻĄ

Cezary Szymaś dodaje, że nowe zasady rozliczania składki dotkną też przedsiębiorców płacących podatek zryczałtowany. – U nich podstawą wymiaru będzie przychód.

Składka wyniesie jedną trzecią stawki ryczałtu. Podczas jej wyliczania trzeba będzie też jednak uwzględnić incydentalne przychody, np. ze sprzedaży firmowego samochodu. Ryczałtowcy dodatkowo na tym stracą, bo przecież nie mogą odliczać kosztów – podkreśla Cezary Szymaś.

Nowe zasady opłacania składki zdrowotnej mają być zrekompensowane przez podniesienie kwoty wolnej od podatku oraz podwyższenie progu w skali. Ale skorzystają z tego tylko przedsiębiorcy, którzy rozliczają się właśnie na podstawie skali (zresztą nie wszyscy, bo lepiej zarabiający i tak stracą). Firm płacących liniowy PIT albo ryczałt podwyżka kwoty wolnej i progu nie dotyczy.

KONRAD TURZYŃSKI DORADCA PODATKOWY, PARTNER W KANCELARII KNDP:
Aż ciężko uwierzyć, że Ministerstwo Finansów chce objąć składką zdrowotną wszystkie dochody przedsiębiorcy. Mam nadzieję, że to tylko błąd w redagowaniu przepisów, który zostanie naprawiony w trakcie prac legislacyjnych. Płacenie składki zdrowotnej od incydentalnej, jednorazowej sprzedaży firmowego lokalu czy samochodu to przecież absurd. Zresztą niejedyny. Z nowych przepisów wynika, że składkę zapłacą też ci, którzy nie muszą odprowadzać podatku. Choćby dlatego, że nie dostali pieniędzy od kontrahenta i korzystają z ulgi na złe długi. Albo ponoszą wydatki na badania i rozwój, które mogą odliczyć od dochodu. Sytuacja byłaby jaśniejsza, gdyby składka miała być liczona od podstawy opodatkowania PIT, a nie dochodu. Ministerstwo Finansów musi koniecznie się nad tym zastanowić. A najlepiej w ogóle zrezygnować z tych niekorzystnych dla przedsiębiorców regulacji.
https://www.rp.pl/ZUS/308199933-Polski-Lad-PiS-wprowadzi-skladke-zdrowotna-od-wszystkich-zarobkow-przedsiebiorcow.html
#polska #gospodarka #podatki #ZUS #polskilad

10

Badanie stomatologiczne: ~11 złotych
Opatrunek leczniczy w zębie stałym: ~11 złotych
Całkowite opracowanie i odbudowa ubytku zęba na dwóch powierzchniach: ~43 złote
Chirurgiczne usunięcie zęba: ~47 złotych (nie martwcie się - za “niechirurgiczne” nie zapłacą mniej niż 20!)
Konsultacja specjalistyczna: ~22 złote
Oczywiście pamiętajmy, że wszystkie powyższe kwoty trafiają do gabinetu. Do zatrudnionego lekarza z reguły mniej niż połowa. No i jeszcze ZUS i podatki… 😉
Wiecie dlaczego nie pracuję już na NFZ?
To było tak.
Wiosenny wieczór, godzina 20, człowiek wraca do domu po intensywnej zmianie w gabinecie. Kompleksowe badania dzieci, długie tłumaczenie rodzicom, no człowiek zmęczony, ale taki spełniony. Osom. Tyle lat nauki nie poszło w p*zdu.
Zajeżdżam do Stokro po zakupy na jutrzejszy obiad i co widzę? Panie, włoszczyzna po 9 zeta.
Tak jest.
W głowie na szybko odpaliły mi się trybiki i liczę.
Za zbadanie dziecka, dokładny wywiad, zalecenia, analizę nawyków, co zajęło mi pół godziny, gabinet dostał od NFZ 11 zeta. Z tego lekarz dostanie, przyjmijmy 40%. Ale musi sobie jeszcze zapłacić ZUS (już nie niski tylko tak około 1500 zł miesięcznie) i podatek. No niech zostanie mi z tego 3,20 zł na czysto.
W godzinę zarobię niecałe 7 zeta.
W godzinie nie zarobię na włoszczyznę.
Lata nauki, studiów, kursy, tysiące utopione w szkolenia.
Mniej osom.
To był ten moment, kiedy pożegnaliśmy się z NFZ. Teraz, kiedy się widzimy z Funduszem, skiniemy sobie głową z daleka, ze smutkiem, i każde z nas idzie w swoją stronę.
Dlatego, kiedy ktoś mówi mi:
„Jaka szkoda, że nie przyjmujesz już na fundusz”, to wiem, że nie szkoda.
Dla pacjentów trochę smutno, w końcu chcieliby pójść czasem na bezpłatna wizytę i odzyskać coś z kasy, którą co miesiąc puszczają z dymem na składki.
Tylko to tak nie działa.
Szkoda, to, że NFZ tak wycenia usługi u lekarzy.
✒ Karol i Monika

