Przywoził pomoc na Ukrainę, ale przestał. Pogranicznicy żądali łapówki, by wwieźć ambulans. „To jest chore” [VIDEO]x.com

http://x.com/RymanowskiLive/status/2103399183864537335

Zdjęcie

Prezes fundacji Orla Straż Bartosz Rutkowski na kanale Rymanowski Live mówił o ukraińskiej korupcji. Wyznał, ze przestał przywozić pomoc na Ukrainę, bo tamtejsi pogranicznicy żądali łapówek.

Komandor podporucznik rezerwy i założyciel oraz prezes fundacji Orla Straż Bartosz Rutkowski był gościem na kanale Rymanowski Live. Orla Straż pomaga prześladowanym chrześcijanom i ofiarom terroryzmu.

W rozmowie z Bogdanem Rymanowskim opowiedział o rozczarowaniu wielu fundacji, które pomagają chrześcijanom na Bliskim Wschodzie. Od kilku lat władze w Warszawie porzuciły niesienie pomocy w tamtym regionie i przerzuciły całe zainteresowanie na Ukrainę.

Rutkowski powiedział, że przez pewien czas próbował pomagać w tym kraju. Przestał jednak, m.in. z powodu gigantycznej korupcji.

– Był moment, że woziłem pomoc na Ukrainę, obecnie tego praktycznie nie robimy. Uważamy, że tam jest działające państwo, a nie wszystko mi się w czasie w tej pomocy podobało. Gdy mówiłem o tym jeszcze parę lat temu, to słyszałem „Bartku, czy jesteś ruską onucą”. A teraz niektóre rzeczy, które się w mediach zupełnie oficjalnie w Polsce mówi, nagle okazały się potwierdzeniem tych słów – powiedział prezes Orlej Straży.

Rymanowski dopytał, czy mówi o korupcji, co Rutkowski potwierdził. Jeszcze innym problemem natomiast było to, jak traktowano tych, którzy pomoc dostarczali.

– Myślę, że jeżeli trzeba do kraju ogarniętego wojną dać łapówkę, żeby wwieźć ambulans dla żołnierzy, to uważam że jest to chore. Czyli pogranicznicy wymuszają na darczyńcy z Polski, który wwozi ambulans na granicy w nocy łapówkę, przytrzymując go na mrozie przez cztery godziny z tirami. To jest kraj z ogromnymi problemami – podkreślił.

Zaznaczył też, że popiera pomoc osobom dotkniętym wojną na Ukrainie.

– Trzeba pomagać ludziom na Ukrainie, dotkniętym wojną. Ale moja wiara w to, że przekazywanie instytucjom państwowym na Ukrainie lub do magazynów pod Lwowem pomocy i ona zostanie właściwie dystrybuowana jest żadna – ocenił Bartosz Rutkowski.

http://nczas.info/2026/09/30/przywozil-pomoc-na-ukraine-ale-przestal-pogranicznicy-zadali-lapowki-by-wwiezc-ambulans-to-jest-chore-video/

#ukraina #korupcja #pomochumanitarna

12

ukrainka recenzuje paczkę humanitarną jako trujące gówno, które dostała od Caritasu i utyskuje, że nie ma krewetek oraz "żałosnego" Prosecco 🤡

Ciekawe, czy to nie ruskie się poszywajo 🤔

http://video.twimg.com/ext_tw_video/1896937987482451968/pu/vid/avc1/576x1024/B63QC0p4B8bBgJfO.mp4?tag=12

Zdjęcie

#pomochumanitarna #wojnanaukrainie #caritas

13

Cześć

Chcę zwrócić uwagę na bardzo ciekawy wpis kolegi @Qurek "Bardzo odważny i niepoprawny politycznie artykuł o Polaku organizującym pomoc dla ludzi (głownie chrzescijan)" http://lurker.land/post/j2ntkmhjbtqo

