Chrześcijaństwo wywodzi się z hellenizmu

Chrześcijaństwo wyłoniło się z judaizmu - to się często pisze i mówi, ale pomimo to jest to fałsz. Faktem jest jedynie, że pierwszymi uczniami Chrystusa byli ci, co przedtem i jednocześnie wyznawali zakon Jehowy. Natomiast niezaprzeczalnym faktem jest, że zakon Chrystusa, odrzucony przez judaizm, został przyjęty przez hellenizm, t. j. przez duszę helleńską i zhellenizowaną Wschodu i Zachodu - a to w takim stopniu, że granicami chrześcijaństwa były w 4-5 stuleciu po Chrystusie mniej więcej granice cesarstwa rzymskiego - oprócz Judei. Stąd wynika niezbicie, że niebyło ciągłości psychologicznej między judaizmem a chrześcijaństwem, w przeciwieństwie do hellenizmu.

Religia Hellenów lepiej przygotowywała umysły do przyjęcia chrześcijaństwa, niż judaizm. Jest to fakt, który musimy uznać zgóry, bo gdyby było inaczej, rozwój religji człowieczeństwa byłby inny


Tadeusz Zieliński

#historia #4konserwy #religia

9

Rodzina na swoim - czy wszyscy prezydeni USA są z sobą spokrewnieni? 🤔 🔺 🕵️youtu.be

Był rok 2009 gdy wtedy 12 letnia Bridge Anne d'Avignon uczennica siódmej klasy w Monte Vista School w Watsonville (Kalifornia) przedstawiła swój wynik prawie dwu letnich prac genealogicznych.

Zaczęło się skromnie. Najpierw chciała ustalić korzenie swojej francuskiej rodziny, szybko jednak, badania genealogiczne zostały rozszerzone o amerykańskich prezydentów.

Zdjęcie

Jak się okazało każdy prezydent USA jest częścią jednej linii krwi z wyjątkiem Martina Van Burena, ósmego prezydenta USA urzędującego w latach (1837–1841). Jednocześnie wszyscy prezydenci pochodzą od angielskiego króla Jana I "Jana Bez Ziemi". Tego samego któremu stawiał się mityczny Robin Hood.

Gdy sprawa została nagłośniona akademiccy genealodzy byli zszokowani. Przez lata nie byli w stanie (lub nie chcieli z jakiś przyczyn) odkryć więzi rodzinnych które znalazła 12 latka. Najwyraźniej wykonała robotę lepsza od nich samych.

Anna odkryła też, że jest daleką kuzynką (11 stopień pokrewieństwa) z ówczesnym prezydentem Barakiem Obamą, do którego wtedy wysłała list by się pochwalić.

--------------------------------------------------------------

http://youtu.be/FeAIUynTxOk?si=9Rp7W4qkuJfxsmxn

--------------------------------------------------------------

Biorąc pod uwagę czasy w których nastąpiło odkrycie, nie uwzględniono następcy Obamy czyli Donalda Trumpa. I tu się pojawia kolejna ciekawostka. Bardzo możliwe, że Trump jest spoza rodziny.

Wiele wskazuje, że klan władców wie więcej o swojej genealogii niż to do czego się przyznają i bardzo mocno pilnuje by właściwe osoby trafiły na istotne stanowiska.

--------------------------------------------------------------

http://joemonster.org/art/71695/Czy_wszyscy_prezydenci_USA_sa_ze_soba_spokrewnieni

--------------------------------------------------------------

#ciekawoski #usa #genealogia #prezydent #historia #nwo #teoriespiskowe

16

Sztuczki Heroda Wielkiego

Faktem jest, że lewickie kapłaństwo było skutecznie zakazane podczas greckiej i rzymskiej okupacji Judy; i ze względu na tę próżnię, królowie judajscy zmuszeni byli do mianowania na wysokich kapłanów nie-Lewitów, często zajmując te stanowiska przez nich samych. W tamtych czasach o kapłaństwo rywalizowały trzy frakcje: esseńczycy, saduceusze i faryzeusze.

Jak mówi Józef Flawiusz, z tych trzech, jedynie esseńczycy byli prawdziwymi Judejczykami, całkowicie lojalnymi wobec Prawa Mojżesza. Do czasów Heroda kapłaństwo było czyste pod względem rasowym. Za okupacji wojsk Grecji i Rzymu, stanowisko najwyższego kapłana stało się meczem piłki nożnej, kopanej od jednej frakcji do drugiej, aż w końcu Herod mianował na te stanowiska swoich idumejskich poddanych. W głównym akcie obelgi wobec Judejczyków, Herod nawet posunął się tak daleko, że importował kananejskiego kapłana z Babilonu, Ananelusa, i mianował go najwyższym kapłanem.

Jest to dokładnie taki rodzaj intrygi, o którym Żydzi nie chcą byście wiedzieli, bo te fakty bardzo wyraźnie pokazują, że Herod mianował całkowicie nieodpowiednich ludzi - swoich idumejskich przyjaciół i krewnych - na pozycje władzy religijnej i politycznej. Herod ustanawia faryzeuszy jako oficjalne, państwowe kapłaństwo. W wyniku połączenia Judy z Idumeą, sekta znana pod nazwą faryzeuszy stała się bardzo silna. Zostali oficjalnymi kapłanami państwowymi, gdyż mieli poparcie Heroda, nie-judajskiego Idumejczyka, który będąc zainstalowanym przez Rzym, judajskich władców i kapłanów stopniowo zastępował swoimi idumejskimi kumplami.


