Niemcy nie byliby sobą, gdyby nie wtykali wszędzie kija w szprychy...info.wiara.pl

Na szczęście Watykan pilnuje by lewackie wymysły nie rozwaliły Kościoła...

W nocie z 23 października adresowanej do Beate Gilles, sekretarza generalnego Niemieckiej Konferencji Biskupów Stolica Apostolska stwierdziła, że nie ma mowy o święceniu kobiet i zmiany nauczania o aktach homoseksualnych – donosi tygodnik katolicki Die Tagespost. Trzystronicowy dokument watykański, podpisany przez sekretarza stanu Stolicy Apostolskiej, kard. Pietro Parolina dotyczy dyskusji między niemieckimi biskupami a kierownictwem Kurii Rzymskiej, które mają się odbyć w styczniu, kwietniu i czerwcu 2024 roku.

http://info.wiara.pl/doc/8580588.Watykan-do-episkopatu-Niemiec-nie-ma-mowy-o-swieceniu-kobiet-i

#kosciolkatolicki #wiara #katolicyzm #religia

10

Szybkie pytanie: są tu jeszcze jacyś wierzący ludzie zainteresowani rozwojem wewnętrznej społeczności, gdzie pod jakimś tagiem dyskutowalibyśmy sobie o wierze, wymieniali się ciekawostkami, wspierali modlitwą itp.?

Dajcie znać w komentarzach co o tym sądzicie. Jakby się kilka osób zebrało to może pomyślimy o jakimś tagu, grupie dyskusyjnej, wirtualnej wspólnocie z czasem.

#wiara #kosciol #katolicyzm #chrzescijanstwo

11

Katolicyzm a Protestantyzm.cda.pl

Dokument wyreżyserowany przez Pana Grzegorz Brauna o tym kim był Luther i czym jest Protestantyzm.

http://www.cda.pl/video/8955729ce

#religia #katolicyzm #ogladajzlurkiem

19

Wiara w transubstancjację w Kościele Katolickim zanikłayoutube.com

Transsubstancjacja (łac. transsubstantiatio) lub przeistoczenie – w teologii katolickiej oznacza rzeczywistą przemianę substancji podczas Eucharystii: chleba (hostii) i wina w ciało i krew Jezusa Chrystusa. Termin ten został przyjęty podczas Soboru Laterańskiego IV w 1215 roku.

http://www.youtube.com/watch?v=-_g2C4J_x6s

Czy może być coś bardziej nadzwyczajnego i godnego szacunku niż ciało samego Boga? Gdyby widoczne na ŚDM wafelki i andruty były Ciałem Boga to wszyscy padaliby przed nimi na twarz i oddawali im boską cześć. Nikt nie śmiałby dotykać takiego ciała niekonsekrowaną dłonią, a wszystko co ma z nim styczność wyrażałoby cześć i szacunek.

Sądząc po zachowaniu księży, rozdających hostess i imprezowiczów to są to jakieś okrągłe nachosy czy inne przekąski.

Czy jest to wstęp do stworzenia jednej światowej religii? Czy następuje rebranding Kościoła Katolickiego, aby mógł bez przeszkód zlać się w jeden konglomerat z innymi religiami aby utworzyć kult Matki Ziemi odrzucając gorset tradycji?

#herezja #kosciolfranciszka #bergolio #antypapiez #katolicyzm #komuniaswieta #profanacja #religia #sdm #dnimlodziezy #komunia

6

#sodomia #lucyferianie #masoneria #katolicyzm #lgbt #zeofilia #pedofilia

Szykuje się nowy atak na Kościów. Atak trojańskim koniem od środka. Sodomia to ma byc grzech wrogiego nastawienia wobec przybyszy i brak akceptacji dla ich wzroców kultrurowych.

5

#katolicyzm #dzieciobojstwo #sodomia #baubochwalstwo #zbawienie #szatan #lucyfer

Największe grzechy są promowane : dzieciobójstwo, uprawianie sodomii czy oddawanie czci i bezwzględne podporządkowywanie nowowymuślonym bóstwom jak "matka natura" - przypadek? Głównym celem szatana jest pozbawienie człowieka daru który dostał od Boga - obietnicy zbawienia i życia wiecznego w raju. Więc wiecie dlaczego jest to tak mocno promowane.

11

Kto trwa przy Bogu, tego diabeł nie ruszy...papiez.wiara.pl

http://papiez.wiara.pl/doc/8193987.Papiez-gdy-trwamy-przy-Bogu-diabel-nie-moze-nas-pokonac

#religia #wiara #chrzescijanstwo #katolicyzm #ciekawostki

Diabeł zawsze sieje niezgodę i podziały, również w Kościele.