Źródło: https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=2988250738099393&id=1424689691122180
#dentysta #nfz #ciekawostki #podatki

8

Polski Ład bardziej dotkliwy dla przedsiębiorców niż w zapowiedziachbiznes.interia.pl

"Przykre zaskoczenie", "najbardziej agresywne posunięcie podatkowe w historii III RP", "wzrost podatków dla milionów obywateli" - to tylko niektóre z komentarzy przedstawicieli organizacji przedsiębiorców po zaprezentowaniu przez Ministerstwo Finansów projektu ustawy, która ma zreformować system podatkowy w ramach rządowego programu Polski Ład. Rozczarowanie jest duże, a zamiast rozwiązań, które miały złagodzić negatywny wymiar zmian dla samozatrudnionych i małych firm, w projekcie ustawy można liczyć gwoździe do fiskalnej trumny przedsiębiorców.

- Niestety projekt ustawy o Polskim Ładzie jest przykrym zaskoczeniem. To absolutnie nie jest ustępstwo wobec przedsiębiorców. Nie zauważyliśmy żadnej zmiany w stosunku do pierwotnych założeń reformy, które były ogłaszane na konferencjach prasowych. Co gorsza, jest dużo rozwiązań, o których absolutnie nie było mowy na wcześniejszych etapach prezentacji Polskiego Ładu, które pogarszają sytuację przedsiębiorców w istotnym stopniu - mówi Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich.

MF: zaczynamy konsultacje w sprawie Polskiego Ładu PODATKI
MF: ZACZYNAMY KONSULTACJE W SPRAWIE POLSKIEGO ŁADU
Suchej nitki na rządowej propozycji nie zostawiają też inne organizacje biznesu. - To najbardziej agresywne posunięcie fiskalne w historii III RP i mam nadzieję, że nie uzyska większości parlamentarnej - mówi Interii Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. - To drastyczna podwyżka podatków tylko dla małych polskich firm - podkreśla. I dodaje, że reforma dotyczy tylko małych polskich firm, bo korporacje, które nie płacą podatków, nie zostały zauważone przez Ministerstwo Finansów.
"Propozycje w zakresie opodatkowania i finansowania składki zdrowotnej, przedstawione w Polskim Ładzie oznaczają wzrost podatków dla milionów obywateli. Więcej zapłacą przedsiębiorcy i pracownicy najbardziej zaangażowani w rozwój gospodarczy, najlepsi specjaliści i konkurencyjne firmy" - wskazuje w swoim stanowisku Konfederacja Lewiatan.

- Jest to najwyższa w historii podwyżka podatków dla mikrofirm i małych firm - wskazuje Kaźmierczak. - Jest to uderzenie np. we fryzjerów, kosmetyczki, którym drastycznie, bo o 30 proc. rosną podatki na ryczałcie ewidencjonowanym. To jest prawie pół miliona przedsiębiorców i temu pół milionowi przedsiębiorców, którzy byli na ryczałcie ewidencjonowanym, podnosi się podatki w sposób drastyczny i niespotykany do tej pory - ocenia.

- Korzyści z Polskiego Ładu odnoszą osoby niepracujące, czyli emeryci, bezrobotni, osoby wykonujące prace dorywcze plus osoby najmniej zarabiające, czyli pracownicy etatowi zarabiający w okolicach płacy minimalnej. Takie osoby mogą zarobić 120 zł netto miesięcznie więcej na tych zmianach - wskazuje główny ekonomista FPP. Przy wyższych zarobkach "zyski" z reformy podatkowej topnieją.

Zdaniem organizacji pracodawców, reforma proponowana przez rząd, nie rozwiązuje problemów. Zmiany są głębokie, ale wciąż obracają się wokół tej samej logiki systemowej. - Jeśli myślimy o tak szerokiej reformy, to zmiany powinny iść w kierunku budowania systemu na nowo, a nie dokładania do niego nowych klocków, które wykrzywiają jego funkcjonowanie. To największy problem z Polskim Ładem, który wpisuje się w logikę łatek i korekt - wskazuje Kozłowski.