Pastor Elli James

#historia #zydostwo #chazaria

8

Polska w stanie wojny. 🇵🇱 ⚓ 🫡

Dziś upamiętniamy 85 rocznicę ataku niemiec (a nie "nazistów" z księżyca) na Polskę i rozpoczęcie drugiej wojny światowej.

Niemiecka operacja militarna doprowadziła do zniszczenia Polski przecięcia jej przez reżim Rosji (ówcześnie ZSRR) i wprowadzenia komunizmu który zacementował rozwój kraju na kolejne dekady.

Zdjęcie

Niemcy doprowadzili do śmierci 6 000 000 Polaków. Po dziś dzień starają się umniejszyć swój udział w holokauście na narodzie Polskim. Mimo okazjonalnych wymuszonych "przeprosin", po dziś dzień nie podjęli się jakichkolwiek odszkodowań względem Polski ani reperacji wyrządzonych krzywd. Jednocześnie folksdojcze (czyt. zdrajcy) zainstalowani na polskim terytorium i w polskich władzach udają, że temat nie istnieje, stopniowo przy okazji erodując nasze społeczeństwo.

Jest taka mądrość przypisywana Churczilowi:

Niemcy powinno się bombardować co 50 lat, profilaktycznie, bez podania przyczyny.


Jest jeszcze inna, mniej znana mądrość głoszona przez Orwella. Pacyfizm jest drogą głupców i prowadzi do tragedii. Do życia w pokoju potrzebne są trzy elementy: skrucha, żal i zadość uczynienie.

Jeszcze można naciągnąć, że skrucha gdzieś tam się pojawiła u niemców po dokonaniu zbrodni wojennych. Żalu i zadość uczynienia nie było nam dane zobaczyć. Wojna się dalej nie skończyła. To samo się tyczy też innych nacji szkodzących Polsce (Rosji, żydom, Ukraińcom ect.).

Zdjęcie

#zlotemysli #cytatywiekichludzi #historia #drugawojnaswiatowa #lekcjehistorii

22

Świetny podcast o zniszczeniu Jerozolimy i świątyni w Jerozolimie w 1 w. n.eyoutube.com

Gorąco oczywiście wszystkim polecam bardzo dobrze czytające się źródło - > Historia Wojny Żydowskiej autorstwa J. Flawiusza (starożytny Żyd, naoczny świadek wydarzeń). Ale sam podcast też b. na propsie !

#historia

http://www.youtube.com/watch?v=UIOIqjWE8E8

6

#historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #lekcjehistorii

1. obrazek jest długi i cienki, jeszcze takiego tu nie wrzucałem

2. konwertowany z WebP do JPG trochę stracił na jakości, po wrzuceniu pewnie jeszcze straci

3. Jak będzie nieczytelny to usuwam ten wpis.

4. Lurker na służbie edukacji

25

Jedna z dziwniejszych rzeczy Starożytnego Rzymu dotyczyła zabobonu w czasie triumfu odbywanego przez Cesarza po zwycięskiej kampanii. Towarzyszący żołnierze nie tyle mogli a wręcz byli zachęcani do drwin ze swojego Imperatora. Zdaniem zabobonnych Rzymian ta praktyka miała "odciągać" zawiść bogów od głowy państwa. Dlatego m.in. Juliuszowi Cezarowi w czasie triumfów po galicyjskiej i egipskiej wojnie towarzyszyły śpiewy rozbawionych żołnierzy drwiących z jego romansu z Kleopatrą.

#historia #starożytnyrzym

10

Ciekawa wczorajsza nitka historyczna na X o tym, jak na Wołyniu Polaków przed UPA ratowali żołnierze Królestwa Węgier.

http://threadreaderapp.com/thread/1829244015763411147.html

#wolyn #wegry #historia

5

Antypater I i żydowskie sztuczki tego wyznającego judaizm mąciciela

Antypater był jedną z najbardziej nieprzyjemnych postaci w historii. To on doradził Królowi Hyrcanusowi by szukał pomocy u Nabatejczyków w walce ze swoim bratem Aristobulusem. Korzystny rezultat tej walki dał Antypatrowi wielkie wpływy w Judei. Był także pochlebcą, służalczym wobec każdego Rzymianina, który według niego mógł wygrać. Dzięki schlebianiu Pompejuszowi, został mianowany na gubernatora Idumei. Po klęsce Pompejusza w bitwie pod Farsalos (48 pChr.) w Grecji, Cezar przejął władzę w Judei w imieniu Rzymu. Kiedy zamordowano Cezara, Antypater nadskakiwał Kasjuszowi, jednemu ze spiskowców w mordzie Cezara. Po śmierci Antypatra w roku 43 pChr., otrutego przez „członków własnej rodziny podczas uczty z konkubinami, jego następcą został syn - Herod


Max Dimont, „The Jews, God, and History" [Żydzi, Bóg i historia]. a na zdjęciu Antypater I klęczący przed Juliuszem Cezarem

#historia #żydzi #starozytnosc

9

Braun OSTRO o „komponencie ukraińskim” w polskich szkołach. „Działalność zdradziecka, przestępcza” [VIDEO]youtube.com

Podczas konferencji prasowej Konfederacji w Sejmie Grzegorz Braun i Michał Wawer zwrócili uwagę na wprowadzany przez resort edukacji „komponent ukraiński”. Politycy wyrazili sprzeciw i wskazali na wiążące się z tym zagrożenia.

– Szanowni Państwo, kolejny akt ukrainizacji Polski, kolejny akt polityki prowadzonej na kolanach, kolejny akt nadawania imigrantom nieuzasadnionych przywilejów. Wszystko to w jednym pakiecie pod wdzięczną nazwą „komponent ukraiński” – rozpoczął Wawer.

