Cześć

Okazuje się, że pojedyncze głosy sprzeciwu wielu osób mają znaczenie. To miła wiadomość. Wracam do was z najnowszymi wiadomościami ws. nowego przedmiotu w szkole Edukacja zdrowotna. Więcej pisaliśmy tutaj: http://lurker.land/post/lz6cqcwsb7ow

"W niedzielę przewodniczący PSL Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że przedmiot ten nie będzie jednak obowiązkowym. – Uspokoję wszystkich, którzy protestowali – przedmiot będzie nieobowiązkowy, będzie to decyzja rodziców. Myślę, że będzie pozbawiony jakiejkolwiek ideologii – prawicowej czy lewicowej. Edukacja młodzieży na temat zdrowia jest potrzebna, ale nie może być podlana żadnym sosem ideologicznym – mówił minister obrony.

Lider PSL dodał, że rozmawiał na temat przedmiotu z minister edukacji Barbarą Nowacką, ministrem spraw wewnętrznych i administracji Tomaszem Siemoniakiem oraz z premierem Donaldem Tuskiem."

Za: http://pch24.pl/szczecin-rodzice-i-nauczyciele-przeciwko-demoralizowaniu-dzieci-w-szkolach/

Wołam w szczególności @pentakilo, @Ijon_Tichy, @waldy33, @lazarus77, @krysu

#edukacja

21

#edukacja #ocieplenieklimatu

To nie może być tak, że na jednym przedmiocie mówią, że CO2 nas zabije a na innych, że jest fotosynteza, tworzą się z CO2 skały osadowe i ogólnie CO2 jest cieżkim gazem i opada najniżej a ogólnie jest go strasznie mało w stosunku do innych w powietrzu...

11

Jak bardzo liczy się twój głos? A może raczej czy się liczy? #polityka #wybory #swait #zycie #fakty #edukacja

Bardzo edukacyjna pogadanka pana trolla (Vee) z Rumunii. Warto zapoznać się z tym materiałem. Bez owijania w bawełnę, subiektywny jednak oparty na faktach. Porusza też zagadnienia takie jak "czemu nic się nie zmienia po wyborach". Coś dla tych co lubią wiedzieć jak działa świat.

----------------------------------------------------

http://youtu.be/w2e8oisusQs?si=LA1Z0WJGVUA7orJK

----------------------------------------------------

Zdjęcie

Jeden z punktów widzę, że został poruszony do którego sam doszedłem lata temu. Aby faktycznie zmienić władzę potrzebny jest silny reset (rewolucja / wojna / pandemia ale prawdziwa ect.) no i niestety nie ma gwarancji, że zmiana będzie na lepsze. Jest to bardzo smutna i niepokojąca myśl.

5

#szkola #edukacja #heheszki #takasytuacja #takbylo

Żona odbierając młodszą córkę, wracała kawałek drogi do domu z wychowawczynią starszej córki, a że ta pani też żonę uczyła plastyki, kiedy ta była dzieckiem to gadka się kleiła. W końcu moja małżonka pyta panią plastyczkę, czy widzi różnicę między pokoleniami uczniów:

- Dam pani przykład - ta odpowiada - kiedy pani chodziła do szkoły to kleiłam na technice z uczniami sześciany, ostrosłupy. Teraz te dzieci nie potrafią kartki na pół złożyć.

9

Zboczenia wdzierają się do szkół! Inwazja ideologii LGBTQP+



Zdjęcie

Rząd Tuska planuje od 1 września przyszłego roku zlikwidować DOBROWOLNE "wychowanie do życia w rodzinie" i zastąpić je OBOWIĄZKOWĄ (!) "edukacją zdrowotną". Jest to przedmiot, w którym lewacki rak ludzkości chce tylnymi drzwiami wprowadzać program nauczania tzw. "edukacji seksualnej" wg zaleceń WHO, który jest marzeniem wszelakiego rodzaju dewiantów i pedofilii, gdyż zawiera w sobie sporo pedofilskiej perwersji, w której z pozycji autorytetu gwałci się umysły malutkich dzieci, zabija ich niewinność w okresie latencji i skrzywia ich seksualność poprzez namolne promowanie i normalizowanie różnorodnych skrzywień, dysfunkcji, zboczeń i wynaturzeń.

