Przeczytałem na jakimś filmowym portalu, że pomysł na Matrix 4 zrodził się w głowie Lanego Wachowskiej po tym jak dotknęły go dwie tragedie - zmiana płci i śmierć rodziców. Jazda hormonalna i płakanie w poduszkę sprowadziło w nim chęć powrotu do macierzy i wejścia do starej rzeki dobrych wspomnień. Z tego samego powodu jego brat zamieniony w siostrę odmówił uczestnictwa w projekcie, gdyż wierzy, że trzeba iść do przodu, a nie odgrzewać stare kotlety.
Wydaje się więc, że za Matrix 4 nie stoi jakiś wybitny, przełomowy scenariusz, a nawet pomysł, a raczej jest on klinicznym narzędziem leczenia traumy własnej. Szkaluję więc już film w presellu. Można robić screeny.
#takasytuacja #matrix #matrix4

14

Przychodzi baba do doktora, staje na baczność, podnosi prawą dłoń i krzyczy:
- Hail Hitler!
- Ależ co Pani robi?! - pyta oburzony lekarz - przecież czasy się już dawno zmieniły!
- Ale nie Pan, Doktorze Mengele…
#heheszki #bekaznazistow #dowcip #takasytuacja

20

W 1936 roku weszła znienawidzona przeze mnie osobiście reforma języka polskiego, z której cudacznymi rozwiązaniami zmagamy się do tej pory. Taka nieprzyjazna wobec reformy refleksja naszła mnie już w podstawówce, gdzie czytając masowo literaturą przygodową ze szkolnej biblioteki, wciąż się natykałem na wydania lwowskiego Ossolineum sprzed 1936 roku. Taką polszczyznę czytało się naturalniej i przyjaźniej dla oka i ucha. O ile na samą nieszczęsną reformę nic już poradzić nie mogę i sam w jej duchu zostałem wyuczony, to wciąż bywam świadkiem z jakimi okropieństwami jej wyjątków i reguł muszą się zmagać polskie dzieci w emigracyjnych szkołach i ci co języka polskiego się uczą od podstaw. Uważam też, że współcześnie przydałaby się kolejna reforma, która wyrzuciłaby poza nawias te przeogromne ilości wyjątków i generalnie uprościła pisownię. Załączam kawałek artykułu z "GAZETY ŚWIĄTECZNEJ" z września 1936 roku, wyrażającej pogląd na temat owej, niezbyt udanej, reformy.
#ciekawostkijezykowe #reforma #jezykpolski #kiedystobylo #takasytuacja #ortografia

15

W czasie działań nad Afganistanem do radzieckich załóg śmigłowców szturmowych Mi-24, którym wyznaczano do zniszczenia istotny cel dołączano czasami znających teren afgańskich oficerów, mających go wskazać. 4 maja 1982 roku z zadaniem zniszczenia rozpoznanego składu amunicji wystartowała taka właśnie obsada „ognistego rydwanu”, której problemem było to, że „ludzie radzieccy” nie znali afgańskiego, a dołączony Afgańczyk rosyjskiego. Z konieczności komunikowano się więc na migi. W czasie przelotu nad wioską położoną w rejonie celu Afgańczyk pokrzykując wielokrotne wskazał budynki na ziemi, po czym rosyjska załoga wykonała zajście i przeprowadziła na nie „uderzenie ogniowe”. Wszystko to ku osłupieniu Afgańczyka, który tylko chciał się pochwalić rodzinnym gospodarstwem…
źródło: https://www.facebook.com/ZimnaWojna19461991/photos/a.101734871524304/387363792961409/
#heheszki #takasytuacja #afganistan #rosjatostanumyslu

7