Zdjęcie

Jak wyjaśnił, „to jest specjalny program edukacyjny ułożony przez rząd ukraiński, rząd w Kijowie”. – Program edukacyjny, który ma być serwowany ukraińskim dzieciom przebywającym w Polsce w ramach szkółek sobotnich, dopóki chyba nie wejdzie do oficjalnego programu nauczania polskiego, serwowany w polskich szkołach. W polskich szkołach, ukraińskim dzieciom, ale na koszt polskiego podatnika – zaznaczył.

Ukraińska wersja historii

– I w tym komponencie ukraińskim ma być wiedza wybrana, wyselekcjonowana nie przez polskie ministerstwo edukacji, tylko przez rząd ukraiński. Ma to być wiedza po części z tematów niekontrowersyjnych – z geografii, z podstaw prawa ukraińskiego, czy wychowania obywatelskiego – ale również z historii, czy raczej należałoby powiedzieć z tej wersji historii, którą uznaje za prawdziwą rząd ukraiński – dodał.

– Bo nie miejmy żadnych złudzeń, w takim komponencie ukraińskim, budującym współczesną tożsamość narodową Ukrainy, znajdą się informacje na temat rzezi wołyńskiej i będą to informacje niezgodne z oficjalną, historyczną wiedzą naukową, tylko to będą opowieści, które rząd ukraiński przyjmuje za oficjalną wiedzę historyczną, czyli opowieści o tym, że w rzezi wołyńskiej to Ukraińcy byli ofiarami, a nie sprawcami i że to Polacy byli sprawcami, a nie ofiarami – podkreślił Wawer.

Jak mówił, jest to „skandaliczne, że komukolwiek w polskim rządzie, czy tym obecnym, czy tym poprzednim, bo to niestety jest jedna, ta sama polityka ukrainizacji Polski, że komukolwiek z polskich polityków, czy z PiS-u, czy z Platformy, przychodzi do głowy, żeby wyrażać zgodę na uczenie rzeczy sprzecznych otwarcie z polskim interesem narodowym”.

– Rzeczy, które są sprzeczne z najbardziej oczywistą prawdą. Rzeczy, o które oni powinni walczyć, żeby w ukraińskich szkołach nie były uczone, to oni się zgadzają, żeby te najgorsze rzeczy były uczone w polskich szkołach i żeby antypolskie treści były ukraińskim dzieciom, które przyjechały tutaj do Polski, korzystają z naszej pomocy, z naszej gościny, żeby były podawane za pieniądze polskiego podatnika i żeby te dzieci były wychowywane w duchu antypolskim, w duchu fałszu historycznego – wskazał.

– Każdy, kto na to wyraża zgodę, w jawny sposób sprzeniewierza się przysięgom, które my składamy jako posłowie, jako politycy – przysięgom, żeby bronić Rzeczypospolitej Polskiej i jej interesu narodowego. Każdy, kto na to się zgadza, realizuje interes ukraiński, a nie interes polski. Stop ukrainizacji polskiego systemu edukacji – skwitował.

„To są koszta”

Głos zabrał także europoseł Grzegorz Braun, rozpoczynając od charakterystycznego sobie „Szczęść Boże”. – Szanowni Państwo, o jakich liczbach tutaj mówimy? Ministerstwo edukacji utrzymuje, że to może być 60 do 80 tysięcy ukraińskich dzieci, które mają być uczone z zastosowaniem tego słynnego „komponentu ukraińskiego”, czyli po prostu mają być wychowywane m.in. w kulcie rezunów, banderowców, ludobójców, teoretyków i praktyków, ponieważ takie osoby do panteonu narodowego wywindował aktualny reżim kijowski na Ukrainie. 60-80 tysięcy wedle ministerstwa w Warszawie, ale ze strony ukraińskiej mówi się o sumie 160 tysięcy ukraińskich dzieci. W zeszłym roku było ich podobno 130-parę tysięcy – wskazał.

– Tak czy inaczej, Szanowni Państwo, to są koszta. Pomijając kwestie wrażliwości historycznej, pomijając kwestie polityczne i moralne, to są koszta. I tu chciałbym bardzo wyraźnie odnotować, Konfederacja wznosząc hasło stop ukrainizacji Polski, przeciwstawiała się, przeciwstawia i przeciwstawiać się będzie nakładaniu na naród polski jakichkolwiek kosztów, nie związanych z polskim interesem narodowym, polską racją stanu. To jest bezprawne – oświadczył.

– Ministerstwo Edukacji Narodowej w Warszawie nie ma prawa uprawiać innej działalności niż działalność przewidziana przez prawo, ustawy, konstytucję i w związku z tym np. nie ma prawa minister edukacji wykładać w polskich szkołach czegokolwiek wedle, dajmy na to, komponentu marsjańskiego. Jaki by to nie był komponent, nie ma tego w budżecie i nie ma tego w prawie – zaznaczył.

Jak ocenił, „rzecz jest groźna, rzecz jest niebezpieczna, bo jeżeli w jednym sezonie mamy mieć sto kilkadziesiąt tysięcy na nasz koszt, wychowywanych w kulcie banderyzmu dzieci i młodzieży, no to mówimy tutaj po prostu o projekcie podmiany etnosu, podmiany społeczeństwa, wymiany narodu na zupełnie inny naród”. – I to nie jest zgodne z prawem, to nie jest zgodne z konstytucją i – uwaga – to nie jest zgodne z tą misją, którą nawet liberalne, lewicowe formacje i organizacje wskazują jako misję ministerstwa edukacji. Pomijając problematyczność innych działań tego resortu, to po prostu jest działalność zdradziecka, przestępcza, sprzeczna z polskim interesem i polską racją stanu – skwitował.