Małymi (ale dosyć śmiałymi) krokami politycy lewicowej koalicji rządzącej zmierzają do tego, by zdewastować nasze społeczeństwo lewackim rakiem ludzkości, między innymi wlasnie poprzez zdewastowanie umysłów i dusz niewinnych dzieci. Mamy obowiązek się temu odważnie PRZECIWSTAWIAĆ!

W zeszłym miesiącu umieściłem już kilka wpisów, w których na podstawie wiedzy naukowej demaskowałem zakłamanie, fałsz ideologii LGBTQP+.

Miałem przerwę, ale będę kontynuować kolejne wpisy, aż do wyczerpania tematu. Liczę na to, że zamieszczane przez mnie wpisy posłużą wielu z was i zostaną niejednokrotnie użyte w walce z rakiem ludzkości. Zamierzam też w przyszłości zebrać wszystko w jedno opracowanie, przeredagować,, dokonać korekt technicznych i językowych, nieco dopieścić i wydać w formie obszernej broszury informacyjnej. Jeżeli macie jakieś ciekawe materiały naukowe na temat ideologii LGBTQP+, to chętnie skorzystam z waszej pomocy.

Tymczasem pozdrawiam.

Zdjęcie

#lgbtqp #ideologialgbt #wojnaidei #wojnacywilizacji #edukacja

17

Librus I vulcan blokują aplikację I wprowadzają opłaty za swoje aplikacje.szkolny.eu

czy aplikacje za które szkoły słono płacą mają prawo być płatne? być może powinna się przyjrzeć jakąś organizacja?

http://szkolny.eu/finale

Moim zdaniem te aplikacje niech sobie robią co chcą natomiast to szkoły popełniają błąd zmuszania do jednego słusznego rozwiązania.

A papierowy dzienniczek powinien być jako alternatywa.

Tragedią się jest to, że są dwie aplikację, dwie różne rozwiązania i kompletnie ze sobą nie kompatybilne. Co zmusza użytkownika do wykupywania bzdurnego abonamentu.

To jest ewidentna wina dyrekcji szkół.

#edukacja

15

Braun OSTRO o „komponencie ukraińskim” w polskich szkołach. „Działalność zdradziecka, przestępcza” [VIDEO]youtube.com

Podczas konferencji prasowej Konfederacji w Sejmie Grzegorz Braun i Michał Wawer zwrócili uwagę na wprowadzany przez resort edukacji „komponent ukraiński”. Politycy wyrazili sprzeciw i wskazali na wiążące się z tym zagrożenia.

– Szanowni Państwo, kolejny akt ukrainizacji Polski, kolejny akt polityki prowadzonej na kolanach, kolejny akt nadawania imigrantom nieuzasadnionych przywilejów. Wszystko to w jednym pakiecie pod wdzięczną nazwą „komponent ukraiński” – rozpoczął Wawer.

Zdjęcie

Jak wyjaśnił, „to jest specjalny program edukacyjny ułożony przez rząd ukraiński, rząd w Kijowie”. – Program edukacyjny, który ma być serwowany ukraińskim dzieciom przebywającym w Polsce w ramach szkółek sobotnich, dopóki chyba nie wejdzie do oficjalnego programu nauczania polskiego, serwowany w polskich szkołach. W polskich szkołach, ukraińskim dzieciom, ale na koszt polskiego podatnika – zaznaczył.

Ukraińska wersja historii

– I w tym komponencie ukraińskim ma być wiedza wybrana, wyselekcjonowana nie przez polskie ministerstwo edukacji, tylko przez rząd ukraiński. Ma to być wiedza po części z tematów niekontrowersyjnych – z geografii, z podstaw prawa ukraińskiego, czy wychowania obywatelskiego – ale również z historii, czy raczej należałoby powiedzieć z tej wersji historii, którą uznaje za prawdziwą rząd ukraiński – dodał.