W trafiającej dziś do włoskich księgarń książce p.t. „Esorcisti contro satana - Egzorcyści przeciwko szatanowi” znalazł się wywiad z Papieżem Franciszkiem, w którym zwraca on uwagę, że szatan nie ma żadnej władzy nad człowiekiem, jeśli ten nie odda mu jej dobrowolnie. Diabeł zawsze sieje niezgodę i podziały, również w Kościele, próbując nastawiać ludzi przeciwko sobie. To pozostaje jego znakiem firmowym – mówi Franciszek.

9

Z racji Świąt Zmartwychwstania Pańskiego życzę wam wszystkim Błogosławieństwa Bożego. Chrystus zmartwychwstał Alleluja! #katolicyzm #wielkanoc

20

#wielkipost #nawrocenie #spowiedz #religia

#cytaty #mysli #katolicyzm #rozmyslania

Jako że Wielki Post zbliża się ku końcowi i tylko dni dzielą nas od Zmartwychwstania Pańskiego, postanowiłem wrzucić fragment z książki św. Ludwika z Granady, który może zmotywować tych, którzy jeszcze nie byli u spowiedzi, pomóc tym, którzy mają z tym problem/odkładają ją na później. A jeśli się komuś nie chce czytać całości, pogrubiłem co ważniejsze fragmenty

.....................

" Można zresztą założyć, że pożyjesz tak długo, jak to sobie obiecujesz. Czy będzie ci łatwiej poskromić wybryki złego później niż teraz? Chcąc gruntownie rozwiązać tę kwestię, wskażmy pobieżnie główne przyczyny trudności, która cię powstrzymuje. Trudność ta nie ma źródła w przeszkodach, jakie byś mógł sam sobie wytworzyć. Składa się na nią coś zupełnie innego.

1. Wynika ona z siły nawyku, którego naprawa bywa, jak powiadają, równie bolesna jak śmierć. Co sprawia – mówi św. Hieronim – że droga cnoty jest tak wąska i skalista, to długie trwanie w grzechu. Zaczepić o nałóg znaczy zaczepić o drugą naturę, nie mniej silną od pierwszej. Zwyciężyć ją to najświetniejsze ze wszystkich zwycięstwo. Kiedy występek – mówi św. Bernard – przeszedł w kilkuletni nałóg, potrzeba cudu łaski Bożej, żeby go zwyciężyć. Nie ma więc dla grzesznika nic groźniejszego niż występek, który stał się nałogiem. Jest to pewien rodzaj zastarzałości, od której, według słów św. Bernarda, nie może się on uwolnić inaczej, jak tylko za szczególną pomocą Bożej wszechmocy.

2. Wypływa też ta trudność z mocy szatana, mającego nad duszą ujarzmioną grzechem władzę zupełną. Jest to ów mocarz zbrojny z Ewangelii, który okazuje tak niezmordowaną gorliwość i pilność w zachowywaniu tego, co pozostaje pod jego panowaniem.

3. Zależy też ona od opuszczenia, w jakim Bóg pozostawia duszę występną. On sam jest tą pilną strażą, która ma zawsze oczy otwarte na mury jerozolimskie, która jednak oddala się od grzesznika coraz bardziej w miarę, jak ten zapuszcza się głębiej w ciemną krainę nieprawości. Stąd ta okropna nędza grzesznej duszy, jaką grozi jej sam Pan Bóg: Biada im, że odstąpili ode Mnie: spustoszeni będą (Oz 7, 13).

4. I wreszcie trudność ta pochodzi z zepsucia władz duszy, która przez nawyk grzechu rozprzęga się w swoich skłonnościach i działaniach. Czym robak dla owoców, ocet dla najwyborniejszego napoju, tym grzech dla władz i przymiotów duszy – jest on jej najbardziej zaciętym wrogiem. Grzech zaćmiewa jej pojęcie, osłabia wolę, rozprzęga żądze, wykrzywia oceny, zmniejsza jej panowanie nad sobą samą. Wszystkie te władze duszy są narzędziami, których ona używa do wykonywania dobrego. Są to jakby sprężyny regulujące, urządzające jej życie i sprawy. Jeśli będą one nadwerężone lub podkręcone przez grzech, czego innego można się spodziewać oprócz nieporządku, zamieszania i niemożliwych niemal do zwalczenia przeszkód?