Asystenci międzykulturowi

– Dodatkowo, ministerstwo spłodziło koncepcję „asystentów międzykulturowych”, czyli takich pośredników, którzy mają dzieci i młodzież ukraińską, trzymając za rączkę, mediować między wrażliwością, świadomością historyczno-polityczną Ukraińca, a polskim systemem edukacyjnym. Szanowni Państwo, to znowu koszta, to tworzenie nowej biurokracji, której realnym efektem działania będzie przeszkadzanie, utrudnianie asymilacji – wskazał Braun.

– I jeżeli wielu komentatorów i polityków upiera się, że nie ma problemu ukrainizacji, ponieważ przybysze z Ukrainy po pierwsze są płatnikami polskiego systemu, no to tutaj widzimy, że bardzo słono sobie z tego systemu odbierają to, co ewentualnie tam wpłacili, a po drugie wielu komentatorów hurra-entuzjastycznych wobec procederu i procesu ukrainizacji Polski twierdzi, że Ukraińcy się doskonale w Polsce asymilują, no to Konfederacja zwraca uwagę, że właśnie stworzono nową funkcję, nowy rodzaj urzędnika państwowego – przeszkadzacza w asymilacji. Ten asystent międzykulturowy ma utrudniać proces asymilacji ukraińskiego dziecka, młodzieńca w polskiej szkole. To jest horrendum, ale to nie powinno nikogo dziwić, dlatego że zwolennicy i rzecznicy ukrainizacji i banderyzmu piastują w Polsce pierwsze, drugie, trzecie urzędy – podkreślił, przywołując przykład „ministra Bodnara, który upominał się o pilność nadawania pełni praw politycznych Ukraińcom w Polsce, zanim jeszcze został ministrem”.

– Te rzeczy są na porządku dziennym, te treści są uznawane za obowiązujące, te koncepcje wypracowywane w ministerstwie edukacji, jak się zdaje, podziela cały gabinet Donalda Tuska. Niestety trzeba zauważyć, że ścieżkę do tego piekiełka wybrukowali funkcjonariusze poprzedniego rządu. Poprzedni ministrowie rozpoczęty proces ukrainizacji uczynili już bardzo łatwym do realizacji dla aktualnego reżimu. Stop ukrainizacji Polski, tylko polski interes, tylko polska racja stanu – ani złotówki na sprawy niepolskie z budżetu najjaśniejszej Rzeczypospolitej – skwitował.

– A, jeszcze może na koniec, że lepiej późno niż wcale. Bardzo się cieszymy, że hasło Stop Ukrainizacji Polski przebiło sobie drogę na salony polityczne. Jeszcze nie wszystkie, można powiedzieć, zbłądziło pod strzechy redakcji mainstreamowych warszawskich. Lepiej późno niż wcale – zakończył Braun.

http://www.youtube.com/watch?time_continue=1&v=nitoFOAXVm0&embeds_referring_euri=https%3A%2F%2Fnczas.info%2F&source_ve_path=Mjg2NjY

http://nczas.info/2024/08/28/braun-ostro-o-komponencie-ukrainskim-w-polskich-szkolach-dzialalnosc-zdradziecka-przestepcza-video/

#Polska #ukraina #edukacja #szkolnictwo #historia #prawda

17

Kto ostatni, ten gapa! Darmowy pokaz filmu Brauna o wybuchowej sytuacji politycznej końca XIX w.gietrzwald1877.pl

Tak poważnie, to nawet nie namawiam do uczestnictwa, a zwyczajnie informuję, że coś takiego jest, darmowego, ale trzeba się spieszyć, bo więle miejsc już nie zostało. Może ktoś ma blisko, a może ktoś se woli poczekać na streaming na kompjuterze, wedle uznania.

Ja sam uważam, że to może być tematyka istotna, mało znana i ciekawa zarazem.

http://www.gietrzwald1877.pl/pokazy/

#polityka #historia #religia #Polska #Prusy #wojna

10

Zełeński zakazał Cerkwi rosyjskiej, no nie wytrzymam. Upadł Rzym, potem upadło Bizancjum i cała duchowa moc chrześcijaństwa, czy się to komuś podoba czy nie, zawędrowała do Moskwy, która najpierw uważała się za dziedziczkę Grecji a później, wobec roztapiania się cesarstwa wschodniego, sama uznała, że jest Trzecim Rzymem (polecam doskonałą książkę o tym właśnie tytule). No i powiedzcie mi, kim jest wobec tego procesu dziejowego ten wypierdek kijowski? no chyba, że to jakiś jego skecz

http://dorzeczy.pl/opinie/624867/zelenski-likwiduje-cerkiew-podlegla-moskwie-co-z-wolnoscia-wyznania.html

#religia

#ukraina #rosja #historia

7

Fragment książki "Ptolemeusze i Rzym". Polska jest od 4 wieków właśnie takim klientem na posyłki.

System państw klienckich, czyli sociiet amici populi Romani, odpowiadał na tyle potrzebom rzymskim, że we wschodnim regionie Morza Śródziemnego stosowano go nieprzerwanie przez długi czas. Rzymianie często korzystali z potencjału militarnego tych państw, sami unikając zazwyczaj konieczności wysyłania legionów w ich interesie. Rzym starał się zwracać uwagę, by królowie — klienci nie wzrastali zbytnio w potęgę, gdyż mogło to zakłócić ustaloną równowagę polityczną. System taki zapewniał senatowi utrzymanie hegemonii, uniknięcie problemów administracyjnych, a w pewnym sensie także, przynajmniej dzięki niektórym klientom, stanowił zabezpieczenie granic Imperium Rzymskiego


#historia #polska #starozytnyrzym

12

Wśród Chazarów długość panowania władcy była ściśle określona i wynosiła 40 lat.