Artykuł przeczytałam i poruszył mnie. To bardzo mała fundacja, która z pomocą dociera w miejsca zapomniane i pominięte. Panowie, warto poczytać i wspomóc: http://www.orlastraz.org/zbiorki-celowe/

Naprawdę warto wydać choćby parę złotych. Nigdy nie wiemy, co druga strona zrobi z naszym datkiem, czy to pijak pod sklepem, mówiący, że na bułkę, czy staruszka z ulicy, która być może ma willę w Dąbrowie Górniczej (tak było...), ale to nie nasz grzech i nie nasza odpowiedzialność, my z dobroci serca i miłości do bliźniego dzielimy się dobrem. Zachęcam ❤

#pomochumanitarna

19

Dramatyczna sytuacja w Strefie Gazy. „Apelujemy o poszanowanie prawa międzynarodowego”nczas.info

Po wznowieniu walk w Strefie Gazy na początku grudnia sytuacja w oblężonej enklawie jest dramatyczna i wymknęła się spod wszelkiej kontroli – alarmują organizacje pomocowe. Cywile są narażeni na bombardowania, nie mają schronienia, wody i żywności. Najtrudniejsza sytuacja wciąż panuje m.in. w mieście Gaza, gdzie lekarze i ratownicy mają problem z udzielaniem podstawowej pomocy, wiele szpitali jest nieczynnych, a karetki mają poważne trudności z przewożeniem rannych. Pomoc, która dociera do Strefy Gazy, jest dalece niewystarczająca i nie zaspokaja podstawowych potrzeb.

– Na Bliskim Wschodzie mamy eskalację konfliktu zbrojnego, która niestety niesie ze sobą wyzwania humanitarne. Około 20 tys. ludzi nie żyje, ok. 1,3 mln musiało opuścić swoje domy i przemieszcza się, nie wiedząc, czy będzie mogło bezpiecznie opuścić teren walk zbrojnych. Tam mamy do czynienia z pomocą, która polega na ratowaniu ludzkiego życia, niesieniu pomocy w szpitalach, ale ciężko sobie wyobrazić, że operacje odbywają się bez prądu i bez środków znieczulających – mówi agencji Newseria Biznes Michał Mikołajczyk, członek zarządu Polskiego Czerwonego Krzyża.

Na początku grudnia zakończyło się tygodniowe zawieszenie broni między Izraelem i palestyńską organizacją terrorystyczną Hamas, które umożliwiło uwolnienie dziesiątek porwanych zakładników przetrzymywanych w Strefie Gazy. Organizacje humanitarne alarmują, że po wznowieniu walk sytuacja w oblężonej enklawie jest dramatyczna i wymknęła się spod wszelkiej kontroli. W regionie brakuje wody pitnej i żywności, a ludność cywilna – narażona na bombardowania i ostrzał – cierpi z powodu głodu i rozprzestrzeniających się chorób. Błyskawicznie szerzą się m.in. infekcje dróg oddechowych, biegunka, czerwonka, zapalenie wątroby, świerzb i wszy. Dostęp do toalet, łazienek i środków higienicznych jest utrudniony, a ludzie spożywają nawet produkty nienadające się już do jedzenia. Na ulicach zalegają śmieci i ścieki.

Punkty dla uchodźców i ludności wymagającej pomocy, która chroni się pod prowizorycznymi namiotami, są przepełnione, a system opieki zdrowotnej całkowicie się załamał – przepełnionym szpitalom brakuje podstawowego zaopatrzenia, leków, środków znieczulających, a często nawet prądu, przez co operacje i zabiegi na rannych, którzy wymagają pomocy, są przeprowadzane w bardzo prowizorycznych warunkach. Lekarze i personel medyczny często udzielają pomocy po ciemku, na korytarzach i są mocno obciążeni psychicznie, pracując pod ogromną presją i w bardzo niebezpiecznych warunkach.