Takie są główne przyczyny tej trudności. Same one źródłowo pochodzą z powszechnej przyczyny grzechu, pomnażają się zaś i wzmacniają w miarę siły narastającego nałogu.

Komu w takiej sytuacji przyjdzie do głowy, żeby twoje nawrócenie miało być łatwiejsze w przyszłości, gdy pomnażając twoje grzechy, pomnożysz także przyczyny trudności, która już teraz cię odstrasza? Czy nie jest rzeczą widoczną, że im dłużej trwasz w swoim nierządzie, tym twoje występne nałogi bardziej się zakorzeniają, tym bardziej szatan ujarzmia twoją duszę? Im bardziej Bóg się od ciebie oddala, tym bardziej rozprzęgają się twoje władze moralne. A jeśli te przeszkody zatrzymują cię dzisiaj, to czy możesz się spodziewać, że natrafisz na mniejsze trudności, kiedy uczynisz te przeszkody trudniejszymi do zwalczenia?

Każdy dzień przebyty w nieprawości zaciska węzły twoich pęt, dodaje nowe ogniwa do twych kajdan, obciąża przygniatające cię brzemię, zaćmiewa coraz bardziej światło twego rozumu, ujmuje twojej woli dzielności w dążeniu do dobra, dodaje żądzom siły i popędu do zła, wolną wolę czyni mniej zdolną do tego, by się nu opierać. I w ten sposób zamierzasz usunąć trudności i utorować sobie drogę do poprawy obyczajów?! Nie możesz, jak mówisz, przestąpić tego malutkiego strumyczka, a myślisz, że potrafisz go przebrnąć, kiedy urośnie w potężną i gwałtowną rzekę? Dzisiaj wydaje ci się zbyt przykre, wyrwać z twej duszy przywary, które dopiero się w niej zawiązują, a sądzisz, że przyjdzie ci to łatwiej, gdy zapuszczą już one głębokie korzenie? Teraz upadasz pod ciężarem kilku grzechów, a masz nadzieję, że potem łatwiej ci będzie iść z całym stosem nieprawości na plecach! Teraz przychodzi ci walczyć przeciw dopiero powstającym afektom; później przyjdzie ci iść w zapasy z zakorzenionym nałogiem. I ty śmiesz sobie pochlebiać, że wtedy pokonasz go z mniejszym trudem?!

Przyznaj, że są to wymówki nieuczciwego dłużnika, który dlatego odkłada z dnia na dzień spłatę swojego długu, bo nie myśli go oddać. Przyznaj, że są to po prostu matactwa starego węża, który kłamliwym podstępem zwiódł pierwszych naszych rodziców, a teraz podobnymi sposobami kusi ich potomstwo.

Któż inny potrafiłby ci wmówić, że to, co wydaje ci się niemożliwe teraz, stanie się łatwiejsze wtedy, gdy pomnożysz trudności, które cię dziś odstręczają; że mniejszym kosztem otrzymasz przebaczenie, gdy pomnożysz bez końca liczbę swoich zbrodni; że łatwiej ci będzie zagoić rany, gdy pozwolisz im się zestarzeć i rozjątrzyć? Czy nie jest to obłęd taki sam, jak u człowieka, który padając pod przygniatającym go ciężarem, zdejmuje go z siebie, po czym natychmiast powiększa, żeby uczynić go lżejszym?

Ileż można by powiedzieć o samym choćby nawyku: o władzy, jaką wywiera on na duszę; o mocy, z jaką potrafi utrzymać ją w złu? Każde uderzenie o kolce lub ostrze, głębiej tylko je wbija i sprawia, że wydobycie ich staje się coraz trudniejsze. Każdy grzeszny czyn głębiej wraża w duszę występek, tak że na koniec wryje się on tak głęboko, że wydobyć go już niemal nie sposób. Dlatego, jak to zwykle widzimy, starość grzesznika jest skalana wszystkimi przywarami jego młodości. Natura zmęczona, wyniszczona swawolą i wiekiem chciałaby się zatrzymać, ale przemoc nałogu – który całą swoją gwałtowność zachował – jest taka, że serce ciągnie do dawnych wybryków pomimo wstrętu podeszłego wieku i bezsilności natury. Duch Święty mówi o bezbożniku: Kości jego będą napełnione występków młodości jego i z nim w prochu spać będą (Hi 20, 11). Skończą się dopiero razem z życiem, jak zresztą wszystko… Co mówię? Pójdą za nim do grobu, aż do wieczności! Bo nałóg, jak druga natura, wpaja występek aż do wnętrza duszy: jak trawiąca gorączka, która przenika wnętrzności suchotnika, nie pozostawiając mu żadnej nadziei wyzdrowienia.