Jeżeli przeżywa ten okres choćby o jeden dzień, poddani i jemu bliscy zwalniają go [z godności] albo zabijają, twierdząc: «Rozum mu się już skurczył, a jego osąd stał się zagmatwany»


#historia

11

Czai się na zagubione dzieci w ciemnym, posępnym lesie z wyciągniętą, sękatą ręką, kusi młodą dziewczynę karmazynowym owocem. Wzywa swój sabat na orgię, a jej drogę oświetla blady księżyc, gdy pędzi na miotle przez niebo o północy. Zmienia swój kształt, aby dopasować się do tego, na kogo chce rzucić urok, czasem jest niby jak nimfa, czasem uwodzicielska. Dzisiejszy wpis z serii #occulto dedukuję opowieściom o wiedźmach zawartych w bajkach, baśniach, literaturze pięknej i klechdach ludowych. Zapraszam do lektury.

W dzieciństwie pewna Cyganka przepowiedziała mi,

że jeśli mocno pokocham, to zgubię mego ukochanego.

Że zdrady nie wybaczę i okrutnie się zemszczę,

Nieumyślnie, ale ze złości, zamienię go w osła.


Fragment piosenki Wiedźma i osioł autorstwa rosyjskiego zespołu Król i Błazen.

Dla większości ludzi archetyp czarownicy po raz pierwszy pojawia się na kartach książek, w bajkach czytanych na głos, w których zła królowa usypia Królewnę Śnieżkę, a przykucnięta wiedźma ukrywa się w chatce, gdy Małgosia i Jaś zostawiają ślad okruchów chleba. Literatura uwielbia czarownice od czasu mitycznej opowieści o czarodziejce Hekate, która po raz pierwszy pojawiła się na kartach Teogonii (grecki epos), czy też Odysei Homera w postaci wiedźmy Kirke.

W walijskim Mabinogionie, kompilacji ustnych opowieści ludowych opublikowanych po raz pierwszy w XII wieku, czarodziejka Ceridwen nadzoruje swój Awen, magiczny kocioł reprezentujący inspirację i wiedzę. Na przestrzeni wieków literatura celtycka obfitowała w potężne kobiety praktykujące magię, zwłaszcza w opowieściach Taliesina, barda i poety z VI wieku, który służył na dworze króla Artura. W legendzie arturiańskiej magia i czary zajmują ważne miejsce od czarodzieja Merlina po zaklinaczkę **Morganę le Fay. Ta ostatnia zmienia swój kształt w różnych wersjach, od czysto złowrogiej inkarnacji w „Mieczu w kamieniu” autorstwa I. H. White'a, po wzmocnioną i niezrozumianą feministkę z ”Mgieł Avalonu” pióra Marion Zimmer Bradley.

Obraz nr 1, aut. Jos. A. Smith, ilustracja z książki Erica Jonga pt. „Witches”, Stany Zjednoczone, 1981 rok. Rysunek oparty jest na klasycznej baśni o Królewnie Śnieżce, złej macosze-wiedźmie i zatrutym jabłku.

Zdjęcie

Kolejne wcielenia Sióstr Szekspira w dużej mierze zapożyczyły się od innego dramaturga jakobickiego, Thomasa Middletona, którego sztuka „The Witch” została napisana około 1613 roku. Middleton sam czerpał inspirację z traktatu Reginalda Scota, dyskredytującego prawdziwość czarownic (tytuł: Discoverie of Witchcraft z 1584 roku). Wydaje się, że każdy pisarz miał wpływ na następnego, czerpiąc obficie z istniejącej literatury, tomów historycznych i najprawdopodobniej ze studium demonologii, napisanego i opublikowanego przez samego króla Szkocji Jakuba VI w 1599 roku.

W późniejszych czasach, z każdą nową interpretacją i wcieleniem, czarownice ewoluowały i przekształcały się, przybierając różne formy w zależności od epoki i wykonania samej sztuki. Czarownica jako muza pisarza również ulegała transmutacji, stając się ikonicznym tematem pojawiającym się w opowieściach z całego świata. W Japonii wiedźma jest główną bohaterką niezliczonych opowieści o duchach i baśniach, a jej pojawienie się w literaturze sięga wczesnośredniowiecznych manuskryptów z okresu Edo. Rodzaj żeńskiego demona, zwanego yamauba, jest często przedstawiana jako białowłosa i dzikooka postać, niszcząca wszystkich, którzy mieli nieszczęście spotkać ją na swojej ścieżce.

Obraz nr 2, aut. Rogelio de Egusquiza, Kundry, Hiszpania, 1906 r. Mitologia tajemniczej postaci Kundry została przedstawiona w klasycznym obrazie ukazującym archetyp wiedźmy w dramacie Wagnera- Parsifal.

Zdjęcie

Wiedźma przemierza również strony wzniosłego kanonu literackiego. Jest zaklinaczką wróżek z ballady „La Belle Dame sans Merci” i przewodzi sabatem na burzliwym szczycie Brocken w górach Harz. W literaturze fantasy z początku XX wieku mamy kolejne przykłady. Złowroga królowa Jadis z Opowieści z Narnii autorstwa C.S. Lewisa jest najokrutniejszą z czarownic, która zamraża niegdyś żyzne ziemie podczas Stuletniej Zimy i służy jako potężny wróg wielkiego Lwa i jego zwolenników. Oczywiście, są też czarownice, które chyba najbardziej utkwiły w globalnej wyobraźni dzięki książkom L. Franka Bauma o krainie Oz. Zła Czarownica z Zachodu i Glinda Dobra Czarownica to doskonale nakreślone archetypy, które znalazły do nas drogę również poprzez srebrny ekran.

