całe to przedsięwzięcie jest tak absurdalne, że głowa pęka, powstają co najmniej 2 pytania:
- w ogóle dlaczego wszyscy w kraju muszą mieć takie same umowy o pracę? przecież ludzie są różni. ja na ten przykład bym wolał pracować 3 dni w tygodniu bo jestem leniem patentowanym i lubię wegetować, a dajmy na to mój sąsiad pracoholik musi jebać od rana do nocy żeby zagłuszyć pustkę swojej egzystencji
- jaki sens ma obkładanie ludzi ~85% podatkami żeby potem tworzyć takie kretyńskie programy. przecież jeśli w pewnych zawodach to jest korzystne to niektórzy pracodawcy sami we własnym zakresie by proponowali odpowiednio dostosowane umowy, ale nie mogą bo jest jedna sztywna umowa o pracę wymuszona przez państwo.
czyli #lewica klasycznie: najpierw sama tworzy sztuczny problem, a potem łaskawie oferuje "rozwiązanie"
#polityka
- w ogóle dlaczego wszyscy w kraju muszą mieć takie same umowy o pracę? przecież ludzie są różni. ja na ten przykład bym wolał pracować 3 dni w tygodniu bo jestem leniem patentowanym i lubię wegetować, a dajmy na to mój sąsiad pracoholik musi jebać od rana do nocy żeby zagłuszyć pustkę swojej egzystencji
- jaki sens ma obkładanie ludzi ~85% podatkami żeby potem tworzyć takie kretyńskie programy. przecież jeśli w pewnych zawodach to jest korzystne to niektórzy pracodawcy sami we własnym zakresie by proponowali odpowiednio dostosowane umowy, ale nie mogą bo jest jedna sztywna umowa o pracę wymuszona przez państwo.
czyli #lewica klasycznie: najpierw sama tworzy sztuczny problem, a potem łaskawie oferuje "rozwiązanie"
#polityka

