Uderzający obraz tej prawdy mamy w osobie Łazarza, od czterech dni pogrzebanego. Przywracając mu życie, Zbawiciel zapłakał i zawołał na niego głosem wielkim – gdy tymczasem wszystkie inne Swoje cuda wykonywał jednym słowem! Chciał nam Pan Jezus przez to pokazać, jak trudno jest przywrócić do życia duszę, która od dawna już umarła z powodu grzechu. Te cztery dni oznaczają, według myśli św. Augustyna, cztery stopnie, jakie dusza przebiega na drodze nieprawości: upodobanie zmysłowe, przyzwolenie serca, wykonanie czynu i przywyknięcie. Każda dusza przywiedziona do tego ostatniego stopnia jest nowym Łazarzem, czterodniowym trupem, który może zmartwychwstać tylko na łzy i wołanie Zbawiciela.

Oczywiste jest więc, że odwlekanie swego nawrócenia jest utrudnianiem go sobie coraz bardziej, i że człowiek, odkładając je na przyszłość, sam siebie oszukuje, w mylnej nadziei, że potem będzie mu łatwiej ".

.....................

Dlatego nie śpijmy bracia i siostry, ale wołajmy o pomoc póki możemy i nie wątpmy , że zostaniemy wysłuchani, nie przerażajmy się "beznadziejnością" naszej sytuacji, ogromem grzechów, "dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego" (Łk 1: 37), a sam Bóg nas zapewnia: "Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą". (Mt 7: 7-8) i "O cokolwiek prosić Mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię". (J 14, 14), a jak powiada św. Augustyn "Któż by się bał zawodu, skoro obiecuje Prawda?" - prośmy zatem w imię Jezusa Chrystusa zgodnie z pouczeniem, tak abyśmy mogli zawołać jak Psalmista:

"Oto biedak zawołał, a Pan go usłyszał

i wybawił ze wszystkich ucisków" (Ps 34: 7)

"Wysławiam Ciebie, Panie, boś mnie wybawił

i nie uradowałeś mych wrogów z mojego powodu.

Panie, mój Boże,

do Ciebie wołałem, a Tyś mnie uzdrowił.

Panie, dobyłeś mnie z Szeolu,

przywróciłeś mnie do życia spośród schodzących do grobu". (Ps 30: 2-4)

Życzę wszystkim czytającym to, Bożego błogosławieństwa i potrzebnych łask! Owocnych, dobrze i miło przeżytych świąt Lurki 🙏✝️

12

#katolicyzm #ciekawoski

Obraz Jezusa Miłosiernego to jeden z trzech najbardziej rozpoznawalnych obrazów religijnych na świecie (obok Matki Boskiej z Guadalupe i Całunu Turyńskiego).

Co czyni go tak wyjątkowym?

Geneza powstania obrazu, znaczenie oraz krótka analiza:

http://www.youtube.com/watch?v=kVCsQ9OsfuY

6

Ostatnio byłem na „Ekstremalna Droga Krzyżowa”, polecam jak ktos lubi wyzwania to można zmierzyć sie z dystansem 40 kilometrów pieszo, są też trasy 30 kilometrowe ale za to z przewyższeniami, czyli więcej pod górki a dla trenujących trasy 60 i nawet 100 kilometrowe, wpiszcie sobie edk w przeglądarce to Was naprowadzi na stronę z drogą

#katolicyzm #edk #drogakrzyzowa #marsz

17

Trafiłem na ten materiał opisujący wszystkie denominacje i tutaj propsy za ominięcie mormonów i jehowych jako nie-chrześcijan*, ale ze smutkiem stwierdzam, że strasznie namieszał w opisie katolików. Widać, że materiał popełnił Amerykanin a tam mają takie a nie inne podejście do nas. No, ale w każdym razie czuję się zobowiązany naprostować błędne wyobrażenia jakie zostały tutaj przedstawione.

1) Przecież wszystkie denominacje uważają, że to one mają rację. Inaczej nie byłyby powoływane do życia. Także przedstawianie tego jako szczególnej cechy katolicyzmu i prawosławia jest co najmniej dziwne. Oczywiście protestanci mogą przykładać dużo mniejszą wagę do różnic doktrynalnych, ale robią tak tylko w ramach swojej rodziny, bo jak usłyszą katolika to od razu włącza im się tryb bojowy. Co widzieliśmy nie raz i nie dwa na Lurku. Jak dla mnie osobiście kuriozalnym jest to, że dla nich ważniejszą sprawą jest to czy Jezus miał dzieci niż to czy lesbijka może być biskupem, ale co zrobisz?