Obraz nr 3, aut. Leo i Diane Dillion, „Jadis, the White Whitch,”Stany Zjednoczone, 1994 rok. Współczesna ilustracja przyjmująca mityczne podejście do przedstawienia enigmatycznej Białej Czarownicy z popularnej serii książek dla młodzieży Opowieści z Narnii.

Zdjęcie

W folklorze wschodnioeuropejskim pojawia się jako Baba Jaga- podupadła czarodziejka żywiąca się dziećmi, czasami przedstawiana również jako jedna z trzech sióstr i często pokazywana jako niegodziwie spoglądająca z drzwi swojego domu, obdartej chaty ustawionej na fundamencie z ogromnych kurzych łap. Baba Jaga, podobnie jak Hekate, jest postrzegana jako wszechmocna i transmutowalna, prezentując różnorodne zdolności magiczne, z których większość jest złowroga. Bracia Grimm zaczęli zbierać i przepisywać historie ludowe opowiadane przez wieki, wiele z nich z czarownicą jako głównym złoczyńcą, co zaowocowało kolejnymi pokoleniami dziecięcych koszmarów. Historie Grimmów są teraz głęboko wplecione w tkankę naszej wspólnej podświadomości, a nasza zażyłość z czarownicą narodziła się poprzez bajki na dobranoc i ciemną stronę fantazji Walta Disneya.

Obraz nr 4, aut. Arthur Rackham, „Hansel and Gretel and the Witch,” Anglia, 1909 rok. Na początku XX wieku artysta stworzył serię kolorowych ilustracji do publikacji klasycznej baśni braci Grimm.

Zdjęcie

W 1953 roku Arthur Miller zafundował nam powrót do przerażających procesów czarownic z Salem w swojej wstrząsającej sztuce The Crucible. W międzyczasie, wśród naparu i bańki nowoczesnego feminizmu, czarownica była reprezentowana przez rzeszę pisarzy, którzy sami byli konfrontacyjni. Na stronach Virginii Woolf, Sylvii Plath, Audre Lorde, Anne Waldman i Lucille Clifton odnajdujemy jej wściekłość i gniew. Feministyczny ruch duchowy z lat 70. jeszcze bardziej rozwinął tę odnowioną fascynację. W „The Mists of Avalon” z 1982 roku Marion Zimmer Bradley obaliła historie o królu Arturze, opowiadając legendę raz jeszcze, tym razem z punktu widzenia druidzkich kapłanek Avalonu, stojących w obliczu zbliżającej się inwazji chrześcijaństwa. W „Women Who Run with the Wolves” Clarissy Pinkoli Estés archetyp czarownicy ewoluował w „Dziką Kobietę,” nieustraszenie przecierającą szlak do samorealizacji, przekładając instynkt na wizjonerską energię, a kobiecą siłę na formę starożytnej magii.

Na koniec dochodzimy do młodej Hermiony Jean Granger, czarownicy, która ponownie rozpaliła sabatowe ogniska, podgrzewając kociołek, nad którym zupełnie nowe pokolenie młodych czarodziejek rzucało swoje zaklęcia. Postać J.K. Rowling z serii o Harrym Potterze i sama seria wpłynęły na niezliczoną liczbę czytelników, którzy zagłębili się w stary świat słów i magii, odkrywając na nowo starożytną koncepcję czarownicy.

Obraz nr 5, aut. Kremena Chipilowa, „Legenda o trzech złotych włosach”, Finlandia, 2020 rok. W fińskim micie trzy włosy ojca Knowitalla, czyli boga słońca, gwarantują małżeństwo z córką króla. Matka-bogini słońca zgadza się wyrwać włosy wszechwiedzącego i uzyskać odpowiedzi na trzy tajemne pytania.

Zdjęcie

#historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #literatura #kultura #sztuka #obrazy #bajki #magia #occulto

8

W latach 60. i 70. XX wieku Nowy Jork był miejscem, gdzie brutalność i bezwzględność rządziły w przestępczym podziemiu. W samym sercu mafijnych intryg znajdował się jeden człowiek, którego imię budziło strach nawet wśród najtwardszych gangsterów. Dzisiejszy wpis w ramach tagu #amerykanskamafia opowiada o wzlotach i upadkach jednego z najpotężniejszych bossów w historii amerykańskiej mafii.

„Sprawię, że Carlo Gambino osobiście zesra się na środku Time Square”

Galante do współwięźniów w zakładzie karnym w Lewisburgu

Pod koniec lat 70. XX wieku Carmine Galante, boss przestępczej rodziny Bonanno, budził strach we wszystkich, pomimo że przebywał w więzieniu. Wiadomo było jednak, że gdy tylko wyjdzie na wolność, dojdzie do kolejnej krwawej łaźni. Po śmierci Carlo Gambino w 1976 roku Galante zyskał reputację najtwardszego szefa mafii w Nowym Jorku. Żaden inny mafijny boss nie cechował się taką bezdusznością, brutalnością i przebiegłością jak Galante. Do końca XX wieku nie udało się nawet ustalić liczby zleconych przez niego morderstw. Nazywano go „Człowiekiem z cygarem” z powodu nieodłącznego atrybutu, jakimi były cygara, którymi się delektował przy każdej okazji.

