Film o aferze lewych przejęć kamienic za rządów Gronkiewicz - Waltz w Warszawie. Trailer nawet sugeruje, że tym razem może to nie być zwykły pisowski paździerz. #warszawa #film #filmpolski #kino #afera #nieruchomosci
https://youtu.be/D0qxq2xTHIo

16

Premiera kinowa filmu „Rok 1984. Totalitaryzm 2.0”poloniachristiana.org

Nowy film sygnowany logiem PCh24TV, którego reżyserii podjął się Łukasz Korzeniowski, trafia na duży ekran. Zaczynamy od oficjalnej premiery w warszawskim kinie Luna. Już w środę 1 grudnia 2021 r. będą Państwo mogli zobaczyć film, który sięgając do przeszłości, trafnie kreśli obraz teraźniejszości i rysuje scenariusze na przyszłość. „Rok 1984. Totalitaryzm 2.0” powinien stać się głosem alarmu i przebudzenia wobec coraz mroczniejszych projektów formułowanych na szczeblach władz krajowych i międzynarodowych.
https://poloniachristiana.org/2021/11/26/premiera-kinowa-filmu-rok-1984-totalitaryzm-2-0-zapraszamy-do-warszawy/
#film
#premiera
#kino
#Polska
#warszawa

8

Film "Fakty i Akty" ang. Wag the Dog (1997r.) - przypadkowe studium manipulacji medialnej i skali matrixa w jakim żyjesz.cda.pl


Codziennie nieźle ubrany gość W konieczność zamienia mi zwykłe zło.
Uczciwie i obiektywnie tak Maluje mój świat.
Skrojeni na miarę moich wad.
Sprzedawcy powiedzą mi co bym chciał.
Emocje wyprane w hicie dnia.
Zapłacę i mam.
Cytat Grzegorz Markowski "Każdej nocy."

-----------------------------------------
Zapraszam na seans.
-----------------------------------------
https://www.cda.pl/video/56184224
-----------------------------------------

"Fakty i Akty" jest filmem absolutnie fikcyjnym, z gatunku "political fiction" i "czarnej komedii".

Prezydent USA został oskarżony przez nieletnią dziewczynkę o molestowanie, a cała sprawa dzieje się na 11 dni przed kolejnymi wyborami, w których prezydent miał praktycznie zapewnioną reelekcję.


Do specjalnego sztabu prezydenckiego zostaje wezwany Conrad Brean (Robert De Niro), doradca i wysoki urzędnik Białego Domu, którego zadaniem jest zatuszowanie całej sprawy i doprowadzenie prezydenta do ponownego wygrania wyborów. Conrad dochodzi do wniosku, że jedynym sposobem, żeby odwrócić uwagę opinii publicznej od skandalu, jest wybuch wojny pomiędzy USA a dowolnym krajem na świecie.


Wybór pada na nikomu szerzej nieznaną Albanię.


Aby urzeczywistnić swój cel, Brean prosi o współpracę hollywoodzkiego producenta, Stanleya Motssa (Dustin Hoffman). Obaj wymyślają niezliczone historie, które za pomocą mediów przenoszą się do realnego świata. Mamy tu dziewczynkę biegnącą z małym kotkiem na rękach na tle zrujnowanego miasta.


Mamy tu specjalnie napisaną piosenkę o wojnie…
https://youtu.be/Jmhgt-8qxJg

Charakterystyczne znaki "marketingu partyzanckiego".
No i oczywiście bohatera wojennego, który okazuje się być kimś innym niż jest.


Wyobraźnia naszych bohaterów nie zna granic.

Zdjęcia do opisu amerykańskiego dzieła fikcji, absolutnie przypadkowe.
#film #kino #filmnawieczor #ciekawostki #humor #heheszki #media #swiat

9

Mając gówniany humor postanowiłem sobie jeszcze dołożyć, robiąc podejście do nigdy wcześniej nie oglądanej batmanowskiej trylogii Krzysztofa Nolana. Jego filmy generalnie dzielę na długie i nudne oraz na nudne i długie. Czerwona lampka zapala mi się dodatkowo, kiedy widzę, że przy scenariuszu daje zarobić swojemu mniej zdolnemu bratu. I tak było niestety tutaj.