– Bo nie miejmy żadnych złudzeń, w takim komponencie ukraińskim, budującym współczesną tożsamość narodową Ukrainy, znajdą się informacje na temat rzezi wołyńskiej i będą to informacje niezgodne z oficjalną, historyczną wiedzą naukową, tylko to będą opowieści, które rząd ukraiński przyjmuje za oficjalną wiedzę historyczną, czyli opowieści o tym, że w rzezi wołyńskiej to Ukraińcy byli ofiarami, a nie sprawcami i że to Polacy byli sprawcami, a nie ofiarami – podkreślił Wawer.

Jak mówił, jest to „skandaliczne, że komukolwiek w polskim rządzie, czy tym obecnym, czy tym poprzednim, bo to niestety jest jedna, ta sama polityka ukrainizacji Polski, że komukolwiek z polskich polityków, czy z PiS-u, czy z Platformy, przychodzi do głowy, żeby wyrażać zgodę na uczenie rzeczy sprzecznych otwarcie z polskim interesem narodowym”.

– Rzeczy, które są sprzeczne z najbardziej oczywistą prawdą. Rzeczy, o które oni powinni walczyć, żeby w ukraińskich szkołach nie były uczone, to oni się zgadzają, żeby te najgorsze rzeczy były uczone w polskich szkołach i żeby antypolskie treści były ukraińskim dzieciom, które przyjechały tutaj do Polski, korzystają z naszej pomocy, z naszej gościny, żeby były podawane za pieniądze polskiego podatnika i żeby te dzieci były wychowywane w duchu antypolskim, w duchu fałszu historycznego – wskazał.

– Każdy, kto na to wyraża zgodę, w jawny sposób sprzeniewierza się przysięgom, które my składamy jako posłowie, jako politycy – przysięgom, żeby bronić Rzeczypospolitej Polskiej i jej interesu narodowego. Każdy, kto na to się zgadza, realizuje interes ukraiński, a nie interes polski. Stop ukrainizacji polskiego systemu edukacji – skwitował.

„To są koszta”

Głos zabrał także europoseł Grzegorz Braun, rozpoczynając od charakterystycznego sobie „Szczęść Boże”. – Szanowni Państwo, o jakich liczbach tutaj mówimy? Ministerstwo edukacji utrzymuje, że to może być 60 do 80 tysięcy ukraińskich dzieci, które mają być uczone z zastosowaniem tego słynnego „komponentu ukraińskiego”, czyli po prostu mają być wychowywane m.in. w kulcie rezunów, banderowców, ludobójców, teoretyków i praktyków, ponieważ takie osoby do panteonu narodowego wywindował aktualny reżim kijowski na Ukrainie. 60-80 tysięcy wedle ministerstwa w Warszawie, ale ze strony ukraińskiej mówi się o sumie 160 tysięcy ukraińskich dzieci. W zeszłym roku było ich podobno 130-parę tysięcy – wskazał.

– Tak czy inaczej, Szanowni Państwo, to są koszta. Pomijając kwestie wrażliwości historycznej, pomijając kwestie polityczne i moralne, to są koszta. I tu chciałbym bardzo wyraźnie odnotować, Konfederacja wznosząc hasło stop ukrainizacji Polski, przeciwstawiała się, przeciwstawia i przeciwstawiać się będzie nakładaniu na naród polski jakichkolwiek kosztów, nie związanych z polskim interesem narodowym, polską racją stanu. To jest bezprawne – oświadczył.

– Ministerstwo Edukacji Narodowej w Warszawie nie ma prawa uprawiać innej działalności niż działalność przewidziana przez prawo, ustawy, konstytucję i w związku z tym np. nie ma prawa minister edukacji wykładać w polskich szkołach czegokolwiek wedle, dajmy na to, komponentu marsjańskiego. Jaki by to nie był komponent, nie ma tego w budżecie i nie ma tego w prawie – zaznaczył.