Swoją przestępczą karierę rozpoczął już w wieku 11 lat. Wiadomo, że był osobistym cynglem Vito Genovese. Odpowiadał między innymi za głośną w Ameryce i Włoszech akcję likwidacji znanego radykalnego dziennikarza Carla Treski. W pierwszej połowie lat 40. szef Galante, Genovese, przebywał we Włoszech, gdzie próbował wkraść się w łaski włoskiego dyktatora Benito Mussoliniego, którego frustrowały antyfaszystowskie artykuły Treski. Sam Galante był już wtedy członkiem rodziny Bonanno i po pewnym czasie awansował na osobistego szofera swojego bossa, a następnie na jego zastępcę.

Galante był współrealizatorem planu rodziny Bonanno, mającego na celu rozszerzenie wpływów poza USA na tereny państw Morza Karaibskiego oraz Kanady. W krótkim czasie zasłużył na swoją nową reputację, którą ówcześni gangsterzy podsumowali: „chciwy jak sam Joe Bonanno”. Jednak dobra passa nie mogła trwać wiecznie. Na początku lat 60. Galante otrzymał wyrok 20 lat więzienia za udział w transakcjach narkotykowych. Choć był to duży cios dla rodziny Bonanno, reszta mafijnych bossów poczuła ulgę z powodu tego wyroku. Mimo to Galante nie próżnował w zakładzie karnym. Odsiadując wyrok, doszedł do wniosku, że jest sprytniejszy i swoim intelektem przerasta pozostałe głowy rodzin mafijnych w Nowym Jorku. Wtedy właśnie postanowił, że po wyjściu z więzienia przejmie pełną kontrolę nad przestępczym podziemiem. I jak to często bywa z gangsterami, Carmine został zwolniony przedterminowo po 12 latach odsiadki. W tamtym czasie nie szukał rozgłosu, nie udzielał wywiadów, uważając, że wojna to nie czas na gadanie, a na mordowanie.

Jednak musiał być ostrożny. Jego największy wróg, Carlo Gambino, choć był już starszym, schorowanym człowiekiem, nadal był najbardziej wpływowym bossem w mieście. Niespodziewanie w 1978 roku Galante został aresztowany przez FBI i ponownie trafił za kraty, rzekomo za złamanie zasad zwolnienia warunkowego. Władze federalne próbowały zapobiec jego kolejnemu zwolnieniu, twierdząc, że wystraszeni mafijni bossowie uknuli zamach na jego życie. Jednakże wynajęty przez Galante prawnik, Roy Cohn, starał się udowodnić na drodze prawnej, że ponowne uwięzienie Carmine’a było rządowym spiskiem. W konsekwencji doprowadził do ponownego uwolnienia swojego klienta.

Po uwolnieniu gangstera, zgodnie z oczekiwaniami, rozpętało się piekło. W ciągu kolejnych kilku miesięcy ludzie Galante zlikwidowali ośmiu członków rodziny Genovese. W tym czasie jego największy wróg, Gambino, zmarł, a sam Galante przedstawił pozostałym rodzinom mafijnym propozycję nie do odrzucenia. Wezwanie Carmine’a do podporządkowania się doprowadziło do tajnego spotkania niektórych członków mafii na Florydzie, w miejscowości Boca Raton. Bezpośrednim efektem tego spotkania było wysłanie delegacji do głów rodzin przestępczych na terenie USA w celu uzyskania zgody na likwidację gangstera. W spisek byli wtajemniczeni tacy ludzie jak Jerry Catena, Santo Trafficante, Frank Tieri oraz Paul Castellano. Nawet emerytowany Joe Bonanno wyraził zgodę na „sprzątnięcie” swojego byłego protegowanego.

12 lipca 1979 roku Galante, podobno pod wpływem kaprysu, postanowił zatrzymać się na posiłek w restauracji „Joe & Mary’s” na nowojorskim Brooklynie. Właścicielem lokalu był Joseph Turano, kuzyn Galante. Gangster, choć z natury nieufny, darzył zaufaniem ludzi, którzy mu towarzyszyli podczas wizyty w lokalu. Był to jego pierwszy i zarazem ostatni błąd. Podczas posiłku jeden z towarzyszy wymówił się bólem brzucha i opuścił patio na zapleczu restauracji, gdzie przebywali. Inny został podobno poproszony do telefonu na zapleczu. Gdy Carmine skończył obiad i siedział na ogródku, chciał zapalić kolejne cygaro, które zdążył już włożyć do ust. Nagle z budynku restauracji wypadło trzech zamaskowanych mężczyzn. Jeden z nich krzyknął: „Bierz go, Sal!”. Na to hasło otworzono ogień z dubeltówki. Strzały trafiły Galante w szyję i klatkę piersiową. Gangster, który trząsł całym nowojorskim półświatkiem, zastygł martwy z cygarem w ustach. Jak potem mówiono, problem z „Cygarem” został rozwiązany.

Zdjęcie

#historia #ciekawostki #mafia #amerykanskamafia #prawo #usa

10

W ramach serii #amerykanskamafia chciałbym przybliżyć sylwetkę pewnej postaci, zapomnianej już przez współczesną popkulturę, ale o jakże dobrze znanym rodowodzie. Frank Capone, starszy brat słynnego Ala Capone, był postacią równie, jeśli nie bardziej brutalną w świecie chicagowskiego podziemia. Mimo młodego wieku, Frank pozostawił po sobie krwawy ślad w historii amerykańskiej przestępczości, a jego dramatyczny koniec stał się pewną kanwą powtarzaną w wielu produkcjach kultury masowej.

- „Zawsze spróbuj negocjacji zanim kogoś zabijesz.”

Tak brzmiało credo Johnnego Torrio przyjaciela rodziny Capone.