2) Naprawdę tak to wygląda dla protestantów, że nie ma większego problemu jak się ich denominacja podzieli ze względu na różnice interpretacyjne, bo najważniejsza jest Biblia? Przecież to nie ma sensu. Skoro uważają różnice w rozumieniu wybranych fragmentów za drugorzędne to po co w ogóle się od siebie dołączają? Bo uznają rozmnażanie przez podział? I co ważniejsze, jak można akceptować dwie sprzeczne interpretacje? Przecież albo jedno jest prawdziwe, albo drugie i jakby Biblia była dla nich naprawdę najważniejsza to by nie pozwalali sobie na takie fikołki. Bo to jest jawny brak szacunku.

3) Przecież katolicy uznają Biblię za najwyższy autorytet, więc argument jest inwalidą. Poza tym jeśli protestantom nie przeszkadza, że mają sprzeczne poglądy na kluczowe sprawy to jest dokładnie, że na odwrót i to dla nich ważniejsza jest wspólnota niż Biblia. Ale wróćmy do katolików. Jak to u nas wygląda? Jak już napisałem, uznajemy Pismo Święte za najważniejsze źródło. Różnica polega na tym, że my nie unosimy się pychą i nie twierdzimy, że jesteśmy w stanie samodzielnie interpretować tekstów sprzed 2 tysięcy lat we własnym zakresie. My bierzemy poprawkę na kontekst historyczny i kulturowy oraz uwzględniamy wiedzę i nauczanie pierwszych chrześcijan. To jest właśnie ta Tradycja, którą Luter odrzucił niemal w całości... bo tak.

4) Katolicy nie UWAŻAJĄ, że Kościół skompletował Biblię. To FAKT historyczny. Ewangelie nie zostały podyktowane jak Koran według wierzeń muzułmanów, tylko został spisane przez ludzkich autorów dekady po Zmartwychwstaniu Pańskim. I to, które z nich zostały natchnione musiało zostać ustalone. A to jest jednym z nielicznych elementów Tradycji, które Luter pozostawił. Nic dziwnego, bez tego nie miałby jak funkcjonować. Ale nie mówcie o tym swoim protestanckim znajomym, bo będzie im smutno. Niemniej stanie w prawdzie w tej sprawie wiele zmienia. Katolicy nadal uważają Biblię za najważniejszą, ale nie mają problemu w przyznaniu, że potrzeba odpowiednich narzędzi, by ją poprawnie interpretować, bo to nie rodzi u nich problemów doktrynalnych.

5) Sukcesja Apostolska nie polega na tym, że KK może wyprowadzić swój rodowód aż do świętego Piotra, co automagicznie daje autorytet. Nie, sednem jest ciągłość. Katolicyzm istnieje od dwóch tysięcy lat i jest spójny w swoim nauczaniu od samego początku do dnia dzisiejszego. Wszelkie zmiany miały charakter rozwojowy a nie rewolucyjny, inaczej niż protestantyzm co po 15 stuleciach porzucił wszelkie ustalenia i poczynił własne, niemal od zera. Watykan natomiast podejmuje teologię pierwszych chrześcijan żyjących w czasach apostolskich i uważa, że to legitymizuje jego nauczania, nie nieprzerwany ciąg papieży sam w sobie.

6) Gwoli ścisłości to nie katolicy odrzucili ideę "zbawienia jedynie przez wiarę", tylko protestanci ją wprowadzili. Miejmy świadomość kto był pierwszy i kto z kim przestał się zgadzać No i zbawienie jak już przychodzi przez łaskę.

http://www.youtube.com/watch?app=desktop&v=tzLS4O7YaUg

#wiara #kosciol #katolicyzm #protestantyzm

* Ciężko klasyfikować inaczej. Wszak nazwa "chrześcijanin" pochodzi od Chrystusa, któremu tacy jehowi umniejszają na siłę.

7

Msza Święta to wszystko co mamy - ks. Michał Chacińskiyoutu.be

Krótko o tym czym jest Msza Święta, zachęcam do jak najczęstszego w niej uczestnictwa i godnego przeżywania.

http://youtu.be/4PqXJY2StMg

#mszaswieta #katolicyzm #chrystus #wiara

5