Temat na topie to oczywiście cła Trumpa. Krzyczą i płaczą wszyscy na arenie międzynarodowej. A tymczasem to zajebiste zagranie w obecnym czasie, gdy firmy migrują z różnych miejsc na świecie, ze względu na obciążenia podatkowe, albo różnego rodzaju konflikty lub niepewna sytuację. Tymczasem to rynek 340mln obywateli, bardzo majętnych, a sprzedając swoje produkty w USA z zagranicy producent będzie nieatrakcyjny cenowo dla konsumentów. Co myśli mainstream? Że będzie bojkot Trumpa, że to szaleństwo. A tymczasem co zrobią poważne, duże firmy? Zaczną inwestować w stanach! Tym bardziej, że Trump wypierdala zielone szaleństwo, ma w planach złote wizy dla inwestorów z kasą i ogólnie to kraj o bardzo atrakcyjnym systemie prawnym dla przedsiębiorców. I płakać to będzie reszta świata która dalej promuje syf i gówniane regulacje, że w ich krajach nie będzie inwestycji, bo się po prostu nie będzie opłacać. Oczywiście to, że Trump rządzi USA jest niekorzystne finansowo np. dla nas. Ale bądźmy szczerzy - czy prezydent ma działać w interesie gawiedzi międzynarodowej, czy w interesie swojego kraju?
#usa #cla #gospodarka #trump