- „Trup nigdy nie będzie z tobą się sprzeczał.”

Skwitował cichym, wyrachowanym głosem Frank.

Z wspomnień gangstera Johnnego Torrio.

Frank Capone, starszy brat słynnego Alphonse’a „Scarface” Capone, według niektórych amerykańskich badaczy mafii, mógł zapisać jeszcze krwawszą kartę w historii amerykańskiej przestępczości niż jego bardziej rozpoznawalny brat. Charakteryzował się większą brutalnością i bezkompromisowością niż Al. Jednak pomimo krwawej reputacji, posiadał jedną cechę odróżniającą go w młodym wieku — swoistą cierpliwość. Wraz ze swoim przyjacielem Johnnym Torrio stworzył bandycki duet, planując przejęcie chicagowskiego podziemia. Często porzucał negocjacje na rzecz krwawych rozpraw z konkurencją.

W 1924 roku, podczas lokalnych wyborów w mieście Cicero znajdującym się na peryferiach Chicago, działacze Partii Demokratycznej odważyli się na próbę obalenia rządów Josepha Z. Klenhy, będącego marionetką w rękach gangsterskiego duetu.

Przed wyborami, 1 kwietnia, Frank Capone objawił się jako działacz polityczny, który postanowił wziąć sprawy w swoje ręce w jedyny znany mu sposób. Dokonał napadu i pobicia kandydata Partii Demokratycznej Williama K. Pflauma, a dodatkowo doszczętnie zdewastował jego biuro. 2 kwietnia ludzie Capone urządzili serię regularnych rajdów na miejscowe komisje wyborcze. Wyłapywali wyborców i pytali, na kogo zamierzają głosować. Jeżeli udzielili "niewłaściwej" odpowiedzi, gangsterzy wyrywali im karty do głosowania i zaznaczali na nich „właściwego” kandydata. Następnie czekali z bronią w ręku, aż wystraszony wyborca odda swój głos, wrzucając kartę do urny. Nieliczni, którzy stawiali opór, byli dotkliwie bici i wyrzucani z lokali wyborczych.

Większość zastraszonych pracowników komisji oraz niezależnych obserwatorów nie reagowała na te wydarzenia, dobrze wiedząc, z kim mają do czynienia. Pod koniec dnia doniesienia prasowe mówiły o czterech ofiarach śmiertelnych (trzech zastrzelonych i jednej z poderżniętym gardłem). Pewien policjant, który mimo powszechnego zwątpienia i braku reakcji podjął interwencję, skończył w szpitalu po otrzymaniu wielu ciosów kijem. Działacz Partii Demokratycznej Michael Gavin został postrzelony w obie nogi, a następnie przetransportowany do piwnicy jednego z hoteli kontrolowanych przez gangsterów. Późnym popołudniem grupa uczciwych obywateli zwarła szeregi i udała się do miejscowego sądu, żądając sprawiedliwości. W odpowiedzi na ich skargę sędzia okręgowy Edmund K. Jarecki nakazał 70 policjantom udać się do Cicero w celu przywrócenia porządku.

W wyniku tej akcji doszło do niemalże regularnych starć gangsterów z oddziałem chicagowskiej policji na ulicach Cicero. Kulminacyjnym punktem wieczoru była sytuacja, kiedy patrol policji pod komendą inspektora Williama Cusicka odpowiedział na wezwanie z komisji wyborczej znajdującej się w Hawthorne. Na miejscu znajdowali się bracia Al i Frank Capone, ich kuzyn Charles Fischetti oraz Dave Hedlin. Wymuszali oni w komisji wyborczej głosowanie na wyznaczonego przez nich kandydata, strasząc wyborców bronią palną. W tamtych czasach policja używała nieoznakowanych radiowozów przypominających auta użytkowane przez gangi. Na widok nadjeżdżającego auta trzej gangsterzy zawahali się, nie wiedząc, czy mają do czynienia z policją, czy z konkurencyjnym gangiem. Wątpliwości nie miał jedynie Frank, który nie zawahał się otworzyć ognia do pojazdu. Doszło do otwartej wymiany ognia, podczas której Frank podbiegł do jednego z policjantów, wymierzając broń w jego kierunku. Nie wiadomo, czy spudłował z bliskiej odległości, czy jednak jego broń się zacięła. Faktem jednak jest, że zanim oddał strzał, któryś z policjantów trafił go celnie strzałem ze strzelby. Ciało Franka, poszatkowane kulami, osunęło się na ziemię. Al oraz Hedlin uciekli. Jedynym aresztowanym po starciu gangsterem został Fischetti, który wkrótce został zwolniony z aresztu za kaucją.

Tak zakończyło się życie gangstera Franka Capone, poszatkowanego przez policyjne kule w wieku 20 lat. Mafia zorganizowała Frankowi największy pogrzeb w ówczesnej historii chicagowskiego świata przestępczego. Jego młodszy brat Al osobiście nadzorował wszystkie szczegóły związane z ceremonią, nie szczędząc na nią środków. Ponoć same kwiaty, jakimi przyozdobiona była trumna, były warte 20 tys. dolarów. Reporter „Chicago Tribune” z ironią pisał, że cała ceremonia bardziej przypominała pochówek zasłużonego bohatera narodowego. W ramach żałoby w dzień pogrzebu mafia na dwie godziny zamknęła w całym Chicago swoje kasyna i domy publiczne. Niewątpliwie Frank „zasłużył się” dla demokracji, wszyscy kandydaci z listy Klenhy zostali wybrani na kolejną kadencję.

Zdjęcie

#historia #ciekawostki #mafia #amerykanskamafia #prawo #usa

15