Wybrałem Mrocznego Rycerza z względu na wszędzie polecaną rolę Heatha Ledgera, że taka fajna i w ogóle wariactwo na ekranie. Trzeba przyznać, że napracowane, facet daje radę i aż miło porównać jego kreację z klasyczną kreskówkową oraz tą znaną z filmów Burtona. Nawet myślałem, że tytuł "Mroczny Rycerz" jest o nim, no ale nie jest.

Odnoszę wrażenie, że Nolan musiał być kompletnie zaskoczony kreacją Ledgera i nie był w stanie kontrolować spójności postaci Jokera z rysem reszty bohaterów. Wyszło takie "one man show", tam gdzie Ledger się pojawiał. Już tłumaczę: Kino Nolana jest klasycznym "plot driven story" i to aż do bólu. Akcja determinuje poczynania bohaterów, którzy gdzieś miedzy kolejnymi jej zwrotami prowadzą między sobą dialogi wyjaśniające widzowi, co był właśnie zobaczył. To takie zamaskowane słabiutką ekspozycją aktorską didaskalia.

Ziew totalny, zwłaszcza jak jest się wprowadzanym w meandry dokumentalistyki finansów przestępczości w Gotham i perypetii wymiaru sprawiedliwości. Uczyniło to Batmana kimś na miarę Eliota Nessa ds. przestępczości skarbowej. Nie takiego Batmana mam ochotę oglądać. W każdym razie Ladger widocznie olał nudny jak księgowy raport kwartalny scenariusz i postanowił zagrać "character driven story" wskazując że to nie akcja, a motywacja kreowanej postaci ma wpływ na to co się dzieje.
Powoduje to zupełne rozjechanie się spójności formuły filmu, co przez osoby nieobeznane z teorią sztuki filmowej jest niedostrzegane, bo przecież dostali fajnego Jokera, a dalej... dalej nic pusto i nieciekawie.
Takim szczytem przerostu formy nad treścią jest powierzenie zagrania tej samej postaci mentora i powiernika Batmana aż dwóm aktorom o tej samej, wypróbowanej, wadze gatunkowej - Morgan'owi Freeman'owi i Michael'owi Caen'owi. Bez sensu.

Jakby film zmontować do godziny 1:30, wywalając ten cały wątek księgowo - gangsterski i skupiając więcej uwagi na motywach głównych bohaterów to obraz mógłby być bardzo udany. Z tym co jest przyznaję dwie garści nietoperzowego guana na pięć garści w puli do zdobycia.
Aha, film był długi i nudny.
#batman #joker #nolan #film #recenzja #przemyslenia #memrys

8

Nie milknie echo tragedii na planie westernu "Rust". Pełniąca funkcję tzw. opiekunki scenariusza Mamie Mitchell pozywa producentów filmu - w tym Aleca Baldwina - oraz pracującego przy produkcji eksperta od broni palnej. Twierdzi ona, że strzał, jaki padł z pistoletu (powinno być z rewolweru) Baldwina, nie znajdował się nawet w scenariuszu.

Nowe zarzuty pod adresem Aleca Baldwina
Alec Baldwin celowo, bez słusznego uzasadnienia, wycelował i wystrzelił z naładowanego pistoletu, mimo, że scena, którą miał wówczas kręcić, nie wymagała strzelania, czytamy w pozwie Mitchell. Pan Baldwin postanowił zagrać w rosyjską ruletkę z naładowaną bronią, bez sprawdzenia jej samemu bądź przez specjalistę.
Źródło - filmweb.pl #kino #film

14

#ogladajzlurkiem

https://youtu.be/uCYgQR5PEzA?t=64s

Zadziwia mnie fizyka w tym filmie, dostaje kopa na pysk z prawej nogi, robi obrót w lewo i pada na matę...
#sleevecontent #film #jeanclaudevandamme

18

Polecam francuski film z 1988 roku pt. „Sprawa kobiet”. Niemiecka okupacja, Marie – uboga francuska żona i matka dwójki dzieci postanawia zerwać z rola kury domowej i bierze życie w swoje ręce, wyzwalając się z kajdan patriarchalizmu. W jaki sposób? Zaczyna udzielać aborcji okolicznym sąsiadkom. Nowa „praca” przypada jej do gustu, szybko zakręca się wokół okolicznych prostytutek, otwiera w pokoju mini burdel, po drodze zdradza męża (niedawno wrócił z robót w Reichu) z jakimś młodym agentem pracującym dla Niemców.