– Lekarze, pielęgniarki, wolontariusze i pracownicy Czerwonego Krzyża są cały czas narażeni na utratę życia i zdrowia, bo co i rusz mamy informacje o ostrzelaniu konwojów czy bombardowaniu budynków oznaczonych znakiem Czerwonego Krzyża. Giną także i nasi ludzie, którzy mają nieść pomoc. Tymczasem Czerwony Krzyż, Czerwony Półksiężyc ma być znakiem ochronnym dla każdej ze stron, w każdym konflikcie, bo na świecie mamy obecnie ponad 30 wojen. Apelujemy o poszanowanie prawa międzynarodowego, prawa humanitarnego i elementarnych zasad ochrony ludzi, którzy niosą pomoc – podkreśla Michał Mikołajczyk.

W Strefie Gazy na niewielkiej powierzchni mieszka ponad 2 mln ludzi, co czyni ją jednym z najgęściej zaludnionych obszarów świata. Obecnie pomoc w regionie – na tyle, na ile to możliwe – świadczą między innymi Palestyński Czerwony Półksiężyc, Egipski Czerwony Półksiężyc i izraelski Magen David Adom, czyli organizacje zrzeszone z Międzynarodowym Czerwonym Krzyżem, który niedawno pośredniczył również w wymianie izraelskich zakładników, od dwóch miesięcy przetrzymywanych przez Hamas w Strefie Gazy.

– Na miejscu są lekarze, pielęgniarki, mnóstwo psychologów, osób zajmujących się kwestiami migracyjnymi i świadczących pomoc prawną. Nie ma tam przedstawicieli, wolontariuszy ani pracowników Polskiego Czerwonego Krzyża, bezpośrednio nas tam nie ma, ale działamy przez organizacje siostrzane i przez Międzynarodowy Czerwony Krzyż – mówi członek zarządu PCK.

Organizacje humanitarne od tygodni podkreślają, że pomoc, która dociera do Strefy Gazy, jest dalece niewystarczająca i nie zaspokaja podstawowych potrzeb cywilnej ludności. Dlatego ONZ naciska na Izrael, aby zezwolił na wjazd do enklawy większej liczby konwojów humanitarnych.

– Jeżeli mamy zawieszenie działań zbrojnych albo otwarte przejście graniczne, to wówczas część ludzi może opuścić teren walk, a w drugą stronę mogą pojechać ciężarówki z pomocą. Około 4,5 tys. tirów z pomocą zostało już przekazanych tam na miejsce, to są m.in. środki opatrunkowe, żywność, woda, bardzo podstawowe rzeczy, żeby ratować ludzkie życie – wymienia Michał Mikołajczyk.

Obecnie najtrudniejsza sytuacja wciąż panuje m.in. w Gazie, gdzie lekarze i ratownicy mają problem z udzielaniem podstawowej pomocy.

– W odpowiedzi na apel Międzynarodowego Czerwonego Krzyża otworzyliśmy zbiórkę, ale chyba mnogość wyzwań i konfliktów, a może trochę zmęczenie, bycie na pierwszej linii ukraińskiego konfliktu doprowadza do tego, że ta zbiórka nie cieszy się ogromnym zainteresowaniem i chęcią pomocy ze strony polskiego społeczeństwa – mówi Michał Mikołajczyk. – Informacja o tej zbiórce pod hasłem „Na pomoc Bliskiemu Wschodowi” znajduje się na stronie pck.pl i na naszym profilu facebookowym. Zbieramy wyłącznie środki finansowe, które przekażemy do Międzynarodowego Czerwonego Krzyża. One będą wydatkowane na to, co będzie najbardziej potrzebne, natomiast z informacji, które stamtąd do nas docierają, wynika, że cały czas są to żywność, leki i środki opatrunkowe.

http://nczas.info/2023/12/26/dramatyczna-sytuacja-w-strefie-gazy-apelujemy-o-poszanowanie-prawa-miedzynarodowego/

#zydzi #palestyna #pomochumanitarna

5

Czy komuś z was zalega nieużywane pianino? Potrzebne jako pomoc dla uchodźców wojennych.

#pomochumanitarna #dej

13