Jak ocenił, „rzecz jest groźna, rzecz jest niebezpieczna, bo jeżeli w jednym sezonie mamy mieć sto kilkadziesiąt tysięcy na nasz koszt, wychowywanych w kulcie banderyzmu dzieci i młodzieży, no to mówimy tutaj po prostu o projekcie podmiany etnosu, podmiany społeczeństwa, wymiany narodu na zupełnie inny naród”. – I to nie jest zgodne z prawem, to nie jest zgodne z konstytucją i – uwaga – to nie jest zgodne z tą misją, którą nawet liberalne, lewicowe formacje i organizacje wskazują jako misję ministerstwa edukacji. Pomijając problematyczność innych działań tego resortu, to po prostu jest działalność zdradziecka, przestępcza, sprzeczna z polskim interesem i polską racją stanu – skwitował.

Asystenci międzykulturowi

– Dodatkowo, ministerstwo spłodziło koncepcję „asystentów międzykulturowych”, czyli takich pośredników, którzy mają dzieci i młodzież ukraińską, trzymając za rączkę, mediować między wrażliwością, świadomością historyczno-polityczną Ukraińca, a polskim systemem edukacyjnym. Szanowni Państwo, to znowu koszta, to tworzenie nowej biurokracji, której realnym efektem działania będzie przeszkadzanie, utrudnianie asymilacji – wskazał Braun.

– I jeżeli wielu komentatorów i polityków upiera się, że nie ma problemu ukrainizacji, ponieważ przybysze z Ukrainy po pierwsze są płatnikami polskiego systemu, no to tutaj widzimy, że bardzo słono sobie z tego systemu odbierają to, co ewentualnie tam wpłacili, a po drugie wielu komentatorów hurra-entuzjastycznych wobec procederu i procesu ukrainizacji Polski twierdzi, że Ukraińcy się doskonale w Polsce asymilują, no to Konfederacja zwraca uwagę, że właśnie stworzono nową funkcję, nowy rodzaj urzędnika państwowego – przeszkadzacza w asymilacji. Ten asystent międzykulturowy ma utrudniać proces asymilacji ukraińskiego dziecka, młodzieńca w polskiej szkole. To jest horrendum, ale to nie powinno nikogo dziwić, dlatego że zwolennicy i rzecznicy ukrainizacji i banderyzmu piastują w Polsce pierwsze, drugie, trzecie urzędy – podkreślił, przywołując przykład „ministra Bodnara, który upominał się o pilność nadawania pełni praw politycznych Ukraińcom w Polsce, zanim jeszcze został ministrem”.

– Te rzeczy są na porządku dziennym, te treści są uznawane za obowiązujące, te koncepcje wypracowywane w ministerstwie edukacji, jak się zdaje, podziela cały gabinet Donalda Tuska. Niestety trzeba zauważyć, że ścieżkę do tego piekiełka wybrukowali funkcjonariusze poprzedniego rządu. Poprzedni ministrowie rozpoczęty proces ukrainizacji uczynili już bardzo łatwym do realizacji dla aktualnego reżimu. Stop ukrainizacji Polski, tylko polski interes, tylko polska racja stanu – ani złotówki na sprawy niepolskie z budżetu najjaśniejszej Rzeczypospolitej – skwitował.

– A, jeszcze może na koniec, że lepiej późno niż wcale. Bardzo się cieszymy, że hasło Stop Ukrainizacji Polski przebiło sobie drogę na salony polityczne. Jeszcze nie wszystkie, można powiedzieć, zbłądziło pod strzechy redakcji mainstreamowych warszawskich. Lepiej późno niż wcale – zakończył Braun.

http://www.youtube.com/watch?time_continue=1&v=nitoFOAXVm0&embeds_referring_euri=https%3A%2F%2Fnczas.info%2F&source_ve_path=Mjg2NjY

http://nczas.info/2024/08/28/braun-ostro-o-komponencie-ukrainskim-w-polskich-szkolach-dzialalnosc-zdradziecka-przestepcza-video/

#Polska #ukraina #edukacja #szkolnictwo #historia #prawda

17

Polsko-niemiecki podręcznik do historii. Berkowicz: Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz. Ni dzieci nam germaniłnczas.info

POWTÓRNIE!!!