Krytyka dotyczy również dwutygodniowego okresu konsultacji publicznych projektu, który zdaniem ekspertów jest absurdalnie krótki. - To wpisuje się w niechlubną praktykę stosowaną przy niektórych ustawach. Niektóre są procedowane normalnie, ale jak rząd wie, że grzeszy, to wtedy robi tego typu rzeczy - ocenia Kaźmierczak.
https://biznes.interia.pl/firma/news-polski-lad-bardziej-dotkliwy-dla-przedsiebiorcow-niz-w-zapow,nId,5383786
#polska #gospodarka #podatki #polskilad #bekazlewactwa #bekazpisu #socjalizm

7

Przybywa pracujących na czarnopraca.gazetaprawna.pl

Firmy i zatrudnieni coraz częściej chcą uniknąć obciążeń podatkowych i składkowych. Przewidziana w Polskim Ładzie abolicja ma to ograniczyć, ale nie będzie skuteczna bez ułatwienia systemu danin publicznych.

Wzrost liczby pracujących na czarno potwierdzają dane Państwowej Inspekcji Pracy, która w ubiegłym roku sprawdziła legalność zatrudnienia 66,6 tys. obywateli polskich i 19,3 tys. cudzoziemców. W przypadku tych pierwszych niezgodnie z przepisami zarobkowało 8,7 tys. osób. Naruszenia przepisów najczęściej polegały na niezgłoszeniu pracownika do ZUS (lub opóźnieniu w realizacji tego obowiązku; 8,1 tys. przypadków) i zatrudnianiu bez umowy o pracę (1,2 tys. przypadków). W przypadku cudzoziemców ujawniono 2,8 tys. przypadków zarobkowania niezgodnie z przepisami, najczęściej bez zezwolenia na pracę.

Sama PIP wskazuje przyczyny częstszego zatrudniania niezgodnie z przepisami. Umożliwia to zmniejszenie kosztów pracy, bo nie opłaca się składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne, Fundusz Pracy, zaliczek na podatek dochodowy, różnych opłat związanych z zatrudnieniem (szkolenia, badania lekarskie, służba bhp). Korzyści odnoszą obie strony, bo firma zyskuje oszczędności i przewagę konkurencyjną (w nieuczciwy sposób), a zatrudniający – więcej pieniędzy do ręki.
– Do pracy na czarno zachęca sam system pomocy społecznej. Zatrudniony nie wykazuje formalnie dochodów, więc może liczyć na wsparcie państwa. Dlatego wielokrotnie postulowaliśmy urealnienie progów dochodowych świadczeń, aby nisko opłacani pracownicy nie musieli ukrywać, że pracują, z obawy o utratę wsparcia z pomocy społecznej – podkreśla Andrzej Radzikowski, przewodniczący OPZZ.
Na wzrost szarej strefy wpłynęła też pandemia. W kryzysowej sytuacji zatrudniający, którzy mieli problemy z płynnością finansową, chętniej oszczędzali na kosztach pracy. Możliwość kontroli była ograniczona, więc zmniejszało się ryzyko ujawnienia nielegalnego zatrudnienia i poniesienia konsekwencji.

Sposobów na ograniczenie szarej strefy jest wiele. PIP postuluje m.in. wprowadzenie zgłaszania zatrudnionego do ZUS jeszcze przed podjęciem przez niego pracy (a nie w ciągu siedmiu dni) oraz zawieranie umów cywilnoprawnych na piśmie (co utrudniałoby twierdzenia, że np. z daną osobą zawarto ustne zlecenie). Rozwiązaniem może też być podwyższenie mandatów i grzywien z tytułu nielegalnej pracy […]
– Te postulaty są zrozumiałe, ale należałoby jednocześnie uprościć system obciążeń publicznych, który jest tak skomplikowany, że prawidłową wysokość wynagrodzenia wraz z podatkiem i składkami są w stanie wyliczać tylko eksperci. Niestety propozycje zmian w ramach Polskiego Ładu nie tylko nie naprawią tej sytuacji, ale wręcz ją skomplikują – uważa Jeremi Mordasewicz.
https://praca.gazetaprawna.pl/artykuly/8217321,rynek-pracy-na-czarno-rosnie-szara-strefa.html
#polska #praca #podatki #polskilad

6

Saryusz-Wolski o "Fit for 55".: Plan Komisji Europejskiej jest szalony. Polska stanie się ofiara ideologicznych pomysłów Unii Europejskiejdorzeczy.pl

– Będziemy więc „zagłodzeni”, używając terminologii pani Katariny Barley”, „zagłodzeni” energetycznie – zwraca uwagę europoseł. Jak podkreśla, dobrze, że Polska jest przynajmniej przygotowana w kwestii gazu, dzięki budowie „Baltic Pipe” oraz terminalu LNG.
https://dorzeczy.pl/ekonomia/192759/fit-for-55-saryusz-wolski-czeka-nas-rewolta-spoleczna.html
#uniaeuropejska #podatki #ekologizm #ekofanazyzm