Bardzo ciężki film. Dwie godziny upadku człowieka. Główna bohaterka co chwilę przełamuje kolejne bariery moralne. W pewnym momencie oświadcza mężowi, że już go nie kocha, aby po kilku dniach zaproponować swojej, nowej, służącej, że… może się z nim przespać jak chce. Dzień Marie wypełniają kolejne aborcje, zbieranie utargu od koleżanki-dziwki, zdradzanie męża (zupełnie przestaje się z tym kryć) i śpiewanie – marzy o zostaniu sławna piosenkarka.

Sielanka oczywiście trwa do czasu, wszak Marszałek Pétain ustanawia we Francji prawo, zgodnie, z którym dokonywanie aborcji bądź partycypowanie przy tym procederze, to jedna z największych zbrodni wymierzonych w naród. Marie broni się, że przecież nikogo nie zabiła i świadczyła wyłącznie przysługi swoim klientkom, co jednak trafnie zostaje odparte w mowie sędziowskiej. Bardzo mądre słowa kieruje do niej też katoliczka, siostra jednej z jej klientek, która zmarła podczas poronienia. Głównej bohaterki mi nie żal, wszak nie odczuwa żadnej winy, a nawet w więzieniu (prowadzonym przez siostry zakonne, każdy posiłek zaczyna się od modlitwy) potrafi bluźnić na Matkę Boska. Świetne kino psychologiczne.
https://m.media-amazon.com/images/M/MV5BMTA5ODY4NDEzODdeQTJeQWpwZ15BbWU3MDkzNTA2MjE@.V1.jpg
#film #vichy #iiwojnaswiatowa #katolicyzm

21

7

W wieku 70 lat zmarł aktor Krzysztof Kiersznowski.
#film #kino #smierc

19

Brandon Lee (syn Bruce'a Lee) zmarł 31 marca 1993 w wieku 28 lat z powodu obrażeń powstałych w wyniku postrzału na planie filmu Kruk. 17 dni później w Meksyku miał odbyć się jego ślub z pisarką Elizą Hutton. Do wypadku doszło podczas sceny, w której bohater filmu Eric Draven, grany przez Lee, zostaje postrzelony przez uzbrojony gang. Rewolwer trzymał w ręce aktor Michael Massee. Magnum z którego strzelał, został załadowany ślepymi nabojami, jednak w lufie znajdowała się kula – pozostałość po kręconych kilka dni wcześniej scenach z użyciem nieprawidłowo (amatorsko) wykonanej amunicji szkolnej. Użyte wówczas atrapy nabojów wykonano z prawdziwej amunicji poprzez otwarcie naboju, usunięcie prochu i ponowne umieszczenie pocisku w łusce. Oddanie pozorowanego wystrzału z użyciem tak przerobionego naboju, mimo nieobecności ładunku miotającego (prochu) spowodowało, iż pocisk opuścił łuskę i utkwił w lufie – wystarczyła do tego energia pochodząca z eksplozji ładunku inicjującego (spłonki). Podczas kręcenia feralnej sceny postrzału, pozostający w lufie pocisk został wystrzelony za sprawą użycia prawidłowo skonstruowanego ślepego naboju (który sam w sobie nie zawiera pocisku, lecz ładunek prochu jest porównywalny z używanym w amunicji strzeleckiej). Osoba odpowiedzialna za używanie broni na planie filmowym była tego dnia nieobecna. Lee został postrzelony w brzuch, wskutek czego zmarł. #film #kino
https://youtu.be/HgvQu96v2xU

19

Z cyklu nadrabianie zaległości. Dziś padło na film Bohemian Rhapsody z roku 2018. Widać że film ma bardzo wysoką ocenę, i do tego 4 Oskary na koncie, więc mam spore oczekiwania #film

6

Idzie sobie człowiek na spokojnie na film, a tam Dżordż Klunej.

Na marginesie jego nowy film 'The Tender Bar' taki sobie jakby ktoś chciał oglądnąć.
#film

5