„Europa. Nasza historia” to podręcznik, który został opracowany głównie m.in. przez niemieckich autorów. Polski rząd wyraził zgodę na wprowadzenie książki do polskich szkół. W sieci wrze.

W sieci wrze, bo polski rząd rekomenduje szkołom polsko-niemiecki podręcznik do historii.

„Pomysł stworzenia wspólnego podręcznika powstał kilkanaście lat temu z inicjatywy Franka-Waltera Steinmeiera. Ówczesny minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski podchwycił ten pomysł” – opisuje portal wGospodarce.pl.

„Choć pierwsze trzy tomy podręcznika zostały zatwierdzone przez Ministerstwo Edukacji Narodowej bez problemów, czwarty tom, obejmujący okres od 1939 roku do XXI wieku, spotkał się z krytyką, głównie ze strony prof. Grzegorza Kucharczyka, który zarzucał mu m.in. niewystarczające uwzględnienie roli Kościoła katolickiego oraz błędne interpretacje wydarzeń historycznych” – czytamy dalej.

Zdjęcie

„Czyli niecały rok po wygranej w wyborach Tuska, Niemcy piszą nam podręczniki historii? I to o II wojnie światowej?” – pyta na X szef Nowej Nadziei Sławomir Mentzen.

„Zgodzili się, by Niemcy układały nam podręcznik. Ja pójdę klasyką i powiem odważnie; „Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz. Ni dzieci nam germanił”. Idąc dalej klasykiem: „Nie będą Niemcy ani Żydzi uczyć nas historii”” – pisze na Facebooka Konrad Berkowicz z Konfederacji.

Prawicowiec kontynuuje temat w kolejnym wątku:

„Według Barbary Nowackiej to źle, że poprzednie podręczniki do historii pisali historycy, uwaga z… INSTYTUTU PAMIĘCI NARODOWEJ. Dlatego, aby poprawić jakość nauczania, nowe podręczniki będą pisać nam… Niemcy. Ta kobieta to najgorsze co spotkało polską oświatę. To zło wcielone, tęczowa komunistka z czarnym podniebieniem, która opanowała polską edukację i zaraża ją swoją ideologią. Trzeba ją jak najszybciej odsunąć od władzy nad oświatą” – stwierdza polityk.

Wolnościowe rozwiązanie

Tego problemu, jak i wielu innych, nie byłoby, gdybyśmy wprowadzili w edukacji wolnościowe rozwiązania. W systemie sprywatyzowanego szkolnictwa to szkoły wybierałyby książki, z których uczą dzieci. Jeśli natomiast rodzicom nie podobałoby się to, co wtłacza się do głów ich pociechom, to zabieraliby dzieci (a wraz z nimi pieniądze) i przenosili do szkoły z odpowiadającymi im programem.

Żyjemy niestety w systemie, w którym wszystko planuje się z góry i mamy właśnie takie głupie problemy. Rząd nie powinien rekomendować tego podręcznika, ani żadnego innego, tylko zająć się strategicznymi zadaniami państwa.

http://nczas.info/2024/08/27/polsko-niemiecki-podrecznik-do-historii-berkowicz-nie-bedzie-niemiec-plul-nam-w-twarz-ni-dzieci-nam-germanil/

#FOLKSDOJCZE #edukacja #podreczniki #lewactwo

20

Rozwiązujemy kolejny ważny problem w Polsce. A poza tym dzieci są wspólne. Nowa jakość w polityce

#edukacja #polityka

20