9

Trzymajcie się ciepło. Nie tylko węgiel. Dzięki UE do 2050 roku z domów ma znikać ogrzewanie na gaz.wideo.wp.pl

https://wideo.wp.pl/nie-tylko-wegiel-ma-znikac-z-domow-ogrzewanie-na-gaz-ma-byc-wyeliminowane-do-2050-roku-6610883746051713v

Jak szczepionki nie zabiją ludzi to umrzemy z zimna w własnych domach, od tego globalnego ocieplenia.

Warto zauważyć, że do 2026r. mają z Polski zniknąć wszystkie piece opalane paliwem stałym. Zgodnie z wytycznymi UE.
Powinniśmy jednak rozważyć, czy przypadkiem nie ma alternatywnych metod ogrzania naszego domu i możliwości zrealizowania tej inwestycji po kosztach zbliżonych do konwencjonalnych źródeł energii, dzięki mechanizmom dofinansowania
.
Stwierdziła Anna Kornecka, wiceminister rozwoju, pracy i technologii.

Pieniążki dadzą. Ciekawe skąd je mają?
Czyżby stąd?
https://300gospodarka.pl/news/pko-bp-pgnig-ceny-gazu-inflacja

Droga Unio Wyp******j !
#uniaeuropejska #ekoterroryzm #nwo #globalneocieplenie #podatki #polska #zamordyzm #wielkireset

11

Benzyna po 8 zł. Unijna dyrektywa wymusi drastyczne podwyżki cenbiznes.radiozet.pl

Nawet 8 zł będzie trzeba zapłacić za litr benzyny wraz z początkiem 2023 roku. Podwyżki będą spowodowane unijnymi zmianami, ale Komisja Europejska sugeruje państwom członkowskim podjęcie "działań łagodzących skutki tej rewolucji". W jaki sposób? Proponuje obniżenie w zamian innych podatków lub realizację bezpośrednich rekompensat dla obywateli.
https://biznes.radiozet.pl/News/Benzyna-po-8-zl.-Unijna-dyrektywa-wymusi-drastyczne-podwyzki-cen
#uniaeuropejska #podatki #klimat #co2 #benzyna #samochody

24

Fajnie to będzie wyglądało jak dojdzie podatek dla artystów.
Lepiej zebrać 10 razy po 10zł czy 2 razy po 23 zł?
Hansa trzeba utrzymać, on musi mieć podatek w wysokości 16%
https://i.imgur.com/Pp8jsHc.png
#podatki #zlodzieje

7

Soros nie płacił podatku przez trzy lata. Amerykański system wspiera najbogatszychsalon24.pl

Najbogatsi Amerykanie płacili znikome kwoty na federalny podatek dochodowy. Niektórzy przez kilka lat nie zapłacili zupełnie nic. Dokumenty podatkowe pozyskane przez portal ProPublica nie pozostawiają żadnych złudzeń.

Podatki i śmierć to jedyne, czego możemy być w życiu pewni. Okazuje się jednak, że nie dla wszystkich. Portal ProPublica poinformował w środę, że uzyskał dostęp do potężnego archiwum dokumentów IRS - amerykańskiego urzędu skarbowego. Ze zgromadzonych danych wynika, że choć najwięksi miliarderzy ze Stanów Zjednoczonych pomnażali swoje majątki w zastraszającym tempie, często zdarzało się, że osoby te zgłaszały jedynie niewielkie dochody, co wiązało się z odprowadzaniem niewielkich podatków, które stanowiły znikomy procent ich rzeczywistych zysków.

Soros nie płacił podatku przez trzy lata
Zdarzało się, że miliarderzy wykazywali straty w swoich zeznaniach, dzięki czemu nie musieli w ogóle płacić podatków. Tym sposobem najbogatszy człowiek świata, właściciel Amazona Jeff Bezos nie zapłacił ani centa podatku dwukrotnie - w 2007 i 2011 roku. Miliarder otrzymał nawet ulgę - po 4 tys. dolarów za względu na dzieci.

Podobnie amerykański system podatkowy przechytrzył Elon Musk - w 2018 r., jednak rekordzistą jest George Soros, który podatku nie płacił przez trzy lata z rzędu.
https://www.salon24.pl/u/polska-gospodarka/1141975,soros-nie-placil-podatku-przez-trzy-lata-amerykanski-system-wspiera-najbogatszych
#usa #podatki #soros #neuropa

19